gabrielacasey
26.08.03, 00:42
Głos w obronie Zachodu
Bronisław Wildstein
Po dziesięciu latach milczenia sławna dziennikarka i pisarka włoska,
śmiertelnie dziś chora Oriana Fallaci, na łamach "Corriere della Sera'
(29.09) wybuchnęła tekstem, który obudził burzę. Wygląda na to, że "GW",
która tekst przedrukowała, przestraszyła się jego konsekwencji i opublikowała
później wyłącznie wybór zagranicznych tudzież krajowych napaści na autorkę
(mimo że odpowiedzią na "Wściekłość i dumę" nie był na świecie wyłącznie chór
potępienia).
Głosem szczególnym, choć jedynie do ostateczności doprowadzającym tezy
oponentów Fallaci, był artykuł polskiego eksperta od poprawności politycznej,
Konstantego Geberta, który nie tylko subtelnie uznał autorkę za
emanację "europejskiego chama", ale przede wszystkim oburzył się, że artykuł
został wydrukowany. Gebert zawyrokował, że w odniesieniu do tego typu
niesłusznych tekstów redakcji przysługuje wyłącznie prawo krytycznego ich
omówienia. W nagonce wzięła udział również Rada Etyki Mediów, która
zaprotestowała przeciwko tego typu publikacjom. Uznano, że pisarka szerzy
nienawiść i nawołuje do rasizmu. Na świecie jeszcze większą wrzawę wywołało
wystąpienie premiera Włoch Silvia Berlusconiego, który podkreślił wyższość
zachodniej cywilizacji ze względu na przestrzeganie w niej praw człowieka...
Wiecej:www.buddyzm.edu.pl/magazyn/14/cs14-28.htm