Gość: tamta Mam aż 1,5 km do najbliższej stacji metra. skandal IP: 83.238.15.* 20.09.10, 12:16 Żądam wybudowania stacji metra przy wyjściu z mojego bloku! A ta trochę bardziej poważnie - czy 1000 metrów to taki kawał drogi? Dorosły człowiek spacerowym krokiem pokonuje taką odległość w ok 15 minut, a nieco szybszym marszem w 10 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Drewnis Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do prz... IP: *.static.entel.pl 20.09.10, 12:22 Po to właśnie wymyślono plany zagospodarowania przestrzennego. Białołeka miała być osiedlem domów jednorodzinnych i nie było by tematu. A tak developer kupuje grunt gdzie taniej, dostaje pozwolenie na budowę i potem bujaj się gienia. Znam to osiedle bo często obok niego jeżdziłem. Były tam tylko pola i co jakiś czas dom. Jak zaczęli budować to osiedle to się za głowę złapałem. I widać się nie myliłem. Jak tak jeden z drugim postoi 1.5 godziny w korku to się może zastanowi czy warto było te 500 zł z metra oszczędzić. Różnica w racie ze 300 pln a jak policzy koszt dodatkowego samochodu w rodzinie to zmondrzeje.Pamiętam jak się budowali Tarchomin wszyscy się cieszyli że 20 minut do centrum samochodem że zaraz most północny wybudują itd. Za chwilę developerzy będą budować osiedla jeszcze dalej i karzą budować autostrady i linie autobusowe na koniec świata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szu Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: 178.56.129.* 20.09.10, 12:41 O tym samym piszę. Osiedle w polu z wolna zabudowywanym tu czy tam domkami, skomunikowane ze światem przez mostek na kanałku (ten prawie zawalony), krętą i wąską Mochtyńską, jeszcze bardziej krętym Ruskowym Brodem i częściowo tylko bitym duktem pt. Olesin, który na dodatek kończy się ślepo na Zdziarskiej (to taka asfaltowa "dróżka", która w tej części jest na tyle wąska, że dwa auta mijają się "na gazetę" - nieco lepiej jest w miejscu, w którym kończy się na niej Ruskowy Bród). Przepraszam, jest jeszcze Strużańska z drugiej strony - wijąc się straszliwie prowadzi niemal do samego centrum (niestety nie jest to centrum Warszawy tylko LEGIONOWA:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: 212.160.172.* 20.09.10, 12:49 Tak czy siak wina leży po stronie ludzi, którzy wydają pozwolenie na budowę w tamtym rejonie, nie biorąc pod uwagę co się stanie jak zacznie tam mieszkać kilkadziesiąt tyś. ludzi. A jeżeli ktoś kupił mieszkanie na takim osiedlu z nadzieją że szybko powstanie przedszkole, szkoła, przychodnia, dobra droga, chodniki, oświetlenie, dobra komunikacja z centrum to faktycznie nie przemyślał tego zakupu. Tam dobra infrastruktura może będzie ale z tempem urzędniczym za 10-20 lat. Most Północny problemu nie rozwiąże - tp kropla w morzu potrzeb :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pm Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 12:33 kilometr to dużo, zwłaszcza kiedy niesie sie zakupy. a niektórzy je robią ;p Odpowiedz Link Zgłoś
krwawymsciciel Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p 20.09.10, 12:55 nie wiedzieli, gdzie kupuja mieszkania? a co z tymi, co mieszkają na prawdziwej wsi i mają jeden pekaes dziennie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawski Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: *.ip.netia.com.pl 20.09.10, 13:05 Trumienki oprócz szafeczek też masz w ofercie? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arktur cicha, zielona itd Białołeka IP: 193.105.35.* 20.09.10, 13:08 ludzie kupują mieszkania a potem dziwią się że nie ma komunikacji jak w centrum zdaje sie że akurat przy osiedlu jest kanał żerański. proponuję załatwic sobie tramwaj wodny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes no chyba widziały gały co brały? IP: 83.238.109.* 20.09.10, 13:16 płacą grosze za mieszkania 10 m od granicy miasta, a potem narzekają, że mieszkają na zadupiu... za luksusy komunikacyjne trzeba płacić! zameldujcie się wszyscy w swoich mieszkaniach, budżet miasta się zwiększy waszymi podatkami, wtedy dopiero wymagajcie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ** Kilometr to daleko? IP: 212.160.172.* 20.09.10, 13:18 Tyle (razy 2) to ja codziennie przechodzę prowadząc dziecko do szkoły. I nie widzę powodu do narzekania. Ludziom normalnie tylne części ciała przyrosły do foteli. Odpowiedz Link Zgłoś
duch_mariana Osiedle według Dom Development :) 20.09.10, 14:25 Cytat ze strony Dom Development: "Lokalizacja Miasteczka Regaty na obrzeżach stolicy ma szereg zalet. Jedną z nich jest niewielka odległość od centrów handlowych przy Trasie Toruńskiej. To właśnie zaplecze handlowo - usługowe stanowi o jej atrakcyjności. Mieszkańcy mają możliwość korzystania z wszelkich udogodnień właściwych Centrum miasta - sklepów, lokali usługowych, kin i restauracji. Powody do zadowolenia będą mieć też amatorzy ciszy i spokoju, bo przepływający w pobliżu Kanał Żerański oraz bliskość Zalewu Zegrzyńskiego stwarzają znakomite warunki do wypoczynku nie tylko dla wędkarzy." Chcieli ciszy i spokoju, to go mają. Żadne autobusy i tramwaje nie jeżdżą w te i wewte pod oknami :) I jeszcze tak jak w centrum będą mogli sobie kupić garniak za 2500, albo kieckę za 4000. No i Zalew Zegrzyński blisko. Blisko 10 kilometrów :) A do tego jeszcze Kanał Żerański smętnie płynący wzdłuż uczęszczanej i zakorkowanej w godzinach szczytu Płochocińskiej. Cudowny relaks z warczącymi i kopcącymi tuż za plecami samochodami. Toż to przecież tylko głupi przepłaca za mieszkania bliżej centrum :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maryush Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do prz... IP: 62.29.248.* 20.09.10, 14:25 Mnóstwo komentarzy o róznych rzeczach, ale samo sedno sprawy nie ruszone. Czy 1 km to dużo czy mało? Nieważne Czy mądrze mieszkać na obrzeżach czy głupio? Nieważne. Czy developer ma budować infrastrukturę czy miasto? Nieważne. W tej sprawie nie chodzi o inwestycje. Bo wyjęcie jednego słupka przystankowego, przeniesienie go kilkaset metrów, wykopanie dołka, wsadzenie tam słupka i zasypanie ziemią to nie inwestycja. Założę się o rubiny przeciw otoczakom że mieszkańcy Regat sami w "cynie społecnym" taką operację by przeprowadzili. Żadne zatoczki, sroczki, asfalty, wiaty i inne pierdaty. Wykopać i wkopać. Lub (olabogaibudżety!) machnąć dodatkowy słupek. Ile może kosztować kawałek rury z rozkładem i znaczkiem "A"? Tu też Regatowcy po 50 groszy od twarzy się zrzucając mogliby zafundować taki extra słupek. Chodzi tylko o to że proszą decydentów autobusów żeby ich autobusy zatrzymywały się o te kilkaset metrów wcześniej, przy nowo wkopanym słupku. I sprawa byłaby zamknięta. A gazeta i jej dział lokalny jest właśnie od tego żeby się takimi ludzkimi bolączkami zajmować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: 85.219.228.* 20.09.10, 14:56 I oto głos rozsądku. Ja mieszkam na Regatach. Czemu? A czemu nie. Nie płaczę że daleko. Ale jeśli można by "rurę" bliżej wkopać - fajnie i przyjemnie. I o to w rzeczywistości cała sprawa. O przeniesienie rury o bodajże 300 m. Ani to drogie ani trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkurzona to 20 minut na piechotę a 4 godziny drogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 15:25 dojście - 20 minut autobusik na Bródno = 40 minut przesiadka = 10 minut kolejny autobusik lub tramwaj = 50 minut Razem dojazd do pracy w jedną stronę = 2 h Razem w drodze = 4 h Łatwo jest krzyczeć, trudniej pomyśleć. Zresztą nie chodzi im tylko ten przystanek, ale i o bezpośrednie linie do centrum! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkurzona nie tu wpisałam odp sorki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 15:27 Odpowiedz Link Zgłoś
mlopaci Re: to 20 minut na piechotę a 4 godziny drogi 20.09.10, 15:35 Gość portalu: wkurzona napisał(a): Rowerem dojazd z Regat na Sadybę zajmuje ok. 60 minut - wielokrotnie sprawdzone. Bez korków, bezpiecznie (prawie bez ruchu samochodowego), zdrowo, a czas dojazdu jest przewidywalny. > dojście - 20 minut > autobusik na Bródno = 40 minut > przesiadka = 10 minut > kolejny autobusik lub tramwaj = 50 minut > > Razem dojazd do pracy w jedną stronę = 2 h > Razem w drodze = 4 h Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkurzona rowerkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 15:53 Nie mam nic przeciw. Podeślij mapkę. Jednak przyznasz, że nie jest to rozwiązanie docelowe i propozyjca dla tysięcznego osiedla? Odpowiedz Link Zgłoś
mlopaci Re: rowerkiem 20.09.10, 16:06 Gość portalu: wkurzona napisał(a): > Nie mam nic przeciw. Podeślij mapkę. Jednak przyznasz, że nie jest to rozwiązan > ie docelowe i propozyjca dla tysięcznego osiedla? Frachtowa, Kobiałka (rano lepiej chodnikiem), Białołęcka (skręt z Kobiałki, tuż przed mostem w lewo), Proletariatczyków (skręt z Białołęckiej przed mostkiem na kanale), przejazd na drugą stronę Marywilskiej (najbardziej niebezpieczny fragment trasy), na wprost w dół na drogę dojazdową do PKP Cargo (formalnie obecnie nielegalne, ale dawniej był tam czerwony szlak rowerowy), Golędzinowska, ścieżka rowerowa na Starzyńskiego, ścieżka rowerowa na moście Grańskim, i dalej ścieżką rowerową nad Wisłą, aż do straży miejskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
zaq1975 Re: to 20 minut na piechotę a 4 godziny drogi 20.09.10, 21:55 a ja w Legionowie 10 min. (na piechotę gdybym miał dalej do stacji to dojadę bezpłatnym autobusem) do stacji potem SKM (S9) 25 min. do dworca Gdańskiego i przesiadka do Metra 10 min i Centrum to daje 45-50 minut / 1h 15 min. na Ursynów!! :-) Zapraszam do Legionowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tamta Re: to 20 minut na piechotę a 4 godziny drogi IP: 83.238.13.* 21.09.10, 10:17 A jak wracasz późnym wieczorem/nocą? tj po 23.00 Odpowiedz Link Zgłoś
zaq1975 Re: to 20 minut na piechotę a 4 godziny drogi 21.09.10, 22:47 ostatni S9 o 23:25 metro działa do północy a gdyby to zawiodło to N63 i do Legionowa da się wrócić i w nocy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiesław Re: to 20 minut na piechotę a 4 godziny drogi IP: *.centertel.pl 20.09.10, 23:27 > Łatwo jest krzyczeć, trudniej pomyśleć. A po co myślec, skoro myślący maja do pracy dwie godziny w jedna stronę? Slaba rekomendacja. Jak Ci wybudują metro na Twoje osiedle, to znajdziesz se pracę w Skierniewicach i znowu będziesz narzekac, że dwie godziny w jedną stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
mlopaci Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p 20.09.10, 15:28 Gość portalu: maryush napisał(a): > Chodzi tylko o to że proszą decydentów autobusów żeby ich autobusy zatrzymywały > się o te kilkaset metrów wcześniej, przy nowo wkopanym słupku. > I sprawa byłaby zamknięta. Kobiałka w godzinach porannych jest bardzo ruchliwą ulicą - proste wkopanie słupka, bez budowy zatoki przystankowej - będzie po prostu niebezpieczne. Wielu spóźnionych i wk... kierowców będzie próbowało omijać zawalidrogę (autobus na przystanku). Bez budowy zatoki, przystanek nie powinien być przenoszony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maryush Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: 62.29.248.* 20.09.10, 16:29 > Kobiałka w godzinach porannych jest bardzo ruchliwą ulicą - proste wkopanie słu > pka, bez budowy zatoki przystankowej - będzie po prostu niebezpieczne. Wielu sp > óźnionych i wk... kierowców będzie próbowało omijać zawalidrogę (autobus na prz > ystanku). > Bez budowy zatoki, przystanek nie powinien być przenoszony. A czy w tej chwili ten przystanek ma zatokę? Bo tak patrzę na mapkę z googla i nie widzę nic poza kawałkiem chodnika i słupkiem. Nieaktualna mapa? Bo jeśli teraz też nie ma tej zatoki, to sytuacja nie zmieni się na bardziej niebezpieczną niż jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mlopaci Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p 20.09.10, 17:12 Gość portalu: maryush napisał(a): > A czy w tej chwili ten przystanek ma zatokę? > Bo tak patrzę na mapkę z googla i nie widzę nic poza kawałkiem chodnika i słupk > iem. Nieaktualna mapa? W stronę centrum jest zatoka. www.zumi.pl/namapie.html?&loc=Warszawa,+Kobia%B3ka+&Submit=Szukaj&long=21.0367127&lat=52.357178&type=2&scale=1a&svActive=false Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maryush Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: *.home.aster.pl 20.09.10, 23:54 > W stronę centrum jest zatoka. > rel="nofollow">www.zumi.pl/namapie.html?&loc=Warszawa,+Kobia%B3ka+&Submit=Szukaj&long=21.0367127&lat=52.357178&type=2&scale=1a&svActive=false No właśnie to zdjęcie, które podlinkowałeś pokazuje dokładnie że tam NIE MA zatoki. Jest tylko kawałek chodnika służący za przystanek, a autobus musi się zatrzymywać na ulicy. Jeśli chcesz zobaczyć zatokę to zerknij na poprzedni przystanek - Kobiałka-Szkoła: www.zumi.pl/namapie.html?qt=&loc=Warszawa%2C+Kobia%B3ka+50 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prażanin Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do prz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 15:01 Mieszkańcom chyba bardziej chodzi nie o ten kilometr ale o to w jakich warunkach idą. Co innego kilometr do przystanku osiedlowymi alejkami a co innego ruchliwą drogą z kiepskim chodnikiem albo w ogóle bez niego. Odpowiedz Link Zgłoś
dinowar Dom Development, tylko oni stawiają takie osiedla 20.09.10, 15:49 Ale jak się ma za sobą miejskich urzędasów, to i Saska Kępa może być na Gocławiu. A tak w ogóle, to wiedziały gały co brały (i gdzie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Nie widziały gały co brały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 16:09 Nie zgadzam się. Foldery reklamowe nie prezentują rzeczywistości. Dodatkowo jak bardzo Ci na czymś zależy często bardziej się szuka argumentów za niż przeciw. To ludzkie. Jest jednak niepokojące, że wraz z osiedlami nie powstają przystanki. To nie jest tylko problem Regat - są jeszcze mieszkańcy Internetowej, Kątów Grodziskich i wielu innych ulic wschodniej Białołęki. Wraz z osiedlem powienien powstać przystanek, albo pętla - tak jak podłączamy wodę, tak powinno się podłączać osiedle do systemu komunikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konkret A na wizualizacji było inaczej... IP: 178.73.48.* 20.09.10, 17:14 Drzewa, place zabaw, metro, parkingi, uśmiechnięci ludzie... Apartamenty Cicha Ostoja Zielonego Zakątka :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
o_k_o Trzeba planów miejscowych 20.09.10, 17:27 Cały problem sprowadza się do tego, że w Polsce zbyt wiele można. Tak, bo można budować gdzie się chce i jak się chce. Ktoś kupi kawałek pola od chłopa z dala od wszystkiego i pach 4 bloki po 10 pięter. Żadne miasto nie zdąży z infrastrukturą, gdy nie ma planowania. Nawet najbogatsze. Miasto musi wyznaczać strefy zabudowy, scalać działki, planować intensywność, wykupować działki pod drogi, szkoły, szpitale, etc. Budować w wyznaczonych miejscach, a w innych po prostu nie pozwalać na zabudowę. Inaczej mamy to, co w tym artykule. I zanim ktoś napisze, że on se może budować na swojej działce co chce, to ja napiszę, że tak jest w istocie, ale tylko w mało cywilizowanych miejscach. Na marginesie - urbanistyka jest jedną z tych dziedzin, w których Polska cofnęła się w ciągu ostatnich 20 lat. Chyba przed wojną było lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosć planów tak, ale i współdziałania mediów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 18:35 Zgadzam się z Tobą. Moja Białołęka /stowarzyszenie które podejmuje inicjatywy na wschodniej Białołęce/ zainicjowało powstanie dwóch planów. Jednak tutaj mamy tez problem współdziałania mediów - nie może być tak że ZTM i ZDM przez kilka miesięcy podpisują porozumienie (po roku dochodzenia, że należy je podpisać). Podkreślam - problem dotyczy wielu osiedli, nie tylko Regat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wars już wiem, skąd się biorą urzędnicy! IP: 188.33.12.* 20.09.10, 22:31 rekrutują się z tych durniów, którzy się tu tak licznie wypowiadali. Ręcę opadają, jak się czyta te wypociny typu "widziały gały co brały", "na wiochę się wyprowadzili". Ci ludzie proszą, a właściwie powinni żądać, urzędników, by ci łaskawie przesunęli przystanek, żeby było mieszkańcom wygodniej. Nieważne czy kilometr, czy siedem. Chcą, żeby było bliżej! płacą podatki, kupują bilety i chcą mieć przystanek nie w szczerym polu tylko przy osiedlu. Czy to tak trudno pojąć? Ale władza pokazuje kto tu rządzi i przystanku - SŁUPKA! - nie przestawi, o nie! Rzeczywiście urzędnicy lepiej wiedzą, czego trzeba mieszkającym tam ludziom. Mieszkańcy ulicy Lewandów półtora roku proszą o budowę jakiegokolwiek przystanka. Przez półtora roku trwa wysyłanie, przesyłanie, przekazywanie pism, wniosków, informacji. ZDM odpowiedzialny za budowę znalazł kozła ofiarnego i zmusił dewelopera, by ten przystanek zbudował. Wówczas łaskawie miasto ten przystanek przyjmie i uruchomi. Jaki jest koszt postawienia tego słupka? Ilu urzędników jak wiele zmarnowało czasu na szukanie wykrętnych odpowiedzi i zwalanie odpowiedzialności na innych? Ile to wszystko kosztowało? A ile kosztowałoby wykopanie dołka, wsadzenie słupka i przysypanie go cementem? I niech mi nikt nie mówi o organizacji ruchu, wysepkach, zatoczkach, pozwoleniach, zezwoleniach, bo w pewnych sytuacjach takie rzeczy powinny być robione od ręki. Powinien być jeden inżynier ruchu, mieć ekipę robotników i takie sprawy załatwiać w tydzień. Państwo najmądrzejsi "na wiochę się przeprowadzili" - ślijcie aplikacje do Urzędu Miasta, pewnie zrobicie tam karierę. Odpowiedz Link Zgłoś
duch_mariana Re: już wiem, skąd się biorą urzędnicy! 21.09.10, 11:32 Jak ktoś kupuje mieszkanie w jakimś getcie w szczerym polu, to co mają mu urzędnicy tam zrobić? Oni nie mają drukarni pieniędzy, tylko ograniczone środki. Nie ma pieniędzy na drogi, chodniki, komunikację, więc nie ma dróg, chodników, komunikacji. Czego ludzie się spodziewali po osiedlu na zadupiu? Może nareszcie zrozumieją skąd się biorą różnice w cenie metra kwadratowego między Białołęką, a Pragą Północ, czy Śródmieściem. Odpowiedz Link Zgłoś
agata0 Re: już wiem, skąd się biorą urzędnicy! 21.09.10, 21:44 > Jak ktoś kupuje mieszkanie w jakimś getcie w szczerym polu, to co mają mu urzęd > nicy tam zrobić? Skoro wydali pozwolenie na budowę, to mają planować, jak ułatwić mieszkańcom życie i to po kolei realizować. Jak nie mają środków, nie powinni byli wydać pozwolenia. > Oni nie mają drukarni pieniędzy, tylko ograniczone środki. Nie > ma pieniędzy na drogi, chodniki, komunikację, więc nie ma dróg, chodników, kom > unikacji. j.w. - nie ma pozwolenia albo jest układ z deweloperem, że część infrastruktury finansuje. Poza tym jeśli prawdą jest, że chodzi tylko o słupek, to ciekawe, ile zapłacili podatnicy za półtoraroczne przekładanie papierów i jak się ma do kosztu słupka. > Czego ludzie się spodziewali po osiedlu na zadupiu? Że urzędnicy wykonają porządnie swoją pracę. > Może nareszcie zr > ozumieją skąd się biorą różnice w cenie metra kwadratowego między Białołęką, a > Pragą Północ, czy Śródmieściem. Czyli ponieważ mieszkania na Białołęce są tańsze, to urzędnicy mogą nic nie robić, tylko wydawać kolejne pozwolenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wars Re: już wiem, skąd się biorą urzędnicy! IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 22.09.10, 09:06 tak wyglada ul. lewandow. Mieszkancy musza taki "chodnikiem" isc ok. 500-800 m do przystanku. Ok, mlody przeskoczy, ale matka z dzieckiem, ktorych tu sa setki!? www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c13d20e696e4d3cf.html > Poza tym jeśli prawdą jest, że chodzi tylko o słupek, to ciekawe, ile zapłacili > podatnicy za półtoraroczne przekładanie papierów i jak się ma do kosztu słupka chodzilo o postawienie kilku betonowych plyt (na tym blocie) i wbicie slupka, zeby nie trzeba bylo isc blotem do najblizszego przystanku. kolejne odpowiedz urzednikow od lutego 2009 do wlasciwie dzis: - ulica wymaga remontu generalnego, nie bedziemy robic prowizorek, generalnego tez nie zrobimy, bo nie ma pieniedzy - przystanek wymaga zatoczki, nie mamy gruntu pod zatoczke, nie bedzie przystanka - nie budujemy w ogole przystankow (ZTM) - my tez nie budujemy (ZDM) - my tez nie (Urzad Dzielnicy) - jak juz mowilam (p. Urszula Nelken, rzecznik ZDM) nie budujemy przystankow - my tez nie (ZRiKD) - przystanek wybuduje Deweloper (kiedy? nie wiadomo, plany sa gotowe od listopada 2009) Prawda jest natomiast, ze po 1,5 roku proszenia, w koncu znalazly sie pieniadze na remont chodnika. Jest wlasnie budowany. Czekamy teraz na ruch dewelopera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wars Re: już wiem, skąd się biorą urzędnicy! IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 22.09.10, 08:54 duchu mariana, ile kosztuje pieprzony slupek przystankowy?? po drugie, czesc ludzi tam mieszkajacych jednak sie melduje lub placi podatki w warszawie. wiec miasto ma wiecej kasy. dlaczego te kase wydaje sie na srodmiejskiej pasaze, doniczki, slupki, a nie na podstaowego potrzeby innych mieszkancow warszawy? czy kilkanascie-kilkadziesiat tysiecy mieszkancow zielonej bialoleki to obywatele II kategorii? Niech miasto powie, ze tak jest, wowczas bede wiedzial, kim dla miasta jestem i podatkow placil nie bede. bo poki co place, i nic z tego nie mam. inaczej mowiac, mam w dupie mokotowskie place zabaw! Odpowiedz Link Zgłoś
pi_rez Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do prz... 21.09.10, 00:50 chciałbym zauważyć że zdjęcie nie jest najszczęśliwsze - nie przedstawia ani osiedla z artykułu , ani centrum białołęki ( światowida/porajów/świderska ). Samo osiedle jest nad kanałem i stamtąd nawet nie ma jak dojechać do miejsca na zdjęciu... Odpowiedz Link Zgłoś
icc217 Ot standards made in poland 21.09.10, 02:41 Gdzie lewa reka nie wie co robi prawa ... Chaosu i zacofania c.d. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czesia Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.10, 07:52 W końcu mają własny kąt, ciepłą wodę w kranach, nie martwią się o to, że zmarzną w zimie. Korona im z głowy nie spadnie. W koncu wszystkiego miec nie można. Zimą już na klatce poczują kojące ciepło. Bez względu na porę roku wezmą kąpiel w swoich mega wannach lub prysznic w kabinach z hydromasażem. Oczywiście w ogrzewanej lub klimatyzowanej łazience. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: *.chello.pl 21.09.10, 07:56 Ludziom się w głowach poprzewracało. Zapraszam do Józefosławia. Tam są całe osiedla bez drogi dojazdowej! Np. ulica XXI wieku. Po małym deszczu jest nieprzejezdna. Przejazd tylko amfibią. Sytuacja trwa od 3 lat. Gmina nie robi kompletnie nic! Ludzie narzekają na brak krawężników i pasów na jezdni. Chciałbym mieć takie problemy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.10, 08:54 Ludziom się nie poprzewracało w głowie tylko zwracają uwagę na problem, który mają. Zorganizujcie się u siebie, zacznijcie myśleć i rozwiązywać swoje problemy. Brawo mieszkańcy Regat! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.10, 20:01 Działać? W jakim Ty świcie żyjesz? Był artykuł w kilku gazetach w tym w wybiórczej. Był reportaż z relacją na żywo w TVN. Obecnie sprawa jest w sadzie. I co? I nic. Gmina ma wszystko w tyłku, bo przecież nawet jak przegra sprawę to nie ze swoich pieniędzy będzie płacić, prawda? A urzędnicy? Słyszałeś kiedyś o urzędniku zwolnionym za niekompetencje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurka Wodna Daleko, jak to "na wsi" IP: *.chello.pl 21.09.10, 09:08 Mieszkam w Warszawie od urodzenia i mam trochę inne spojrzenie na osiedla niż przybysze z Łomży, Pcimia i innych takich, co to uparcie twierdzą, że Bródno to metropolia, a Białołęka to nowoczesne osiedla z zajebistą infrastrukturą. Są i tacy, którym podoba się Praga, choć menelstwo tam było zawsze i chyba już tak pozostanie. Szczytem będzie zachwyt nad Szmulkami, aż dojdziemy do tego, że przyjezdni uznają Wołomin za dzielnicę, a nie miasteczko na przydupiu. Ludzie kupując mieszkania w mieście, "stolycy", nie patrzą na to, jaka historia kryje się za danym obszarem. Otóż, Białołęka to przede wszystkim ulica Ciupagi i ogromne więzienie, które warszawiakom na pewno źle się kojarzy. Wokół bloki zamieszkałe przez klawiszy czyli "eleganciej" - służbę więzienną, dalej stare rozpadające się chałupy, pełno warsztatów i jakichś drobnych chałupniczych interesów, okolica szemrana. No, ale teren tani, więc deweloperzy wykupili zachwaszczone klepiska i wybudowali nowe bloki. Wiadomo, że ktoś mieszkający w stolicy trochę dłużej niż 2 lata wprowadzi się w te klimaty tylko i wyłącznie w akcie desperacji zdający sobie sprawę z otoczenia i warunków transportowych, o których często mowa w telewizji. A to prąd wyłączą na tydzień, a to rura pęknie, a to jakaś inna katastrofa. W całej dzielnicy to chyba jeden żłobek państwowy jest, może ze dwa przedszkola. Nie zmienią tego nowe osiedla, poza tym, trudno nawet w pół wieku, z wiochy i zadupia uczynić nowoczesny kompleks mieszkaniowy z dobrą infrastrukturą. Tarchomin i Ursus zmagają się z tym problemem jeszcze dłużej. No, ale jeśli ktoś wierzy deweloperom, którzy wciskają kit reklamą takiego osiedla "Zielone Zacisze" na Bródnie - "Osiedle Zielone Zacisze, niedaleko od Centrum...", choć w latach 90-tych było zdecydowanie mniej korków, a na Plac Bankowy rano jechało się dobre pół godziny. Ludności napływowej, jak widać, wciśnie się każdy kit, a potem jest płacz, bo jak opadną pierwsze pozytywne emocje, że zacytuję Bareję "najważniejsze, że jesteśmy warszawiacy", pojawia się problem - jak dotrzeć na czas do pracy, szkoły, lekarza, skoro nie ma czegoś takiego, jak komunikacja miejska albo jest, tylko nikt z sąsiadów jeszcze nie odnalazł przystanku, z którego co godzinę odjeżdża jakiś rozklekotany autobus, bo w takie rejony ZTM boi się puszczać lepszy tabor. Koleżanka mieszka na osiedlu Latchorzew ( to takie getto za Jelonkami) i parę lat temu jeździły tam tylko jakieś busiki i PKS-y, ciekawe, jak jest teraz, chyba nie lepiej. Więc zamiast płakać, lepiej kupić rower albo skuter, a co będzie jak przyjdą jesienne pluchy, a potem mrozy? Syf i malaria. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdg Re: Daleko, jak to "na wsi" IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 21.09.10, 09:46 albo to glupia prowokacja, albo to ty jestes glupia Kurko > Mieszkam w Warszawie od urodzenia i mam trochę inne spojrzenie na osiedla niż p > rzybysze z Łomży, Pcimia i innych takich, co to uparcie twierdzą, że Bródno to > metropolia, a Białołęka to nowoczesne osiedla z zajebistą infrastrukturą. tez mieszkam od urodzenia w stolicy, dodam nawet, że moja rodzina mieszka tu od kilku dobrych pokolen. Np prababcia mieszkala na Dzikiej, potem Niemcy przeniesli ja na Freta, po powstaniu zamieszkala na Złotej (dziś w tym miejscu są Złote Tarasy). Dobrze wiem, co to jest Praga, Targówek i Białołęka. > Są i tacy, którym podoba się Praga, choć menelstwo tam było zawsze i chyba już tak p > ozostanie. Szczytem będzie zachwyt nad Szmulkami, aż dojdziemy do tego, że przy > jezdni uznają Wołomin za dzielnicę, a nie miasteczko na przydupiu. Ludzie kupuj > ąc mieszkania w mieście, "stolycy", nie patrzą na to, jaka historia kryje się z > a danym obszarem. Ludzie kupują, bo czasmi muszą kupić, a do tak tępych osób jak ty nie trafia to, że nie każdy zarabia 5 tys, żeby sobie pozwolić na mieszkanie za 400.000 zł. A mieszkać gdzieś muszą, a nie achcą się wyprowadzać np. do Radomia. > Otóż, Białołęka to przede wszystkim ulica Ciupagi i ogromne więzienie, które warszawiakom na pewno źle się kojarzy. Wokół bloki zamieszkałe > przez klawiszy czyli "eleganciej" - służbę więzienną, dalej stare rozpadające s > ię chałupy, pełno warsztatów i jakichś drobnych chałupniczych interesów, okolic > a szemrana. Gówno prawda, Białołęka jest tak dużą dzielnicą, że z ok. Derbów, Lewandowa to nikt chyba nigdy nie był w tej okolicy, o której mówisz. No, ale teren tani, więc deweloperzy wykupili zachwaszczone klepisk > a i wybudowali nowe bloki. Wiadomo, że ktoś mieszkający w stolicy trochę dłużej > niż 2 lata wprowadzi się w te klimaty tylko i wyłącznie w akcie desperacji zda > jący sobie sprawę z otoczenia i warunków transportowych, o których często mowa > w telewizji. A to prąd wyłączą na tydzień, a to rura pęknie, a to jakaś inna ka > tastrofa. No tak, bo wypadki i katastrofy zdarząją się tylko tutaj. Problemu z prądem, zasięgiem, wodą nie ma. Na pewno nie większy niż w reszcie warszawy. W całej dzielnicy to chyba jeden żłobek państwowy jest, może ze dwa p > rzedszkola. Nie zmienią tego nowe osiedla, poza tym, trudno nawet w pół wieku, > z wiochy i zadupia uczynić nowoczesny kompleks mieszkaniowy z dobrą infrastruk > turą. Bemowo, Ursynów powstały w ciągu 10-20 lat. A to były podobne zadupia. Tarchomin i Ursus zmagają się z tym problemem jeszcze dłużej. No, ale jeś > li ktoś wierzy deweloperom, którzy wciskają kit reklamą takiego osiedla "Zielon > e Zacisze" na Bródnie - "Osiedle Zielone Zacisze, niedaleko od Centrum...", > choć w latach 90-tych było zdecydowanie mniej korków, a na Plac Bankowy rano jech > ało się dobre pół godziny. autobusem z Zielonego Zacisza na pl. Bankowy jedzie się ok. 20-30 min. Ze znienawidzonej przez ciebie Zielonej Białołęki ok. 30-45. > Ludności napływowej, jak widać, wciśnie się każdy kit, a potem jest płacz, bo jak opadną pierwsze pozytywne emocje, że zacytuję Bar > eję "najważniejsze, że jesteśmy warszawiacy", pojawia się problem - jak dotrzeć > na czas do pracy, szkoły, lekarza, skoro nie ma czegoś takiego, jak komunikacj > a miejska albo jest, tylko nikt z sąsiadów jeszcze nie odnalazł przystanku, z k > tórego co godzinę odjeżdża jakiś rozklekotany autobus, bo w takie rejony ZTM bo > i się puszczać lepszy tabor. Klimatyzowane przegubowce 527 co 8-12 min. linia 120 ma cały tabor niskopodłogowy, nowoczesne Solarisy. Podobnie 132. Koleżanka mieszka na osiedlu Latchorzew ( to taki > e getto za Jelonkami) i parę lat temu jeździły tam tylko jakieś busiki i PKS-y, > ciekawe, jak jest teraz, chyba nie lepiej. Więc zamiast płakać, lepiej kupić r > ower albo skuter, a co będzie jak przyjdą jesienne pluchy, a potem mrozy? Syf i > malaria. syf i malaria to jest w twojej głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do kurka wodna Re: Daleko, jak to "na wsi" IP: *.home.aster.pl 21.09.10, 21:35 może i Ty się w Warszawie urodziłes ale daję sobie rękę uciąć że babcia albo dziadek , tata albo mama to pociągiem po wojnie tu przyjechała. Po wschodniej stronie Warszawy są ludzie których rodziny tu mieszkają od n lat a Twoi przodkowie w pierdziszewie dolnym jeszcze mieszkali. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwony.poll74 A gdzie ty mieszkasz w Warszawie? 22.09.10, 11:51 Bo ja mieszkam na menelskiej Pradze, też od urodzenia i tak sobie patrzę, że Praga, Grochów i Saska Kępa to jedyne co prawdziwej Warszawy pozostało. No chyba, że mieszkasz w Wilanowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iga Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do prz... IP: 88.220.125.* 21.09.10, 09:49 ja po płytach betonowych, bez latarni, szłam ponad 30 min do najbliższego przystanku, czasami na jesieni mąż po mnie wychodził, bo się bałam wracać, nie było komórek, nie można było nawet zadzwonić, buty nawet miałam na zmianę bo czasami błoto było po kostki, i przeżyłam jak większość zresztą na Tarchominie, ale wiedzieliśmy ze kiedyś nam drogę zrobią. Nadmieniam ze jestem z dziada pradziada warszawianką .A tu lament bo pani ze wsi się pcha do miasta i chce w ,,lakerkach,, iść do miasta oraz mieć od razu wszystko pod nosem. Niech sobie kupią w centrum jak im się nie podoba. ,,WIDZIAŁY GAŁY CO BRAŁY,, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wars Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 21.09.10, 10:06 nie rób warszawiankom obciachu swoją wypowiedzią! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasik Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do prz... IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.10, 09:58 ciekawe ilu z mieszkańców jest tam zameldowanych, że wymagają warszawskiej komunikacji..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żabusia Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do prz... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.09.10, 11:11 A my mamy mieszkanie w Radzyminie i autobus odjeżdża nam wprost spod osiedla :-) Dojeżdżamy szybciej niż z Białołęki i bez stresu do samego Dworca Wschodniego. Mieszkanie jeszcze tańsze niż na Regatach, a tak samo komfortowe... Hihi... i co z tego, że poza Warszawą...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dh Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 21.09.10, 13:29 ile czasu jedziesz z osiedla do wschodniego? ale srednio, nie minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy_świata Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: 193.104.164.* 21.09.10, 19:47 Ludzie kupują, bo czasmi muszą kupić, a do tak tępych osób jak ty nie trafia to, że nie każdy zarabia 5 tys, żeby sobie pozwolić na mieszkanie za 400.000 zł. juz pisalem x razy w tym wątku - jak stac ich na takie to NIECH NIE MARUDZĄ! cos za cos... spokojnie miasto przyjdzie - tak jak przyszlo na ursynow, bemowo i tarchomin... ALE majac do wyboru bialoleke a jakas miejscowosc pod warszawa, ktora jest dobrze skomunikowana wybralbym to drugie.... oszalalbym po prostu gdybym mial stac codziennie na moscie grota! zyrardow.olx.pl/apartamenty-lofty-iid-6943203 5 minut spacerem do pociagu, a tlk/km odpowiednio 30-40 minut do CENTRUM! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wars Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 22.09.10, 08:43 jakie marudza? dopominaja sie o swoje. skoro placa za bilet prawie 200 zl za kwartal, maja prawo chby domagac sie by "przewoznik" uwyglednil ich i przeniosl ten cholernz slupek blizej osiedla. to jest takie trudne i kosztowne? ja kupilem calkiem fajne mieszkanie na bialolece za 200.000. w zyrardowie kosztuje od 5,5 za metr. to dla mieszkan o powierzchni 100m male powierzchnie (czyli w loftach kosztuje 6,5 za metr) 6,5 razy 60 metrow to 350-400 tys za mieszkanie w zyrardowie. Dzieki :) dojazd. 5 min spacer, 5-10 min czekanie (zeby sie nie spoznic) 40 min pociag, 10 min przesiadka, 20 min dojazd autobusem, tramwajem... razem ok 80 min. Dzieki. tylko odiota jedzie z zielonej bialoleki mostem Grota. Korzystamy z Gdanskiego i Slasko-Dabrowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy_świata Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: 193.104.164.* 22.09.10, 13:24 przeczytaj uwaznie 6,5 tysia ALE w LOFTACH!!! placisz tu za pewna jakosc i styl (z tym ostatnim mozna polemizowac czy jest warty doplaty, ale jak cos modne to drozej kosztuje)... sorry derby, n-łęki, i jwc to przy tym zwykła developerska sr**ka - bylem w zeszlym tygodniu i widzialem jak to jest wykonczone... mistrz po prostu... a jesli szukasz czegos tanszego i o nizszym standardzie to pewnie tez sie znajdzie... i nawet blizej - pruszkow, piastow ect. dopominaja sie o swoje czyzby? kiedys na jednym z zoliborskich smietnikow widnialo takie piekne haslo - ŻADAMY PIETROWYCH AUTOBUSOW - idelanie sie to wpisuje w te logike. mieszkancy Legionowa tez pewnie kupuja karte miejska, placa 200 zyla i co? metro ma im co 5 minut spod bloku odchodzic? wolne zarty... nie jestem jakims mega fanem ZTM, a zwlaszcza pod rzadami tego ch** Ruty ale nadal obstaje przy tym ze marudza. ten kilometr to jest wlasnie 10 minut spaceru... no k** mac naprawde w d** sie poprzewracało - odkad na Bielanach uruchomili metro czyt. wycieli praktycznie CALA komunikacje naziemna (min wlasnie po to aby zielone bialoleki, "lachotrzepy", góraszki i inne satelity mialy czym jezdzic) to sa to wlasnie odleglosci do stacji metra... tak i trzeba je z buta robic. jakos nie slyszalem placzu w stołku ze przedszkolak nie przejdzie albo ze zakupy trzeba taki kawalek przeniesc. oczywiscie wolalbym miec tuz pod domem "słupek" ale malo reane sie to wydaje. ja kupilem calkiem fajne mieszkanie na bialolece za 200.000. no i swietnie wiec teraz nie dziw sie ze stoisz w korku, nie masz autobsu, chodnika, latrani, drogi, szkoly itd. kupiles JEDYNIE osiedlowy metrarz bez zadnej infarstruktury... takie samo na powislu kupilbys pewnie za 5-6 razy tyle... tyle ze tam nie trzeba do pracy tluc sie 40-50 minut, ze z melanzu mozna na piechote wrocic, ze blisko szkoly, przedszkola, baseny, parki, biblioteki itd.itd.itd.itd. to jest wlasnie ten dodatkowy koszt na ktorym zaoszczedziles. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wars Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 23.09.10, 08:43 > przeczytaj uwaznie 6,5 tysia ALE w LOFTACH!!! placisz tu za pewna jakosc i styl > (z tym ostatnim mozna polemizowac czy jest warty doplaty, ale jak cos modne to > drozej kosztuje)... sorry derby, n-łęki, i jwc to przy tym zwykła developersk > a sr**ka - bylem w zeszlym tygodniu i widzialem jak to jest wykonczone... mistr > z po prostu... a jesli szukasz czegos tanszego i o nizszym standardzie to pewn > ie tez sie znajdzie... i nawet blizej - pruszkow, piastow ect. sa rozne osiedla, lepsze i gorsze. zgadzam sie, ze Derby to szraszna padaka, ale obok sa zdecydowanie lepsze, choc mniej znane osiedla. > > dopominaja sie o swoje > > czyzby? kiedys na jednym z zoliborskich smietnikow widnialo takie piekne haslo > - ŻADAMY PIETROWYCH AUTOBUSOW - idelanie sie to wpisuje w te logike. mieszkancy > Legionowa tez pewnie kupuja karte miejska, placa 200 zyla i co? i maja pociag i 5 autobusow podmiejskich metro ma im co > 5 minut spod bloku odchodzic? wolne zarty... nie jestem jakims mega fanem ZTM, > a zwlaszcza pod rzadami tego ch** Ruty ale > > nadal obstaje przy tym ze marudza. ten kilometr to jest wlasnie 10 minut spacer spacer? w blocie po kostki lub po jezdni, bo nie ma chodnika? z dzieckiem? z wozkiem? nie rozumiesz, ze tu nie chodzi o wygode, a o mozliwosc w miare bezpiecznego wyjscia-wyjazdu? > u... no k** mac naprawde w d** sie poprzewracało - odkad na Bielanach uruchomil > i metro czyt. wycieli praktycznie CALA komunikacje naziemna (min wlasnie po to > aby zielone bialoleki, "lachotrzepy", góraszki i inne satelity mialy czym jezdz > ic) to sa to wlasnie odleglosci do stacji metra... tak i trzeba je z buta robi po elegankcim chodniku, ulozonym z podatkow, ktore takze JA place! > c. jakos nie slyszalem placzu w stołku ze przedszkolak nie przejdzie albo ze za > kupy trzeba taki kawalek przeniesc. oczywiscie wolalbym miec tuz pod domem "słu > pek" ale malo reane sie to wydaje. przejedz sie tam i zobacz, co tam oznacza postawieni slupka 500 m blizej. moze przestaniesz wtedy szczekac. > > ja kupilem calkiem fajne mieszkanie na bialolece za 200.000. > > no i swietnie wiec teraz nie dziw sie ze stoisz w korku, nie masz autobsu, chod > nika, latrani, drogi, szkoly itd. kupiles JEDYNIE osiedlowy metrarz bez zadnej > infarstruktury... mamy 4 linie, w korku stoje wszedzie w calej warszawie, rowniez kiedy mieszkalem na super nowoczesnym bemowie, autobus co 10-15 min, gdzieniegdzie brakuje chodnika, szkola jest rozbudowywana, obok zbudowane nowe gimnazjum. takie samo na powislu kupilbys pewnie za 5-6 razy tyle... nie rozumieszk, ze nie kazdy ma 500.000, zeby kupic sobie 43 metry na powislu? ja tez place podatki na to miasto i mam dosc tego, ze inwestuje sie moje pieniadze nie tam, gdzie sa najwieksze potrzeby. np na kolejne wypasione wiaty (ostatnio wydana kilkadziesiat milionow na wiaty. co z tego, ze za kilka lat je wymienia, bo jakis ams wygra kolejny przetarg), na 4 lifting ujazdowskich itp. > tyle ze tam nie trzeba do pracy tluc sie 40-50 minut, ze z melanzu mozna na piech > ote wrocic, ze blisko szkoly, przedszkola, baseny, parki, biblioteki itd.itd.it > d.itd. to jest wlasnie ten dodatkowy koszt na ktorym zaoszczedziles. nadal nie rozumiesz, ze tych ludziom chodzi o przeniesienie jednego pieprzonego slupka? czytaj ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rtu Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 23.09.10, 08:49 > a jesli szukasz czegos tanszego i o nizszym standardzie to pewn > ie tez sie znajdzie... i nawet blizej - pruszkow, piastow ect. blizej? rozumiem, ze blizej niz zyrardow, bo na pewno nie blizej niz bialoleka. dzieki, ale dojazd z piastowa i pruszkowa mnie nie interesuje. i na pewno nie jest tam taniej niz na bialolece. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy_świata Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: 193.104.164.* 23.09.10, 12:53 blizej? rozumiem, ze blizej niz zyrardow, bo na pewno nie blizej niz bialoleka. brawo - dobrze rozumiesz... dzieki, ale dojazd z piastowa i pruszkowa mnie nie interesuje. co kto woli - nikt cie nie przymusza... przedstawilem to jako pewna alternatywe do mieszkania na bialolece... i tak btw - blizej nie zawsze znaczy szybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy_świata Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: 193.104.164.* 23.09.10, 18:27 spacer? w blocie po kostki lub po jezdni, bo nie ma chodnika? z dzieckiem? z wozkiem? nie rozumiesz, ze tu nie chodzi o wygode, a o mozliwosc w miare bezpiecznego wyjscia-wyjazdu? czizas - bedzie i chodnik i przystanek... mowilem czasu trzeba na to... a chodnik piekny po ktorym chodze tez nie byl od zawsze -> poszperaj w necie i zobacz jak wygladal ursynow na poczatku - tu masz bielany... klepisko totalne picasaweb.google.pl/lh/photo/YnHeAeScJXwmOjXwhvi33w?feat=embedwebsite po elegankcim chodniku, ulozonym z podatkow, ktore takze JA place! przyjedz i zabierz :D a tak serio to ten chodnik powstal wtedy kiedy jeszcze smarki miales w nosie i podatkow nie placicles... to taka riposta bo wk** mnie szermowanie "podatekiem" mamy 4 linie, w korku stoje wszedzie w calej warszawie, rowniez kiedy mieszkalem na super nowoczesnym bemowie, autobus co 10-15 min, gdzieniegdzie brakuje chodnika, szkola jest rozbudowywana, obok zbudowane nowe gimnazjum to juz nie wiem o co chodzi... btw bemowo to slaby przyklad... ani to super nowoczesne ani jakos ekstra skomunikowane... sa tramwaje ale drogowo slabizna. jak nic nie zmienia zrobi sie druga bialoleka. nie rozumieszk, ze nie kazdy ma 500.000, zeby kupic sobie 43 metry na powislu? nie to ty nie rozumiesz - wylozylem ci w jasny sposob co ksztaltuje ceny. i to twoja decyzja - mam 43 metry, ale nie musze zadnych slupkow przenosic albo masz 73 i łazisz po blocie. ja tez place podatki na to miasto i mam dosc tego, ze inwestuje sie moje pieniadze nie tam, gdzie sa najwieksze potrzeby. np na kolejne wypasione wiaty (ostatnio wydana kilkadziesiat milionow na wiaty. co z tego, ze za kilka lat je wymienia, bo jakis ams wygra kolejny przetarg), na 4 lifting ujazdowskich itp zgadzam sie ale tylko polowicznie - mnie wk** swiatynia opatrznosci i janosikowe. wiaty o ile wiem beda zrobione w formie ppp czyli to nie do konca tak ze miasto cala kase wylozy. poza tym prawde powiedziawszy uwazam ze rewitalizacja ujazdowskich, nowe wiaty lub remont krakowskiego to inwestycje wazniejsze niz chodnik na bialolece. z pierwsych korzysta ogol warszawiakow - z tego drugiego prawdopodobnie jedno osiedle... niestety to powinno lezec w gestii developera... i tu wracamy do punktu wyjscia. mieszkanko bylo tansze bo pan develop chodnika robic nie musial, drogi poszerzyc nie musial, wiaty postawic nie musial, wyjazdu nie musial itd. wybudowal na ugorze - gdyby przyinwestowal w opisane wczesniej rzeczy tak strasznie tanio juz by nie bylo. skoro wiedzieliscie ze tak jest to wyluuzjcie - dostaniecie od miasta za friko ALE nie liczcie ze bedzie to jakis priorytet w budzecie. aha jakos developer plot mogl postawic bo lepiej sie sprzedaje... jako bezpieczne oczywiscie... szkoda ze chodnika nie walnal dla mieszkancow...ale kto z kupujacych by sie tym przejmowal... JAKOS TO BEDZIE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wars Re: Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do p IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 27.09.10, 14:43 > przyjedz i zabierz :D a tak serio to ten chodnik powstal wtedy kiedy jeszcze s > marki miales w nosie i podatkow nie placicles... to taka riposta bo wk** mnie s > zermowanie "podatekiem" tak, ale teraz od 10 lat płacę. > to juz nie wiem o co chodzi... btw bemowo to slaby przyklad... ani to super now > oczesne ani jakos ekstra skomunikowane... sa tramwaje ale drogowo slabizna. jak > nic nie zmienia zrobi sie druga bialoleka. drogowo słabizna? powstańców śląskich - 3 pasy górczewska - 3 pasy wszystko wyremontowane w ciągu ostatnich 5 lat. pokaż mi jedną dwupasmówkę na Zieloną Białołękę! > zgadzam sie ale tylko polowicznie - mnie wk** swiatynia opatrznosci i janosikow > e. wiaty o ile wiem beda zrobione w formie ppp czyli to nie do konca tak ze mia > sto cala kase wylozy. na nowe nie wyłoży, ale w zeszłym roku wyłożyło kilkanaście milionów. teraz je ams, stroer albo inny wymieni. takich inwestycji, gdzie sa wydawane bez sensu pieniadze jest mnostwo. > zdowskich, nowe wiaty lub remont krakowskiego to inwestycje wazniejsze niz chod > nik na bialolece. z pierwsych korzysta ogol warszawiakow - z tego drugiego praw > dopodobnie jedno osiedle... niestety to powinno lezec w gestii developera... czy deweloper buduje miasto w centrum albo na mokotowie? dlaczego na białołęce ma budowac elementy miasta? > i tu wracamy do punktu wyjscia. mieszkanko bylo tansze bo pan develop chodnika > robic nie musial, deweloperzy na białołęce muszą zwykle więcej zbudować niz ci budujący np na żoliborzu. budują chodniki, ulice dojazdowe, place zabaw, przedszkola i inne budynki komercyjne. ale dlaczego deweloper ma budowac drogi powiatom i gminom? dlaczego ma klasc chodniki pryz miejskich drogach, ktore sa wlasnoscia miasta i utrzymywane z podatkow? stawiając osiedle na Żoliborzu nie musisz się martwić o chodnik, bo już jest. dostaniecie od miasta za friko jak za fri? przeciez place podatki! pozwol, ze nie bede placil, to sobie sami wraz z sasiadami wszystko zbudujemy. > aha jakos developer plot mogl postawic bo lepiej sie sprzedaje... jako bezpiecz > ne oczywiscie... szkoda ze chodnika nie walnal dla mieszkancow jak nie walnal? walnął. U mnie na osiedlu deweloper polozyl ok. 3 km drog i chodnikow. mało? ...ale kto z kupu jacych by sie tym przejmowal... JAKOS TO BEDZIE! w wiekszosci przypadkow problem zaczyna sie, gdy sie wyjdzie z osiedla. tysiace ludzi mieszka na zielonej bialolece i tysiace (oczywiscie ze nie wszyscy) sa tam zaledowani, placa podatki. wszyscy oni maja prawo oczekwiac, ze ich pieniadze beda tez czesciowo wydane na ich potrzeby. dzielnica nie mialaby tych pieniedzy, gdyby nas tu nie bylo. szkoda wobec tego, ze dzielnica te pienaidze przekazuje na Tarchomin (bo tam wiecej glosow mozna zdobyc na wyborach). i kwestia meldunkow. podejrzewam, ze bialoleka nie wiele rozni sie od bemowa, ursynowa i innych dzielnic, w ktorej wynajmuje sie pollegalnie mieszkania. pozostawiam do przemyslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WarSiSawa Mieszkańcy nowego osiedla: Mamy kilometr do prz... IP: *.b-ras2.lmk.limerick.eircom.net 22.09.10, 23:51 przynajmniej maja wlasne "M".. a wiekszosc z Was dalej na garnuszku u rodzicow... Odpowiedz Link Zgłoś