Dodaj do ulubionych

Najwięksi

08.08.13, 21:33
Przy okazji komponowania zbiorowego naszej playlisty okazało się jak wielu gigantów pojawiło się w tych czasach. By sobie to uzmysłowić zrobiłem listę artystów, którzy osiągnęli maksimum 7 utworów w pierwszej 1200 (jak już nadmieniłem wszystkie utworu powyżej 7 jednego wykonawcy - nie były całkiem eliminowane, ale przesunięte do "przedsionka" - poniżej 1200). I oto oni:
Najwięksi (7 sztuk na liście)

Grupy brytyjskie:
1. The Beatles
2. The Rolling Stones
3. The Kinks
4. LED Zeppelin
5. The Hollies
6. The Animals
7. Cream
8. The Who
9. Jimi Hendrix Experience
10. Fleetwood Mac
11. Pink Floyd
12. Jethro Tull
13. Queen
14. Bee Gees
15. ELO
16. Moody Blues
17. Manfred Mann
18. Deep Purple
19. The Yardbirds

Soliści brytyjscy
1. Elton John
2. David Bowie
3. Cliff Richard
4. Paul McCartney
5. John Lennon
6. Donovan
7. Dusty Springfield
8. Petula Clark


Grupy amerykańskie:
1. The Doors
2. The Beach Boys
3. The MOnkeys
4. Jefferson Airplane/Starship
5. Creedence Clearwater Revival
6. Chicago
7. The Supremes

Soliści amerykańscy:
1. Elvis Presley
2. Ray Charles
3. Bob Dylan
4. Aretha Franklin
5. Simon & Garfunkel
6. Stevie Wonder
7. Roy Orbison
8. Neil Sedaka
Co nie znaczy, że tych WIELKICH nie było więcej. Np. Black Sabbath, czy Paul Anka, Traffic, The Byrds, Bob Marley, Brenda Lee, i jeszcze wielu, wielu innych - ale oni mieli poniżej 6 utworów w pierwszej 1200. To wszystko świadczy jak bardzo bogata w talenty była to epoka.
Warto się jeszcze raz usprawiedliwić, że to wszystko Uk i USA. Gdybyśmy rozszerzyli na inne kraje to pewnie byłoby drugie tyle, ale trzeba stwierdzić, że najważniejsze działo się w przestrzeni anglo-języcznej.
Obserwuj wątek
    • orald Re: Najwięksi 09.08.13, 08:48
      Zadziwiająca jest dla mnie obecność na tej liście:
      The Kinks (z całym szacunkiem)
      Fleetwood Mac
      Jethro Tull (z całym szac)
      The Yardbirds (z c s)
      Dusty Springfield
      Petula Clark
      The MOnkeys
      Ray Charles
      Roy Orbison


      • ilnyckyj Re: Najwięksi 09.08.13, 22:03
        Rozumiem, są gusta i guściki. Z tej listy to może najmniej cenię The Monkees (tak, drodzy koledzy - nie Monkeys!), którzy są taką bladą yankeską kopią The Beatles. Może też nie tak bardzo Petula Clark, no w sumie średni wokal, tylko niektóre utwory ponad przeciętne. Ale reszta? A szczególnie Ray Charles, to dziś nieosiągalne wyżyny. (Dodałbym np też Marvina Gaye)
    • adoptowany Re: Najwięksi 16.08.13, 13:59
      jakos nie widze tu brytyjskiej deep purple z ritchie'm blackmore,m i johnem lordem, a to przeciez scisla czolowka hard rocka?
      • adoptowany Re: Najwięksi 16.08.13, 14:01
        zwracam honor nie dojrzlem, miejsce 18.
    • jo_ember Re: Najwięksi 14.10.13, 16:46
      A gdzie Marvin Gaye, The Supremes, albo np. Grand Funk Railroad?
      A ABBA? Można nie lubić, ale to jednak klasa do tego symbol popu lat 70.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka