Dodaj do ulubionych

Polak, Węgier......

23.03.09, 20:56
Właśnie mija Dzień Przyjaźni Polsko Węgierskiej(23III).Praktycznie
nie zauważony w mediach a kompletnie nieobecny na necie i na
forach.Czyżby hasło >Polak Węgier dwa bratanki...< było już nie
aktualne? Przykre,że pozytywny news o przyjaźni nie ma szans w
porównaniu z tekstami o fobiach i konfliktach.Gdyby jednak
ktokolwiek z użytkowników forum świat, był zainteresowany tematem
>Polacy-Węgrzy<,z przyjemnością wklejam linki z artykułami o
bratankach.
free.art.pl/podkowa.magazyn/nr51/wegrzy.htm
www.mik.krakow.pl/public/file/page/file/684_wegry.pdf
Obserwuj wątek
    • polani Re: Polak, Węgier...... 24.03.09, 09:23
      Wegry zdradzili polakow w cazsie II SW wojowali na strone hitler
      przeciwko polskich partyzanow na wolynie.

      zasrany narod spolniki adolfa nawet ze maja smaczna kuchnie ladne
      baby i dobre wino
      • de_oakville Re: Polak, Węgier...... 24.03.09, 11:20
        Ciekawe dlaczego "Polak, Wegier" a nie na przyklad "Polak, Czech".
        Bo przeciez Czecha to jeszcze mozna zrozumiec, a Wegra "ni w zab".
        Ale cos w tym jednak musi byc, bo Wegry jako kraj maja
        niepowtarzalna atmosfere, ktora wprowadza Polaka od razu w dobry i
        przyjazny nastroj. I pewnie w druga strone dziala to podobnie -
        Slowianie, z ktorymi Wegrzy bezposrednio nie granicza to moze byc
        dla nich ciekawe.
        • westbrompton Re: Polak, Węgier...... 24.03.09, 20:42
          > Ciekawe dlaczego "Polak, Wegier" a nie na przyklad "Polak, Czech".
          > Bo przeciez Czecha to jeszcze mozna zrozumiec, a Wegra "ni w zab".
          Faktem jest,ze czesto mówiąc o Czechach,używam sformułowania "bracia
          Czesi",ale faktem też jest, ze nigdy nie zaiskrzyło między naszymi
          narodami w ten sposób aby przysłowia o wzajemnej przyjaźni i
          szacunku weszły do słownika.Jest to coś absolutnie wyjatkowego w
          krwawej historii Europy Środkowej.Czytałem netowe wypowiedzi rodaków
          z przed dwóch lat, gdy wyszła sprawa taśm Ferenca Gyurcsányego a
          Węgrzy dość gwałtownie zaprotestowali.Zdecydowana większość
          internautów ciepło i z zaangażowaniem komentowała to co się
          dzieje.Być może więc zostało coś ze starej sympatii.
          > Ale cos w tym jednak musi byc, bo Wegry jako kraj maja
          > niepowtarzalna atmosfere, ktora wprowadza Polaka od razu w dobry i
          > przyjazny nastroj.
          Potwierdzam i mam w pamięci niezapomniane wakacje w okolicach
          Egeru.Palinka plus paprykowana słonina z grilla(tzw zagrycha;)),luz
          i beztroska jakiej nie doświadczyłem w innych
          krajach.
          > Slowianie, z ktorymi Wegrzy bezposrednio nie granicza to moze byc
          > dla nich ciekawe.
          Przyjazne kontakty zaczęły się i trwały setki lat gdy nasze kraje
          miały wspólną granicę.
          Ria Ria Hungaria!Pozdrawiam:)
          • rijselman12.0 Re: Polak, Węgier...... 27.03.09, 15:32
            ...tudziez -wspolnych wladcow.
            • westbrompton Re: Polak, Węgier...... 28.03.09, 12:47
              rijselman12.0 napisał:

              > ...tudziez -wspolnych wladcow.
              A nawet wspólnych świętych.O ile Św Jadwiga Węgierska jest znana i
              popularna, to stosunkowo mało znana jest(oprócz okolic Starego Sącza
              i Małopolski)Św Kinga.A przeciez jej to właśnie zawdzięczamy, między
              innymi, odkrycie soli małopolskiej i budowe kopalń w Bochni i
              Wieliczce.
      • westbrompton polani 24.03.09, 19:34
        Po pierwsze, nie odważyłbym się nigdy żadnego narodu okreslić jako
        >zasrany<.Po drugie Węgry nigdy nie prowadziły wojny z Polską i nie
        Węgrzy odpowiadają za jej wybuch, w odróżnieniu od Niemiec i
        Moskwy.Banalną prawdę o tym,że admirał Miklosz Horthy nie zgodził
        się żeby Niemcy zaatakowali Polskę z terytorium Węgier wie każdy
        Polak, wie takze o pomocy jaką Madziarzy wiele ryzykując udzielali
        uciekającym
        Polakom.
        > cazsie II SW wojowali na strone hitler <
        > przeciwko polskich partyzanow na wolynie. <
        Podaj źródło skąd czerpiesz takie informacje(o Wołyniu).Polacy,
        którzy przeżyli wojnę i mieli do czynienia z żołnierzami węgierskimi
        mieli całkiem inne zdanie o Węgrach.Tak wspomina honwedów
        mieszkaniec Podkowy Leśnej,Bohdan Skaradziński w książce "Korzenie
        naszego losu": „Jedyny jasny epizod to przejściowe kwaterowanie u
        nas oddziału (...) z węgierskiej dywizji kawalerii, rzecz jasna w
        niemieckiej służbie. Ważna była – psychicznie – możliwość konnej
        przejażdżki, przypominającej sielskie dzieciństwo wśród polskich
        strzelców konnych i ułanów, grzebanie się w broni madziarskiej; ale
        pewnie tylko dla wyrostków. Dorośli bardziej docenili fakt, że
        terror niemiecki w okolicach miasteczka ustał jak nożem uciął, ani
        aresztowań, ani łapanek. Niemcy w ogóle zniknęli z oczu. W tych
        czasach wielkich wydarzeń i wyjątkowego głodu informacji miało swoją
        wagę... węgierskie radio, ustawione w mieszkaniu na honorowym, po
        tylu latach miejscu; niewspółmiernie częściej grzmiał zeń po polsku
        Londyn niż Budapeszt. Jedyne w swoim rodzaju to były widowiska, te
        wieczorne seanse radiowe; siadali ciasno wszyscy domownicy i
        pogorzelcy warszawscy, a także żołnierze węgierscy, będący w
        odwrocie, jak twierdzili, aż spod Woroneża. Włączało się tylko
        Londyn i trudno było zapanować nad zgiełkiem, gdyż goście (?)
        wojskowi domagali się tłumaczenia na żywo wiadomości, co
        uskuteczniało się za pomocą języków... niemieckiego lub rosyjskiego.
        Wyszło wtedy szybko, że Węgrzy w polskich sprawach nie są
        nowicjuszami, że znaleźli się u nas dlatego, iż Niemcy przegnali ich
        spod lasów Kabackich za konszachty z partyzantką AK, które nie
        ograniczyły się bynajmniej do towarzyskich pogawędek. Podbiło to
        sympatię. Ale jej fundament polegał na ostentacyjnej wręcz
        życzliwości i solidarności z Polakami, chociaż byliśmy przecież –
        formalnie – po przeciwnej stronie barykady. Z czasem dopiero
        uświadomiłem sobie, że przyczyna leżała w fakcie, iż stan tych
        żołnierzy – nie różnił się tak wiele od naszych.”
        I na koniec.Przyprawianie nazistowskiej gęby Węgrom ma swoją
        starą,bolszewicką tradycję.Starzy komuniści jak i ich epigoni,nigdy
        nie zapomną admirałowi Horthyemu i jego rodakom, że zmiażdżył
        wyjatkowo krwawy reżim Beli Kuna(sowieckiego agenta).Także rok 1956
        wrył się w pamięć zwolenników dyktatury proletariatu.Nie twierdzę,że
        jesteś bolszewikiem,bo cię nie znam,twierdzę ze powtarzasz ich
        propagandę.
        • polani Re: polani 25.03.09, 12:45
          Srodla ze wegry wojowali przeciwko na wolynie ,byl partyzan "Florek"
          niestety nie zyje w Erecu.

          Nawet byl taki polski fabularny film ze wegry niechcieli oddac
          polskich powstancow aramty i wojowali na strone adolfe az do Breslau.

          Ono zamordowali wszytkich swoich zydow i zaden w Erecu niema pretesi
          do wegrow, ajka gluposc Ereca.

          Najgorzej ze nie przyznaja sie do swoich gerojskie dzialosci
          mordowanie swoich jwrejow.

          • westbrompton Re: polani 26.03.09, 17:11
            Czy to jest temat >Zyd,Węgier<?
            > Najgorzej ze nie przyznaja sie do swoich gerojskie dzialosci
            > mordowanie swoich jwrejow.
            Całe szczeście,że >jwreje< Bela Kuhn,Matyas Rakosi/Rosenfeld,Erno
            Gero/Singer,Gyorgy Lukacs przyznali się do mordowania Węgrów.
            Trzeba było napisać od razu o co chodzi, a nie pisać bajki o
            partyzancie Florku.Wróć do ksiązek i poczytaj o ratowaniu
            madziarskich Żydów przez legalny rząd rząd węgierski w latach
            1939/44.Po zajęciu Węgier przez nazistów i działalności
            wyrzutków "strzałokrzyżowców",nie mogę oceniać wszystkich Węgrów, bo
            w przciwnym razie >jwrejów< musiałbym ocenić po czynach wyżej
            wymienionych towarzyszy.
            • rijselman12.0 Re: polani 27.03.09, 15:36
              Daj spokoj,west...-z kim chcesz dyskutowac?-Polaniemu nie
              pomoga,nawet,"Wywody o perswazji" Jankielewicza...
              • westbrompton Re: polani 28.03.09, 12:43
                Nie kazdy,kto czyta >forum świat< jest zorientowany z kim ma do
                czynienia.Nie mogę pozwolić,aby ostatnie słowo w tym wątku było
                kłamstwem i oszczerstwem.A wracając do tematu "węgierskiego", to
                prezydent kraju w którym mieszkasz jest pochodzenia madziarskiego;)
                Ciekawe tylko dlaczego nie jest lubiany w kraju przodków:)
                • rijselman12.0 Re: polani 28.03.09, 12:52
                  Jak to -nielubiany ?-W synagogach go lubia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka