Dodaj do ulubionych

Eksperyment

12.07.25, 20:42
Jak widac od nauki i naukowcow lepiej sie trzymac z daleka:

krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,32086217,trupia-farma-w-krakowie-zaskakujacy-eksperyment-miedzy-blokami.html


Trupia farma w Krakowie. Eksperyment niedaleko bloków: "Smród taki, że chce się wymiotować"


- relacjonuje w mailu do naszej redakcji. I dalej: "Zobaczyliśmy płachtę w krzakach i poszliśmy sprawdzić, co tam jest. Okazało się, że tam w klatce jest truchło psa i tabliczka, że są przeprowadzane eksperymenty naukowe. Strasznie dziwna sytuacja, tym bardziej że smród był taki, że się wymiotować chciało.

Badania prowadzi Danuta Kadłub – doktorantka w dziedzinie nauk biologicznych UKEN. Wcześniej w pracy magisterskiej analizowała zmiany sukcesji owadów na zwłokach świni, dotkniętej rozległym zranieniem

Promotorem jej pracy doktorskiej jest profesor Andrzej Górz z Instytutu Biologii i Nauk o Ziemi: - Od razu chcę sprostować, że w klatce na terenie fortu znajduje się truchło świni, a nie psa. Zwierzę, zanim trafiło do klatki, zostało uśpione w sposób humanitarny, a na przeprowadzenie eksperymentu mamy wszelkie potrzebne zgody.

Profesor przyznaje, że zapach wydobywający się z klatek jest bardzo intensywny i wyczuwalny z odległości około 10 metrów.


A teraz istota:

To przełomowe badania. Pierwsze takie w Europie, które są prowadzone na terenie dużego miasta
- mówi profesor Górz.



Mam kolejne propozycje "przełomowych" badan.


- Martwi mnie, że w Polsce nie można prowadzić normalnie badań, bo zawsze znajdą się osoby, które będą chciały temu przeszkodzić - dodaje naukowiec.


W istocie byłem uczonym reformatorem społecznym
Moją prawdziwą pasją była antropometria
...

Pacjenci umierali ale im więcej ginęło
Tym bardziej byłem pewny że badania moje są słuszne
Cel był wzniosły postęp wymaga ofiar


Tekst pochodzi z www.tekstowo.pl/piosenka,przemyslaw_gintrowski,damastes_z_przydomkiem_prokrustes_mowi.html


Obserwuj wątek
    • dobrycy Re: Eksperyment 12.07.25, 22:45
      Ciekawe gdzie się takie badania publikuje, pewnie w jakimś 140 punktowcu ze stanów Journal of Dead Swine Research.
    • pan.toranaga Re: Eksperyment 14.07.25, 18:48
      Widziałem w telewizorze amerykański film dokumentalny o medycynie sądowej. Jakiś facet robił dokładnie taki sam eksperyment, również z biednymi świniami. Chodziło o to, żeby ocenić po robactwie, które się kręci po zwłokach, jak długo te zwłoki leżą na ziemi. Ponieważ od bardzo dawna nie mam telewizora, to musiało być dość dawno.
      Ale tamto było w USA, a to Pierwsze takie w Europie, które są prowadzone na terenie dużego miasta. O ile pamiętam z filmu w USA to też było na terenie dużego miasta. Ale w USA, u nas entomofauna* (robakofauna) jest inna, więc pewno przeniesienie wyników amerykańskich 1:1 nie jest możliwe. Nadto wyobrażam sobie (jako całkowity laik), że osiedlanie się robactwa na zwłokach jest trochę randomowe a na pewno zależne od tego co w danym miejscu bytuje w większej liczbie. Więc taki eksperyment przyniesie nową wiedzę.
      Tylko nie przesadzałbym tym to przełomowe badania. Jak ładnie zauważył Sendi "przełom" polega na zmianie miejsca eksperymentu.

      *ten piękny termin podpowiedziała mi ejaj.
      • dobrycy Re: Eksperyment 14.07.25, 19:28
        Z tym miejscem to racja, jest tyle nowych ciekawych miejsc - galeria handlowa, kościół, szkoła podstawowa - Pan Profesor do emerytury ma co badać. Ja bym jeszcze dołożył kamere obserwującą miejsce badania.
        Badania mogłyby być interdyscyplinarne - psycholog, socjolog, oczywiście fizyk (termograwimetria oraz ciepło właściwe) a także polonista (do badania treści wypowiedzi przechodniów).
        • pan.toranaga Re: Eksperyment 14.07.25, 22:09
          >a także polonista (do badania treści wypowiedzi przechodniów).
          Polonista w tej sprawie nie ma kompetencji. Potrzeba specjalisty w zakresie analizy dyskursu.
    • pan.toranaga Re: Eksperyment 15.07.25, 12:47
      No i tu się zaczyna problem, którego nigdy nie rozwiążemy: gdzie się kończy odkrycie naukowe a zaczyna odkrycie nienaukowe albo nieodkrycie naukowe. Ale:
      * noblistów (dosłownie i w przenośni) jest mniej niż wynoszą potrzeby dydaktyczne światowej tertiary education. Na to Sendi ma gotową odpowiedź, że nie trzeba uczonych do uczenia.
      * ja w moich okolicach naukowych widzę, że sukcesem jest opracowanie nowej metody. Po publikacji sława mołojecka, kudryk, IFy i "ohoho", "aaaa", "cmok-cmok". Jak już jest opracowana, to kogo to obchodzi, metoda jest nienowa, jej zastosowania są "wtórne" i słabiej publikowalne, uczonkowie szybko ją porzucają. No to po co nowa metoda?
      * brak powtarzania eksperymentów sprawia, że wierzymy w rzeczy nieudowodnione.

      Więc może dajmy profesorowi z KEN University spokój. Niech se robactwo bada, nawet jeśli rzecz jest nowa tylko w zakresie a) dużego miasta b) w Europie. W sumie gorzej gdyby była nowa w zakresie a) prawobrzeżnej dzielnicy b) prawie milionowego miasta c) w Województwie Małopolskim.
      • sendivigius Re: Eksperyment 16.07.25, 20:30
        pan.toranaga napisał:

        > No i tu się zaczyna problem, którego nigdy nie rozwiążemy: gdzie się kończy odk
        > rycie naukowe a zaczyna odkrycie nienaukowe albo nieodkrycie naukowe.

        Ależ! Rozwiazano ten problem juz dawno. Odkrycie naukowe to jest takie ktore jest ważne i poważne. Ważne czyli dotyczny sprawy istotnej, poważne to jest takie ktore sprawe generalizuje i jest spojne z dotychczasowa wiedza, tak ze nastepni moga to uzyc do nastepnego odkrycia.

        Te badania jak w linku nie sa ani wazne ani powazne. Zasadnicza cecha takich badan jest to ze probuja zmierzyc cos co sie zmierzyc nie da i nie da sie zgneralizowac. Od paleolitu ludzie wiedza ze starsze dziecko jest wieksze i ciezsze. Więc mozna by badac wzrost i wage dzieci i probowac z tej funkcji znalezc date urodzenia. Ale wystarczy isc do 8 klasy podstawowki i zobaczyc mieszanke dzieci i starych bykow, bo ilosc czynnikow wplywajacych na wynik jest duza i zaleznosci miedzy nimi skomplikowane i naogol nieliniowe. Wiec ostatecznie wyznaczona funkcja ma blad prawie taki jak zakres zmiennosci.

        Rownie dobrze mozna by robic ankiety i pytac ludzi czy pierwsze bylo jajko czy kura a potem wyciagac "filozoficzne" wnioski. Ani metoda ani rezultat ani wnioski nie beda nic warte.

        Uwazam ze problemem wielu jest niedopuszczanie mysli ze pewne rzeczy sa i moga byc poznane tylko "z grubsza". Lepiej nie bedzie, a z grubsza to juz wiadomo i kółeczko sie zamyka.
        • dobrycy Re: Eksperyment 16.07.25, 22:01
          Fizycy od róznych cząstek często udokładniali coś na którymś miejscu po przecinku. Myślę ze te badania świni, też należą do tej kategorii. Wiadomo jak zachowuje się truchło świni w USA, ale wiadomo że tam jest inne jedzenie, inne temperatury i w PL może być inaczej. Swoją drogą ciekawe czy ta świnka do zgnicia jest kompletna, czy profesor sobie nie wiem spotrzebował golonko. Ciekawe czy przeprowadził też jakieś symulacje komputerowe, na pewno są do tego odpowiednie programy komputerowe, które można w USA kupić. Tak w ogóle to nie myślicie że świń powinno być więcej, żeby była jakaś statystyka?
          • pan.toranaga Re: Eksperyment 16.07.25, 22:48
            >Tak w ogóle to nie myślicie że świń powinno być więcej, żeby była jakaś statystyka?

            Kluczowa sprawa.
        • pan.toranaga Re: Eksperyment 28.07.25, 19:15
          >Ależ! Rozwiazano ten problem juz dawno. Odkrycie naukowe to jest takie ktore jest ważne i poważne.
          Zgoda. Tylko definicja badań ważnych i poważnych jest błędna. Ważne i poważne są tylko te badania, które
          a) kosztowały masę pieniędzy z grantu
          b) zyskały mnóstwo (najlepiej niepotrzebnych) cytowań.
          Tu wstawiam dużą buzię ;-), w internetach nigdy nie wiadomo, kiedy kto kpi.
          Jak Kolega kiedyś trafnie zauważył, lubię rozważania, jak to u Kolegi w liceum mówiono "filozoficzne". Więc nie, nie zgodzę się, że wynik naukowy musi nieść generalizację. No bo czy nie jest wynikiem naukowy, stwierdzenie, że ludzka czaszka zawiera kość potyliczną? Moim zdaniem opis czaszki jest osiągnięciem naukowym (oczywiście wtedy, kiedy go dokonano, teraz nie jest nowe, ale nie o to chodzi), a jaką niesie generalizację? Chyba żadną. Chociaż może jednak jakąś, z punktu widzenia kladystyki?

          >Uwazam ze problemem wielu jest niedopuszczanie mysli ze pewne rzeczy sa i moga byc poznane tylko "z grubsza". Lepiej nie bedzie, a z grubsza to juz wiadomo i kółeczko sie zamyka.
          Właśnie w bólach urodziłem pracę, której istotę dokładnie opisuje powyższe zdanie. Duża frustracja ;-(.
        • pan.toranaga Re: Eksperyment 03.08.25, 15:24
          Dopiero dzisiaj do mnie dotarło, że zdanie Uwazam ze problemem wielu jest niedopuszczanie mysli ze pewne rzeczy sa i moga byc poznane tylko "z grubsza". Lepiej nie bedzie, a z grubsza to juz wiadomo i kółeczko sie zamyka jest o parametryzacji, cz w ogóle o wszelkich rankingach, również "miast, w których żyją najszczęśliwsi mieszkańcy". Tylko Ministerstwo tej argumentacji nie kupuje.
          • trzy.14 Re: Eksperyment 03.08.25, 21:29
            Dlatego celem ewaluacji nie jest poznanie, lecz dystrybucja.
            • pan.toranaga Re: Eksperyment 04.08.25, 10:08
              W teorii dystrybucja na podstawie poznania. Na koniec minister Czarnek decyduje na podstawie tego co wiedział z grubsza bez kudryków, czyli, że farmacja na CMUJ nie jedną z najgorszych w Polsce, w każdym razie tak słabą, że nie powinni nadawać doktoratów.
              Rzecz w tym, że my (=środowisko, mnie to też dotyczy) dajemy się w to wkręcać i co jakiś czas powstają kolejne propozycje parametryzacji. Część cynicznie gra pod siebie, reszta, może nawet to jest większość, też gra pod siebie, tylko w przekonaniu, że tak jest najlepiej dla Nauki i Narodu, a tylko przy okazji dla nich.
              A my wszyscy, którzy wierzymy w obiektywizm parametryzacji powinniśmy obejrzeć tę przestrogę www.youtube.com/watch?v=4Mf5tN01RSk&t=13s

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka