Dodaj do ulubionych

TO JEST OKROPNE.....

17.04.06, 23:27
....mieć bardzo mały biust. wiem bo sama mam taki problem i nie jest mi miło
patrzeć na koleżanki z większym biustem. gdy tylko uzbieram dużo kasy to
zafunduje sobię operacje powiększenia biustu, ale to podobna kosztyje
10000zł:-(... narazie jest beznadziejnie, nosze staniki push-up które i tak
są za duże ale inaczej bym się już nieodwarzyła pokazać gdziekolwiek. ale
zawsze mogło być gorzej.....
Obserwuj wątek
    • melka2005 Re: TO JEST OKROPNE..... 18.04.06, 15:25
      nie lam sie!! ja tez mam maly biust i nie uwazam zeby to bylo az tak okropne!!
      trzeba sprobowac to zaakceptowac.Ze mna jest coraz lepiej wiec na pewno i Tobie
      sie uda!! Twoj facet tez uwaza to za taka tragednie,czy sama to sobie
      wmawiasz??:>
    • wiedzmablack Re: TO JEST OKROPNE..... 18.04.06, 19:03
      Jesli moge Ci cos poradzic...
      Zaczne od tego, ze jak bylam w liceum uznalam, ze push-up to swietny pomysl, ba
      nawet kupowalam staniki 75B bo wydawalo mi sie, ze dziwczynie w moim wieku nie
      wypada prosic o A!!!! ale wtedy bylam jeszcze bardzo niedojrzala i marnie sie
      orientowalam w temacie biustonoszy ;] chodzilam w tych push-up'ach i wszytsko
      byloby ok gdyby nie wizja, ze kiedys spotkam jakiegos chlopaka...po jakims
      czasie dojdzie do tego, ze pozna tajemnice mojego biustu.. i to mnie opanowalo!
      MImo, ze w push-upie moj biust wyglada calkiem normalnie to wole kupic ladny
      staniczek bez zadnych wkladek, bo nie oszukuje ani siebie ani otoczenia! To
      naprawde jest porazka jak sciagasz staniczek i okazuje sie, ze tam nie ma B
      tylko jest A ;/ to robi jeszcze gorsze wrazeniem wiec lepiej jest od poczatku
      stawiac kawe na ławe! ja tlumacze sobie to tak: jak sie komus nie podoba, niech
      spada ;]
      Moze kiedys dojrzeje do etapu chodzenia bez stanika, bo tak na dobra sprawde to
      go nie potrzebuje.. narazie kupuje sliczna bielizne tylko w NEW YORKER, tam
      naprawe sa swietnie staniczki na male biusty! Aha i jeszcze jedno... polecam
      takie "poloweczki" tzn biustonosze ktore oslaniaja jakby polowe piersi, przy
      maly biuscie wyglada to duzo lepiej niz "pancerniki" ;]
      Mam 70 A i sie tego nie wstydze ;] czesem nachodza mnie "czarne" mysli, ale to
      tylko cazsem. Glowa w gore i naprawde...przemysl kwestie push-upów.. buziaki :)
      • melka2005 Re: TO JEST OKROPNE..... 18.04.06, 20:47
        a ja mam inne zdanie:)co prawda nie nosze push-upow ani zwyklych stanikow
        materialowych(wybralam opcje posredia), ale uwazam ze jesli moga one wplywac na
        lepsze samopoczucie to spoko! i sa wlasnie dla kobiet z malym biustem!!!!!!!!!
        a co do tej historii wczesniejszej to chcialm powiedziec ze skoro kupujesz
        stanik o rozmiarze 75B to chyba niemozliwe jest zeby byl dobry jesli masz biust
        75A!!!
        • wiedzmablack Re: TO JEST OKROPNE..... 18.04.06, 22:15
          ha! mam 70A i kiedys kupilam 2 razy 75B 5 lat temu ;> i byl poprostu taka
          maskownicą ;]
          • agni31 Re: TO JEST OKROPNE..... 16.09.06, 05:14
            No właśnie. Bo powinnaś była kupić 65 B.
      • luthien123 Re: TO JEST OKROPNE..... 20.04.06, 15:27
        Tylko ze tu pojawia sie np. moj problem ;] Nie potrafię po prostu tak nagle
        zacząć nosić 'normalnych' staników. Tak nagle, z dnia na dzień zniknął mi
        prawie całkiem biust? Widząc co najmniej dziwne spojrzenia znajomych dopiero
        czułabym się zażenowana. Tylko właśnie jak w przyszłości 'dojdzie co do czego'
        z jakims chlopakiem to tez bede zazenowana. I on rowniez. Ajjj czarno wszystko
        widze -___-
        • aiczka Re: TO JEST OKROPNE..... 21.04.06, 09:39
          Nie przesadzasz czasem? Ja tam nie mam pojęcia, jakich rozmiarów są biusty moich
          znajomych. Po prostu nie pamiętam.

          Myślę, że przy pomocy stanika nie mogłaś sobie powiększyć biustu na tyle, żeby
          ktoś go szczególnie zapamiętał jako duży - nie mogłaś nosić bluzek z dekoltem w
          którym widać "dolinkę" etc.

          Ja nosiłam kiedyś okulary. To jest coś bardzo widocznego, na środku twarzy.
          Pewnego dnia przyszłąm do szkoły w soczewkach kontaktowych. Męska część klasy
          ledwie zauważyła, że "chyba trochę inaczej wyglądam".

        • wiedzmablack Re: TO JEST OKROPNE..... 22.04.06, 10:52
          Rozumiem Cie. Ja w sumie wybralam strategiczny moment na "zmiane" bielizny. Jak
          poszlam na studia skonczylam z wszelkimi wypychaczami. Dla przykladu wczoraj
          bylam w sklepie z bielizna i mierzylam stanik z wyjmowalnymi wkladeczkami,
          takimi zwyklymi z gabeczki. Jak go ubralam, moj biust wygladał bardzo okazale,
          ale co z tego jesli tylko WYGLADAL? Bede szczera: w ogole nie obchodza mnie
          opinie ludzi na temat mojego biustu, jak ide ulica to nigdy sie nie przejmuje
          tym, ze jestem prawie plaska. Problem pojawia sie tylko podczas "stosunków" z
          mezczyznami. Uwierzcie mi, nie ma nic gorszego niz udawanie, ze ma sie piersi
          wieksze niz naprawde! NIc nie zastapi tego okropnego uczucia, gdy biustonosz
          znika i prawda wychodzi na jaw!nie wiem jak dla Was, ale dla mnie to jest
          najwazniejsze. Jak wiadomo co czlowiek to inny poglad, wiec nikog na sile nie
          przekonam. I jeszcze jedno, dla mnie samej jako czlowieka malo wazny jest ten
          caly biust, patrze na niego tylko pod katem facetow, bo przywyklam do mysli ze
          to narzad dla niech: do ich pieszcot, dla ich wzroku - przykre, ale taka jest
          prawda! gdyby nie oni, nikt by sie tak wielkoscia biustu nie przejmowal!
          Nie wiem czy to bedzie pocieszajace dla Was, kolezanki, ale: ja mam maly biust
          7o A, jestem szczupla i zgrabna, mam fajne nogi. Niestety twarz mam przecietna,
          blizenki po tradziku i spory nosek a mimo to, mam faceta, ktory jest bardzo
          przystojny i moglby miec niejedna cycata lasie! Uwierzecie w to, co jest w was
          piekne! i nie pokazujcie swoich kompleksow bo to ODSTRASZA! Ale sie
          rozpisalam ;) ale jeszcze jedno: napisalam ostatnio do mojego faceta: ze moze
          powinien sobie znalezc bardziej "reprezentacyjna" kobiete. Na co odpowiedzial
          mi, ze tylko mnie kocha i jestem max rezprezentacyjna. I wierze mu, ze to nie
          jest sciema, bo kazdego dnia pokazuje mi, ze jest to szczere. Wybaczcie mi ten
          monolog, ale moze kogos te slowa pociesza.. pozdrawiam was serecznie i wiecej
          wiary w siebie i nasze małe piersi :)
      • aiczka Re: TO JEST OKROPNE..... 21.04.06, 09:48
        A ja nie mam nic przeciwko push-upom. Mam ze dwa i są szczególnie miłe w
        noszeniu zimą (jestem zmarźluch!). Nie są za duże i nie powiększają mi biustu
        jakoś znacząco (mają tylko dość płaskie wkładki, nie takie baloniki z żelem,
        które mi się wydają okropne).

        Nie rozpatruję samego noszenia push-upów jako jakiegoś oszustwa. Ryzykowne
        wydawałoby mi się dopiero noszenie za dużego push-upa, wypchanego skarpetkami.
        Rzeczywiście wtedy zdjęcie stanika jest porażką, ale jeśli rozmiar był właściwy,
        to nie jest tak źle.

        No, dobrze, może "nic przeciwko push-upom" to przesada. Tak naprawdę to irytuje
        mnie trochę, kiedy w sklepie fajne, seksowne staniki są tylko w rozmiarach B a w
        A tylko push-upy (tu mówię o sklepach, w których tak jest, a nie o tych, które
        tu czasem polecacie). To jednak nie tak łatwo znaleźć coś w odpowiednim
        kształcie i rozmiarze.
      • zanilk Re: TO JEST OKROPNE..... 15.09.06, 22:42
        Ja akurat mam w sumie przeciętny biust 80/110, wedle niektórych duży, ale nie
        uważam by był on ładniejszy od małego biustu. Coraz częściej dochodzę do
        wniosku, że małe biusty są lepsze, zwłaszcza że można kupić naprawdę ładną
        bieliznę, a przy dużym biuście jest z tym problem:/
    • azmadan Re: TO JEST OKROPNE..... 15.09.06, 10:25
      ehh...
      wiesz...
      moze wypowie sie jakis facet...
      nie wazne jakie...
      wazne ze naturalne...
      co w tym przyjemnego ze dotyka sie...
      silikonu ?
      • vestalinka Re: TO JEST OKROPNE..... 15.09.06, 15:31
        A ja mam gdzieś co powie facet jeśli dojrzy że mam trochę mniejsze piersi niż w
        staniku.Chodzę w pusch-upie,bo się w nim świetnie czuje i tyle.Faceci też nas
        oszukują i to w duuużo poważniejszych sprawach i kompletnie się tym nie
        przejmują. Jak mu nie odpowiada mój biuścik to niech spada na drzewo.Pusch-up
        noszę wyłącznie dla własnej wygody.Moja kumpela również,jej facetowi to
        absolutnie nie przeszkadza
    • kasiek100 Re: TO JEST OKROPNE..... 21.09.06, 19:23
      Też mam nie wiele na klatce...Trudno było się z tym pogodzić. Długo czekałam aż
      urosną, łudziłam się ,że u mnie to dłużej trwa. Miałam nadzieję, że wyłonią się
      jak feniks z popiołów...:))Piersi są przecież atrybutem kobiety. Faceci nie
      mają piersi i dlatego ta część ciała kobiety budzi ich zainteresowanie. Teraz
      nie mam kompleksów! Nie mówię, że nie chciałabym mieć większych. Ale nie warto
      zawracać sobie głowy kompleksami. Nie zmienimy tego! Mnie cieszy fakt, że nie
      jestem sama. Weszłam na forum a tu tyle dziewczyn z tym samym problemem.
      Wniosek? - Zadne z znas dziwnoludki:)). Piersi to nie wszystko. Mam mały biust -
      nawet bardzo mały i powiem Ci, że nie ma to wpływu na moje powodzenie u
      facetów...chociaż czasem mam wrażenie, że ma ale pozytywne. Istnieje pogląd, że
      posiadaczki małego biustu to temperamentne dziewuchy. Nie wiem jak inne ale ja
      się pod tym podpisuję. Wiekszość facetów woli takie dziewczyny niż cycate
      znieczulone i oziębłe. I nie ma sensu nosić pancerników. Po co udawać? Mały
      biust wygląda dobrze nawet w cienkim biustonoszu. Tylko wybierajcie te naprawdę
      cieniutkie, z lekko uciągliwej bawełny. Ladnie się dopasowują i podkreślają
      piersi. Nie kupujcie koronek ani "lajktowanych", bo to nas pognębia. Nalepsze
      są te cienkie lekko uciągliwe. Fajnie wyglądają i faceci za nimi szaleją...wiem
      coś o tym;). Głowa do góry! Pozdrawiam.
    • oskaar1 Mały biust jest seksi!!! Są faceci k. lubią mały b 22.09.06, 11:14
      biust!!!!! Jest bardzo erotyczny....

      Biust to tylko jedna cześć kobiecego ciała...
      Mały biust to głównie problem psychiczny nie problem estetyczny.

      Liczy sie cały człowiek.

      Kochaj siebie Taka jaka Jesteś! A inni tez cie pokochają.
      Albo znajdz mężczyznę który cie dowartościuje....

      Mały biust jest seksi!!!

      Ja lubię! Mnie to kreci...

      Pozdrawiam
      Oskar

      P.S
      Jestem wolny... ;-)
      • coffe13 Re: Mały biust jest seksi!!! Są faceci k. lubią m 22.09.06, 12:37
        Dziewczyny! dlaczego rozpartujecie noszenie push-up'ów jako jakies oszustwo...?
        Najważniejsze to czuć się dobrze...!!!
        Ja nosze 70D, dodam, ze jestem filigranowa -1.63... nie zamnieniłabym mojego
        biustu na żaden inny...!!! Swietnie komponuje sie z moją sylwetką... <czasem
        mam wrażenie, że robi się mniejszy...:) >
        • marihuana11 Re: Mały biust jest seksi!!! Są faceci k. lubią m 22.09.06, 15:05
          70D to nie jest mały biust. Trzeba pamiętać, że wielkośc biustu określamy w
          proporcjach do całej sylwetki. 18-19 cm różnicy między obwodami to dużo. 88-90
          w biuście to ok jeśli biodra są proporcjonalne do tego. No chyba, że pomyliłas
          rozmiar.
    • paul55 Re: TO JEST OKROPNE..... 01.10.06, 12:54
      Nieprawda! Maly biust jest cudowny! Uwielbiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka