Dodaj do ulubionych

Jestem tu nowa...

23.08.05, 01:14
Cześć jestem tu nowa...
Często czytałam to forum, ale jeszcze nigdy się nie wpisałam! Oczywiście
jestem płaska:/ Zawsze jak miałam dołki to tu przychodziłam... czasami
pomagało, ale chyba przestało... niby nie jestem sama z tym problemem, ale to
wcale nie jest miłe, gdy czytam jak wiele z Was ma takie same cholerne
problemy jak ja! Nierozumiem czemu to wszystko jest takie niesprawiedliwe;(
Mam dopiero(?) 17 lat, mam nadzieje, że jeszcze mi coś zakiełkuje:) często
myślałam o swoim problemie... ale dopiero teraz, w liceum zaczęłam się tym
dobijać... a myślałam, że faceci w szkole średniej są już bardziej
dojrzali...:( Trafiłam w klasie na takiego dupka... inaczej go nie nazwę,
zwykły dupek:( Usłyszałam od niego tyle przykrych uwag na temat mojego
biustu, że się słabo robi... w ogóle nazwał mnie "Płaskoniż", bo do tego
jestem niska (159), ale wzrost mi nie przeszkadza... tylko ten głupi biust:/
a jeszcze bardziej to przeszkadzają mi ludzie pokroju tego pacana:/ jak mu
się nie podoba, to niech się nie patrzy, ale czy od razu musi robić komuś
przykrość??!! i żeby to raz...:(
A miałam go inaczej nie nazywać, a tu proszę... "pacan":)
Obserwuj wątek
    • tygrysek27 Re: Jestem tu nowa... 23.08.05, 08:54
      Ano witam. A propos miłego kolegi proponuje nadac mu miano ZWISOFIUT i ignorować
      (obojętność wkurza ich najbardziej).

      A mi jednak lepiej jest jak tu przychodzę, myślałam że chora jestem jakaś że tak
      martwie sie rozmiarem biustu a jdnak widze że wszystko ze mną ok i babeczki maja
      podobne problemy i lżej mi bo nie jestem sama :).

      Pozdrawiam
      • bejbefish Re: Jestem tu nowa... 23.08.05, 14:16
        Mi także to forum bardzo pomaga, odkąd je czytam jakoś łatwiej przychodzi mi
        zaakceptowanie moich małych piersi :).
    • luthien123 Re: Jestem tu nowa... 23.08.05, 16:19
      Witam witam :)

      Rowniez jestem w Twoim wieku, ale sie już nie łudzę ze mi cos urosnie :(( Jak
      siedze na forum i widze, ze nie ja jedna mam ten problem, to robi sie raźniej i
      w ogóle, ale jak wrócę do realnego swiata i najdzie mnie mysl o moim biuście to
      wtedy tragedia.

      Teraz w liceum nikt nie robi mi z tego powodu przykrości, ale w gimnazjum od
      najprzystojniejszego chlopaka w naszej klasie uslyszalam cos tam o deskach od
      płotu... Co prawda nie było to powiedziane prosto w twarz, no ale i tak sie
      dowiedziałam. To był cios, bo chłopak był przystojny i diablo inteligentny i od
      zawsze mi sie podobał a tu proszę. No i kompleks. Co prawda po dwóch latach
      owemu chłopakowi chyba przestał przeszkadzać mój brak biustu, bo zaczął cos do
      mnie teges :P Zaiskrzyło, ale od razu przypomniałam sobie o tym niewybrednym
      komentarzu i koniec.
    • hippophae Re: Jestem tu nowa... 23.08.05, 19:52
      a ja się wkurzam za każdym razem jak tu wchodzę ;-) bo na codzień staram się nie mysleć, że mój biust to jakiś dramat a tutaj kobitki z większymi płaczą że nie mogą się pokazać bez protez (czyt. puszapów) więc może i ja powinnam płakać...
      No ale zaglądam tu, jakoś nie mogę się powstrzymać ;-)
      • marheffa303 Re: Jestem tu nowa... 23.08.05, 21:38
        Hej:) Ja tez jestem nowa. Tzn. na forum zagladam regularnie od pol roku, ale
        jakos nie pisalam... (chyba dodalam 1 post). Dzisiaj mnie spotkala bardzo
        przykra sytuacja:( Kolega powiedzial ze jestem "plaska jak deska" i w dodatku
        zlapal sie za swoje piersi i potrzasajac nimi mowil "ooo! widze ze nic tam nie
        mam". W sumie to sie przejmowac nie powinnam, ale...:( No i dzis mierzylam
        staniki... Niektore 70a byly za duze. Masuje sie od kilku dni... Ale czy to
        przyniesie efekty?! Mam dola i nie chce mi sie zyc.. Niedlugo wyjezdzam na
        wczasy no i tam sie podobno wszyscy bez stanika opalaja... A ja jak pokaze
        swoja klate to ludzie umra ze smiechu!!! Aha! mam 17 lat wiec raczej juz nic mi
        nie urosnie..:( Jakies sposoby znacie?? Czytalam cale forum i chyba 100% metody
        na powiekszenie nie ma... A moze jest (ale oprocz operacji!)?? POzdrawiam
        wszystkie blogowiczki... :)
    • nikitka84 Re: Jestem tu nowa... 23.08.05, 22:25
      Witam serdecznie!! Ja juz sie polubilam ze swoim malym biustem, ale tez od
      czasu do czasu cosik mnie pognebi;) Wogole mi sie wydaje, ze to chyba troche z
      wiekiem przychodzi, ze sie czlowiek przestaje takimi rzeczami przejmowac...
      Zreszta nie da sie na tym swiecie wszystkim podobac. Jak komus moje male piersi
      przeszkadzaja, to jego juz problem. Pozdrawiam!!
      • teresska24 Re: Jestem tu nowa... 23.08.05, 22:36
        Ja jestem tutaj od 3 dni. Szkoda, że tak rzadko pojawiają się wpisy. Jestem
        jedną z tych która fazę akceptacji ma za sobą a było ciężko;) Pomogł mi w tym
        ktoś kto mnie zaakceptował taką jaka jestem i kocha w całości nie za centymetry.
        Niemniej jednak nie zawsze jest ok.Czasem łapią mnie wątpliwości, że nie ma
        szans by On nie chciał kobiety z ładnym jędrnym biustem tym bardziej że byliśmy
        dla siebie pierwsi to boję się że kiedyś może mu się "zachcieć" czegoś
        krąglutkiego.
        Pomijając sferę seksualną to czasem ogarnia mnie zwykła złość że gorzej
        wyglądam w bluzce i że nie dla mnie sukienka z dekoltem :(((
        Nie ukrywam, że zazdroszczę dziewczynom z ładnym biustem. Takiem w sam raz.
        Banał to - ale one za pewne mają za to inne problemy z czymśtam ;)


        • freja_xx Re: Jestem tu nowa... 24.08.05, 00:13
          No to dwie siedemnastolatki mnie pocieszyły:) a ja wciąż mam nadzieje, że może
          coś urośnie... musi...
          • lauramini Re: Jestem tu nowa... 24.08.05, 13:59
            Dziewczyny poniżej 19 lat mogą jeszcze liczyć, że piersi urosną. Szkoda, że ja
            mam już 20 :(
            • jooza CV intymne :) 24.08.05, 15:00
              lauramini napisała:

              > Dziewczyny poniżej 19 lat mogą jeszcze liczyć, że piersi urosną. Szkoda, że ja
              > mam już 20 :(

              Ja już mam 22 lata. Ale dalej mam nadzieję. Są trzy powody:
              1. w styczniu zaszłego roku zrobiłam sobie zdjęcie moich "Małych". W lipcu tego
              roku znów zrobiłam i porównałam. Powiekszyly się, zrobiły się bardziej
              sterczące. Nie wiem, może z 1,5cm. Nic szczególnego nie robiłam. Od paru
              miesięcy wklepuję w nie krem ujędrniający, taki zwykły, do ud. No i mój facet
              czasami je popieści :)
              2. zaczęłam późno dojrzewać. Jako 16-latka miałam 155cm wzrostu. Będąc 19-latką
              mierzyłam już 171cm. Od dwóch lat mam stale 174cm. Miesiączkę dostałam równiez
              późno- 17 lat i 7 miesięcy.
              3. moja mam również zaczęła późno dojrzewać. Piersi urosły jej dopiero w czasie
              ciąży (w wieku 20 lat). Teraz nosi 80C.

              Więc nie trace nadziei :)

              Pozdrawiam

              • bejbefish Re: CV intymne :) 24.08.05, 16:17
                No cóż, ja mam prawie 19 lat, ale nie sądzę żeby mi urosły. Pierwszy okres
                dostałam w wieku 13 lat, nie rosnę od 15 roku życia... Chyba nie ma szans.
                Jeszcze łudzę się, że te masaże trochę pomogą, ale nie liczę na żadne
                drastyczne zmiany, chociaż nie ukrywam, że byłabym nimi mile zaskoczona :).
                • lauramini Re: CV intymne :) 24.08.05, 16:55
                  Ja mam prawie identycznie jak Ty. Najgorsze jest, że piersi urosły mi tak ok 14
                  roku życia, i od tego momentu ani rusz. Nie mam więc żadnej nadziei
                  • luthien123 Re: CV intymne :) 24.08.05, 17:04
                    Ja mialam wlasnie podobnie do was... Okres w wieku 13 lat a piersi wlasnie juz
                    przestaly rosnac 14-15. I lekarka ze dwa lata po pierwszym okresie u dziewczat
                    zatrzymuje sie juz rozwoj cech zewnetrznych i cos tam cos tam. Babka z biologii
                    mi powiedziala, wprost: jesli jestes juz dwa lata po pierwszej miesiaczce to
                    taka jaka jestes zostaniesz, ale oczywiscie są wyjatki :)
                    • nikitka84 Re: CV intymne :) 25.08.05, 01:46
                      Hmmm... Mam 21 lat. Okres dostalam w wieku 14 lat... Jakies 2-3 cm wzrostu
                      przybyly mi jeszcze w liceum... Nie pamietam dokladnie, jak to bylo z
                      piersiami, ale wiem, ze rosly mi bardzo krotko... I jestem najmniej biusciasta
                      z calej rodziny;P Nie licze na to, ze mi jeszcze urosna, chyba, ze jak bede
                      mama karmiaca;) Jak bylam nieco mlodsza, to czesto powtarzalam, ze "brak"
                      biustu ma ten urok, ze bede wiedziala, ze ktos jest ze mna, a nie dla moich
                      kraglosci;) Nie mowie, ze nie byloby fajnie miec piersi troche wieksze, no ale
                      skoro nie mam, to nie mam i juz.
    • bigcarafa Re: Jestem tu nowa... 25.08.05, 09:26
      Czasami na chamstwo dobrze jest odpowiedziec chamstwem. Jak nastepnym razem
      nawiąze do twojego biustu odpal ,że lepiej mieć mały ale ladny biust niż mały
      interesik i mały rozumek. Pozdrawiam
      PS
      jestem starszym Panem, kochałem się w wielu kobietach i gwarantuję Ci,że biust
      nie ma związku z poronieniem.
    • orzechowe-oczy Re: Jestem tu nowa... 29.08.05, 20:11
      Z tego co mówicie wynika, że jeśli mam 16 lat to też już mi nie urośnie!
      Chciałabym wierzyć, że to jest nieprawdą... Nadzieja matką głupich, ale dobra
      matka nie porzuca swoich dzieci. W tym wypadku jednak nadzieja jest złą matką i
      ma swoje dzieci gdzieś..... :(((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka