Dodaj do ulubionych

SOROS i Pax Americana

IP: *.netspace.net.au 27.12.03, 01:11
“Deklaracja Zasad Nowego Amerykańskiego Stulecia”, czyli zalozenia “Pax
Americana”, od ktorej zaczela sie kariera neokonserwatystow (noekonow)
zostala ostro skrytykowana przez Georga Sorosa
(polityka.onet.pl/162,1144447,1,0,artykul.html).
Zeby przyblizyc niektorym forumowiczom o co tu chodzi zamieszczam tłumaczenie
artykułu Neila Mackay na ten temat, dostępnego pod:
www.informationclearinghouse.literati.org/article1221.htm

Takich wypowiedzi jest na Zachodzie cala masa; szkoda ze nie dano zapoznac
sie z nimi szerokiemu gronu czytelnikow w Polsce.
----------------------------------

“PAMIĘTAJMY: BUSH PLANOWAŁ INWAZJĘ NA IRAK ZANIM ZOSTAŁ PREZYDENTEM

Tajny dokument przedstawiający założenia programu globalnej dominacji USA
ujawnia, że prezydent Bush i jego ekipa planowali inwazję Iraku, w
celu ‘zmiany reżimu’ jeszcze zanim G.W. Bush został prezydentem.

Założenia tego programu (…) dla wykreowania i wdrażania “Pax Americana”
zostały opracowane dla Dick’a Cheney’a (obecny wice-prezydent), Donalda
Rumsfelda (sekretarz ds obrony), Paula Wolfowitza (zastepca Rumsfelda), Jeba
Busha (brata Georga W. Busha) i Lewisa Libby (dyrektor gabinetu Cheney’a).
Dokument ten zatytułowany “Odbudowa amerykańskiej polityki obronnej:
strategia, siły militarne i środki wojskowe w XXI wieku”
(www.informationclearinghouse.literati.org ) został przygotowany we wrześniu
2000 przez grupę ekspertów, neo-konserwatywnej proweniencji, w
ramach “Deklaracji Zasad Nowego Amerykańskiego Stulecia”.

Z dokumentu tego wynika, że ekipa Busha miała zamiar przejąć wojskową
kontrolę w regionie Zatoki Perskiej, bez względu na to czy Saddam Hussein
pozostawałby przy władzy, czy też nie. W dokumencie tym czytamy następujące
stwierdzenia: “USA planowały przez całe dekady stałą obecność wojskową w
Zatoce Perskiej dla stabilizacji sytuacji w tym regionie. Nierozwiązany
konflikt iracki i reżim Husseina dostarcza uzasadnienia dla tej obecności, i
to w postaci znaczącej siły militarnej.”

Dokument ten uzasadnia Pax Americana i podaje jej definicję jako: ‘utrzymanie
dominacji USA w świecie, trzymanie w ryzach potencjalnych rywali,
kształtowanie polityki bezpieczeństwa międzynarodowego zgodnie z
amerykańskimi zasadami i interesami’.

Ponadto ta ‘naczelna amerykańska strategia’ ma być wdrażana w
przyszłości ‘tak długo jak tylko to jest możliwe’. Dokument mówi również, że
USA muszą być dobrze przygotowane, aby wypełniać tę swoją ‘podstawową misję’,
ktora może wymagać ‘prowadzenia w jednym czasie, w różnych rejonach swiata
kilka różnych wojen, które należy zwyciężać w sposób zdecydowany”.

Dokument określa armię amerykańską walczącą poza granicami kraju
jako ‘kawalerię na nowych frontach wojennych Ameryki’. W dokumencie można
znaleźć również poparcie dla wcześniejszej koncepcji Wolfowitza i
Libbiego ‘powstrzymywania zaawansowanych technologicznie krajów przed
stwarzaniem zagrożenia dla naszego przywództwa, jak również zwalczanie
wszelkich aspiracji do sprawowania przez te kraje jakiejś większej
regionalnej lub globalnej roli.’

W raporcie tym znajdziemy również takie ciekawostki jak:

- obawa administracji rządowej USA, że Unia Europejska może stać się rywalem
Stanów Zjednoczonych;
- zalecenie, aby nawet wtedy kiedy ‘Saddam Hussein zniknie ze sceny’ bazy
wojskowe w Arabii Saudyjskiej i w Kuwejcie nadal tam pozostawały (pomimo
silnego sprzeciwu dla obecności amerykańskiej w tych krajach), gdyż ‘Iran
może okazać się tak samo niebezpieczny dla interesów USA jak okazał się Irak’
- raport wskazuje na Chiny jako kraj, w którym powinno dokonać się ‘zmiany
reżimu’, dlatego, wg raportu, trzeba zwiększyć amerykańską obecność wojskową
w poludniowo-wschodniej Azjii. Ta zwiększona obecność wojskowa może prowadzić
do ‘dostarczenia przez Amerykę i jej aliantów bodźca dla demokratyzacji Chin’;
- zalecenie, aby stworzyć ‘US Space Forces’ (“Amerykańskie Siły Kosmiczne”),
w celu zdominowania przestrzeni kosmicznej i roztoczenia pełnej kontroli
mediów elektronicznych, tak aby uniemożliwiać ‘wrogom’ używanie internetu
przeciwko Stanom Zjednoczonym;
- zalecenie, aby USA rozważyły możliwość produkowania broni biologicznych
(które są w USA zakazane) w najbliższych dekadach. W raporcie stwierdza
się: ‘Nowe metody ataku, elektroniczne, paraliżujące, biologiczne, będą
dostępne w szerszym zakresie… wojna toczona będzie w innych wymiarach, w
przestrzeni kosmicznej, w cyber-przestrzeni, i prawdopodobnie w świecie
bakterii… zaawansowane formy broni biologicznej, które będą mogły atakować
ludność o specyficznym genotypie, dzięki czemu bron biologiczna przekształci
się ze środka terroru w użyteczne politycznie narzędzie’;
- raport wymienia reżimy w Północnej Korei, Libii, Syrii i Iranie jako
szczególnie niebezpieczne, których obecność całkowicie usprawiedliwia
konieczność stworzenia ‘globalnego systemu dowodzenia i kontroli’;

Tam Dalyell, lauborzystowski członek parlamentu Wielkiej Brytanii (…),
stwierdził (po zapoznaniu się z tym dokumentem): -“ To są wytyczne dla
totalnej dominacji USA w świecie – nowy amerykański porządek światowy. Ten
dokument ilustruje procesy myślowe lunatycznych Amerykanów, którzy chcą
zapanować nad światem. Jestem przerażony tym, że brytyjski premier rządu,
zadaje się z tego rodzaju klika, reprezentującą taką oto moralność.”
Obserwuj wątek
    • muslim pirqdolita hipolita bush dobra clowek zabic 27.12.03, 01:12
      sadama qutasa
    • Gość: felusiak Re: SOROS i Pax Americana IP: *.nyc.rr.com 27.12.03, 02:51
      Co za wiadro pomyji. Bullshit od poczatku do konca.
      Rzeczony projekt osnuty jest na zalozeniach wypracowanych jeszcze w 1992 roku
      przez Dicka Cheney, ktory byl wtedy sekretarzem obrony. Projekt bierze swoj
      poczatek w 1997 roku w odpowiedzi na dwa opracowania Pentagonu dotyczace
      przyszlej roli sil zbrojnych USA, zagrozen i potrzebnych srodkow. To znajduje
      sie w preambule dokumentu, ktory NIE JEST TAJNY.
      Z zadziwiajacym uporem lewacy pisza o tajnych dokumentach, ktore dziwnym trafem
      nie sa tajne a polglowki powtarzaja te bzdury nie zadajac sobie najmniejszego
      trudu weryfikacji. Do tego nalezy rowniez dodac wrzucenie wszystkich do jednego
      worka tzw. neocons, ktory to termin z upodobaniem stosuje w sensie pejoratywnym
      strona przeciwna.
      Z dokumentu nie wynika w zasadzie nic poza koniecznoscia zwiekszenia budzetu
      Pentagonu do ok 3.8% GDP w celu sproetania przyszlym wyzwaniom i
      niebezpieczenstwom. Nie ma tam tez nazwisk Bush ani Rumsfeld ani Cheney.
      Wielu z autorow nie mozna nawet w przyblizeniu zaliczyc do neokonserwatystow.
      Wolfowitza uwaza sie raczej za idealiste. Taka opinie mozna uslyszec z ust nawet
      lewicowych komentatorow.
      Drogi adasiu zaprzestan powielania idiotyzmow pisanych z pozycji czysto
      politycznych przez kryptokomunistow.
      Czytaj zrodlo a nie komentarz i nie pisz, ze cos jest tajne jesli nie jest.
      Inaczej nie bedziesz niczym wiecej jak kolejna produkujaca sie na forum papuga.
      • Gość: adas Re: SOROS i Pax Americana IP: *.netspace.net.au 27.12.03, 04:37
        Obywatelu Felusiak,
        Czy wam tam w tej Hameryce naprawde juz sie wydaje, jak kiedys sowieckiej
        holocie, ze jestescie Panami Swiata?

        Ani Soros ani Mackey nie pomylili sie, zasady “Pax Americana” powstaly na
        zamowienie tych, ktorych wymieniaja. Patrz:
        informationclearinghouse.literati.org/article1665.htm
        • Gość: felusiak Re: SOROS i Pax Americana IP: *.nyc.rr.com 27.12.03, 09:31
          Chlopczyku adas,
          Jestem z natury dociekliwy i nie przyjmuje w ciemno interpretacji tekstu, ktory
          moge sam przeczytac i wyciagnac wnioski.
          Ten artykulik do ktorego podales link jest jeszcze jedna proba pokretnej
          interpretacji faktow przez kryptokomunistow, tak bliskich twojemu serduszku.
          Oprocz powtorzenia faktow zawarte sa tam tez z palca wyssane konkluzje, ktore
          nie znajduja potwierdzenia w rzeczywistosci.
          Ty i tobie podobni lubujecie sie w snuciu teorii konspiracji, ktore maja za
          zadanie udowodnic amerykanski imperializm. Odbywa sie to za pomoca cytowania
          tajnych dokumentow, ktore o dziwo nie sa tajne.
          Nastepnie przytaczacie nazwiska autorow owych tajnych dokumentow. Drobny fakt,
          ze owe nazwiska nie figuruja w spisie autorow nie przeszkadza. Jesli fakty sie
          nie zgadzaja, tym gorzej dla faktow.
          Nie zgadzac sie z kierunkiem polityki obecnej administracji, krytykowac jej
          posuniecia to zdrowy przejaw aktywnosci intelektualnej.
          Niestety pisanie watpliwej jakosci artykulikow nie popartych faktami,
          dokonujacych karkolomnej wrecz interpretacji nieistniejacych "faktow" sprowadza
          was na margines wiarygodnosci.
          informationclearinghouse jest tak samo wiarygodne jak rense i temu podobne
          oszolomine stroniczki www, od ktorych kazdy szanujacy sie publicysta stoi z daleka.
          • Gość: adas Re: SOROS i Pax Americana IP: *.netspace.net.au 27.12.03, 09:48
            Obywatelu Felusiak,
            Rozumiem, ze jak wychowywali szanownego Obywatela w komunistycznej Polsce to mu
            kazali wierzyc w to co napisane w rzadowej gazecie i tak to juz Obywatelowi
            zostalo.

            Poza brakiem umiejetnosci krytycznego myslenia wyraznie brakuje Obywatelowi
            zdolnosci klikania w odpowiednie okienka na ekranie monitora, ale pomozemy,
            pomozemy Obywatelowi pokonac i te trudnosci. O, tu trzeba kliknac zeby zobaczyc
            nazwiska tych, ktorym szanowny Obywatel zdeklarowal sie ochotniczo lizac dupe:

            www.newamericancentury.org/statementofprinciples.htm
            • Gość: felusiak Re: SOROS i Pax Americana IP: *.nyc.rr.com 27.12.03, 10:16
              Nie badz upierdliwy. Sarkazm nie jest dobra metoda w dyskusji.
              Klikac juz sie nauczylem.
              www.informationclearinghouse.literati.org/pdf/RebuildingAmericasDefenses.pdf
              • Gość: adas Re: SOROS i Pax Americana IP: *.netspace.net.au 27.12.03, 10:45
                No to gratuluje – przyjemnego czytania zycze. Z dokumentu tego dosc jasno
                wynika rowniez, dlaczego nie bedzie baz amerykanskich w Polsce. Nie wiem po co
                polskim kurwom i alfonsom robiono takie nadzieje.
                • Gość: J.K. Amerykanie sa Panami Swiata, Panowie A i F.... IP: *.arcor-ip.net 29.12.03, 12:16
                  jezeöli chodzi o nadawaniu kierunkow w polityce Swiatowej

                  Nie bardzo wiem, kolego Felusiak, dlaczego sie obrazasz na to stwierdzenie.
                  Ten dokument, jak napisales nie jest tajny.
                  Z jakich pozycji pisze Adas, jest obojetne.
                  Najwazniejsze, aby i on to zrozumial.
                  A jezeli istnienie Pax Americana nie przyjmuje do wiadomosci , to przy
                  nastepnym laniu, jakie Amerykanie komus-tam spuszcza, bedzie , co najwyzej,
                  powtarzal stare zale.
        • Gość: mirmat Adas i Pax Sovietica IP: 38.112.103.* 28.12.03, 07:03
          Popatrzmy jak ten komunistyczny propagandzista Adas probuje byc
          dowcipny: "Obywatelu Felusiak,Czy wam tam w tej Hameryce naprawde juz sie
          wydaje, jak kiedys sowieckiej holocie, ze jestescie Panami Swiata?"

          Pamietam jak czerwona zaraza w PRL-u kiedy miala jeszcze monopol propagandowy
          wbijala nam w nasze uczniowskie glowy : "Targowica lezy za Atlantykiem" ha, ha,
          ha. Czy ty byles wtedy politrukiem czy tylko czeladnikiem w jakiejs Trybunie
          Ludu?
          Czy to twoj tatus moze wykombinowal by nazwac niewolnicza armie z polskich
          jencow Stalina jako Dywizje im. Tadeusza Kosciuszki - naszego bohatera znanego
          z tego, ze bil Ruskich i walczyl za wolnosc naszych Amerykanskich Braci? A komu
          tak zgodnie z twoim zargonem sieroto po PRL-u, Kosciuszko i Pulaski "lizal....."
    • Gość: kecaw Re: SOROS i Pax Americana IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 27.12.03, 19:04
      Ameryka jest jedynym na dzień dzisiejszym podmiotem ponoszącym odpowiedzialność
      już nie tylko za losy kontynentu europejskiego, ale i świata. Jeśli przyjmiemy
      do wiadomości ten fakt to planowanie amerykańskiej polityki przez Prezydenta
      USA ma inny wymiar niż to, co czytamy w zaproponowanym artykule. Jestem
      przekonany, iż wielu antyamerykanizm jest taki sam jak słynne powiedzenie Jak
      trwoga to do Boga
      Jak trwoga to do Ameryki?




      • Gość: adas Re: SOROS i Pax Americana IP: *.netspace.net.au 27.12.03, 21:29
        Tyle, że teraz widzimy Ameryke żebrającą o pomoc w Iraku.
        • Gość: J.K. Adas, Ty sie nie podniecaj, z tym zebraniem... IP: *.arcor-ip.net 29.12.03, 12:20
          Ameryka, czesc odpowiedzialnosci za odbudowe Iraku, chce przesunac na innych,
          sam szykujac sie juz do nastepnych interwencji...

          Na tym wlasnie polega jej przywodcza rola.

          Jak Cie to boli, to powiedz wprost, a nie placz po katach.
    • Gość: mirmat SOROS finansuje polakozerstwo IP: 38.112.103.* 28.12.03, 06:20
      Znany aferzysta finansowy i finansujacy propagande nienawisci do Ameryki i
      Izraela multimiliarder Soros zabral sie ostatnio do finansowania polakozerstwa.
      Chodzi specyficznie o książke Sergiusza Kowalskiego i Magdaleny Tulli
      pt. "Zamiast procesu. Raport o mowie nienawiści"
      ktorej wydanie finansuje Fundacja: Open Society Institute, założona i
      sponsorowana przez George'a Sorosa

      Zacytuje opinie prof. Jerzego Roberta Nowaka:

      W swym paszkwilu Kowalski i Tulli wielokrotnie atakują przejawy krytycznych
      opinii wobec UE (m.in. na s. 294, 309, 343, 360, 384, 389). Ksiądz prof. Cz.
      Bartnik napisał: "Rozgorączkowani imperatorowie Europy i nowi hołdownicy
      Brukseli przypominają nam do złudzenia komunistów sowieckich". Paszkwilanci
      oskarżają ks. Bartnika o "przypisanie zwolennikom integracji europejskiej
      sowieckiego rodowodu politycznego" (s. 80). Piętnowana jest również krytyka
      globalizmu w gospodarce (s. 478). Nie wolno wspominać o skutkach wymordowania
      polskich elit, braku prawdziwych elit dziś, bo to jest "wykluczanie
      współczesnych elit z narodu"
      (s. 180). Nie wolno pisać tak, jak A. Macierewicz, iż "nigdy jeszcze nie
      przeżywaliśmy takiego załamania morale i aparatu władzy", bo to jest "budzenie
      poczucia zagrożenia" (s. 366), a więc... "mowa nienawiści". Nie wolno
      krytykować obcych "elit" za to, że "oduczają szacunku do tradycji narodowej"
      (s. 365). Nie wolno nazywać Kwaśniewskiego "prezydentem nie wszystkich
      Polaków", bo to jest "próba słownego poniżenia" (s. 114). Nie wolno krytykować
      protestanckiej Szwecji za zaniedbywanie wyższych wartości (s. 396), bo to jest
      znów rzekomo katolicka "mowa nienawiści". Nie wolno pisać, że we Francji główną
      przyczyną degradacji osiedli na przedmieściach są imigranci, którzy zamieniają
      je w getta. To "rasistowska generalizacja" - według Kowalskiego i Tulli (s.
      416). Nie wolno pisać, że supermarket "dba o sprzedaż artykułów niemieckich"
      (s. 351). To też "mowa nienawiści".

      Czego jeszcze zakazaliby nowi cenzorzy finansowani przez Sorosa?
      Ambicje Kowalskiego i Tulli w dziedzinie stawiania pod pręgierzem potępień
      nowej cenzury są po prostu przeogromne. Oto niektóre inne piętnowane przez nich
      sprawy, tym razem ze sfery wartości moralnych. Para paszkwilantów szczególnie
      gorliwie piętnuje wszelkie krytyki eutanazji. (Cóż, holenderski arcyliberalny
      pan każe, płaci i wymaga, trzeba więc zasłużyć na jego "srebrniki").
      Paszkwilanci atakują za krytykę eutanazji m.in. ks. abp. Józefa Michalika,
      wiceprzewodniczącego Episkopatu (s. 125) i ks. abp. Kazimierza Majdańskiego
      (s. 126). Parę paszkwilantów oburza krytykowanie napływu przejawów
      demoralizacji z Zachodu (s. 127). To też, według paszkwilantów, wyraz "mowy
      nienawiści", choć na zalew Polski różnymi "śmieciami" z Zachodu uskarżał się
      kiedyś nawet tak bezkrytycznie fetowany przez "europejczyków" za wszystko
      Czesław Miłosz. Kowalski i Tulli równie ostro atakują krytykowanie związków
      homoseksualistów czy zestawianie obok siebie homoseksualizmu i pedofilii (s.
      255, 377). Atakują ks. biskupa Lepę (s. 450-451) za ostre słowa na temat
      kolorowych pisemek, które prowadzą do "moralnej degradacji". Autorzy piętnują
      też krytykę sekt (s. 297), traktując i to jako "mowę nienawiści". Oburzają się
      na krytykę New Age (s. 351) jako rzekomy wyraz katolickich manipulacji. "Mową
      nienawiści" jest też dla nich krytyka Halloween, konsumpcyjnego stylu życia,
      osłabienia tożsamości społecznej (s. 350). Surowo zabronione w ich odczuciu
      powinno być również wszelkie dowcipkowanie na temat kobiet, feministek,
      lesbijek, gejów (s. 420, 405-406, 431, 439, 445). Nie wolno krytykować Andy
      Rottenberg (s. 447, 449), bo to kolejna święta krowa pod ochroną. Nie wolno
      krytykować żałośnie niskiego poziomu demoralizującego programu "Świrnik" w
      telewizji. To sugeruje bowiem, że społeczeństwo polskie jest obiektem
      manipulacji (s. 444). Nie wolno nazwać kiczem piosenki Zembatego o Jedwabnem
      (s. 432). Podejmuje ona tak ważny temat, a więc musi się ją obowiązkowo
      traktować jako coś będącego "ponad krytyką" różnych profanów. Bernard
      Margueritte jest atakowany (s. 457) za pisanie o sile "nowej Targowicy" w
      Polsce. Redaktor Piotr Bączek jest atakowany za zdanie: "I w końcu tylko Polska
      ma szanse - w oparciu o katolicyzm - stworzenia na wschodnich rubieżach Europy
      wizji cywilizacji, która może być atrakcyjna dla żyjących w tym miejscu
      narodów". Para paszkwilantów uznaje to zdanie również za wyraz "mowy
      nienawiści", piętnując je jako rzekomy "przykład narodowej i wyznaniowej
      megalomanii" (s. 380).
      Posła Mariana Piłkę zaatakowano w paszkwilu Sorosa za
      stwierdzenie: "Reewangelizacja naszych zachodnich sąsiadów jest zasadniczą
      polską misją". Komentarz Kowalskiego i Tulli: "agresywny ton narodowej i
      religijnej megalomanii" (s. 60). W rzeczywistości Kowalski i Tulli stosują
      skrajnie agresywne uogólnienie wobec spokojnego, wyważonego tonu sformułowania
      posła Piłki. A swoją drogą, jestem ciekaw, czy jakiś poseł lub grupa posłów
      zdobędzie się na wystąpienie z interpelacją przeciw dofinansowywaniu za
      zagraniczne "srebrniki" takiego steku oszczerstw pod adresem polskiej elity
      patriotycznej. Ambasada Królestwa Niderlandów, finansująca badania
      przygotowujące ordynarny paszkwil antypolski i antykatolicki, wystąpiła
      przecież daleko poza normy pracy dyplomatów w obcym kraju.
      Podsumowując: Kowalski i Tulli wspólnie stworzyli koszmarny twór godny poziomu
      małego Jasia, który po raz pierwszy w życiu sięgnął po pióro i skrupulatnie
      oszkalował wszystkich nielubianych przez siebie kolegów z podwórka. Trzeba
      przyznać, że z takim "talentem" do używania pióra w roli pałki para
      paszkwilantów mogłaby prosperować jako prymusi wśród cenzorów samego Mikołaja
      I "Pałkina". Zastosowanie ich zaleceń "zamiast procesu" zubożyłoby do cna
      polskie życie kulturalne i media. Prawdziwy obłęd "poprawności politycznej"! Na
      szczęście mimo wspierania nowych cenzorów zagranicznymi dotacjami nikłe są
      szanse wprowadzenia w Polsce tak wymarzonego przez nich kagańca informacyjnego.
      Co więcej, paszkwilanci wyraźnie strzelili sobie samobójczego gola. Wielu
      czytelników nie przejmie się bowiem ich ksenofobicznie antypolskim bełkotem i
      sięgnie po pełne teksty atakowanych przez nich publikacji. I tak pieniądze
      holenderskie i Sorosa choć raz przyczynią się do budzenia świadomości narodowej
      Polaków.

      • prof.tutka SOROS cos finansuje, ale czy polakozerstwo? 28.12.03, 08:33
        Panie Mirmacie,
        Ustalmy najpierw pewne fakty. Otoz fundacja sponsorowana przez Sorosa wydala
        jakas ksiazke (po polsku), obok zapewne wielu innych publikacji, czyli b.
        mozliwe, ze George Soros w ogole nie wie, ze taka ksiazka sie ukazala, nie
        mowiac juz o znajomosci jej tresci, ktorej przeciez Soros nie mogl w zaden
        sposob przeniknac. To jednak panu Nowakowi nie przeszkadza, zeby stwierdzic, ze
        ta ksiazka to jest, cyt: “paszkwil Sorosa”.

        Pan Nowak jest wsciekly, ze ktos tam nasmiewa sie z roznych wypowiedzi m.in.
        takiej:
        “I w końcu tylko Polska ma szanse - w oparciu o katolicyzm - stworzenia na
        wschodnich rubieżach Europy
        wizji cywilizacji, która może być atrakcyjna dla żyjących w tym miejscu
        narodów.- Piotr Bączek”

        Kochany Panie Mirmacie,
        Czy czytanie wypowiedzi ogromnej wiekszosci Polakow na tym forum,
        tych “prawdziwych katolikow i patriotow”, chociazby dzisiaj, gdy niektorzy z
        nich CIESZA SIE z duzej liczby ofiar trzesienia ziemi w Iranie, nie sklania Cie
        do refleksji, ze te dywagacje Piotra Bączka to jednak troche na wyrost (zeby
        nie powiedziec oznaka skretynienia)???

        Zwierzecy antysemityzm pana Nowaka sprowadzil go kompletnie na dno
        intelektualne. Szkoda, ze pociagnal za soba calkiem spora grupe swoich
        czytelnikow, ktorzy bardzo latwo swoj antysemityzm, rozszerzaja teraz na inne
        formy rasizmu. No tak, Tobie wydaje sie nawet, ze Soros “finansuje
        polakozerstwo”. Tobie zydostwo Sorosa tez widac przyslonilo oczy i odebralo
        zdolnosc rozumowania. Chodzi glownie o to, ze Wy wszyscy, bezkrytyczni
        czytelnicy Jerzego Roberta Nowaka, stanowicie zagrozenie, przede wszystkim dla
        katolicyzmu, a zaraz potem zagrozenie dla Polski. Jestescie dla papieza Polaka
        udreczeniem. Natomiast Polska, w ktorej plona stodoly Holendrow i w ktorej na
        glowy czarnoskorych zawodnikow leca skorki od bananow, nie bedzie nigdy
        miejscem, do ktorego beda chcieli zagladac inwestorzy zagraniczni czy turysci.
        Atmosfera ksenofobii, ktora stwarzacie, jest tym co izoluje Polske od swiata i
        popycha podpalaczy stodol do wypedzania “obcych”. Popychacie tym samym Polske w
        strone takiego skansenu, gdzie od czasu do czasu grupa etnologow z zagranicy
        zrobi badania mieszkajacych tam dzikusow i wtedy swiat sie dowie, ze taki kraj
        jak Polska wciaz jeszcze istnieje. Przykre, ze jest to dzielem rowniez grupy
        malo rozgarnietych Amerykanow, skupionych wokol pana Moskala, ktorym wydaje
        sie, ze wciaz sa Polakami.

        Rzeczywiscie uzywanie bicza “poprawnosci politycznej” czesto traci
        prymitywizmem i pewnie zgodzilbym sie z wielu krytykami Nowaka w odniesieniu do
        tej ksiazki Kowalskiego i Tulli. Jednak oszolomstwo jego podejscia do tego
        zagadnienia, wulgarny jezyk, mieszanie do tego jeszcze bogu ducha winnego
        Sorosa, wrzuca pana Nowaka do szamba, do ktorego krawedzi nikt rozsadny nie
        bedzie sie zblizal.
        • Gość: mirmat Polakozerstwo=odwrotna strona medalu antysemityzmu IP: 64.7.158.* 28.12.03, 09:26
          prof.tutka: Panie Mirmacie,
          Ustalmy najpierw pewne fakty. Otoz fundacja sponsorowana przez Sorosa wydala
          jakas ksiazke (po polsku), obok zapewne wielu innych publikacji, czyli b.
          mozliwe, ze George Soros w ogole nie wie, ze taka ksiazka sie ukazala, nie
          mowiac juz o znajomosci jej tresci, ktorej przeciez Soros nie mogl w zaden
          sposob przeniknac. To jednak panu Nowakowi nie przeszkadza, zeby stwierdzic, ze
          ta ksiazka to jest, cyt: “paszkwil Sorosa”.
          Mirmat: NIE BADZMY NAIWNI. SOROS NIC NIE ROBI BEZINTERESOWNIE. WPIERW CHCIAL
          KUPIC REPUBLIKANOW, KIEDY SIE NIE UDALO TO KUPUJE "DEMOKRATOW". NISZCZENIE
          PRZECIWNIKOW POLITYCZNYCH U NIEGO NIZCYM SIE NIE ROZNI OD NISZCZENIA WALUT
          KRAJOW III SWIATA.

          Pan Nowak jest wsciekly, ze ktos tam nasmiewa sie z roznych wypowiedzi m.in.
          takiej:
          “I w końcu tylko Polska ma szanse - w oparciu o katolicyzm - stworzenia na
          wschodnich rubieżach Europy
          wizji cywilizacji, która może być atrakcyjna dla żyjących w tym miejscu
          narodów.- Piotr Bączek”
          Mirmat: tu nie chodzi czy sie ktos z czegos nasmiewa ale kiedy prowadzi sie
          krucjate podobna do tej jaka prowadzila komuna przeciw jakichkolwiek objawom
          patriotyzmu.

          Kochany Panie Mirmacie,
          Czy czytanie wypowiedzi ogromnej wiekszosci Polakow na tym forum,
          tych “prawdziwych katolikow i patriotow”, chociazby dzisiaj, gdy niektorzy z
          nich CIESZA SIE z duzej liczby ofiar trzesienia ziemi w Iranie, nie sklania Cie
          do refleksji, ze te dywagacje Piotra Bączka to jednak troche na wyrost (zeby
          nie powiedziec oznaka skretynienia)???
          Mirmat: to jest typowa taktyka polakozerwstwa. Co tacy co "CIESZA SIE z duzej
          liczby ofiar trzesienia ziemi w Iranie" maja wspolnego z prof Nowakiem? Podobna
          taktyka w stosunku do zydow bylaby okreslona "antysemityzmem" i slusznie.

          Zwierzecy antysemityzm pana Nowaka sprowadzil go kompletnie na dno
          intelektualne. Szkoda, ze pociagnal za soba calkiem spora grupe swoich
          czytelnikow, ktorzy bardzo latwo swoj antysemityzm, rozszerzaja teraz na inne
          formy rasizmu.
          Mirmat: czy nie jest zastanawiajace, ze glowni propagatorzy polakozerczej
          wesji "antysemityzmu" to te same srodowiska, ktore usprawiedliwiaja islamski
          teror przeciw Izraelowi? Jak to jest, ze Gross, ktory jest najlepszym
          przykladem polakozerwstwa elit zydowskiej lewicy podpisuje jako "Polak"
          wielkopoddanczy list do "opinii publicznej" UE, ktora to wlasnie "opinia"
          wykazala sie ostatnio ochydnym antysemityzmem? Czy to nie jest zastanawiajace,
          ze Soros finansujacy polakozercze paszkwile organizuje kampoanie przeciw prez.
          Bushowi za to, ze obalil Irackiego psychopate, ktory finansowal samobujcze
          mordy przeciw Izraelczykom? Czy to nie jest zastanawiajace, ze cale towarzystwo
          New York Timesa, znane ze swojej wyrozumialosci wobec Sowietow i ze swoich
          obrazliwych wypowiedzi wobec Polakow, jest glowna platforma dla lewicowego zyda
          Chomsky'ego, ktory usprawiedliwia masakry BinLadena?

          No tak, Tobie wydaje sie nawet, ze Soros “finansuje
          polakozerstwo”. Tobie zydostwo Sorosa tez widac przyslonilo oczy i odebralo
          zdolnosc rozumowania.
          Mirmat: Alez wrecz przeciwnie. Na tym forum antysemici regularnie okreslaja
          mnie jako "zyda" choc mam wszystko w majtkach wporzadku bo bronie prawo Izraela
          do istnienia. Mysla, ze tym epitetem mnie obraza. Ty myslisz, ze obrazisz mnie
          sugestia, ze jestem "antyzydowski" bo nienawidze lewackich zydow. Ja jestem po
          prostu PRO-POLSKI.

          Chodzi glownie o to, ze Wy wszyscy, bezkrytyczni
          czytelnicy Jerzego Roberta Nowaka, stanowicie zagrozenie, przede wszystkim dla
          katolicyzmu, a zaraz potem zagrozenie dla Polski.
          Mirmat: tak o prymasie Wyszynskim twierdzili PAX-owscy komunisci w sutannach.

          Jestescie dla papieza Polaka udreczeniem.
          Mirmat: Papiez jak pokazal w Nikaragule potrafi sam powiedziec co go dreczy.

          Natomiast Polska, w ktorej plona stodoly Holendrow i w ktorej na
          glowy czarnoskorych zawodnikow leca skorki od bananow, nie bedzie nigdy
          miejscem, do ktorego beda chcieli zagladac inwestorzy zagraniczni czy turysci.
          Atmosfera ksenofobii, ktora stwarzacie, jest tym co izoluje Polske od swiata i
          popycha podpalaczy stodol do wypedzania “obcych”. Popychacie tym samym Polske w
          strone takiego skansenu, gdzie od czasu do czasu grupa etnologow z zagranicy
          zrobi badania mieszkajacych tam dzikusow i wtedy swiat sie dowie, ze taki kraj
          jak Polska wciaz jeszcze istnieje. Przykre, ze jest to dzielem rowniez grupy
          malo rozgarnietych Amerykanow, skupionych wokol pana Moskala, ktorym wydaje
          sie, ze wciaz sa Polakami.
          Mirmat: I TAKIE PODEJSCIE DO MOJEGO NARODU JA NAZYWAM POLAKOZERSTWEM.
    • kupierczycki Re: SOROS i Pax Americana 28.12.03, 07:20
      Z przykroscia obserwuje nieudolne wysilki adasia starajacego sie wmowic nam,
      ze ow "tajny" dokument jest jednoczesnie planem skrupulatnie realizowanym
      przez administracje. Adas wierzy, ze jedynym osrodkiem wladzy w USA jest Bialy
      Dom. Nic bardziej blednego. Tylko ignorant moze tak sadzic. Ale na tym forum roi
      sie od "ekspertow", ktorzy nie maja zielonego pojecia o ukladzie sil politycznych.
      Nie wiem dlaczego, ale tego typu nawiedzeni antyamerykanisci zupelnie pomijaja w
      swoich pozalowania godnych analizach wydarzenia 11 wrzesnia 2001.
      Nie bylibysmy w Afganistanie ani tez w Iraku dgyby WTC nie zostalo zaatakowane.
      Bez tego nie moznaby bylo osiagnac konsensusu ani spolecznego ani tym bardziej
      politycznego.
      W malych dlowkach malkontentow nie miesci sie szerszy kontekst wojny z
      terroryzmem. Tym maluczkim wydaje sie, ze to wojna Busha. Nie potrafia
      zrozumiec, ze islamski terroryzm skierowany jest przeciwko cywilizacji
      zachodniej, ktorej sredniowieczny islam tak sie obawia.

      PS. A wsprawie rzeczonego dokumentu. Nic takiego z niego nie wynika.
      Adas powtarza jak papuga przeczytany komentarz. To tak jakby historii
      uczyc sie z "Krotkiego kursu historii WKP(b)".
      Zaczyna sie od slow " Tajny dokument przedstawiający założenia programu...()"
      Po czym podany jest link, zapewne tajny, aby kazdy mogl sobie te tajemnice
      przeczytac. Przepraszam, ale 15 lat skonczylem wiele lat temu.
      • Gość: adas Re: SOROS i Pax Americana IP: *.netspace.net.au 29.12.03, 01:42
        George Soros bardzo ladnie broni sie przed takimi wlasnie demagogicznymi
        zarzutami w wywiadzie, ktory zacytowalem.

        Naszym dumnym Amerykanom polskiego pochodzenia wydaje sie chyba, ze jestesmy
        durniami i nie umiemy czytac…
    • Gość: J.K. Pax Americana istnieje obiektywnie, bidulki wy IP: *.arcor-ip.net 29.12.03, 12:07
      moje, anty-amerykanskie...
      Dobrze, Asas, ze przytoczyles ten dokument...

      Grzecznie tlumacze od roku tymze anty-amerykanskim bidulkom, ze Saddam
      dostarczyl tylko pretekstu do interwencji.
      To czy bylo jakies BMR, czy nie, nie mialo zadnego znaczenia.
      Amerykanie potrzebuja baz w Iraku, gdyz z wielu roznych wzgledow beda sie
      chcieli w przeciagu najblizszych lat wycofac z Arabii Saud.
    • Gość: adas Re: SOROS i Pax Americana IP: *.netspace.net.au 29.12.03, 13:42
      Dlaczego sa tak niebezbieczni? - troche prawdy ze strony izraelskiej opozycji:
      -----------------------------

      Uri Avnery
      Kto naprawdę wygrał wojnę?

      Modnie jest teraz mówić o tym jak będzie wyglądać "nazajutrz". Ale pomówmy o
      tym jaka będzie najbliższa noc. Po zakończeniu wojny w Iraku, świat stanie
      wobec dwóch decydujących faktów: po pierwsze miażdżąca przewaga amerykańskich
      broni może wygrać z każdym narodem na świecie, choćby najbardziej walecznym; po
      drugie niewielka grupa, która wymyśliła tę wojnę - sojusz fundamentalistów
      chrześcijańskich z żydowskimi neokonserwatystami - wygrała jeszcze więcej, bo
      będzie teraz kontrolować Waszyngton właściwie bez ograniczeń.

      Kombinacja tych dwóch faktów stanowi teraz największe niebezpieczeństwo dla
      świata i szczególnie dla Bliskiego Wschodu, narodów arabskich i przyszłości
      Izraela. Ów sojusz jest wrogiem pokojowych rozwiązań, wrogiem arabskich rządów,
      narodu palestyńskiego i izraelskiego obozu pokoju.

      Ta grupa nie marzy tylko o stworzeniu imperium amerykańskiego podobnego do
      imperium rzymskiego, ale też o mini-imperium izraelskim, pod kontrolą skrajnej,
      nacjonalistycznej prawicy i kolonistów. Chce zmiany rządów we wszystkich
      krajach arabskich.


      Stworzy nieustanny chaos w całym regionie, chaos o nieprzewidzialnych
      konsekwencjach. Jej mentalny świat jest mieszaniną ideologicznego oszołomienia
      z brudnymi materialistycznymi interesami, amerykańskiego patriotyzmu i
      prawicowego syjonizmu. To niebezpieczna mikstura. Jest w niej coś z ducha
      Ariela Szalona, człowieka, który zawsze miał gigantyczne plany zmiany całości
      regionu, mieszankę twórczej wyobraźni (sic), zwykłego szowinizmu i prymitywnej
      wiary w brutalną siłę.



      Kto wygrał?


      Grupa neokonserwatystów. Grupa zwarta, prawie wszyscy jej członkowie są Żydami.
      Trzyma kluczowe stanowiska w administracji Busha jak też w ciałach doradczych,
      które odgrywają ważną rolę w formułowaniu polityki amerykańskiej w rządzie i
      artykułach redakcyjnych najbardziej wpływowych gazet. Przez wiele lat była to
      grupa marginalna, która radykalizowała prawicę we wszystkich dziedzinach.


      Walczyła między innymi przeciwko legalnemu przerywaniu ciąży, homoseksualistom
      i pornografii. Kiedy Beniamin Netaniahu objął władzę w Izraelu poradziła mu
      walkę z Arabami.

      Jej wielka chwila nadeszła wraz z zawaleniem się WTC. Amerykańska publiczność i
      politycy byli w szoku, kompletnie zdezorientowani, niezdolni do zrozumienia
      zmienionego świata.

      Neokonserwatyści byli jedyną grupą, która miała gotowe wytłumaczenie i nawet
      rozwiązanie. Już w dziewięć dni po. William Bristol (syn założyciela grupy
      Irvinga Kristola) opublikował "List otwarty do prezydenta Busha", wyjaśniający,
      że nie wystarczy zniszczyć siatkę Ossamy ben Ladena, że trzeba też "pozbawić
      władzy Saddama Husajna" i "ukarać" Syrię i Iran za popieranie libańskiego
      Hezbollahu.


      List opublikowano w Weekly Strandart, piśmie założonym przez Kristola za
      pieniądze ultraprawicowego magnata prasowego Ruperta Murdocha, który "oferował
      dla sprawy" 10 milionów dolarów. Podpisało go 41 najbardziej wpływowych
      neokonserwatystów jak Norman Podhoretz, Żyd niegdyś lewicowy, który stał się
      ikoną skrajnej prawicy, wydawca prestiżowego Encounter Magazine, Frank Gaffney
      z Center for Security Studies, Robert Kagan, również z Weekly Standard, Charles
      Krauthammer z Washington Post i oczywiście Richard Perle.


      Perle jest tu postacią kluczową. Do niedawna był szefem Defence Policy Board
      amerykańskiego departamentu obrony, do którego należą też Elliot Cohen i Devon
      Cross. Perle jest też dyrektorem izraelskiego Jerusalem Post, własności
      skrajnej, syjonistycznej prawicy. Jest kluczowym członkiem wpływowej grupy
      skrajnej prawicy American Enterprise Institute. Niedawno musiał zrezygnować ze
      swej posady w Pentagonie gdy ujawniono, że pewna prywatna korporacja obiecała
      mu milion dolarów za korzyści z jego wpływu na rząd.


      Ten list był faktycznie początkiem wojny w Iraku. Został bardzo dobrze przyjęty
      przez administrację Busha, w której członkowie grupy zajmowali już decydujące
      posady. Paul Wolfowitz, ojciec wojny, jest numerem dwa departamentu obrony, w
      którym inny przyjaciel Perle?a Douglas Feith, kieruje Pentagon Planning Board.
      John Bolton jest podsekretarzem w departamencie stanu. Elliot Abrams,
      odpowiedzialny za Bliski Wschód w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, był
      osobiście zamieszany w skandal Irangate (amerykańska broń dostarczna Iranowi za
      pośrednictwem Izraela w zamian za pieniądze z kokainy, którymi za swoją broń
      płacili contras w Nikaragui).


      Główny bohater tamtej afery, pułkownik Oliver North jest członkiem Jewish
      Institute for Natonal Security Affair (JINSA), głównej organizacji wpływów
      żydowskich w Stanach Zjednoczonych, tak jak Michael Ledeen, inny bohater
      skandalu. Ledeen promuje wojnę totalną, nie tylko przeciwko Irakowi, ale też
      przeciwko innym wrogom Izraela Iranowi, Syrii, Arabii Saudyjskiej i Autonomii
      Palestyńskiej.


      Dov Zakhein jest audytorem Pentagonu. Większość tych ludzi, wraz z
      wiceprezydentem Dickiem Cheneyem i sekretarzem obrony Donaldem Rumsfeldem, jest
      zrzeszona w Project for the New American Century (Projekt na rzecz Nowego
      Amerykańskiego Wieku), który opublikował swój program w 2002 roku "utrzymania i
      rozszerzenia Amerykańskiego Pokoju", który oznacza kontrolę całej planety.


      Meyrav Wurmser (Meyrav to teraz bardzo modne imię w Izraelu) jest dyrektorką
      Center for Middle East Policy w Hudson Institute. Pisze do Jeruzalem Post i
      jest współzałożycielką izraelskiego MEMRI (Middle East Media Research
      Institute), który był autorem fałszerstw w irackim raporcie Tony?ego Blaira
      (skandal z lutego tego roku) i jest (według Guardiana) agendą Mossadu. Mąż
      Meyrav, David Wurmser, jest szefem Badań Bliskowschodnich w American Enterprise
      Institute Perle?a.


      Do grupy należy też Dennis Ross, który przez lata zajmował się "procesem
      pokojowym" z ramienia administracji Stanów Zjednoczonych. We wszystkich
      ważniejszych miediach są ludzie związani z grupą, jak William Safire z New York
      Times, człowiek kompletnie zahipnotyzowany przez Sharona, czy Charles
      Krauthammer z Washington Post. Inny przyjaciel Perle?a Robert Bradley jest
      wydawcą Wall Street Journal. Przemówienia Busha czy Cheneya wydają się
      pochodzić prosto z ust Sharona gdyż ich redaktorzy Joseph Shattan, Mathew
      Scully i John McConnel to neokonserwatyści, tak jak dyrektor gabinetu Cheneya
      Lewis Libby. Olbrzymi wpływ tej w większości żydowskiej grupy wywodzi się ze
      ścisłego sojuszu z chrześcijańskimi fundamentalistami ze skrajnej prawicy,
      którzy kontrolują Partię Republikańską. Głównymi gwiazdami są tam
      teleewangelista Jerry Falwell z Moral Majority, który dostał prywatny
      odrzutowiec od Menahema Begina, oraz Pat Robertson z Christain Coalition i
      Christian Broadcasting Network, które finansują Chrześcijańską Ambasadę J.W.
      van der Hoevena w Jerozolimie, grupę popierającą żydowską kolonizację ziem
      palestyńskich.


      Obie grupy łączy fanatyczne oddanie ideologii izraelskiej skrajnej prawicy.
      Widzą oni wojnę w Iraku jako walkę Dzieci Światła (the Children of Light) ,
      które symbolizują Amerykę i Izrael z Dziećmi Ciemności (the Children of
      Darkness) (Arabowie i muzułmanie). Żaden z tych faktów nie jest zresztą objęty
      tajemnicą. Na temat tej walki pisano w tuzinach artykułów w amerykańskiej i
      światowej prasie. Członkowie grupy są z siebie dumni.(...)

      wiecej: www.irak.pl/Stop/proIsraelLobby.html
      • Gość: J.K. zmiana rzadow w krajach arabskich jest niezbedna IP: *.arcor-ip.net 29.12.03, 14:00
        po to aby zapanoewal pokoj w tym rejonie.
        nie jest to zadna tajemnica.
        Rzady tych krajow (Syria, ale nie tylko) poprzez swoje wywiady finansuja hamas
        i inne organizacje terrorystyczne, destabilizujac tam sytuacje.
        Amerykanie na razie wymagaja od tych krajow zmiany polityki.
        jezeli to nie poskutkuje, od grozby inmterwencji przejda do interwencji w tych
        krajach.
        podkreslam, od roku 2001 nie jest to zadna tajemnica.
        Problem swiatowego tetrroryzmu moze byc rozwiazany tylko po uporzadkowaniu
        sytuacji w calym rejonie Bliskiego Wschodu.
        Zamiast krecic, przyznaj, ze z faktu istnienia Pax Americana musza wynikac
        konkretne kroki.
        • indris zmiana rzadow w krajach arabskich... 29.12.03, 15:17
          ...nie zmieni NIC w sprawie terroryzmu. A jeżeli nawet, to na gorsze.
        • Gość: mirmat zmiana rzadow w krajach arabskich jest niemozliwa IP: 38.112.103.* 30.12.03, 01:50
          Rzady tych krajow (Syria, ale nie tylko) poprzez swoje wywiady finansuja hamas
          i inne organizacje terrorystyczne, destabilizujac tam sytuacje.
          Amerykanie na razie wymagaja od tych krajow zmiany polityki.
          jezeli to nie poskutkuje, od grozby inmterwencji przejda do interwencji w tych
          krajach.
          Mirmat: problem, ze Ameryka dzis to nie Ameryka z II Wojny Swiatowej kiedy
          naloty dywanowe kompletenie sparalizowali i zastraszyly Niemcow. Dzis kazde
          dzialanie Ameryki jest obsetwowane pod mikroskopem przez milosnikow takiego
          Sadama czy BinLadena, ktorzy wyciagna setki tysiace na ulice Berlina, Rzymu,
          Paryza czy Londynu. Za kilka lat islamisci beda mieli jeszcze bardziej znaczacy
          wplyw na polityke Unii a ta bedzie coraz bardziej anty-amerykanska.

          podkreslam, od roku 2001 nie jest to zadna tajemnica.
          Problem swiatowego tetrroryzmu moze byc rozwiazany tylko po uporzadkowaniu
          sytuacji w calym rejonie Bliskiego Wschodu.
          Zamiast krecic, przyznaj, ze z faktu istnienia Pax Americana musza wynikac
          konkretne kroki.
          Mirmat: Despoci wiedza, ze jak po lecie przyjdzie kiedys zima tak w Waszygtonie
          zasiada kiedys "demokraci" i odkreca to co zrobil Bush. Trzeba tylko przeczekac
          albo kupis sobie bombke A. Zanim nastapia zmiany w Arabii Saudyjskiej czy Syrii
          beda zmiany w Pakistanie, Algerii czy Turcji. I to takie na mysl ktorych
          wyskakuje mi cierpka skora.

          • Gość: J.K. bedzie cala seria nastepnych wojen IP: *.arcor-ip.net 31.12.03, 19:31
            toczonych przez Ameryke (ale nie tylko)
            sa tematy, ktore niechetnie tu poruszam.
            W rejonie Bliskiego Wschodu mozna rozmawiac tylko przy pomocy sily.
            nie jest prawda, ze nic sie nie zrobic.
            w Syrii , Iranie itd... dojrzewaja nowe prezne elity, ktore chca robic
            pieniadze i spokojnie i swobodnie zyc, trzeba tylko pomoc dojsc IM do wladzy,
            a nie islamskim fundamentalistom.
    • Gość: adas Re: SOROS i Pax Americana IP: *.netspace.net.au 30.12.03, 06:14
      Kupierczycki napisal:
      W malych glowkach malkontentow nie miesci sie szerszy kontekst wojny z
      terroryzmem.
      ----------------------------

      W malych glowkach amerykanskich lizydupow nie miesci sie to, o czym mowi Soros:

      "Administracji nie chodziło ani o niepewne powiązania Saddama z terroryzmem,
      ani o broń masowej zagłady, na której istnienie nie było solidnych dowodów. Te
      argumenty mogłyby być przekonywające, gdyby ataku na Irak neokonserwatyści nie
      postulowali jeszcze za prezydentury Clintona. Oczywiście Saddam był wyjątkowo
      ohydnym dyktatorem i dobrze się stało, że został usunięty, ale nigdy nie
      wyjaśniono, dlaczego akurat ten paskudny dyktator musiał być usunięty.
      Prawdziwe motywy determinacji Busha w dążeniu do usunięcia Saddama wciąż są
      tajemnicą.
      -------------------

      Zasadniczy cel neokonserwatystów to utrzymanie i umocnienie globalnej
      supremacji Stanów Zjednoczonych. Po 11 września dzięki ibn Ladenowi nareszcie
      mogli przystąpić do realizacji swojego planu opisanego w Deklaracji Zasad
      Nowego Amerykańskiego Stulecia z 1997 r. Domagali się tam radykalnego
      zwiększenia wydatków zbrojeniowych koniecznych, by zagwarantować dominację
      Ameryki w XXI w. Wśród 25 sygnatariuszy Zasad byli najbliżsi współpracownicy
      obecnego prezydenta Busha – jego brat Jeb, wiceprezydent Dick Cheney, sekretarz
      obrony Donald Rumsfeld, jego zastępca Paul Wolfowitz. Rok później większość z
      nich podpisała list do prezydenta Clintona domagając się ataku na Irak.
      Strategia neokonserwatystów jest zbyt radykalna i zbyt niebezpieczna, by
      wcześniej można ją było przeprowadzić przez Kongres i przekonać do niej
      amerykańską opinię publiczną. Podstawę tego planu stanowi założenie, że
      dysponując największą siłą, USA mają prawo narzucać światu swoje poglądy,
      interesy, wartości.
      --------------------------

      Zamiast walczyć z terroryzmem administracja ogłosiła wojnę z terroryzmem,
      dzięki której nie staliśmy się bardziej bezpieczni. Nie dlatego, że ta wojna
      jest źle prowadzona, ale dlatego, że w odniesieniu do walki z terroryzmem
      metafora wojny jest błędna i myląca. Wojna z terroryzmem nie może być wygrana.
      Prowadzi nas do stanu wojny permanentnej. Terroryści są niewidoczni – dlatego
      nie znikną. Wciąż będą dostarczali wygodnego pretekstu do utrzymywania
      amerykańskiej supremacji za pomocą środków militarnych. A to będzie wywoływało
      opór tworząc zaklęty krąg narastającej przemocy. Terroryzm to przestępstwo
      przeciwko ludzkości. Ściganie przestępców wymaga działań policyjnych – nie
      wojska. Walka z terroryzmem to na krótką metę przede wszystkim zadanie dla
      wywiadu. Trzeba być czujnym, zbierać informacje, wyprzedzać uderzenia. Do tego
      potrzebne jest poparcie społeczeństw, z których wywodzą się terroryści.
      Metafora wojny bardzo to utrudnia."


      Wiecej: polityka.onet.pl/162,1144447,1,0,artykul.html
    • Gość: adas Pax Americana w praktyce IP: *.netspace.net.au 30.12.03, 16:10
      George Monbiot
      “WIELKI BŁĄD TONY BLAIR’A

      Belgia zaczyna być interesującym krajem. W ciągu ostatniego tygodnia udało się
      Belgom rozgniewac liberalną opinię publiczną w Europie, przez przyznanie w
      wyborach 18 miejsc w parlamencie skrajnie prawicowemu Vlaams Blok, i
      jednocześnie zdenerwować niektorych mało liberalnych Amerykanow. W środę
      (21.05) prawnik specjalizujący się w prawach człowieka złożył w prokuraturze
      wniosek o ściganie Thomasa Franks’a, głównodowodzącego wojsk amerykańskich w
      Iraku, oskarżonego o zbrodnie przeciwko ludzkości. Sąd w Brukseli jest zapewne
      jedyną instancją na świecie, która może starać się rozliczyć rząd Stanów
      Zjednoczonych z jego działalności na arenie międzynarodowej.

      Sprawa jest założona w Belgii w imieniu 17 Irakijczyków i dwóch Jordanczykow,
      gdyż prawo belgijskie pozwala sądzić obcokrajowcow podejrzanych o zbrodnie
      przeciwko ludzkości. Szanse na proces sądowy są małe, bo prawo to zostało
      pośpiesznie poprawione na początku tego miesiąca. Ale fakt, że reprezentanci
      ofiar nie mieli innego wyboru jak szukać sprawiedliwości w Belgii wiele mówi o
      tym jak nierealne są wizje Tony Blair’a marzącego o świecie rządzonym przez
      Stany Zjednoczone w imię demokracji i sprawiedliwości.

      Wygląda na to, że sprawa przeciwko Franks’owi ma swoje uzasadnienie. Oskarżenia
      można podzielić na cztery kategorie: użycie bomb kasetowych, zabicie osób
      cywilnych przy użyciu innych środków, ataki na obiekty komunalne ważne dla
      zdrowia ludności i niezabezpieczenie szpitali przed rozkradzeniem ich sprzętu.

      Armia USA zrzuciła na Irak około 1500 bomb kasetonowych z bombowców i
      wystrzeliła nieznaną ilość takich pocisków przy pomocy artylerii lądowej.
      Wojska brytyjskie wystrzeliły 2100 takich pocisków. Każdy taki pocisk lub bomba
      zawiera kilkaset mniejszych bomb, które rozrywają się po rozrzuceniu ich w
      terenie. Ocenia sie, że w czasie inwazji na Irak zginęło od tych bomb 200 do
      372 cywilów. Następne ofiary tych bomb giną nadal, głównie dzieci, bo wiele z
      tych bomb nie eksplodowało. Efekt uderzeniowy bomb kasetonowych zrzuconych w
      rejonach zamieszkałych przez ludność cywilną był do przewidzenia. Tym samym
      wojska koalicji złamały protokół nr 2 Konwencji Genewskiej, który
      zabrania “stwarzania zagrożenia dla życia i zdrowia ludzkiego, jak również
      zagrożenia dla warunków życia i zdrowia psychicznego” osób nie biorących
      udziału w działaniach wojennych.

      W kilku przypadkach żołnierze amerykańscy otworzyli ogień do nieuzbrojonych
      cywilów. W Nasiriya, strzelali oni do każdego pojazdu jadącego w ich kierunku.
      Tylko w ciągu jednej nocy zabili w ten sposób 12 osób. Na moście na
      przedmieściach Bagdadu żołnierze amerykańscy zabili 15 cywilów w ciągu dwóch
      dni. W kwietniu w Mosulu otworzyli ogień do nieuzbrojonych demonstrantów
      zabijając 7 z nich, w Fallujah zabili 13 demonstrantów i zranili 75-ciu.
      Wszystkie te przypadki są złamaniem Konwencji Genewskiej.

      Wojska koalicji celowo niszczyły również infrastructurę miast, bombardując
      linie wysokiego napięcia, które zasilały ujęcia i zakłady oczyszczania wody
      pitnej, co spowodowało liczne zachorowania ludności na dezynterię i cholerę.
      Protokół nr 2 Konwencji zabrania atakowaia “objektów niezbędnych dla
      przetrwania ludności cywilnej takich jak… instalacje wody pitnej”.

      Konwencja Genewska nakazuje również, aby władze okupacyjne “zapewniły i
      utrzymały w należytym stanie… objekty służby zdrowia, szpitale, usługi
      komunalne dla utrzymania zdrowia i higieny na okupowanym terytorium.” Tymczasem
      Sekretarz ds Obrony, Donald Rumsfeld, zapytany dlaczego jego wojsko nie
      zabezpieczyło budynków publicznych przed rozkradzeniem, odpowiedział: “Takie
      rzeczy się zdarzają. Wolni ludzie robią różne błędy, nawet popełniają
      przestępstwa i brzydko postepują.” W rezultacie permanentnego rabunku wiele
      szpitali jest nadal zamkniętych lub bez podstawowych środków medycznych.

      Kilkakrotnie żołnierze amerykańscy, wypełniając rozkazy, strzelali do irackich
      karetek pogotowia, zabijając lub raniąc ich pasażerów. W Fallujah strzelali do
      personelu medycznego, który przybył na miejsce demonstracji, aby ratować
      rannych. Konwencja Genewska definiuje tego rodzaju czyny jako oczywiste
      zbrodnie wojenne: “służba zdrowia i jej środki transportu muszą być
      respektowane i chronione w każdych okolicznościach i nie mogą być przedmiotem
      ataku”.

      Tak więc armia Stanów Zjednoczonych prowadziła wojnę w Iraku drogą “na skróty”.
      Niektóre z tych działań pozwoliły jej prowadzić wojnę szybciej, jednak kosztem
      ludności cywilnej. Wygląda na to, że często, czasami nawet systematycznie,
      żołnierze amerykańscy łamali prawo wojenne.

      Nie powinniśmy teraz dziwić się, że rząd Stanów Zjednoczonych jest
      rozwścieczony. Departament Stanu ostrzegł Belgie, że będzie karał kraje, które
      pozwalają na używanie swojego prawa w “politycznych celach”. Rząd belgijski nie
      czekał, aby dowiedzieć się co taka groźba praktycznie oznacza i szybko dokonał
      poprawek legislacyjnych. Potepił też prawnika, który założył sprawę przeciwko
      gen. Franksowi.

      Nie ulega wątpliwości, że taka odpowiedź rządu Busha będzie dla apologetów tego
      rządu przyczynkiem do opowiadania o potrzebie respektowania amerykańskiego
      prawa i niezawisłości USA. Problem jednak polega na tym, że USA zabraniają
      innym krajom podejmować akcje przeciwko ich obywatelom, ale jednocześnie upiera
      się przy stosowaniu własnego prawa zagranicą. Takie amerykańskie prawo jak np
      Foreign Sovereignty Immunities Act, pozwala sądom w USA sądzić obcokrajowców
      oskarżonych o szkodzenie komercyjnym interesom firm amerykańskich, nawet jeśli
      ich działalność jest najzupełniej legalna w ich krajach pochodzenia. Z kolei
      Helms-Burton Act pozwala sądom amerykańskim na konfiskatę własności firm
      zagranicznych, które mają jakieś powiązania biznesowe z Kubą. Podobnie tzw Iran-
      Libia Sanction Act zaleca karanie firm zagranicznych, które inwestują w sector
      paliwowy w tych krajach. To amerykańskie ustawodawstwo daje nam wyraźnie do
      zrozumienia, że to oni mogą nas ścigać w różnych sprawach, ale my ich nie
      możemy o nic oskarżać.

      Oczywiście najlepiej byłoby rozstrzygać różne prawne spory pomiędzy krajami
      przy pomocy niezależnych, międzynarodowych trybunałów, takich jak na przykład
      Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze. Tyle, że niezależne ustawodawstwo jest
      właśnie tym, czego rząd USA nie chce zaakceptować. Kiedy miał powstać
      Międzynarodowy Trybunał Karny, Stany Zjednoczone domagały się, aby ich
      żołnierze byli wyłączeni spod jego jurysdykcji, i Rada Bezpieczeństwa ONZ
      spełniła to życzenie. USA dopilnowały również zapisu, aby pozew do Trybunału
      mógł wpłynąć tylko z kraju, który ratyfikował traktat o jego powołaniu. Warto
      przypomnieć, że reżim Saddama Husseina był jednym z siedmiu, który głosował
      przeciwko powołaniu Trybunału w 1998 roku. Pozostałe kraje to Chiny, Izrael,
      Libia, Katar, Jemen oraz oczywiście Stany Zjednoczone. Takie oto towarzystwo
      mają Stany Zjednoczone do pomocy, kiedy chodzi o unikanie stosowania prawa
      międzynarodowego.

      Aby zapewnić swoim żołnierzom poczucie kompletnej bezkarności George Bush
      zatwierdził w tamtym roku nowe regulacje prawne o zasięgu eks-terytorialnym,
      które pozwalają USA na “użycie wszystkich możliwych i koniecznych środków, aby
      spowodować uwolnienie obywateli amerykańskich, którzy byliby sądzeni w
      Trybunale Karnym. To wygląda mi już na zgodę na inwazję Hagi.

      Opisuję to wszystko, aby zilustrowac ten wielki błąd, ktory Tony Blair
      popełnia. To imperium, na które Tony Blair ma podobno ma wpływ, jak twierdzi,
      nie ma niestety żadnego zainteresowania dla jego opinii moralnych. Poglądy
      imperium na prawo miedzynarodowe kryją się gdzies w zakamarkach Guantanamo Bay.
      Jakiekolwiek sugestie, że Stany Zjednoczone mogłyb
      • galaxy2099 Re: Pax Americana w praktyce 31.12.03, 18:37
        Chlopie, ja rozumiem ze mozesz byc glupi. Ale dlaczego sie z tym tak obnosisz.
        Belgowie juz dawno zmienili to idiotyczne prawo pozwalajace im sadzic
        obcokrajowcow za czyny popelnione poza Belgia.
        Proponuje abys wiecej czytal a mniej pisal. Bo piszesz brednie. Maly wasal
        Francji przeliczyl sie i czym predzej zmienil niezyciowe prawo. Ale ty ze swoja
        wiedza ciagle jestes w buszu.
        A poza tym Bush mam prawo ustalac regulacje prawne dotyczace Amerykanow.
        Natomiast prawa tego nie ma Belgia i zaden inny kraj. Prawo stanowione w danym
        kraju dotyczy obywateli tego kraju. Ile takich oczywistosci nalezy zacytowac
        aby coikolwiek dotarlo do ptasiego mozdzku ?!



        Gość portalu: adas napisał(a):

        ) George Monbiot
        ) “WIELKI BŁĄD TONY BLAIR’A
        )
        ) Belgia zaczyna być interesującym krajem. W ciągu ostatniego tygodnia udało
        się
        ) Belgom rozgniewac liberalną opinię publiczną w Europie, przez przyznanie w
        ) wyborach 18 miejsc w parlamencie skrajnie prawicowemu Vlaams Blok, i
        ) jednocześnie zdenerwować niektorych mało liberalnych Amerykanow. W środę
        ) (21.05) prawnik specjalizujący się w prawach człowieka złożył w prokuraturze
        ) wniosek o ściganie Thomasa Franks’a, głównodowodzącego wojsk amerykańskic
        ) h w
        ) Iraku, oskarżonego o zbrodnie przeciwko ludzkości. Sąd w Brukseli jest
        zapewne
        ) jedyną instancją na świecie, która może starać się rozliczyć rząd Stanów
        ) Zjednoczonych z jego działalności na arenie międzynarodowej.
        )
        ) Sprawa jest założona w Belgii w imieniu 17 Irakijczyków i dwóch Jordanczykow,
        ) gdyż prawo belgijskie pozwala sądzić obcokrajowcow podejrzanych o zbrodnie
        ) przeciwko ludzkości. Szanse na proces sądowy są małe, bo prawo to zostało
        ) pośpiesznie poprawione na początku tego miesiąca. Ale fakt, że reprezentanci
        ) ofiar nie mieli innego wyboru jak szukać sprawiedliwości w Belgii wiele mówi
        o
        ) tym jak nierealne są wizje Tony Blair’a marzącego o świecie rządzonym prz
        ) ez
        ) Stany Zjednoczone w imię demokracji i sprawiedliwości.
        )
        ) Wygląda na to, że sprawa przeciwko Franks’owi ma swoje uzasadnienie. Oska
        ) rżenia
        ) można podzielić na cztery kategorie: użycie bomb kasetowych, zabicie osób
        ) cywilnych przy użyciu innych środków, ataki na obiekty komunalne ważne dla
        ) zdrowia ludności i niezabezpieczenie szpitali przed rozkradzeniem ich sprzętu.
        )
        ) Armia USA zrzuciła na Irak około 1500 bomb kasetonowych z bombowców i
        ) wystrzeliła nieznaną ilość takich pocisków przy pomocy artylerii lądowej.
        ) Wojska brytyjskie wystrzeliły 2100 takich pocisków. Każdy taki pocisk lub
        bomba
        )
        ) zawiera kilkaset mniejszych bomb, które rozrywają się po rozrzuceniu ich w
        ) terenie. Ocenia sie, że w czasie inwazji na Irak zginęło od tych bomb 200 do
        ) 372 cywilów. Następne ofiary tych bomb giną nadal, głównie dzieci, bo wiele z
        ) tych bomb nie eksplodowało. Efekt uderzeniowy bomb kasetonowych zrzuconych w
        ) rejonach zamieszkałych przez ludność cywilną był do przewidzenia. Tym samym
        ) wojska koalicji złamały protokół nr 2 Konwencji Genewskiej, który
        ) zabrania “stwarzania zagrożenia dla życia i zdrowia ludzkiego, jak równie
        ) ż
        ) zagrożenia dla warunków życia i zdrowia psychicznego” osób nie biorących
        ) udziału w działaniach wojennych.
        )
        ) W kilku przypadkach żołnierze amerykańscy otworzyli ogień do nieuzbrojonych
        ) cywilów. W Nasiriya, strzelali oni do każdego pojazdu jadącego w ich
        kierunku.
        ) Tylko w ciągu jednej nocy zabili w ten sposób 12 osób. Na moście na
        ) przedmieściach Bagdadu żołnierze amerykańscy zabili 15 cywilów w ciągu dwóch
        ) dni. W kwietniu w Mosulu otworzyli ogień do nieuzbrojonych demonstrantów
        ) zabijając 7 z nich, w Fallujah zabili 13 demonstrantów i zranili 75-ciu.
        ) Wszystkie te przypadki są złamaniem Konwencji Genewskiej.
        )
        ) Wojska koalicji celowo niszczyły również infrastructurę miast, bombardując
        ) linie wysokiego napięcia, które zasilały ujęcia i zakłady oczyszczania wody
        ) pitnej, co spowodowało liczne zachorowania ludności na dezynterię i cholerę.
        ) Protokół nr 2 Konwencji zabrania atakowaia “objektów niezbędnych dla
        ) przetrwania ludności cywilnej takich jak… instalacje wody pitnej”.
        )
        ) Konwencja Genewska nakazuje również, aby władze okupacyjne “zapewniły i
        ) utrzymały w należytym stanie… objekty służby zdrowia, szpitale, usługi
        ) komunalne dla utrzymania zdrowia i higieny na okupowanym terytorium.” Tym
        ) czasem
        ) Sekretarz ds Obrony, Donald Rumsfeld, zapytany dlaczego jego wojsko nie
        ) zabezpieczyło budynków publicznych przed rozkradzeniem, odpowiedział: “Ta
        ) kie
        ) rzeczy się zdarzają. Wolni ludzie robią różne błędy, nawet popełniają
        ) przestępstwa i brzydko postepują.” W rezultacie permanentnego rabunku wie
        ) le
        ) szpitali jest nadal zamkniętych lub bez podstawowych środków medycznych.
        )
        ) Kilkakrotnie żołnierze amerykańscy, wypełniając rozkazy, strzelali do
        irackich
        ) karetek pogotowia, zabijając lub raniąc ich pasażerów. W Fallujah strzelali
        do
        ) personelu medycznego, który przybył na miejsce demonstracji, aby ratować
        ) rannych. Konwencja Genewska definiuje tego rodzaju czyny jako oczywiste
        ) zbrodnie wojenne: “służba zdrowia i jej środki transportu muszą być
        ) respektowane i chronione w każdych okolicznościach i nie mogą być przedmiotem
        ) ataku”.
        )
        ) Tak więc armia Stanów Zjednoczonych prowadziła wojnę w Iraku drogą “na sk
        ) róty”.
        ) Niektóre z tych działań pozwoliły jej prowadzić wojnę szybciej, jednak
        kosztem
        ) ludności cywilnej. Wygląda na to, że często, czasami nawet systematycznie,
        ) żołnierze amerykańscy łamali prawo wojenne.
        )
        ) Nie powinniśmy teraz dziwić się, że rząd Stanów Zjednoczonych jest
        ) rozwścieczony. Departament Stanu ostrzegł Belgie, że będzie karał kraje,
        które
        ) pozwalają na używanie swojego prawa w “politycznych celach”. Rząd b
        ) elgijski nie
        ) czekał, aby dowiedzieć się co taka groźba praktycznie oznacza i szybko
        dokonał
        ) poprawek legislacyjnych. Potepił też prawnika, który założył sprawę przeciwko
        ) gen. Franksowi.
        )
        ) Nie ulega wątpliwości, że taka odpowiedź rządu Busha będzie dla apologetów
        tego
        )
        ) rządu przyczynkiem do opowiadania o potrzebie respektowania amerykańskiego
        ) prawa i niezawisłości USA. Problem jednak polega na tym, że USA zabraniają
        ) innym krajom podejmować akcje przeciwko ich obywatelom, ale jednocześnie
        upiera
        )
        ) się przy stosowaniu własnego prawa zagranicą. Takie amerykańskie prawo jak np
        ) Foreign Sovereignty Immunities Act, pozwala sądom w USA sądzić obcokrajowców
        ) oskarżonych o szkodzenie komercyjnym interesom firm amerykańskich, nawet
        jeśli
        ) ich działalność jest najzupełniej legalna w ich krajach pochodzenia. Z kolei
        ) Helms-Burton Act pozwala sądom amerykańskim na konfiskatę własności firm
        ) zagranicznych, które mają jakieś powiązania biznesowe z Kubą. Podobnie tzw
        Iran
        ) -
        ) Libia Sanction Act zaleca karanie firm zagranicznych, które inwestują w
        sector
        ) paliwowy w tych krajach. To amerykańskie ustawodawstwo daje nam wyraźnie do
        ) zrozumienia, że to oni mogą nas ścigać w różnych sprawach, ale my ich nie
        ) możemy o nic oskarżać.
        )
        ) Oczywiście najlepiej byłoby rozstrzygać różne prawne spory pomiędzy krajami
        ) przy pomocy niezależnych, międzynarodowych trybunałów, takich jak na przykład
        ) Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze. Tyle, że niezależne ustawodawstwo jest
        ) właśnie tym, czego rząd USA nie chce zaakceptować. Kiedy miał powstać
        ) Międzynarodowy Trybunał Karny, Stany Zjednoczone domagały się, aby ich
        ) żołnierze byli wyłączeni spod jego jurysdykcji, i Rada Bezpieczeństwa ONZ
        ) spełniła to życzenie. USA dopilnowały również zapisu, aby pozew do Trybunału
        ) mógł wpłynąć tylko z kraju, który ratyfikował traktat o jego powołaniu. Warto
        ) przypomnieć, że reżim Saddama Husseina był jednym z siedmiu, który
    • Gość: adas Re: SOROS i Pax Americana IP: *.netspace.net.au 01.01.04, 08:06
      Wiecej tekstow Georga Monbiota, ktory tak rozwscieczyl dyzurujacego tu matola,
      mozemy poczytac tutaj:
      www.monbiot.com/
      Mocodawcy tego galaxy jakos nie zadbali, zeby tych swoich dyzurnych dobierac wg
      IQ (o polskim programie M16 warto poczytac w “The Times”
      informationclearinghouse.literati.org/article5433.htm )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka