Gość: dolnoślązak
IP: *.lanet.wroc.pl
09.12.03, 10:22
Cieszę się, że Greg zostaje. Niewątpliwie po niezapomnianym Tomy Knudsenie,
Greg to numer "2" w historii wrocławskich stanierii. Jeżdzi efektownie i w
miarę równo. Można także zauważyć zwyżkę jego formy w GP. Wypada jedynie mieć
nadzieję, że nie zapatrzy się na Scoit'a i w lidze polskiej będzie rownie
skuteczny jak w GP. Słowem - cieszę się!