Dodaj do ulubionych

Amrit Kebab Restaurant na pl.Wilsona

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.10.09, 21:06
Kebab Amrit mieszczący się obecnie na Kondratowicza 25 na Bródnie ...już
wkrótce zaprasza do filii na Pl.Wilsona a dokładnie na Mickiewicza 27 (lokal
po CITIBANK-u)

Do zobaczenia!
Obserwuj wątek
    • Gość: czteropak Życzę powodzenia,ale wytrzymacie IP: *.chello.pl 24.10.09, 05:08
      w tym miejscu,góra,ze trzy miesiące.Miejscowa geriatria was wykurzy:że smród,że
      opary,że robactwo.Nawet jak ich nie będzie,to będą narzekać,że im przeszkadza.I
      że samochody klientów parkują gdzie popadnie.
      Po za tym,czy bar z kebabem będzie w stanie płacić za wynajem lokalu,tyle co
      bank?Myślę że wątpię.
    • Gość: Mieszkanka Re: Amrit Kebab Restaurant na pl.Wilsona IP: *.free.fr 26.11.09, 18:16
      Ludzie nie dajta se wmówić to so araby albo inne pogany! Mieszkam dwa pientra
      nad nimi na Brudnie gdzie majo ten swuj lokal i co tam sie wyrabia to szkoda
      gadadź! Smrody take że wytrzymac sie nie da, kladka schodowa zasikana i
      zaczepiajo starsze łosoby! One wszystkie nie chrzczone som! Do czego to podobne
      że by w POLSCE takie jakieś nas ogupiały ludzie nie dajta se wmówić! I
      dzieciaków pilnujta bo toi nie wiadomo co.
                  • Gość: fmp2 po wizytacji na Kondratowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 16:34
                    Odwiedziłem lokal na Kondratowicza. Restauracja to to nie jest -
                    szkoda. Samoobsługa - może na pl. Wilsona będzie inaczej, bo wersja
                    z Kasrpowicza jest jednak a la lepszy kebab z pawilonów na
                    Marszałkowskiej i nasz żoliborski koło urzedu dzielnicy. Trochę
                    szkoda, że chwali się nazwą restauracja. Jedzenie bardzo dobre, ceny
                    na adekwatnym poziomie. No może trochę surówki tracają niestety
                    sieciówkami. Dramat wentylacja (mam nadzieję, że tu zapewnienia nie
                    będą jak te, że to restauracja) - ubrania do prania, włosy do mycia
                    po przyjściu do domu. Niby były jakies klimatyzatory, ale śmierdzi
                    strasznie. Rozumiem, że kebab się griluje, ale to jednak kwestia
                    wyciagów. Trochę żałuję, że mimo ładnych zdjęć na stronie w relau
                    nei jest to efez kebab z Al. Niepodległości (młodszy bart tego z
                    Saskiej Kepy - z obsługa, ładnym wnetrzem i bez zapachu), ale coś co
                    niby ma wnetrze, ale trąca poczatkami lat 90. Może jeszcze czas coś
                    pomysleć o Żoliborskiej fili - może warto podawać do stołu...
                    • Gość: Julka Re: po wizytacji na Kondratowicza IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.11.09, 17:43
                      Witam,bardzo dzikeuje za opinie i ciesze sie ze smakowalo jedzenie,na zdrowie.
                      Nikt nie zapewnila tu ze to restauracja,tylko ze na styl..poniewaz w miejscach
                      gdzie glownie serwuje sie kebaba ciezko jest tak stworzyc obsluge,prosze mi
                      wierzyc..probowalismy.Nazwa restaurant jest dlatego ze wedlug polskich norm
                      obowiazujacych etc(duzo uwarunkowan)lokal powyzej 15 miejsc siedzacych tak ma
                      miejsc w nazwie,ponadto mimo wszystko nie jestesmy"zwyklym kebsonem"typu wziasc
                      i wyjsc...stad tez to porownanie.Co do wentylacji zgadzam sie ze moglo tak
                      byc,probelm nie w nas,tylko w pawilonie gdzie sa bardzo stare i waskie przewody
                      kominowe nie do przebudowania niestety,nie dala zgody archtektura bo lacza sie
                      ze scianami nosnymi etc i .....wyciag wraz z wentylatorem jest najmocnjeszy z
                      mozliwych lecz...minus tego mimo wszytsko duzy.Na wilsona inna historia na
                      szczescie juz jest,bo jest oddzielny i nowy przewod kominowy etc i wszystko
                      nowe.Bo tu mozna bylo to zrobic na szczescie.ALe nadmienie ze nigdy zadna
                      wentylacja do konca nie wyeeliminuje zapachow(NIE SMRODOW<BO JEDZENIE NIE
                      SMIERDZI...)tego typu jedzenia,gdyz grill kebab pracuje bezposrednio i jest
                      otwarty,wiec to juz taki tego urok.Mam nadzieje ze nasz kebson sie spodoba..nie
                      bedzie to jakis super hiper wypasiony lokal,bo tez taki byc nie moze,ale
                      zapewniam ze bedzie napewno przyjemnie.pozdrawiam serdecznie dziekujac za opinie.
    • santakasia neon 08.12.09, 21:56
      Ludzie widzieliśta!? kebab po citibanku zamontował sobie neon.
      wielki, żeby nie powiedzieć bombastyczny! chyba właściciele mieli
      ambicję, żeby ten napis był widoczny z kosmosu...
        • Gość: Julka Re: neon IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.12.09, 10:13
          ...hm no cóż..jak widac wielu zwolennikow mamy ale i protestantow...tyle ze nie
          bardzo nas to rusza..bo to juz w naszym kraju normalne.Neon zamontowany jest
          tak,jak w kazdym naszym lokalu,wszedzie sa takie same,a czy je widac z kosmosu
          tego nie wiem,ale MAM TAKA NADZIEJE:)
          co do konserwatora..to nie jego dzialka akurat.Zgoda jest z miejsca z ktorego
          powinno byc...i wszystko jest tak jak byc powinno..czy niesetety sie to komus
          podoba czy nie,kazdy ma prawo do wlasnego zdania ale i ...dzialania..
          dzis o nas program w telewizji w TVN Warszawa o 20.05..dla tych ktorzy normalnie
          podchodza do tematu naszej knajpki...

          Z pozdrowieniami,
          wlascielka
          • wilson05 Re: neon 09.12.09, 11:21
            > co do konserwatora..to nie jego dzialka akurat
            Akurat się mylisz i lepiej postaraj się o zgodę konserwatora na wszelkie szyldy
            na budynku, zanim uczynny sąsiad powiadomi odpowiednie służby.
            • lukka12 Re: neon 09.12.09, 15:56
              E-e. Tu akurat mają rację. Strefa jest pod opieką (nie ochroną)
              konserwatora zabytków, sam budynek – nie.

              Poza tym – bez przesady, są "na dzielnicy" gorsze rzeczy, jak elewacje
              w kolorze jajecznicy lub szpitalnego seledynu, nielegalne przebudowy i
              nadbudowy przedwojennych domów wpisanych do rejestru zabytków. Gdyby
              konserwator miał ochotę się ruszyć, Żoliborz zarobił by na grzywnach
              na własny most przez Wisłę. No ale on nie ma.

              Szyld jak szyld, wygląda jak szyld każdej inszej knajpy na świecie,
              choć rozumiem, że na tle bidy i nędzy poprzedniego sklepu z jednym
              butem to może razić. Ale obok mamy bardzo wyszukane sąsiedztwo w
              postaci przystanku, stanowiska dla bejów i jakże uroczych handlar
              kwieciem wszelakiem z jednej, a bida-odzieżowym z drugiej strony. Coś
              mocniejszego wizualnie nikomu krzywdy nie zrobi. Nie zawsze (mam
              nadzieję) będzie to przestrzeń bez żywej duszy i zaczernionymi oknami,
              można to będzie ocenić, jak coś się tam zacznie dziać. Bo może będzie
              dobre oświetlenie, spory ruch ludzi, i wtedy to logo optycznie
              zniknie. Poczekajmy.

              Dla mnie to nie dramat. Dramatem jest dla mnie ulokowane w takim
              miejscu sklepiszcze do którego pies z kulawą nogą nie zajrzy. Łatwiej
              utemperować przesadę, niż trupa poderwać do życia.
              • wilson05 Re: neon 09.12.09, 19:58
                > E-e. Tu akurat mają rację. Strefa jest pod opieką (nie ochroną)
                > konserwatora zabytków, sam budynek – nie.

                Często mówi się, że Żoliborz jest pod opieką konserwatora, ale tak naprawdę jest
                pod ochroną, ponieważ układ urbanistyczny Żoliborza wpisany jest do rejestru
                zabytków. W związku z tym wszelkie zmiany wyglądu Żoliborza powinny uzyskać
                zgodę konserwatora zabytków. Same budynki poza paroma wyjątkami nie są w
                rejestrze, więc środek budynków można zmieniać, ale wygląd zewnętrzny jest
                wpisany do rejestru i jego zmiana wymaga zgody konserwatora.
                Na przykład: jeśli właściciel chce wyremontować elewację, to musi uzyskać zgodę
                konserwatora, co w kilku przypadkach spowodowało opóźnienie/przesunięcie remontu
                (np. Krasińskiego 20 czy Feniks).
                Niestety nie zabezpiecza to naszej dzielnicy przed atakiem styropianu i
                postępującą żółtaczką, ale to już inna historia, podobnie jak liczne samowole,
                które uchodzą płazem itp.
          • hrderduch Jedyne wyjście to musi ksionc poświęcić 09.12.09, 11:50
            Do tego zadeklaruj comiesięczny datek na parafię i jesteś niezniszczalna! W
            przeciwnym razie np. podając piwo w szklankach, będziesz mieć skargi na kapsle
            od piwa zaśmiecające chodnik.
            Pisząc o doskonałej wentylacji za grube pieniądze sama sobie utkałaś stryczek,
            myślisz że ktoś to pochwali? Nie tutaj. Natomiast spodziewaj się " a to
            złodzieje! za tyle pieniędzy kupili! Pewnie to mafia terrorystów pieniądze pierze!".

            Olej to i róbcie swoje czyli najlepszy kebap w mieście i zajebisty ayran, za
            Wami zagłosują klienci portfelami.
            Ale jak nie otworzycie lada dzień to się wkur... ;-)

            Pozdrawiam i trzymaj się.
            • donkej Re: Jedyne wyjście to musi ksionc poświęcić 09.12.09, 12:19
              Radzę uważać pani Julko i przeczytać wątek od początku.
              Np. moje wypowiedzi.

              Akurat tak się składa, że właśnie dzięki grupie, która się na tym forum
              zawiązała zrobił się dym, że mieszkańcy nie chcą kolejnego banku, a jakieś
              miejsce do spotykania się i jedzenia.

              To że kochamy plac Wilsona i chcemy by był tętniącym życiem sercem dzielnicy
              implikuje też, że nie chcemy, by wyglądał jak festiwal złego gustu.
              Ten budynek jest pod opieką konserwatora. I to nie jest nasza złośliwość, zapewniam.
              Dopóki nie ma zezwolenia jest samowolą.
              • donkej Re: 09.12.09, 12:30
                Pardon - miałam na myśli ten wątek:
                forum.gazeta.pl/forum/w,296,103198618,103198618,Na_Wilsona_kebab_zamiast_obiecanej_klubokawiarni.html
                Temat ten sam i mi się pochrzaniło.
          • santakasia Re: neon 09.12.09, 12:42
            Gość portalu: Julka napisał(a):

            > Neon zamontowany jest tak,jak w kazdym naszym lokalu

            no cóż, napisałabym, że to, co dobre w pawilonie na Bródnie... ale
            nie napiszę, bo akurat Bródno bardzo lubię :-)
            Plac Wilsona może najpięknieszy nie jest, ale jest to centralne
            miejsce naszej dzielnicy, ja osobiście chciałabym, żeby było
            reprezentacyjne. Wszystkie lokale użytkowe w ciągu od Emipku do
            Orbisu mają różne szyldy, ładniejsze lub brzydsze, ale WSZYSTKIE są
            jednej wysokości. Państwo zrobili neon rozmarów gigantycznych,
            który moim zdaniem nie upiększa ani witryny, ani okolicy.
            Argument "bo takie są we wszystkich lokalach" nie przemawia do
            mnie, bo nic nie tłumaczy. Rozumiem, że "logo" jest niezmienne, ale
            wielkość przecież można dostosować.
            • Gość: Julka Re: neon IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.12.09, 16:59
              ja zgadzam sie ze wszystkimi opiniami,poniewaz jak napisalam wczesniej kazdy ma
              prawo do wlasnego zdania.Neon jest duzy,fakt,ale taki mial byc ze wzgledu na
              gora czesc witryny,z roznych wzgledow musialabyc zakryta.O konserwatorze
              zabytkow takze wiem i zapewniam ze wiem takze o tym o jakie zgody do niego mam
              wystepowac.....bo konserwator to nie jedyna instytucja do ktorej nalezalo sie
              udac by uzyskac zgody na cokolwiek...
              Ja mam nadzieje ze nie zawiedziemy nikogo,choc wiem...ze tak jak napisano na
              gorze znajda sie tacy co nazwa nas mafia turecka i beda szukac dziury w
              calym..nawet dot wentylacji...ale wszedzie niestety tak sie zdarza..i Zoliborz
              nie jest wyjatkiem,my jestesmy na to bardzo dobrze przygotowani i robimy
              swoje..zgodnie z planem i uczciwie.
              Zoliborz jest mi takze bliski bo ostatnie kilka lat spedzilam w firmie na
              Pogonowskiego i wiem takze jakie znaczenie ma sam Pl.Wilsona..wiec rozumiem
              kazdy post na tym forum etc.
              I ostatnia odpowiedz na post powyzej..."nie wk...sie:)" dzis byl odbior
              kominiarski i sanepid-owski -sa odbiory:) !i ..otwarcie juz w najblisza SRODE

              Pozdrawiam serdecznie
              • hrderduch Re: neon 09.12.09, 17:45
                Gość portalu: Julka napisał(a):

                > I ostatnia odpowiedz na post powyzej..."nie wk...sie:)" dzis byl odbior
                > kominiarski i sanepid-owski -sa odbiory:) !i ..otwarcie juz w najblisza SRODE

                Ty mnie tutaj oczu nie zamydlaj, dzisiaj jest środa! Czyli kurde jeszcze
                tydzień. No to poczekam. A jak nie, jak nie, jak nie... to... Wam kurde
                karaluchów napuszczę! Albo nie, już wiem, tych zajebiście wielkich mrówek z
                Turcji, A co! ;-)
              • cyryl2000 Re: neon 10.12.09, 21:24
                Szanowna Pani. Nie mogę się zorientować czy macie Pańswto zgodę
                konserwatora czy nie? Pisze Pani bowiem o jej uzyskaniu zarówno w
                czasie przeszłym jak i przyszłym. Jeśli jednak macie ją Państwo - co
                będzie zaskakujące, ponieważ wyjątkowo konserwatywny Stołeczny
                Konserwator Zabytków z zasady nie wydaje zgody na szyldy lub
                kasetony umieszczane na elewacji, zezwalając jedynie na wyklejanie
                treści informacyjnych na szybach - to, wątpliwości najlepiej
                wyjaśnić od razu. Wystarczy umieścić gdzieś w sieci skan zgody
                konserwatora na umieszczenie spornego neonu i zamknąć usta
                niedowiarkom. Gdyby się jednak okazało, że potrzebnej zgody nie
                macie, podobnie zresztą jak wiele sąsiednich lokali, to inne
                deklaracje składne przez Panią na tym forum, stracą na
                wiarygodności. Co naturalnie nie będzie miało wielkiego znaczenia
                dla Państwa funkcjonowania.
          • laminja Re: neon 10.12.09, 01:18
            "protestantów" - dobre :DDDD

            szkoda, że zabrakło Wam wyczucia i wyobraźni. Obawiam się, że wnętrze też będzie
            równie przemyślane i gustowne :/ Szkoda, że tak zmarnowano to miejsce :(
            • Gość: dociekliwy opinie IP: *.centertel.pl 10.12.09, 13:20
              tak przy okazji, to poza spamem na tym forum, wielkich lotów nie macie:
              www.gastronauci.pl/3318-amrit-warszawa.
              Jak na taki super lokal, co to całe miasto się zjeżdża to liczba opinii i ich
              charakter raczej słabiutko.....
                • Gość: Julka Re: opinie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.12.09, 18:30
                  cokolwiek bym tu nie napisała..chyba bez sensu,bo i tak każdy ma prawo do
                  własnego zdania i własnej opinii..ja nie będę i wcale nie chcę tu nikogo do nas
                  przekonywać,ponieważ..kto będzie chciał,przekona się sam.I to każdego
                  wybór.My,jak każdy człowiek zwyczajnie chcemy pracować,rozwijać się i robić to
                  na jak dobrym poziomie.Dbamy też o to by opinia o nas była dobra.Nie jedno forum
                  na temat gastronomii z opiniami Klientów jest wykładnią "jacy jesteśmy"..skoro
                  już ktoś zauważył i wyszukał..niech poszuka więcej.
                  My nie chcemy żadnej "walki"kto nas chce ,kto nie.Ja jedynie mogę zapewnić ,i po
                  raz ostatni wypowiedzieć się,że dokonaliśmy wielu staran by miejsce to było
                  przyjazne i korzystne dla wszystkich tych,którzy chcą nas poznać.To w zasadzie
                  tyle.Pewnie gdyby w nazwie Amrit..zabrakło słowa KEBAB..nie było by takiego
                  szumu wokół tego miejsca.Ja ze swojej strony powiem,że nie wstydzę się firmy jak
                  i tego co robimy.Zyskaliśmy serca ogromnej ilości Klientów(i za to dziękujemy)i
                  mam nadzieje,że uda się to także tu.Ryzyko.Jak w życiu..Ale ..kto nie
                  ryzykuje..ten NIC nie ma.

                  Pozdrawiam serdecznie


                  www.tvnwarszawa.pl/1632918,na_zoliborz_zaprasza_max_suski,bawsie.html
                  • Gość: weterynarz prawa Re: opinie IP: *.chello.pl 11.12.09, 12:30
                    Od razu na wstępie informuję, że bardzo lubię kebaby. Pragnąłbym też
                    jednak przy okazji wspominków o byłym banku zaproponować rzecz
                    następującą. A mianowicie kiedyś, gdzie ma być kebabownia, mieszkał
                    w tym ciągu budynków Jacek Kuroń, co społeczeństwu proponował bieda
                    zupki, może więc na pamiątkę by włączono do menu zupę rumfordzką,
                    żeby pielęgnować żoliborskie smaki związane z tym człowiekiem.
                    W ten sposób by powstała trasa spacerowa miejscowych horyzontów
                    spożywczych, biegnąca od Żywiciela. poprzez nowopowstającą
                    kebabownie przy placu Wilsona aż do baru mlecznego "Sady
                    Żoliborskie".
                    W ten sposób właśnie, można byłoby poznać przekrój gastronomiczny od
                    górnego "c" po naleśniki z serem i ze śmietaną.
                    Pozdrawiam!
                    Post scriptum
                    Jeszcze jedno, pamiętam bar mleczny przy ulicy Świętokrzyskiej w
                    którym w latach siedemdziesiątych stołowali się, ze względu na
                    niskie renty i emerytury, emerytowani dyrektorzy i naczelnicy
                    pobliskiego Ministerstwa Finansów, dlatego nie od rzeczy, wydaje mi
                    się teraz zabezpieczenie sobie przez obecnych managerów, pijarowców
                    itd. punktów z tanią zupką w dobie nadchodzącego podobno kryzysu
                    emerytur i rent. Stąd moj apel o zupę rumfordzką.
                  • beciaa Re: opinie 11.12.09, 15:50
                    smutne jest to, ze nie potraficie przyznac sie do bledu, bo to chyba
                    najdelikatniejsze okreslenie tego ohydnego neonu. a jesli uwazacie,
                    ze on taki mial byc i ze jest ok, to znaczy, ze wasze zapewnienia o
                    calej reszcie sa nic nie warte....to ze szyldy dookola sa obrzydliwe
                    nie usprawiedliwia was, zawsze myslalam, ze kazdy myslacy czlowiek
                    chce rownac do najlepszych a nie do najgorszych, a tak juz wole
                    obciach a'la lata 70te czyli orbis itp, niz wasze ohydne logo, ktore
                    juz mi psuje apetyt, a smaka na wasze kebaby mialam....szkoda, ze
                    swoim za wszelka cene udowadnianem, ze jestescie super, a wszyscy,
                    ktorzy was krytykuja, sa typowymi polaczkami, moherami i
                    beznadziejnymi typami, zrazacie do siebie zwyklych ludzi, ktorzy z
                    przychylnosci wytykaja wam rozne bledy czy wtopy....
                    • Gość: placwilsona Re: opinie IP: *.acn.waw.pl 11.12.09, 16:38
                      Jestem w szoku ilu krytykantów, malkontentów i ludzi szukających dziury w całym
                      żyje w Polsce (mam nadzieję, że jedynie na Żoliborzu); czytam Was z ciekawości
                      od początku powstania wątku, podziwiam cierpliwość właścicielki; kurczę, ludzie
                      to tylko kebab!, jeszcze nie otwarty! niektórzy zachowują się jakby otwierali im
                      ten kebab w domu, nabierzcie trochę dystansu do otaczającej rzeczywistości,
                      lepiej się żyje; czytam i nie mogę uwierzyć, że komuś już przeszkadza lokal nim
                      zaczął funkcjonować, komuś się nie podoba neon (o gustach się nie dyskutuje,
                      fajnie że jest duży będzie go dobrze widać), następny martwi się zapachami a
                      kolejnej osobie jeszcze coś innego nie pasuje; uważam że dobrze się stało że nie
                      ma w tym miejscu już banku; dajmy szanse kebabowi, niech pokaże co oferuje, a
                      nie na starcie podcinacie mu skrzydła; czytając te zrzędliwe komentarze za
                      przeproszeniem myślę że piszą to stereotypowi emeryci; niestety w naszym kraju
                      to chyba tradycja, zamiast trzymania kciuków za nowy lokal (coś się udało, nie
                      ma banku) to niektórzy zrzędzą jak stare dziadki; to tylko kebab, to tylko plac
                      Wilsona (wiele innych lokali przypominających swoim asortymentem czasy PRLu mi
                      się nie podoba, ale nie przeżywam jak Wy), do którego żywię wiele sympatii ale
                      to tylko w końcu plac; nie jadam kebabów, więc raczej nie będę wiernym gościem,
                      ale cieszę się, że powstaje ten lokal; ok, pomysł może się podobać bądź nie, ale
                      to wszystko po co te kąśliwe komentarze itp. itd.!!! weźcie na luzzzz i
                      zajmijcie się czymś bardziej pożytecznym niż przeżywanie kebaba w naszej
                      dzielnicy... poza tym (do kol powyzej) jak można krytykować coś czego się
                      jeszcze 'nie doświadczyło'??? najpierw tam się wybierz, zamów, skonsumuj i wejdź
                      na portal ze swą oceną lokalu i się merytorycznie wyżal jak będzie Tw zd źle;
                      naprawdę śmieszne jest dla mnie przyczepianie się do wielkości neonu jakby
                      zasłaniał ludziom okna mieszkań bądź przysłaniał pół okolicy... Powodzenia dla
                      Julki i całej ekipy:) ufff
                      p.s.
                      • santakasia Re: opinie 11.12.09, 17:00
                        no, masz rację: najpierw trzeba zjeść w lokalu, potem dopiero się
                        wypowaidać na temat jedzenia. Per analogiam: najpierw trzeba
                        zobaczyć ten neon, a potem krytykować tych, co piszą o neonie.
                        • Gość: dds Jak komus ten szyld może przeszkadzać? IP: 209.62.95.* 11.12.09, 17:12
                          Dzisiaj zaciekawiony tym watkiem specjalnie popatrzyłem. Weź napisz z którego
                          miejsca on tak bije po oczach, bo chyba ślepy jestem?
                          Gdzie on jest duży? Gdzie sie wyróznia? Prosto zwykłe polskie piekiełko. A może
                          zgody nie mają, a niech pokażą! I sanepidu kwity też opublikować! I dochody
                          koniecznie! Polskośc to rodzaj choroby psychicznej, pięknie widocznej także w
                          tych wypowiedziach.
                          Fajnie napisano wyżej, będa skargi na kapsle od piwa nawet jak będzie kuflowe.
                          Każdego wielbiciela pseudozabytków publicznie bym kazał chłostać i niech swoje
                          fanaberie za swoje pieniążki odwala.

                          • katmoso Re: Jak komus ten szyld może przeszkadzać? 11.12.09, 17:40
                            ano bije. rozumiem, że niekoniecznie wszystkich. mnie tak.
                            nie chcieliśmy banku ani salonu telefonii komórkowej. ale też nikt
                            nie domagał się macdonalda czy coffee heaven. liczyliśmy na miłe
                            miejsce z dobrym jedzeniem, dobrą kawą, takie do posiedzenia. lokal
                            został podzielony. część zajmie kawiarnia, której mieszkańcy
                            oczekiwali. część kebab. ok, ponoć jedzenie smaczne, niedrogie. w
                            ogole miała to być restauracja. okazało się w trakcie, że to
                            restauracja na takiej samej zasadzie jak restauracją jest
                            mcdonald's.
                            jakiś czas temu redaktor Osowski napisał o niejasnościach związanych
                            z podnajęciem i podzieleniem lokalu. podsumował to stwierdzeniem, że
                            mieszkańcy mogą czuć się zawiedzeni. wtedy pisaliśmy w komentarzach,
                            że dajemy szansę kebabowi, zobaczymy, w ogole jesteśmy raczej dobrej
                            mysli, chcemy mieć fajne miejsce z niedrogim dobrym jedzeniem.
                            arabskie lubimy. wątpliwości narosły.
                            myślę, ze to nie jest tak, że jesteśmy przeciwko kebabowi i zabiegom
                            jego właścicieli. mi się nie podoba styl, w jakim wypowiada się pani
                            Julka. według niej wszystko bedzie super hiper, ale przyciskana w
                            sprawie szczegółów, sprawia wrażenie, jakby się chciała wykręcić.
                            skoro bierze udział w tej dyskusji, mogłaby skorzystać z okazji i
                            poznać, bez konieczności robienia drogich badań marketingowych:)
                            swoich potencjalnych klientów i ich oczekiwania. jednak wszystkie
                            uwagi traktuje jako atak na siebie, swój lokal, w ogóle kuchnię
                            arabską i deprecjonuje dyskutantów, nazywając ich "geriatrią"
                            albo "protestantami". nie robi Pani w ten sposób sobie dobrej
                            reklamy, pani Julko.
                            dyskusja o neonie to część szerszej dyskusji o tym, jak będzie
                            wyglądało nasze bezpośrednie otoczenie. ponieważ tu mieszkamy, mamy
                            prawo wyrazić swoją opinię i troskę. pani Julka twierdzi, że każdy
                            jej lokal ma taki sam neon, więc nie ma problemu. my twierdzimy, że
                            na placu Wilsona elementy reklamonośne powinny być bardziej
                            stonowane. ponadto mamy za sobą przepisy prawne, które utworzyły z
                            placu strefę chronioną przez konserwatora zabytków. droga do
                            całkowitego estetycznego uporządkowania tej strefy jest jeszcze
                            daleka, ale tym bardziej nie zgadzamy się na nowe elementy stojące
                            temu na przeszkodzie.
                            w przyszłym tygodniu zajrzę do amrit. mam nadzieję, że jedzenie
                            okaże się tak pyszne jak tutaj pisano, a wystrój i organizacja
                            lokalu sprawi, że będzie się tam przyjemnie jadło:)
                        • Gość: placwilsona Re: niestety - tylko kebab IP: *.acn.waw.pl 11.12.09, 18:52
                          santakasia: nie rozumiem, myślisz, że piszę wywód o neonie nie widząc go
                          wcześniej??? jesteś w błędzie; bardziej mnie razi żółty kloc, który straszy
                          żoliborzan od kilku lat niż neon

                          donkej: wnętrze domu możesz sam zaprojektować, niestety/stety pl. Wilsona należy
                          do wszystkich i trzeba godzić się na dane projekty, skoro władze ustaliły, że
                          będzie kebab, to uważam że dla ogólnego dobra należy dać szanse takiemu
                          przedsięwzięciu i podpatrywać, a nie narzekać i przyczepiać się; kiosk, sklep
                          obok kebabu nie podobają mi się i szkodzą wizerunkowi placu wg mnie, szczególnie
                          kiosk i jakoś nie toczy się zawzięta dyskusja na temat jego straszącego wyglądu,
                          myślę że konserwator winien się kioskiem zająć; weźcie na dystans!
                          • Gość: rita Re: niestety - tylko kebab IP: 94.75.121.* 11.12.09, 20:13
                            wiesz, tak sie sklada, ze mieszkam po drugiej stronie placu i neon
                            centralnie oszpeca moj widok z okna....jakos to przezyje, bo
                            przeciez jestem czlowiekiem szukajacym dziury w calym, wiec pewnie
                            znajde inna dziure do narzekania....ale na szpetote bede narzekac
                            zawsze, bo nie zgadzam sie, ze to tylko plac, wiec mam wrzucic na
                            luz.....to jest moje miejsce, tu sie urodzilam 26 lat temu, tu
                            mieszkam z moja rodzina - i uwierz mi, ale nie jestem ani
                            sfrustrowana ani nie nosze moherowego beretu! wrecz przeciwnie!
                            mozna zrobic cos fajnego i na poziomie ze smakiem i gustem -
                            pepperoni czy zaulek smaku jakos dobrze sie prezentuja(nie oceniam
                            tu jedzenia), zywiciel tez....ale ja sie nie znam, o gustach sie nie
                            dyskutuje...taaaa....razi mnie tylko zachowanie julki i jej
                            przyjaciol, atak zamiast normalnej dyskusji...od teraz nie chce mi
                            sie juz zastanawiac jaki to bedzie kebab, bo przeciez julka i tak
                            wie lepiej, ze najlepszy na swiecie w najpiekniejszym wnetrzu a jak
                            komus sie nie podoba to znaczy, ze emeryt z niego i
                            nudziarz....wspolczuje
                            • Gość: Julka Re: niestety - tylko kebab IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.12.09, 21:58
                              myślę że dość mocno się Pani zagalopowała ze stwierdzeniem że bedzie to kebab
                              najlepszy na swiecie w najpiekniejszym wnetrzu....to nie moje słowa droga
                              Pani..poprostu starałam się zapewnić jak najlepszy wystrój na miarę możliwości
                              tego lokalu poprostu...
                              I jesli chodzi o Pani zdanie na temat "moich przyjaciol"to tez sporstuje,ze
                              pisza tu poprostu nasi klienci ktorzy z Zoliborza przyjezdzaja na Brodno od
                              kilku lat.
                              Ale tak jak wspominam chyba w kazdym juz poscie tutaj..kazdy ma prawo do
                              wlasnego zdania i ja ani z nikim nie wlacze,ani nie traktuje tu wypowiedzi jako
                              atakow....
                                • wilson05 Re: Brawo Hrderduch!!!! 12.12.09, 01:27
                                  he he, to Donkej zrobiła przysługę Julce, bo m. in. dzięki jej staraniom Dzielnica wyrzuciła bank z lokalu, w którym teraz instaluje się kebab. A co do urzędu - bądź spokojny, w poniedziałek pójdzie pytanie do konserwatora czy dał zgodę na kebabowy neon (i przy okazji inne na Placu), a jeśli nie dał - to prośba o interwencję. My Żoliborzanie nie należymy do takich, co to tylko w internecie potrafią się mądrzyć ;)
                                  Przy okazji sprawdzimy jak działa służba konserwatorska...

                                  P.S. Warto czasem klikać w linki w sygnaturkach użytkowników...
                                  • Gość: antydebil Re: Brawo Hrderduch!!!! IP: 88.141.47.* 12.12.09, 07:48
                                    Gdy wieczorne zgasną zorze. Zanim głowę do snu złożę. Modlitwę moją
                                    zanoszę. Bogu ojcu i synowi, dopie...ie sąsiadowi. Dla siebie o
                                    nic nie proszę, tylko mu dosrajcie proszę. Kto ja jestem? Polak
                                    mały. Mały zawistny i podły. Jaki znak mój - krwawe gały. Oto
                                    wznoszę moje modły, do Boga, Marii i Syna, zniszczcie tego
                                    sku...syna. Mego brata sąsiada, tego wroga, tego gada. Żeby mu
                                    okradli garaż, żeby go zdradzała stara, żeby mu spalili sklep, żeby
                                    dostał cegłą w łeb, żeby mu się córka z czarnym, i w ogóle żeby miał
                                    marnie. Żeby miał AIDS, zabijaka, oto modlitwa Polaka.
                          • Gość: zoliborzanka pogorszenie jakości IP: *.acn.waw.pl 19.01.10, 12:34
                            Zamawiałam już chyba 3 razy w tym raz jadłam na miejscu, wszystko było super do
                            tej pory. Mięso jakieś niesmaczne sosów starczyło na 3 kęsy, ryż, ziemniaki
                            mocno średnie.
                            Moje rady: dawajcie więcej sosów, bo to przecież jakiś żart, tyle jest mięsa, a
                            oszczędzać postanowiliście na sosach? Szczególnie, że zaznaczyłam, że proszę o
                            dodatkowe - w związku z tym nie dostałam nic na mięsie, tylko dwa malutkie do
                            dwóch dużych dań w tych śmiesznych pojemniczkach co się chyba sosu mieszczą dwie
                            łyżeczki. Myślałam, że zjem coś smacznego a to się ledwo dało tknąć.
                            Byłam fanką do teraz, więc mam nadzieję na poprawę, jeśli jeszcze dam szasnę,
                            ale to na pewno nie w najbliższej przyszłości, bo się na prawdę mocno zraziłam.
      • Gość: Julka Re: zakaz palenia? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.12.09, 19:49
        Witam,
        postaram sie odpowiedziec w miare na wszystkie pytania...
        po pierwsze:nie mowie ze wszytsko bedzie super hiper,bo to kwestia gustu,w
        kazdym razie...staramy sie bardzo o estetyke etc
        po drugie:konserwator,architektury etc...opanowane:)wszystko z
        projektami,zatwierdzeniami,bo tak trzeba,ale na ten temat tlumaczyc sie nie musze.
        PO trzecie:cenie sobie kazda wypowiedz tutaj i nie bronie sie przed niczym,i nie
        traktuje jako atak,poniewaz wiem na jakich zasadach dzialam i wazna jest dla
        mnie kazda opinia czy sugestia,a tym bardziej wazne dyskusje miszkancow.
        co do dekoracji,jedzenia etc to wszystko kwestia gustu i smaku.coz..powyzej
        zalaczony jest link gdzie zdradzono w tvn warszawa kilka tajemnic lokalu,ktore
        rozwieja juz kilka watpliwosci.

        chociaz troche.
        co bedzie to bedzie,to podejscie jak w kazdym biznesie,zawsze jest ryzyko..ale
        zawsze trzeba byc dobrej mysli i tyle.
        teraz czas zajac sie przygotowaniami do srodowego otwarcia..

        Pozdrawiam serdecznie:)
        • donkej Re: zakaz palenia? 11.12.09, 20:05
          A co to znaczy opanowane?
          Czy macie zezwolenie na neon od konserwatora zabytków?
          Czy nie?

          Dlaczego nie musisz na ten temat się tłumaczyć? To nasza dzielnica, nasze
          miejsce, nawet lokal należy do nas wszystkich, bo do miasta.
          • hrderduch Re: zakaz palenia? 11.12.09, 20:38
            donkej napisała:

            > A co to znaczy opanowane?

            To co napisała.

            > Czy macie zezwolenie na neon od konserwatora zabytków?
            > Czy nie?

            A ziobro cie to obchodzi czy ma czy nie ma, urzędu sprawa a nie domorosłego
            Pawki Morozowa.

            > Dlaczego nie musisz na ten temat się tłumaczyć?

            Bo jest wolnośc i demokracja, twoja komuna padła juz dośc dawno i towarzysz z
            komitetu blokowage nie ma nic do powiedzenia.

            > To nasza dzielnica, nasze miejsce, nawet lokal należy do nas
            > wszystkich, bo do miasta.

            To także moja dzielnica a ja gardze moherami i tą waszą "polskością" i popieram
            wszystko co tylko niszczy ten zaścianek.

            Chcesz decydować? Zapłać 30 tysięcy czynszu na miesiąc plus inne opłaty i sobie
            rządź tetryku.
            Na razie do budy,

            A włascicielce sugeruję monitoring zewnętrzny całodobowy, możesz byc pewna
            skarg, wezwań SM czy policji do wyimaginowanych bójek czy naruszeń porządku.
            Dziadygi nie odpuszczą, szczególnie jak zobaczą ruch w interesie, coś jak
            terroryści z zielonego mazowsza.

            Wstyd być Polakiem
    • Gość: Julka Re: Amrit Kebab Restaurant na pl.Wilsona IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.12.09, 10:02
      Drodzy Państwo..
      nawiazujac do postu ktory to mowi"ze dziwi sie ze ja wogole to odpisuje"to
      powiem tak,pisze tu bo zawsze uwazam ze nalezy sie informacja ludziom na pewne
      tematy,ale oczywiscie zgadzam sie tez z tym,ze tlumaczyc sie tu nie mam
      obowiazku z czegokolwiek.To fakt ze kazdy moze wyslac pisma z zapytaniami gdzie
      chce w sprawie naszego neonu i pozostalych,w koncu to wolny kraj prawda..wiec
      droga otwarta..tylko ze do tego wszystkiego jest potrzebna odrobina wybrazni..ze
      lokal ktory powstaje w takim miejscu moglby zadzialac bez zezwolen??:)..no
      akurat wlasnie nie w naszym kraju:)..co do gustow i smakow sie nie
      dyskutuje,powtarzam,i znajda sie tacy co pochwala,znajda sie tacy co beda
      krytykowac w ten bardzo dyskryminujacy sposob..problem w tym,ze kazdy kto
      otweiraz swoj wlasny biznes musi sie bardzo dobrze z tym liczyc,jako kolejny
      element jego dzialalnosci..my zawsze wliczamy tez ryzyko,i tu akurat wliczone
      jest ono od samego poczatku.Pytanie jest tylko co dalej???z jednej strony
      odechciewa sie juz czegokolwiek otwierac patrzac wlasnie na podejscie naszych
      rodakow,a z drugiej strony naklady inwestycyjne i plany: co zrobic by bylo
      ciekawie ,smacznie,milo i ladnie nie tylko dla naszych zwolennikow ktorych jest
      cale mnostwo..poszly juz zbyt daleko..powiem tak...nie jestem czlowiekiem ktory
      latwo demotywuje sie w zyciu,ale po raz pierwszy zdarzylo mi sie zalowac ze
      weszlam w jakakolwiek dyskusje(myslalam ze naleza sie informacje ludziom ktorzy
      tworza klimat Żoliborza i walczyli o to aby nie byl to tzw "plac bankowy".Widze
      jednak cos zupelnie odwrotnego.Liczylam bardziej na opinie Żoliborzan co mozemy
      zrobic,co jest zle,co dobrze,co aby bylo fajniej dla Panstwa etc etc..Widze
      jednak ze to wszytsko generalnie bez wiekszego sensu..gdyz tak jak ktos napisal
      powyzej..jeszcze nia dziala a smierdzi,jeszcze sie nie otworzyl a ktos sie
      zatrul itd itd..Dziwne jest tylko ze np..skoro juz idziemy a ta strone nikomu z
      Panstwu nie przeszkadza np ta buda z kebabem jakze ukochanego przez Panstwa Pl
      Wilsona-na smaym jego srodku zreszta...tylko nie tedy droga..ta bude tez
      prowadzi czlowiek ,ktory chce zyc,zarabiac...
      Mam nadzieje tylko ze kazdy z Panstwa oceni nas PO otwarciu a nie
      przed..poniewaz wtedy beda to dla mnie naprawde bardzo bardzo wazne opinie czy
      sugestie,teraz pozostajac z wielkim szacunkiem do kazdej tu wypowiedzi zakoncze
      "dyskusje"bo zaczelo zapedzac sie to w strone tej "modlitwy"przytoczonej przez
      kogos powyzej...a nie o to naprawde chodzi.

      Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: lukka Re: Amrit Kebab Restaurant na pl.Wilsona IP: *.acn.waw.pl 13.12.09, 06:22
      Czytam ten wątek i jestem przerażony, kogo mam za sąsiadów.

      „Mam 26 lat, wszystko widziałam i wiem lepiej”. „Moje miasto”, „mój
      plac”, ja tu mieszkam, przybłędy won. Ludzie, co jest z wami? To
      dziedziczne czy nabyte podejście? I to u (stosunkowo) młodych ludzi?

      Ja mam trochę więcej lat, do tego trochę doświadczeń które upoważniają
      mnie do dyskutowania i o biznesie, i o estetyce. Czy wy czytacie
      samych siebie? Dyskusja o wystroju witryny na poziomie „ohydne i
      straszy”? Rozumiem, że większość narodu jest po wychowaniu plastycznym
      na poziomie 4 klasy szkoły podstawowej, ale TO mają być argumenty? Mój
      grajdół (***rwidołek), dziadwpowstaniuojcieczakomunyjatędydoszkoły…
      mnie dać, po mojemu zrobić? Dorośli (podobno) ludzie?

      A co żeś, artystka ze spalonego teatru jedna z drugą, zrobiła dla tego
      placu? Ja ze swojego okna widzę pomalowany przez takiego „estetę” na
      żółto z czarną zezowatą mordą talerz anteny satelitarnej. To ci nie
      przeszkadza? Porzucane na całe tygodnie przyczepy i samochody z
      reklamami też nie? Beje są o.k.? Dzisiaj żebrak normalnie rozleciał
      się w szwach i siedział tak zasikany i zakrwawiony na chodniku tego
      cuda urbanistyki i architektury. Ruszył kto swoje jaśnie wielmożne
      cztery litery, żeby wezwać jakieś służby? (nie, nie ruszył. Gdyby była
      niedziela, zrozumiałbym, że spieszyli się ludzie do kościoła. No ale
      była sobota akurat). Buda z bakteriami przed wejściem do parku w
      porządku? Dziadowskie sklepiki z dwiema szmatami na krzyż, kiedy po
      bułki zaraz będzie trzeba na Bielany jeździć? (a te 125 to sobie weź i
      wkręć) Bo się arystokracja nie godzi na sklep spożywczy u siebie i
      jedyne, co umie, to mieć pretensje do sąsiadów, bo oni też nie? Burdel
      na kółkach zostawiany przez straganiarzy (pardon, kwiaciarki) na
      koniec każdego dnia to dla odmiany taki ładny? Buda z blachy falistej
      z gazetami nie razi wysublimowanych gustów? Dzikie parkingi w
      porządku? Bo moje, bo krew przodków, spuścizna (ze schodów) wuesemu i
      tu się okopiemy i tak będziemy siedzieć?

      Nie mogłem się doczekać, kiedy będę mógł idąc przed południem te swoje
      paręset metrów do pracy zjeść pod domem bułę i dostać kawę na drogę,
      jak w każdym normalnym miejscu. Witryna Amritu nie jest cudem, ale
      żeby o niej dyskutować, trzeba mieć jakieś podstawy. A czytam
      wypowiedzi osób, które nie odróżniają neonu od szyldu i szyldu od
      afisza. Ale wiedzą lepiej. Na każdy temat.

      Normalnie mnie ręce i cycki opadli.

      Jedną mam prośbę: wypowiadajcie się w swoim imieniu, albo zbiorczo,
      ale żeby było wiadomo, o kogo chodzi. A nie za wszystkich. Bo jeszcze
      ktoś mógłby pomyśleć, że tu sami tacy ludzie mieszkają i ekspresowy
      most i stacja przesiadkowa metra na Pragę to jedyny sposób, żeby nas
      jakoś uratować. Poważnie.
      • Gość: wienio Normalnie,czytam i oczom nie wierzę IP: *.chello.pl 13.12.09, 08:48
        jak wychodzi na moje.
        W pokrewnym wątku napisałem że Plac Wilsona to zasyfiały i zasrany zaścianek,przede wszystkim za sprawą jego mieszkańców.
        Reakcja była typowa:"odczep się od Żoliborza i jego mieszkańców","jak Ci się nie podoba to nie przyjeżdżaj".
        A wystarczy przeczytać ten wątek od początku,żeby nabrać pewności że nie warto się tu zatrzymywać.Plac Wilsona można swobodnie pominąć na mapie Warszawy.Można go objechać z lewej,z prawej albo dołem.
        A jego mieszkańcy niech się kiszą sami w swoim zaśmiardłym sosiku.
        Na szczęście Plac Wilsona to nie jest cały Żoliborz.To antyreklama Żoliborza,to jego parodia.To zatęchłe miejsce pełne frustratów.
        Julka,po co Ci to było? Jest tyle innych miejsc...
          • Gość: Julka Re: Normalnie,czytam i oczom nie wierzę IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.12.09, 09:35
            ...ale nie 5 osób tworzy klimat Żoliborza..więc...damy radę! ;-)poza tym
            wszedzie gdziebyśmy sie nie znalezli znalazłyby sie osoby z nami jak i przeciwko
            nam...tak jak tu,pokazujac od poczatku co sie ni epodoba.Ta postawa zla do konca
            nie jest bo kazdy ma prawo opinie swoja wypowiedziec,kwestia tego tylko wlasnie
            ze wczesniej nikt nie rozglada sie dookola jak to ktos napisal powyzej.Ja poza
            tym przyzwyczajona jestem juz do naszej Polskiej mentalnosci.Ja nie wstydze sie
            tego co robie,czym sie zajmuje i w czym chce sie rozwijac.Chce budowac swoja
            firme Amrit i jesli nie uda mi sie to AKURAT na Żoliborzu,nie odbiegajacym ani
            wyrozniajacym sie NICZYM od innych dzielnic naszej stolicy,napewno nie bede z
            tego powodu plakac ani rwac wlosow z glowy:)licze sie ryzykiem w kazdym miejscu
            w ktorym sie pojawiamy i z takim przeswiadczeniem -ze sa i tacy ktorzy z
            zalozenia sa przeciwni wszystkiemu..idziemy do przodu dzialajac najlepiej jak
            jestesmy tego nauczeni i najlepiej jak potrafimy.Co z tego wyjdzie,czas
            pokaze.Warszawa jest duza,Polska takze;)A reklama zostanie.Bo nie neon tak
            naprawde bedzie dla mnie reklama(czy zaraz ktos tu napisze ANTY
            reklama):))wszystko czas pokaze,wszytsko czas zweryfikuje.Nie ma problemu,co
            bedzie to bedzie,ja zawsze tak do tego podchodze. W kazdym razie dzieki za to ze
            "bronicie nas",ale naprawde nie trzeba bo chyba warto zyjac w tym kraju
            uodpornic sie na tego typu"sytuacje";)cokolwiek bysmy nie napisali bedzie
            zle...a i tak kazdy ma prawo do wlasnego zdania i nic tego nie zmieni..naprawde
            za kazdym razem bede wracac myslami do "modlitwy "napisanej przez kogos
            powyzej...a szkoda.Bo w koncu wszyscy zyjemy w tym kraju...MY POlacy...????
            Bardzo goraco PPOZDRAWIAM wszystkich i pedze zajac sie przygotwaniami do
            srodowego otwarcia ;)
      • hrderduch Brawo Lukka! 13.12.09, 11:31
        Demencja i starośc to nie wiek, to stan umysłu jak widać.
        Jest ich garstka a utrudniają życie milczącej większości, wszędzie tylko w tym
        skansenie martyrologia z pseudoekologią i nieograniczoną złośliwością w parze.

        Jedna ważna uwaga do Julki. Nie możesz na krok, na milimetr im w niczym ulegać
        ani ustąpić bo Ci zyć nie dadzą, oni są jak trąd dasz palec to rękę zeżrą całą.
        Trzymaj się prawa a drani olewaj.

      • katmoso Re: Amrit Kebab Restaurant na pl.Wilsona 13.12.09, 13:05
        lukka napisał(a):
        A co żeś, artystka ze spalonego teatru jedna z drugą, zrobiła dla
        tego placu?

        inicjatorom akcji "plac bankowy" chyba jest głupio przypominać o
        swoich zasługach, więc ja przypomnę. to dzięki ich akcji, wspartej
        przez media, citibank i ponury sklep z butami wyniósł się z lokalu,
        o którym piszemy.


        Dzisiaj żebrak normalnie rozleciał się w szwach i siedział tak
        zasikany i zakrwawiony na chodniku tego cuda urbanistyki i
        architektury. Ruszył kto swoje jaśnie wielmożne cztery litery, żeby
        wezwać jakieś służby?

        a ty ruszyłeś? ty widziałeś. ja na przykład nie byłam wczoraj na
        Placu. to taka spychologia społeczna. nie podoba ci się toi toi
        przed parkiem, kiosk, kwiaciarki, źle parkujące samochody.
        rozpocznij inicjatywę, żeby je usunąć. taką inicjatywę rozpoczęli
        ludzie, którzy usunęli citibank. za kilka lat ludzie twojego
        pokroju, ktorzy teraz z taką łatwością wyzywają przeciwników neonu
        będą krzyczeć, że wielki neon amrit kebab oszpeca plac, tak jak
        kiosk, toi toi i parkujące wszędzie samochody.
        uwagi o artystkach ze spalonego teatru mogłeś sobie darować, bo to
        nie wnosi niczego do dyskusji. a poza tym nie wiesz, o kim piszesz,
        więc skąd taka łatwość obrzucania epitetami?
        życzę amrit wszystkiego najlepszego, żeby serwowali dobre jedzenie i
        stali się punktem orientacyjnym i towarzyskim placu. tak jak pisalam
        wyżej, sądziłam, że obecność właścicielki na tym forum będzie okazją
        do wymiany zdań, oczekiwań, poglądów i uwag. jednak ona zastrzegła
        się, że możemy mówić tylko o tym, co zobaczymy po otwarciu.
        podejrzewam, że ci, którzy sensownie skrytykują cokolwiek w wystroju
        lokalu albo w podawanym jedzeniu też nie zostaną wysłuchani, lecz
        wyzwani od "protestantów" (bardzo mi się to skojarzenie p. Julki
        spodobało, nota bene:)) tylko, że wtedy będą mogli po prostu nie
        chodzić do tego lokali. natmoaist ci, którym nie podoba się neon,
        będą go musieli oglądac, ilekroć znajdą się na placu. albo z
        własnych okien.
        • Gość: Julka Re: Amrit Kebab Restaurant na pl.Wilsona IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.12.09, 15:22
          dziękuje za życzenia powodzenia,będe się starać aby nie powstydził sie nikt za
          to miejsce,zapeniam też ze jesli chodzi o opinie po otwarciu,chetnie wszystkim
          sie przyjrze.W tej chwili naprawde nie ma czego komentowac.Rozmawiajmy PO czyli
          o rzeczach ktore ewentualnie bedziemy mogli zmienic etc...o wystroju nie
          mowie,bo jest on juz zrobiony wiec drugi raz scian burzyc nie bede;)ale o
          pozostalych rzeczach zawsze chetnie wymieniamy opinie(tak jak robimy to do tej
          pory na Kondratowicza)lokal juz kilka razy przechodzil tzw metamorfozy zgodnie z
          sugestiami Klientow(oczywiscie te,ktore byly mozliwe do zrealizowania)Mam
          nadzieje ze tu rowniez sie uda wszystko.
          Pozdrawiam serdecznie
          • cyryl2000 Re: Amrit Kebab Restaurant na pl.Wilsona 14.12.09, 16:51
            Szanowna Pani.
            Odnosząc się do Pani uwagi (i kilku innych podobnych uwag na ten
            temat) o braku konieczności okazywania posiadanych zezwoleń,
            dopuszczeń, itd., chciałbym dodać, i proszę tego nie traktować
            osobiście, że byłoby nam wszystkim dużo wygodniej, gdybyśmy normą
            uczynili ich okazywanie. Rozumiejąc chęć zachowania w tajemnicy
            szczegółów umów handlowych, receptur, technologii czy zasad
            organizacji pracy, nie rozumiem czemu zachowywać w tajemnicy decyzje
            urzędnicze. Legalność nie jest niczym wstydliwym. Wstydliwe
            natomiast jest wygłaszanie oświadczeń i obietnic które nie znajdują
            potwierdzenia w rzeczywistości. Społecznie byłoby nam lepiej,
            gdybyśmy mogli w każdej chwili sprawdzić kto stoi za różnorakimi
            zgodami lub odmowami zgody, w oparciu o jakie przepisy podejmujący
            decyzję jej dokonał. Innymi słowy mówiąc ile wokół nas jest prawa, a
            ile bezprawia. Osobie od lat prowadzącej firmę powinno na tym
            szczególnie zależeć. Proszę też zauważyć, że ani w poprzednim, ani
            też w tym poście nie wypowiadam się a temat Państwa kuchni,
            wystroju, pochodzenia kapitału, estetyki rzeczonego neonu. Proszę
            więc o nie umieszczanie w zbiorze nieżyczliwych i zawistnych
            oszołomów. Upodobanie do legalności nie jest również wyrazem
            peerelowskiej nostalgii ani żadnym ORMO sentymentem. Pozdrawiam i
            życzę powodzenia.
            • minetta.dobuzzi Re: Amrit Kebab Restaurant na pl.Wilsona 14.12.09, 17:13
              Zapomniałeś o jednym, najpierw pokaż kto prosi, daj skan swojego dowodu
              osobistego, zaświadczenia o nie karalności, dokumentu z miejsca pracy itp. Sam
              piszesz "byłoby nam wszystkim dużo wygodniej, gdybyśmy normą uczynili ich
              okazywanie", bo chyba nie masz nic do ukrycia, prawda? Transparentności mówi
              TAK, tyle że pełnej.
              • wilson05 Re: Amrit Kebab Restaurant na pl.Wilsona 14.12.09, 19:32
                Zapomniałeś o jednym - kto komu płaci. To obywatele płacą podatki, z których
                finansowane są urzędy. I jeśli obywatel ma ochotę się dowiedzieć jak wydawane są
                jego pieniądze, to ma prawo przyjść do urzędu i żądać pełnej informacji, a
                urzędnik nie ma prawa żądać od niego spowiadania się po co mu to, dlaczego i
                jaki ma pesel.
                Podobnie pani Julka odpowiada na nasze pytania (choć nie wszystkie ;) bo
                przecież to my będziemy kupować te pyszne kebaby i zostawiać jej nasze
                pieniądze. Choć oczywiście przedsiębiorca, w odróżnieniu od urzędnika
                państwowego, nie ma obowiązku odpowiadania ;)
              • cyryl2000 Re: Amrit Kebab Restaurant na pl.Wilsona 14.12.09, 22:53
                Ktokolwiek, osoba fizyczna czy prawna, kto publicznie twierdzi, że
                posiada wymagane prawem pozwolenie na rzeczy (działania) wymagające
                takiego pozwolenia, musi się liczyć z tym, że zostanie o okazanie
                takiego pozwolenia poproszony. Więcej, musi się pogodzić z tym, że
                poprosi go o nie bezdomny i karany. Naturalnie nikt nie jest
                zobowiązany do okazywania każdemu kto tego zażąda żadnych
                dokumentów. Ale w takiej sytuacji każdy zainteresowany ma prawo
                zwrócenia się do instytucji uprawnionych do dokonania kontroli o
                zbadanie stanu faktycznego. Co więcej – co może się wydać szokujące –
                mamy do tego prawo, nawet jeśli zobowiązane do posiadania koncesji
                (w szerokim znaczeniu tego słowa) osoby lub firmy, nie zapewniają
                publicznie o ich posiadaniu.
              • boblebowsky Re: Amrit Kebab Restaurant na pl.Wilsona 15.12.09, 01:40
                minetta.dobuzzi napisała:

                > Zapomniałeś o jednym, najpierw pokaż kto prosi, daj skan swojego dowodu
                > osobistego, zaświadczenia o nie karalności, dokumentu z miejsca pracy itp. Sam
                > piszesz "byłoby nam wszystkim dużo wygodniej, gdybyśmy normą uczynili ich
                > okazywanie", bo chyba nie masz nic do ukrycia, prawda? Transparentności mówi
                > TAK, tyle że pełnej.

                Coś co ci się chyba pomyliło złociutka i pięknym nicku. To nie cyryl2000 otwiera
                publiczny lokal w centrum naszej pięknej dzielnicy i to nie on powinien się tu
                przedstawiać, a już tym bardziej prezentować swoje dokumenty. Widzisz tę
                subtelną różnicę?
                • Gość: adam Re: Amrit Kebab Restaurant na pl.Wilsona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 01:35
                  Tak, neon/szyld nie jest piękny. Tak, jest chyba nawet brzydki.

                  Tak, Julka pisze długie wypracowania z których nic nie wynika.
                  Naprawdę, nie chodzi o jedzenie. Tak, jedzenie będziemy oceniać
                  później.

                  Prawda jest taka, że zrobiliście swojemy lokalowi tandetny neon. Czy
                  cokolwiek to jest. Naprawdę, jest tandetny i nie pasuje do tego
                  miejsca.

                  To że wokół jest tyle innych tandetnych rzeczy, nie oznacza że mają
                  powstawać kolejne.

                  Więc może zamiast robić taki neon trzeba było ZOBACZYĆ co jest obok,
                  a potem pomyśleć że to nie Milanówek (bez urazy) tylko jednak TEN
                  NIESZCZĘSNY PLAC. I że mogą być problemy. I że powstanie słuszne
                  oburzenie.

                  Wszystkim, którzy narzekają na "Polactwo" życzę jak najszybszej
                  przeprowadzki w inne miejsce. Serio. Tam nie będzie Polactwa, a tu
                  będzie przyjemniej.

                  Są pewne normy społeczne, jest prawo, są też wartości i historia.
                  Warto o tym pomyśleć. Zanim powiecie o "Polactwo".

                  Wasza logika jest taka, że należy się cieszyć, że w ogóle coś się
                  zmienia. Jakość nieistotna. Brawo.
                  • hrderduch Re: Amrit Kebab Restaurant na pl.Wilsona 16.12.09, 09:00
                    O gustach się nie dyskutuje.
                    Co do "polactwa" i "polskości jako choroby psychicznej" to fakty są nieubłagane.
                    Co do mnie to dużą część roku przebywam w cywilizowanym kraju, do skansenu muszę
                    jednak często wracać. Powód? Nigdzie na świecie nie zarobię tak dużo, tak małym
                    nakładem sił jak tu, na ciemniakach doskonale się zarabia. Jak to powiedział
                    PISuarowy guru "ciemny lud wszystko kupi". W odróznieniu od większości zarabiam
                    w skansenie a wydaję w świecie.

                    Ten plac jest niczym specjalnym, przestańcie sie pogrążąć, te napuszone debilny
                    teksty są śmieszne. Zaorać i parkingi porobić.

                    Wartości? Hahhahaahhaa To co, mają krzyż powiesić?
                    Twoja logika jest jak "katolicka demokracja" albo "cnotliwa prostytutka".
                  • Gość: placwilsona Re: Amrit Kebab Restaurant na pl.Wilsona IP: *.acn.waw.pl 16.12.09, 13:08
                    Twoje "Polactwo" to społeczeństwo, a nie kraj. Zostaję dla kraju. Nie wiem czym
                    jest dla Ciebie Polska, skoro zachęcasz innych do emigracji godząc tym samym w i
                    tak nie najlepszą gospodarkę. A jak gospodarka padnie i z nią cały kraj to nie
                    wiem o jakiej przyjemności będziesz mówić. Owszem, nam będzie przyjemniej.
                    Na szczęście staram się otaczać jednostkami wyjątkowymi, to pozwala mi
                    przetrwać, a gdy nie daję rady wyjeżdżam na Południe podładować baterie.
                    Normy, wartości i uwarunkowanie historyczne nakazują malkontenctwo? A to
                    ciekawe. Mnie martwi dzisiejsza historia narodu polskiego, mam nadzieję, że z
                    postępem efektu cieplarnianego przyjdzie zmiana nastawienia społeczeństwa.
                    Jakość będzie jak wejdziesz do lokalu. Na razie dyskutowaliśmy jedynie o guście.