Dodaj do ulubionych

300km na trzech garach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 16:48
No witam. Tak sobie dzis moto wytargalem z garazu i pojechalem do rodzicow.
Niby nic, ale to jednak 300 km. W jedna strone. Tak dziwnie sprzet chodzil,
se mysle, rozrusza sie. Telepie i telepie, ale twardym trza byc, nie mietkim.
Takie hece sie nazywaja przygody. Poczatkowo myslalem, ze to gaznik ktorys
sie w koncu zapchal, no ale tak nagle? No bo przeciez nie swiece, skoro sa
nowiskie NGK po 36 zl/szt. E, gaznik chyba nie. No to moze przewod wysokiego
napiecia, albo, o zgrozo, cewka! Albo zawor sie ktorys podparl (to
wykluczylem - strzelaloby bardziej;)), albo uszczelke wydmuchnelo, albo
glowica pekla, albo karter... No bo przeciez nie swiece, bo nowe i wczoraj
nieomal zalozone:/. Po 150km horrorow myslowych przerwa na herbatke, bo zimno
cosik. A moze swieca jednak? No bo najwyrazniej jeden gar nie pali, przed
wymiana swiec bylo dobrze, to niby co tak nagle by sie spsulo? Twardy jezdem,
jade dalej. Jeszcze sikanie za Olsztynem, jeszcze godzinka. Mozna sie
przyzwyczaic. Zygzak wibruje sobie niczym HD, predkosci robocze 80-110 mph
osiaga, ale jakos tak malo zwawo. Wyprzedzanie to raczej nie to co kiedys. No
ale dobra, dojechalem ta chimera (amerykanski zygzak z zapatrzonym w triumpha
3cylindrowcem i wibracjami na poziomie conajmniej TC88). 300 km w 4,5h z
dwoma postojami, normalka. Moto do pubu (taki warsztat z piwem u rodzicow),
niech stygnie ja ide sie ogrzac. Jak nasze temperatury zblizyly sie do
siebie, rozkrecilem pol moto zeby sie do swiec dostac. No ale to tak pro
forma, bo przeciez swiece nowe, wiec to na pewno nie to. A gowno. Trzy
brazowe a jedna czarna i mokra. I nie ma iskry. Zesz k... Telefon do
Bartoszyc, bo oczywiscie z domu w trase wszystko wzialem, z wyjatkiem starych
swiec, bo po co skoro mam nowe? Na rano bede mial swieczke. Mam nadzieje, ze
bedzie dobra i z powrotem pojade normalnym zygzakiem...

Scibor
Zygzak- chimera
Obserwuj wątek
    • Gość: NYorker Re: 300km na trzech garach IP: *.kondylis.com 02.11.05, 16:53
      czarne sa wredne, mozesz mi wierzyc. poza tym, nastepnym razem zapytaj o zgode
      na sikanie pod moim olsztynem.

      trzym sie.
      • Gość: scibor Re: 300km na trzech garach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 17:09
        mea culpa - wlasciwie to juz Dywity byly; a nastepnym razem moge? sie wysikac?;)
        • Gość: NYorker Re: 300km na trzech garach IP: *.kondylis.com 02.11.05, 17:13
          w dywitach to jeszcze jeszcze. ale nie za intensywnie!
    • ko1w Re: 300km na trzech garach 02.11.05, 17:47
      Scibor jak kiedys jeszcze bedziesz mial problemy to mnie w Dobrym Miescie latwo
      znalesc a motocyklistom z checia pomoge. wystarczy sie zapytac o chlopaka ze
      smolajn na Hodzie Fireblade a kazdy cie skieruje do mnie. w razie problemu
      walic jak w ogien. Pozdrawiam i szerokiej drogi. Łukasz.
      • Gość: NYorker Re: 300km na trzech garach IP: *.kondylis.com 02.11.05, 17:52
        mam nadzieje, ze drzwi twojej toalety beda staly dla scibora otworem;). zima
        idzie, jeszcze sobie co przeziebi.
      • Gość: scibor Re: 300km na trzech garach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 17:56
        no mialem dzis problemy w DM - korki straszne bo pasy maluja;( z 15 minut sie
        przedzieralem, a na chama nie lza, bo jak na 3 garach nie wyda i zgasnie to
        obciach straszny;))
        Serdeczne dzieki - moze kiedys razem sie wybierzemy chlopakow z Wiraza
        bartoszyckiego porozpijac;)?
    • Gość: NYorker cholera... IP: *.kondylis.com 02.11.05, 17:53
      zdalem sobie sprawe z tego, jak bardzo brakuje mi tych warminskich drog...
      • Gość: scibor Re: cholera... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 18:01
        no to Cie zdrzaznie - jaki zaje...fajny asfalt polozyli od Lidzbarka w strone
        Olsztyna, tak z 15 km winkli z idealna nawierzchnia:))) A droga przez Milogorze
        to istny cud, gdyby nie... strach przed psami (nie mylic z policja - miski
        fajne som - dzis po drodze z ciekawosci mi tylko radarem przylozyli i usmiech
        spod wasa na droge;)). Coz, w porownaniu np z nawierzchnia w NY to tutaj jest,
        hmmm, bardziej cywilizowanie;)
        • Gość: NYorker Re: cholera... IP: *.kondylis.com 02.11.05, 18:12
          ech. moja ulubiona droga wiodla z olsztyna na szczytno. zwlaszcza przez las za
          prosta w szczesnych (?). druga na elblag do moroga. o ile tylko nie bylo tloku.
          nigdy niestety nie mialem okazji zadnej z nich przejechac motocyklem.

          w porownaniu z nyjorska kazda nawierzchnia jest cywilizowana. nawet ta na
          dzikim zachodzie. ale juz 60 mil za miastem jest gdzie pojezdzic. w ten weekend
          bede mial pierwsza okazje pozezdzenia w winklach od momentu kupna nowego
          sprzetu. opony mi sie nie rowno wycieraja, motyla noga.
    • Gość: scibor zmienilem swiece -chimera znow stala sie zygzakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 13:36
      Rano zakupilem na szybko sciagnieta dla mnie swiece w (reklama;) bartoszyckiej
      Celcie, przed wkreceniem sprawdzilem czy daje iskre - daje - poskladalem calosc
      i... dziala:).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka