Gość: Kokalina
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.09.05, 09:32
Któregoś pięknego dnia całkiem przypadkowo uratowałem życie motocykliście.
Chciał mnie wyprzedzać, a zza zakrętu, z polnej drogi wyjeżdżał traktor.
Motocyklista najwyraźniej go nie widział....redukcja...i zabrał sie za
wyprzedzanie. Machnąłem ręką....wyraźnie zwolnił. W podziekowaniu mrugnął
światłami i też machnął ręką. Czy motocykliści pamiętają takich kierowców??
---------------
Nowy tu jestem...