goha66
19.08.05, 14:26
No pięknie... są "namacalne" efekty medialnych nagonek na jednośladowców ...
Oto przykłady z mojego podwórka:
Dwa tygodnie temu jadę w centrum miasta przepisową 50tką, góra 55 (nieomalże
środkiem mojego pasa ruchu, bo przede mną blisko krawężnika moja latorośl na
swojej "zuzi 80")... Na światłach wydziera się na mnie facet z puszki, że to
nie Anglia, że obowiązuje tu prawostronny ruch, a ja mam zasrany obowiązek
jechać przy krawężniku...a tak wogóle to trzebaby do nas strzelać...
Powiedziałam młotowi, ze gdyby przed nim jechała ciężarówka to by się nie
pluł, a gdyby na tym motocyklu siedział facet to nawet by nie pisnął...
Drugi przykład... ostatnia sroda - mój kolega małżonek przymierza się do
skrętu w lewo z pierwszeństwa... włączony migacz, zatrzymuje się bo z
przeciwnej strony tną dwa samochody na wprost... niezadowolony
z "zatarasowania" drogi kierowca Mondeo trąbie jak opętany... krótka wymiana
uprzejmości pomiędzy panami i Ymre zsiada z motocykla na skrzyżowaniu by
kontynuować dyskusję przy szybie samochodu ... dopiero posiłki w postaci
kolegów klubowych, którzy z letniej kawiarenki oddalonej o kilku metrów od
skrzyżowania obserwowali zajście zmusiły pana z autka do spuszczenia z tonu...
Coraz ciekawiej się robi ludzie... Goha