Dodaj do ulubionych

Polak "postawił się " Amerykanom ;)

27.04.09, 13:35
wiadomosci.wp.pl/kat,1345,title,Polski-artysta-wywolal-skandal-w-Los-Angeles,wid,11072506,wiadomosc.html?ticaid=17ecd



Wprawdzie jedna jaskółka wiosny nie czyli ale....................
dobre i to .
Obserwuj wątek
    • obraza.uczuc.religijnych Re: Polak "postawił się " Amerykanom ;) 27.04.09, 13:38
      Gołda, czy Zimmermann to polskie nazwisko?
      • scoutek Re: Polak "postawił się " Amerykanom ;) 27.04.09, 13:42
        :)))))))))))))))))))
        do tego Slazak
    • mondrytusek A Sikorski i Tusek na kolanach. Przed Putinem też. 27.04.09, 13:42
      Mali ludzie.
      • obraza.uczuc.religijnych Re: A Sikorski i Tusek na kolanach. Przed Putinem 27.04.09, 13:47
        A LeczKac(yński) słucha tylko premiera mocarstwowej Danii.
    • masuma Nie chce tarczy antyrakietowej 27.04.09, 13:44
      I słusznie:-))
      Jak Sikorski i Tusk
      • prawieemeryt Nie chce tarczy antyrakietowej 27.04.09, 13:47
        Ale tartak rakietowy go nie ominie nawet z tego powdu, że nazywa się
        Zimmerman.
    • m.c.hrabia Re: Polak "postawił się " Amerykanom ;) 27.04.09, 13:49
      Tak "prawdziwy" Polak.
      Przyjmuje zaproszenie ,bierze kasę i na zakończenie wizyty sra gospodarzowi na
      dywan.
      • amg10 Re: Polak "postawił się " Amerykanom ;) 27.04.09, 16:15
        m.c.hrabia napisał:

        > sra gospodarzowi na dywan.

        Nie sra tylko mowi gospodarzowi, ze wiecej z jego gosciny nie bedzie
        korzystal.
        • hubert100 Re: Polak "postawił się " Amerykanom ;) 27.04.09, 17:11
          Lepiej sie postawil jak ci z "polskim" nazwiskiem.
      • j-k Zgoda. 27.04.09, 17:34
        m.c.hrabia napisał:

        > Tak "prawdziwy" Polak.
        > Przyjmuje zaproszenie ,bierze kasę i na zakończenie wizyty sra
        gospodarzowi na dywan.

        Zgoda - to naruszenie zasad goscinnosci.
        I artysta ma prawo do pogladow politycznych
        Mogl zwolac konferencje prasowa po koncercie.
        Efekt bylby podobny, ale nie obrazalby tych, ktorzy na koncerty
        go zaprosili i mu je organizowali.
        • 3nd 217 postów na ten temat 27.04.09, 17:47
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=94575787
          • j-k I koniec Koncertow Zimmermana 27.04.09, 18:17
            w USA.
            jesli cie to cieszy - to przepraszam.
            a te 217 postow...
            eeh...

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=94575787
            • hubert100 Re: I koniec Koncertow Zimmermana 27.04.09, 18:23
              Nie szkodzi pojedzie grac do Izraela...
            • wujekjurek Re: I koniec Koncertow Zimmermana 27.04.09, 20:16
              Dlaczego uważasz, że to koniec jego koncertów w USA?
        • grzegorzlubomirski Ci co wyszli to i tak "tempe" konserwy, nic by nie 27.04.09, 18:03
          zrozumieli, reszta klaskala, koncert zakonczyl sie sukcesem.

          W koncu nie tylko ludzie na forach pisza i mowia co mysla.
          • wujekjurek Re: Ci co wyszli to i tak "tempe" konserwy, nic b 27.04.09, 20:25
            Ludzie wyszli, bo oczekiwali koncertu a nie marudzenia o polityce.
        • hubert100 Re: Zgoda. 27.04.09, 18:21
          Ojciec mowilem ci abys zaczal myslec "glowa".Nic za darmo nie dostal ani nie
          wziol. Zagral tak jak najlepiej potrafil a ze zrezygnowal z "goscinnosci" i
          "kasy" to byl jego wybor i Konstytucja US to gwarantuje. PS. Ciekawe czy mu
          zaplacili za zniszczony fortepian??
      • tornson Ludzie którzy za koncert zapłacili byli brawo. 27.04.09, 18:45
        Bezmózga faszyzująca konserwa tego typu wydarzenia kulturalne raczej omija,
        Zimerman wiedział więc że ci dla których występuje przychylnie przyjmą jego
        wypowiedź.
        • wujekjurek Re: Ludzie którzy za koncert zapłacili byli brawo 27.04.09, 20:15
          Powiedział miłośnikom muzyki klasycznej "Trzymajcie się z daleka od
          mojego kraju". Chyba mu juz na mózg rzuciło.
          • tornson Oczywiście są i tacy którzy niebywałą satysfakcję 06.05.09, 12:12
            czerpią ze swojego skundlonego sługusostwa wobec USA.
            • wujekjurek Re: Oczywiście są i tacy którzy niebywałą satysfa 06.05.09, 15:35
              ???
    • e-skin Wielki szacunek dla wybitn. pianisty K.Zimmermana! 27.04.09, 18:48

      - Brawa za odwage!! kłaniam się panu nisko w pas! Są jeszcze tacy ludzie po polsku mówiacy na tym świecie...
      Ciekawe że nie zrobił tego za rządów Busha tylko teraz kiedy to ster rządów tam dzierży pupil światowego lewactwa niejaki Obama.. tym większy szacunek mam dla pana Krystiana.. no i ze to zrobił w czasach wielkiego kryzysu...
      • j-k bzdury... 27.04.09, 18:57
        Chaplin tez sie wypial na USA :)

        I nie bylo to z korzyscia ani dla Chaplina
        ani dla USA.

        Ameryka jest zbyt wielka, by moc nia ignorowac.

        Pisze tu od wielu lat, ze jedno, co mozna zrobic
        - to z nia rozmawiac.

        Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
        • hubert100 Re: bzdury... 27.04.09, 21:46
          Wielka w co? Ty tez jestes "wielki" J-k i co z tego?
    • wujekjurek Re: Polak "postawił się " Amerykanom ;) 27.04.09, 20:12
      Przyjechał do Hameryki ale zamiast grać gadał?

      Gdzie będzie następny koncert? Może w Hawanie? Czy tam też powie
      coś nieprzychylnego o tamtejszej polityce zagranicznej?
      • hubert100 Re: Polak "postawił się " Amerykanom ;) 27.04.09, 21:48
        Wuju ty nastepnym razem dasz koncert "drapania sie po ...glowie" A
        akompaniament to beda farty.
        • bezportek Chubert do budy, nie szczekac 27.04.09, 23:40
          Kacapy maja teraz wlasne zmartwienie. Swinska grypa zabija 3-6
          procent ludzi, ale nierogacizne w rosji wytlucze do ostatniej
          raciczki. Czeczeni i tadzycy zbieraja juz lopaty, zeby zakopac
          truchla towarzyszy spod znaku szczeciniastego ryja. Poki macie czas,
          chubert, wroccie do budy, to moze byc ostatnia okazja...
          • misterpee Re: brawo Zimerman ! 28.04.09, 00:01
            Oczywiscie zawsze beda krytycy, dlaczego tego nie zrobil po ataku na
            Sebie, albo po ataku na Irak. Dlaczego nic nie mowi o swoich
            impresariach, ktorzy wszystkimi rekami pomagaja Izraelowi.
            Jest realnosc naszego protestu. Ameryka jeszcze nie jest na etapie
            krytyki wielkiego brata, wszyscy artysci, architekci, pisarze, sa na
            zasilkach starszych braci, innego zarobku nie ma. Nawet ten lagodny
            protest moze byc dla Zimermana kleska ekoniczna. Najlepszym dowodem
            jest polityczne podlizywanie sie hierarchow koscielnych w USA i w
            Polsce rowniez. Zaprewne arcybiskup Zycinski potepi Zimermana.
            • 3nd Re: brawo Zimerman ! 28.04.09, 06:59
              misterpee napisała:

              > Oczywiscie zawsze beda krytycy, dlaczego tego nie zrobil po ataku na
              > Sebie, albo po ataku na Irak. Dlaczego nic nie mowi o swoich
              > impresariach, ktorzy wszystkimi rekami pomagaja Izraelowi.
              > Jest realnosc naszego protestu. Ameryka jeszcze nie jest na etapie
              > krytyki wielkiego brata, wszyscy artysci, architekci, pisarze, sa na
              > zasilkach starszych braci, innego zarobku nie ma. Nawet ten lagodny
              > protest moze byc dla Zimermana kleska ekoniczna. Najlepszym dowodem
              > jest polityczne podlizywanie sie hierarchow koscielnych w USA i w
              > Polsce rowniez. Zaprewne arcybiskup Zycinski potepi Zimermana.

              Co ty. Brawo dla Żyda (takie nazwisko-nie może być inaczej)? Ale że on lewak ze
              Szwajcarii(nie Izraela), to może być . No, dzięki jego korzeni,
              nic mu się nie stanie. To przecież twoje poglądy .
          • hubert100 Re: Chubert do budy, nie szczekac 28.04.09, 01:06
            Bezportek bedzie te akopaniamenty wydawal. Duet Wujo-bezportek.
    • felusiak1 Uciecha tłuszczy 28.04.09, 03:30
      Ach gdyby odważny pianista rzekł był przed dwudziestu kilku laty w czasie
      koncertu w Moskwie iż więcej w Kraju Rad nie wystapi bo nie zgadza sie
      z polityką i coś tam to można byłoby to uznać za niezwykły akt odwagi
      chociaż miejsce "postawienia się" nie byłoby odpowiednie. Do restauracji idziemy
      aby zjeść a nie słuchać politycznych wynurzeń kelnera. Podobnie
      na koncercie. Uważam że zachowanie pana Zimmermanna było naganne i byłoby
      naganne również gdyby agitował za drugim Guantanamo i dwiema dodatkowymi wojnami.
      PS. Jeśli to waszym zdaniem było postawienie sie amerykanom to powi nniście
      leczyć się na głowy albo zacząć proces doroślenia.
      • hubert100 Re: Uciecha tłuszczy 28.04.09, 03:40
        Poniewaz ekonomista sie odezwal to moze felus powiesz nam co bedzie z ta
        ekonomia? Czy teraz zejdzie juz zupelnie na "Swinie"? A moze najlepsza ksiazka
        "ekonomiczna" teraz to bedzie Biblia??
        • misterpee Re: zmartwienie felusiaka 28.04.09, 04:18
          Protest Zimermana nie byl przeciw Ameryce, ten protest mial w sobie
          jeden cel solidarnosci z tymi amerykanami , ktorzy chca powrotu
          Stanow do konstytucji, pokoju i demokracji. Zimerman rowniez
          wystapil przeciwko handlowaniu polskimi interesami w Europie
          Srodkowej przez instalacje tarczy na Pomorzu.
          Felusiak placze, bo wie ze jego zaklamana propaganda nie dziala. Nie
          dziala rowniez na tych, ktorzy sa zalezni od neokonskich mocodawcow.
          • jankowski1960 Re: zmartwienie felusiaka 28.04.09, 20:12
            piekna postawa, brawo Panie Krystianie.
          • markv501 Re: zmartwienie felusiaka 28.04.09, 23:41
            belkot:"solidarnosc z Amerykanami, ktorzy chca... itd"
            :"przeciwko handlowaniu polskimi interesem w Europie Srodkowej"
            i ta logika na poziomie trzeciej klasy podstawowki.
            • hubert100 Re: zmartwienie felusiaka 30.04.09, 14:44
              Tu jest zmartwienie felusiaka

              news.goldseek.com/GoldenJackass/1241103600.php

      • br0fl0vski Re: Uciecha tłuszczy 28.04.09, 05:03
        wydarzenie choc nie bylo glownym wydarzeniem dnia przecieklo przez medialne
        filter bo nazwisko Zimerman jest raczej znane w kregach muzycznych stad bylo to
        czyms nieoczekiwanym. zamiast calowania w policzki dupne slowa krytyki. daj boze
        pomoze to amerykanom na moment przerwac proces absorbowania przez osmoze (bez
        procesu myslowego) medialnej rzeczywistosci
        • muledet.3 Ciekawe dlaczego pojechal do Ameryki 28.04.09, 09:54
          Pomimo calej swojej niecheci? .Pieniadze nie smierdza.Kazdy sposob dobry na
          budowanie slawy.
          • misterpee Re: Brawo Zimerman! 28.04.09, 13:06
            Pieniadze to nie wszystko ! A na dodatek dolary sa bez wartosci.
            Krzysztof Zimerman, yrodzony slazak z Zabrza, a pbecny obywatel
            Bazylei, dobrze wie ze pochodzi ze starej Europy, ktora nie jest
            jeszcze zupelnie pod kontrola dekonstrukcyjnej kultury
            judeo=yankesowskiej.
            • de_oakville Re: Brawo Zimerman! 28.04.09, 14:17
              misterpee napisał:

              > Krzysztof Zimerman, yrodzony slazak z Zabrza, a pbecny obywatel
              > Bazylei, dobrze wie ze pochodzi ze starej Europy.

              No dobrze - on pochodzi ze "starej Europy", ale co maja powiedziec
              ci, ktorzy z niej nie pochodza, bo urodzili sie na przyklad w
              Lubartowie, Lukowie, Lapach albo Monkach i ze "stara Europa"
              (Bazylea) maja tyle wspolnego co wielblad z hipopotamem. To, ze
              ktos "otarl sie" o "stara Europe" bo Stalin przesunal Polske na
              zachod, nie oznacza jeszcze, ze jest "starym Europejczykiem", bo
              rownie dobrze, albo i lepiej, moze sie czuc "starym
              Argentynczykiem", poniewaz "otarl sie" kiedys w swoim zyciu o
              Argentyne i o jej kulture. Pisze to jako Polak, Kanadyjczyk rowniez
              koneser "starej Europy" z zamilowania.
              • br0fl0vski Re: Brawo Zimerman! 28.04.09, 19:05
                oaky
                gdyby Zimerman powiedzial to co powiedzial w kiblu do samego siebie to swiat by
                o tym nie uslyszal. poniewaz jest osoba znana w kregachh muzycznych wyrazil
                swoja opinie w czasie koncertu dla ludzi przyzwyczajonych do calowania w dupe
                krytyczna opinia uslyszana od kogos znanego ktorego nie podejzewa sie o
                krytycyzm moze byc szokiem i dlatego media nie pominely tego wydarzenia
                zupelnie. Zimerman osagnal swoj cel. teraz oaky warto zaczac sie zastanawiac nad
                meritum jego wypowiedzi bo tresc jest wazniejsza od formy
                • wujekjurek Mętnie to tłumaczysz ale obrazowo. 28.04.09, 19:39
                  br0fl0vski napisał:

                  > poniewaz jest osoba znana w kregachh muzycznych wyrazil
                  > swoja opinie w czasie koncertu dla ludzi przyzwyczajonych do
                  calowania w dupe


                  Wnioskuję z Twojej wypowiedzi, że bilety na ten koncert sprzedawano
                  wyłącznie ludziom, którzy lubią być całowani gdzieśtam. A czy oni
                  należeli również do kręgów muzycznych?
                  • br0fl0vski Re: Mętnie to tłumaczysz ale obrazowo. 28.04.09, 20:25
                    poniewaz zaczynasz wydziwiac przypomionam ze w tym calym wydarzeniu chodzi o to
                    ze Zimerman wyrazil niepopularna opinie. zamiast zastanawiac sie kto kupil bilet
                    i jaki nosil krawat radza sastanawiac sie nad trescia wypowiedzi.
                    • wujekjurek Re: Mętnie to tłumaczysz ale obrazowo. 28.04.09, 20:35
                      br0fl0vski napisał:

                      > ze w tym calym wydarzeniu chodzi o to
                      > ze Zimerman wyrazil niepopularna opinie.


                      Niepopularną opinię? Nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo
                      spolaryzowana jest opinia publiczna w USA. Między innymi dlatego
                      doszło do zmiany orientacji politycznej w Białym Domu.

                      Nie wiem tylko dlaczego Zimerman powiedział to, w dość nieprzyjemnej
                      formie, miłośnikom muzyki poważnej, którzy jak przypuszczam nie są
                      na ogół nastawieni militarystycznie.
        • wujekjurek Re: Uciecha tłuszczy 28.04.09, 14:55
          br0fl0vski napisał:

          > daj boz
          > e
          > pomoze to amerykanom na moment przerwac proces absorbowania przez
          osmoze (bez
          > procesu myslowego) medialnej rzeczywistosci


          Pomoże Amerykanom? Wszystkim? Myślisz, że wszyscy, ponad 300
          milionów, słuchali jego koncertu i zachwycili się tym politycznym
          bełkotem?
          • br0fl0vski Re: Uciecha tłuszczy 28.04.09, 15:10
            dla kogos kto dostaje dawke medialnej rzeczywistosci przez osmoze nic nie
            zmieni. zmienic moze systematyczne pogarszanie sie sytuacji gospodarczej im
            wiecej chamow wyrzuconych z roboty na burk tym bardziej to prawdopodobne, jak
            stracisz robote nie bedziesz mial za co kupowac sobie komfortu psychicznego.
            • wujekjurek Re: Uciecha tłuszczy 28.04.09, 15:20
              br0fl0vski napisał:

              > dla kogos kto dostaje dawke medialnej rzeczywistosci przez osmoze
              nic nie
              > zmieni.

              Szczerze mówiąc nie bardzo wiem kogo masz na myśli.
      • de_oakville Re: Uciecha tłuszczy 28.04.09, 13:06
        felusiak1 napisał:

        > Do restauracji idziemy
        > aby zjeść a nie słuchać politycznych wynurzeń kelnera.

        Swietne porownanie. W niektorych krajach - na przyklad w Niemczech i
        w Austrii, a pewnie takze i w wiekszosci Szwajcarii, gdzie podobno
        K. Zimmermann mieszka, ludzie widza w kazdym kelnerze osobe starsza
        i z doswiadczeniem - nawet na bardzo mlodego kelnera wolaja
        tam "Herr Ober" ("panie starszy", przynajmniej tak bylo za "moich
        czasow"). Natomiast we Francji, nawet na starszego i posiwialego juz
        kelnera wolaja "garcon" ("chlopak"). Nie ma to jak czuc sie wiecznie
        mlodym i gniewnym, szczegolnie wtedy, gdy mozna "podskoczyc" nie
        narazajac sie zbytnio na utrate zdrowia i zycia.
        • muledet.3 Zimmerman 28.04.09, 13:55
          A ja dalej nie rozumiem?. Wybitny pianista ,prawdziwy europejczyk z Zabrza,
          dolary bez wartosci ,a On do ameryki .
        • br0fl0vski Re: Uciecha tłuszczy 28.04.09, 15:16
          oaky
          przeciez juz mu jeden fortepian amerykanie rozjebali bo im klej dziwnie
          pachnial. zawsze moga go jeszcze na odjazd smiertelnie naelektryzowac jak tego
          polaka w vancouverze
      • polski_francuz To nie uciecha 28.04.09, 20:41
        ale zdradza wazna rzecz. I ty i wujekjurek podkreslacie, i slusznie, ze na
        koncert sie chodzi by posluchac etiud Szopena lub "Smoke on the water" a nie
        politycznych akcji.

        Piszac te slowa pomyslalem jednak o Peterze Gabrielu i o "Biko", ktore mnie i
        ciebie tez wzruszaly czy o U2 i o albumie "Rattle and Hum" i piosenkach a
        biskupie Tutu i innych.

        Moze Zimerman nie wybral dobrze sposobu wyrazenie swego oburzenia. Ale to
        artysta klasyk. I trudno mu wyrazic swoje sentymenty muzyka.

        Ale chce o czyms innym.

        Stany stracily wiele sympatii za czasow twego sasiada z TX. I ten "american
        dream", ktory nas za mlodu tak przyciagal wyblakl troche. I tym bym tlumaczyl
        nie tyle Zimermana, ktorego pewnie wkurzyli idioci na granicach imperium, ale 50
        wpisow na FS. Juz dawno tylu nie bylo. I cos w tym jest.

        Pozdro

        PF
        • wujekjurek Re: To nie uciecha 28.04.09, 20:51
          Czego innego oczekujesz na koncercie dedykowanym jakiejś idei niż na
          normalnym recitalu pianisty.

          Ja nie kwestionuję zasadności oburzenia Zimermana i jego
          rozczarowania. Nie mogę zrozumieć dlaczego wybrał melomanów (swoich
          wielbicieli) jako obiekt agresji.
          • polski_francuz Re: To nie uciecha 28.04.09, 20:57
            I ja tez nie o nim. Ot taka refleksja. Na pocieche ci powiem, ze moje pokolenie
            (a ja wlasnie zaczalem 57 lat) juz na wsiegda bedzie Stany kochac.

            Rozmawialem z kolega Niemcem i ma takie same odczucia.

            Wiec sie juz nie smuc:)

            Pozdro

            PF
            • wujekjurek Re: To nie uciecha 28.04.09, 21:00
              To jesteś jeszcze starszy niż ja! :))

              Mój ojciec nadal uważa, że najlepsze ciężarówki to te made in the
              USA. To od wojny mu tak zostało. :)
    • gosc88 To przeciwko ktorej Ameryce on 28.04.09, 16:52
      protestowal ?? tej buszowskiej, obamowskiej czy jeszcze jakiejs
      innej ?

      Oj mogl on sie troche precyzyjniej wyrazac ....
      • de_oakville John Wayne "postawil sie" Stalinowi 28.04.09, 18:39
        I sam nawet o tym nie wiedzial, ze sie "postawil" "Wodzowi Narodow".
        Slynny amerykanski aktor wyrazal otwarcie swoje antykomunistyczne
        przekonania i Stalin wydal na niego wyrok, jednak poniewaz sam
        wczesniej umarl "wyroku" nie wykonano. Anulowal go sam Nikita
        Chruszczow, ktory podczas swojej wizyty w Stanach powiedzial o tym
        osobiscie Wayne'owi.

        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        "Józef Stalin dwukrotnie zlecal zabójstwo amerykanskiej gwiazdy
        westernów Johna Wayne'a. Rosyjscy dziennikarze dotarli do biografii
        aktora, autorstwa Michaela Manna. Ksiazka zatytulowana "John Wayne.
        Czlowiek, a nie mit" ma sie ukazac na jesieni. Wedlug autora
        pierwszy zamach planowali dwaj Ukraincy, jednak agenci FBI wykryli
        ich zamiary. Do drugiej proby zamachu mialo dojsc tuz przed smiercia
        Stalina w 1953 roku. Tym razem wykonawcami mieli byc amerykanscy
        komunisci. FBI ich takze wykrylo, zanim zabili Wayne'a. Wedlug Manna
        Stalin nakazal KGB zabic hollywodzkiego gwiazdora w zwiazku z
        antykomunistycznymi wypowiedziami Wayne'a.

        tiny.pl/z1lq
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        Wayne was a conservative Republican.
        (...)
        He was an ardent anti-communist, and vocal supporter of the House Un-
        American Activities Committee.
        (...)
        Wayne used his iconic status to support conservative causes,
        including rallying support for the Vietnam War by producing, co-
        directing, and starring in the critically panned The Green Berets
        (1968).
        (...)
        Wayne's strong anti-communist politics led to a particularly
        unnerving situation. Information from Soviet archives, reported in
        2003, indicates that Joseph Stalin ordered Wayne's assassination,
        but died before the killing could be accomplished. His successor,
        Nikita Khrushchev, reportedly told Wayne during a 1958 visit to the
        United States that he had personally rescinded the order.

        en.wikipedia.org/wiki/John_Wayne
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        • gosc88 Czy w/g ciebie John Wayne to 28.04.09, 18:46
          ta sama osoba co Zimmerman ?
          Jesli nie to napisalbys cos o incydencie z Zimermanem ?? Bo zauwaz,
          ze my tu o Zimeranie (a nie nikim innym).
          • de_oakville Re: Czy w/g ciebie John Wayne to 29.04.09, 00:39
            gosc88 napisał:

            > ta sama osoba co Zimmerman ?
            > Jesli nie to napisalbys cos o incydencie z Zimermanem ?? Bo
            zauwaz,
            > ze my tu o Zimeranie (a nie nikim innym).

            Zimmermann nie lubi USA, a John Wayne nie lubil komunizmu.
            Zimmermannowi za jego poglady nic nie grozi, natomiast Johnowi
            Wayne'owi grozila wtedy smierc. Chcialem uwypuklic, ze tacy
            przywodcy jak Stalin, Chomeini, Saddam Husejn i inni im podobni to
            byl zupelnie nieporownywalny poziom zagrozenia dla swiata niz Bush.
            Tamci nie zagrazaja juz swiatu wlasnie dzieki rozmaitym Reaganom i
            Bushom. Znikneli z pola widzenia, pozostal wiec tylko Bush. A, ze
            niektorzy z przyzwyczajenia musza ciagle w kogos miotac zgnilymi
            jajami (i butami) to maja cel jak znalazl. A kiedy Busha juz
            zabraknie to beda rzucac w kogokolwiek. Nie wszyscy pamietaja, ze
            wszystko jest wzgledne. Rewolucja francuska najpierw gilotynowala
            wielu rekami Robespierre'a aby potem zgilotynowac samego
            Robespierre'a.
            • amg10 Re: Czy w/g ciebie John Wayne to 29.04.09, 01:34
              de_oakville napisał:

              > Zimmermann nie lubi USA, a John Wayne nie lubil komunizmu.
              > Zimmermannowi za jego poglady nic nie grozi, natomiast Johnowi
              > Wayne'owi grozila wtedy smierc.

              No wiec sa to dwa rozne przypadki i porownanie ich na nie wiele sie
              zdaje i do niczego nie moze prowadzc - jest wiec bezcelowe.
            • markv501 Re: Czy w/g ciebie John Wayne to 29.04.09, 03:45
              nie wieerze by Stalin czy Chruszczow znali nazwisko ,wiedzieli kto
              zacz - Wayne was. Stalin mogl wydac wyrok na Trockiego ale nie
              najekiegos akturzyne
              • de_oakville Re: Czy w/g ciebie John Wayne to 29.04.09, 18:47
                markv501 napisał:

                > nie wieerze by Stalin czy Chruszczow znali nazwisko ,wiedzieli kto
                > zacz - Wayne was. Stalin mogl wydac wyrok na Trockiego ale nie
                > najekiegos akturzyne

                Wierze, ze Stalin i Chruszczow uprzyjemniali sobie wolny czas na
                Kremlu ogladajac rozne ciekawe filmy, glownie amerykanskie. Bo
                ogladanie filmow radzieckich to musiala byc dla nich ciezka praca,
                poniewaz musieli podejmowac decyzje, czy film nadaje sie do
                pokazania zwyklym ludziom, a oni sami byli juz w
                100% "uswiadomieni", wiec takie filmy ich pewnie nie ciekawily.
                Spoleczenstwo ogladalo wiec tylko filmy radzieckie i nie mialo
                pojecia o tym, kto to jest John Wayne, Gregory Pack lub Gary Cooper.
                Ale Stalin i Chruszczow wiedzieli.
              • wujekjurek Re: Czy w/g ciebie John Wayne to 29.04.09, 19:06
                markv501 napisał:

                > nie wieerze by Stalin czy Chruszczow znali nazwisko ,wiedzieli kto
                > zacz - Wayne


                Czytałem w jakiejś biografii Stalina, że wódz uwielbiał amerykańskie
                westerny. Ludowi pracującemu miast i wsi oglądać tego nie pozwalał
                żeby się nikomu w głowie nie przewróciło.
                • markv501 Re: Czy w/g ciebie John Wayne to 29.04.09, 21:08
                  Chruszczow kiedy byl u wladzy to moze i ogladal amerykanskie
                  filmy . Mr.K (taki nick mu dali), byl ciekawy swiata, co mu sie
                  zreszta chwali.
                  Stalin nie wysuwal nosa ze swoich nor kremlowskich . Sam sobie nie
                  pozwalal I innym nie dawal . Popijawy I ogladanie filmow to byla za
                  Stalina jedyna rozrywka. Ktos musial im te filmy dobierac. Bylo to
                  zajecie dobrze platne ale I niebezpieczne. Ten ktos co dobieral
                  filmy ryzykowal ze moze byc oskarzony o propagande
                  burzuazyjno/imperialistyczna. Pewnie wiec unikal filmow w ktorych
                  byly realia zycia na “zgnilym zachodzie”.
                  Zreszta filmy sowieckie nie byly takie zle, dla tych co maja
                  odpowiednie klasowe podejscie. Oni w tym Stalin i Mr.K wierzyli w
                  swoja propagande.
                  Chruszczowa wykazal swoja nieznajomosc realiow amerykanskich
                  podczas slawnej dyskusji z Nixonem. Gdyby uprzednio obejrzal pare
                  filmow amerykanskich to moze by sie tak nie wyglupil.
                  • wujekjurek Re: Czy w/g ciebie John Wayne to 29.04.09, 21:58
                    Opieram się na tym co gdzieś tam wyczytałem na temat Stalina.

                    Posądzonym o uleganie wpływom propagandy burżuazyjnej mógł byc ktoś
                    kto bez zgody władzy cos tam obejrzał albo przeczytał. Ale raczej
                    nie ktoś kto dogadzał wodzowi. Cechą komunistycznych kacyków było
                    to, że otaczali się dobrami których pozbawiali lud.

        • br0fl0vski Re: John Wayne "postawil sie" Stalinowi 28.04.09, 19:13
          oaky
          sku...synstwo jest bardziej powszechne niz ci sie wydaje( nie tylko ograniczone
          w czaso-przestrzeni 1917-1991 sowiety). sku...synstwo jest tak stare jak
          ludzkosc i zaniknie wraz z ludzkoscia. warto o tym pamietac i unikac selektywizmu.
          • hubert100 Re: John Wayne "postawil sie" Stalinowi 28.04.09, 19:57
            Kapciowy poza "kapcie" nie wychodzi...
    • yanhowah Re: Polak "postawił się " Amerykanom ;) 28.04.09, 19:20
      dziwne ze ten wspanialy artysta nie protestowal grajac za czasow
      komuny,,,,aaa bo wtedy moglo by to kosztowac jego kariere,,a w usa
      mozna pokrzyczec niczym to nie grozi,,,,,
      • hubert100 Re: Polak "postawił się " Amerykanom ;) 28.04.09, 19:52
        Krzyczec mozna ale robic to nie. Przekonal sie o tym J.F. Kennedy w 1963...
        • loopy.lopez Re: Polak "postawił się " Amerykanom ;) 30.04.09, 10:58

          > Krzyczec mozna ale robic to nie. Przekonal sie o tym J.F.
          Kennedy >w 1963.


          W rzeczy samej, w rzeczy samej.
    • you-know-who Brawa, brawa 06.05.09, 04:16
      calkowicie go popieram, jesli taki jest jego wybor (nie koncertowac w usa).

      ja, co prawda, zrobilbym inaczej. powiedzialbym to samo i dal amerykanom szanse
      pokazac swiatu czy sa krajem wolnym czy zniewolonym (tj. czy beda go zapraszac
      czy jak politically incorrect, juz nie.)

      troche zaluje ze mam taki fach jaki mam. moja poublicznosc w usa
      nie reprezentuje raczej przekroju "umyslowego" tego kraju bo sklada sie w pon.
      50% z obcokrajowcow, a w ponad 90% z przeciwnikow polityki zagranicznej usa.
      dlatego, no i ze wzgledu na to ze jestem slawny tylko nikt o tym nie wie, nie
      czynilem nigdy podobnych gestow.

      tak czy owak, wielkie dzieki pani krystianie. :-)

      • wujekjurek Re: Brawa, brawa 06.05.09, 15:37
        you-know-who napisał:

        > ja, co prawda, zrobilbym inaczej. powiedzialbym to samo i dal
        amerykanom szanse


        Ale których Amerykanów masz na myśli? Amerykanie, tak jak wszystkie
        inne społeczeństwa, nie są monolitycznym tworem.
    • you-know-who nota bene 06.05.09, 04:21
      to bardzo fanie sie stalo, bo w ameryce mowi sie o polsce jak o jakims wiernym,
      choc niezbyt inteligentnym, sludze.
      amerykanie musza zaczac odzwyczjac sie od mowieniem o polsce jako o *narodzie
      komunistycznym* (przedtem) lub (teraz) o niezlomnym poparciu
      usa. czas juz dorosnac, moi drodzy. macie juz ponad 200 lat, zacznijcie
      interesowac sie nieco swiatem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka