rena-ta49
13.12.10, 13:38
Czy zgadzacie się państwo z twierdzeniem Schopenhauera, że "wolnym człowiek jest tylko wtedy, gdy jest samotny"? Z czym właściwie zwykliśmy kojarzyć stan zwany samotnością?
Czy samotność jest smutna, tchórzliwa, brzydka lub odrażająca? Czy raczej, tragiczna, głęboka, odważna i wielka?
"I ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że cię nie opuszczę aż do śmierci"
Właściwie, po cóż nam taka obietnica? Z reguły, po latach wspólnego pożycia, stają się ona utrapieniem i łańcuchem zniewolenia.
interia360.pl/on-i-ona/artykul/oda-do-wolnosci,41562
A jakie jest wasze zdanie?