Dodaj do ulubionych

rdzawy osad

IP: *.dsl.pipex.com 12.12.06, 14:17
pytanie z rodzaju techniczno-eksploatacyjnych. mojej cbr nie garazuje, stoi pod pokrowcem przed domem. dzis rano, po jednym dniu nie jezdzenia, na tarczach i na lancuchu pojawil sie rdzawy osad. dojechalem do pracy i juz nie bylo po nim sladu. z tarcz sie wytarl, na lancuchu wymieszal ze smarem. Czy znacie jakis sposob na to zjawisko? lancuch mozna czesciej przesmarowac, ale co z tarczami? nie wspominajac o elementach ktorych nie widac (kabelki, zlaczki, srubki) dzieki z gory za odp. pzdr.
Obserwuj wątek
    • bartekexc Re: rdzawy osad 12.12.06, 15:29
      z tarczami i łańcuchem to normalka, połączenie elektryczne można popsikać wd40
      • Gość: Potas Re: rdzawy osad IP: 195.128.228.* 12.12.06, 16:34
        A tarcze można posmarować tłustą oliwą, to nie będą rdzewiały.
        • Gość: kubek145 Re: rdzawy osad IP: *.dsl.pipex.com 12.12.06, 18:00
          very funny, mam nadzieje ze swoje smarujesz
    • Gość: nyorker Re: rdzawy osad IP: 70.19.14.* 12.12.06, 18:47
      w wielkoprodukcyjnych motocyklach tarcze hamulcowe wykonuje sie ze stali
      weglowej, bo zapewnia potrzebne tarcie. tarcie oznacza scieranie, a scieranie
      oznacza zawsze swieza powierzchnie podatna na utlenianie. (ten specjalista
      saracen pewnie wie lepiej).

      potas dobrze gada. sam pryskam tarcze wd40 regularnie. po pierwszym razie bez
      hamulcow nie wiedzialem, co sie dzieje. ale wystarczy przejechac 500m z lekko
      wcisinietymi hamulcami, by wd40 sie zwyczajnie wypalilo. (pod wykladzinami).
      • Gość: kubek145 Re: rdzawy osad IP: *.ukonline.co.uk 12.12.06, 21:46
        no to czegos tutaj nie rozumiem. wd40 ma smarowac tarcze zeby nie rdzewialy?
        czyli, smaruje na koniec dnia, rano wsiadam, i niema rdzy, ok "docieram hamulce", (sicerajac/usuwajac caly smar)i wieczorem spryskuje jeszcze raz? troche to dla mnie bez sensu.. nie dosc ze ryzykuje przez pierwsze 500m przejazdzki, to zuzywam wd40 jak benzyne? moze poprostu w wilgotnym klimacie ma tak byc?
        • Gość: nyorker Re: rdzawy osad IP: 70.19.14.* 12.12.06, 22:14
          mimo, ze stosowany do smarowania, wd40 to nie smar, a srodek stworzony do
          osuszania instalacji elektrycznych. okazal sie niezlym srodkiem antykorozyjnym.

          czytam, co napisalem i nigdzie nie widze nic o cyklu dzienno-wieczornym. jesli
          pryskanie tarcz wd40 jest dla ciebie bez sensu, to nie rob tego - to wolny
          swiat. ja pryskam i wiem jakie niesie to konsekwencje. napisalem o tym, by
          jakis kompletny forumowy kretyn sie nie zabil.

          "nie dosc ze ryzykuje przez pierwsze 500m przejazdzki..."

          daruj sobie moze jazde motocyklem. jesli razi cie rdzawy osad na tarczach, to
          tylko opaska na oczach moze ci pomoc. a jazda z opaska na twarzy naprawde
          gorsza od jazdy z wd40 na tarczach.
          • Gość: brembo Re: rdzawy osad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 22:57
            ja bym kupił bilet na metro. taki widok to jak widok błota na oponie. zieww
            • Gość: nyorker Re: rdzawy osad IP: 70.19.14.* 12.12.06, 23:01
              no prosze, myslalem, ze jedynym milosnikiem janusza jozefowicza na forum jest
              mariuszek.
              • Gość: kubek145 Re: rdzawy osad IP: *.dsl.pipex.com 13.12.06, 13:08
                no brawo sarkazm z ciebie sie wylewa uszami nyorker, naprawde dobre nastawienie na forum gdzie ludzie przychodza po rade, a nie po terapie czy durne docinki typu jezdzij z opaska na oczach. doceniam ze radzisz wd40, ale nie rozumiem czemu po bardziej dociekliwym pytaniu o stosowaniu preparatu wchodzisz w rozpaczliwa nute znajacego wszelkie losowe przypadki na swiecie
                " napisalem o tym, by jakis kompletny forumowy kretyn sie nie zabil." no fajnie, tylko, ze trzymaj sie watku..
                rady typu "daruj sobie moze jazde motocyklem. jesli razi cie rdzawy osad na tarczach, to tylko opaska na oczach moze ci pomoc. a jazda z opaska na twarzy naprawde gorsza od jazdy z wd40 na tarczach." sa naprawde na poziome zadufanego i zakompleksionego ziomka co mysli ze zjadl wszytkie rozumy.
                A skoro nie napisales nic o cyklu-wieczorno dziennym, to chyba latwo wywnioskowac ze do tego sie tycza moje watpliwosci w uzywaniu wd40 na tarcze. jezeli nie masz ochoty pisac na forum to nie pisz, a nie z laski zaszczycasz nas swoja opinia.
                • Gość: Pacu3 Re: rdzawy osad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.06, 21:02
                  kubek145 nie przejmuj się norkerem on jest jak owa rdza na tarczach - po prostu
                  jest i DENERWUJE i o ile popryskanie norkera wd40 może i by go usunęło, to
                  pryskanie tarcz nie jest chyba najlepszym pomysłem. Aczkolwiek nie jestem
                  wszechwiędzącym norkerem i może jest jakaś rada na ten rdzawy osad. Pozdrawiam
    • Gość: Potek Re: rdzawy osad IP: *.mofnet.gov.pl 13.12.06, 21:30
      Taki sam objaw jest na tarczach w samochodzie i czy tym się przejmujesz !?
      • Gość: kubek145 Re: rdzawy osad a instalacja elektryczna IP: *.ukonline.co.uk 13.12.06, 23:57
        no w sumie masz racje, w samochodzie sie nie przejmuje :) spryskam lancuch i bedzie. w sumie to chyba kwestia pogody jaka zapanowala, bo czesto pada i chlodno sie zrobilo, to stad, latem nie zauwazylem problemu.
        Interesuje mnie jeszcze czy mocyklowe instalacje elektryczne sa jakies "lepsze" niz te samochodowe, bo przeciez maja troche trudniejsze warunki w ednosladach..
    • Gość: Potek Re: rdzawy osad IP: *.mofnet.gov.pl 14.12.06, 00:16
      Trzeba dbać o kostki, pryskać je najtepiej preparatem o nazwie "KONTAKT" w/g
      mnie jest lepszy od tego problematycznego /wtym wątku / wd 40.Widziałem już u
      swoich kolegów nadpalone co powodowało różne cuda. Ja osobiście spaliłem
      regulator napięcia -szok cenowy. A propo tych tarcz skoro już rdzewieją to
      niech tak zostanie lepiej podziwiać mijane okolice o których myśleć już od rana.
    • Gość: waps Re: rdzawy osad IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 14.12.06, 03:23
      wd40 na tarcze hamulcowe to herezja. NYorker - uwazaj z zartami, bo sie ludzie
      pozabijaja.

      Rdzawy nalot jeszcze nikomu nie zaszkodzil. Niektorzy nawet preferuja taki
      nalocik. Troche kreatywnosci podobno utrwala zwiazki.
      • Gość: nyorker Re: rdzawy osad IP: *.dyn.optonline.net 14.12.06, 06:15
        jesli zartuje na forum, to tylko z carina. ale nawet ta ostatecznie sie
        uforumowila - tak jak kazdy wczesniej, czy pozniej (moze ledwie z wyjatkiem
        bremba i irisha). nikogo nie zmuszam do powielania moich doswiadczen, ale by to
        pojac - zdaje sie - niezbedna jest habilitacja.

        czy moge zapytac, dlaczego wd40 na tarczach to herezja?
        • Gość: waps Re: rdzawy osad IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 14.12.06, 07:52
          Popijam herbatke Roy Bush i juz biore sie za odpowiedz.
          Z tego, co pamietam, WD40 zawiera cos takiego, jak: naphta (petroleum) i
          propan-butan. Poza tym z instrukcji jasno wynika, ze plyn m.in. sluzy do
          smarowania czesci mechanizmow. Smarowanie kojarzy sie z tluszczem. Po co
          smarowac cos, czego sie nie smaruje. Nalot na tarczach nikomu nie przeszkadza.
          Dopoki moto nie stoi miesiacami na deszczu - glebsza korozja nie ma
          najmniejszych szans. Ja garazuje moto, wiec nie mam problemu. Na tarczach nie
          mam kropki rdzy. W razie czego mozna przeciez wytrzec tarcze szmatka do sucha. A
          "spalanie" warstewki WD40? Jakos mi sie wydaje, ze nie dziala dobrze na klocki.
          Pewnie jakis nagar itp. Od biedy to i zwykly olej da sie wypalic. Jak zyje -
          zawsze slyszalem, ze tarczy hamulcowych sie nie smaruje i tego sie trzymam.
          • Gość: nyorker Re: rdzawy osad IP: *.dyn.optonline.net 14.12.06, 14:41
            nie wiem, jaki nagar. zarowno material na tarczach, jak i na wykladzinach sciera
            sie wraz z jakims nagarem. na moje nieszczescie mam tarcze starej generacji,
            ktore udaja plywajace. oznacza to, ze tarcze mocowane sa na srobach, ktore
            podatne sa na korozje. same tarcze to tez nie tylko powierzchnia pod
            wykladzinami, ale i cala reszta wewnatrz obwodu. na dodatek nie mieszkam w
            kaliforni, a w nowym jorku, gdzie pada czesto i jezdze na tyle duzo, ze bieganie
            ze szmatka ocieraloby sie o groteske. a do tego dochodzi sol zima, bloto i inne
            drobiazgi, ktore zwyczajnie latwiej zmyc z tarcz chronionych powloka tego
            glupiego wdczterdziesci.
            raz jeszcze: nikogo nie zmuszam. pierwsze wykladziny wytarlem w niecale 3k mil,
            bo pewnie hamuje wiecej, niz inni. i wciaz zyje.
        • saracen1608 Re: rdzawy osad 14.12.06, 09:16
          > moze ledwie z wyjatkiem
          > bremba i irisha).

          czuję sie pominęty :(
          • Gość: nyorker Re: rdzawy osad IP: *.dyn.optonline.net 14.12.06, 14:26
            przy twoim loginie mam w nawiasie trzy znaki zapytania. tez pracuje w
            zagranicznej firmie i wiem, jaki stres czasem wnosi to do zycia.
            • saracen1608 Re: rdzawy osad 14.12.06, 21:24
              ALE JA SIE DO KUR... NĘDZY PRZECIEŻ NIE DENERWUJĘ !!!!
              • deviant.rr Re: rdzawy osad 14.12.06, 22:49
                Żeby jakiś amator nie wpadł na pomysł smarowania łańcucha WD-40, bo marny efekt
                z tego wyjdzie. Ja osobiście urzywam WD-40 i bardzo podobny CERAMIX czy jakoś
                tak, ale dużo taszy. Czyszczę tymi środkami obręcze i ogólnie wszystko to co się
                upapra w moto...
              • yarrai Re: rdzawy osad 15.12.06, 02:32
                saracen1608 napisał:

                ALE JA SIE DO KUR... NĘDZY PRZECIEŻ NIE DENERWUJĘ !!!!
                --
                Psiknieta WD40 staramiłość nie rdzewieje

                izi, izi...
                • saracen1608 Re: rdzawy osad 16.12.06, 10:36
                  A idź ty złośliwy, popaprany , w ząbek czesany ... ;) heheh
    • Gość: waps Wunderwaffe IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 15.12.06, 08:02
      Z postow wynika, ze WD40 to uniwersalny cud nad Wisla i Wunderwaffe. Stosowac
      mozna go na wszystko. Lepszy od produktow Amwaya, ktorymi akwizytorzy chetnie
      podleja wam kwiaty, albo natra siersc psa. WD40 mozna natrzec wszystko, pewnie
      nawet i pod pache sie nada. A w razie potrzeby, to i da sie przesmarowac narzeczona.
    • etip Re: rdzawy osad 16.12.06, 11:58
      Jest jeszcze taki preparacik Brunoxa.
      www.aerozole.pl/index.php?id=of-brunox-turbospray-IX100
      Przynajmniej łatwo to cudo usunąć. Ja go uzywam co prawda do trochę innych zastosowań, ale poprzednią zimę pod wiatą wszystkie części zabezpieczone tym preparatem wytrzymały doskonale.
    • zmisior Re: rdzawy osad 17.12.06, 01:43
      Nie smaruj tarcz!
    • Gość: waps Re: rdzawy osad IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 17.12.06, 07:22
      ZMISIOR - jak ja Cie lubie!
    • steryd111 Re: rdzawy osad 23.12.06, 06:51
      ....czytam na różnych tematach forów - różne wstawki njuyorkera (czy jakoś tak
      on się nazywa) i za każdym razem dochodzę do wniosku, że mam do czynienia z
      omnibusikiem (trudne słowo) i do tego zakompleksionym (jeszcze trudniejsze
      słowo) - więc niech się nikt nie denerwuje jego wpisami - on się urodził i
      tyle......
      • Gość: nyorker Re: rdzawy osad IP: *.dyn.optonline.net 23.12.06, 17:12
        nie "czytam na roznych tematach forow" steryda, bo nic poza postem o
        dziewczynkach nie napisal.
        • Gość: Pacu3 Re: rdzawy osad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.06, 10:59
          Jak baby na straganie :P a nie dorośli ludzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka