bambinia
30.03.08, 00:34
Dziewczyny trochę się podłamałam, chyba się łudziłam, że można mieć ładne
piersi nosząc "normalny" stanik a nie push -upy.Więcej gąbki niż piersi. Moje
wymiary to 73/90, zakupiłam Panache Inferno 60E i to porażka, ledwo się
zapięłam a miseczki takie duże i w dodatku powyżej fiszbin załamują się tak
jak by do końca nie były wypełnione:/Jak założyłam bluzkę to się załamałam,
że jestem płaska jak decha:( i widać było lekkie buły jak sie wyprostowałam.
Następny mój zakup to Freya Retro 65F, tu nie powiem obwód super, nic mnie nie
ciśnie, wygodny ( nosiłam cały dzień)fiszbiny kończyły mi się tak w połowie
pachy a miseczki ... no właśnie miseczki do końca nie wypełnione, u góry hula
sobie wiatr:/ Starałam sie wszystko wygarnąć spod pach ale i tak nic nie
pomogło.Jeszcze do tego mam chyba szeroko rozstawione piersi,albo bardziej
zaokrąglone od zewnątrz,bo nie były zebrane do środka tylko tak jakby bliżej
pach:/ . Chciałabym taki stanik który, podniesie mi biust, bo u góry niestety
nie jest pełny i zbierze bardziej do środka.Czy jest dla mnie odpowiedni
stanik? Na jaki model powinnam zwrócić uwagę i w jaki rozmiar celować? Bardzo
proszę może mi coś doradzicie, bo już jestem w stanie zrezygnować z poszukiwań
i wrócić do push-upów, byle tylko było widać że "mam biust". Co byście
poleciły z Melissy ?