Dodaj do ulubionych

Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomocn...

IP: 193.110.123.* 24.03.10, 10:56
A jaki problem zostać pomocnikiem murarza ?
Śmiało panowie i panie psychologowie :)
Obserwuj wątek
    • maryshaa Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo 24.03.10, 11:04
      Gość portalu: mixer napisał(a):

      > A jaki problem zostać pomocnikiem murarza ?
      > Śmiało panowie i panie psychologowie :)

      A jak Ci Twoja głupota do końca do łba odbije to kto Ci będzie
      pomagał? Może z głęboką depresją zgłosisz się wtedy do murarza? A
      może lepiej młotkowego, żeby Ci w łeb przywalił w ramach kuracji?
      • Gość: wariat prywatnie biorą za seansik min, 150 PLN IP: 157.166.216.* 24.03.10, 11:09
        więc o co cho?
        • Gość: Majkel Re: prywatnie biorą za seansik min, 150 PLN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 11:59
          O to że po opłaceniu wszystkich kosztów (najem gabinetu, ZUS i inne) realnie
          pozostaje około 30 złotych. Często są to pojedyncze wizyty, więc godzina pracy
          równa się dwóm godzinom dojazdu. Wcale nie jest tak różowo.
          • warzaw_bike_killerz Re: prywatnie biorą za seansik min, 150 PLN 24.03.10, 12:35
            Niech podniosa ceny.
            • Gość: AntyCwok Widze, ze juz sie wypowiedzieli IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.03.10, 14:34
              wszyscy pracownicy fizyczni i tzw. techniczni. Czy jak ktos jest tzw. inzynierem
              to znaczy, ze automatycznie musi byc chamem i prostakiem?
              • smutny_foksterier Re: Widze, ze juz sie wypowiedzieli 24.03.10, 17:32
                Tu mamy kilka przykładów jak "leczą" polscy psychologowie..

                www.tomaszwitkowski.pl/page20.php
            • Gość: Majkel Re: prywatnie biorą za seansik min, 150 PLN IP: 109.243.218.* 24.03.10, 20:31
              To nikt nie przyjdzie. Poza tym najczęściej pomocy czy wsparcia wymagają osoby
              po długotrwałej chorobie psychicznej, biedne itp. To że państwo umywa łapy od
              pomocy, nie znaczy że łupienie klienta będzie rozwiązaniem problemu.
        • Gość: Chewbacca Re: prywatnie biorą za seansik min, 150 PLN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 15:14
          O to,że nie wszystkich stać na te 100. Bo nie 150, takich cen się raczej nie
          spotyka. Zapotrzebowanie na usługi psychologów jest największy właśnie wśród
          osób które zapłacić nie mogą. Gdyby mogły, nie potrzebowałyby pomocy :) Dlatego
          żeby się dostać na terapię do Instytutu Psychiatrii i Neurologii trzeba czekać w
          długiej kolejce. Jeśli zakłada się, że prowadzącym ją ludziom należy płacić jak
          najmniej, jest oczywiste, że w instytucie zostaną tylko ci, którzy nie zdołali
          znaleźć klientów zdolnych zapłacić te 100 zł za godzinę rozmowy. Która często
          ratuje życie. Psycholodzy w ośrodkach interwencji kryzysowej ratują życie osób z
          myślami samobójczymi, psycholodzy w szpitalach psychiatrycznych ratują życie
          dzieciaków chorych na anoreksję itd. A jeśli płaci się komuś z wyższym
          wykształceniem i minimum 4 letnim szkoleniem po studiach (to są minimalne
          wymagania psychoterapeuty) niecałe 2 000 miesięcznie, a w niektórych ośrodkach
          poniżej 1500 zł to nieważne ile zarabiałby murarz, ale nie ma co oczekiwać, ze
          ta pomoc będzie na wysokim poziomie.
      • Gość: gosc Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.sgh.waw.pl 24.03.10, 11:11
        Gdyby nie ten murarz, psychologowie przyjmowali by pacjentów na polach
      • cillian1 Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo 24.03.10, 11:12
        > A jak Ci Twoja głupota do końca do łba odbije to kto Ci będzie
        > pomagał? Może z głęboką depresją zgłosisz

        no tobie nie pomógł, więc dlaczego ma dostać więcej, za spartoloną robotę! W USA
        psy i koty mają psychologa, może to ich droga?
      • Gość: gosc Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.sgh.waw.pl 24.03.10, 11:16
        Jak będę miał taki problem to się z przyjacielem na wódkę umówię, wyjdzie taniej
        a rady otrzymam pewnie podobne
      • Gość: MIXER Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: 193.110.123.* 24.03.10, 14:13
        A kto 'głupotko' broni im/tobie zarabiać więcej ?
        Otwórz własną praktykę, podnieść cenę usług i...
        pewnie splajtujesz :)
        Następna grupa zawodowa która pcha łapę do cudzej
        kieszeni ! Trzeba było skończyć uczciwe studia na
        kierunku technicznym a nie bumelować przez 5 lat
        i teraz SKAMLAĆ.
        • Gość: anty-idiot Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: 78.8.25.* 24.03.10, 15:09
          przygłup.
          • Gość: mixer Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: 193.110.123.* 24.03.10, 15:25
            Dobra ... jak chcesz skamlaj dalej.
            Może 50 zet/msc wyskamlasz :)
      • Gość: bezsens Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.10, 16:24
        błysnęłaś inteligencją. Pójdę do lekarza psychiatry czy lekarza
        psychologa, który przynajmniej ma skończone trudne studia i potrafi
        daną rzecz wyleczyć czymś więcej, niż rozmową.

        Jak się ktoś ceni, to powinien się cenić 'za coś' - za osiągnięcia,
        za wyniki, za dodatkowe środki pomocy.

        Dlatego uważam, że starsi stażem psychologowie zasługują na
        podwyżki. Dzięki nim nie mamy w kraju ustawicznie diagnozowanej
        depresji czy manii (rozpoznanie bardzo łatwo napisać, trudniej z
        niego zrezygnować).

        Młodzi psycholodzy i głównie psycholożki, którzy całe studia bimbali
        od imprezki do imprezki (wiem, co mówię - mieszkałem w jednym
        mieszkaniu z takimi studentami), uważają teraz, że są świętymi
        krowami, które należy na rękach nosić, bo oni rozmową potrafią
        wyleczyć poważne zaburzenia psychiczne.

        Takich absolwentów dopuściłbym najwyżej do roli sekretarki
        medycznej, nie zaś do leczenia. Ludzi, którzy idą słuchać
        ściemniania i naiwniackiego poprawiania nastroju uważam za
        naiwniaków. Widziałem taką 'normalną, prawdziwą, żywą' depresję,
        podobnie jak manię czy psychozę. I wiem, że połowa ludzi
        korzystających z usług psychologa wcale takiej pomocy nie
        potrzebuje, ale przecież trzeba mieć ze sobą jakiś problem. W
        dodatku sąsiadka polecała.

        Dodatkowo psychologia dopiero pretenduje do nazwy 'nauka ścisła',
        nie twierdzę, że jest niepotrzebna. Na pewno nie potrzeba nam tylu
        psychologów w społeczeństwie jak ich sobie kształcimy.

        Psycholog, dla mnie, powinien być tam, gdzie jest naprawdę potrzebny
        - u dziecka maltretowanego, wykorzystywanego lub po utracie rodziców
        w wyniku nagłego zdarzenia. Psychologa potrzebują ludzie po
        zakończonym leczeniu psychiatrycznym w celu kontroli, psycholog
        powinien być dostępny na oddziałach onkologicznych, powinien służyć
        radą wśród nastolatków i małżeństw zagrożonych rozpadem z powodów
        nie-medycznych i nie-prawnych.

        Uprawianie psychologii w gabinecie, która wnosi tylko tyle, że sobie
        taka jedna z drugą w gabinecie siedzi i rozmawia o własnych
        problemach (często ta rozmowa nie ma na celu dosłownie nic), uważam
        za stratę pieniędzy, szarganie opinii lekarzy psychologów, czy też
        wykorzystywanie nie tak głębokich portfeli obywateli.

        Ergo - psycholodzy - najpierw zacznijcie przynosić wymierne korzyści
        w społeczeństwie (takie, które można zmierzyć - np zmniejszeniem
        ilości samobójstw u nastolatków), dopiero potem walczcie o swoje.
        Nie może tak być, że wasza grupa zawodowa dostanie pieniądze 'w
        ciemno', podczas gdy inni, o mierzalnej skuteczności dalej będą
        zarabiać grosze.
        • Gość: ng Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.wroclaw.mm.pl 24.03.10, 16:41
          nie ma "lekarza psychologa" jest tylko psycholog i lekarz psychiatra...


          znam mase psychologów i nawet wykładowców SWPS i ciągle się dziwię, ze w ogóle
          im ktoś płaci:) banda nieudaczników dzielących włos na czworo. mało wam płaca bo
          małe zapotrzebowanie na was. a jak 99% z was stanęło murem za samsonem?
          "solidarność" z pedofilem? jak zbieraliście podpisu na UWr?
          • Gość: bezsens Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.10, 16:52
            zapewniam cię, że jest lekarz psycholog, bo prawdził z nami zajęcia.
            Lekarz psychiatra + podspecjalizacja z psychologii. Psychiatrią
            przestał się zajmować.
    • Gość: gosc Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomocn... IP: *.sgh.waw.pl 24.03.10, 11:08
      Psychologia, socjologia, stosunki europejskie...było iść studiować kierunki
      techniczne po których ma się fach w ręku a nie stękać że pomocnik murarza
      zarabia więcej, pewnie że zarabia bo ma praktyczną wiedzę i pracuje dużo
      ciężej niż ci wszyscy "przyjaciele za pieniądze"
      • ritsuko Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo 24.03.10, 14:56
        Kolejny specjalista od siedmiu boleści. Chciałabym zobaczyć jak lecisz
        do technika jak Cię jakieś zaburzenie psychiczne dopadnie!
        • three-gun-max Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo 24.03.10, 15:30
          Wtedy idzie się do prawdziwego specjalisty czyli psychiatry.
          • ritsuko Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo 24.03.10, 15:40
            Tak? A jesteś pewien, że farmakoterapia zawsze jest wystarczająca? Bo
            mi się po 5 latach studiów nie wydaje. Polecam publikacje naukowe.
            • Gość: gratuluje Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.10, 16:28
              gratuluję. 5 lat studiów i nie wiesz, że psychiatra oprócz
              farmakoterapii (do której tylko on zresztą ma prawo), stosuje również
              inne formy terapeutyczne.

              I widzisz, 5 lat życia przegrałaś/eś. Tylko dlatego, że impreza
              ważniejsza od wolontariatu w szpitalu psychiatrycznym/dziennym
              oddziale psychologicznym...
              • ritsuko Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo 24.03.10, 16:43
                Owszem, psychiatra może stosować inne formy terapii, ale do tego
                potrzebuje dodatkowego przeszkolenia (może być tak samo przecież
                psychoterapeutą i co do tej grupy żaden z psychologów na pewno się
                nie przyczepi, choć na pewno więcej pracy będzie go to kosztowało, bo
                psycholog już na studiach będzie uczył się tego), natomiast
                przeważnie tak to wygląda, że psychiatra diagnozuje, zleca terapię,
                konsultuje, wypisuje leki, ocenia stan pacjenta. Psychiatra za to nie
                będzie mógł zastosować niektórych testów, chyba, że dodatkowo skończy
                studia psychologiczne. Uprościłam to po prostu, widać nie dla każdego
                jest to jasne (bądź nie do końca są znane realia). Ale jeśli chcesz
                się upierać, to równie dobrze możesz od razu powiedzieć, że uważasz,
                że psycholog jest popychadłem psychiatry...
                • Gość: bezsens Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.10, 16:54
                  o, to daj test psychologczny, którego nie zastosuje psychiatra (w
                  sensie - test ma mieć wartość poznawczą/oceniającą).

                  Dalej, dalej, pośmiejemy się razem na zajęciach! :D Psychiatrzy na
                  pewno będą szczęśliwi, jakich mają kolegów po fachu. Zajęcia w piątek,
                  więc masz naprawdę dużo czasu, aby pogrzebać w wikipedii czy
                  podręcznikach (wersja hard), i mi go opisać. Sam jestem ciekaw...
                  • Gość: ritsuko Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.chello.pl 24.03.10, 17:27
                    Zdajesz sobie sprawę, że poradnictwo to nie tylko pakowanie ludzi do
                    szpitala? Nie mówię o testach jak np. Mini-Mental i doskonale o tym
                    wiesz, za to ja już sobie współczuję przyszłej współpracy z lekarzami,
                    którzy opowiadają sobie dowcipy o psychiatrii pokroju: My to mamy łatwo
                    większość to albo schizofrenia albo ZAD (od studentów medycyny znam ten
                    dowcip) :)
                    • Gość: bezsens Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.10, 21:00
                      nie odpowiedziałeś na pytanie, więc odnoszę wrażenie, że chciałeś
                      dobrze, tylko argumentów ci zabrakło.

                      Żarty żartami, z nas też się śmieją i podchodzimy do tego z
                      przymróżeniem oka.

                      Skoro dla ciebie psychologia to nie tylko poradnictwo, to co?
                      Badania? Ok, rozumiem, że jest masa rzeczy dodatkowych, ale tak
                      samo, jak głównym zadaniem lekarza jest leczyć, tak samo głównym
                      zadaniem psychologa jest doradzić. Czy coś mi umknęło z twojej
                      logiki?
                      • Gość: ritsuko Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.chello.pl 25.03.10, 07:55
                        practest.com.pl/ tu masz całą masę testów stosowanych przez
                        psychologów, do ich kupna jest potrzebny właśnie dyplom ukończenia
                        psychologii i stosowanie jest na tych samych zasadach (wystarczy
                        zaznaczyć testy dla psychologów). Inteligencja, kompetencje
                        społeczne, bardzo lubiany przez mnie NEO-FFI, który robi przekrój
                        przez osobowość człowieka, Rotter. Moim zdaniem bez tych narzędzi nie
                        mogłabym pracować z ludzmi, bo dają możliwości jakich w rozmowie nie
                        będę miała. A Tobie też takie informacje będą przydatne (już
                        pomijając, że opracowanie testów to też nasza działka :P)
    • Gość: engi Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 11:14
      no właśnie, co to pomocnik murarza to jakiś podczłowiek? czemu ktoś kto pracuje
      rozwalony w fotelu ma zarabiać więcej od tego który zasuwa jak wół?
      • berdanka Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo 24.03.10, 16:53


        no właśnie, co to pomocnik murarza to jakiś podczłowiek? czemu ktoś
        kto pracuje
        > rozwalony w fotelu ma zarabiać więcej od tego który zasuwa jak
        wół?
        W życiu bym nie poszła do psychologa używającego
        argumentu "zarabiam" mniej niż portier". Widać, że taki psycholog
        sam ma kompleksy i problemy ze sobą. Lekarzu ulecz się sam. I
        dopiero wtedy sięgaj do mej kieszeni.
    • three-gun-max Pomocnik murarza przynajmniej naprawde pracuje 24.03.10, 11:19
      Psychologia to paranauka. Nic więc dziwnego, że psychologowie nędznie zarabiają na państwowych posadkach. Trzeba założyć własny gabinet tak jak to zrobiły wróżki :)
      • scetyczny_malkon kasia cichopek tez jest psychologiem.............. 24.03.10, 11:25
        a stac ją, zeby ladnie dziecko ubrac,
        i nie robi jakis lamentow na cala Polske,
        • Gość: TIRUPATI Re: kasia cichopek tez jest psychologiem......... IP: *.acn.waw.pl 24.03.10, 13:34
          Zanim coś napiszesz na calą Polskę to może się chwilę zastanów, co?
          • scetyczny_malkon Re: kasia cichopek tez jest psychologiem......... 24.03.10, 15:23
            szkoda ze nie wyczules aluzji :(
            chodzi o to, ze wiekszosc tych protestantow,
            to ludzie, ktorzy bedac jeszcze bardzo niedojrzalymi,
            wybierali kierunek studiow, pod wplywem bohaterki serialu,
            a gazety pisaly: 20 na 1 miejsce, rekord na psychologii
            • ritsuko Re: kasia cichopek tez jest psychologiem......... 24.03.10, 15:54
              Wiesz, ja też przyjmuję do wiadomości, że jeszcze sporo przede mną
              pracy i wyłożenia pieniędzy (staże, szkolenia, szkoły), bo jestem
              dopiero na początku drogi, ale to co tu ludzie na forum wypisują to
              jakaś paranoja.
              Wybrałam ten kierunek nie przez K.C. tylko chorobę ojca i moje
              osobiste doświadczenia z psychologią i psychiatrią. Bo miałam wizję
              psychologa przyjaznego pacjentowi i jego rodzinie, prawdziwą pracę z
              człowiekiem a nie tylko otępiającą farmę. I co? Przecież nikomu
              podobno nie będę potrzebna nie?
              Wszyscy Ci piszący tu mają w otoczeniu osoby leczące się, tylko o tym
              się jeszcze głośno nie mówi i oby nie musieli na własnej skórze się
              przekonać jak to jest
              • Gość: bezsens Re: kasia cichopek tez jest psychologiem......... IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.10, 16:34
                sama sobie odpowiedziałaś - 'nikomu nie będę potrzebna'.
                Możliwe, że będziesz, ale póki co
                1)nie masz zielonego pojęcia, jak ludziom pomagać
                2) jak już się papierku dorobisz, to nie będziesz mogła realizować
                priorytetów w takiej formie, jak ci się to widzi
                3) nie używaj słowa 'otępiająca farma', bo naprawdę nie wiesz co
                mówisz. Człowiek dostaje dane leki (np. otępiające) po to, by mu się
                nie roiło w głowie. Póki co nie ma jedynej dobrej tabletki na
                wszystko. Trzeba stosować to, co jest. I to co jest - jest dosyć
                skuteczne. A to, że pacjent zwalnia jest akurat na jego korzyść, bo
                mógłby bez tego np. zabić niewinnego przechodnia 'który jest
                obcym!'...
                • scetyczny_malkon Re: kasia cichopek tez jest psychologiem......... 24.03.10, 16:55
                  ale ogolnie nawet niezle rokuje,
                  wiec moze niech wpadnie do marriotta /piatek sobota/,
                  bedzie sie gadac o psychofarmakoterapii,
                  a beda tez doswiadczeni psycholodzy,
                  ktorzy juz nie nazywaja neuroleptykow "farma otepiajaca"
                  • Gość: ritsuko Re: kasia cichopek tez jest psychologiem......... IP: *.chello.pl 24.03.10, 18:15
                    Znam doświadczonego psychoterapeutę, który ma wręcz awersję do
                    farmakoterapii, ja nie uznaję tego nurtu, ale napisałam to z punktu
                    widzenia córki człowieka, dla którego choroba, a potem leki oznaczały
                    koniec normalnego życia. Bardzo chciałabym, żeby leki mniej wpływały na
                    funkcje poznawcze, do tego z tego co się orientuję z I gen. na II się
                    nie przechodzi (wyprowadźcie mnie z błędu jeśli jest inaczej), więc na
                    logikę warto by spróbować nowsze, lżej działające leki.
                    • Gość: bezsens Re: kasia cichopek tez jest psychologiem......... IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.10, 21:26
                      zdarzają się również psychiatrzy, którzy nie są zbyt szczęśliwi, gdy
                      trzeba włączyć jakiś lek pacjentowi, bo by go chętnie na 'pastylkach
                      z żaby' trzymali całe życie. (to z Pratchett'a, te pastylki).

                      Trzeba im przyznać w niektórych sytuacjach rację. Natomiast
                      całkowite wykluczenie farmakoterapii jako metody wspomagającej czy
                      też wręcz leczniczej, dla lekarza jest błędem w sztuce. Uważam, że
                      identycznie powinno być w przypadku psychologa. Jeśli nie potrafi
                      zapanować nad pacjentem i nie włączy mu leku niezbędnie-koniecznego
                      tylko z powodu własnych przekonań, to powinno mu się zabronić dalej
                      'leczyć'.

                      Ja wiem, że tabletki są be, niefajne, niezdrowe i brzydko wyglądają
                      a potem robią kuku, ale niestety to jest forma terapii, tak się
                      leczy i trudno - należy to stosować i już (nie mówię o wciskaniu
                      leku na siłę, ale o tym, by pacjent nie cierpiał tylko dlatego, że
                      boi się leków a psycholog takie awersje toleruje).
                • ritsuko Re: kasia cichopek tez jest psychologiem......... 24.03.10, 16:56
                  1) doskonale zdaję sobie z tego sprawę- jeszcze wiele czasu minie
                  zanim z czystym sumieniem będę mogła to powiedzieć
                  2) to będzie nic, bo sam dyplom bez doświadczenia w zawodzie niewiele
                  mi da. Ale będę w stanie przynajmniej robić tyle, na ile mnie stać
                  3) Leki nowej generacji już tak nie otępiają, niestety nie są znowu
                  tak powszechnie stosowane (być może się coś zmieniło, w każdym razie
                  ja się z tym spotkałam wcześniej). Patrzę też z mojej perspektywy:
                  osoby, która bezpośrednio widziała jakie są efekty u bliskiego, więc
                  mimo świadomości co te leki robią, zdaję sobie sprawę, że jeszcze
                  daleka droga zanim będę mogła przyznać, że są to dobre leki. To jest
                  tylko wybór mniejszego zła- jeśli jesteś specjalistą przyznasz mi
                  rację. I nie każdy chory jest niebezpieczny!
                  • Gość: bezsens Re: kasia cichopek tez jest psychologiem......... IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.10, 17:09
                    wiesz, był taki czas, kiedy leczono z chorób psychologicznych
                    elektrowstrząsami (są jeszcze dopusczalne), był taki czas, że
                    stosowano lobotomię. Był taki czas, że palono na stosie. Nie będę
                    specjalistą z tej dziedziny, ale będę się zajmował dzieciakami po
                    wszelkiej maści urazach i wiem, jak trudno do nich dotrzeć.

                    Niemniej nie przyznam ci racji, że 'z perspektywy osoby, która
                    widziała te leki w praktyce' - nic jeszcze nie widziałaś! Ja
                    widziałem pacjentów tak niebezpiecznych, że rozmowa z nimi odbywała
                    się tylko w asyście uzbrojonego konwojenta, a pacjent był przykuty
                    do kaloryfera. To jest choroba psychiczna i uwierz mi, że wtedy
                    twoje 'rozmowy' przyniosą taki sam skutek, jak ich brak. Pacjentowi
                    albo się 'dramatycznie poprawi' bo minie dany epizod choroby, albo
                    też dalej będzie tkwił w stanie początkowym. Dopiero skuteczna
                    farmakoterapia (nosze leki są dobre, ale niezbyt dobrze przebadane
                    dlatego niechętnie stosowane), podejście siłowe (dać pacjentowi
                    zajęcie - np walenie gumowym młotkiem o kamień), podejście
                    psychiatryczne doprowadzi do tego, że pacjent będzie w miarę skłonny
                    do nawiązania kontaktu z tobą, tj. psychologiem. I nie ma innej rady
                    - tak się to w chwili obecnej robi. Ciekawe, jakbyś sama
                    zareagowała, gdy przychodzisz do pacjenta, a ten rzuca w ciebie
                    odchodami? Albo zakrada się do ciebie od tyłu i podpala włosy?
                    Zaczęłabyś mu opowiadać, że świat nie jest taki zły? Nie wydaje mi
                    się - prędzej, jak 99% psycholożek, uciekłabyś z płaczem, schować
                    się za lekarzem. A co zrobić z dzieckiem, które nie da się uspokoić?
                    Skłamać, że rodzicom nic nie jest i za chwilę przyjdą? Czy może od
                    razu powiedzieć, że tata zarżnął mamę w ciemnej piwnicy, a potem sam
                    zarżnął siebie? No co? Ja wiem, ale tylko dlatego, że widziałem
                    takie sytuacje na żywo, widziałem jak doświadczony psycholog
                    nawiązuje więź emocjonalną z małym pacjentem. I to jest sztuka,
                    którą warto cenić, od tego jest psycholog. Natomiast nie jest od
                    tego, aby się użerać nad innymi, że przecież tyle depresji naokoło,
                    a ja chodzę głodny...

                    Kompleksów się wyzbywa, a nie leczy i rozpamiętuje przez dobre
                    kilkanaście lat w gabinecie.
                    • Gość: ritsuko Re: kasia cichopek tez jest psychologiem......... IP: *.chello.pl 24.03.10, 17:52
                      Przepraszam za ten ton w poprzednich wypowiedziach, rzeczywiście
                      trochę może przesadzam i absolutnie nie umniejszam wartości
                      psychiatry (niejeden psycholog miałby problem z podejściem do
                      pacjenta takim jak ma np uwielbiany przeze mnie Sacks).
                      Wiem, że czasem to jedyne wyjście to leki, zresztą żaden psycholog
                      nic nie poradzi na zaburzenia ukł. dopaminergicznego siłą woli, ale
                      to psycholog sprząta po psychiatrze- formuje to, co udało się
                      lekarzowi, zamyka. Bez nas ciężko by było poradzić coś przy
                      zaburzeniach łaknienia, czy problemach z niedostosowaniem społecznym.
                      Przepraszam, że trochę głupio naskoczyłam, zupełnie bez powodu, ale
                      cóż, mimo teorii samemu nad sobą nie tak łatwo zapanować :P
                • Gość: AntyCwok Re: kasia cichopek tez jest psychologiem......... IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.03.10, 17:04
                  Jestes lekarzem, albo aptekarzem?
                  Tutaj w Anglii musialbys miec stala wspolprace z psychologami. Moi koledzy
                  finansisci, chodza do psychologa, jest to wyznacznikiem statusu spolecznego.

                  Ty zyjesz w Eastern Europe, i tak dobrze ze wierzysz w zachodnia medycyne.
                  • Gość: bezsens Re: kasia cichopek tez jest psychologiem......... IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.10, 21:05
                    lekarzem JESZCZE nie jestem, zamierzam wyjechać z kraju, jak tylko
                    dostanę papier.
                    W Anglii wiem, jak wygląda współpraca i naprawdę chciałbym, aby tak
                    wyglądała współpraca tu w Eastern Europe ;) (byłem na praktykach 3
                    m-ce).

                    Co do statusu społecznego - właśnie to uważam za kretynizm. Mieć
                    masażystkę na zawołanie - to jest status! ;) A po dobrym masażu i
                    niechęć do życia przechodzi jak ręką odjął :D szczególnie, jak
                    masażystka młoda, z wyglądem i znająca się na masowaniu.

                    Widzę różnice, choć może nie tak ostro, jak zaraz po powrocie. Nie
                    widzę dla siebie miejsca w kraju, dlatego zdecydowałem się
                    wyemigrować. Mam nadzieję, że jak wrócę, to do normalniejszych
                    procedur.
        • Gość: Chewbacca jak córka dostanie anoreksji zgłoś się do Cichopek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 15:54
          pewnie ci pomoże
        • Gość: gosc barbara Re: kasia cichopek tez jest psychologiem......... IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.10, 16:00
          Cichopek? Kwasniewska tez /po UW/ i po co studiowala, skoro i tak tylko sie
          snuje ze swoim nazwiskiem?
      • Gość: Marek Re: Pomocnik murarza przynajmniej naprawde pracuj IP: 85.222.99.* 24.03.10, 12:34
        Wypisujesz bzdury kolego!!!
        Psychologia jest nauką empiryczną opartą na doświadczeniu,praktyce
        i eksperymencie/ powtarzalnym i weryfikowanym metodami naukowymi/.
        • warzaw_bike_killerz Re: Pomocnik murarza przynajmniej naprawde pracuj 24.03.10, 12:37
          Ale niewelu potrzebna ta nauka. Wystarczy przeciez wysoka inteligencja
          emocjonalna (termin wymyslony przez psychologow), aby zrozumiec mechanizmy
          rzadzace psychologia :)
          • Gość: Marek Re: Pomocnik murarza przynajmniej naprawde pracuj IP: 85.222.99.* 24.03.10, 12:54
            Znajomośc mechanizmów nie gwarantuje poznania siebie/ potrzeb i
            emocji/.
            • ritsuko Re: Pomocnik murarza przynajmniej naprawde pracuj 24.03.10, 14:59
              Marku, nie ma co strzępić języka, dla tych ludzi istnieje tylko wizja
              faceta siedzącego obok kozetki i kiwającego głową z yhm na ustach. Oni
              nie mają pojęcia, że istnieje coś takiego jak neuropsychologia czy, że
              bez psychologa przesłuchanie dziecka się nie odbędzie
              • three-gun-max Re: Pomocnik murarza przynajmniej naprawde pracuj 24.03.10, 15:26
                Nie obędzie się ale tylko ze względu na durne przepisy, które takim pseudospecjalistom de faco pozwala decydować o czyjejś wolności.
                • ritsuko Re: Pomocnik murarza przynajmniej naprawde pracuj 24.03.10, 15:43
                  Człowieku, nie masz pojęcia czym się zajmuje psychologia to milcz.
                  Jakby Ciebie spotkało nieszczęście w postaci choroby psychicznej
                  wśród bliskich i trafiłbyś do dobrego psychologa to byś to
                  odszczekał. Mogłabym Ci podać tysiące przykładów, ale oczywiście Ty
                  wiesz lepiej bez 5 lat studiów, że są pseudospecjalistami :)
                  • cillian1 Re: Pomocnik murarza przynajmniej naprawde pracuj 24.03.10, 16:13
                    > Jakby Ciebie spotkało nieszczęście w postaci choroby psychicznej
                    to raczej psychiatra ;)
                    • ritsuko Re: Pomocnik murarza przynajmniej naprawde pracuj 24.03.10, 16:25
                      Już tłumaczyłam- psychiatra to głównie diagnoza i farmakoterapia, a
                      same leki to nie wszystko. Zostaw teraz urojeniowego z farmakoterapią
                      samą albo depresję. Leki to nie wszystko, zapewniam. A co z
                      psychoedukacją? Co z rodziną pacjenta? Popatrz na to z tej strony, że
                      lekarz psychiatra uczy się o całym organizmie, dopiero potem
                      specjalizuje w psychice. A psycholog poświęca jej minimum 5 lat.
                      Współpraca tych dwojga daje bezsprzecznie najlepsze efekty
                      • Gość: AntyCwok Do ritsuko IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.03.10, 16:38
                        Daj spokoj, nie odpowiadaj na te agresywne, pelne nienawisci teksty. Szkoda
                        twojego samopoczucia. Ci ludzie przyszly tutaj wyladowac agresje, tak jak w
                        szkole podstawowej przezywali kogos w ich mniemaniu slabego okularnikiem a w
                        piaskownicy sikali komus do wiaderka, tak tutaj chca wyladowac swoje frustracje,
                        ze jako fizyczny, albo techniczny za malo zarabia.

                        Swoja droga ilosc i skrajna agresja mnie powalily. Myslalem, ze Polska jest juz
                        troche dalej w rozwoju.

                        Samo podnoszenie tematu, informowanie i ten protest moze i ma sens, bo ludzie
                        sie dowiedza o istnieniu takiego zawodu (o gornikach i innych chamach
                        wyrywajacych plyty chodnikowe to wiedza).
                        • Gość: AntyCwok To jest podobne IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.03.10, 16:44
                          Wydaje mi sie, ze czlowiek techniczny zawsze ma jakies kompleksy, ze pracuje jak
                          automat i stad taka nienawisc do dziennikarzy, socjologow pracujacych przy
                          reklamach, PRowcow, zlosc ze ktos nimi steruje, ze uzywa skomplikowanych pojec w
                          jezyku polskim i ze w ogole jest stanie szybko nauczyc sie jezyka obcego.

                          Albo na zasadzie: co mi taki profesorek bedzie mowil niezrozumialym dla mnie
                          jezykiem. Ja programuje, albo sprawdzam nosnosc konstrukcji i dostaje pensje na
                          koniec miesiaca.

                          A potem czyta w gazecie o literatach, o nagrodach Nike, albo o kims kto
                          ksztaltuje opinie spoleczna. To potrafi rozdraznic, stad proba wysmiania.

                          Troche zlosc, ze za malo sie zarabia. Ale to nie wszystko, to wlasnie ten
                          kompleks jeszcze.
                          • cillian1 Re: To jest podobne 24.03.10, 16:56
                            > Wydaje mi sie, ze czlowiek techniczny zawsze m

                            no ale wychodzi na to że to psycholog ma teraz większy kompleks nawet od murarza! Nawet samo porównanie ujmuje....
                            Po drugie, jak możesz obejść się bez fizycznego, czy technicznego to rozumiem, że sam wszystko robisz, włącznie z wylewaniem szamba!
                            Nie wiem jakim trzeba być .... (wstaw co chce), aby czuć się wyżej tylko dlatego, że zdałeś egzaminy ;) Choć ostatnio magisterka, to żaden wyczyn :)))))
                        • cillian1 Re: Do ritsuko 24.03.10, 16:48
                          > Daj spokoj, nie odpowiadaj na te agresywne
                          jak do mnie, to zacytuj te "te agresywne, pelne nienawisci teksty"
                          > tak jak w szkole podstawowej przezywali kogos w ich mniemaniu
                          > slabego okularnikiem a w piaskownicy sikali komus do wiaderka, tak
                          > tutaj chca wyladowac swoje frustracje,
                          > ze jako fizyczny, albo techniczny za malo zarabia.
                          miałaś/eś straszne dzieciństwo, przykro mi :( Ale to co cię spotkało, to nie
                          twoja wina ;) Może tamte dzieci miały zbyt mało zabawek, bo rodzice nie mieli
                          jak strajkować za komuny, i sięgać po większe pensje od innych Polaków?!

                          Dlaczego wam psychologom przyszło do głowy, że ktoś ma wam dać więcej, za tą
                          samą pracę? Za większą kasę zaczniecie lepiej/skuteczniej pracować?
                      • Gość: duren Re: Pomocnik murarza przynajmniej naprawde pracuj IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.10, 16:50
                        no, jeśli sądzisz, że speckę z psychiatrii robi się w jeden rok, a
                        nie w 3 lata czy nawet dłużej (gdzie najwięcej odpada tych
                        przedmiotów, które były u was prowadzone na studiach jako 'osobne' a
                        na wydz. lekarskim jako element edukacji to gratuluję. Lekarz
                        psychiatra naprawdę wie, co robi. Jak robić, aby nie zaszkodzić.

                        Psychoedukacja? Widziałem w praktyce - to się totalnie nie sprawdza,
                        a już na pewno nie sprawdza się u młodych psychologów - nie mają
                        zielonego pojęcia, jak wytłumaczyć biologicznie aspekt choroby
                        psychicznej. Zaczynają od tego, że choroba ma objawy...

                        Psychoneurologia - fajnie. Daj znać, jak tylko będą pierwsi
                        chirurdzy, którzy pocięciem neuronów wyleczą pacjentów z depresji.

                        Twoje studia to żart. Musisz to przyjąć do wiadomości. To, że cię to
                        interesuje, to dobrze, ale nie wymagaj za swoje hobby pensji
                        pielęgniarki czy murarza. Taka kasa ci się póki co nie należy i
                        tyle.

                        Dokonaj przełomu, wylecz wszystkich z depresji, wskaż kierunek w
                        edukacji rodzin chorych psychicznie, rozszerz własny program
                        nauczania, to wtedy porozmawiamy o pensji i ewentualnej podwyżce. Po
                        studiach to możesz co najwyżej tyłek podcierać pacjentom. Młodzi
                        lekarze na stażu i na rezydenturze zarabiają grosze. A są to
                        normalni, profesjonalni specjaliści, tyle że z nadzorem.
                        Protestujących lekarzy stażystów nie widziałem. Nie domagali się
                        podwyżki, nawet gdy nie objęto ich reformą 30% podwyżek. Oni wiedzą,
                        gdzie jest ich miejsce w szeregu, mają świadomość własnej niewiedzy
                        czy też nie mają jeszcze zaufania do własnej wiedzy więc się nie
                        cenią. Ty z kolei zaufanie masz do... czego? Tych pseudonaukowych
                        bełkotów z gazet w stylu 'periodyk psychologiczny'? Bo w Ameryce
                        zarabiają więcej? PRzepraszam bardzo, ale nawet w takiej ameryce
                        ludzie psychologów omijają z daleka, kierują się prawie od razu do
                        psychiatry z specką z psychologii. Taki pan w hammeryce nazywany
                        jest potocznie shrink. Wygooglaj sobie i zobacz, czego ci ludzie
                        dokonali w NY czy LA, zobacz jak zmienili rynek pod siebie i dla
                        siebie. Problemy psychologiczne z początku wieku zostały wytępione.
                        Nikt nie przychodzi do shrinka z zaburzeniami osobowości, czy
                        przerostem ego. Tego już tam nie ma. Oni to ze społeczeństwa
                        wyeliminowali. Teraz walczą skutecznie z anoreksją i bulimią,
                        pomalutku zabierają się również za uzależnienie od internetu. I
                        myślę, że oni osiągną sukces, bo potrafią działać na kilka frontów,
                        potrafią 'zobaczyć' zarówno chorobę jak i pacjenta (w
                        przeciwieństwie do ciebie, traktującego psychoterapię wyłącznie w
                        kategoriach rozmowy). Nie spotkałem jeszcze młodego psychologa,
                        który by miał taką wiedzę, jaką ma lekarz psychiatra czy lekarz
                        psycholog. Z czego to wynika? Na pewno nie z tego, że 'tamci mieli
                        lepiej' tylko z tego, że Ty masz braki w edukacji. Chcesz robić to
                        samo, co oni ale wyedukować się tak samo, jak oni już ci się nie
                        chce. Dlatego nie dostaniesz pensji lekarskiej czy pomocnika
                        murarza.

                        Zamkniesz mi usta wtedy, gdy przedstawisz solidne argumenty na twoją
                        korzyść, poparte badaniami populacyjnymi. Skoro są to 'mierzalne i
                        powtarzalne zjawiska' wg ciebie, to nie powinno być problemu prawda?
                        Tylko trzeba wziąć sobie grupę przynajmniej 2000-5000 ludzi i ich
                        kontrolować przez kilka lat. Czyżby się odechciało?

                        Jedyne dobre publikacje z dziedziny psychologii są publikowane przez
                        lekarzy. Przykro mi. Reszta to praktycznie jeden wielki bełkot, albo
                        przedstawianie swojego poglądu na świat i dopasowywanie do tego
                        scenariusza faktów.
                        • Gość: AntyCwok Polski lekarz IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.03.10, 17:11
                          Rozumiem, ze taki jest poziom wiedzy psychologicznej lekarzy w Polsce?

                          To, ze srodowisko lekarskie zachowujace sie w skandalicznie chamski sposob w
                          Polsce, ma takie zdanie o psychologach to mnie nie dziwi.

                          Jestes dokladnie w Polsce, na prawo Bialorus, na lewo Niemcy. Juz
                          zaakceptowaliscie psychologow w szpitalach, ale jeszcze nie wiece co sie
                          dokladnie dzieje w szpitalach w Niemczech, Francji, USA.

                          Czy ty przypadkiem nie traktujesz swojego zawodu jako rywalizacji z innymi? Jako
                          przepustki do bycia waznym i zarabianiu pieniedzy?

                          Na zachodzie liczy sie profesjonalizm (nie mylic z chamstwem w Polsce).
                          • Gość: bezsens Re: Polski lekarz IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.10, 21:21
                            pracować zacznę za kilka miesięcy, ale nie przeszkodziło mi to
                            napisać niejednej docenionej publikacji. Nie cenię się. Obecnie
                            walczę na wolontariatach, aby być profesjonalistą. Jeśli uważasz mój
                            ton za 'chamski' to przepraszam, czasem w internecie nie wiesz, kto
                            zostanie przez twoją wypowiedź obrażony więc nie stosujesz
                            grzeczniejszego języka.

                            czy traktujesz swój zawód jak rywalizację?
                            Oczywiście, że tak! Rywalizuję z zarazkami, podstępnymi chorobami,
                            wykradam cenne minuty na miejscu wypadku i walczę z trudnościami
                            diagnostycznymi i leczniczymi. Mierzę się również z pacjentami, ale
                            nie w dokładnie ten sam sposób.

                            Czy wykonywanie tego zawodu to przepustka do bycia ważnym i
                            zarabiania pieniędzy?

                            Tak, jak najbardziej tak. Nie zrozum mnie źle, nie chcę
                            stygmatyzacji zawodu lekarskiego. Ale chcę, aby człowiek, który
                            przychodzi po leczenie do mnie, miał na uwadze fakt, że rozmawia z
                            kimś, kto jest mu w stanie pomóc i jego opinia jest dużo ważniejsza
                            niż Goździkowej spod ósemki. Czy chcę zarabiać pieniądze? Owszem,
                            chcę. Dlatego nieustannie poszerzam zakres swoich umiejętności,
                            'sprzedaję' swój wolny czas za friko, zaniedbuję życie towarzyskie i
                            balangi studenckie, bo bardziej cenię udział w operacji niż kolejne
                            piwko w barze. Chcę do czegoś w życiu dojść. Pozwolą mi na to
                            zarówno studia - są trudne, ale wartościowe, pomagają mi w tym
                            fakultety i wolontariat. Cenię się (fakt, na razie na 0 pln + VAT),
                            ale jestem świadom własnej wartości. Możesz mnie mieszać z błotem,
                            uważać za zadufanego medyczniaka, który jeszcze nie raz będzie
                            musiał odszczekać swoje animozje. Jednak wolę być pewny własnych
                            umiejętności i przez to zarabiać godziwe pieniądze, niż strajkować,
                            że mi płacą za mało.

                            Wpuściliśmy psychologów do szpitali - owszem, Unia kazała. Uwierz,
                            lub nie, ale naszym psychologom należy się solidne lanie za brak
                            wiedzy czy podejścia do pacjenta (szczególnie tym młodszym
                            psychologom). W porównaniu do kolegów z Niemiec czy Francji macie
                            cały ocean wiedzy do wypicia, aby im dorównać i drugi ocean aby
                            dorównać poziomowi lekarzy w kraju (bo poziom lekarzy polskich jest
                            naprawdę wysoki i chyba tylko to utrzymuje jeszcze służbę zdrowia w
                            całości - oszczędzanie na badaniach, wielka rola dedukcji i
                            domyślności - ograniczanie kosztów, trzymanie pacjentów w domach
                            zamiast w szpialach i nie-zabijanie tych pacjentów za jednym
                            zamachem). Także życzę wam tego, abyście błyskawicznie nadrobili
                            dystans. Jeśli chociaż część tego, co potrafią wasi zachodni koledzy
                            będzie obecna i w waszych głowach, lekarze na pewno przychylniejszym
                            okiem spojrzą na was. Kasa idzie za pacjentem - jak będziecie coraz
                            lepsi, to będziecie mieć więcej pacjentów szukających waszej pomocy.
                            Tak to działa. Kolejki do specjalistów w Polsce są długie, ale
                            chętnych nie brakuje i nikt nie powie, że to jakiś 'słaby
                            specjalista', bo na rynku nie ma dla takich miejsca. Jak ktoś ma
                            'niski poziom', to jest upominany przez kolegów po fachu, idzie na
                            dodatkowe kursy, czyta dodatkowe podręczniki, uczestniczy w większej
                            ilości szkoleń i w ciągu roku jest znowu 'dobrym specjalistą'. U
                            psychologów jest zjawisko odrwotne - studia skończyłem to umiem już
                            całą teorię, pozostaje mi tylko nauka obycia z pacjentem.

                            Że zacytuję koleżankę psycholożkę z norwegii "gdybym wiedziała, że
                            po studiach będę musiała uczyć się tak wiele, to bym na studiach
                            trzy razy się zastanowiła, czy chcę pracować w tym zawodzie". A w Pl
                            od zarypania psychologów, tylko dobrych psychologów jak na
                            lekarstwo.
                            • ritsuko Re: Polski lekarz 25.03.10, 10:51
                              W tym co napisałeś jest sporo racji i ja sama mam takie podejście jak
                              zacytowana przez Ciebie psycholożka. Tyle, że ja podjęłam tę decyzję
                              calkowicie świadomie. Studia dają mi podkład, ale nie raz gdy robiłam
                              coś w praktyce (np. wywiad w placówce) to okazywało się, że jeszcze
                              wiele mi brakuje i nikt mnie tego nie nauczy- to lata pracy na to się
                              składają i tak samo będziesz miał Ty :). Czasem wpienia mnie
                              strasznie, że nawet nie dość, że za free, ale muszę płacić jeszcze za
                              możliwość uczenia się (staże i praktyki dla psychologów nierzadko są
                              płatne, ale warto moim zdaniem, zwłaszcza w dobrych placówkach, gdzie
                              płacę za coś, co naprawdę mnie czegoś nauczy).
                              Nie podoba mi się za to Twoja krytyka psychologów w Polsce.
                              Przypomina mi trochę krytykę lekarzy łapówkarzy, bo przykleja się do
                              całej grupy. A tak nie jest. W całym swoim życiu poznałam specjalistów na najwyższym poziomie, psychologów z dziedzin, które
                              właściwie wprowadzali do Polski, ludzi, na których praca i metody
                              sprawiają, że chce się właśnie takim być. I spotkałam takich, którzy
                              moim zdaniem powinni zmienić zawód, bo wyraźnie minęli się z
                              powołaniem. Tak samo jest z lekarzami, a moim zdaniem na dziś dzień
                              masz za małe możliwości i za małą wiedzę, żeby oceniać poziom
                              psychologii w Polsce (z całym szacunkiem, bo ja również nie czuję się
                              na siłach krytykować lekarzy, choć mogą mnie np dziwić pewne rzeczy i
                              decyzję u jednostek).
                              Kurcze tak sobie myślę, że śmiesznie by było gdybyśmy kiedyś, za parę
                              lat trafili na siebie w pracy i zweryfikowali te nasze poglądy :).
                              Oby wyszło, że jest lepiej niż oboje myśleliśmy :). Powodzenia
                  • three-gun-max Re: Pomocnik murarza przynajmniej naprawde pracuj 25.03.10, 08:07
                    Wtedy idzie sie do psychiatry a nie pseudospecjalisty.
          • Gość: Marek Re: Pomocnik murarza przynajmniej naprawde pracuj IP: 85.222.99.* 24.03.10, 12:58
            Zrozumienie mechanizmów nie daje gwarancji pocnania siebie/ potrzeb
            i emocji/.
          • Gość: tirupati Re: Pomocnik murarza przynajmniej naprawde pracuj IP: *.acn.waw.pl 24.03.10, 13:36
            Wystarczy tez zwykła inteligencja by zostać informatykiem albo ekonomista. Co to
            ma do rzeczy? Nie jestem psychologiem, ale nie znoszę jak ktoś się produkuje,
            mimo że nie ma nic do powiedzenia.
        • three-gun-max Re: Pomocnik murarza przynajmniej naprawde pracuj 24.03.10, 15:25
          LOL to dlatego składa się z samych sprzecznych ze sobą teorii :)
      • Gość: Tadek z Manchester Psychologia - pseudonauka. IP: *.pres.cable.virginmedia.com 24.03.10, 14:59
        Mozna to prosto sprawdzic.

        Jesli zapytasz 100 fizykow o rozwiazanie jakiegos wzoru to w 99 z nich poda takie samo rozwiazanie.

        jesli zapytasz 100 psychologow o zdanie na jakis temat to kazdy z nich bedzie mial inna czesto sprzeczna opinie.

        Psychologia nie jest wiec niczym naukowym. To raczej "sztuka". Jak wrozbiarstwo np...
        • Gość: AntyCwok Tadek ty IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.03.10, 15:46
          w tym Manchesterze nie opowiadaj glosno Anglikom swoich madrosci ludowych, dobra?

          Bo jeszcze cie potraktuja jak bys pochodzil z kraju w ktorym psycholog jest
          ceniony nizej od wrozki i ksiedza katolickiego. A nie chcemy przeciez, zeby nas
          uwazali za niecywilizowanych prawda, Tadek?

          Zreszta u wiekszosci forumowiczow i tak, Tadek, jestesmy skresleni, bo jak
          patrze jak oni sie szczerze ciesza, ze wyksztalceni humanisci zarabiaja tyle co
          taki co wzory tempo wkuwal, albo piwko tankowal opierajac sie o plot, to jak
          sobie wyobraza ile my tutaj w tym UK zarabiamy, ho, ho!

          • smutny_foksterier Re: Tadek ty 24.03.10, 18:16
            Co to są wzory tempo, panie humanisto?


            Gość portalu: AntyCwok napisał(a):

            > w tym Manchesterze nie opowiadaj glosno Anglikom swoich madrosci ludowych, dobr
            > a?
            >
            > Bo jeszcze cie potraktuja jak bys pochodzil z kraju w ktorym psycholog jest
            > ceniony nizej od wrozki i ksiedza katolickiego. A nie chcemy przeciez, zeby nas
            > uwazali za niecywilizowanych prawda, Tadek?
            >
            > Zreszta u wiekszosci forumowiczow i tak, Tadek, jestesmy skresleni, bo jak
            > patrze jak oni sie szczerze ciesza, ze wyksztalceni humanisci zarabiaja tyle co
            > taki co wzory tempo wkuwal, albo piwko tankowal opierajac sie o plot, to jak
            > sobie wyobraza ile my tutaj w tym UK zarabiamy, ho, ho!
            >
        • Gość: nm Re: Psychologia - pseudonauka. IP: *.wroclaw.mm.pl 24.03.10, 16:46
          dokładnie jak piszesz. albo trafi albo nie.. znam ich kilku i to tych "lepszych"
          wykładowców, autorów publikacji. własne życie legło z gruzach po raz czwarty..
          ale będzie pouczać innych...
    • Gość: gość Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomocn... IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.10, 12:08
      a co powiecie na to: pracownik naukowy w stopniu doktora na UW zarabia
      jakieś 1,7 tyś na rękę. Mój znajomy jako magazynier (ma chłopak maturę,
      zdał na kilka dwój)w Białymstoku ma 1,5 tyś. z groszami na rękę. Tak
      więc Polsce jak widać ceni się fizycznych. I skomli że nauka taka
      słaba, że opieka medyczna do d. Za to mury proste na budowie he he he.
      • cillian1 Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo 24.03.10, 12:30
        a co powiesz na to?:
        kolo założył firmę, jest po podstawówce, zarabia milion na miesiąc?
      • warzaw_bike_killerz Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo 24.03.10, 12:41
        A dlaczego pracownikow fizycznych ma sie nie cenic? Albo bardziej cenic
        dochtorow? Kiedy on siedzial, myslal, analizowal, spacerowal, wkuwal regulki, to
        magazynier niszczyl sobie zdrowie, aby byc samowystarczalnym. Narobil sobie
        odciskow na palcach i przeciazal kregoslup. W sumie zawsze mozesz miec argument,
        ze dochtor nabawil sie hemoroidow od siedzenia i myslenia.
        • Gość: Anty Oczywiscie, ze nie ma powodow IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.03.10, 14:37
          dlatego wlasnie mieszkasz w Polsce, krainie ktora juz jedna noga jest w Europie.
    • Gość: Pielęgniarka Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomocn... IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.10, 12:20
      Większość pielęgniarek ma wyższe wykształcenie i również ciągle
      dokształca się na własny koszt i pracuje po 12 godzin w ciężkich
      warunkach bezpośrednio przy pacjencie.Porównywanie z naszą grupą
      zawodową jest niestosowne.
      • ritsuko Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo 24.03.10, 15:01
        Tak, tylko obciążenie psychiczne u psychologa jest większe nie sądzisz?
        Chcesz, żeby szanowano i doceniano Twoją pracę to szanuj też innych
        • Gość: dfgb Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.wroclaw.mm.pl 24.03.10, 16:49
          nie sądzę, żeby na oczach psychologa często umierali ludzie. porównanie więc
          psycholożyny do pielęgniarki jest rzeczywiście niestosowne. gdzie takiemu
          nierobowi po swps do pielęgniarki i jej cięzkiej i odpowiedzialnej pracy??
          • Gość: lekarz/psycholog Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.10.15, 17:08
            Zastanawiam się, dlaczego pielęgniarki przy każdej okazji podkreślają własne męczennictwo i poświęcenie dla pacjenta, a także krytykują inne zawody medyczne. Droga pielęgniarko, na oddziale, gdzie pracuję (szpital psychiatryczny), psycholodzy prowadzą diagnostykę zaburzeń psychicznych równolegle do lekarzy. Zapewniam cię, że nie siedzą i nie raz muszą wysłuchiwać skarg i niechęci pacjentów. Nie, nie napiszę, że Ty (czy inne pielęgniarki) nic nie robicie, ale nie ignorujcie pracy innych członków zespołu.
            Aha, dodam, że piszę to jako lek. med. i psycholog w jednym.
    • Gość: Ocochodzi Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomocn... IP: *.centertel.pl 24.03.10, 12:21
      Wystarczy się przekwalifikowac, zmienic zawód. Ale jeśli goście boją
      się podejmowania nowych wyzwań, do czego sami tak namawiają...
      Przecież w nowym zawodzie możecie odkryc siebie na nowo, odkryc nowe
      pasje, odnalezc nowe drogi samorealizacji. Najważniejsze to otwarte,
      kreatywne podejście do tego, czym się zajmujemy, a wtedy nawet praca
      pomocnika murarza okaże się interesująca, twórcza i otwierająca
      możliwości rozwoju osobistego. Wyższe wynagrodzenie też będzie
      istotne, ponieważ praca to nie tylko przyjemnośc, ale i
      odpowiedzialnośc. Trochę otwartości, ludzie.
      • katmoso Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo 24.03.10, 12:49
        5 lat studiów, 2-3 lata kursów podyplomowych, 6 lat doświadczenia
        zawodowego. i to wszystko nic, bo "trzeba się przekwalifikować". i
        kim zostać? wyboraź sobie, że nawet w kiepsko płatnych zawodach
        można mieć satyskafakcję zawodową i rozwój osobisty. ale to, że ktoś
        jest zadowolony z tych aspektów, nie znaczy, że nie może walczyć o
        godne zarobki. ma do tego prawo. w Polsce nie to jest chore, że
        pracownicy fizyczni zarabiają więcej od umysłowych. chore jest to,
        że wykwalifikowani pracownicy zarabiają tak niewiele. zwłaszcza w
        stosunku do nakładów, jakie ponieśli na swoją naukę i rozwój
        zawodowy. wystarczy spojrzeć na nauczycieli, także akademickich,
        lekarzy (początkujący harują ponad normę i zarabiaja grosze, dopiero
        zdanie egzaminu specjalizacyjnego otwiera im drogę do samodzielnej
        praktyki i związanych z tym dochodów), pielęgniarki, czy szpitalnych
        psychologów. jeśli nie podniosą się zarobki i prestiż tych zawodów,
        będą tam trafiać coraz bardziej przypadkowi ludzie. wolisz, żeby
        kiedy trafisz do szpitala zajmowała się tobą wykwalifikowana,
        wypoczęta i fachowa pielęgniarka, wykonująca swój zawód z powołania,
        czy ktoś, kto poszedł na takie studia, bo nie wiedział, co ze sobą
        zrobić, zgadza się pracować za grosze i ponad normę, bo nie ma
        wyjścia, dzieci jeść muszą, jest głęboko sfrustrowany tymi
        warunkami, ale nic nie może zrobić, poza niechętnym odwalaniem
        swojej pracy? chcesz, żeby po poważnej operacji na członku twojej
        rodziny przyszedł do niego psycholog, pogadał, sprawdził jego stan?
        jest to ważne zwłaszcza przy operacjach neurologocznych, ale także
        ze względu na podawane leki, które mogą wzmagać stany depresyjne.
        chyba wolisz psychologa, który się skupia na swoim pacjencie, a nie
        na tym, że po godzinach musi jeszcze odwalić jakieś chałtury, żeby
        utrzymać rodzinę i pełni dyżur ponad normę, bo większość jego
        kolegów i koleżanek ze studiów wolało pójść do biznesu, a nie służby
        zdrowia, oczywiście ze względu na prestiż i zarobki.
        • Gość: Chodzioto Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.centertel.pl 24.03.10, 13:23
          > 5 lat studiów, 2-3 lata kursów podyplomowych, 6 lat doświadczenia
          > zawodowego. i to wszystko nic, bo "trzeba się przekwalifikować". i
          > kim zostać?

          Wybacz, ale jeśli ktoś nie ma pomysłu kim chce zostac, to jego
          sprawa. Może pomogą mu jakieś warsztaty rozwoju osobistego,
          odkrywania własnych pragnień, poznawania samego siebie? Można się
          np. zainspirowac artykułem, posady portiera i pomocnika murarza
          wymieniane tam są jako pod pewnym względem atrakcyjne.
          Nie możesz nikogo szantażowac latami poświęconymi na naukę. Po
          prostu źle wybrali zawód, może mylnie odczytali swoje potrzeby, nie
          umieli nazwac potrzeby zarobienia kasy? Inwestycja edukacyjna nie
          wypaliła, to trzeba poniesc odpowiedzialnosc, a nie skamlec in
          public. Psychologom chyba nie trzeba tłumaczyc, co to
          odpowiedzialnosc?
          Litości, psychologowie radzą innym przekwalifikowanie, podejmowanie
          nowych wyzwań, a dla nich samych to poniżej godności? I to inni mają
          im płacic za to ich poczucie godności? Ale masz poczucie humoru.
          • soyokaze Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo 24.03.10, 14:41
            Takiego bełkotu dziś jeszcze nie czytałem.
            Gratuluję, zatkało mnie i nie wiem, co napisać.
            Zapytam tylko, czy sam jesteś może murarzem bądź magazynierem?
        • Gość: Ech... Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.centertel.pl 24.03.10, 13:50
          > zwłaszcza w stosunku do nakładów, jakie ponieśli na swoją naukę i
          rozwój zawodowy.

          Jeśli to dla Ciebie była inwestycja, no to się nie zwróciła. Ale
          można to też potraktowac jako całkiem rozsądne nakłady na
          konsumpcję, z której zwrotem jest przyjemnosc z niej samej.

          > chcesz, żeby po poważnej operacji na członku twojej
          > rodziny przyszedł do niego psycholog, pogadał, sprawdził jego stan?

          Oczywiście, że nie chcę. Nabywanie waszego towaru uważam za
          upokarzające. Już wolałbym z portierem pogadac, on diluje najwyżej
          papierosami.

          > chyba wolisz psychologa, który się skupia na swoim pacjencie, a nie
          > na tym, że po godzinach musi jeszcze odwalić jakieś chałtury, żeby
          > utrzymać rodzinę i pełni dyżur ponad normę

          Mam korzystac z usług psychologa, bo on ma rodzinę na utrzymaniu?
          Zapłacę mu chętnie za pozbieranie psich kup w okolicy. Czytałem w
          gazecie wyborczej, że to szlachetne zajęcie.
          • katmoso Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo 24.03.10, 18:37
            mylisz się, przypisując mi bycie psychologiem. czytanie ze
            zrozumieniem jest za trudne, czy uważasz, że każdy, kto wypowiada
            się za jakąś tezą, broni interesów tylko swojej grupy zawodowej.
            powyrywałeś fragmenty mojej wypowiedzi z kontekstu i w ten sposób
            się do nich odnosisz. to manipulacja.
        • Gość: an Polacy nie potrzebuja psychologow: IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.03.10, 14:41
          Polacy nie potrzebuja psychologow: Polacy jak widac z postow na tym forum
          potrzebuja wrozek.
          • ritsuko Re: Polacy nie potrzebuja psychologow: 24.03.10, 15:03
            Tak i te tłumy w poradniach zdrowia psychicznego to po ostatnią
            paróweczkę ;)
          • Gość: sceptyk Re: Polacy nie potrzebuja psychologow: IP: *.chello.pl 24.03.10, 15:17
            Ale to jedno i to samo przecież
            • Gość: AntyCwok Do sceptyka IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.03.10, 15:34


              Wlasnie poniewaz, czesc polskiego spoleczenstwa nie widzi roznicy pomiedzy
              psychologiem a wrozka, jestesmy w krajach zachodnioeuropejskich czy w USA
              postrzegani wciaz jako postkomunistyczny, malo cywilizowany kraj.

              W USA czy w Anglii, gdzie obecnie pracuje, psycholog jest zawodem zdecydowanie
              bardziej prestizowym, niz lekarz. Lekarzy to oni maja z importu z Azji, bo w
              przeciwienstwie do zawodu psychologa nie wymaga wysrubowanej inteligencji.
              Psychologowie to elita.

              Osobiscie pracuje jako finansista, i mimo ze w mojej pracy wykorzystuje
              techniczna wiedze, bez humistycznego podejscia nie zrobilbym kariery. Tacy
              techniczni maja szklany sufit, zostaja na poziomie liczydlow, operuja wzorami,
              nie musza myslec koncepcyjnie, nie tworza, raczej powielaja.

              Z tym, ze jest wielka roznica: tutaj nikt z tych technicznych nie ma tyle
              nienawisci, co spotkalem sie na tym forum. Trudno oczekiwac rownie chamskich i
              saczacych jadem odpowiedzi od psychologow na tym forum. Wlasnie na tym to
              polega, oni nie zdobyli zawodowej przepustki do zarabiania wiekszej kasy, tylko
              zdobyli wyksztalcenie, pelnia pewna funkcje spoleczna. Ale to na zachodzie. W
              Polsce mimo, iz minelo 20 lat od reform i dolaczenia do cywilizowanego swiata,
              wciaz pokutuje myslenie PRL - niszczyc inteligencje, walka klasowa z
              "wyksztalciuchami" - podobne rzeczy tylko w Rosji.

              Oni wszyscy na zachodzie cenia psychologow. No coz, pewnie i za 20-50 lat w
              Polsce, spoleczenstwo bedzie na tym samym poziomie. Juz zdaje sie zaakceptowalo
              psychologow sportowych? Przynajmniej wiedza, ze jest taki zawod a to juz cos.

              • Gość: sceptyk Re: Do sceptyka IP: *.chello.pl 24.03.10, 17:20
                W USA i Europie Zachodniej ludzie chodzą do psychologa gdy poparzą się kawą.
                Mają wtedy "traumę" do leczenia na długoletniej terapii.

                > Wlasnie poniewaz, czesc polskiego spoleczenstwa nie widzi roznicy pomiedzy
                > psychologiem a wrozka, jestesmy w krajach zachodnioeuropejskich czy w USA
                > postrzegani wciaz jako postkomunistyczny, malo cywilizowany kraj.
                >
                > W USA czy w Anglii, gdzie obecnie pracuje, psycholog jest zawodem zdecydowanie
                > bardziej prestizowym, niz lekarz. Lekarzy to oni maja z importu z Azji, bo w
                > przeciwienstwie do zawodu psychologa nie wymaga wysrubowanej inteligencji.
                > Psychologowie to elita.
            • ritsuko Re: Polacy nie potrzebuja psychologow: 24.03.10, 15:45
              Pokaż mi wróżkę, która udowodni naukowo swoje teorie to pogadamy
              • cillian1 Re: Polacy nie potrzebuja psychologow: 24.03.10, 15:46
                > Pokaż mi wróżkę, która udowodni naukowo swoje teorie to pogadamy
                hmmm, po co, jak i tak więcej od was zarabiają! Zacznijcie mówić to co ludzie
                chcą usłyszeć, to może i klientów przybędzie :))))
        • Gość: abc wyedukowani na śmierć IP: *.range86-189.btcentralplus.com 24.03.10, 15:01
          >zwłaszcza w
          >stosunku do nakładów, jakie ponieśli na swoją naukę i rozwój
          >zawodowy.
          łojessu. A centrum karier to od czego jest, wyedukowany mondralo? Trzeba było
          się dowiedzieć ile się zarabia po jakich studiach a nie marudzić teraz!
          Praca psychologa nie jest zła, posiedzisz, pogadasz z ludźmi, wypijesz kawkę i
          do domu. ZERO odpowiedzialności jeżeli klient potem się powiesi. Praktycznie nie
          ma jak sprawdzić czy porada była wysokiej jakości.
          No to za co te pieniądze?

          Tak się składa że znam dobrego psychologa i wcale nie zarabia mało. No, ale on
          musi dbać o klientów . . . .
      • Gość: tirupati Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.acn.waw.pl 24.03.10, 13:40
        Jakbys spedzil 5 lat na nielatwych studiach, potem zrobil kilkuletnie studia
        podyplomowe i jeszcze jakies szkolenia, to chcialbyś się po tym wszystkim
        przekwlifikowywać? Wątpie, łatwo tak ferować wyroki,albo mówić zrób to, zrób
        tamto. A ile rzeczy Ty mógłbyś zrobić a nie robisz. Mógłbyś się w chwili obecnej
        uczyć 2 języków obcych, robisz to? Nie?, a mógłbyś.
        • cillian1 Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo 24.03.10, 13:46
          > Wątpie, łatwo tak ferować wyroki,albo mówić zrób to, zrób
          > tamto.
          najłatwiej dostać od pastwa?
          • ritsuko Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo 24.03.10, 16:00
            Wiesz, jest małe ale. Psychologię kończy sporo osób, ale ile wybiera
            kliniczną i idzie za powołaniem? Serio, można wziąć reklamy, marketing,
            psychometrię. Pacjentów jest dość, tylko jeśli ktoś chce leczyć i do
            jasnej POMAGAĆ ludziom a nie ma do tego warunków, to ręce opadają.
            Lekarze, policjanci, psychologowie w szpitalach zarabiają tyle, że
            naprawdę cięzko bez tzw. powołania
            • cillian1 Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo 24.03.10, 16:11
              > jasnej POMAGAĆ ludziom a nie ma do tego warunków,

              jak i inni, sprzątaczki, murarze, kopacze rowów, rolnicy, spawacze, nauczyciele,
              itd! Każda praca to pomaganie innym (wyjątek politycy), nie zapominaj o tym, i
              każdy zasługuje na dobre warunki! Ale nie każdy to dostaje, jeden zmienia zawód,
              drugi siedzi tam gdzie jest, ot...
              • Gość: maciek Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.cdma.centertel.pl 24.03.10, 16:45
                cillian1 napisał:

                > > jasnej POMAGAĆ ludziom a nie ma do tego warunków,
                >
                > jak i inni, sprzątaczki, murarze, kopacze rowów, rolnicy, spawacze, nauczyciele
                > ,
                > itd! Każda praca to pomaganie innym (wyjątek politycy), nie zapominaj o tym, i
                > każdy zasługuje na dobre warunki! Ale nie każdy to dostaje, jeden zmienia zawód
                > ,
                > drugi siedzi tam gdzie jest, ot...

                mysle, ze na tym poscie watek moglby sie zakonczyc
        • Gość: Ech... Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.centertel.pl 24.03.10, 14:05
          > Jakbys spedzil 5 lat na nielatwych studiach, potem zrobil
          kilkuletnie studia podyplomowe i jeszcze jakies szkolenia, to
          chcialbyś się po tym wszystkim przekwlifikowywać?

          Wiesz, ja skończyłem dwa kierunki: psychologię i gotowanie na gazie.
          W obecnej sytuacji na rynku pracy swoją przyszłośc wiążę z
          gotowaniem na gazie. Trzeba się było uczyc, poszerzac
          zainteresowania, a nie teraz obwiniac innych. Na psychologii
          dyktowali, że postawa roszczeniowa jest niezdrowa.
        • Gość: Ech. Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.centertel.pl 24.03.10, 14:21
          > Wątpie, łatwo tak ferować wyroki,albo mówić zrób to, zrób
          > tamto.

          Przecież to psychologowie mówią: zrób to, zrób tamto, dajcie nam
          pieniądze, dajcie nam pieniądze. Ja im tylko radzę, jak mogliby dac
          sobie radę sami, bez mówienia innym: zrób to, zrób tamto.
    • warzaw_bike_killerz Pomocnik murarza, to przydatny fach 24.03.10, 12:35
      Psycholog troszke mniej, bo kazdy psycholog potrzebuje pomocnika murarza, ale
      nie kazdy pomocnik murarza potrzebuje psychologa :)
      • Gość: a Re: Pomocnik murarza, to przydatny fach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 13:02
        Trudno dzisiaj nie otrzeć się, choćby przypadkowo, o efekty
        działalności rozmaitych psychologów. Doświadczenie niestety
        pokazuje, że pożytku wielkiego z tego nie ma, natomiast szkód
        rozmaitych jest mnóstwo.
        Większość psychologicznych starań bierze się z silnej potrzeby
        uzasadnienia istnienia takiej profesji.
        Pomocnik murarza górą!
        • Gość: jasiu smietana Re: Pomocnik murarza, to przydatny fach IP: *.cdma.centertel.pl 24.03.10, 16:49
          Gość portalu: a napisał(a):

          > Większość psychologicznych starań bierze się z silnej potrzeby
          > uzasadnienia istnienia takiej profesji.

          10/10
      • Gość: tirupati Re: Pomocnik murarza, to przydatny fach IP: *.acn.waw.pl 24.03.10, 13:43
        ale, skoro ktoś ich zatrudnił w tym Instytucie to widocznie są potrzebni i jak
        sobie wyobrażam praca z psychicznymi przypadkami nie należy do łatwych i
        przyjemnych, to musi być codzienne papranie się w czyichś emocjonalnych brudach,
        ale ktoś to musi robić, żeby tym ludziom pomóc.
        • smutny_foksterier Re: Pomocnik murarza, to przydatny fach 24.03.10, 15:23
          Z "psychicznymi przypadkami" pracują lekarze psychiatrzy. Papranie się w cudzych
          emocjonalnych brudach to szarlataneria i nie powinno się tego robić. Freud jest
          już niemodny i skompromitowany, a wy dalej wmawiacie zdrowym ludziom jakieś
          "traumy" i ciągniecie kasę za leczenie. Chory psychicznie człowiek nie pójdzie
          sam zwierzać się jak to wypadł w dzieciństwie z łóżeczka, mama nie dawała mu
          cyca bo ją pogryzł itp bzdury.
      • Gość: Id Re: Pomocnik murarza, to przydatny fach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 14:58
        A jak ktoś mieszka w drewnianym domu?
        I cała teoria padła :(
        • Gość: orient Re: Pomocnik murarza, to przydatny fach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 19:29
          A słyszałeś o czymś takim jak fundament? Wbrew pozorom jest i w drewnianym i
          domu ze sklejki czy ze szkła i aluminium. I wszystko gra. Myśl dalej.
    • Gość: hehehe Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż portier IP: *.chello.pl 24.03.10, 13:49
      a po co psychologowi dużo zarabiać, wódki nie piją
    • Gość: czytelnik Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż portier IP: 217.96.126.* 24.03.10, 13:57
      Drugi raz "Gazeta" porusza ten temat i drugi raz nikt nie
      pofatygował się żeby sprawdzić nazwę Instytutu Psychiatrii i
      Neurologii.
      • cillian1 Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż port 24.03.10, 14:08
        jak nie jak tak, ty to zrobiłeś, i co - ciekawe co by powiedział psycholog!
        Nadgorliwość, czy kompleks małego/małych :))))
    • rrosemary do wszystkich oburzonych powyżej 24.03.10, 14:21
      Wam się naprawdę wydaje, że byle panienka po prywatnej szkole zaocznej dostaje
      pracę z pacjentami!?

      Psycholog w takim szpitalu ma za sobą 5 lat studiów, musi się stale kształcić
      dodatkowo - konferencje, publikacje, te 5 lat to wstęp do konkretnych
      wieloletnich specjalizacji. Żeby prowadzić terapie grupowe czy indywidualne robi
      się kolejne studia, rozbudowane praktyki itd. To zupełnie inny typ pracy niż
      prywatny gabinet, gdzie zbiera się kasę za bycie przyjacielem. Szpital to ciężka
      harówka, ciągłe napięcie bo to odpowiedzialność za człowieka itd itp. Psycholog
      w szpitalu jest jak lekarz i jest potrzebny. Nie każdy może sobie pozwolić na
      prywatną terapię. Do Instytutu przyjeżdżają ludzie z całego regionu, często
      biedni, więc liczą na profesjonalną pomoc bezpłatną (z ubezpieczenia).
      Jak w ogóle można mówić, że taka praca nie powinna być lepiej wynagradzana niż
      proste prace wymagające min. IQ 90 ?!

      Wszędzie się narzeka na służbę zdrowia, że trzeba się leczyć prywatnie, mimo że
      ZUS obowiązkowy. a tu są ludzie, którzy dają swoją wiedzę i doświadczenie w
      ramach ZUS'u to się ich oblewa pomyjami na forum. Wstyd!
      • cillian1 Re: do wszystkich oburzonych powyżej 24.03.10, 14:32
        > musi się stale kształcić dodatkowo
        bo murarz to już nie musi, systemy są te same co 1000 lat temu! Co wy ludzie!
      • Gość: Ziobry, Kraśki, Ci Ziobry, Kraśki, Cichopki, Dowbory IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.10, 14:34
        Ziobry, Kraśki, Cichopki, Dowbory
      • Gość: mixer Re: do wszystkich oburzonych powyżej IP: 193.110.123.* 24.03.10, 14:40
        > "być lepiej wynagradzana niż proste prace wymagające min. IQ 90"

        Bredzisz :) twoja praca jest tylko tyle warta za ile możesz ją 'sprzedać' a
        nabywca gotów ją 'kupić'. Całe to towarzycho obiboków
        powinno się cieszyć że ma pracę. Co roku zarówno państwowe uczelnie
        jaki i prywatne 'sorbony' wypuszczają na rynek kolejne tysiące
        takich magistrów którzy już dzisiaj zapełniają pośredniaki.Doradzam
        szybkie przekwalifikowanie.... może na pomocnika murarza ?? ;>
        • Gość: Chewbacca Re: do wszystkich oburzonych powyżej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 15:08
          >twoja praca jest tylko tyle warta za ile możesz ją 'sprzedać' a
          >nabywca gotów ją 'kupić'

          czyli praca psychologa w hospicjum nie jest nic warta jeśli nabywca nie ma czym
          zapłacić
          • cillian1 Re: do wszystkich oburzonych powyżej 24.03.10, 15:34
            > czyli praca psychologa w hospicjum nie jest nic warta jeśli nabywc

            znaczy siedzisz tam za free, bo nabywca nie ma czym zapłacić, nie wiem czy to
            geniusz, czy samarytanin :)
          • ritsuko Re: do wszystkich oburzonych powyżej 24.03.10, 16:14
            Dokładnie, nikt tu nie widzi, że to nie jest protest psychologów
            ogólnie, bo psycholog zajmujący się szkoleniami czy badacz rynku nie
            będą się kłócić o pensje. Niestety praca typowo społeczna, zawody
            związane ze zdrowiem są niedoceniane :/
      • Gość: Ech. Re: do wszystkich oburzonych powyżej IP: *.centertel.pl 24.03.10, 14:53
        Re: do wszystkich oburzonych powyżej

        Skoro psychologowie są oburzeni własnymi uposażeniami, to dlaczego
        nie zareagowac w zaproponowanej przez nich tonacji?

        Jeśli praca psychologa jest za ciężka, można z niej zrezygnowac.
        Jeśli daje satysfakcję, można nie rezygnowac. Nie mogą tego załatwic
        sami ze sobą?

        > Jak w ogóle można mówić, że taka praca nie powinna być lepiej
        wynagradzana niż proste prace wymagające min. IQ 90 ?!

        Bo prostych prac nikt już nie chce wykonywac. Dlatego są coraz
        lepiej płatne. Poza tym IQ to koncepcja psychologiczna, przekonajcie
        do niej pomocnika murarza, a na pewno w uznaniu wysokiego IQ
        psychologów przekaże im połowę swoich wynagrodzeń.
      • three-gun-max Re: do wszystkich oburzonych powyżej 24.03.10, 15:28
        Weź łaskawie nie porównuj psychologów do lekarzy bo to obraza dla tych drugich.
      • eee_hehehe Re: do wszystkich oburzonych powyżej 24.03.10, 18:43
        rrosemary napisała:
        Wszędzie się narzeka na służbę zdrowia, że trzeba się leczyć
        prywatnie, mimo że
        ZUS obowiązkowy. a tu są ludzie, którzy dają swoją wiedzę i
        doświadczenie w
        ramach ZUS'u to się ich oblewa pomyjami na forum. Wstyd!

        to idź robić do ZUSu
    • Gość: xx Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.10, 14:36
      We łbach im się poprzewracało. Niech złapią za kielnię, będą mieli lepiej!

      A tam naprawdę, to problem polega na tym, że wyprodukowano setki tysięcy
      "psychologów" i "pedagogów" po wyższych szkołach w Zadupiu Górnym i teraz nie ma
      dla tej armii ludzi roboty.
      • Gość: hehehe Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.chello.pl 24.03.10, 14:45
        Gość portalu: xx napisał(a):

        > We łbach im się poprzewracało. Niech złapią za kielnię, będą mieli
        lepiej!
        >
        > A tam naprawdę, to problem polega na tym, że wyprodukowano setki
        tysięcy
        > "psychologów" i "pedagogów" po wyższych szkołach w Zadupiu Górnym
        i teraz nie m
        > a
        > dla tej armii ludzi roboty.

        to nieudolne niedorobione dzieci komuchów, którym wmawiana była
        świetlana przyszłośc z dorobku rodziców
        a tu zonk! nawet na murarza ich nie chcą
      • Gość: kra Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.toya.net.pl 24.03.10, 15:06
        Akurat psychologia jest w bardzo nielicznych szkołach prywatnych - o
        ile się nie mylę to w trzech w całej Polsce.
        Praca jako psycholog kliniczny wymaga oprócz ukończenia 5 letnich
        studiów zrobienia specjalizacji.
        Zdobycie licjencji psychoterapeuty to kolejne lata nauki, terapii
        własnej i koszt ok. kilkudzisięciu tysięcy złotych.
        Tak naprawdę w Polsce brakuje psychologów, ale psychologów z
        prawdziwego zdarzenia - wyedukowanych, korzystających z superwizjii
        (200zł/h), dokształcających się. Ale na to wszystko potrzebne są
        pieniądze.
        Trudno się dziwić, że psycholodzy pracujący w szpitalu
        psychiatrycznym chcieliby zarabiać porównywalnie z pielęgniarką z
        tego samego szpitala.
        • Gość: xx Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.10, 15:15
          No to chyba jesteś zupełnie nie w temacie.

          Pierwszy z brzegu link podaje 115 uczelni: www.uczelnie.pl/nu.asp?p=522,66,1
          • Gość: sss Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.85-237-164.tkchopin.pl 24.03.10, 15:54
            akurat tutaj nie trafiłeś, jeśli chcesz się wypowiedzieć to najpierw sprawdź-
            twój link pokazuje na kilku pierwszych miejscach psychologię w zarządzaniu- to
            jest zupełnie inny kierunek!!! po czymś takim jesteś "zarządzaczem" w firmach,
            doradcą zawodowym, kimś przeprowadzającym rekrutacje w dziale HR ale na pewno
            nie psychologiem klinicznym, pracującym z pacjentami.
        • Gość: umpa Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: 81.219.56.* 24.03.10, 16:43
          co z tego ile to kosztuje?

          Ważne ILE JEST WARTE!
        • Gość: as Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.aster.pl 24.03.10, 17:48
          Trudno porównywać zarobki, bo pielęgniarki zarabiają podane kwoty
          łącznie z dyżurami, a psycholog rzadko pracuje w tym miejscu cały etat.
        • Gość: gosc Murdach Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż pomo IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.10, 18:40
          Mylisz sie : prywatne sa: SWPS / wstaja o 5-ej rano by na cos sie zapisac/ - te
          szkolke zrobil Reykowski ,kiedy byl czlonkiem PZPR.
          Jest szkolka na ul. Pawiej w Warszawce / ktorej leb chcial uciac w/w Reykowski,
          by nie miec konkurencji - nie wyszlo/. Taki kardynal Wyszynski / dawne ATK/ to
          tez SKANDAL - NAWIEDZINE /W DUCHU SWIETYM/Panienki - glownie pracuja w odwyku!
          Tam duzoooo kasy - jakie to "chrzescijanskie", prawda?
          Psychologowie BEZ ciagot do kasy glownie - przcuja w publicznych miejscach, bo
          ...kasa to ciagota dla tych ,ktorzy jej nie mieli. Bo np rodzice mieli wykszt.
          zawodowe,moze srednie.
    • Gość: Ona Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż portier IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.10, 14:58
      Psycholodzy mają takie samo prawo do protestu, jak inne grupy zawodowe. Po
      wypowiedziach części komentatorów zakładam, że przydałby się im psycholog, bo
      poziom frustracji jest u nich podejrzanie wysoki.

      A trafić na specjalistę (niezależnie od zawodu), któremu się nie chce nie jest
      ani bezpieczne, ani przyjemne. Jak zaczniemy godnie płacić lekarzom,
      pielęgniarkom, nauczycielom czy wspomnianym wcześniej psychologom, tylko zyskamy.

      Zobaczcie po sobie, jak bardzo chce Wam się pracować, kiedy mało zarabiacie, a
      jak zmienia się podejście do pracy, jak Wam ktoś godnie zapłaci.

      Ja chcę chodzić do specjalistów, którym się chce i nie muszą dorabiać po
      godzinach!
      • cillian1 Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż port 24.03.10, 15:44
        > Psycholodzy mają takie samo prawo do protestu,
        niech założą związek! K..a! Na wszystkich daj, ale samemu pomyśleć to już nie łaska!
      • Gość: mj Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż port IP: 195.150.70.* 24.03.10, 19:21
        trzeba było w tym hallu do nich podejść i zapytać:
        "...chcecie może o tym porozmawiać?" :-P
    • w.i.l W 2007 r. mogłeś wybrać. Głosowałeś na Donalda 24.03.10, 14:58
      Tuska.
      • cillian1 Re: W 2007 r. mogłeś wybrać. Głosowałeś na Donald 24.03.10, 15:01
        To on też nie szanuje psychologów? Wiem tylko o pisiarni!
        :))))
    • Gość: Bronek Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż portier IP: *.inter.net.il 24.03.10, 15:01
      A teraz mały rebusik... masz doła z powodu niskopłatnej pracy, dostajesz
      skierowanie do specyalysty... i co ci wiecznie doszkalający się niskooplacany
      psycholog powie:
      A. Wiem wiem, sam nie ma lepiej ...
      B. Należy zmienić zawód, przekwalifikować się rozwijać swoje
      umiejętności...być kreatywnym....
      za trafną odpowiedź... udzielam jednego seansu gratis...
      dyplomu z psychologii co prawda nie mam ale za kołnierz nie wylewam
    • Gość: ja Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż portier IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.10, 15:03
      2,7 tysiąca brutto to całkiem sympatyczna kwota. W pięknym kraju nad
      wisła jeśli chcesz podwyżkę to zrób protest, a może by się szanowni
      pracownicy w końcu wykazali osiągnięciami, pokazali że zasługują na
      lepsze zarobki. Pozdrawiamy wszystkich bezużytecznych psycholi. Życzę
      wam ciekawej pracy za 1500 BRUTTO...
    • Gość: ja Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż portier IP: *.chello.pl 24.03.10, 15:04
      boszsz.. niektórzy tutaj pitolą jak potłuczeni stawiam na to, że kiedyś w
      życiu będą potrzebowali skorzystać z pomocy psychologa, i chyba życzę im, by
      zamiast na wykwalifikowanego specjalistę z certyfikatem i szkoleniami -
      trafili na "pomocnika murarza"

      kiedy mają miejsce różne tragedie - rodzinne, komunikacyjne, czy choćby
      kopalniane, jakoś nikt pomocników murarza nie wzywa...
      • cillian1 Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż port 24.03.10, 16:19
        > kiedy mają miejsce różne tragedie
        ze swoim geniusze pewnie wzywasz mechanika, ale takiego co ma psychologa!
        Z głową się nie uda, to auto zrobi ;)
    • Gość: Halka Zarabiacie w sam raz. Więcej wam się nie należy. IP: *.chello.pl 24.03.10, 15:09
      Aaa...ptekarz też lekarz. Ale psycholog, psychiatra, seksuolog to
      dla mnie jedna wielka ściema. Trzy razy w życiu miałam wątpliwą
      przyjemność doświadczenia kontaktu z psychologiem i nie dość, że
      czułam się jak idiotka, to jeszcze miałam wrażenie, że "lekarze" nie
      do końca byli normalni, a już na pewno dziwni. Oni chyba w każdym
      pacjencie doszukują się na siłę dewiacji i anomalii, robiąc jeszcze
      większy burdel w ludzkiej psychice, udzielając swoich "bezcennych"
      porad.
      • Gość: Chewbacca 3 razy? a po co skoro to oni byli dziwni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 15:50
        Trzy razy poszłaś do psychologa i trzy razy był dziwny. To czego tam szukałaś
        raz po raz? I jak sobie w końcu poradziłaś? Ksiądz pomógł?
      • Gość: Ly Re: Zarabiacie w sam raz. Więcej wam się nie nale IP: *.ds14.agh.edu.pl 24.03.10, 17:32
        Co do psychologów i seksuologów ok. Ale psychiatrzy to normalni lekarze, a jak jest dobry to bywa zbawieniem. Jeden z psychiatrów, dodam, że z uniknięciem przepisywania pigułek zmienił moje życie na lepsze i jakoś sobie radzę.
    • sploszony_zajac Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż portier 24.03.10, 15:13
      Uważam, że mają rację. Porządnie i dokładnie wykształcony psycholog, będący pod superwizją, naprawdę potrafi zdziałać cuda uzupełniające terapię psychiatryczną. Bo leki wszystkiego nie załatwią...
      A jest to praca odpowiedzialna, w końcu materią jej jest ludzka psychika... dlatego popieram żądania psychologów.
    • folie Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż portier 24.03.10, 15:20
      jest tyle zawodów, w których po studiach, a potem latach praktyki, staży, aplikacji, etc. zarabia się mniej niż pracownik fizyczny, że
      szkoda czasu nawet dyskusję. tak świat jest poukładany.
    • Gość: miecia Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż portier IP: *.retsat1.com.pl 24.03.10, 15:23
      a może sie przekwalifikować?
    • teyoo Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż portier 24.03.10, 15:31
      Pielęgniarka ze średnim wykształceniem może dostać 3,6 zł brutto

      To sporo. Też chciałabym tyle zarabiać, ale dostaję tylko minimalną krajową jako grafik:(
      Ja nie krzyczę i nie protestuję, że zarabiam mniej niż pielęgniarka. Nie zawsze ma się, co się chce.
    • Gość: Chewbacca Klient psychologa nie jest kimś kto może płacić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 15:48
      W praktyce jest tak, że 90% ludzi którzy korzystają z usług psychologów to są
      ludzie których absolutnie nie stać na płacenie. Są to między innymi:
      - dzieci chore psychicznie lub z problemami adaptacyjnymi często pochodzące z
      rodzin patologicznych
      - ofiary przemocy domowej
      - ludzie po ciężkich urazach psychicznych, niezdolni do funkcjonowania
      - ludzie chorzy na depresję w nasileniu uniemożliwiającym funkcjonowanie
      - osoby uzależnione od alkoholu lub narkotyków (tak tak oni też bywają czyimiś
      rodzicami, mężami i dziećmi i też bywa tak że ktoś jest zainteresowany ich
      wyleczeniem a płacić nie może)

      Z usług psychologów korzystają też takie instytucje państwowe, jak szkoły,
      hospicja czy więzienia. Z ich usług korzysta też policja. W tych miejscach nie
      ma mowy o tym, by osoba korzystająca z pomocy zapłaciła, ale trudno tez sobie
      wyobrazić, by psychologów z tych miejsc usunąć. W wojskowym szpitalu na
      Szaserów pracują psycholodzy usuwający efekty zespołu stresu pourazowego u
      zołnierzy którzy wrócili z misji zagranicznych. Kolejka do terapii jest na rok
      czekania, a pensja psychologów ją wykonujących jest w okolicach 1800 zł na
      rękę. Ci żołnierze na wolnym rynku tej terapii nie dostaną, bo wówczas
      musiałaby kosztować tyle, ile kosztuje utrzymanie całej struktury ją
      zapewniającej, w której pensje psychologów są na końcu.
      W Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie na psychoterapię czeka się w
      kolejce. Ludzie którzy ją tam otrzymują nie są w stanie za nią płacić. Gdyby
      byli w stanie płacić nie potrzebowaliby prawdopodobnie tego typu pomocy. Nie
      da się całej medycyny sprywatyzować tak jak sprywatyzowano weterynarzy.
      Różnica polega na tym, że w medycynie ludzkiej nie ma opcji usypiania
      egzemplarzy których leczenie jest nieopłacalne i tych, za których leczenie
      nikt nie chce wyłożyć własnych pieniędzy.

    • Gość: katarzyna Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż portier IP: *.gorzow.mm.pl 24.03.10, 15:48
      witam.
      jestem pielęgniarką, w zawodzie od 13 lat, studia wyższe magisterskie.
      zaciekawiła mnie podana w artykule suma brutto zarobków pielęgniarek w
      opisywanym instytucie.
      skąd pochodzą te dane? ja nie znam pielęgniarki która ma takie uposażenie.
      Strajk psychologów jednakże całkowicie popieram.
      • cillian1 Re: Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż port 24.03.10, 16:07
        > Strajk psychologów jednakże całkowicie popieram.
        jak dziecko ci beczy że chce zabawkę to kupujesz, ot tak, choć nie twoje
        pieniądze wydasz?
        Ech... komuna nie wróci, ale jak ją z ludzi wygnać?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka