Dodaj do ulubionych

problem z gaznikiem (chyba)

IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.08.05, 03:17
witam

Problem jest taki, ze przy jezdzie na wysokich obrotach w pewnym momencie
silnik zaczyna gasnac (chyba zaczyna brakowac paliwa). Trzeba zaczekac chile,
a potem odpala (tylko na ssaniu, mimo ze jest goracy). Czy to moga byc dysze
zatkane? Albo zły poziom paliwa w komorze pływakowej? Czy moze cos zupelnie
innego?

I jeszcze jedno pytanie. Motor ogolnie przyspiesza dobrze, ale jak wkreca sie
na obroty, to zanim wzrosnie moc czuc 2-3 mocne szarpniecia, najbardziej
odczuwalne to jest na 3. biegu przy ok 40-60km/h. Czy to moze miec jakis
zwiazek z gaznikiem i tym dławieniem?

aha maszyna to jawa 350

pozdro
Obserwuj wątek
    • Gość: lechcbr6 Re: problem z gaznikiem (chyba) IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 19.08.05, 08:42
      wyczysc bak, kranik i gaznik potem dokladna regolacja- w jawie to zadna
      filozofia
    • saracen1608 Re: problem z gaznikiem (chyba) 20.08.05, 12:15
      Jesli gasnie na wysokich obrotach - to moze dostawac lewe powietrze.
      Zrob test - na postoju uruchom silnik, poczekaj chwile az złapie temperature i
      daj mu energicznie w palnik. Jesli zgasnie to nalezy sprawdzic kruciec
      dolotowy od gaznika do cylindra. Moze jest gdzies poszczerbiona uszczelka i jak
      jedziesz spokojnie to wszystko jest ok , a jak cisnienie wzrosnie ( przy
      wyższych rpm) to wpuszcza powietrze bokiem. W sumie by sie zgadzało z tym
      odpalaniem ciepłego silnika na ssaniu...

      Co do tych szarpniec , to moze masz rozlegulowany zapłon ??
      W TSkach to sie dosc czesto zdarza...

      pozdrawiam
      • Gość: songo Re: problem z gaznikiem (chyba) IP: *.lubin.dialog.net.pl 20.08.05, 14:54
        On nie gasnie jak sie nagle odkreci, ladnie sie wkreca na obroty, ale jak sie
        troche dluzej ostro pojedzie, to przygasa. Wywalilem filtr paliwa i jest lepiej,
        ale i tak nie idealnie. Możliwe zeby bral tyle paliwa, ze nie nadaza splywac??

        A co do szarpniec, to jest tak, ze np jade na trojce powiedzmy 40km/h, powoli
        przyspieszam, i nagle 2 szarpniecia, przy kazdym jakby w cylindrze cos mocniej
        wybuchlo, wrazenie conajmniej jakbym strzelil ze sprzegla :)
        Wiem, ze przy wzroscie obrotow, wzrasta moc, ale dlaczego dzieje sie to tak
        gwaltownie? Zaplon jest chyba dobrze ustawiony..

        pozdro

        aha jeszcze jedna rzecz, czasem jak jest zimny nie chce odpalac na kopa (jak
        jest cieply pali na dotyk).
        • saracen1608 Re: problem z gaznikiem (chyba) 20.08.05, 15:11
          Jesli wywaliłes filtr i sie poprawiło to sprobuj jeszecze opuscic iglice
          pływaka o 1 -2 karby - podniesie sie poziom paliwa w komorze.
          BTW - w jakim stanie jest swieca/swiece ?? ( to jest TSka czy starszy model ?? )

          Co do tych stuków to , nie chce sie czepiac tego zapłonu jak łysy grzebienia ,
          ale tak wygląda jakby był za pozny ( zgadzałoby sie z tym problemem z
          odpaleniem na zimno).
          W mojej jaskółce miałem to samo do czasu jak wyregulowałem zapłon.
          • Gość: songo Re: problem z gaznikiem (chyba) IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.08.05, 02:50
            saracen1608 napisał:

            > Jesli wywaliłes filtr i sie poprawiło to sprobuj jeszecze opuscic iglice
            > pływaka o 1 -2 karby - podniesie sie poziom paliwa w komorze.

            a jak sie do tego dobrac? trzeba wyciagac caly gaznik, czy mozna odkrecic sama
            komore plywakowa (tam sa takie 4 srubki, ale ciezko do nich dojsc srubokretem)

            > BTW - w jakim stanie jest swieca/swiece ?? ( to jest TSka czy starszy model ??
            > )

            swiece ok (brazowe), TSka 1989.

            > Co do tych stuków to , nie chce sie czepiac tego zapłonu jak łysy grzebienia ,
            > ale tak wygląda jakby był za pozny ( zgadzałoby sie z tym problemem z
            > odpaleniem na zimno).
            > W mojej jaskółce miałem to samo do czasu jak wyregulowałem zapłon.

            w zaplonie nie chcialbym grzebac, bo po pierwsze nie umiem, a slyszalem ze jest
            z tym troche zabawy, a poki co jawa jezdzi w miare dobrze. a z tym odpalaniem na
            zimno, to z reguly musze chwile delikatnie pokopac, zeby zassal wiecej
            mieszanki, potem odpala.

            i jeszcze wypadaloby ja wytlumic, bo troszke halasuje (w tlumikach nic nie ma).
            da sie to zrobic jakos domowym sposobem (tzn tanio :). bedzie po tym jakas
            zauwazalna roznica w osiagach? slyszalem, ze bez tlumienia jest mniejsza moc,
            ale za to wiekszy moment na niskich obrotach. prawda to?

            pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka