Dodaj do ulubionych

Wiadomosci z pierwszej reki

IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 17.01.06, 08:08
Okazalo sie, ze znajomy mojego znajomego jest wspolwlascicielem salonu i
serwisu Yamahy, Triumpha i Ducati (wspolnikiem jest jego ojciec). Nic
dziwnego, ze umowilem sie na spotkanie i prywatna rozmowe. Facet ma 28 lat. W
trakcie rozmowy chodzilismy po salonie i rozmawialismy o roznych motach.
Komfortowa sytuacja. Otwarta rozmowa o wadach i zaletach plus zero wciskania
kitu. M.in. bardzo chwalil male i duze SV (sam mial male SV; przypominam ze z
jego perspektywy to produkt konkurencji). O malym V-Stromie powiedzial tylko:
"Nie trac czasu na ten silnik. Jak juz, to kupuj 1000". W malym Fazerze/FZ6
skrytykowal przedni widelec (brak regulacji, zero mozliwosci dopasowania do
indywidualnych potrzeb, dobry jedynie dla lekkich motocyklistow). Poza tym
facet modli sie do Ducati, fachowo i prywatnie. Wymienil kilka ich wad, m.in.
relatywnie czeste i dosc kosztowne serwisowanie silnika (regulacja zaworow).
Uwaza ze Multistrada jest wyjatkowo malo docenionym motem. Kilka razy
podkreslil, ze do designu nie mogl sie przekonac przez ponad rok: "Albo
kochasz ten motocykl, albo go nienawidzisz". Do dzis wkurza go zaprojektowanie
wydechow (mnie rozklada raczej przod mota). Stwierdzil jednak, ze Multistrada
to genialne i godne polecenia moto ("Jesli juz, kupuj 1000; 620 tylko jesli
boisz sie oddawania mocy. Ale nie ma sie czego bac, bo moto ma wyjatkowo
liniowa charakterystyke i dziecinnie latwe prowadzenie."). O malym Hornecie (w
US funkcjonuje jako 599) powiedzial, ze nie warto zaprzatac nim glowy, bo
wszyscy w temacie wiedza, ze jest przestarzaly technicznie, ma wygorowana
cene, a nowy i chwytliwy ma jedynie wyglad. Poza tym w zestawieniu rozklada go
male SV.
Co wy na to?
Na koniec dodam, ze tego samego dnia rozmawialem z wlascicielem duzego KTM-a
adwenczera. Facet narzekal na mase problemow technicznych zwiazanych z
nieszczelnosciami, braniem oleju, wyciekami itp. Ale i tak byl wiernym
milosnikiem swojego mota, ktoremu, jak wyznal, zawdziecza wiele wspanialych
doswiadczen w terenie.
Obserwuj wątek
    • dragon600 Re: Wiadomosci z pierwszej reki 17.01.06, 08:39
      Ale ściemniasz.
      Jeśli SV-ki, są takie "rewelacyjne" to powiedz mi dlaczego łatwiej spotkać na
      drodze Fazera lub Horneta niż SV ?
      • Gość: Potas Re: Wiadomosci z pierwszej reki IP: 195.128.228.* 17.01.06, 13:14
        A ja Ci powiem dlaczego! Bo u nas goście uwazają za jedynie słuszne motocykle z
        silnikami R4 (oczywiście mówimy o sporcie, szosie itd.)Wynika to z wieloletniej
        tradycji, kiedy do Polski trefiały tylko stare używane japońce i kazdy z
        rzedową czwóreczką. I taka właśnie konstrukcja stała się symbolem "nowoczesnego
        motocykla".A tymczasem w świecie istnieją także konstrukcje z silnikami V2 i
        cieszą się wielką popularnością. Taka fałeczka dysponuje zawsze o niebo lepszym
        momentem obrotowym, niż porównywalnej pojemności rzędowa czwórka. Ale naszym
        motocyklistom się zdaje, ze tylko parametr mocy jest ważny, więc wolą
        czwórki...
      • Gość: NYorker Re: Wiadomosci z pierwszej reki IP: *.dyn.optonline.net 17.01.06, 14:03
        sa oferowane w zbyt malo krzykliwej kolorystyce.
    • ireo Re: Wiadomosci z pierwszej reki 17.01.06, 11:18
      zdaje mi się, że dyskusja mająca choćby pozory obiektywizmu byłaby możliwa
      tylko pod takim warunkiem, żeby jej uczestnicy kompletnie zapomnieli jakie
      motocykle sami sobie kupili. inaczej odbywa się to na zasadzie "każda pliszka
      swój ogonek chwali", czyli tak jak na niniejszym forum. trudno jest spojrzeć na
      własny sprzęt w sposób bezstronny (a jeśli ktoś nie wierzy, niech poczyta
      brembo :-)
    • Gość: Potas Re: Wiadomosci z pierwszej reki IP: 195.128.228.* 17.01.06, 12:36
      Znaczy zakładasz, że jak gość znalazł sie w jednym miejscu z Yamahą, Triumphem
      i Duczkiem, to wie wszystko o motocyklach ??
      O motocyklach NIKT NIE WIE WSZYTKIEGO i z pewnością nikt nie może być
      autorytetem we wszystkich kategoriach motocyklowych. Jezeli w miarę orientuje
      się sportach, albo streetfigterach, to z pewnością nie ma dużego pojęcia
      cruiserach i odwrotnie. Bo to są kompletnie inne bajki.
      Poza tym gość, który mówi "daruj sobie SV 650,tylo od razu 1000" z definicji
      wygląda mi na takiego kolesia, który przed mniej doświadczonym kolegą pozuje na
      conajmniej na Maxa Biaggi. Więc z tym brakiem wciskania kitu to bym nie
      przesadzał.
      Z motocyklami to jest jak z ogrodnictwem: jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika
      córki.Ja uważam, że kazde moto ma swoje wady i zalety i należy je konfronotować
      z własnymi potrzebami, a nie opiniami innych.Bo kazdy potrzebuje czegoś innego.
      I nie zależy to tylko od wrażliwości czy upodobań, ale nawet od warunków
      fizycznych delikfenta. Dyskusje pt. co lepsze? sa absolutną stratą czasu i nie
      prowadzą do niczego
      • edwin.sk Re: Wiadomosci z pierwszej reki 17.01.06, 14:15
        Gość portalu: Potas napisał(a):

        Ja uważam, że kazde moto ma swoje wady i zalety


        heh moja mz trophy ma same zalety...!!
        pierwszą z nich jest to że jest moja...
        • Gość: Potas Re: Wiadomosci z pierwszej reki IP: 195.128.228.* 17.01.06, 14:27
          No i super! Wczoraj na discovery oglądałem motocyklowy program i opowieść o
          motorowerze Yamahy z lat 70. Tam gość prowadzący powiedział, że pojazd ten
          dawał właścicielowi ogromne poczucie wolności i niezależności, jak młodemu
          chłopakowi i teraz z dużym sentymentem wraca do tych wspomnień. I o to własnie
          chodzi w motocyklu - żeby spełniał twoje poczucie wolności, niezależności, oraz
          wszystkiego innego co masz w głowie. Czy MZ jest pod tym wzgledem gorsze od
          innych motocykli? To zależy tylko od właścicela. albo czuje się z nim dobrze,
          albo nie. I jak go lubisz, to ma dla Ciebie same zalety. To chyba trochę tak,
          jak z dziewczyną.
          • edwin.sk Re: Wiadomosci z pierwszej reki 17.01.06, 14:31
            eheh jakbym był podłąmany to bym powiedział że podniosłeś mnie panie potasie.....na duchu....
            • Gość: Potas Re: Wiadomosci z pierwszej reki IP: 195.128.228.* 17.01.06, 15:06
              To dobrze że nie jesteś podłamany. a mi też ostatnio chodzi po głowie Tropik.
              zwłaszcza, że jeden znajomy ma ich z 15 w super satnie i proponował mi jedną
              sztukę. To taki elegancki biały motorek z dwoma oddzielnymi kanapami.
      • Gość: siekiera77 Re: Wiadomosci z pierwszej reki IP: *.aster.pl 18.01.06, 22:27
        Gość portalu: Potas napisał(a):
        Jezeli w miarę orientuje
        > się sportach, albo streetfigterach, to z pewnością nie ma dużego pojęcia
        > cruiserach i odwrotnie. Bo to są kompletnie inne bajki.

        mialem VS 800 i VS 1400 - 5 lat
        mialem B12 - 4 lata
        mam Buse - 2 lata
        jest i bedzie najlepsza !
    • Gość: NYorker Re: Wiadomosci z pierwszej reki IP: *.dyn.optonline.net 17.01.06, 14:00
      nie mow mi o niedocenianych motach.
    • deviant.rr być może jest tak dlatego, że... 17.01.06, 15:15
      np. w UK lub NL ubezpieczenie zależy od pojemności i mocy motocykla...
      Maszyna taka jak SV 650 to był prawdziwy hit a z racji trochę mniejszej mocy od
      np Horneta 600 znajduje się o klasę niżej wartości ubezpieczenia. Wszyscy wiem
      jaki jest podział pojemnosci przy ubezpieczeniach motocykli (PZU - do 50, 50-350
      i powyżej 350 - chyba, że coś się mnieniło...) więc każdy u nas pakuje się na
      większą pojemność, bo to szpan i takie tam (osobiście zakładam zmiane moto na
      R6-2006 poprostu dlatego, że mi się podoba i że łatwiej wykorzystać moc 600 niż
      1000)
      Jeżeli mieszkałbym na stałe w NL a mam taką możliwość to prawdopodobnie teraz
      dopiero miałbym mozeliwość zakupu pierwszej 600tki i to nie dlatego, że byłoby
      mine na nią stać, a dlatego, że dopiero teraz ubezpieczyciel dopatrzyłby się u
      mnie umiejętności które pozwolą mi na prowadzenie tej maszyny. Oczywiscie nie
      znaczy to, że nie mogę sobie kupić np R1 - mogę, ale wartość ubezpieczniea
      będzie wynosiła równowartość maszyny...
      Tak czy siak jeździłem na znajomego SV 650, jeździłem na Comecie 650 i jeździłem
      na VTR 1000F i jedno powiem - osobiście bardziej podoba mi się łagodność
      oddawania mocy/momentu w rzędowej czwórce, ale jeżeli kiedyśc będzie mnie stać
      na jeszcze jedną maszynę, to oprócz jakiejś 600 z chęcią pośmigałbym np SP-2ką
    • Gość: waps Re: Wiadomosci z pierwszej reki IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 17.01.06, 20:11
      "Poza tym gość, który mówi "daruj sobie SV 650,tylo od razu 1000" z definicji
      wygląda mi na takiego kolesia, który przed mniej doświadczonym kolegą pozuje na
      conajmniej na Maxa Biaggi."
      Tysiaczka proponowal w odniesieniu do V-Stroma. SV 650 chwalil z pelnym zapalem
      (uwzal ze silnik malego twina nie nadaje sie do DL V-Strom, ktore jest i ciezsze
      i wieksze, i na innych kolach, itd., itd.).
      Koles zjadl zeby na motocyklach, a na dodatek ma pod soba warsztat. Dlatego tez
      wie, co napieprza, a co nie. Ale jesli jest dealerem Yamahy/Tr/D, a w rozmowie w
      cztery oczy bez ogrodek chwali male SV i duzego V-Stroma, i poleca jako
      ewentualny zakup, to co tu jeszcze mozna dodac.
      A jesli chodzi o to, co jezdzi po ulicach San Francisco, San Jose i generalnie
      Bay Area, to z nowych motocykli najczesciej widze male SV, Monstery, R1,
      Fireblade, GSXR 600, pomijajac HD, ktorych jest tu najwiecej (z
      najpopularniejszym Sportsterem 1200 na czele).
      • Gość: NYorker Re: Wiadomosci z pierwszej reki IP: 70.19.14.* 17.01.06, 21:40
        (uwzal ze silnik malego twina nie nadaje sie do DL V-Strom, ktore jest i ciezsze
        i wieksze, i na innych kolach, itd., itd.)

        dl 650 to nie calkiem sv 650. inne mapy, inne strojenie. tl 1000 to tez nie dl
        1000. nie slyszalem jeszcze zlej opinii o v-twinach suzuki. przeciwnie.

        w moim przekonaniu koles wciska typowe, marketingowe teksty dobre dla tych,
        ktorzy pierwszy raz wstapili do salonu i motocykle znaja tylko z obrazkow. mam
        nadzieje, ze zdradzil, jakie sprzety najczesciej odwiedzaja serwis (chociaz to
        tez nietrudno odgadnac). cala reszta to kompletnie subiektywna sprawa, bo co to
        na przyklad znaczy, ze motocykl ma mala moc? dla takiego gienka 174hp to malo,
        a dla mnie to lekko liczac pare za duzo.
      • szymon.dziawer Re: Wiadomosci z pierwszej reki 18.01.06, 10:19
        Gość portalu: waps napisał(a):
        > Koles zjadl zeby na motocyklach, a na dodatek ma pod soba warsztat. Dlatego

        Ja jeszcze zębów nie zjadłem, ale:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=508&w=33315313&a=33354390
        Obecnie różnica cen wygląda tak:
        V-Strom 650 29 300 zł
        V-Strom 1000 35 900 zł
        I nadal wolałbym 650 niż 1000 w przypadku V-Stroma.
        Szymon
    • Gość: Gienek SV IP: *.remedium.bochnia.pl / *.remedium.bochnia.pl 18.01.06, 17:03
      Suzuki to szelesty i stuki

      waps porównujesz widlaki i czterocylindrówki - moim zdaniem bez sensu. Co do
      osiągów suzy to w porównaniu z konkurencją blado wypada
      wykonanie yamahy czy hondy jest lepsze
      jezeli chodzi o dukaty to nowoczesność konstrukcji ich silników jest raczej
      syskusyjna, nie wspominając o niezawodności
      • Gość: Gienek Re: SV IP: *.remedium.bochnia.pl / *.remedium.bochnia.pl 18.01.06, 17:04
        syskusyjna - czyt dyskusyjna
      • Gość: NYorker Re: SV IP: 70.19.14.* 18.01.06, 17:19
        jezeli przyjrzysz sie uwaznie dyskusjom, to zauwazysz, ze waps najbardziej
        zainteresowany jest motocyklami turystycznymi (duzymi enduro zwlaszcza, stad
        rzedowe silniki sa raczej wykluczone z wyjatkiem triumpha), a w tej kategorii
        suzuki wielkiej (wsrod japonczykow) konkurencji nie ma. zadnej zupelnie przy
        ograniczonym budzecie. honda varadero dobra jest do holowania jachtu (o ile
        uciagnie), yamaha nie robi nic, a kawasaki robi suzuki. na dodatek, varadero
        nie jest oferowane przez honda usa, ktora wapsowi sluzy oferta. tdm goscil w
        salonach przez rok. na polce z motocyklami w rodzaju fazera tez wielkiego
        wyboru w stanach nie ma.
        dukaty to oddzielna dyskusja. coraz bardziej bliski jestem przekonaniu, ze
        cholernie przeceniane sa i - jak bmw - jada na legendzie.
        • gieneek Re: SV 18.01.06, 20:30
          ale moim zdaniem maszyny, które kolega wymienił i którymi wydaje się być
          zainteresowany kupnem /co bylo w starych postach/ to do enduro nie nalezą. Do
          turystyki chyba tez nie są najlepsze, powiedzial bym kolego ze to raczej
          sportowe mota /np SV/ na których mozna kolanko przycierać
        • deviant.rr Re: SV 19.01.06, 14:24
          NYorker - zwięźle, treściwie i na temet...
    • Gość: waps Re: Wiadomosci z pierwszej reki IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.06, 05:38
      O..., gieneek jest spostrzegawczy.
      Wlasnie o takie moto mi chodzi; na ktorym da sie wyskoczyc na kilkugodzinna
      trase, a i zlozyc sie i powinklowac, kiedy sie zachce odkrecic. Marzy mi sie
      porzadny SM, V2, jakis tysiac w garnkach. Ale na takie moto to trzeba kasy,
      umiejetnosci i waluty na ubezpieczenie. Raczej jestem zwolennikiem spokojnej
      jazdy (choc nie zawsze tak bylo; to podobno przychodzi, kiedy mija wiara w
      niesmiertelnosc: czytaj: doswiadczenie uzaleznione od wieku i bliskich spotkan z
      gaska: wypadki uswiadamiajace, ze niewiele trzeba, by spalic gume z naszego
      wymiaru rzeczywistosci), co nie znaczy malo dynamicznej. Ale co tu duzo mowic,
      ostatnio jezdzilem na kursie (bo wlasnego mota nie mam), by podniesc
      umiejetnosci. Wiadomo, moto nie moje, za wyglupy wywalaja z kursu, to zostaly mi
      slalomy i hamowania z kreska. Tak, slalom na ciaglym przyspieszeniu, to nawet
      przyjemne. Jako jedyny blokowalem przednie kolo, celowo, i dostalem za to
      opieprz. Ale za to na egzaminie pobilem rekord szkoly w hamowaniu do zatrzymania
      mota (z 12-16 mil na godzine, jesli sobie dobrze przypominam). Jedno wiem z cala
      pewnoscia, moje moto bedzie raczej z tych lzejszych (mowie o masie, a nie
      wielkosci).
      • gieneek Re: Wiadomosci z pierwszej reki 24.01.06, 06:33
        I racja, lzejsze moto jest fajniejsze w prowadzeniu. Mota z silnikiem v2
        oscylujące wokół tysiaca i lekkie oprócz tego nie ścigacze - to wielkiego wyboru
        nie ma. Moze lepiej scigacza kup? Albo pomyśl o silniky czterocylindrowym - tu
        wybór 1000 naked jest większy. Pytanie podstawowe czy chcesz moto które będzie
        ważyć powiedzmy do 180 kg /w st. suchym/ - grono maszyn się zawęża, czy też masa
        może przekraczać 200 kg - te już ciężej przerzucać pod zadem z zakjrętu w zakręt.
        są np. np FJR 1300, zrx 1200, bandit 1200. /znakomite do turystyki, dynmiczne,
        szybkie/
        Jak niedawno skonczyles kurs to pewnie pierwsze sezony i tak nie będziesz za
        bardzo wojował. Po 3 latach moto mozna zmienic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka