Dodaj do ulubionych

Dylematy polskiego rządu w rozpoczynającej się ...

16.09.03, 18:14
"Minister przyznała jednak, że blokowanie traktatu nie jest w
polskim interesie, gdyż jest on potrzebny nowej, rozszerzającej
się Unii."

No to interes Polski, czy interes Unii??? Powyższy cytat z Pani
Minister to bzdura stulecia.
Obserwuj wątek
    • Gość: Rugi Re: Dylematy polskiego rządu w rozpoczynającej si IP: *.ci.uw.edu.pl 16.09.03, 18:56
      kot.behemot napisał:

      > "Minister przyznała jednak, że blokowanie traktatu nie jest w
      > polskim interesie, gdyż jest on potrzebny nowej,
      rozszerzającej
      > się Unii."
      >
      > No to interes Polski, czy interes Unii??? Powyższy cytat z
      Pani
      > Minister to bzdura stulecia.


      Niekoniecznie jest to bzdura, jezeli zrozumiesz, ze interes Unii
      idzie w parze z interesem Polski - trudno jest miec korzysci z
      Unii, jezeli nie mozna tam w jakis rozsadny sposob podejmowac
      decyzji, a wiec walczyc swoje interesy.
      • Gość: Kot Behemot Re: Dylematy polskiego rządu w rozpoczynającej si IP: *.client.attbi.com 16.09.03, 19:59
        Gość portalu: Rugi napisał(a):

        > Niekoniecznie jest to bzdura, jezeli zrozumiesz, ze interes
        Unii
        > idzie w parze z interesem Polski - trudno jest miec korzysci z
        > Unii, jezeli nie mozna tam w jakis rozsadny sposob podejmowac
        > decyzji, a wiec walczyc swoje interesy.

        Nasza ocena "pożytków z Unii" jest podporządkowana temu, jaką
        mamy w Unii możliwość walczenia o swoje interesy i o korzyści
        dla nas. W tym przypadku "interes Unii" nie idzie w parze z
        naszym, bo w imię "rozsądnego sposobu podejmowania decyzji"
        mielibyśmy zredukować naszą zdolność walczenia o swoje interesy.
        Łącznik "a więc" zastosowałeś nieprawidłowo.

        Ponadto - my niczego im nie narzucamy. Nie ma też potrzeby
        tworzyć wrażenia, że mamy do czynienia z polskim warcholstwem.
        Sposób podejmowania decyzji w Unii został wynegocjowany w Nicei,
        w kontekście planowanego przyjęcia nowych członków. Kompromis,
        jak to kompromis - każdy z czegoś zrezygnował, ale w końcu
        strony DOBROWOLNIE go zawarły. A teraz co, po paru zaledwie
        latach, jak już Niemcy i Francja osiągnęły to, w imię czego
        zgodziły się na kompromis, teraz straciły ochotę na wywiązanie
        się ze swojej części umowy? Nie ma tak dobrze.
        • Gość: fritz jasny przypadek oszustwa IP: *.solnet.ch 17.09.03, 00:08
          Gość portalu: Kot Behemot napisał(a):
          > Ponadto - my niczego im nie narzucamy. Nie ma też potrzeby
          > tworzyć wrażenia, że mamy do czynienia z polskim warcholstwem.
          > Sposób podejmowania decyzji w Unii został wynegocjowany w
          Nicei,
          > w kontekście planowanego przyjęcia nowych członków. Kompromis,
          > jak to kompromis - każdy z czegoś zrezygnował, ale w końcu
          > strony DOBROWOLNIE go zawarły. A teraz co, po paru zaledwie
          > latach, jak już Niemcy i Francja osiągnęły to, w imię czego
          > zgodziły się na kompromis, teraz straciły ochotę na wywiązanie
          > się ze swojej części umowy? Nie ma tak dobrze.
          -----
          Masz calkowicie racje. Polska wchodzila na jasnych warunkach gry
          ustalonych wlasnie w Niecei przed dwoma laty. Argument o bardzo
          dobrych warunkach politycznych w Uni byl jednym z glownych
          argumentow za przystapieniem. O tym bardzo dobrze wiedzialy
          Niemcy i Francja. Rowniez bardzo dobrze wiedzialy w czerwcu
          jakich chca zmian w systemie glosowania. Nie poinformowaly o tym
          polskiej opini publicznej przed wyborami. Gdyby tak zrobily i
          gdyby Polacy glosowali za, wszystko byloby w porzadku. Wynik
          referendum moglby byc jednak zupelnie inny, gdyby zamierzenia
          Niemcow i Francuzow byly juz znane. Mamy wiec docznienia z
          czystym oszustwem z bazaru. Panienki pokazuja zegarek wiszacy z
          szklance z woda, widac ze wodoszczelny. Sprzedaja frajerowi
          inny, wlasnie niewodoszczelny. Dokladnie w ten sposob zachowuja
          sie Niemcy i Francja. Kazdy kraj w Uni walczy o swoje interesy.
          Mowienie o wspolnych interesach, w imie ktorych poswieca sie
          wlasne jest po prostu idiotyzmem.

