Dodaj do ulubionych

ul. Próżna, Cytadela, sobór z Pl. Saskiego

IP: *.amwaw.edu.pl 13.02.02, 20:57
Mam do Panów i Szanownych Czytelników trzy bardzo różne pytania:

1.Czy wiadomo, jaki los czeka jeden z najbardziej niezwykłych fragmentów dawnej
Warszawy, czyli ul. Próżną? Miał to być niejako skansen, pamiątka z Getta - a
tymczasem kamienice się walą, z bram cuchnie mocz i stęchlizna, trzeba uważać,
żeby nie spadło coś na głowę. Sa jakieś widoki na przyszłość?

2. A jakie losy czekają Cytadelę, a zwłaszcza odłączone od głównego kompleksu
fortyfikacji forty np. w Parku Traugutta?

3. Czy zachowały się w Warszawie, poza cerkwią na Pradze jakieś fragmenty
wyposażenia soboru na Pl. Saskim? Podobno była to skarbnica wyjątkowej klasy
dzieł sztuki. Dotychczas wytropiłem mozajki w Baranowiczach, kolumny nefrytowe
na Wawelu, ale słyszałem np., że fragmenty dekoracji wkomponowano w bardzo
ładny kościół przy Puławskiej (koło Baszty) - czy to prawda?

Będę wdzięczny za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • jaacek Re: ul. Próżna, Cytadela, sobór z Pl. Saskiego 05.03.02, 22:16
      Jeszcze raz proszę szanownych Panów o odpowiedzi na intrygujące mnie pytania.
      • yarost Re: ul. Próżna, Cytadela, sobór z Pl. Saskiego 06.03.02, 09:43
        "Czy wiadomo, jaki los czeka jeden z najbardziej niezwykłych fragmentów dawnej
        Warszawy, czyli ul. Próżną? Miał to być niejako skansen, pamiątka z Getta - a
        tymczasem kamienice się walą, z bram cuchnie mocz i stęchlizna, trzeba uważać,
        żeby nie spadło coś na głowę. Sa jakieś widoki na przyszłość?"

        Jeśli chodzi o rejon ulicy Próżnej to ostatnio tamtędy przechodząc zobaczyłem,
        że teren budynków po stronie nieparzystej został ogrodzony (od podwórka) z tego
        ogrodzenia wynika, że remont będzie przeprowadzała firma Hochtief jest
        powieszona tablica budowy tak wiec miejmy nadzieje, że coś się ruszy i został
        zamontowany profesjonalny system rusztowań (nie taki zbijany na miejscu z
        drewna). Aczkolwiek było napisane też, że inwestorem jest gmina lub jakiś inna
        jednostka samorządowa tak więc przeszkodą mogą być pieniądze, których brakuje
        (przynajmniej tak twierdzą włodarze miejscy).
        pozdr
    • oldfort Re: ul. Próżna, Cytadela, sobór z Pl. Saskiego 04.10.02, 20:55
      2. fort Trauguttanadalnalezy do wojska, archiwum
      wojskowe, nic sie nie dzieje. Fort Legionow teraz nalezy
      do osoby prywatnej, bedzie cos gastronomicznego, powoli,
      ale na szczescie jest osbudowywany, mozna zwiedzac.
      zachecam
      r2d2w@pro.onet.pl
    • palker Re: ul. Próżna, Cytadela, sobór z Pl. Saskiego 05.10.02, 00:16
      Gość portalu: jacek napisał(a):

      > 3. Czy zachowały się w Warszawie, poza cerkwią na Pradze jakieś fragmenty
      > wyposażenia soboru na Pl. Saskim? Podobno była to skarbnica wyjątkowej klasy
      > dzieł sztuki. Dotychczas wytropiłem mozajki w Baranowiczach, kolumny
      nefrytowe
      > na Wawelu, ale słyszałem np., że fragmenty dekoracji wkomponowano w bardzo
      > ładny kościół przy Puławskiej (koło Baszty) - czy to prawda?
      >
      Zacytuję ci wprost to, co znalazłem o kościele w Pyrach na stronie
      internetowej Ursynowa:

      Parafia
      ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW PIOTRA I PAWŁA
      Pyry:

      "Parafię erygował 10.03.1946 r. ks. Zygmunt Choromański - protonotariusz
      apostolski i rządca Archidiecezji Warszawskiej. Potwierdził to następnie Prymas
      Polski August Kardynał Hlond 29.06.1947 roku i nadał parafii tytuł Świętych
      Apostołów Piotra i Pawła. Została utworzona z części parafii Świętej Katarzyny
      na Służewie. Jednak w Pyrach już w 1922 r. miejscowi wierni zbudowali drewnianą
      kaplicę p.w. Św. Antoniego, którą - w dniu 18 czerwca - poświęcił proboszcz
      parafii Służew ks. kan. Kakowski.

      Jesienią 1944 r., po upadku Powstania Warszawskiego, przybył do Pyr bezdomny i
      schorowany wojennymi przejściami ks. Henryk Kałczyński, podejmując posługę
      duszpasterską w kaplicy. Od chwili powstania parafii zaczęto gromadzić materiał
      na budowę kościoła, m.in. ze zburzonej kamienicy rodziców ks. H. Kałczyńskiego,
      mieszczącej się przy ul. Marszałkowskiej 20. Neoromański kościół - o
      charakterze włoskim - zaprojektował prof. inż. arch. Antoni Jawornicki, z
      którym współpracował inż. Stanisław Credo, a wnętrze - arch. Czesław Sosnowski.

      Budowę fundamentu rozpoczęto 9 listopada 1946 r. Złożono pod nim trzy
      przedwojenne srebrne monety (dwie pięciozłotówki i dziesięciozłotową z
      wizerunkiem Marszałka Józefa Piłsudskiego). Poświęcenia kamienia węgielnego
      dokonał Ks. Bp Wacław Majewski w uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła,
      29 czerwca 1947 r. Akt erekcyjny, zamknięty w mosiężnej łusce pocisku
      armatniego z II wojny światowej, został zamurowany w filarze z prawej strony
      koło prezbiterium. W 1951 r. władze komunistyczne - bez podania przyczyny -
      zakazały kontynuować budowę. Mimo to świątynię wznoszono dalej.

      Dla upamiętnienia wznoszenia obiektu sakralnego w okresie Tysiąclecia Chrztu
      Polski, w ścianie frontowej wyrzeźbiono napis: "966 - 1966 Wierni Bogu Krzyżowi
      i Ewangelii, Kościołowi Świętemu i Jego Pasterzom" oraz nazwy miejscowości i
      nazwiska parafian najbardziej zasłużonych w dziele budowy świątyni.

      Tragiczne wydarzenia grudnia 1970 r. stały się impulsem do podjęcia budowy
      wieży-dzwonnicy. Ta zaprojektowana wcześniej część nie mogła być zrealizowana z
      uwagi na kolejny zakaz władz komunistycznych. Jej budowa, zakończona 2 lipca
      1971 r., trwała zaledwie 2 miesiące. W dniu 14 lipca na szczycie wieży
      umieszczono na złocistej kuli zwycięski Krzyż Chrystusa.

      Konsekracji dzwonów noszących imiona "Piotr i Paweł", "Stefan", oraz "Henryk"
      dokonał w dniu 1 kwietnia 1973 r. Ks. Bp Jerzy Modzelewski. Kościół został
      konsekrowany 14 września 1973 r. przez Prymasa Polski Stefana Kardynała
      Wyszyńskiego. Podczas tej uroczystości na płycie wielkiego ołtarza zamurowano
      relikwie Męczenników: Św. Agnieszki i Św. Grzegorza oraz wyrzeźbiono 5 krzyży.

      W latach 1974-1976 trwały dalsze prace w urządzeniu wnętrza świątyni. M.in.
      położono dekorację mozaikową w prezbiterium utrzymaną w konwencji sztuki
      starochrześcijańskiej. W konsultacji jej treści i realizacji uczestniczyli
      historycy sztuki: ks. prof. Janusz St. Pasierb i pochodzący z parafii ks. dr
      Andrzej Przekaziński, obecnie Dyrektor Muzeum Archidiecezjalnego."

      Jak sam widzisz trop prowadzący do tego miejsca jest fałszywy.
      Kościół św. Piotra i Pawła w Pyrach zasługuję jednak na uwagę, gdyż jest to
      niezwykle rzadki we współczesnym swiecie przykład budowli nawiazującej do stylu
      neoromańskiego. Na dobrą sprawę, opis tego kościoła powinien sie znaleźć w
      wątku "Nowe zabytki" :-)

      • ryszard.maczewski Re: sobór z Pl. Saskiego 05.10.02, 17:46
        palker napisał:

        > Gość portalu: jacek napisał(a):
        >
        > > 3. Czy zachowały się w Warszawie, poza cerkwią na Pradze jakieś fragmenty
        > > wyposażenia soboru na Pl. Saskim? Podobno była to skarbnica wyjątkowej kla
        > sy dzieł sztuki.

        Wprawdzie nie mam nic co by było dziełem sztuki, ani nawet wyposażeniem, ale
        granitowe bloki pochodzące z Soboru zostały około 1932 przekazane przez
        prezydenta W-wy Zygmunta Słonimskiego na budowę kościoła w Podkowie Leśnej.
        Bloki te zostały wykorzystane przy budowie schodów kościoła.
        • erazm1 Re: sobór z Pl. Saskiego 07.10.02, 14:55
          Co do Soboru - podbno płyty wapienne z jego elelwacji czy podmurówki wylądowały
          w Domu Poselskim (do dziś widac ten niezwykły kamień na cokole tego budynku
          wzdłuz Wiejksiej do narożnika z Górnośląską, ale to nie jest do końća
          potwierdzony trop.

          Co do Próznej - spoęłczni obrońcy zabytków podali środowisku zydowskiemu ten
          jedyny autentyczny fragment dawnej dzielnicy zydowskiej, walcząc, aby tych 4
          kamienic nie rozebrano i jak na razie Fundacja Laudera, zawiodła na całej
          linii - tam zwyczajnie nic sie nie dzieje, a kamienice niszczeją. Podobno wbrew
          wcześniejszym zamierzeniom nie chca tamjuż robic centrum kultury zydowskiej ( a
          szkoda), tylko ... koszerny hotel, a więc jak zwykle chodzi o geszeft, a nie o
          tradycję.
          • jerzy.majewski Re: sobór z Pl. Saskiego 08.10.02, 14:34
            Obawiam się, że nawet powstanie koszernego hotelu przy Próznej stoi pod znakiem zapytania. Zastanawiam się czy
            miasto nie powinno uniewaznic dotychczasowej umowy dotyczącej jednej z kamienic i poszukać innego inwestora.
        • andrzejzm Re: sobór z Pl. Saskiego 17.10.02, 22:30
          Szukając innych rzeczy trafiłem przypadkiem na artykuł
          Jana Pruszyńskiego z Rzeczpospolitej z 31.12.1997
          którego fragment poniżej przytaczam: "
          Gustów architektonicznych nie miał mnie kto uczyć, ale
          może z przekory - wobec powszechnego i zorganizowanego
          aplauzu - nie miałem szczególnej sympatii do gmaszyska,
          wysterkającego z morza ruin. Gdy parę lat później
          zwierzyłem się z tego profesorowi Piotrowi Biegańskiemu,
          poklepał mnie po ramieniu i powiedział: "Nie martw się.
          Sobór na placu Saskim też rozebraliśmy". Rzeczywiście,
          na starej pocztówce widać piętrzący się na placu Saskim,
          nazwanym wówczas Zwycięstwa, a poprzednio noszącym nazwy
          Marywilu, placu Broni, Soborowego, Piłsudskiego,
          wreszcie Adolf Hitler Platz - ogromny gmach cerkwi
          prawosławnej - również symbol wieczystego panowania
          Rosji w "gorodie Warszawie". Był wykończony równie
          starannie jak PKiN. Zwieziono doń w końcu XIX wieku
          mozaiki, malowidła i wyposażenie. Potem rozebrano. Z
          wyposażenia nie zachowało się prawie nic. Jedynie jego
          kolumny podpierają dziś wejście do krypty Piłsudskiego
          pod Wieżą Srebrnych Dzwonów w kaplicy Zygmuntowskiej na
          Wawelu i mało kto wie, że do Warszawy trafiły z
          Petersburga, dokąd przywieziono je z Francji, gdzie
          trafiły z... Egiptu, wywiezione przez uczonych
          Napoleona, jak tyle innych starożytności. To ci dopiero
          zagadka! Czyje to dziedzictwo? Nasze czy królowej
          Hatszepsut, która niedawno zawitała do stolicy?"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka