Gość: Eva
IP: 134.155.41.*
23.10.03, 22:03
Nawet jesli p.Soltykma racje, i Europa rzekomo sie msci, to
chodzi mu przy tym o dwa tylko kraje (Francja, Niemcy) W
konferencji bierze udzial 70 krajow -czemu i w tym przypadku
datki niewielkie? Tudno przyjac, ze wszyscy sa msciwi, bo to by
graniczylo z mania przesladowcza? Czemu np. K.Annan wcale chcial
wziac udzialu w konferencji i dopiero pod b.silnym naciskiem USA
przyjechal do Madrytu? Co z bogatymi krajami arabskimi,
sojusznikami USA?
Czy to trudno przyjac do wiadomosci, ze jesli ktos daje
pieniadze, to chce wiedziec na co i chce to kontrolowac?? Czy
naprawde EU musi wspierac slaba konjunkture w USA, dajac
pieniadze, ktore maja byc wydane na zamowienia w tym kraju?
Dotad dopoki nie powstanie odrebny od USA fundusz zarzadzania
srodkami miedzynarodowymi srodkami finansowymi, dotad tych
srodkow bedzie niewiele. Proponowane rozwiazania sa polowiczne i
jak widac niezadowalajace.
Moze p. Soltyk wie, czemu USA nie chca sie na taki fundusz
zgodzic? Bardzo glosno bolejac nad upadkiem Iraku i widzac
koniecznosc szybkiej odbudowy Ameryka nie chce dopuascic
niezaleznego od niej doplywu pieniedzy, motywujac to "powstaniem
zamieszania".
www1.gazeta.pl/swiat/1,34174,1740534.html
Czyzby niezalezny doplyw gotowki byl grozniejszy niz dotychczas
juz istniejace zamieszanie i ataki zbrojne ze strony
Irakijczykow??