          Z tego powodu caly artykul jest bez sensu. Jezeli np. Niemcy i
          Francja beda "karaly" Polske przy rolniczej kasie, Polska bedzie
          wetowala sprawy wazne dla Niemiec i Francji. Majac przy tym
          ilosc glosow z Niecei bedzie mogla to robic b. skutecznie.
    • Gość: pacyfista oto skutki poparcia paranoi Busha w Iraku... IP: *.37.203.62.dial.bluewin.ch 17.09.03, 07:13
      www.panstwozla.pl
      • Gość: Buzia Re: oto skutki poparcia paranoi Busha w Iraku... IP: *.proxy.aol.com 17.09.03, 20:31
        Znowu ta paskudna Ameryka. Rzecz jednak w tym, ze jesli Ameryka
        jest taka paskudna bo dominuje nad swiatem, to dlaczedo franko-
        germanski sojusz probujacy dominaowac nad Europa wcale taki
        paskudny nie jest? A przeciez polska europejska koszula blizsza
        byc winna Polsce niz amerykanska "dominacja". Czas by ktos sie
        zajal tymi rozny hitlerkami po swiecie. Kto to ma zrobic - Unia
        Europejska? Franko-teutonskie swiete przymierze? "Chcialaby
        dusza do raju, ale jej grzechy nie daja". Z czym do goscia,
        panowie. Ameryka jest jedyna prawdziwa sila porzadkowa w tym
        swiecie.Dzieki Bogu, zaczyna wreszcie brac na serio
        odpowiedzialnosc za swoja potege.
    • Gość: Evita Re: Dylematy polskiego rządu w rozpoczynającej si IP: *.dial.proxad.net 17.09.03, 10:54
      W polskiej konstytucji mamy odnosniki do Boga, czy my teraz
      musimy innym Europejczykom na sile nazucic odnosniki do
      chrzescijanstwa w konstytucji europejskiej??? Niech sie nasz
      rzad i spoleczenstwo obudzi, my nie mamy misji niesienia wiary
      innym krajom. Poza tym, to Europa, nie ma tylko chrzescijansko
      katolickich korzeni, a takze inne, protestanckie,islamskie czy
      zydowskie.
    • Gość: Sokrates Re: Dylematy polskiego rządu w rozpoczynającej si IP: *.acn.waw.pl 17.09.03, 11:30
      Jak zwykle powierzchowna analiza bez wglebiania sie subtelnosci.

      I co z tego, ze Nicea dawala nam dwa glosy mniej niz Niemcy?
      Projekt konstytucji dalej wymaga jednomyslnosci we wszystkich
      wazniejszych sprawach w Radzie, w tym polityce zagranicznej i
      podatkach. Poza tym autor pomija kwestie tego, jak czesto w
      ogole dochodzi do glosowania w Radzie - jest to rzadki wyjatek a
      nie regula. Znacznie wazniejsza role odgrywaja przedstawiciele
      panstwa w komisjach Rady i w obu Coreperach (ktore przygotowuja
      decyzje Rady i ktore w czesci A (70% decyzji) przechodza w ogole
      bez zadnej dyskusji, nie mowiac o glosowaniu). I to od nich
      bedzie zalezalo znaczenie Polski w Radzie, a nie od
      iluzorycznych glosow.

      Prawda jest, ze trudniej bedzie zablokowac teraz decyzje, ale z
      drugiej strony ich podjecie wymagac bedzie wiekszosci lub 2/3
      panstw, co znacznie niweluje przewage ludnosciowa Francji,
      Niemiec i Wielkiej Brytanii.

      A w zamian za rezygnacje z ustalen Nicei mozna wynegocjowac
      wiecej miejsc w Parlamencie, ktory znow zyskal na znaczeniu i
      silna pozycje w Prezydencji, ktora bedzie miala teraz znacznie
      wiekszy wplyw (Prezydent niemal na pewno bedzie mial kilku
      zaufanych wspolpracownikow - najblizszych doradcow, a jednym z
      nich powinien byc Polak).

      • Gość: obcy Jakie dylematy? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.09.03, 20:04
        Gość portalu: Sokrates napisał(a):
        > A w zamian za rezygnacje z ustalen Nicei mozna wynegocjowac
        > wiecej miejsc w Parlamencie, ktory znow zyskal na znaczeniu i
        > silna pozycje w Prezydencji, ktora bedzie miala teraz znacznie
        > wiekszy wplyw (Prezydent niemal na pewno bedzie mial kilku
        > zaufanych wspolpracownikow - najblizszych doradcow, a jednym z
        > nich powinien byc Polak).
        >
        ---I mysle ze wlasnie tak sie stanie, ale prosze nie wymagaj od
        politykow, zeby trzymali swoje karty na stole odkryte.
        Po co od razu mowic, ze mozemy sie zgodzic.
        Dla nerwowych ludzi nie ma miejsca w negocjacjach.
        Ci co tu panikuja na forum poprostu niewiedza co robia.
        Ja mam cicha nadzieje, ze Cimoszewicz choc czerwony ma
        dosc talentu, zeby "po brzytwie" ofiarowac pare bezsennych nocy
        Chirakowi i zawrzec takzwany ... kompromis.
        Mysle, ze jest do tego zdolny i lepiej zeby mu takimi bzdurami
        jak oj co to bedzie nikt glowy nie zawracal.
        Uszanowanie
        M.
    • Gość: ppp Pawlicki mówi prozą IP: *.glusk.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 13:48
      Jacek Pawlicki:
      "Obie alternatywy są złe - trzeba znaleźć trzecią."

      Nie czytałem jeszcze tekstu, ale juz widzę byka .. jak byk!
      Alternatywa, to dwie różne możliwości i o nie właśnie Panu
      chodzi. Autor poważnej gazety powinien to wiedzieć. Ale lepiej
      późno niż wcale dowiedzieć się, że sie mówi prozą ...

    • Gość: Tomson Hiszpania daje nam odpowiedź na nasze dylematy! IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 14:23
      > W rozszerzonej UE podziału głosów z Nicei broni tylko Hiszpania, ale po cichu
      > dogaduje się z partnerami, co mogłaby dostać za ustępstwa.
      CO MOGŁABY DOSTAĆ ZA USTĘPSTWA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Czy tylko Polacy są takimi skończonymi tępakami że do końca, bezsensownie
      obstają przy swoim. I tak nie zostanie zachowany nicejski podział głosów, a
      Polska albo się sprzeciw (sprzeciw nic nie da), albo się zgodzi i wytarguje coś
      w zamian za zgodę!
      Jeśli chodzi o odniesienie do Boga w preambule to tu mamy jeszcze lepsze
      warunki! Można dać Unii do zrozumienia, że ociemniałe,zakochane w papie (jak
      Koreańczycy w Kimie) społeczeństwo w Polsce może się zbuntować i Polacy powinni
      otrzymać jakieś zadośćuczynienie za rezygnację z preambuły. Miller musiałby być
      skończonym kretynem jeśli takiej karty nie wykorzysta. Wykorzystajmy poraz
      pierwszy katolickie otumanienie naszego narodu na naszą korzyść!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka