Gość: mkk
IP: 62.233.197.*
22.08.03, 02:20
Słusznie! Polityka burzenia domów, wkraczania z czołgami do
Autonomii i zrywania negocjacji z bezsilnym de facto rządem
Abbasa nie odnosi żadnych skutków. Trzeba spróbować czegoś
nowego. Międzynarodowe wojska w Palestynie to i wilk syty i owca
cała.
Tylko że nieiwle krajów ma ochotę wysyłać "swoich chłopców" w
takie miejsca...