al.1
29.07.15, 12:50
www.youtube.com/watch?v=ScDsxF7E10g
Dodam, że w upalny dzień pewnego lata, kolega z pracy powiedział do mnie, chodźmy sprawdzić temperaturę w (jego) aucie. Było powyżej 70 stopni C. Na termometrze brakło skali. Z wnętrza buchnęło parzące powietrze.
Ja gdy wsiadam do swojego jeździwa w upalny dzień, a fotel jest rozgrzany do tego stopnia, że można sobie jajka ugotować, to zraszam go wodą z rozpylacza, która momentalnie paruje i ochładza.