Gość: jamah
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.02.05, 23:30
Po przegladnieciu watków odnosnie wypadków na moto ,odnosze wrazenie ,że wiekszosc gosci jest dumna z tego,z brała udzial w kraksie ,niezaleznie od tego kto był winny;(.Zapewne duma z tego bedzie obecna do czasu powaznego kalectwa albo smierci ;(.Ja w ciagu 48 tys km w ciagu 4 lat mialem kilka drastycznych sytuacji ,ale nie BEZNADZIEJNYCH aniwypadków.I z tego sie ciesze ,anie z tego ze sie zderzylem i przezylem-wiecej rozumu koledzy.Do dupy jest lezeć pod nagrobiekm :ten miał pierwszeństwo przejazdu !!