Gość: Wuj Ingmar
IP: *.client.attbi.com
21.08.03, 04:51
Arab z bombą w autobusie chce zabić jak najwięcej "syjonistów". Nic go nie obchodzi, czy zabije żołnierza, czy
dziecko. Godne potępienia. I głębokiej pogardy.
Żyd z karabinem patrzy przez celownik. Widzi, do kogo celuje, a i karabin nie strzela sam - trzeba nacisnąć spust.
Jak z moralnego punktu widzenia ocenić takiego Żyda? Mam kłopot, bo na tym Arabie z bombą, zdawałoby się,
skala łajdactwa się kończy. Może dla Żydów potrzeba specjalnej skali.
www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1629189.html