Dodaj do ulubionych

WSPOMNIENIE

25.04.09, 18:14
www.youtube.com/watch?v=_pASpN6deuk
Obserwuj wątek
    • carrymoon Re: WSPOMNIENIE 25.04.09, 18:42

      ;(
    • nuphar Re: WSPOMNIENIE 25.04.09, 19:01
      piękne, wzruszające, najgorsze w naszym życiu bywają rozstania, nie
      zawsze godnie potrafimy stawić im czoła. Rozstajemy się w życiu z
      domem, rodziną z porami roku,ale zawsze mamy świadomosc że możemy
      wrócić choć na chwilę, poczuć obecność tamtych chwil. Inaczej jest
      gdy rozstajemy się z kimś bliskim, kochanym, i mamy swiadomość że
      cokolwiek byśmy zrobili i gdziekolwiek byśmy szukali, nie zobaczymy
      już więcej tej osoby, nikt z nas nie lubi takich rozstań a jednak są
      częścią naszego życia.
    • angiefreewind Re: WSPOMNIENIE 25.04.09, 19:37
      Starałam się oddać w prezentacji wszystkie najważniejsze i
      najbliższe chwile, które spędziliśmy z Masiwą. Te bardziej prywatne
      i intymne każdy ma w sobie. Mam nadzieję, że i wam przyniesie
      ukojenie - mnie pomogło samo tworzenie, jak i wielokrotne obejrzenie
      jej gotowej. Wspominamy ...
      • avocado67 Re: WSPOMNIENIE 25.04.09, 21:36
        Mnie cały czas dźwięczy w uszach Jej zaraźliwy, radosny śmiech. Tak trudno się
        pogodzić z tym, że już go nie usłyszymy.
        [*]
      • josss Re: WSPOMNIENIE 26.04.09, 00:25
        Dopiero teraz dociera do mnie, że to naprawdę się stało...

        Ciągle mam przed oczami Marzenkę w długiej, trochę cygańskiej
        spódnicy, która biega z uśmiechem na twarzy w Kletnie i w końcu
        znalazła chwilę, żeby przysiąść na schodach i coś przekąsić...
        • siostrakama Re: WSPOMNIENIE 27.04.09, 09:58
          dokładnie mam to samo... pamietam jak siedzi na schodach a my wokół
          niej i zachwala nam pierozki...
          • cruk przemyslunki.. 27.04.09, 10:14
            wiecie.. moze bede tlukla frazesy, ale tak psychologicznie czlowiek
            troszke sie probuje jednak bronic, zeby sie nie dac - nomen omen -
            pogrzebac zywcem przytloczonym wspomnieniami, szokiem i lzami..

            show must go on - zycie - nasze, biegnie dalej..
            Cieszenie sie z tego, nie oznacza braku szacunku dla tragedii..
            Tyle rzeczy my, mozemy jeszcze zrobic.

            takie chwile jak ta jeszcze mocniej przypominaja jak wazne staja sie
            drobiazgi w codziennym zyciu, kiedy, co i komu sie powiedzialo, kogo
            przytuliles, powiedziales ze i jak kochasz, ze moze z mniejszym
            rozdraznieniem potraktujemy telefon meczacej o cos siostry..

            ostatnio czytalam wywiad z Woodym Allenem i on powiedzial w nim cos,
            co w sumie mnie rozbawilo (w kontekscie jego osoby):

            "Zdarza mi sie coraz czesciej myslec o smierci. To, ze znikne na
            zawsze, wprawia mnie w stan irytacji"

            I pamietam, gdy zmarl moj ukochany dziadzius, juz wieki temu..
            pomyslalam, ze wlasciwie to nie umarl, byl, jest i bedzie tak dlugo,
            jak sie o nim mysli, gada z nim w tych myslach. Czesto sie lapalam
            na tym, ze gdy cos waznego sie dzialo to mu o tym "mowilam"
            albo "komentowalam".. I mysle, ze tak samo jest z Marzena..

            Bedzie z nami, tak jak byla. Bedziemy pamietac jej smiech,
            usmiechnieta twarz, zyczliwosc. Bedzie z nami na babozlotach pic
            nasze zdrowie.

            Mysle tez, ze jak bedziemy smecic za dlugo i za bardzo, to mozemy
            jej podpasc i zacznie szczekac lancuchami motocyklowymi :-)

            I apeluje do Was irracjonalnie zupelnie - ZEBY SIE ZADNA I ZADEN Z
            WAS NIE ODWAZYL WYWINAC TAKIEGO NUMERU!!!
          • paulina80s Re: WSPOMNIENIE 27.04.09, 17:20
            ooo tak Kletno, Masiwa i pierożki ;)

            nadal to do końca do mnie nie dotarło :(
    • 1_leo Re: WSPOMNIENIE 26.04.09, 06:55
      To piękne i godne pożegnanie


      Leo

      Jutro to dzisiaj tyle że jutro
    • yacey Re: WSPOMNIENIE 26.04.09, 10:35
      Tak...świat się najwyrażniej pomylił :(


      fragment naszej ostatniej rozmowy:

      Marzena
      2009-04-24 08:31:44
      :):):)
      2009-04-24 08:31:51
      dzisiaj wsiadam na moto
      2009-04-24 08:32:01
      po ponad dwóch tyg

      Ja
      2009-04-24 08:32:24
      :)
      pogoda super

      Marzena
      2009-04-24 08:32:45
      nio

      *____________________________________________________________________
    • cruk Re: WSPOMNIENIE 26.04.09, 14:49
      i znowu mi serducho sie rozpeklo na nowo..
      • malagocha79 Re: WSPOMNIENIE 26.04.09, 17:43

        łzy same płyną....
    • luk-kasia Re: WSPOMNIENIE 27.04.09, 00:02
      Wielki smutek... Wielki żal... :(

      Zawsze uśmiechnięta, pełna energii - taką Cię będziemy pamiętać!!

      Żegnaj Marzenko...
      [*]
    • goha66 Re: WSPOMNIENIE 27.04.09, 07:50
      ..."wehikuł czasu to byłby cud" tłucze mi sie po głowie ... siedzę,
      patrzę tępo w monitor i szukam słów, które mogłyby Was (i mnie samą)
      pocieszyć w tych trudnych chwilach ... ale te słowa nie przychodzą -
      narasta natomiast przerażająca pewność, że nigdy już nie bedzie tak
      samo, że razem z jej odejściem umarła część mnie. nie cieszy słońce,
      pachnące kwiaty i ptasie wiosenne trele, drażni każdy uśmiech osób z
      którymi mijam się na ulicy czy w pracy ... bez Was zwariowałabym,
      nie miałabym sił podnieść się dziś z łóżka ... nawet nie muszę z
      Wami rozmawiać, poprostu wiem, że wszyscy czujemy się tak samo ...
      za jakiś czas będę miała dość siły by wykasować Jej nr telefomu z
      komórki i nr gg z listy ... ale jeszcze nie teraz ... ja nadal
      czekam na informację, że to jakaś pomyłka. przytulam Was wszystkich
      mocno
    • giencia Re: WSPOMNIENIE 27.04.09, 08:30
      .... jakoś nie mogę nic napisać. Straszny ból i smutek. Pamiętam jak
      razem piłyśmy piwo w Gliwicach... Filmik - piekne wspomnienia...
      • judixj Re: WSPOMNIENIE 27.04.09, 09:30
        Nie znałam ...i już nie poznam...:((, ale łączę się z Wami w
        ogromnym smutku i bólu.
    • motograss Re: WSPOMNIENIE 27.04.09, 09:26

      Oglądam to piękne wspomnienie trzeci dzień...I jest gorzej niż 24.04., kiedy
      informacja wbiła w fotel i w głowę :((
      Tęsknię też za Wami, jak nigdy.

      -------
      ===R6===
      www.motormax.pl
      gg 1131742
      • zaciszanka30 Re: WSPOMNIENIE 27.04.09, 10:05
        Piękne wspomnienie ... chociaż dałabym wiele, żeby nie było takiego
        dla Jednej z nas :(.

        Tak jak wspomniała Joss i Kama, dla mnie najmocniejsze wspomnienie
        związane z Marzenką, to też Kletno, schody, zabiegana, ale z humorem
        i zaraźliwą energią Marzenka w długiej spódnicy ...
    • pszczola35 Re: WSPOMNIENIE 27.04.09, 10:16
      Nic nie napiszę...Przepraszam... Tylko UWAŻAJCIE NA SIEBIE,proszę...

      Sciskam,owad miodopędny
    • meridiana7 Re: WSPOMNIENIE 27.04.09, 10:59
      Od sobotniego wieczoru, kiedy to przeczytalam wpis, że Marzena -
      będąca jedną z nas - odeszła, nie mogę się na niczym skupić. Mimo,
      że nie znałyśmy się osobiście, czuję ogromny żal do losu, za jego
      zrządzenie. W głowie mam mnóstwo pytań, na które nie ma odpowiedzi.
      Jedyne sensowne słowa, które przychodzą mi do głowy i które kieruję
      zarówno do Was wszystkich, jak i do siebie są takie: błagam, bądźmy
      ostrożni na drodze, dbajmy o siebie, nie pozwólmy, by przypadek był
      kowalem naszego losu.
      Dorota

      • schwarzerkater Re: WSPOMNIENIE 27.04.09, 13:15
        Ja rowniez nie znalam Marzeny, jednak jako stala, choc raczej bierna
        czytelniczka tego forum jestem doglebnie wstrzasnieta.
        Czuje sie jakbym stracila kogos bliskiego. Nie myslalam, ze kiedykolwiek
        przeczytam tu taka wiadomosc.

        Jak juz cruk napisala, w takich momentach doceniamy, jak zycie jest ulotne i
        uczymy sie na nowo cieszyc z najmniejszych drobiazgow.
        Tule do serca moja mala coreczke i lzy mi same leca. W tej chwili niewazna jest
        dwoja mojego syna z niemieckiego, wazne, ze on JEST.
        Niestety za rzadko doceniamy to co mamy.

        Kochani miejcie oczy wszedzie i uwazajcie!
        Ja sama narazie nie jezdze, corcia z powodzeniem kradnie mi czas. Ale i tak
        niewiem, czy odwazylabym sie teraz wsiasc na moto, tym bardziej, ze mialam
        dluzsza przerwe.

        Lacze sie z Wami w bolu i bardzo zaluje, ze jestem tak daleko, ze nie moge
        towarzyszyc kolezance w jej ostatniej drodze.
        Wyrazy wspolczucia dla rodziny i przyjaciol.
        • goha66 Re: WSPOMNIENIE 27.04.09, 17:44
          schwarzerkater napisała:
          Ale i tak niewiem, czy odwazylabym sie teraz wsiasc na moto, tym
          bardziej, ze mialam dluzsza przerwe.

          ... jeśli masz wątpliwości czy wręcz niechęć do wsiadania na
          motocykl to poprostu nie rób tego ... albo do czasu gdy znów
          poczujesz nieodpartą potrzebę jazdy, albo całkiem (jeśli po iks
          czasu stwierdzisz, że bez tego Twoje życie jest nadal piękne, a Ty
          szczęśliwa. jazda na motocyklu powinna być przyjemnością, a nie
          stresem, który funduje się sobie nie mogąc tak naprawdę doczekać się
          powrotu do garażu ... to forum Inga założyła z myślą o wszystkich
          miłośniczkach jednośladów - co nie oznacza, że jeśli zawiesisz kask
          chwilowo lub na zawsze na kołek przestaniesz być (Ty czy
          którakolwiek z innych naszych młodych mam) jego częścią :).
          • schwarzerkater Re: WSPOMNIENIE 27.04.09, 18:02
            Goha, nie wierze, ze juz nigdy nie wsiade na motocykl.
            Ale teraz nie mam naprawde na to czasu; dzieci, maz w rozjazdach, zawsze jest
            cos wazniejszego. Jednak za kazdym razem, kiedy widze jakies moto budzi sie
            tesknota.

            Jednak po takiej tragedii budzi sie rowniez strach, to zrozumiale. Ale zycie
            toczy sie dalej....
            Wierze, ze jest cos takiego jak przeznaczenie i kiedy moj czas nadejdzie nie
            musze koniecznie jechac na dwoch kolkach.
            Serdecznie pozdrawiam.
    • ankaaz Re: WSPOMNIENIE 27.04.09, 13:39
      wczoraj weszłam na forum zaraz po powrocie ze zlotu, jeszcze w motocyklowych ciuchach, zupelnie inaczej zabrzmial wtedy moj sms do taty ktory prosił zeby dac znac jak dojade do domu, siedzi mi to w głowie caly czas, myslalam ze napisze dzis cos sensowniejszego ale jakos nie wychodzi :( trzymajcie sie i uwazajcie na siebie!
    • alut-ka71 Re: WSPOMNIENIE 27.04.09, 13:44
      Od niedzielnego poranka zmagałam się z tym Wspomnieniem i za każdym
      razem łzy zamazywały obraz ;(
      Show must go on, ale nic już nie będzie takie samo...
    • carrymoon Ostatnia droga 27.04.09, 14:31
      wiemy, że chcecie wiedzieć i że nie jest to niezdrowa ciekawość. Ta
      wiedza czasami pomaga zrozumieć i pogodzić się z tym co się stało.
      Pomaga ułożyć w głowie.

      To są informacje, które udało nam się uzyskać, to co same
      widziałyśmy.

      Marzenka jechała około 18 na zlot, jechała sama. Droga nie jest
      idealna ale w tym miejscu nie była wyjątkowo dziurawa ani specjalnie
      zniszczona.

      Lekki łuk w prawo, żaden ostry zakręt. Niestety z ograniczoną
      widocznością, po prawej stronie lasek.

      Słónce ostre być może dodatkowo Ją oślepiło. Wiemy również, że miała
      opony w nienajlepszym stanie.
      Marzenka jechała w stronę Kątów, przed tym cholernym zakrętem
      chciała wyprzedzić jadącego przed nią renaulta trafica. Kierowca
      widział ją w lusterku jak się wysunęła zza niego, ale zaraz
      zobaczyła, że z przeciwka coś jedzie i się schowała. Miała jakieś 70
      km/h. Co było dalej nikt nie wie. Nie ma tam kolein, w traffica też
      nie walnęła. Straciła panowanie i wywróciła się na lewy bark. Jadący
      z przeciwka Mercedes furgon hamował jadący za nim osobowy widząc co
      się dzieje poszedł do prawego rowu. A ostatni chyba seicento ostro
      hamował. To jego są najdłuższe ślady na asfalcie. Kierowca Mercedesa
      niestaty nie zdążył zahamować

      Wiem, że jest wiele "gdyby..." Ale Marzenki już nie ma i nie ma
      znaczenia kto zawinił i jak.
      • winnix Re: Ostatnia droga 27.04.09, 14:41
        :(

        Spełnienie mojej największej schizy motocyklowej, przewrotka na
        przeciwną stronę drogi :(
        Strasznie się taki opis czyta :( Nie wyobrażam sobie jak Wy się
        czujecie, skoro ja jestem rozbita od rana, pomimo, że Marzeny
        osobiście nie poznałam.

        Naprawdę bardzo, bardzo współczuję :(

        A reszta ma na siebie uważać, bo wyśledzę Babozlot i będę po
        dupskach lać :(
      • 1_leo Re: Ostatnia droga 27.04.09, 14:54
        Wiem, że Marzence analiza już nic nie pomoże, ale niektórym z nas
        kto wie?
        Chciała wyprzedzić, zobaczyła samochód, schowała się - wszystko
        prawidłowo. A więc nie słońce, nie widoczność.
        Więc co? Być może schowała się gwałtownie, lekko przestraszona i
        mocno balansowała na prawo a potem żeby wyrównać zbyt mocno w lewo.
        Dodatkowo mogła być podłużna koleina oraz być może silny podmuch
        wiatru...

        Leo

        Jutro to dzisiaj tyle że jutro
        • donerkasia Re: Ostatnia droga 27.04.09, 15:14
          nie dane mi było poznać...
          strzanie mi przykro...:(
        • carrymoon Re: Ostatnia droga 27.04.09, 15:16
          Leo właśnie dlatego zdecydowałyśmy się dać opis wypadku. Może choć trochę ta
          wiedza zwiększy bezpieczeństwo, może ktoś wspominając Marzenkę zastanowi się i
          nie będzie już więcej takich smutnych postów


          Leo tam nie było kolein :(, reszta być może
          • 1_leo Re: Ostatnia droga 27.04.09, 16:55
            Chciałem odpisać ale........ poprostu nie mogę.
            Wasz pomysł z opisem jest ok.

            Leo

            Jutro to dzisiaj tyle że jutro
            • aneka20 Re: Ostatnia droga 27.04.09, 17:22
              Ciężko się czyta takie informacje ....
              może żeczywiście będzie to dla nas jakiś znak ostrzegawczy
              Nie znałam Marzeny tak dobrze jak niektóre z was bo tylko ze zlotów
              ale i tak jej osoba zapadła mi bardzo w pamięci...
              Będę ją wspominać jako roześmianą blondynkę z opisem "eF jak Fazer"
              która potrafiła się zawsze dobrze bawić.........
              :-(
          • dorotii3 Re: Ostatnia droga 27.04.09, 17:02
            Ta wiadomość zastała mnie na zlocie ponad 300 km od domu, gdzie pojechałam połowę drogi sama, połowę z eskortą. Dobrze, że to było po sobotniej wycieczce bo nie wiem czy dałabym radę wrócić, ale wierzcie mi w sobotę płakałam i powiedziałam, że nie wrócę na moto do domu, bo jak? Tak strasznie się bałam wracać w niedzielę, dzięki Bogu wróciłam cała i zdrowa.

            W zeszłym roku Marzenka była w okolicach Koszalina i popsuł się jej motocykl, my byliśmy na Mazurach i robiliśmy poprzez Gohę co można było aby na odległość załatwić tą sprawę. Tak dobrze ją pamiętam i Kletno, kiedy siedzi na schodach..."świat/Bóg się pomylił...
            • goha66 Re: Ostatnia droga 27.04.09, 17:55
              dorotii3 napisała:

              > W zeszłym roku Marzenka była w okolicach Koszalina i popsuł się
              jej motocykl

              ... pamiętam to ( aż tudno sie nie uśmiechnąć) ... telefon i w
              słuchawce Masiwa: Gooooha, mamy kogos w Koszalinie lub obok? Stoję
              11 km od Koszalina i "coś" mi się zrobiło z motocyklem, cieknie z
              silnika .... zamarłam dopiero, gdy okazało się, że nad morze wybrała
              się solowo (a już dobrze ciemno było jak dzwoniła) ... Dotota i
              Artur poruszyli niebo i ziemię (a dokładnie ściągnęli jakiegoś
              kolegę - mechanika, który latał po piachach na kładzie), ale i jemu
              nie udało się "od ręki" postawić motocykla na koła (zatarła
              silnik). do domu wróciła wraz z motocyklem na busie ściagniętym z
              Wrocławia ... szaleńczak nasz - będzie jej brakowało :(
              • motograss Re: Ostatnia droga 27.04.09, 18:20

                Jak przeczytałam opis...70km/h, prawy łuk, utrata równowagi i auto z
                naprzeciwka...dla mnie to powtórka sprzed dwóch lat..podobnie zginął
                M. ....Nie chcę juz więcej. Nie i koniec!
                Uważajmy na siebie, proszę Was...
                -------
                ===R6===
                www.motormax.pl
                gg 1131742
      • cruk Re: Ostatnia droga 27.04.09, 17:47
        powiedzialabym.. pieprzone prawe luki..

        pamietacie jak ktos - chyba promotorek tlumaczyl o co chodzi ze nam one gorzej
        wychodza? bo prawa reka na manetce, bo przeciwskret i trudno o stabilizacje?

        odkopie i przytocze linka, moze sie przyda odkurzyc pamiec..


        szczerze wspolczuje kierowcy mercedesa i pozostalym, trauma do konca zycia..
        • marzkaf Re: Ostatnia droga 27.04.09, 17:55
          cruk napisała:

          > szczerze wspolczuje kierowcy mercedesa i pozostalym, trauma do
          konca zycia..

          dobrze, że o tym wspominasz...
          ...też bardzo mu/im współczuję-okazał się być "narzędziem" w rękach
          okrutnego losu...:(

          Uważajmy na siebie i innych!
          • riders123 Re: Ostatnia droga 30.04.09, 22:05
            Byłam z Wami duchem podczas uroczystości i jeśli można tak
            powiedzieć w takiej sytuacji, cieszę się, że było tak pięknie...
            Napewno Marzence było miło....
            A co do samej jazdy, jak przeczytałam tego posta, następnego dnia
            nie miałam ochoty siadać na moto. Szczerze mówiąc bałam się i
            naleciały mnie wątpliwości, czy jest sens tak ryzykować... Ale
            musiałam jechać na trening do Promotora... I wsiadłam i z duszą na
            ramieniu dojechałam na plac manewrowy.
            Teraz, czytając opis wypadku i próbując to przeanalizować myslę, że
            to konieczność doszkalać się, żeby zminimalizować ryzyko. Ale i tak
            nie zawsze się przecież udaje...
            Wszystkim nam życzę w tym sezonie (i każdym kolejnym) tylu samo
            powrotów co wyjazdów i NIGDY więcej takich postów.
            Pozdrawiam, Aga
    • cruk Jazda w zakretach - do poczytania 27.04.09, 18:02
      jeden link:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20544&w=68737557&wv.x=1&a=68737557
      a drugiego watku usilnie szukam
    • cruk MAM! - prawy do lewego - do poczytania 27.04.09, 18:04
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20544&w=78173937&a=78173937
      drugi link
    • borys_xj600 Re: WSPOMNIENIE 27.04.09, 18:32
      Piękne, chodź bardzo smutne i bolesne pożegnanie Marzeny. Niech
      zostanie w naszej pamięci taką jaką była zawsze, uśmiechniętą pełną
      energii dziewczyną. ;(

      Borys
    • pagnieszka_dwa Re: WSPOMNIENIE 27.04.09, 20:50
      witam, nie bylo mnie chwile na forum, otwieram z ciekawoscia zawsze
      lubie was czytac- i co widze ? to nie jest wiadomosc na ktora
      czekalam, to nie takie wiadomosci mialy byc na tym forum- tym co
      podtrzymywalo na duchu, co podpowiadalo , radzilo.
      nie znalam Marzeny osobiście , ale przez podczytywanie mam wrazenie
      że wszytkie Was znam.
      I zal że nie bedzie mi dane poznać jednej blizej.
      wspołczuje,
      i powtórze jeszcze raz za innymi- Uwazajmy na siebie
      zawsze
      pagnieszka
      • megi847 Re: WSPOMNIENIE 29.04.09, 20:45
        mnie tez daaawno nie było.........wchodzę i zamiast się ucieszyc ze znów
        powracam do Was to widzę smutną informację i jestem w szoku........-prezzentacja
        pożegnalna wywarła na mnie ogromne wrażenie....
    • jadwisia Re: WSPOMNIENIE 30.04.09, 12:03
      o matko...... właśnie przeczytałam......jakoś w to nie wierzę....
    • anque Re: WSPOMNIENIE 30.04.09, 13:23
      nie zaglądałam do was... jedna mała rozmowa z Cruk i szok...
      gardło mam zawalone..nic wczesniej nie wiedziałam...bo byłabym w drodze na
      ostatnie pożegnanie..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka