Dodaj do ulubionych

KNAJPKI NA SASKIEJ KĘPIE

27.08.05, 21:01
Ostatnio ku mojemu zdziwieniu odkryłem że na saskiej kepie w poniedziałek
wieczór brak miejsca w którym można by wipic piwo, wino lub drinka.
Wszystkiej miejsca są zamykane około 9, 10 wieczór. Koszmar jakis. moie tu
nie o budkach z piwem czy sklepach nocnych których o dziwo jest cae mnóstwo,
ale o takie w których bez skrepowania mozna posiedzień na zwnąrz jeżeli jest
ciepło i wewnątrz gdzy pada lub jest zimno. Moze znacie miejsca które
dzialaja dlużej i nie nazywaja sie Dom Polski.
pzdrawiam moze kiedyś w nich o ile są. Hehehehehe
Obserwuj wątek
    • ulam6 Re: KNAJPKI NA SASKIEJ KĘPIE 28.08.05, 23:48
      pizzeria na Winklu, zwycięzców przy zakopiańskiej:)
      • spaldi Re: KNAJPKI NA SASKIEJ KĘPIE 29.08.05, 10:49
        piwo, piwem, ja kiedyś miałam ochotę zjeść kolację, wiem, że było trochę poźno,
        bo po 21-ej, ale jednak (z pracy różnie się wraca). i co? nigdzie już nie było
        kucharza, a PassePartout czynne do 22! głodna wróciłam do Alberta:(
        Na Winklu tez chyba do 22 karmią:(
        • achzarit Re: KNAJPKI NA SASKIEJ KĘPIE 29.08.05, 11:36
          Turek na Paryskiej jest czynny dłużej.
          Santorini na Egipskiej /dla nie ortodoksów Skepnych/ jest czynna dłużej.
          Ta włoska na Zwycięzców tez jest czynna długo.
          Figaro jest czynne 12.
          Neptun?

          • spaldi Re: KNAJPKI NA SASKIEJ KĘPIE 29.08.05, 12:34
            sporo tego wymieniłeś.....ale jak wychodzi się wieczorem, to wszędzie
            ciemno.....

            Neptun? konkretnie gdzie się mieści?
            • achzarit Re: KNAJPKI NA SASKIEJ KĘPIE 29.08.05, 13:56
              Neptun jest na Wale Miedzeszyńskim na wysokości wylotu Ateńskiej.
              Niestety - czynny jest DO 21 /dobrze że ten znak zapytania postawiłm.../
              Tu jest ich strona
              www.restauracjaneptun.oit.pl/
              Zatem faworytem staje się Santorini czynna do 23.
              Figaro niestety czynne jest do 22 /krótko/ i karczma w Parku Skaryzewskim.

              • julita.wn Re: KNAJPKI NA SASKIEJ KĘPIE 29.08.05, 23:16
                Kiedyś bylam w Il Caminetto na Zwycięzców do 23. Dobre tam mają jedzenie. Od
                dluższego czasu chodzimy tam z dzieciakami na niedzielne obiady i jest bardzo
                milo. Wlaściciele też są bardzo mili. A ludzie mówią że pizza lepsza niż w
                Campagna del Sole.
                • julita.wn Re: KNAJPKI NA SASKIEJ KĘPIE 29.08.05, 23:17
                  Aha! I mają tam pyszne wino sycylijskie Nero D'Avola 2003.
                  • achzarit Re: KNAJPKI NA SASKIEJ KĘPIE 30.08.05, 11:10
                    Nero d'Avola z marżą 100% w stosunku do sklepu, zamiast bruschetty podają zwyką
                    podpieczoną bułkę, zamiast grilla wykorzystują kominek, a pierogi są z mrożonek.
                    Aha
                    • julita.wn Re: KNAJPKI NA SASKIEJ KĘPIE 30.08.05, 12:03
                      Ja takich doświadczeń nie mam. Może dlatego że jesteśmy stalymi klientami
                      dostajemy Nero D'Avola po cenie ze sklepu, owoce morza owszem są najlepsze w
                      czwartki (bodajże w środy mają dostawy), a różne ryby - to zawsze się pytam
                      która najświeższa i kelnerka coś mi poleca. Jak na razie rybami się tam nie
                      zatrulam, a o to latwo jest w knajpach w Warszawie. Jeżeli chodzi o ravioli to
                      robia je sami na pewno.
                      • achzarit Re: KNAJPKI NA SASKIEJ KĘPIE 30.08.05, 12:22
                        Ale po bruschettę mogliby się pofatygować piętro niżej do MarcPolu?
                        A Nero dostajecie za 42 złote? No to nieźle, bo w karcie stoi po 70 z
                        groszami...
                        Ryb na dwie próby
                        • fulvia16 Re: KNAJPKI NA SASKIEJ KĘPIE 30.08.05, 12:47
                          Dom Polski - pychota!:)
                          Maska na Obrońców, jedzenie dobre, piwko i czynne w miarę długo, a do tego ceny
                          umiarkowane. Bistro na Francuskiej, blisko skrzyżowania z Walecznych...
                        • julita.wn Re: KNAJPKI NA SASKIEJ KĘPIE 29.09.05, 18:40
                          No więc wypróbowalam ten Arsenal i to raczej nie mój styl. Wolę bardziej
                          knajpki przytulne i rodzinne, a nie taki trochę anonimowy kolchozik. Poza tym
                          na zwykle pasty czekaliśmy 50min. i to w dzień powszedni. Ja wolę Il Caminetto -
                          atmosferą przypomina prawdziwe Wlochy - do stolika podchodzi szef i sobie z
                          klientami pogada. I wydaje mi się, że Arsenal jak na taką obslugę to trochę
                          jest przydrogi. Za malo mają kelnerów.
                          • vtec_z Re: KNAJPKI NA SASKIEJ KĘPIE 29.09.05, 21:33
                            julita.wn napisała:

                            > Poza tym na zwykle pasty czekaliśmy 50min. i to w dzień powszedni.

                            I po takim czasie gotowania pasta była post al dente ;-)
    • tapeta Re: KNAJPKI NA SASKIEJ KĘPIE 28.09.05, 11:34
      niezupełnie na temat, tj. nie o godzinach otwarcia, ale też o knajpkach: Czy
      ktoś z was testował już "Rue de Paris"? Co tam można zjeść i wypić? Czy warto
      się tam pofatygować?
      • julita.wn Re: KNAJPKI NA SASKIEJ KĘPIE 29.09.05, 18:36
        Rue de Paris takie sobie - kawa przeciętna, trochę rogalików i ciasteczek z
        ciasta francuskiego, a naleśniki z mąki gryczanej jak to naleśniki (podobne do
        tych co są w tej knajpie naleśnikarskiej na Pl.Zbawiciela). Ja ostatnio bylam w
        Passe Partout (nie pamiętam jak się pisze) na Zwycięzców - fajny mily ogródek,
        salaty duże do 'najedzenia', a i ceny przystępne za drugie dania.
    • vtec_z Cafe Sułtan 29.09.05, 22:06
      Ja, lewobrzeżny warszawiak przez całe życie, zabłądziłem ostatnio w miłym
      towarzystwie na Saską Kępę. Sympatycznie jest tu u Was, tak kameralnie i wcale
      nie czuje się "drugiego brzegu Wisły" ;-).
      Ponieważ po spacerze warto coś przekąsić podczas poszukiwania miłej knajpki
      zaczęło się wspominanie niezapomnianej Cafe Sułtan. Gdzie to było? Jak
      wyglądało? Ktoś z Was pamięta i może napisać?
      • tenere1 Re: Cafe Sułtan 30.09.05, 08:55
        W tej chwili jest tam Maska - ul. Obroncow pomiedzy Katowicka
        a Poselska.
        Maska wyglada zupelnie inaczej. Do Sultana wejscie bylo ze szczytu budynku.
        Podluzna sala z barkiem na koncu. Male niskie stoliki i taborety
        pokryte czerwonawa imitacja skory.
        Przy barku stal przedwojenny expres do kawy, z ktorego
        wlasciciel przelewal kawe do termosu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka