"Czytając wpisy KOD-owców na ich otwartej grupie, można odnieść wrażenie, że znajdujemy się w siedzibie partyzantów. Co chwila ktoś planuje zamachy na ich życie. Ktoś chce zwolnić ich z pracy. Sąsiad nie podaje ręki, bo przecież kliknąłem "lubię to” Komitetowi Obrony Demokracji. "Nie chcę nic mówić, ale pewnie będziemy jako jedni z pierwszych na celowniku!” - obawia się pani Kasia, udostępniając newsa o tym, że PiS chce monitorować internautów i zgłaszać wpisy do prokuratury. Zamkną niepokornych internautów - wieszczy, nie zauważając, że to news z 2010 roku. Na tej grupie link pojawił się kilka razy, co doskonale pokazuje, jakie mniemanie mają o sobie KOD-owcy. Wielokrotnie pisano o strachu przed Komitetem Obrony Demokracji."
Autor tego tekstu jest teraz bardziej znienawidzony przez KOD-wców niż sam Kaczafi

technologie.gazeta.pl/internet/1,104665,19249531,komitet-obrony-demokracji-ratuje-polske-na-facebooku-wpisami.html#BoxBizCz