Gość: Robi
IP: *.waw.prokom.pl
23.10.01, 12:48
Za PS: "DWADZIEŚCIA tysięcy złotych będzie kosztowała wrocławski klub naprawa
zniszczeń dokonanych przez chuliganów w trakcie sobotniego spotkania z Pogonią
(0:4). Wczoraj toczyły się rozprawy przed wrocławskim sądem grodzkim, orzekano
winę ponad czterdziestu zatrzymanych.
- Nie rozumiem ich zachowania. Chyba nikt nie rozumie. Przez cztery lata
łudziliśmy się, że działamy we wspólnym interesie, a teraz zostałem przez z
nich wyzywany od pajaców - żali się dyrektor Śląska, Tomasz Szypuła.
Pseudokibice jeszcze bardziej naubliżali prezesowi klubu, Januszowi Cymankowi.
Na sobotni mecz po raz pierwszy zaproszono ponad dwustu uczniów szkół
podstawowych z opiekunami. To miał być początek współpracy z tymi placówkami
oświatowymi. Przybyło też czterech przedstawicieli poważnych firm z Niemiec,
które wstępnie wyrażały zainteresowanie inwestycją w piłkarski Śląsk.
- Pospiesznie zaczęli opuszczać stadion, gdy tylko zaczęły się zamieszki.
Powiedzieli, że odezwą się w tygodniu - mówi dyrektor Szypuła. Kierownik ds.
bezpieczeństwa zawodów, Eugeniusz Mazur od razu po meczu podkreślił, że dzięki
systemowi monitoringu na pewno uda się ustalić najbardziej krewkich uczestników
burd, co będzie podstawą do zastosowania sankcji - niezależnie od wyroku sądu i
postanowień Wydziału Dyscypliny PZPN. Na pewno wobec wielu szalikowców zostanie
zastosowany zakaz stadionowy.
- Będziemy się tylko zastanawiać, czy ma to być zakaz dożywotni, czy czasowy -
twierdzą szefowie spółki. Mimo wszystko bardzo trudno będzie odbudować władzom
Śląska wizerunek bezpiecznego stadionu przy ulicy Oporowskiej - Jesteśmy
wstrząśnięci. Kibice zadziałali ewidentnie na szkodę swojej, podobno, ukochanej
drużyny i w to momencie, kiedy najbardziej potrzebowała pomocy. Tłumaczenia, że
zostali sprowokowani, niewiele zmieniają. Wśród prowodyrów wymieniają działaczy
Śląska! To jakiś absurd - denerwuje się dyrektor klubu."
I tym sposobem idioci nazywający siebie kibicami przy współpracy debili ze
Szczecina, pomogli w załatwieniu kasy dla upadającego klubu. Jakby nie mogli
napieprzać się poza stadionem.
Jeśli jeszcze jedna oszalikowana świnia śmie nazywać się kibicem Śląska, to
powinna trafić do rzeźni!