nico72
29.02.08, 16:55
Sory za mało motocyklowy post ale tak jakoś mi się pomyślało. Wypadek Macieja
Zientarskiego to festiwal niebywałej hipokryzji. Zadawałem sobie dzisiaj
pytanie, jak wyglądałyby komentarze i wiadomości w mediach, gdyby za
kierownicą nie siedział właśnie Zientarski Gdyby to był wypadek motocyklisty.
Zaraz byłoby "Pod napięciem" jak to jeżdżą ze struną owiniętą wkoło szyi, jak
to roztrącają na pasach dzieci idące do szkoły i staruszków zdążających do
ośrodka zdrowia. Ale cóż to motocykliści są potencjalnymi zabójcami a
reporterzy tylko testowali ferrari kumpla.
Szczerze współczuję rodzinom obu reporterów.
Szkoda że w Szkocji tak leje, zamiast czytać i się denerwować poskładałbym się
trochę w winkielkach.