Dodaj do ulubionych

Wybór partnera

11.06.08, 12:50
Jak to sie robi? Czy jest to na zasadzie impulsu, konieczności, potrzeby,
nacisku osób trzecich, reguł współżycia społecznego? No po prostu dlaczego
wybiera sie tego a nie tamtego? Przykładowo, wybieram tego, bo wydaje mi się
że jest w moim zasięgu? Chciałabym tego drugiego, no ale jest zajęty i nie
zwraca na mnie uwagi. Albo mama mówi, wyszłabyś za mąż wreszcie! No patrz,
prawie wszystkie koleżanki są już mężatkami a ty zostałaś starą panną. Czy
naprawdę jesteś do niczego, że żaden cię nie chce? Wtedy dziewczyna
podrażniona w ambicji, w desperacji, decyduje się na "pierwszego lepszego",
aby jej dali spokój.
No więc jak to jest z dziewczynami? Jak Wy wybieracie? Tylko bez ściemy, nie
przechwalać się Moje Drogie Damy big_grinDD
Obserwuj wątek
    • mona817 Re: Wybór partnera 11.06.08, 14:40
      Wiesz co Tadziu? Chyba wszystkie wymienione przez Ciebie "metody" są
      w powszechnym użyciu. Wszystko zależy, czy kobieta potrafi żyć bez
      mężczyzny, jeśli tak, to wybiera, jeśli nie potrafi bez mężczyzny
      żyć, to bierze co podleci.
      • tadeusz_ski.51 Chyba niewiele kobiet 13.06.08, 11:33
        nie potrafi poradzić sobie bez mena? Myślę, że jest więcej facetów, którzy sami
        nie daliby sobie rady? Bo tu nie chodzi tylko o seks, mówimy o stałym związku.
        To nie wiem, czy samotny men jest w stanie przeżyć i nie stoczyć się na dno,
        oczywiście pomijając wyjątki. Natomiast samotna kobieta, poradzi sobie bez
        trudu. Mam rację?
    • samantha.1 Re: Wybór partnera 11.06.08, 17:41
      Zadnej desperacji u siebie nie zauważam wiesz Tadziu?
      wybieram , czy może mnie wybierano wtedy kiedy poczuję to "coś"
      u faceta, i żadne osoby trzecie nie mogą mieć na to wpływu,
      ostatni związek był niewypałem i na tą chwilę nie mam zamiaru
      się angażować.
      • tadeusz_ski.51 No właśnie 13.06.08, 11:38
        samantha.1 napisała:
        > ostatni związek był niewypałem...
        ---
    • iguana1978 Re: Wybór partnera 12.06.08, 12:28
      różnie to się robi tongue_out

      na mojego coś ze mnie na niego przeszło

      ale co do dziś nie wiem tongue_out

      i tak juz jesteśmy 10 lat wink
      • tadeusz_ski.51 Haha Igusia, ale popłynęłaś 13.06.08, 11:41
        po wierzchu tematu. No weź i zastanów się, jak to z wami było? Może warto? smile)
    • rena-ta49 Re: Wybór partnera 11.07.08, 18:34
      Jedni wybierają partnera bo coś zaiskrzyło ,a inni bo należy już mieć
      bo rodzina , ale chyba takich przypadków coraz mniej?
      wybrać dobrze to jak w lotto wygraćbig_grin
    • darima_ka Re: Wybór partnera 11.07.08, 20:10
      Desperacja nie wchodzi w grę, jeśli już to tylko i wyłącznie impulsbig_grin
      • blue_monique Re: Wybór partnera 11.07.08, 21:28
        Ja wybrałam mojego męża, bo był inny... nie ściemniał, nie podrywał, stał z boku
        i obserwował towarzystwo...
        A za mąż za niego wyszłam, bo... zrobiliśmy sobie dzidziusia! tongue_out
        • darima_ka Re: Wybór partnera 11.07.08, 21:55
          Jeśli takim pozostał to go szanuj ,
          bo to unikat big_grin
          • inka-1 Re: Wybór partnera 12.07.08, 15:16
            Z wiekiem i doswiadczeniem..chyba zmienilam sposob wybierania.Teraz
            cenie sobie niezaleznosc i facet nie jest mi niezbedny do zwiazku na
            24 godz.na dobe..
            To znaczy chyba nie chce byc juz z kims pod jednym dachem i
            sie ,,docierac"wole zwiazek na ..przychodne"ale zawsze moge zmienic
            zdanie..
            napewno nie moze to byc byle kto i byle tylko byl...
            • darima_ka Re: Wybór partnera 12.07.08, 15:30
              A kiedy już przekonasz się do takiego partnera ,
              to z czasem być może zechcecie być razem,
              taka sytuacja ma swoje plusy
              • inka-1 Teraz uwazam ze nie jest wazny.. 12.07.08, 17:36
                wzrost,uroda ,wyksztalcenie,..nie chce by byl bogaty (bo niedaj Boze
                potem wypomni)..
                Teraz szukam przyjaciela takiego na dobre i zle ,ktory potrafi
                okazywac uczucia i sluchac poprostu byc...malo czy duzo...chyba za
                wiele ..choc tak niewiele chce
                • darima_ka Re: Teraz uwazam ze nie jest wazny.. 22.07.08, 19:24
                  Wiesz Ineczko ja tez wymagań wielkich nie mam,ale to jak w totka wygrać? jak się
                  nie gra to nie wygrasz,czyli poszukiwać należy tak długo aż się znajdzie?
                  • tadeusz_ski.51 Zdaje się, że akurat Ty 22.07.08, 19:58
                    masz w tym szukaniu wprawę? Przebierasz w tych chłopach jak w ulęgałkach a mnie
                    nie weźmiesz nawet w trawę...
                    • darima_ka Re: Zdaje się, że akurat Ty 22.07.08, 20:12
                      Hahaha, teraz się wydało dlaczego tak mnie ścigasz! Zazdrosny Tadzio, że mam
                      powodzenie a jego nie biorę pod uwagę! Hahaha, za stary jesteś, Tadziu, nie ma
                      szans! big_grinDD
                      • tadeusz_ski.51 To się nazywa dyskryminacja! 22.07.08, 20:48
                        darima_ka napisała:
                        > ..za stary jesteś, Tadziu, nie ma szans! big_grinDD
                        ---------
                        ze względu na wiek.
                        • darima_ka Nie żadna dyskryminacja 22.07.08, 20:50
                          A po prostu stwierdzenie faktu,
                          co ja mogę że mnie nie interesują starsi panowie,
                          no powiedz Tadziu co?
                • tadeusz_ski.51 No proszę, poczytajcie tutaj! 22.07.08, 19:46
                  Ludzie, i jak tu nie kochać w ciemno takiej Ineczki?
                  inka-1 napisała:
                  > wzrost,uroda ,wyksztalcenie,..nie chce by byl bogaty (bo niedaj Boze
                  > potem wypomni)..
                  > Teraz szukam przyjaciela takiego na dobre i zle ,ktory potrafi
                  > okazywac uczucia i sluchac poprostu byc...malo czy duzo...chyba za
                  > wiele ..choc tak niewiele chce
      • tadeusz_ski.51 No może jeszcze nie teraz? 22.07.08, 19:49
        darima_ka napisała:
        > Desperacja nie wchodzi w grę...
        --------
        ale zobaczymy za kilkanaście lat, jak wtedy będziesz "śpiewać" hihi
        • darima_ka Re: No może jeszcze nie teraz? 22.07.08, 20:13
          a no może zobaczycie? big_grinDD
    • ewelinkowska Re: Wybór partnera 23.07.08, 10:57
      tadeusz_ski.51 napisał:
      Przykładowo, wybieram tego, bo wydaje mi się
      > że jest w moim zasięgu?

      Moj facet nie jest w moim zasiegu..mieszka 230 km ode mnie.

      Chciałabym tego drugiego, no ale jest zajęty i nie
      > zwraca na mnie uwagi.

      wcale nie!

      Albo mama mówi, wyszłabyś za mąż wreszcie! No patrz,
      > prawie wszystkie koleżanki są już mężatkami a ty zostałaś starą panną.

      Hmm cos w tym jest...coraz czesciej slysze zebym w koncu ustatkowala sie...

      Czy naprawdę jesteś do niczego, że żaden cię nie chce?

      nie jestem do niczego...


      Wtedy dziewczyna podrażniona w ambicji, w desperacji, decyduje się na
      "pierwszego lepszego",aby jej dali spokój.

      Podobno dzieci zawsze robia na odwrot? jesli nie, to ja jestem wlasnie z tych
      ktorzy robia inaczejbig_grin zwlaszcza w sprawach sercowych...


      > No więc jak to jest z dziewczynami? Jak Wy wybieracie? Tylko bez ściemy, nie
      przechwalać się Moje Drogie Damy big_grinDD

      Hmm Tadziu masz wiele racji..Ja zawsze mialam problemy z facetami...z tego
      wszystkiego, poznalam trochu meska nature..Gdy juz sie spotykalam, gdy myslalam
      ze moze to byc juz ten, po pewnym czasie okaywalo sie, ze jednak to byl falszywy
      alarm..ze to nie ten..
      Nie, nie zmienialam facetow jak rekawiczki...bo najkrótszy moj zwiazek trwal 6
      miesiecy...Ale jednak..Za kazdym razem mowilam: mam nadzieje, ze w koncu sie
      ustatkuje, ze to juz ten..
      Az do czasu gdy poznalam mojego obecnego faceta.. Teraz nie mowie, ze mam
      nadzieje, ze "moze".. teraz wiem ze to TEN, ze sie ustatkuje...
      i naprawde jestem szczesliwa!
      • rena-ta49 Co to znaczy ustatkujęsię ? 23.07.08, 13:09
        Czyżbyś Ewelinko prowadziła hulaszczy tryb życia ,ze musisz się ustatkować, czy
        tylko jak każda młoda osoba korzystasz z życia? smile)
        • ewelinkowska Re: Co to znaczy ustatkujęsię ? 23.07.08, 14:41
          nie nie..
          dla mnie slowo "ustatkuje sie" znaczy wyjde za maz...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka