IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.16, 18:41
Witam,
Widziałem w sklepie motocyklowym ochraniacz na plecy, taki wsadzany do kieszenie kurtki. Widziałem też tzw żółwia na szelkach. Moje pytanie to: co jest lepsze? Czy warto? Czy jest sens wymieniać fabryczny protektor na taki? Nie mówię o egzemplarzach o wartości paczki papierosów tylko takich wydających się konkretnymi.
Pozdrawiam,
Dziękuję.
Obserwuj wątek
    • ireo Re: Żółw 06.02.16, 19:20
      Nie za bardzo.

      Tzn. na liście potrzebnych inwestycji we własne bezpieczeństwo żółw jest na końcu. Z rzeczy do założenia na siebie na pierwszym miejscu jest kask, potem rękawice i buty, potem spodnie motocyklowe i kurtka z ochraniaczami (zgodnie ze statystyką występowania urazów, której nikt nie czyta i dlatego powszechnym widokiem jest koleś na motocyklu w śliczniusiej skórzanej kurtce oraz w dżinsach (nie motocyklowych tylko zwykłych, ścieralnych - nazwa pochodzi stąd, że ścierają się o asfalt w ułamku sekundy a o asfaltobeton jeszcze szybciej) i adidaskach (bo koleś nie wie ile czasu goi się rozwalony staw skokowy).

      Żółw chroni przed urazami tkanek miękkich, czyli skóry i mięśni pleców, bo jeśli siła działająca na motocyklistę podczas wypadku jest tak duża, że łamie kręgosłup, to najprawdopodobniej złamie i w żółwiu (to nie jest moje prywatne zdanie, tylko wyniki badań). Natomiast przydaje się taki żółw na szelkach w zestawie z lżejszą kurtką, kiedy jest gorąco, zamiast ciężkiej kurtki z ochraniaczami.
      • Gość: Dobromił Re: Żółw IP: *.dynamic.chello.pl 08.02.16, 20:49
        Dziękuję za odpowiedź.
        Jeżdżę zawsze w pełnym stroju, zastanawiałem się tylko czy można go bardziej "dozbroić".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka