Dodaj do ulubionych

W Kijowie bija rabinow (do nieprzytomnosci)

IP: *.gen.twtelecom.net 05.09.03, 17:28
Rabbi Uri Feinstein was attacked outside Kiev’s
Brodsky Synagogue. Rabbi Moshe-Reuven Azman told JTA
that Feinstein was first verbally abused and then
physically beaten to unconsciousness on Aug. 28 by two
men, just a block away from the synagogue. Feinstein
was taken to a hospital, treated and released. Azman
said it’s the first case of anti-Semitic violence
around the Brodsky Synagogue since it was attacked by
a group of rock-throwing hooligans two years ago.

JTA.ORG
Obserwuj wątek
    • Gość: PatrzciePATRZCIE Michael Schudrich, rabin, OSRAŁ Polskie Prawo IP: *.tnt2.farmington.mi.da.uu.net 05.09.03, 19:55
      Ekshumacja nie jest potrzebna w Jedwabnem tak nawoływał w dniu 20-05-2001.

      Agnieszka Kublik: Instytut Pamięci Narodowej chce ekshumować szczątki ofiar
      mordu Żydów w Jedwabnem. Jaki stosunek ma judaizm do ekshumacji?

      Michael Schudrich: W judaizmie obowiązuje absolutny zakaz naruszania szczątków,
      gdyż kości powinny spoczywać do końca świata, tam, gdzie spoczęły. Część Żydów
      wierzy także, że naruszenie kości spowoduje naruszenie duszy w niebie.
      Normalnie nie zgadzamy się na ekshumację. W tym przypadku trzeba zapytać: po co
      ona miałaby być przeprowadzona.

      By dokładnie ustalić liczbę ofiar i sposób, w jaki zginęli.

      - Bardzo szanuję IPN i wierzę, że pracujący tam ludzie kierują się szczerymi
      chęciami, by dotrzeć do prawdy. Tylko że w tej jednej sprawie różnimy się.
      Rozumiem, dlaczego chcą to zrobić. Ale ja patrzę z innego punktu widzenia -
      zgodnie z naszą tradycją kości ofiar nie mogą być ruszane, mamy dla nich
      najwyższy szacunek.

      W przypadku mordu w Jedwabnem nie ma żadnych okoliczności, które pozwoliłyby
      ZGADZAĆ się na ekshumację?

      - Szacunek dla kości naszych ofiar jest dla nas ważniejszy niż wiedza, kto
      zginął i jak, kto zabił i jak. Na ekshumację moglibyśmy się zgodzić tylko
      wówczas, gdyby np. w ten sposób udało się dotrzeć do takich informacji, dzięki
      którym mogłoby się uniemożliwić następne morderstwo. W ten sposób bowiem
      uniknęlibyśmy kolejnego mordu i kolejnych ofiar. W Jedwabnem nie mamy do
      czynienia z takim przypadkiem.

      Powodem do ekshumacji nie może być też chęć przekonania tych, którzy twierdzą,
      że w Jedwabnem nie zginęły kobiety i dzieci, tylko mężczyźni. Dlaczego
      mielibyśmy naruszać kości zmarłych, dla tych, którzy i tak nie zmienią swego
      zdania na temat tego mordu?



      Nie będzie więc ZGODY na ekshumację?

      - To bardzo ciężka decyzja. Trzeba wybierać między RESPECTEM dla zmarłych a
      potrzebą PRAWDY.
      Dla nas zwycięża to pierwsze.
      Moim, rabina zdaniem, ekshumacja jest NIEmożliwa z punktu WIDZENIA naszej
      religii.
      Bo sądzę, że ekshumacja nie da wiele, a wiele ZASZKODZI.

      Są przecież świadkowie, są inne dowody, ekshumacja NIE jest więc potrzebna.

      http://www1.gazeta.pl/kraj/1,34319,281465.html



      TUTAJ MOŻNA ZOBACZYĆ jak ten importowany rabin z Nowego Jorku SIE SZAROGESI w
      Polsce, tylko dlatego bo Polacy KOMPLETNIE WYMANIPULOWANI zgłupeli i "wybrali"
      żyda na prezydenta RP, marszałka Sejmu RP i na inne najważniejsze stanowiska w
      administracji Polski.




      Rabin Michael Schudrich w Radiu Zet o ekshumacji w Jedwabnem

      Monika Olejnik: Wczoraj rozmawiał Pan z ministrem sprawiedliwości Lechem
      Kaczyńskim o ekshumacji ofiar mordu w Jedwabnem. Do tej pory protestował Pan
      przeciwko niej. Co takiego się stało, że wyraził Pan zgodę?

      Rabin Michael Schudrich: Nigdy nie protestowałem przeciwko ekshumacji. Moim
      zadaniem tutaj nie jest protestować, tylko wyjaśniać i tłumaczyć, co mówi
      żydowskie prawo i żydowska tradycja. (...) Nie zmieniłem zdania, ponieważ jest
      ono oparte na moim rozumieniu tego, czego wymaga prawo żydowskie w takiej
      sytuacji - ale rozumiem i szanuję decyzję ministra.

      My, Żydzi, żyliśmy w diasporze przez ostatnie dwa tysiące lat i wiele razy
      stawaliśmy wobec sytuacji, kiedy zachodzi sprzeczność między świeckim prawem
      kraju, w którym żyjemy, a żydowskim prawem religijnym i tradycją.
      Chciałbym powiedzieć, że minister Kaczyński i prezes Kieres wykazali się
      najwyższym stopniem ZROZUMIENIA tego, czego żydowskie prawo od nas wymaga.
      Niestety, nie zawsze można dojść do porozumienia, ale każdy winien rozumieć, że
      nie ma tu konfliktu.

      A czy wie Pan, jakie są argumenty za ekshumacją - czy chodzi tylko o to, żeby
      odpowiedzieć sobie na pytanie, ile osób zginęło, zaspokoić ciekawość?

      - O tym nie dyskutowaliśmy wczoraj wieczorem. Tradycja żydowska uczy, że każde
      życie jest jak cały świat. Ja sam nie czuję przymusu dowiedzenia się, jaka była
      dokładna liczba ofiar, i wiem, że nigdy nie będziemy wiedzieli dokładnie, ile
      osób zginęło, bo dwie czy trzy osoby zostały zabite nad rzeką, cztery czy pięć
      w innym miejscu, a to jest częścią tragedii, która wydarzyła się tego dnia w
      Jedwabnem. Naszym zadaniem nie jest ustalenie, ile dokładnie osób zginęło czy
      kto dokładnie co komu zrobił, ale raczej wspólne opłakiwanie śmierci niewinnych
      ludzi i próba zrozumienia, co możemy zrobić, żeby być lepszymi, żyć lepiej po
      tym, co się stało.

      Czy podczas wczorajszej rozmowy z Kaczyńskim i prezesem Leonem Kieresem
      dowiedział się Pan, do czego polskiemu prawu jest potrzebna ekshumacja?

      - Wyjaśnili mi w pełni, na czym polega ich odpowiedzialność przed polskim
      prawem, i dlatego mogę dziś powiedzieć, że rozumiem i szanuję ich decyzję,
      chociaż NIE ZGADZA się ona z wymogami żydowskiego prawa.

      http://www1.gazeta.pl/kraj/1,34320,286825.html








      DO INSTYTUTU PAMIECI NARODOWEJ

      USA, 10-VII-2002

      Prokuratorski raport Instytutu Pamieci Narodowej w sprawie Jedwabnego zostal
      powitany z mieszanymi uczuciami w Polsce i na swiecie. Jedni odebrali to jako
      potwierdzenie winy Polakow za Holocaust wogole, a za masakre w Jedwabnem w
      szczegolnosci. Inni odebrali to jako kolejne kalumnie skierowane przeciwko
      Polsce i Polakom.

      Tymczasem warto podkreslic, ze prokuratorski raport IPN na pewno nie byl
      ostatecznym imprimatur w sprawie Jedwabnego. Takiego zadania nie mogl miec
      przeciez prowadzacy sledztwo prokurator Radoslaw J. Ignatiew.


      1. Raport IPN to AKT OSKARZENIA.

      Prokuratorzy zawsze wybieraja najbardziej czarny scenariusz. Przeciez chodzi im
      o to glownie aby postawic zarzuty oskarzonym. Nie nalezy tego mylic z
      obiektywna analiza naukowa.

      2. W ramach tego czarnego scenariusza prokurator ustalil co nastepuje:

      a) Masakra w Jedwabnem to nie byl miejscowy spontaniczny pogrom.

      b) Inspiratorami pogromu byli Niemcy.

      c) Nie "spoleczenstwo" (czy tez "jedna polowa miasteczka") bralo udzial w
      masakrze a ok. 40 osob.

      d) Ofiar zydowskich bylo ok. 300 osob a nie 1600.

      e) Tylko ekshumacja pozwoli nam ustalic ile bylo ofiar i jak ci ludzie naprawde
      zgineli.


      3. Niestety sa pewne problemy z raportem IPN i kluczowe braki:

      a) Nie dostatecznie podkreslono, ze mamy doczynienia JEDYNIE z czarnym
      scenariuszem prokuratorskim, a nie ze wszechstronnym opracowaniem komisji
      ekspertow: bieglych sadowych, antropologow, pirotechnikow, oraz historykow.

      b) Nie wystarczajaco uwypuklono, ze w Jedwabnem nie bylo ekshumacji, a jedynie
      czesciowe badania miejsca zbrodni. Nie mozna wiec z cala pewnoscia ustalic
      liczby ofiar ani sposobu ich smierci.

      c) Nie ustalono wlasciwie zadnych faktow dotyczacych wydarzen w stodole, oprocz
      stwierdzenia faktu smierci jedwabinskich Zydow w tym miejscu.

      d) Nie uzyskano opinii pirotechnicznych ekspertow na temat mozliwosci (czy jej
      braku) spalenia kilkuset osob za pomoca "8 litrow nafty," jak rowniez nie
      ustalono zrodla materialu palnego uzytego do mordu.

      e) Nie zastosowano tej samej miary do wiarogodnosci swiadkow zeznajacych o
      obecnosci Niemcow, ktora zastosowano do swiadkow zeznajacych, ze Niemcow nie
      bylo.

      f) Zalozono, ze jedynie dokumenty z tamtego okresu moga dobitnie udowodnic
      obecnosc Niemcow przy stodole. Odrzucono wiec zeznania swiadkow mowiace o
      obecnosci Niemcow.
      Wobec rozkazow aby akcje antyzydowskie przeprowadzic potajemnie i zeby
      wygladalo tak jakby byly one dokonane "rekoma lokalnej ludnosci" zakladanie, ze
      jedynie niemieckie dokumenty moga potwierdzic role Niemcow jest kardynalnym
      bledem metodologicznym.

      g) Nie zalozono, ze jedynie dokumenty z tamtego okresu moga dobitnie udowodnic
      obecnosc Polakow przy stodole.
      Przyjeto wiec zeznania "swiadkow" mowiace o sprawstwie Polakow.

      h) W rzeczywistosci nie ma dokumentow potwierdzajacych albo zaprzeczajacych
      obecnosc kogokolwiek przy stodole.
      Dostepne dokumenty po prostu NIE pozwalaja jednoznacznie stwierdzic co
      dokladnie stalo sie w Jedwabnem 10 lip
    • Gość: Tomasz Z rezunami nie ma żartów... IP: *.ibch.poznan.pl 05.09.03, 20:00
      A na Ukrainie to Żydów nie lubią, Polaków zresztą też.
    • Gość: jarek Isalmu dlugie rece.. IP: *.fastres.net 05.09.03, 20:07
      Albo tez, ktos odkryl ich handel mlodymi ukrainskimi kobietami...
    • Gość: titus_flavius Re: W Kijowie bija rabinow (do nieprzytomnosci) IP: *.gdynia.mm.pl 05.09.03, 20:42
      Ave,

      A ty, ju-hater, chcesz w paterę?

      T.
      • Gość: cm Re: Chmielnicki IP: *.NYCMNY83.covad.net 05.09.03, 21:05
        Pamitacie historie - na jednej galezi powiesic pana, zyda i chama. Tak zdaje
        sie glosili rebelianci Chmielnickiego.
        • Gość: miro Re: Chmielnicki - polski szlachcic IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.03, 21:49
          Gość portalu: cm napisał(a):

          > Pamitacie historie - na jednej galezi powiesic pana, zyda i chama. Tak zdaje
          > sie glosili rebelianci Chmielnickiego.

          Niezle namieszales...
          Powstancy Chmielnickiego dlatego byli rebeliantymi bo wlasnie byli chamami
          katowanymi przez polskich panow. To byla wojna ukrainskich chamow z polskimi
          panami.

          Zydzi byli miedzy frontami i jako slugusy polskich panow znienawidzeni przez
          Ukraincow i obojetni polskiej szlachcie.
    • Gość: jarek Co sie dziwic, IP: *.fastres.net 05.09.03, 21:12
      Tez w Kijowie jest uniwersytet , gdzie marodowano pelno Arabusow i poniewaz w Unii Sowieckiej zylo sie jeszcze gorzej niz w Polsce, to sobie wyobrazmy ile tam jest teraz ich potomkow, jak Blatterusow w brudnej kuchni. Chyba nie myslicie ,ze handlem kobietami zajmuja sie Ukraincy, arabusy i pol Arabusy wiedza lepiej dzie te biedne kobiety z Ukrainy i Moldawi mozna lepiej sprzedac.
      • wesoly3 Re: Co sie dziwic, 05.09.03, 22:47
        jarku, co ty pierdolisz ?
        zydzi wszedzie dostaja wpierdol bo sie
        zachowuja tak kretynsko jak ty
        obrzepolony patafianie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka