Dodaj do ulubionych

jestem do niczego!!!

13.06.06, 21:05
cholera nie moge sie nauczyc jezdzic na mojej jamaszce.jestem chyba najgorsza
kretynka na swiecie ........prosta sprawa ruszanie a u mnie raz wychodzi ale
najczesciej N I E !!! porazka.
Obserwuj wątek
    • Gość: brembo Re: jestem do niczego!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 21:14
      może lepiej do garów i sprzątania wrócić..? he..? ;)
      • Gość: nyorker wypraszam sobie IP: 70.19.14.* 13.06.06, 22:10
        a czym ja bede zarabial na zycie? myszka do garow, a ja do azbestu? fyyff.
        • Gość: jazz Re: wypraszam sobie IP: *.localnetwork.pl 14.06.06, 07:28
          he he, spoko, dla ciebie zrobimy wyjątek na zmywakuu ;)
    • Gość: vincent Re: jestem do niczego!!! IP: *.chello.pl 13.06.06, 21:18
      looz dziewczyno.... wez sprzet zdala od wszystkich i troche sie pobaw.
    • wojtekk1000 Re: jestem do niczego!!! 13.06.06, 21:19
      Jeśli słabo ci idzie to poproś jakiegoś kolegę, który umie jeździć i niech da
      ci jakieś lekcje na jakimś zamknitym terenie - ruszanie to prosta sprawa.
      • Gość: benek187 Re: jestem do niczego!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 21:48
        tylko takiego kolege ktory sie wolno denerwuje...bo jak sie speszysz to nici z
        nauki przez caly dzien!!
      • myszka600 Re: jestem do niczego!!! 14.06.06, 23:15
        szkoda tylko ze nie mam kolegow ktorzy jezdza na motorkach......... :-(
        • wojtekk1000 Re: jestem do niczego!!! 14.06.06, 23:18
          To może ktoś z forum ci pomoże? Powiedz tylko z jakiego jesteś miasta, a na
          pewno znajdzie się ktoś kto udzieli ci kilku wskazówek.
          • myszka600 Re: jestem do niczego!!! 18.06.06, 21:22
            moze masz racje.jestem z czestochowy.jesli ktos mialby czas dla "malej kaleki"
            ktora nie moze sobie poradzic z ruszaniem to zapraszam.........
          • Gość: myszka600 Re: jestem do niczego!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 22:59
            widzisz wojteki wczestochowie chyba nikt na motorkach nie jezdzi :-)
    • Gość: newbietoo Re: jestem do niczego!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 22:10
      sam sie dopiero ucze jezdzic mimo ze prawko A mam juz z 10lat.
      jak narazie dla mnie najgorsze jest zatrzymywanie, bo trzeba myslec o kilku rzeczach naraz: redukowanie biegow, trzymanie sprzegla, hamowanie przednim i noznym hamulcem i na dodatek trzeba tak zatrzymac maszyne aby sie pochylila na prawa strone, bo prawa noga trzeba sie podpierac.
      ruszanie to blachostka.

      Moze masz cos zle ze sprzeglem? i dlatego ci nie wychodzi
      • myszka600 Re: jestem do niczego!!! 18.06.06, 21:25
        ze sprzeglem jest wszystko ok.sytuacja jest taka ze jezdzilam moze 4 dni gdzies
        na obrzezach mojego miasta i mi wychodzilo.jak nie ma samochodow i ludzi to
        jeszcze daje rade ale jak wjezdzam do miasta to chyba chce szybko ruszyc bo
        boje sie autek i za szybko puszczam sprzeglo i........gasnie :-(
    • Gość: nyorker Re: jestem do niczego!!! IP: 70.19.14.* 13.06.06, 22:11
      sprobuj ruszyc kierownica.
    • Gość: rychoo Re: jestem do niczego!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 22:44
      zrob jak moj koles ktory twierdzi lze umie jezdzic na moto ( a nie umie :D) gaz do polowy albo i dalej strzal ze szprzegla i ladny lot w plot :D
      • Gość: benek187 Re: jestem do niczego!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 22:50
        nieradz tak zle:D a jak kobita faktycznie zamarzy sprubowac takiego "stylu"
        ruszania??
      • myszka600 Re: jestem do niczego!!! 18.06.06, 21:28
        juz mialam taki motyw na kumpla kawasaki.nie wiedzialam co sie
        dzieje.......obroty wskoczyly na 6tys. myslalam ze nie mam wyczucia na manetce
        od gazu i puscilam wszystko (sprzeglo tez!!!)okazalo sie ze gaz sie zablokowal
        ja zostalam w miejscu tylko ze tylkiem na ziemi a moto
        polecialooooooo........do rowu
    • edwin.sk Re: jestem do niczego!!! 13.06.06, 22:56
      trezba zabrać się ze spokojem jakbyś robiła to od urodzenia........siadam zapinam jedynkę....mała przygazówka...coby sąsiady słyszeli....puszczam sprzęgło i delikatnie dodaję gazu motur zaczyna ruszać przytrrzymuję klamkę...dodaję gazu i puszczam do końca(sprzęgło)....póxniej ogień...dwójeczka i znikam za horyzontem....cała filozofia...na początku wszystko powoli i spokojnie....i najlepiej bez obserwatorów którzy powodują dodatkowy stres....


      i nei łam się....babo
      • Gość: nyorker co to? IP: 70.19.14.* 13.06.06, 23:13
        instrukcja obslugi motolotni? a co, gdy pas startowy sie skonczy?
        • Gość: benek187 Re: co to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 23:21
          nooo to juz chyba troszke kiepsko by bylo...
      • myszka600 Re: jestem do niczego!!! 18.06.06, 21:30
        dzieki postaram sie chociaz czasem tak sie na siebie wkurzam.......ach szkoda
        slow.......
    • hun996 Re: jestem do niczego!!! 14.06.06, 08:20
      Cierpliwości, nie od razu Rzym zbudowali.
      Grunt że czasami wychodzi, trzeba potrenować w spokoju, bez nerwacji.
    • Gość: Potas Re: jestem do niczego!!! IP: 195.128.228.* 14.06.06, 14:09
      Nie pękaj Myszka. Ja od tygodnia też się uczę jeździć na nowo. Mój Indyk ma
      sprzęgło w lewej nodze, gaz w lewym ręku, przyspieszenie zapłonu w prawym, a
      zmiana biegów w też w prawym. I też na razie idzie mi ja k..rwie w deszcz. ale
      wcale się tym nie przejmuję, tylko ćwiczę zawzięcie. A najgorsze przez to
      sprzegło są zakręty w lewo, bo nózka do podpierania zajęta majdrowaniem wajchą.
      • edwin.sk Re: jestem do niczego!!! 14.06.06, 14:17
        jedno pytanie....jak obsługuje się przyspieszacz...tzn trzeba kręcić nim równolegle do gazu?... zawsze mnie to interesowało....ja mam odśrodkowy...czyly automatyka:D
        • Gość: Potas Re: jestem do niczego!!! IP: 195.128.228.* 14.06.06, 14:54
          zasada działania jest taka jak w automacie. wolne oboty - punkt zapłonu
          bardziej zbliżony do GMP, wysokie oboty, zapłon cofnięty. Nawija się manetkę
          tak samo jak gazu. Teoretycznie należy kręcić cały czas wraz ze zmieniającymi
          sie obrotami silnika, ale w praktycce to używam tylko 2 położeń: zapłon
          późniejszy tylko przy wbijaniu jedynki, a potem przyspieszam zapłon, sprzegło
          gaz i jadę. A opózniam już tylko na wolnych obrotach przy dojeżdzaniu do
          świateł. Odkrylem także zaletę recznego sterowania zapłonem. Można bardzo
          ładnie postrzelać wydechem.
    • Gość: swann nie łam sie.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 15:15
      ..nie od razu rzym zbudowano.

      Ja tam ide twoimi śladami.
      tylko najpierw się naucze jezdzic- dziś zaczynam.
      A jak twoja czerwona błyskawica? polecasz? czy już widzisz jakieś wady?
      • myszka600 Re: nie łam sie.. 18.06.06, 21:36
        czerwona blyskawica jest swietna.nie znam sie na motorach ale na pierwsze moto
        super.widze pare wad ale nie w moto tylko u siebie: jestem za mala i czasami
        ciezko sobie z nia poradzic np.zeby ja przestawic........o jakie ja mialam
        zakwasy palcy u rak to nawet zginac nie moglam ale kumpel mi swietnie
        doradzi "oprzyj siedzenie na biodrze i prowadz" szkoda tylko ze jak trzymam
        kierownice to biodrem siegam do.....bakujest fajna wygodna do dluzszych
        podrozy.i bardzo wazne niedroga w utrzymaniu, takze jak ja pare razy wywale to
        koszty sa male.
    • fibin Jesteś super!!! 14.06.06, 22:14
      Ja jeżdżę już dwa miesiące na swojej nowej Hondzi, zrobiłem 2200 km a wciąż mi
      się coś jeszcze raz po raz pieprzy z biegami. A początki były koszmarne! Kolega
      mówi, że jeździ drugi sezon a też zdarzaja mu się różne wpadki:(

      Ale jest coraz lepiej! Praktyka czyni mistrza! Powodzenia:)

      A tak od strony psychologii to jak sobie będziesz wmawiać, że jesteś do niczego
      to tak faktycznie będzie. I odwrotnie! Uwierz w siebie. Potrafisz! Przeszkody
      są po to aby je pokonywać. Każdy musiał sie przecież tego kiedys nauczyć:)
    • Gość: eLka Re: jestem do niczego!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 23:19
      Sprzegła nie puszczaj za szybko i nie bój sie odkrecać przy ruszaniu zeby nie
      spadły obroty. Powodzonka. :)
    • lorneta.i.meduza Re: a może zrobić to tak: 20.06.06, 01:33
      Prawa dłoń ustala średnie obroty silnika....lewa dłoń powoli puszcza
      sprzęgło...i w momencie kiedy wyczujesz, że sprzęgło zaczyna brać (obroty lekko
      spadną) prawa dłoń zaczyna dalej odwijać gaz, a lewa dalej powoli puszcza
      sprzęgło.
      I już jedziemy bez kangurka i bez dławienia silnika.
      Po kilkunastu próbach załapiesz o co chodzi i zrobisz to w 2 sekundy, czyli
      szybciej niż zajęło ci czytanie powyższego :)
      Na pocieszenie dodam, że wyższe biegi można (podobno) wbijać bez sprzęgła, ale
      o to musisz już spytać innych fachowców :)))
      Powodzenia w akcji !!!
      • myszka600 Re: a może zrobić to tak: 21.06.06, 02:39
        dzieki za rade.w teorii to swietnie wyglada ale rzeczywiscie musze troszke
        pocwiczyc.z innymi biegami nie mam problemow bo mam pol-automat takze wrzucam
        je bez sprzegla.jeszcze raz dzieki i pozdrawiam.
        • evik3 Re: a może zrobić to tak: 21.06.06, 06:32
          Poczytałam i już mi lepiej :D Wybacz, że troche Twoim kosztem.
          Ja co prawda ruszam bez problemu ale za to mam problemy przy zawracaniu na
          wąskiej drodze. Nie mieszcze się :( I czasem mi się udaje ale tylko czasem.
          Jeżdze Virago 535 (tzn jak zrobie prawko hihi)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka