Dodaj do ulubionych

a na Narodowym

29.01.13, 17:15
Spotkanie zaplanowano na lipiec, ale już zapisało się na nie 9 tys. osób.
Obserwuj wątek
    • rena-ta49 Re: a na Narodowym 29.01.13, 17:36
      Normalny spęd naiwnych?
      • lvova Re: a na Narodowym 29.01.13, 19:57
        Reniu każdy ma prawo.....
        • rena-ta49 Re: a na Narodowym 30.01.13, 15:11
          Ależ ja im nie zabraniam wierzyć w moc uzdrawiania
          tego pana.
          Każdy na własnej skórze musi się przekonać o "cudownej mocy"
          Jeśli komuś pomoże ,to chwała mu za to .
          Ja uważam ze autosugestia też czasem uzdrawia.
          • zak-1 Re: a na Narodowym 30.01.13, 16:20
            Wazne żeby stadion na siebie zarabiał . Nadzieja to nie tylko matka głupich . Wszyscy żyjemy nadziejami na lepsze , a ludzie chorzy mają tej nadziei najwięcej .
            Na pewno wtedy zadym na trybunach nie będzie .
            • tropem_misia1 Re: a na Narodowym 30.01.13, 19:27
              w sumie...w myśl zasady : nie szkodzić
              Jeśli wizyta na stadionie nie jest jednoznaczna z odstawieniem jakiejś terapii to czemu nie.
              • rena-ta49 Re: a na Narodowym 31.01.13, 15:04
                Ja też uważam ,że jeśli ktoś uwierzy ,ze taki dotyk mu pomoże ,
                to niech mu sie poddaje.Oby nie zaniechał kuracji.
    • grzech_o_1 Re: a na Narodowym 31.01.13, 19:59
      A pamiętacie Kaszpirowskiego? Przecież to był nasz narodowy amok! Wszyscy przed telewizorami!
      • tropem_misia1 Re: a na Narodowym 31.01.13, 20:09
        Pamiętamy, ale nie siedzieliśmyśmy.......
        Nie mam w sobie aż takiej ufności
        • zak-1 Re: a na Narodowym 01.02.13, 12:04
          Byłem raz Z chorym synem u takiego dotykacza , w końcu wyzdrowiał, ale nie wie, kto pomógł, lekarze czy "energia"?
          • lvova Re: a na Narodowym 01.02.13, 13:20
            Pamiętam i pamiętam,że nie siedziałem przed TV.

            A pamiętacie Harisa?
          • tadeusz_ski.51 Re: a na Narodowym 01.02.13, 13:37
            zak-1 napisał:
            > Byłem raz Z chorym synem u takiego dotykacza , w końcu wyzdrowiał, ale nie
            > wie, kto pomógł, lekarze czy "energia"?
            -------------------
            Ja byłem u hipnotyzera, palić mnie miał oduczyć. 250 zetów zapłaciłem i dalej paliłem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka