onuce_putasa
21.07.09, 17:28
Najbardziej dramatyczna sytuacja jest w Rosji, gdzie każdego dnia dochodzi do
100 nowych zakażeń, a według ekspertów ponad milion osób żyje z wirusem HIV,
oficjalnie zarejestrowanych jest 350 tysięcy.
Rosja już od kilku lat stoi na granicy epidemii HIV/AIDS. Dane ONZ podają, że
mieszka w tym kraju 900 tys. osób zakażonych HIV, natomiast specjaliści z
Centrum Zapobiegania i Walki z AIDS szacują, że obecnie z HIV żyje już 1- 1,5
mln Rosjan. Niestety większość z chorych nie korzysta z bezpłatnej terapii,
która pozwoliłaby przeżyć jeszcze kilka, kilkanaście lat. Tylko co dziesiąty z
50 tys. chorych na AIDS otrzymuje leki ratujące życie, dotowane m.in. przez
Globalny Fundusz do Walki z AIDS, Malarią i Gruźlicą stowarzyszony z Bankiem
Światowym.
USA przeznacza miliony dolarow pomocy dla Rosji i Afryki na walke z AIDS
niestety ta pomoc moze bys wstrzymana ze wzgledu na agresywne dzialania Kremla
na kraje sasiadujace . Rosja chce miec wplyw i strefe wplywu na sasiadow czemu
sie sprzeciwia opinia miedzynarodowa
Niezwalczanie HIV grozi katastrofą demograficzną Rosji, która i tak co roku
kurczy się o blisko 800 tys. ludzi. Kreml boi się wyludnienia, lecz na razie
stawia na zwiększenie dzietności Rosjan, a nie na walkę z AIDS. Władza
uświadamia sobie groźbę epidemii, w grudniu 2005 r. prezydent Putin
zapowiedział nawet 20–krotny wzrost wydatków na walkę z HIV, lecz zdaniem
organizacji pozarządowych na deklaracjach się skończy. Aby zatrzymać HIV –
mówi autor publikacji – oprócz woli politycznej i pieniędzy potrzebne są
jeszcze sprawne instytucje, które dobrze rozdzielą pomoc i nie zgarną jej do
własnej kieszeni. Według niego walka z epidemią i innymi zjawiskami nękającymi
Rosje (alkoholizm, korupcja) będzie skuteczna tylko wtedy, kiedy wspierana
będzie przez silne organizacje pozarządowe, które w Rosji na razie nagminnie
są zwalczane