Dodaj do ulubionych

Za miliony dolarów

IP: *.proxy.aol.com 03.08.03, 18:47
Zajawisko rzadkie, z obliczen wynika, ze istnieje jeden
donosiciel wsrod milionow uczciwych ludzi! Nagroda szczescia mu
nie da, sumienie tez, dla takich nie ma miejsc bezpiecznych na
swiecie, znajda go , jak kiedys faszystow hitlerowskich w
Hameryce.
Obserwuj wątek
    • Gość: amerykanin Obrzydliwe ale "sluszne"... IP: *.gc.perm.onthenet.net 04.08.03, 05:00
      Jezeli zgodnie z zasada "cel uswieca srodki" wszystko jest
      dopuszczalne bo sluzy mniejszemu zlu - kiedy to zlo robi sie
      wieksze niz to czemu ma zapobiec...?
      Czy gdy:
      Uzywa sie bomb odlamkowych
      Zamyka i trzyma w ciemnicach bez sadu
      Torturuje sie
      Klamie
      Manipuluje
      itd.
      Czy potega i bogadztwo do czegos zobowiazuja i czy od
      lidera wolnego swiata mozna wymagac etycznego i moralnego
      postepowania /nawet w czasie wojny/, ktorego nie oczekujemy od
      bliskowschodniego satrapy...
      I w koncu w imie jakich wartosci walcza ci biedni chlopcy skoro
      wszystkie depcze sie po drodze w imie dobra.
      Czy naprawde by pokonac maly biedny narodzik swiatowe
      supermocarstwo musi klamac w obronie prawdy...
      Czy dzieki swoim wplywom i rozumnej polityce pomocy USA nie
      powinno miec na swiecie wystarczajacych wplywow by zmieniac
      rezimy na "cywilizowane" bez setek bomb i setek tysiecy marines.
      Pewnie by wystarczylo duzo mniej niz ta cala wojenka kosztuje.
      I nawet na pomocy mozna zarobic /chociaz nie tyle co na
      wa.lizkowych bomkach atomowych, ktore beda kosztowac USA
      wielokrotnie wiecej niz program, ktory by mogl zapobiec ich
      uzyciu.../
      • Gość: warmi Re: Obrzydliwe ale IP: *.chi1.dsl.speakeasy.net 04.08.03, 06:59
        "Czy dzieki swoim wplywom i rozumnej polityce pomocy USA nie
        powinno miec na swiecie wystarczajacych wplywow by zmieniac
        rezimy na "cywilizowane" bez setek bomb i setek tysiecy marines.
        "

        Oh jaki ty madry jestes...

        Wychodzisz z blednego zalozenia ze zlo jest zawsze wynikiem
        glupoty/nieporozumienia i gdyby ludzie sie zebrali i pogadali
        wszystko udaloby sie sie zalatwic bez "setek bomb i setek
        tysiecy marines" - dokladnie podejscie ktore ulatwia zycie
        osobnikom jak Stalin czy Hitler.



        • Gość: amerykanin Re: Obrzydliwe ale IP: *.gc.perm.onthenet.net 05.08.03, 00:47
          Dziekuje za komplement /nawet zabarwiony sarkazmem.../

          Tak wlasnie uwazam i bynajmniej nie mysle, ze to naiwnosc ale
          znacznie lepsza i dalekowzroczna strategia polityczna.
          Miedzy gadaniem a "porzadkowaniem" swiata przy pomocy bomb
          odlamkowych jest cale morze mozliwosci...
          I jezeli ta wojenka kosztowac bedzie powiecmy 200 miliardow
          dollarow /prawda, ze duzo/ to mysle, ze zanim wypisano czek
          mozna bylo wydac te forse na inne srodki "perswazji" niz
          przypierdalanie maczuga...
          Co do Hitlerow etc. to wojna byla jedynym wyjscie bo nic nie
          zrobilo sie wczesniej.
          I tak tez w wypadku Sadama obecna wojna jest dowodem na slabosc
          amerykanskiej dyplomacj i zachodu, ktory dopuscil do niej.
          /miedzy innymi hodujac Sadamka, ktory mial byc przeciwwaga
          dla "obcych kulturowo" Ajatollachow.../


          Gość portalu: warmi napisał(a):

          > "Czy dzieki swoim wplywom i rozumnej polityce pomocy USA nie
          > powinno miec na swiecie wystarczajacych wplywow by zmieniac
          > rezimy na "cywilizowane" bez setek bomb i setek tysiecy
          marines.
          > "
          >
          > Oh jaki ty madry jestes...
          >
          > Wychodzisz z blednego zalozenia ze zlo jest zawsze wynikiem
          > glupoty/nieporozumienia i gdyby ludzie sie zebrali i pogadali
          > wszystko udaloby sie sie zalatwic bez "setek bomb i setek
          > tysiecy marines" - dokladnie podejscie ktore ulatwia zycie
          > osobnikom jak Stalin czy Hitler.
          >
          >
          >
      • galaxy2099 Re: Obrzydliwe ale 'sluszne'... 05.08.03, 07:12
        To wszystko co mowisz jest takie piekne. Nadajesz sie na kaznodzieje.
        Widzisz cale twoje nieszczescie polega na tym, ze polityka to nie ambona
        koscielna.
        Ba, powiem wiecej. W czasach gdy ambona koscielna stanowila o polityce w
        Europie, to Europa pelna byla terroru i strachu. A dzisiaj gdziekolwiek na
        swiecie kaznodzieje lub mullowie bawia sie w politykow to tez jest terror i
        krew.
        Wiec widzisz twoje nieszczescie jest moim szczesciem bo ja nie chce polityki na
        ambonach.



        Gość portalu: amerykanin napisał(a):

        > Jezeli zgodnie z zasada "cel uswieca srodki" wszystko jest
        > dopuszczalne bo sluzy mniejszemu zlu - kiedy to zlo robi sie
        > wieksze niz to czemu ma zapobiec...?
        > Czy gdy:
        > Uzywa sie bomb odlamkowych
        > Zamyka i trzyma w ciemnicach bez sadu
        > Torturuje sie
        > Klamie
        > Manipuluje
        > itd.
        > Czy potega i bogadztwo do czegos zobowiazuja i czy od
        > lidera wolnego swiata mozna wymagac etycznego i moralnego
        > postepowania /nawet w czasie wojny/, ktorego nie oczekujemy od
        > bliskowschodniego satrapy...
        > I w koncu w imie jakich wartosci walcza ci biedni chlopcy skoro
        > wszystkie depcze sie po drodze w imie dobra.
        > Czy naprawde by pokonac maly biedny narodzik swiatowe
        > supermocarstwo musi klamac w obronie prawdy...
        > Czy dzieki swoim wplywom i rozumnej polityce pomocy USA nie
        > powinno miec na swiecie wystarczajacych wplywow by zmieniac
        > rezimy na "cywilizowane" bez setek bomb i setek tysiecy marines.
        > Pewnie by wystarczylo duzo mniej niz ta cala wojenka kosztuje.
        > I nawet na pomocy mozna zarobic /chociaz nie tyle co na
        > wa.lizkowych bomkach atomowych, ktore beda kosztowac USA
        > wielokrotnie wiecej niz program, ktory by mogl zapobiec ich
        > uzyciu.../
        • Gość: MM Re: Obrzydliwe ale 'sluszne'... IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 05.08.03, 16:30
          galaxy2099 napisał:

          > To wszystko co mowisz jest takie piekne. Nadajesz sie na kaznodzieje.
          > Widzisz cale twoje nieszczescie polega na tym, ze polityka to nie ambona
          > koscielna.
          > Ba, powiem wiecej. W czasach gdy ambona koscielna stanowila o polityce w
          > Europie, to Europa pelna byla terroru i strachu. A dzisiaj gdziekolwiek na
          > swiecie kaznodzieje lub mullowie bawia sie w politykow to tez jest terror i
          > krew.
          > Wiec widzisz twoje nieszczescie jest moim szczesciem bo ja nie chce polityki
          na
          >
          > ambonach.
          >

          Masz racje, Bogdan. Dodac do tego mozna kraje, gdzie przywodcy zostali
          mianowani z "woli Boga". Jak na przyklad u nas - Dubya sam nam to z duma
          oglosil.
          • galaxy2099 Re: Obrzydliwe ale 'sluszne'... 05.08.03, 16:43
            Czepiasz sie tego Busha non-stop.
            Bush jest prezydentem i kiedys nim przestanie byc bo takie sa geguly
            demokratyczne w naszym kraju. A jemu nawet do glowy nie przychodzi aby je
            zmieniac, zamieniajac wybory powszechne na np. monarchie absolutna.
            A USA sa ostatnim krajem na tym swiecie w ktorym taka przemiana bylaby mozliwa.
            I dobrze o tym wiesz, i dlatego tu mieszkasz.


            Gość portalu: MM napisał(a):

            > galaxy2099 napisał:
            >
            > > To wszystko co mowisz jest takie piekne. Nadajesz sie na kaznodzieje.
            > > Widzisz cale twoje nieszczescie polega na tym, ze polityka to nie ambona
            > > koscielna.
            > > Ba, powiem wiecej. W czasach gdy ambona koscielna stanowila o polityce w
            > > Europie, to Europa pelna byla terroru i strachu. A dzisiaj gdziekolwiek na
            >
            > > swiecie kaznodzieje lub mullowie bawia sie w politykow to tez jest terror
            > i
            > > krew.
            > > Wiec widzisz twoje nieszczescie jest moim szczesciem bo ja nie chce polity
            > ki
            > na
            > >
            > > ambonach.
            > >
            >
            > Masz racje, Bogdan. Dodac do tego mozna kraje, gdzie przywodcy zostali
            > mianowani z "woli Boga". Jak na przyklad u nas - Dubya sam nam to z duma
            > oglosil.
            • Gość: amerykanin Re: Obrzydliwe ale 'sluszne'... IP: *.gc.perm.onthenet.net 06.08.03, 00:41
              Co za szczescie, ze jak zwykle nie zgadzam sie z galaxy.
              Niech poczeka to zobaczy jak "demokratycznie" wybrany Bush
              /jak wiemy mial mniej glosow niz Gore.../ zmieni Ameryke.
              Juz ja powoli zmienia.
              Jest najbardziej "nawiedzonym" politykiem z geba pelna frazesow
              i Boga.
              I jeszcze raz: bycie liderem "wolnego swiata" zobowiazuje i
              wymagac nalezy wiecej bo tam /niestety/ decyduja sie w duzej
              mierze losy swiata.
              A cynizm Galaxy to smutny dowod jak mysl polityczna nisko upadla.
              Trudno mi traktowac ogolna niechec do USA jako dowod na sluszna
              polityke Busha...
              Galaxy powie, ze nie wazne czy lubia wazne zeby sie bali...
              i tym podobne krotkowzroczne glupoty.
              • galaxy2099 Re: Obrzydliwe ale 'sluszne'... 06.08.03, 05:27
                Gebe pelna frazesow to ty masz, przyjacielu.
                O zasadach wyboru prezydenta w USA pojecia nie masz bo ogolna liczba glosow nie
                ma przy tym wyborze zadnego znaczenia, licza sie tylko glosy elektorskie.
                No ale skad taki amerykanin jak ty moze o tym wiedziec (jak ja lubie to
                sformulowanie).
                A tak poza tym, co jeszcze ...
                O mnie wiesz wszystko, o swiecie jeszcze wiecej, o polityce jaka powinien
                uprawiac prezydent USA wiesz najwiecej, a nawet na azbescie sie znasz.
                Jakis czarodziej jestes, czy cos !?!
                Jak to dobrze, ze ja zyje sobie w spokoju w tej zmienianej na gorsze Ameryce i
                z tego typu paplania moge sie co najwyzej zdrowo posmiac.


                Gość portalu: amerykanin napisał(a):

                > Co za szczescie, ze jak zwykle nie zgadzam sie z galaxy.
                > Niech poczeka to zobaczy jak "demokratycznie" wybrany Bush
                > /jak wiemy mial mniej glosow niz Gore.../ zmieni Ameryke.
                > Juz ja powoli zmienia.
                > Jest najbardziej "nawiedzonym" politykiem z geba pelna frazesow
                > i Boga.
                > I jeszcze raz: bycie liderem "wolnego swiata" zobowiazuje i
                > wymagac nalezy wiecej bo tam /niestety/ decyduja sie w duzej
                > mierze losy swiata.
                > A cynizm Galaxy to smutny dowod jak mysl polityczna nisko upadla.
                > Trudno mi traktowac ogolna niechec do USA jako dowod na sluszna
                > polityke Busha...
                > Galaxy powie, ze nie wazne czy lubia wazne zeby sie bali...
                > i tym podobne krotkowzroczne glupoty.
                • Gość: amerykanin Re: Obrzydliwe ale 'sluszne'... IP: *.gc.perm.onthenet.net 07.08.03, 02:08
                  Jak zwykle wszystko ci sie poplatalo.
                  O azbescie to pisal kto inny, kto rowniez jak ja nie zgadza sie z twoim
                  "basebolowym swiatopogladem" i nie dziwie sie, ze inni wyobrazaja sobie ciebie
                  jako grubociosanego dresiarza pracujacego przy azbescie - to poprostu bije z
                  twoich pogladow.
                  Elektora na Florydzie dostal Bush mimo, ze mial mniej glosow a zadecydowaly
                  "techniczne manipulacje" prawicowego /Reagan/ sadu najwyzszego.
                  Demokracja jak juz przestaniesz sie "zdrowo smiac" i zaczniesz myslec...
                  to nie jest wszystko rozgrzeszajace, uniwersalne panaceum /zajrzyj do
                  slownika.../ na wszystkie dolegliwosci spoleczne.
                  Demokratycznie do reichstagu wszedl Hitler.
                  A teraz to sie mozesz smiac az pekniesz /tylko nie zapomnij sobie wczesniej
                  kupic flaszki... to jeszcze bardziej upraszcza swiat/


                  galaxy2099 napisał:

                  > Gebe pelna frazesow to ty masz, przyjacielu.
                  > O zasadach wyboru prezydenta w USA pojecia nie masz bo ogolna liczba glosow
                  nie
                  >
                  > ma przy tym wyborze zadnego znaczenia, licza sie tylko glosy elektorskie.
                  > No ale skad taki amerykanin jak ty moze o tym wiedziec (jak ja lubie to
                  > sformulowanie).
                  > A tak poza tym, co jeszcze ...
                  > O mnie wiesz wszystko, o swiecie jeszcze wiecej, o polityce jaka powinien
                  > uprawiac prezydent USA wiesz najwiecej, a nawet na azbescie sie znasz.
                  > Jakis czarodziej jestes, czy cos !?!
                  > Jak to dobrze, ze ja zyje sobie w spokoju w tej zmienianej na gorsze Ameryce
                  i
                  > z tego typu paplania moge sie co najwyzej zdrowo posmiac.
                  >
                  >
                  > Gość portalu: amerykanin napisał(a):
                  >
                  > > Co za szczescie, ze jak zwykle nie zgadzam sie z galaxy.
                  > > Niech poczeka to zobaczy jak "demokratycznie" wybrany Bush
                  > > /jak wiemy mial mniej glosow niz Gore.../ zmieni Ameryke.
                  > > Juz ja powoli zmienia.
                  > > Jest najbardziej "nawiedzonym" politykiem z geba pelna frazesow
                  > > i Boga.
                  > > I jeszcze raz: bycie liderem "wolnego swiata" zobowiazuje i
                  > > wymagac nalezy wiecej bo tam /niestety/ decyduja sie w duzej
                  > > mierze losy swiata.
                  > > A cynizm Galaxy to smutny dowod jak mysl polityczna nisko upadla.
                  > > Trudno mi traktowac ogolna niechec do USA jako dowod na sluszna
                  > > polityke Busha...
                  > > Galaxy powie, ze nie wazne czy lubia wazne zeby sie bali...
                  > > i tym podobne krotkowzroczne glupoty.
                  • galaxy2099 Re: Obrzydliwe ale 'sluszne'... 07.08.03, 15:16
                    O azbescie to piszecie wy wszyscy "po tamtej stronie".
                    To jest jedna z waszych cech rozpoznawczych. Jak taki pisze o jakims
                    dyskutancie z azbestowymi epitetami to w ciemno mozna zakladac jaki zestaw
                    pogladow reprezentuje. I na 90% przypadkow to sie potwierdza.
                    A co do Florydy. Sa jasne przepisy mowiace kiedy glos wyborczy jest wazny. A
                    tak poza tym, jesli ktos nie potrafi postawic krzyzyka we wlasciwym miejscu na
                    kartce wyborczej, to lepiej niech nie decyduje o wyborze najpotezniejszego
                    czlowieka na swiecie.
                    I jeszcze jedna sprawa, jesli zamierzasz kwestionowac decyzje niezawislego sadu
                    w demokratycznym panstwie to ja z toba nie mam o czym duskutowac.
                    Bo niezawisle sadownictwo to opoka demokracji. Jesli ktos kwestionuje ta opoke
                    to znaczy, ze kwestionuje demokracje jako taka.
                    Wiec wyglada na to, ze nie mamy o czym mowic.


                    Gość portalu: amerykanin napisał(a):

                    > Jak zwykle wszystko ci sie poplatalo.
                    > O azbescie to pisal kto inny, kto rowniez jak ja nie zgadza sie z twoim
                    > "basebolowym swiatopogladem" i nie dziwie sie, ze inni wyobrazaja sobie
                    ciebie
                    > jako grubociosanego dresiarza pracujacego przy azbescie - to poprostu bije z
                    > twoich pogladow.
                    > Elektora na Florydzie dostal Bush mimo, ze mial mniej glosow a zadecydowaly
                    > "techniczne manipulacje" prawicowego /Reagan/ sadu najwyzszego.
                    > Demokracja jak juz przestaniesz sie "zdrowo smiac" i zaczniesz myslec...
                    > to nie jest wszystko rozgrzeszajace, uniwersalne panaceum /zajrzyj do
                    > slownika.../ na wszystkie dolegliwosci spoleczne.
                    > Demokratycznie do reichstagu wszedl Hitler.
                    > A teraz to sie mozesz smiac az pekniesz /tylko nie zapomnij sobie wczesniej
                    > kupic flaszki... to jeszcze bardziej upraszcza swiat/
                    >
                    >
                    > galaxy2099 napisał:
                    >
                    > > Gebe pelna frazesow to ty masz, przyjacielu.
                    > > O zasadach wyboru prezydenta w USA pojecia nie masz bo ogolna liczba gloso
                    > w
                    > nie
                    > >
                    > > ma przy tym wyborze zadnego znaczenia, licza sie tylko glosy elektorskie.
                    > > No ale skad taki amerykanin jak ty moze o tym wiedziec (jak ja lubie to
                    > > sformulowanie).
                    > > A tak poza tym, co jeszcze ...
                    > > O mnie wiesz wszystko, o swiecie jeszcze wiecej, o polityce jaka powinien
                    > > uprawiac prezydent USA wiesz najwiecej, a nawet na azbescie sie znasz.
                    > > Jakis czarodziej jestes, czy cos !?!
                    > > Jak to dobrze, ze ja zyje sobie w spokoju w tej zmienianej na gorsze Amery
                    > ce
                    > i
                    > > z tego typu paplania moge sie co najwyzej zdrowo posmiac.
                    > >
                    > >
                    > > Gość portalu: amerykanin napisał(a):
                    > >
                    > > > Co za szczescie, ze jak zwykle nie zgadzam sie z galaxy.
                    > > > Niech poczeka to zobaczy jak "demokratycznie" wybrany Bush
                    > > > /jak wiemy mial mniej glosow niz Gore.../ zmieni Ameryke.
                    > > > Juz ja powoli zmienia.
                    > > > Jest najbardziej "nawiedzonym" politykiem z geba pelna frazesow
                    > > > i Boga.
                    > > > I jeszcze raz: bycie liderem "wolnego swiata" zobowiazuje i
                    > > > wymagac nalezy wiecej bo tam /niestety/ decyduja sie w duzej
                    > > > mierze losy swiata.
                    > > > A cynizm Galaxy to smutny dowod jak mysl polityczna nisko upadla.
                    > > > Trudno mi traktowac ogolna niechec do USA jako dowod na sluszna
                    > > > polityke Busha...
                    > > > Galaxy powie, ze nie wazne czy lubia wazne zeby sie bali...
                    > > > i tym podobne krotkowzroczne glupoty.
                    • Gość: amerykanin Re: Obrzydliwe ale 'sluszne'... IP: *.gc.perm.onthenet.net 08.08.03, 02:58
                      Oczywiscie, ze nie moge ci pozwolic zeby twoj email byl
                      ostatni...
                      sadzac po tobie to bedziesz uwazal, ze "wygrales" bo miales
                      "ostatnie slowo"
                      Krzyzykow nie stawiano obesrancu jak sie sam nazwales ale uzywano maszyny...
                      I bardzo sie ciesze, ze z powodu mojej opinni o "niezaleznym" sadzie nie
                      bedziesz juz ze mna rozmawial.
                      Po ktorej ty wlasciwie "stronie" jestes, piszac o "NAS" bedacych po tamtej
                      stronie...?



                      alaxy2099 napisał:

                      > O azbescie to piszecie wy wszyscy "po tamtej stronie".
                      > To jest jedna z waszych cech rozpoznawczych. Jak taki pisze o jakims
                      > dyskutancie z azbestowymi epitetami to w ciemno mozna zakladac jaki zestaw
                      > pogladow reprezentuje. I na 90% przypadkow to sie potwierdza.
                      > A co do Florydy. Sa jasne przepisy mowiace kiedy glos wyborczy jest wazny. A
                      > tak poza tym, jesli ktos nie potrafi postawic krzyzyka we wlasciwym miejscu
                      na
                      > kartce wyborczej, to lepiej niech nie decyduje o wyborze najpotezniejszego
                      > czlowieka na swiecie.
                      > I jeszcze jedna sprawa, jesli zamierzasz kwestionowac decyzje niezawislego
                      sadu
                      >
                      > w demokratycznym panstwie to ja z toba nie mam o czym duskutowac.
                      > Bo niezawisle sadownictwo to opoka demokracji. Jesli ktos kwestionuje ta
                      opoke
                      > to znaczy, ze kwestionuje demokracje jako taka.
                      > Wiec wyglada na to, ze nie mamy o czym mowic.
                      >
                      >
                      > Gość portalu: amerykanin napisał(a):
                      >
                      > > Jak zwykle wszystko ci sie poplatalo.
                      > > O azbescie to pisal kto inny, kto rowniez jak ja nie zgadza sie z twoim
                      > > "basebolowym swiatopogladem" i nie dziwie sie, ze inni wyobrazaja sobie
                      > ciebie
                      > > jako grubociosanego dresiarza pracujacego przy azbescie - to poprostu bije
                      > z
                      > > twoich pogladow.
                      > > Elektora na Florydzie dostal Bush mimo, ze mial mniej glosow a zadecydowal
                      > y
                      > > "techniczne manipulacje" prawicowego /Reagan/ sadu najwyzszego.
                      > > Demokracja jak juz przestaniesz sie "zdrowo smiac" i zaczniesz myslec...
                      > > to nie jest wszystko rozgrzeszajace, uniwersalne panaceum /zajrzyj do
                      > > slownika.../ na wszystkie dolegliwosci spoleczne.
                      > > Demokratycznie do reichstagu wszedl Hitler.
                      > > A teraz to sie mozesz smiac az pekniesz /tylko nie zapomnij sobie wczesnie
                      > j
                      > > kupic flaszki... to jeszcze bardziej upraszcza swiat/
                      > >
                      > >
                      > > galaxy2099 napisał:
                      > >
                      > > > Gebe pelna frazesow to ty masz, przyjacielu.
                      > > > O zasadach wyboru prezydenta w USA pojecia nie masz bo ogolna liczba
                      > gloso
                      > > w
                      > > nie
                      > > >
                      > > > ma przy tym wyborze zadnego znaczenia, licza sie tylko glosy elektors
                      > kie.
                      > > > No ale skad taki amerykanin jak ty moze o tym wiedziec (jak ja lubie
                      > to
                      > > > sformulowanie).
                      > > > A tak poza tym, co jeszcze ...
                      > > > O mnie wiesz wszystko, o swiecie jeszcze wiecej, o polityce jaka powi
                      > nien
                      > > > uprawiac prezydent USA wiesz najwiecej, a nawet na azbescie sie znasz
                      > .
                      > > > Jakis czarodziej jestes, czy cos !?!
                      > > > Jak to dobrze, ze ja zyje sobie w spokoju w tej zmienianej na gorsze
                      > Amery
                      > > ce
                      > > i
                      > > > z tego typu paplania moge sie co najwyzej zdrowo posmiac.
                      > > >
                      > > >
                      > > > Gość portalu: amerykanin napisał(a):
                      > > >
                      > > > > Co za szczescie, ze jak zwykle nie zgadzam sie z galaxy.
                      > > > > Niech poczeka to zobaczy jak "demokratycznie" wybrany Bush
                      > > > > /jak wiemy mial mniej glosow niz Gore.../ zmieni Ameryke.
                      > > > > Juz ja powoli zmienia.
                      > > > > Jest najbardziej "nawiedzonym" politykiem z geba pelna frazesow
                      > > > > i Boga.
                      > > > > I jeszcze raz: bycie liderem "wolnego swiata" zobowiazuje i
                      > > > > wymagac nalezy wiecej bo tam /niestety/ decyduja sie w duzej
                      > > > > mierze losy swiata.
                      > > > > A cynizm Galaxy to smutny dowod jak mysl polityczna nisko upadla
                      > .
                      > > > > Trudno mi traktowac ogolna niechec do USA jako dowod na sluszna
                      > > > > polityke Busha...
                      > > > > Galaxy powie, ze nie wazne czy lubia wazne zeby sie bali...
                      > > > > i tym podobne krotkowzroczne glupoty.
                      • galaxy2099 Re: Obrzydliwe ale 'sluszne'... 08.08.03, 14:16
                        Po ktorej stronie jestem !
                        Na pewno nie po twojej.
                        Wiec jesli "oczywiscie" nie mozesz mi pozwolic na ostatnie slowo to dopisz
                        jeszcze jakis bzdet i zakonczymy ta jalowa bazgranine.
                        Ja nie mam takich problemow jak ci sie wydaje i pozwole ci zakonczyc "na twoim".


                        Gość portalu: amerykanin napisał(a):

                        > Oczywiscie, ze nie moge ci pozwolic zeby twoj email byl
                        > ostatni...
                        > sadzac po tobie to bedziesz uwazal, ze "wygrales" bo miales
                        > "ostatnie slowo"
                        > Krzyzykow nie stawiano obesrancu jak sie sam nazwales ale uzywano maszyny...
                        > I bardzo sie ciesze, ze z powodu mojej opinni o "niezaleznym" sadzie nie
                        > bedziesz juz ze mna rozmawial.
                        > Po ktorej ty wlasciwie "stronie" jestes, piszac o "NAS" bedacych po tamtej
                        > stronie...?
                        >
                        >
                        >
                        > alaxy2099 napisał:
                        >
                        > > O azbescie to piszecie wy wszyscy "po tamtej stronie".
                        > > To jest jedna z waszych cech rozpoznawczych. Jak taki pisze o jakims
                        > > dyskutancie z azbestowymi epitetami to w ciemno mozna zakladac jaki zestaw
                        >
                        > > pogladow reprezentuje. I na 90% przypadkow to sie potwierdza.
                        > > A co do Florydy. Sa jasne przepisy mowiace kiedy glos wyborczy jest wazny.
                        > A
                        > > tak poza tym, jesli ktos nie potrafi postawic krzyzyka we wlasciwym miejsc
                        > u
                        > na
                        > > kartce wyborczej, to lepiej niech nie decyduje o wyborze najpotezniejszego
                        >
                        > > czlowieka na swiecie.
                        > > I jeszcze jedna sprawa, jesli zamierzasz kwestionowac decyzje niezawislego
                        >
                        > sadu
                        > >
                        > > w demokratycznym panstwie to ja z toba nie mam o czym duskutowac.
                        > > Bo niezawisle sadownictwo to opoka demokracji. Jesli ktos kwestionuje ta
                        > opoke
                        > > to znaczy, ze kwestionuje demokracje jako taka.
                        > > Wiec wyglada na to, ze nie mamy o czym mowic.
                        > >
                        > >
                        > > Gość portalu: amerykanin napisał(a):
                        > >
                        > > > Jak zwykle wszystko ci sie poplatalo.
                        > > > O azbescie to pisal kto inny, kto rowniez jak ja nie zgadza sie z two
                        > im
                        > > > "basebolowym swiatopogladem" i nie dziwie sie, ze inni wyobrazaja sob
                        > ie
                        > > ciebie
                        > > > jako grubociosanego dresiarza pracujacego przy azbescie - to poprostu
                        > bije
                        > > z
                        > > > twoich pogladow.
                        > > > Elektora na Florydzie dostal Bush mimo, ze mial mniej glosow a zadecy
                        > dowal
                        > > y
                        > > > "techniczne manipulacje" prawicowego /Reagan/ sadu najwyzszego.
                        > > > Demokracja jak juz przestaniesz sie "zdrowo smiac" i zaczniesz myslec
                        > ...
                        > > > to nie jest wszystko rozgrzeszajace, uniwersalne panaceum /zajrzyj do
                        >
                        > > > slownika.../ na wszystkie dolegliwosci spoleczne.
                        > > > Demokratycznie do reichstagu wszedl Hitler.
                        > > > A teraz to sie mozesz smiac az pekniesz /tylko nie zapomnij sobie wcz
                        > esnie
                        > > j
                        > > > kupic flaszki... to jeszcze bardziej upraszcza swiat/
                        > > >
                        > > >
                        > > > galaxy2099 napisał:
                        > > >
                        > > > > Gebe pelna frazesow to ty masz, przyjacielu.
                        > > > > O zasadach wyboru prezydenta w USA pojecia nie masz bo ogolna li
                        > czba
                        > > gloso
                        > > > w
                        > > > nie
                        > > > >
                        > > > > ma przy tym wyborze zadnego znaczenia, licza sie tylko glosy ele
                        > ktors
                        > > kie.
                        > > > > No ale skad taki amerykanin jak ty moze o tym wiedziec (jak ja l
                        > ubie
                        > > to
                        > > > > sformulowanie).
                        > > > > A tak poza tym, co jeszcze ...
                        > > > > O mnie wiesz wszystko, o swiecie jeszcze wiecej, o polityce jaka
                        > powi
                        > > nien
                        > > > > uprawiac prezydent USA wiesz najwiecej, a nawet na azbescie sie
                        > znasz
                        > > .
                        > > > > Jakis czarodziej jestes, czy cos !?!
                        > > > > Jak to dobrze, ze ja zyje sobie w spokoju w tej zmienianej na go
                        > rsze
                        > > Amery
                        > > > ce
                        > > > i
                        > > > > z tego typu paplania moge sie co najwyzej zdrowo posmiac.
                        > > > >
                        > > > >
                        > > > > Gość portalu: amerykanin napisał(a):
                        > > > >
                        > > > > > Co za szczescie, ze jak zwykle nie zgadzam sie z galaxy.
                        > > > > > Niech poczeka to zobaczy jak "demokratycznie" wybrany Bush
                        > > > > > /jak wiemy mial mniej glosow niz Gore.../ zmieni Ameryke.
                        > > > > > Juz ja powoli zmienia.
                        > > > > > Jest najbardziej "nawiedzonym" politykiem z geba pelna fraz
                        > esow
                        > > > > > i Boga.
                        > > > > > I jeszcze raz: bycie liderem "wolnego swiata" zobowiazuje i
                        >
                        > > > > > wymagac nalezy wiecej bo tam /niestety/ decyduja sie w duze
                        > j
                        > > > > > mierze losy swiata.
                        > > > > > A cynizm Galaxy to smutny dowod jak mysl polityczna nisko u
                        > padla
                        > > .
                        > > > > > Trudno mi traktowac ogolna niechec do USA jako dowod na slu
                        > szna
                        > > > > > polityke Busha...
                        > > > > > Galaxy powie, ze nie wazne czy lubia wazne zeby sie bali...
                        > > > > > i tym podobne krotkowzroczne glupoty.
                        • Gość: amerykanin Re: Obrzydliwe ale 'sluszne'... IP: *.149.220.203.acc01-poun-gra.comindico.com.au 09.08.03, 06:28
                          Wygrales obesrancu


                          • Gość: J.K. Amerykanin.?- O swieta naiwnosci...!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.08.03, 10:15
                            tysiace razy dyskutowano tu "w Twoim stylu" na tym forum, przed pol rokiem.
                            wtedy moglbys sie wykazac...
                            dzisiaj to juz musztarda po obiedzie...
                            a jakiez to srodki maja demokratyczne panstwa na dyktatorow, z natury rzeczy
                            cynicznych klamcow i owszustow?
                            (zeby nie byc posadzany o naiwnosc: w polityce klamia wszyscy, nawet Bush...
                            ale tylko dyktatorzy klamia BEZGRANICZNIE, gdyz nie sciga ich prawo,
                            ani wolna prasa...).
                            Z bandytami mozna wygrac najczesciej tylko po bandycku.
                            tak to juz na tym swiecie jest....


                            A ze Irak ,to male pivko i pionek w tej grze... to inna sprawa...
                            Ameryka jest WIELKIM MOCARSTWEM i ma swiatowe interesy.
                            niedlugo bedzie musiala wycofac bazy z Arabii Saud.
                            "Napatoczyl" sie IRAK, poprzez glupote saddama, ktory sie podlozyl...

                            Poniatno?




    • maniekxxx Re: Za miliony dolarów 04.08.03, 05:22
      ja przyznaje sie za darmo bez miliona dolcow ze
      jestem donosicielem-donosze na zydow na tym forum!
    • Gość: nomi Jankesi nie mają moralności! IP: *.elblag.sdi.tpnet.pl 04.08.03, 10:14
      USA to imperium zła i niemoralności!
      • dzidzia14 Re: Jankesi nie mają moralności! 05.08.03, 07:21
        Gość portalu: nomi napisał(a):

        > USA to imperium zła i niemoralności!

        Chce jeszcze w tym roku pomoc Rodakom z Szikago.
        Bede prac i gotowac w piwnicznej norze na jackowie naszym
        azbesciarzom. Mam 19 lat, drobna brunetka.
        Ile na godzine?
    • Gość: JGA Re: To nic nowego? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.08.03, 04:52
      Podnoszac platne donosicielstwo i polowanie na przywodcow
      obalonych rezimow do rangi oficjalnej polityki USA zrownalo sie
      z takimi totalitarnymi rezimami jak miedzy innymi hitlerowskie
      niemcy i stalinowska rosja sowiecka. Nie mniej, nie wiecej. Ten
      fakt jakos uszedl uwagi pana Ungera.
      • Gość: gostek Re: To nic nowego? IP: *.int.elnet.pl / 172.20.0.* 08.08.03, 13:48
        Przecież napisał, że to nic nowego.
        Według tego artykułu Amerykanie mogą nawet przeprowadzać
        czystki etniczne w Iraku, to też nic nowego. Może czystki
        etniczne nie są do końca w porządku, ale inni też tak
        robili, więc niech będzie, wojna to wojna. :-/
        Nie lubię opinii z Gazety ale i tak je czytam, muszę w
        tym skończyć.
    • puls Re: Za miliony dolarów Wolales Sadama i Osame ? 05.08.03, 07:19
      Gość portalu: Zez napisał(a):

      > Zajawisko rzadkie, z obliczen wynika, ze istnieje jeden
      > donosiciel wsrod milionow uczciwych ludzi! Nagroda szczescia mu
      > nie da, sumienie tez, dla takich nie ma miejsc bezpiecznych na
      > swiecie, znajda go , jak kiedys faszystow hitlerowskich w
      > Hameryce.

      Zal ci tych arabskich mordercow , cierpisz ?
      • Gość: acha Re: Za miliony dolarów Wolales Sadama i Osame ? IP: *.home.cgocable.net 07.08.03, 02:21
        Acha
    • Gość: www.irak.pl 2 gangi - rządu USA i Husseina współpracowały latami IP: *.tele2.pl 11.08.03, 16:49
      www.irak.pl
      Polowania Amerykanów na ludzi w gangsterskich rajdach, by
      uniknąć procesu za współudział w sponsorowaniu Husseina...

      Propagandowe bzdury o "tchórzliwych terrorystach, niedobitkach
      Saddama" wymagajš weryfikacji. Amerykanie wciąż nazywają
      powstańców "siepaczami" Saddama lub "zbrodniczymi elementami"
      (jak onegdaj Goebbels powstańców AK). Ale w rzeczywistości
      obserwujemy rozwój zorganizowanego ruchu oporu, który
      bynajmniej nie składa się tylko z byłych członków partii Baas
      czy saddamowych fedainów.

      �mierć synów Saddama poprawi atmosferę w Iraku - ogłšsza
      Szmajdziński i zapowiada budowę "nowego reżimu" w Iraku.

      Gdy trzej dorośli byli już zabici, 14-letni chłopczyk, Mustafa,
      wnuczek Husseina - który wcze�niej bronił się przez 4 godziny
      sam podjął bohatersko walkę przeciw zmasowanemu atakowi 101.
      dywizji powietrzno-desantowej wspieranej przez śmigłowce
      bojowe, które ostrzelały budynek ponad 20 rakietami, prawie
      całkowicie niszcząc willę. Uzbrojony po zęby siepacz "delty"
      zamordował w końcu dziecko, bo nie umiał pochwycić żywego.
      Gdy marines dotarli do łazienki w willi, jeden z synów Husseina
      jeszcze żył. Ale siepacz Delty zamiast doprowadzić na proces,
      wbił mu ostatnia kulę w głowę.

      Śmierć synów Saddama Husajna nie stanowi zasadniczego zwrotu w
      sytuacji w Iraku; a jeśli już - to na pewno nie po myśli reżimu
      amerykańskiego czy polskiego. Nie przerwie ataków na wojska
      okupanta: tylko mała część partyzantki to dawni członkowie
      partii Baas; a nawet oni walczą wyłącznie o swe własne
      interesy, a nie o przywrócenie do władzy Husajna. Reżim
      okupanta US jest tu jeszcze bardziej znienawidzony od dawnego
      reżimu: poza tym wielu Irakijczyków wie o wyniesieniu do władzy
      w coup d'etat przez CIA i wieloletnim wsparciu rządu USA dla
      dyktatora, a także o wpólnie stłumionym przez Husseina i Busha
      Sr. powstaniu szyickim 1991r.

      Opór przeciwko wojskom koalicji pochodzi z wielu źródeł -
      religijnych szyitów, sunnitów, komunistów; nie wiadomo ponadto,
      czy synowie Husajna byli w stanie na większą skalę koordynować
      działania i organizować opór. To znaczenie tylko chwilowe,
      głównie propagandowe, mające na celu podnieść bardzo już niskie
      morale armii amerykańskiej, która w Iraku jest obiektem średnio
      12 ataków guerilli dziennie.

      2 gangi - rząd USA i gang Husseinów - wiele lat współpracujące
      ze sobą, (a rząd USA mimo tej samy wiedzy o reżimie w Iraku, co
      obecnie) w sposób gangsterski wyrównały porachunki. Irakijczycy
      chcieli powołać Trybunał, ale wtedy trzeba by było również
      sądzić wieloletnich sponsorów Husseina z Białego Domu, dlatego
      Amerykanie szybko sięgneli po prawo buszu. Międzynarodowy
      Trybunał istnieje, lecz USA go nie respektują (identycznie jak
      nie respektował Hussein :) Oba gangi niczym się niemal nie
      różnią, tyle że rząd USA posiada broń masowego rażenia i na
      całym świecie robi z niej użytek, natomiast reżim Husseina jej
      nie posiadał.

      "Bloodthirst" polityków USA i Wlk Brytanii oraz większości
      mediów po tym gangsterskim akcie jest odrażająca. Nawet
      Eichmana sądzono, a rodziny ofiar holocaustu nie byłyby
      zadowolone z bomardowania zbrodniarza. Irakijczycy chcieli sami
      przeprowadzic procesy, ale administracja USA stwierdziła, "że
      do tego nie dorośli".
      Robert Fisk: obserwujemy teraz wrzenie w wielu społecznościach -
      u szyitów, którzy zostali pozbawieni złudzeń, którzy nie
      wierzą w to, że zostali wyzwoleni; u tych, którzy są związani z
      Iranem, u sunnitów, którzy czują się zagrożeni przez szyitów,
      dawnych wasali Saddama, którzy stracili pracę, Kurdów, którzy
      są rozczarowani.To dopiero początek prawdziwego oporu i
      wielkiego zagrożenia dla Amerykanów.

      Amerykańscy żołnierze są w irackich miastach nocami atak owani
      przez anonimowych wrogów". Jeden z żołnierzy powiedział mi, że
      zawsze, kiedy schodzi nad rzekę (niedaleko Faludży) czuje się
      jak w Somalii. Jeśli tylko Amerykanie zostaną atakowani, Biały
      Dom zrzuci to na niedobitki Saddama, tak samo jak na niedobitki
      Talibanu zrzuca się winę za brak stabilizacji w Afganistanie.
      Można także oskarżyć Al Kaidę, tak że Ameryka znów będzie
      walczyć ze swoimi starym wrogiem.

      Opór i głęboka wrogość narasta w społecznościach szyickich,
      które zawsze były najbardziej opozycyjne w stosunku do
      Husseina. Obecny ruch oporu składa sie większości z
      przeciwników Husseina, twierdzących iż wspólnie z Pentagonem
      doprowadził on do masowych prześladowań Szyitów (w obliczu
      próżni politycznej Bush senior pozwolił w 1991 Husseinowi
      krwawo z helikopterów stłumić szyickie powstanie ludowe, do
      którego wcześniej namawiał).

      Nowa grupa grozi Amerykanom i współpracującym z nimi
      Irakijczykom2003-07-21 Nieznana dotąd grupa, używająca
      nazwy "Brygady Dżihadu w Iraku", wezwała w poniedziałek
      do "wojny partyzanckiej" przeciwko oddziałom amerykańskim, a
      także zagroziła śmiercią Irakijczykom współpracującym z
      wojskami okupacyjnymi.
      "Brygady irackiego oporu ponoszą odpowiedzialność za wszelkie
      operacje represyjne i bojowe przeciwko wojskom okupacyjnym" -
      głosi komunikat. "Operacje te zostały zaplanowane i
      przeprowadzone przez formacje Brygad irackiego oporu".
      Dementuje się również pogłoski, że za akcjami tymi kraje się
      były dyktator Saddam Husajn. "Saddam Husajn i jego zwolennicy
      są wrogami, którzy przyczynili się do utraty ojczyzny i
      pogłębili jej rany" - mówi się w komunikacie. Więcej "Operacje
      te nie są sprawą prezydenta dawnego reżimu, jego zwolenników,
      jednostek lub grup ekstremistów islamskich, jak twierdzą media.
      Jest to dzieło grupy młodych Irakijczyków i Arabów, którzy
      wierzą w jedność, wolność i arabskość Iraku".
      www.irak.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka