w oparach absurdu?

19.08.05, 14:26
No pięknie... są "namacalne" efekty medialnych nagonek na jednośladowców ...
Oto przykłady z mojego podwórka:
Dwa tygodnie temu jadę w centrum miasta przepisową 50tką, góra 55 (nieomalże
środkiem mojego pasa ruchu, bo przede mną blisko krawężnika moja latorośl na
swojej "zuzi 80")... Na światłach wydziera się na mnie facet z puszki, że to
nie Anglia, że obowiązuje tu prawostronny ruch, a ja mam zasrany obowiązek
jechać przy krawężniku...a tak wogóle to trzebaby do nas strzelać...
Powiedziałam młotowi, ze gdyby przed nim jechała ciężarówka to by się nie
pluł, a gdyby na tym motocyklu siedział facet to nawet by nie pisnął...
Drugi przykład... ostatnia sroda - mój kolega małżonek przymierza się do
skrętu w lewo z pierwszeństwa... włączony migacz, zatrzymuje się bo z
przeciwnej strony tną dwa samochody na wprost... niezadowolony
z "zatarasowania" drogi kierowca Mondeo trąbie jak opętany... krótka wymiana
uprzejmości pomiędzy panami i Ymre zsiada z motocykla na skrzyżowaniu by
kontynuować dyskusję przy szybie samochodu ... dopiero posiłki w postaci
kolegów klubowych, którzy z letniej kawiarenki oddalonej o kilku metrów od
skrzyżowania obserwowali zajście zmusiły pana z autka do spuszczenia z tonu...
Coraz ciekawiej się robi ludzie... Goha
    • Gość: lechcbr6 cos w tym jest IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 19.08.05, 14:35
      odnosnie pierwszej z sytuacji- pewnie juz wszyscy wiedza ze moja polowica
      prawko ostatnio na motor zrobila i wlasnie przed nia facet oblal za to ze
      zamiast prawa strona jechal srodkiem swojego pasa
      • lupus71 Re: cos w tym jest 19.08.05, 14:54
        może to idiotyczne ale ja pierwszy ekzamin na kat B też oblałem z tego samego
        powodu. Nie jechałem środkiem jezdni tylko pasa ruchu. Podobno należy jeździć
        przy krawężniku
      • goha66 :) 19.08.05, 15:45
        gość miał drugi pas...a ja jechałam i tak z maksymalną dozwoloną...to nielogiczne, kiedy jedziesz zgodnie z przepisami jesteś zawalidroga, jak szybciej: dawca, wariat, pirat.... niepotrzebne skreślić, niewymienine dodać. Pozdrowienia dla Was obojga :) Goha
        PS. Pochwal się czym jeździ Twoje ślubne szczęście
        • Gość: lechcbr6 Re: :) IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 19.08.05, 15:50
          przed egazaminem miala gn 250 bo na takim czyms zdaje sie w gliwicach a teraz
          zastanawia sie i kreci nosem
          • goha66 ?? ...Gliwicach?? 19.08.05, 17:11
            No niech mnie :D... ależ ten świat mały, przecież ja też gliwiczanka :D
            • Gość: lechcbr6 Re: ?? ...Gliwicach?? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 19.08.05, 17:30
              my z tarnowskich gor
    • Gość: Tomex YamahaYBR125 Re: w oparach absurdu? IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.pl 19.08.05, 14:40
      Rzeczywiście, my motocykliści nie mamy łatwego życia na drogach. Burakom z
      samochodów wydaje się, że tylko on są panami szos a my przeszkadzamy im na
      ulicach, potrafimy zahamować w miejscu i w ogóle blokujemy tylko pasy jezdni a
      pierwszeństwo nam się nie należy. Chyba najbezpieczniej jeździć parami albo
      czwórkami, wtedy kierowcy czują trochę respektu i widzą w lusterku dużo
      zapalonych świateł :) Pozdrawiam.
    • lupus71 to nie efekt nagonki 19.08.05, 14:50
      to zwykłe chamstwo. To typ kolesia, który myśli, że droga jest jego własnością.
      Efektem "nagonki" byłoby gdyby jakaś kobiecina zbluzgała Cię widząc jak
      zsiadasz z moto. Natomiast chamów jest pełno. Nie wyleczysz ich gadaniem. Musi
      wyciąć w latarnię, przeciąć swoją brykę drzewem na pół, wylecieć przednią
      szybą. Wtedy może zacznie docierać.

      Ja jeżdżę samochodem ale chamówy nie uprawiam i nie wymuszam pierszeństwa,
      drogi nie zajeżdżam.
    • Gość: NYorker Re: w oparach absurdu? IP: *.kondylis.com 19.08.05, 15:27
      dla mnie to science-fiction. tez sadze, ze to ordynarne, uniwersalne
      zbydlecenie, a nie nagonka. kazdy cham, jesli tylko ma wiekszy pojazd, ujada na
      innego kierowce bez wzgledu na to, czy ten na motocyklu, czy w tico. syndrom
      wiekszych miesni. w przyrodzie samce rzucaja sie na mniejsze samce - to
      naturalne.
    • mejson.e Wyrazy wspólczucia od katamaraniarza :-( 19.08.05, 17:03
      Po prostu chamstwo zmieszane z uprzedzeniem.
      Nie dajcie sie sprowokować.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Pełna wersja