Dodaj do ulubionych

Upadek dziennikarstwa

21.01.08, 19:19
Reporterzy zwerbowani z ogłoszeń "doświadczenie niekonieczne"
pisza teraz komentarze gospodarcze i generalnie robia zwykłym zjadaczom chleba
wodę z mózgów. Jak jeden mąż podchwycili frazę "subprime mortgage crisis" i
"real estate bubble" i wypisuja pietrowe banialuki w codziennych serwisach
informacyjnych, w wiekszosci dla Associated Press, które nastepnie jak
wyrocznia tłumaczone są na wszystkie jezyki świata.

Nie tak dawno AP poinformował, że w wyniku incydentu w cieśninie Hormuz na
nowojorskiej gieldzie ropa poszła do 98 dolarów. To była wiadomość dnia. Tak
zostało to zapisane w pamieci odbiorców "informacji". A jak było naprawdę?
Ropa podskoczyła do 98 dolarów zanim ktokolwiek o incydencie wiedział, po czym
spadła do 94 dolarów kiedy wszyscy wiedzieli.
Teraz ci sami reporterzy piszą nam, że giełdy spadaja ponieważ inwestorzy nie
maja pewności czy plan Busha majacy zapobiec recesji
będzie skuteczny. Ciekawe czego baliby sie gdyby Bush nie ogłosił żadnego planu.
Innymi słowy pisarczykowie AP nie maja najmniejszego pojecia dlaczego spada i
dlaczego rośnie ale wynagradzani sa od wiersza atrakcyjności
wypisywanych historyjek.
Żaden z pisarczyków nie wyjaśnił szerokiej publiczności na czym polegają
trudnośći gospodarcze gdyz to wymagałoby uświadomienia
ludziom, ze pieniądze to nie banknoty a wartość kredytów.
Kiedy bank nie udziela kredytu lub udziela go na warunkach nie do przyjecia
dla kredytobiorcy to jest to równoznaczne z pustym portfelem w świadomości
indywidualnej osoby.
Obserwuj wątek
    • thannatos Re: Upadek dziennikarstwa 21.01.08, 19:58
      > Kiedy bank nie udziela kredytu lub udziela go na warunkach nie do przyjecia
      > dla kredytobiorcy to jest to równoznaczne z pustym portfelem w świadomości
      > indywidualnej osoby.

      Felusiak, znowu mnie zadziwiles ta glupota. Swiadczy ona jednoznacznie o tym, ze
      nie masz pojecia o dzialaniu BANKU. Nieudzialanie przez bank kredytu oznacza
      pusty portfel tylko i wylacznie u.... wlasciciela banku.

      Wiesz jak dziala BANK? Otoz, moj drogi ekonomisto od siedmiu bolesci, mowiac w
      WIELKIM skrocie, bank bierze pieniadze skladane w nim na procent i pozycza na
      wiekszy procent niz sam placi oszczedzajacym. Bank zarabia na roznicy miedzy
      procentem WYPLACANYM oszczedzajacym (plus koszta operacyjne) a procentem
      WPLACANYM przez kredytobiorcow. To teraz usiac, podrap sie w czochradelko i
      pomysl. Co sie stanie z bankiem, ktory NIE udziela kredytow lub udziela kredyty,
      ktorych nikt nie wezmie?
      • thannatos PeeS 21.01.08, 20:02
        Dopuszczam mysl, ze po prostu nie zrozumialem, co Ty tam nawypisywales i moj
        komentarz jest przedwczesny - czy ktos z czytelnikow zrozumial tekst felusiaka
        inaczej niz ja?

        No i oczywiscie "usiadz" a nie "usiac". Pospiech, pospiech, pospiech... :D
        • felusiak1 Re: PeeS 21.01.08, 20:26
          Felusiak napisał o płynności finansowej a nie o tym jak bank dziala.
          Nie mówimy tu o lokalnej unii kredytowej lecz o gigantach jak Citi, JP Morgan
          czy Merill Lynch albo Deutsche Bank. Owa płynność ogranicza zdolność udzielania
          kredytu i jego atrakcyjność. Innymi słowy aby poprawić plynność banki skracaja
          termin płatności a to oznacza, ze trudno uzyskać długoterminowy kredyt.
          • iamhotep Re: A dlaczego dziennikarzyna w takim 22.01.08, 12:07
            dajmy na to Murdoch Journalu (WSJ) mialby dochodzic faktow i pisac
            cos z sensem?
            Przeciez to nie w jego interesie lezy. Dziennikarzyna wie kto jego
            czek podpisuje.

            Wezmy taka Judy M, dziennikarka pierwszej wody z NYT, ta to dopiero
            wypisywala historie o BMR, Yellow cake .... Jak sie okazalo pod
            dyktando jej "rzadowych zrodel" bo z rzeczywistoscia to one nic
            wspolnego nie mialy.
            Taki Freedman jeden, tez "prawdziwy, powazny" dziennikarz a jak cos
            napisze to tylko felus jest w stanie docenic bo reszta to juz dawno
            boki zrywa czytajac te jego bajdurzenia. No i mozna by tak bez
            konca. Dziennikarze dziela sie na (a)"powazanych" jesli powtazaja
            za "nieznanymi rzadowymi zrodlami" slowo w slowo, bez dociekania
            prawdy i tych (b) "niepowaznych" co to doszukuja sie dziury w calym.

            • felusiak1 Re: A dlaczego dziennikarzyna w takim 22.01.08, 15:00
              Idź na spacer, przewietrz łepetynę i pobrzdąkaj na gitarze.
              Zauważ, że nie zalecam wizyty u psychiatry ani Prozacu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka