Dodaj do ulubionych

40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia

IP: *.147.15.97.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.12.10, 23:14
Ale z Pana Skwarka żartowniś. Dzisiaj rano przedzierałem się przez zaspy na przystanku Reduta Wolska - od zasp tych doszedłem odśnieżonym do gołego asfaltu przez ZDM chodnikiem. Za przystankiem odśnieżenie powróciło.
Obserwuj wątek
    • warzaw_bike_killerz Jako marketer moge jedynie rzec: 06.12.10, 23:31
      W opisanej sytuacji mamy klasyczny przyklad prowadzenia kampanii reklamowej i promocji produktu, ktory jest niedostepny. Zawalila podaz, a dodatkowy popyt generowany przez ciagle komunikaty o jakosci, skutecznosci, potrzebie, uprzywilejowaniu zostanie rozczarowany.

      Polecam podejmowac strategiczne decyzje w oparciu o realne mozliwosci. Wczesniej pare ksiazek o japonskiej doskonalosci metody "just-in-time" i nie bedziemy mieli wrazenia wyrzucanych pieniedzy na promocje, ktora rozczarowuje.

      Najpierw produkujemy autobusiki, buspasy, nowe czestotliwosci rozkladow jazdy, potem promujemy. Odwrotne dzialanie moze miec cechy sabotazu lub bezsensownie wydawanych pieniedzy. Szczegolnie w przypadku, gdy dopiero bada sie, gdy dopiero mysli sie o rozdysponowaniu autobusikow na poszczegolne linie.

      PS. Za wiecej porad biore kase. Duzo kasy.
      • owianka Re: Jako marketer moge jedynie rzec: 07.12.10, 13:02
        warzaw_bike_killerz, trafione w 10, zostaleś moim nowym idolem. Jak będę potrzebowała kiedyś w życiu porady marketingowej, to tylko u Ciebie :-D
      • Gość: bufetowa Re: Jako marketer moge jedynie rzec: IP: *.147.19.12.nat.umts.dynamic.eranet.pl 07.12.10, 14:24
        100% prawdy
        ekipa bufetowej zaczęła promować towar którego nie ma
        Warszawiacy generują popyt na transport jak jasna cholera, ale podaż jest ciągle nie wystarczająca.
        Prawo popytu i podaży zostało obalone przez ztm. Jest to bardzo dziwne. Dlaczego miasto zbyt mało inwestuje w transport. Obecne inwestycje są rozdrobnione część w tramwaje, część w metro, i niewiele zostaje na autobusy.
        A tymczasem w Warszawie najbardziej mobilne są autobusy. Przydałaby się sieć metra, której jeszcze długo nie będzie w Warszawie.
        Ciekawym pomysłem byłoby nie pobieranie tej części podatków z której współfinansowany jest transport w Warszawie i otworzenie rynku dla firm prywatnych (bo dzisiaj jest to ograniczone). Ponieważ należy pamiętać że w większości transport w Warszawie jest finansowany z podatków Warszawiaków, a w mniejszości z biletów.
        Myślę, że transport w Warszawie to dochodowy interes i można byłoby go oddać w całości firmom prywatnym.
      • janiiisobieski Re: Jako marketer moge jedynie rzec: 07.12.10, 17:11
        warzaw_bike_killerz napisał:

        > W opisanej sytuacji mamy klasyczny przyklad
        ... notorycznego popełniania przez kierowców autobusów miejskich wykroczenia określonego w art. 66 Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym. Na przewoźnika może być nałożona kara do 15.000zł za każde takie wykroczenie (art. 92.2.8 Ustawy o Transporcie Drogowym), a w skrajnych przypadkach może zostać mu cofnięta koncesja.
        Wywiad z rzecznikiem ZTMu świadczy, nie tylko o pełnej akceptacji tego zjawiska przez pracowdawcę
    • Gość: pabi Re: 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: *.acn.waw.pl 06.12.10, 23:33
      W pełni się pod tym podpisuję - sprzątane są okolice przystanków, a nie same przystanki czy chociażby te części przed nimi, na które chcieliby wysiąść pasażerowie. Przykład? Przystanek Pomnik Lotnika w kierunku Zawiszy. Wątpię, żeby po tak ciepłym dniu jeszcze z tego cokolwiek zostało, ale dzisiaj rano radośnie z rozpędu musiałem przeskakiwać przez zwały śniegu sięgające do kolan.
      Kolejny przykład - przystanki przy Metrze Kabaty. Kolejne - przystanki na linii m.in. tramwaju nr 9 w odległości większej niż 5 metrów od wiaty... i tak dalej, i tak dalej. Oczywiście teraz będzie ciężko się tego wszystkiego dopatrzeć i dostanę odpowiedź "no przecież wszystko sprzątnięte".

      Panie Skwarek, powiem tak wprost i dość mało kulturalnie - jestem pasażerem, jeżdżę codziennie, w różnych godzinach, różnym transportem i nie pieprz Pan, że czymkolwiek się zajmujecie. Jest to kolejny dzień ujemnych temperatur i leżącego śniegu, kolejny dzień z kierowcami otwierającymi drzwi na każdym przystanku, kolejny dzień jeżdżenia bez jakiegokolwiek ogrzewania (zgoda, dzisiaj może akurat dla odmiany średnio potrzebnego), kolejny dzień z transportem jeżdzącym według rozkładu +/- 10 minut. Więc niech Szanowny Pan nie opowiada pierdół, że autobusy jeżdżą o czasie, bo powiem szczerze, że w ciągu ostatniego miesiąca na palcach dwóch rąk mogłbym policzyć autobusy czy tramwaje, które miałyby różnicę mniejszą niż +/- 3 minuty (według waszego zegarka, żeby nie było) w stosunku do rozkładu. Jesteście po prostu niekompetentni, nie jeździcie tym transportem, a co za tym idzie nie widzicie, jak beznadziejnie on działa, ale do opowiadania "jacy to pasażerowie sa rozhisteryzowani" to jesteście pierwsi. Trudno nie być rozhisteryzowanym, kiedy dzień w dzień człowiek coraz wczesniej idzie na autobus, a i tak ciągle się spóźnia, bo autobus nigdy na czas nie jest, a do tego człowiek jedzie na człowieku.
      • misiu-1 Re: 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia 07.12.10, 08:28
        Eeee tam, gadanie. Wczoraj, jak wsiadałem do metra, cały peron był odśnieżony na czysto.
    • Gość: Gaga 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: *.polkomtel.com.pl 07.12.10, 07:49
      Podpisuję się! Dojeżdżam również z Targówka, ale z okolic ul. Św. Wincentego. Dojazd rano do metra zajmuje 40-50 minut, a powinien 15!!! Metro często w godzinach szczytu zapchane tak, że stoi się na jednej nodze. Potem mam przystanek tramwajowy "wierzbno", gdzie około 200 osób po wyjściu z metra kłębi się na przystanku w oczekiwaniu na tramwaj! A potem wszyscy na hurrrra do tegoż tramwaju!!!! Potwierdzam, warunki podróżowania do pracy uwłaczają godności ludzkiej!! Dlatego niestety, zazwyczaj jeżdżę samochodem i jestem kolejnym pojazdem w korku, również utrudniającym poruszanie się autobusom. Poprawienie warunków dojazdów do pracy sprawiłoby, że steki ludzi, podobnie jak ja przesiadłoby się do komunikacji miejskiej, a tak po kilku próbach odpuszczam, bo nie chce być traktowana jak bydło.
      • Gość: ??? Cztery niezabieralne autobusy musiałem przepuścić IP: *.acn.waw.pl 07.12.10, 08:37
        o 7.00 rano przy Piotra Skargi.Po kolei:160,517,190 i 162 naj...e tak,że zapałki nie wetkniesz.
        W dupę sobie wsadźcie taka komunikację.Nie mam zamiaru dawać tak sobą pomiatać.
    • Gość: gosc 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: *.strong-pc.com 07.12.10, 09:31
      Tak, to prawda, co ta kobieta napisała - tam jest masakra. To samo jest w linii 160, która jako jedyna z osiedla Targówek dojeżdża do metra. Po wyjechaniu tej linii na ul. Radzymińską w autobusie już nie ma miejsc stojących. I to nie jest tak, że ludzie się nie chcą posunąć, oni naprawdę nie mają już się gdzie posunąć. Ja wsiadam na pętli, wiec mogę powiedzieć, że zachowuję komfort jazdy, ale widzę co się dzieje w środku. Kobieta w ciąży nie ma szans o tej porze gdziekolwiek pojechać. Rodzice z małymi dziećmi też mają problem - z wózkiem zero szans, by wsiąść do autobusu, a z dziecko kilkuletnie to w tym tłumie mogłoby się po prostu udusić. A jeśli nawet ktoś chciałby ustąpić im miejsca, to nie przecisnęliby się do miejsca siedzącego. Kiedyś do 160 wsiadły 2 osoby z TVNu z kamerami, ale wysiedli już przy Szwedzkiej, bo bali się o swój sprzęt, który musieli trzymać nad głowami pasażerów.

      Kiedyś na Targówku mieliśmy super szybki autobus 410, ale od czasu remontu wiaduktu autobus do nas nie wrócił. Było też 406 do metra dw. gdański, ale też już go nie ma, więc wszyscy jadą do metra Ratusz. 410 było najlepszym autobusem, którym można było się dostać do Okopowej - teraz trzeba tam dojeżdżać z przesiadkami. Na dw. Wilenskim mnóstwo ludzi wysiada z lokalnej kolejki i dla tych ludzi naprawde brakuje juz miejsca w tramwajach i autobusach. Sama kiedys przesiadałam sie na Wilenskim i musiałam opuścić 2 autobusy, bo się do nich nie zmieściłam.

      Kiedys 517 jezdzilo w godzinach szczytu czesciej, teraz niestety wyjatkowo rzadko jak na jedyny przyspieszony autobus na Targowku. A ze niestety nadal samochody blokują BUS pas, to nie jest on wcale taki pospieszny...
      Osiedli na Targówku i w okolicach Ząbek przybyło ostatnio sporo, ale autobusów ubyło. Dlatego teraz jest masakra...
      W ten sposob nie przekonamy ludzi, zeby przesiedli sie z samochodów do autobusow, bo zadna to dla nich przyjemnosc jechac jak przyslowiowe sledzie w puszce - i to doslownie, a nie w przenośni.
      • Gość: aaa Re: 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: *.um.warszawa.pl 07.12.10, 12:02
        Sytuacja ta nie dotyczy tylko Targówka. Proszę spróbować wsiąść ok. 7:30 do jakiegokolwiek czerwonego autobusu jadącego Ostrobramską do centrum (525, 520, 514). Na przystanku Rawar jeszcze jest to możliwe, na Przyczółku Grochowskim już większość osób nie daje rady, a dalej jest jeszcze przystanek Saska - dużo bardziej oblegany. Zmusza to ludzi do korzystania z czarnych autobusów (182, 382), z których żaden do centrum nie jedzie i docieranie do pracy z 2 przesiadkami (autobus, metro, tramwaj). Niestety coraz częściej również te autobusy są tak zapchane, że drzwi nie mogą się zamknąć. Mam dosyć jeżdżenia do pracy w takim ścisku, że nawet nie mogę podnieść ręki do góry i zdjąć czapki, a ogrzewanie najczęściej działa na całego :/
        • Gość: Pasażer Re: 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: *.cegedim.fr 07.12.10, 15:35
          Zgadzam się z tobą aaa jeździłem codziennie z saskiej doszło do takiej sytuacji że nie da się wsiąść w żaden autobus (6 -7 autobus) co zmusiło mnie do podjechania z saskiej w stronę przeciwną niż docelowo jadę żeby tam przejść na druga stronę ulicy i "wsiąść" (Bo jeszcze się daje upchnąć) do autobusu który jedzie w stronę Dw Zachodniego.
      • Gość: basia Re: 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: *.multimo.pl 07.12.10, 14:04
        Proponuje znalezc prace blizej domu i po klopocie ,to i w Centrum bedzie luzniej
        • jhbsk Re: 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia 07.12.10, 14:57
          Nie ma to jak bezczelność.
          • Gość: czesiek basia pracuje w domu i kasuje 100 PLN za godzine IP: *.dynamic.chello.pl 07.12.10, 22:00
            naprawde warto skorzystac. ale trzeba sie pospieszyc boi niedlugo zawodowa emerturka ja czeka i sprzatanie klatek.
      • Gość: le Ming Re: 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: 178.73.49.* 07.12.10, 14:17
        "A ze niestety nadal samochody blokują BUS pas"

        A to przypadkiem nie jest przyczyna długich dojazdów autobusem? Może by tak policja łaskawie popilnowała buspasów?
        • wutang4eva Re: 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia 07.12.10, 17:18
          Pewnie samochody blokuja tez tramwaje i metro, bo do w/w takze ciezko sie dostac.
          • rlnd Re: 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia 07.12.10, 18:00
            Wszystko jest jasne. To kierowcy samochodow sabotuja plany Ratusza, przesiadajac sie do komunikacji zbiorowej i wywolujac sztuczny tlok.
    • Gość: Warszawianka 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.10, 11:07
      "Nie zaobserwowaliśmy sytuacji, aby pryzmy śniegu znacząco utrudniały pasażerom korzystanie z przystanków."
      W końcu zacznę zdjęcia robić, bo to jakieś kpiny. Owszem, droga do przystanku nieodśnieżona, ale i sam przystanek zwykle odśnieżony na szerokość jednego wejścia w autobusie. Codziennie to samo (przystanek Zagłoby w Ursusie, czy to w jedną czy w drugą stronę) nie tylko na tym jednym przystanku, ale i dalej jadąc przez Ursus, czy Wolę. Może osoby pracujące w ZTM powinny pojeździć komunikacją miejską, a później komentować, że nie widzą problemu, chyba, że ktoś im solą po oczach sypnął, stąd problem ze wzrokiem.
      P.S. Co do czasu jazdy. Jak spadnie trochę śniegu, to trasę Śródmieście - Ursus po pracy pokonuje się w minimum 2,5 godz.
    • Gość: jacek Re: 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.10, 11:40
      Ale dzięki temu że taka marna komunikacja tam jest, to mieszkania tam tanie są. Kabaty są tak samo odległe od centrum, ale za sprawą metra ceny mieszkań tam wynoszą kilkanaście tysięcy za metr.

      Marna komunikacja ma odzwierciedlenie w cenach nieruchomości. Jak ktoś kupuje tanie mieszkanie w taniej lokalizacji, to niech się nie dziwi, że ma kłopot z dojazdem.
      • Gość: ??? Re: 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: *.acn.waw.pl 07.12.10, 12:09
        Tak,cieciu,niech się wszyscy przeprowadzą na linię metra.Niech ,ku...,zamieszkaja w metrze,to już wtedy nic nie będziecie musieli ,po za pierdzeniem jaka komunikacja jest świetna tylko pasażerowie do nie nie dorośli,robić.
        • Gość: olga Re: 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: *.multimo.pl 07.12.10, 14:07
          nie cieciu nie masz racji.Targowek i Brodno sa to osiedla robotnicze dawniej FSO,MZK i inne ,teraz natomiast Osiedla Tanie ,wybor nalezy do Ciebie albo rybki albo akwarium, ?tanie mieszkanie dojazd jak wiesz i odwrotnie/
          • Gość: ??? [...] IP: *.acn.waw.pl 07.12.10, 15:36
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Do Jacka (pastucha Re: 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: *.aster.pl 07.12.10, 21:05
        Na Żoliborzu mieszkania są droższe niż na Kabatach, a dzięki bufetowi i dopchaniu Tarchomina do metra powoli przestaje się dać normalnie funkcjonować:(
      • Gość: DA Re: 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.11, 19:44
        Kabaty i ogólnie dzielnica Ursynów to niestety jedyny przykład projektowanego z głową osiedla. Od samego początku, jak tylko zaczęto tam budować bloki to już w planach było metro. Że budowa się ciągnęła... no cóż, bywa. Ale w końcu podziemna kolej tam dotarła i dzięki temu jest to dzielnica odległa, ale atrakcyjna pod względem komunikacyjnym. Niestety, łącznie z Ursynowem zaczęto na drugim końcu projektować podobnego giganta, czyli Tarchomin. I tez w planach było metro. Jak osiedle miało 12 tys. mieszkańców, to z tych planów zrezygnowano, bo niby za mało ludzi mieszka i się nie opłaca. A teraz? Osiedle ma 80 tys mieszkańców, ciągle przybywa nowych i pochłania ogromne ilości autobusów, co jest i tak niewystarczające. czemu tu nie można było utrzymać projektów i budować tak jak Ursynów? A Kabaty to były jakimś molochem, jeszcze jak nie było tam metra? Pięć bloków na krzyż... ale się opłacało...
        W Warszawie nikt nie potrafi projektować dzielnic. Najpierw się buduje, a potem zastanawia co z tym zrobić...
        • zstrucki Re: 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia 24.02.11, 20:44
          Pełna zgoda. Ursynów jest pozytywnym wyjątkiem w powojennej historii. W przedwojennej są Ochota i Żoliborz (tramwaje). Nie przypadkiem te zaplanowane dzielnice cieszą się największą popularnością i najlepszą opinią.
          Niestety, mnóstwo ludzi przeprowadzając się np. na Białołękę kupuje mieszkania zupełnie nie bacząc na fatalne warunki. Miasto po części nie planuje (kiedyś pojawi się kwestia kolejowego królestwa - Odolanów, co z nimi? miejsce na wzorcową dzielnicę), po części nie ma takich możliwości.
    • Gość: PO_tworek Ho, ho, cenzor wyciął połowę postów. IP: *.147.1.28.nat.umts.dynamic.eranet.pl 07.12.10, 13:16
      Nie ma to jak ślepa miłość do HGW.
      • rlnd Re: Ho, ho, cenzor wyciął połowę postów. 07.12.10, 13:43
        Sa dwa watki, bo GW swoim starym zwyczajem, zongluje artykulami.
        Tutaj jest drugi watek: forum.gazeta.pl/forum/w,752,119595963,119596747,Re_40_minut_w_autobusie_najgorsza_chwila_dnia.html
    • Gość: T Re: 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: 80.50.126.* 07.12.10, 13:27
      Niech znajdzie pracę poza centrum i jeździ do niej samochodem.
    • Gość: pasażer 0860 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: 3.1.* / 192.168.1.* 07.12.10, 13:32
      Gdyby niejaki Skawerek podobnie Ruta korzystał z usług ZTM nie byłoby tak źle. Ale tych dwóch darmozjadów okazjonalnie korzysta z usług ZTM. Brać pieniądze każdy z nich potrafi nic nie dając w zamian. Nic dal pasażerów, którzy są za bydło... Wszystko to dzieje się przy aprobacie wcześniej PiS a teraz PO.
    • Gość: Janx Najczesciej kursujacy autobus - tylko w teorii IP: 212.180.202.* 07.12.10, 13:35
      Mam nieprzyjemnosc korzystania z komunikacji miejskiej z Zacisza.
      I prostujac sciemnianie pana rzecznika - to co jest zapisane w rozkladzie ma sie NIJAK do rzeczywistosci.

      Na 190, wbrew rozkladowi, czekam zwykle ponad 10 minut.

      Bywa tak ze czekajac na 190 odprowadzam wzrokiem kilka innych autobusow w tym np dwie kolejne 160. Kiedy juz przyjezdza 190 - to od razu w dwoch sztukach. JEDEN za drugim zatrzymuja sie na przystanku. Jedyny plus - ze w tym drugim jest juz w miare luzno. ;)

      Ja rozumiem ze sa korki, ze zima, ale niech mi pan rzecznik nie PIE...rdzieli ze to najczesciej kursujacy autobus i ze jest dobrze.

      Moja ocena ZTM w skali 1-10 to ZERO.
    • Gość: kixx A wiec jednak to prawda,ze Michnik poklocil sie z IP: *.acn.waw.pl 07.12.10, 13:46
      A wiec jednak to prawda,ze Michnik poklocil sie z PO
      cos diametralnie Gazecie zmienil sie od czasu tej klotni swiatopoglad
    • Gość: Pasażer 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: *.cegedim.fr 07.12.10, 13:50
      Zapraszam na przystanek Grzymały-Sokołowskiego 04 » Dw.Zachodni (przystanek na żądanie) jak ładnie się wysiada w zaspę po kolana per panie niedorzeczniuk ZTM.

    • dskowronski Mała próbka 07.12.10, 13:51
      Mamy obecnie do czynienia z małą próbką tego, co by się działo, gdyby ludzie posłuchali namów HGW & Co. i przesiedli się ze swoich samochodów do zbiorkomunizmu - wystarczy, że nikły procent to zrobił i mamy totalny paraliż zbiorkomu.

      Pani Prezydent ma niebywałe szczęście, że I tura wyborów samorządowych nie odbyła się w tą sobotę, bo z pewnością nie przekroczyłaby w niej 50%, a jest całkiem możliwe, że by jej w ogóle nie wygrała.

      A tak na marginesie: ciekawe, ilu z tych, co na łamach forum stołecznej tak zajadle szczekali na "puszkarzy" i "przyspawanych do siedzenia", stało w ostatnich dniach na przystanku i przepuszczało kolejne załadowane autobusy.
      • Gość: heheeh Re: Mała próbka IP: *.airclub.pl / 192.168.48.* 07.12.10, 14:17
        A to jeździj sobie autem i stój w korku 4 godziny....
      • Gość: le Ming Re: Mała próbka IP: 178.73.49.* 07.12.10, 14:18
        Test na inteligencję. Czy poniższe dwa fakty są ze sobą związane związkiem przuyyczynowo-skutkowym:

        "mamy totalny paraliż zbiorkomu"
        oraz
        "niestety nadal samochody blokują BUS pas"

        Polecam do przemyślenia.
        • rlnd Re: Mała próbka 07.12.10, 14:26
          Polecam tez przemyslenie nastepujacych dwoch zdan
          "W przerażającej ciasnocie ludzie mdleją, krzyczą, kłócą się, gniotą."

          oraz

          "- Z komunikacji miejskiej korzysta 70 procent warszawiaków. My chcemy, żeby to było 85 procent - prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz nie zostawia wątpliwości w jakim kierunku będzie rozwijać się miasto."
        • Gość: do leminga (ów) Re: Mała próbka IP: *.aster.pl 07.12.10, 21:10
          Samochody blokują też metro według Ciebie pelikanie? Bo tam też trudno wsiąść.
    • Gość: jola Szowinista IP: *.aster.pl 07.12.10, 13:54

      Andrzej Skwarek = SZOWINISTA.

      Wydaje mu sie, ze najlatwiej zdyskredytowac skarge kobiety zarzucajac jej reakcje emocjonalne. Dwa razy z rzedu: "rozumiem emocje pasazerow", "reagowaliby rownie emocjonalnie". Bo skoro chodzi o emocje, to przeciez mozna zlekcewazyc, machnac reka, uznac za przesadzone.

      W dodatku poza niedoslowna pogarda (wielka mi sprawa, to tylko emocje) - jest dosłowne zignorowanie kobiety: dla rzecznika pani skarżaca nie jest pasażerką, tylko pasażerEM.
      Zenada.

      Pewnie powinnam sie podpisac 'Jan', albo najlepiej 'Andrzej'...
    • Gość: Kardamonka 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: *.146.65.82.nat.umts.dynamic.eranet.pl 07.12.10, 13:57
      Odnośnie odśnieżania przystanków... dziś utknęłam w zaspie po kolana na przystanku autobusowym na Grójeckiej, w stronę Siekierek. Podobnie zaśnieżony był przystanek w stronę Chomiczówki. Ech, nawet się komentować nie chce.
      • Gość: Kardamonka Re: 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: *.146.65.82.nat.umts.dynamic.eranet.pl 07.12.10, 14:01
        mała poprawka, na przystanku 167, który jedzie w stronę Siekierek ;)
      • Gość: gosc Re: 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: 194.29.130.* 07.12.10, 14:03
        Pan Skwarek pieprzy głupoty. W piasecznie jest taka linia 709 i w godzinach szczytu kursuje co 4 min. ale to i tak nic nie daje bo na drugim-trzecim przystanku juz jest zapchany.
    • Gość: le Ming 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: 178.73.49.* 07.12.10, 14:13
      "wprowadza się coraz więcej osób, w okolicach Ząbek i Marek,"

      1. Może niech Ząbki i Marki też zainwestują w komunikację?
      2. Jest jeszcze pociąg.
      3. Jak się tanio mieszka, to m.in. taką właśnie cenę się płaci: gorszy dojazd.
      • Gość: kopi Re: 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.10, 15:45
        Gość portalu: le Ming napisał(a):

        > "wprowadza się coraz więcej osób, w okolicach Ząbek i Marek,"
        >
        > 1. Może niech Ząbki i Marki też zainwestują w komunikację?
        Inwestują i to więcej niż warszawiocy, cwaniaczku. Płacą horrendalne kwoty za to, że im stolyca rzuca ochłapy w postaci starych ikarusów. Przynajmniej Marki, bo Ząbki mają pierwszą strefę. A Ząbki mają też swoją linię autobusową. Realiów się nie zna, co?

        > 2. Jest jeszcze pociąg.
        Yhy. Lokomotywa stoi przed urzędem w Markach. Ostatni pociąg tamże jechał w 1976. A do Ząbek też jakoś trzeba dojechać, żeby do pociągu byle jakiego wsiąść.

        > 3. Jak się tanio mieszka, to m.in. taką właśnie cenę się płaci: gorszy dojazd.
        Pudło. Płacę czynsz większy niż warszawiacy. Podsumowując: powiedziałeś, co wiedziałeś, czyli niewiele.
        • Gość: do leminga (ów) Re: 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: *.aster.pl 07.12.10, 21:11
          A co powiesz mieszkańcom Żoliborza pelikanie? Tam mieszkania jedne z najdroższych a bufet zrobił syf z komunikacją.
    • Gość: warszawianka Przesiądzmy sie wszyscy do komunikacji miekskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.10, 14:16
      Nie bedzie korków, za to będą tlumy stojace na przystankach!!! Czasem jezdze zbiorkomem, ale głownie jednak autem, bo szybciej, bo ciepło , bo nie stoje na przystankach i nie musze zasuwac do przystanku (15min jest do najblizszego z pasujacymi mi busami- Bemowo).. No i jak jade busem to czesto tlum (rano) jest taki ze ludzie sie nie mieszcza i zostaja na przystanku czekajac na nastepny.. Koszmar!! Powinno byc wiecej autobusow i tramwai i szycbiej z tym METREM!!!
    • Gość: myślący 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: *.airclub.pl / 192.168.48.* 07.12.10, 14:19
      A czy ZTM mógłby w końcu wydać procedurę dla motorniczych, żeby nie trzymali otwartych wszystkich drzwi na przystanku przez 5 minut, jesli mają guziki przy drzwiach do samodzielnego otwierania? Bo bez takiego nakazu oni sami nie wpadną na to....
      Scena z wczoraj wieczór, linia 10 przy Centralnym.... na zewnątrz minus parę stopni, w tramwaju ogrzewania nie było
    • jagobar 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia 07.12.10, 14:37
      w ub. tygodniu, wczesnym rankiem o dużym mrozie i śniegu, w linii 401 z Ursusa - ścisk totalny, ogrzewanie na maxa, korek -co jest normą- autobus jedzie zamiast 25 min. 60-100 min., no i w takich warunkach jak zwierzeta - sama zasłabłam, dusiłam się. Komunikacja miejska jest dla motłochu, a decydenci z HGW na czele, mają to w poważaniu, przecież sami żyją w kompletnie innej rzeczywistości, ich ten problem nie dotyczy, co więcej - nie mają żadnej realnej alternatywy/koncepcji na to, by coś zmienić. Zatem wciskają kit pospólstwu, a ono to kupuje. Chyba pozostaje wyjśc na ulice i zrobić rewolucję, bo gdzie są Ci Gospodarze Miasta?
    • top80 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia 07.12.10, 14:41
      ja jadę na trasie 160/190/527 - do metra obojętnie którym, przed siódmą rano i jest trwały sajgon; o ile da się wsiąść do autobusu to ścisk jest okrutny
    • Gość: alabama Re: 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: 193.201.167.* 07.12.10, 15:01
      Podobnie (jeśli nie gorzej) wygląda jazda podmiejską kolejką Kolei Mazowieckich, WKD-kami, SKM-ką. W godzinach szczytu komunikacyjnego przewoźnicy podstawiają pojedyńcze składy do których na ścisk ładują się pasażerowie na Śródmieściu. Ci na kolejnych przystankach nie mają już szansy wejść. W momencie awarii cały taki pociąg zapchany po sufit pasażerami stoi w polu kilkadziesiąt minut, bez szans na to by otworzyć drzwi i wyjść.
      A wszystko to w ramach sloganów "Pora na Kolej", budowania parkingów Park&Ride zachęcających do przesiadki do pociągów. Do pociągów do których nie można wejść.
    • Gość: xxl 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: 62.29.251.* 07.12.10, 15:16
      tak to jest, jak wszyscy aspirujący do miana Warszawiaka kupują jakieś klity na zadupiu
      tak jak kolejnych 50 tys. łebków
      i próbują wszyscy dojechać na tę samą godzinę
      i się nie meldują
      i mają pretensje o wszystko, zamiast pomyśleć
      • Gość: iipi Pomyliło ci sie z Białołęką i Nowodworami IP: *.acn.waw.pl 07.12.10, 15:44
        Targówek istniał długo przed nimi.I zawsze miał dobre połączenia z Centrum do których ludzie bez problemu sie mieścili,póki nie przyszli specjaliści od transportu i komunikacji z Legionowa i nie "ulepszyli".
        • Gość: mm Re: Pomyliło ci sie z Białołęką i Nowodworami IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.10, 17:21
          a nie można pomysleć o zrobieniu filii tych zagłębi urzędniczych?
          skoro takie dzikie tłumy pracowników jadą w parę miejsc w liczbie przekraczającej ludzkie pojęcie i możliwości komunikacyjne miasta, to może roziwązaniem jest nie dokładanie autobusów i pasów na ulicach tylko decentralizacja tych biurowców?
          albo praca zdalna? w czasach dostepności telefonów i internetu...

          tak, wiem, utopia - ale jaka miła :)
    • Gość: engilbert 40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia IP: *.222.250.94.spray.net.pl 07.12.10, 17:44
      Jest taka przypowieść - Przychodzi Icek do Rabina i skarży się na ciasnotę w chałupie. Rabin kazał mu dokwaterować kozę. Okazało się, że dotychczas wcale tak ciasno nie było.......
      To samo czeka nas drodzy mieszkańcy Targówka - wiosną po zamknięciu dla samochodów trasy W-Z.
      Więc miast narzekań cieszcie się ostatnimi tygodniami wolności.
    • jb_n ależ nie tylko tam 07.12.10, 18:30
      to jest problem dużej części Warszawy...

      Kolejny przykład: Mieszkam na Starym Mokotowie od osiemnastu lat i od kiedy pamiętam dojechanie przed ósmą autobusem linii 222 (dawniej 122) na nowy świat czy na Konwiktorską wiąże się z tym, że w autobusie człowiek się ledwo mieści (zwłaszcza na odcinku pl. Trzech Krzyży — pl. Zamkowy), autobus się zawsze spóźnia (nie zdarzyło mi się wsiąść do autobusu który przyjechał niespóźniony o 5 minut co najmniej), choć w sumie ciężko sobie wyobrazić, gdzie ten autobus miałby utknąć na odcinku do, powiedzmy, Dworkowej, a czasem po prostu nie przyjeżdża (co jest dość istotne, jeśli jeździ co 15 minut), natomiast o przyjechaniu na miejsce w czasie z grubsza rozkładowym to nawet pomarzyć już nie można.

      Mówiąc szczerze — nie można takiego rozwiązania potraktować poważnie jako alternatywy dla czegokolwiek — autobusiki są małe, rzadko jeżdżą — popyt na to jest znacznie większy.

      I do tego czasem, co mnie spotkało ostatnio tydzień temu, w tych autobusikach 222 koło południa, jak jest małe obciążenie ludźmi, zwłaszcza zimą, siedzi tam jakiś menel (już od pętli na Konwiktorskiej), który śmierdzi tak okropnie, że wiele osób rezygnuje z jazdy tym autobusem. A kierowca?... nic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka