Dodaj do ulubionych

Budka z kawą na Wilsona? "To namiastka życia mi...

11.03.11, 16:04
No coz, od roku 1990 mamy w Polsce bida-kapitalizm bez kapitalu, model a la tow. L. Balcerowicz...
Obserwuj wątek
    • Gość: rycho Budka z kawą na Wilsona? "To namiastka życia mi... IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.11, 16:11
      W Wie wbreb pozorom jest dużo lokali na parterach, niestety są one głównie zajmowane przez banki i ciuchlandy - ja np. ul. Puławska. Mało jaka działalność udźwignie tak wygórowane czynsze.
      • Gość: kiti Re: Budka z kawą na Wilsona? "To namiastka życia IP: 217.153.34.* 11.03.11, 16:19
        i tu tkwi problem bo nasi Włodarze zapomnieli, że to z naszych podatków utrzymują się dzielnice, więc czynsz powinien być dostosowany do branży i mieszkańcom potrzebny jest szewc, fryzjer, krawcowa , piekarnia , serwis agd i pasmanteria, a nie same banki, które stać na tak wyśrubowane czynsze. MOże wreszcie ktoś to zrozumie i pójdzie po rozum do głowy:)
      • Gość: partia Re: Budka z kawą na Wilsona? "To namiastka życia IP: *.xdsl.centertel.pl 11.03.11, 19:58
        Oto głos ludu. Lud nie wie, ze cena zależy od podaży i popytu.
        • Gość: kagan Re: Budka z kawą na Wilsona? "To namiastka życia IP: *.dsl.telepac.pt 11.03.11, 20:17
          Cene w kapitalizmie najczescieej wyznacza monopolista, w tym tez panstwowy albo tez kartel, czesto anonimowy i ukryty...
          • Gość: partido obrero Towarzysze idioci! Uczyć się, uczyć! IP: *.xdsl.centertel.pl 11.03.11, 21:03
            Kochany durniu Kaganowiczu! Cenę wyznacza chciwość. Chciwość kupującego i chciwość sprzedającego. To jest PRAWO PRZYRODY ku... mać! Ty wierzysz, że cenę wyznacza władza. I kiedy tę władze zdobywasz (nie ty osobiście ale ktoś o twoim rozumku) to myślisz, że cenę zadekretujesz. Jak Gomułka. On też uważał, ze wie ile dollar powinien kosztować. A kosztował tyle ile wynikało z prawa podaży i popytu. Prawa przyrody nie zależą od ustroju, od doktryny, od woli rządzących. Cenę kształtują POPYT i PODAŻ. Weż duraczok swoje stare gacie i je wystaw za milion na Allegro. Cokolwiek. A sprzedasz za tyle za ile ten parszywy RYNEK będzie chciał kupić. A jak nie będzie chciał wcale, to nie sprzedasz nawet z dopłatą. Capesti?
    • dorsai68 Autor przeczy własnym słowom. 11.03.11, 16:39
      Tymczasem Warszawę w XX wieku budowano prawie bez lokali użytkowych w parterach. Teraz więc zamiast nich przy centralnych ulicach mamy coś, co przecież dla przechodnia jest martwe: mieszkania lub urzędy. A jeżeli nawet są lokale użytkowe, to często zajęte przez banki, które zalepiają szyby foliami reklamowymi. Nie tylko przy pl. Wilsona, Słowackiego i Mickiewicza - to samo przy Senatorskiej, Koziej, Bednarskiej, Świętokrzyskiej i innych ulicach.

      To jak w końcu? Bez użytkowych parterów, czy też lokale użytkowe zawłaszczone zostały przez banki itp.? Swoją drogą, gdzie przy Senatorskiej znalazł pan bank? Jest Poczta, kiosk, optyk, sklepy spożywcze, piekarnia, ciastkarnia, ale banku nie zauważyłem.
      Bo chyba nie zarzuca pan BRE Bankowi, że wybudował "Pałac Jabłonowskich" myślą o swojej siedzibie? Swoją drogą, mieści się w nim Coffe Heaven.
      • Gość: Wszystko_jest_ok Re: Autor przeczy własnym słowom. IP: *.elsnerow.waw.pl 11.03.11, 17:27
        Człowieku rozejrzyj się po Warszawie. Na takich ulicach jak Marszałkowska, Puławska, Al.Jerozolimskie, Solidarności, Targowa, Wolska, banki wynajmują 3/5 dostępnych lokali. To jest jak znaczenie terenu. Te lokale stoją puste. Ich witryny służą jako bilbordy w najlepszych lokalizacjach.
        Banki i secondhandy przy głównych ulicach to nasze signum tempori.
        • dorsai68 Wynajmują? 11.03.11, 17:48
          Mowa trawa. Jeśli właściciel lokalu, wspólnota mieszkańców czy lokatorzy, nie chcą knajpy, kawiarni czy sklepu spożywczego, to go tam nie ulokujesz, a nawet jak ulokujesz, to lokatorzy skutecznie obrzydzą ci działalność donosami, skargami i nasyłaniem PIHu, Sanepidu, itp.

          Miasto ma sporo lokali do dyspozycji. Jak kształtuje politykę czynszową? Gdy kilka lat szukałem lokalu na biuro zaoferowali mi dwie "nory" do remontu po 150 PLN/m2 z umową na maksymalnie 3 lata. Prywatny właściciel sąsiedniego budynku, umowę na CONAJMNIEJ 3 lata i 100 PLN/m2 i lokal, do którego po prostu mogłem się wprowadzić i robić swoje.
    • Gość: Grupa m20 Więcej w temacie na stronie autora artykułu IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.11, 16:42
      zapraszamy
      www.m20.waw.pl
      • Gość: manifa_mafii Re: jest blikle IP: *.pools.arcor-ip.net 11.03.11, 17:01
        no wlasnie wybieram sie warsiawki i chce mi sie na kawe do bliklego na bylym placu komuny paryskiej jest ten lokal tam jeszcze?
        • rraleighh Re: jest blikle 11.03.11, 23:55
          Lacznie w okolicy sa trzy cukiernie, przy czym w dwoch z nich z cala pewnoscia mozna sie napic kawy. Mam na mysli cukiernie Bliklego, nowa cukiernie obok kosciola sw. Stanislawa Kostki (tu nie jestem pewien jak jest z kawa) oraz cukiernie na Slowackiego obok urzedu. Ponadto na placu Wilsona, poza budka z kawa, jest jeszcze duzy lokal Amrit Kebab, a obok nowa otwarta kawiarnia. Jesli chodzi o restauracje, dwie mozna znalezc na Krasinskiego w strone Wisly w odleglosci 100 metrow od placu Wilsona i dwie kolejne na Mickiewcza. Jedna w zasadzie jest na placu Inwalidow, a druga zaraz obok na Mickiewicza, w strone dworca Gdanskiego. Innym lokalnym skupiskiem lokali serwujacych jedzenie i picie jest rog ulic Potockiej i Mickiewicza, znajduja sie tam klub, pizzeria, sushi oraz "kuchnia polska". Jesli chodzi o powrot do peerelu, nie ma z tym problemu, wystarzcy skierowac sie nad Wisle do jednej z trzech budek serwujacych piwo i kaszanke (10 minut drogi na piechote do najblizszego vis a vis Centrum Olimpijskiego).
    • Gość: K Budka z kawą na Wilsona? "To namiastka życia mi... IP: 212.180.165.* 11.03.11, 17:20
      To jest ogóle problem wiejskiego myślenia, w g które go w centrum miasta powinny być biurowce, banki ewentualnie centra handlowe.

      Weźmy jako przykład wyburzone niedawno pawilony wzdłuż Marszałkowskiej - pomiędzy Swiętokrzyską a Królewską. Może daleko im było do estetyki - ale dzięki ich istnieniu ten kawałek miasta był żywy, można było zapalić fajkę wodną, zjeść niezłego kebaba, chińczyka czy mongoła (tak! - kiedyś). Teraz - nie ma nic, a jak mieszkańcy zapomną, to stanie kolejny zimny biurowiec.

      A wystarczy popatrzeć na przykład JPII w okolicach Nowolipek - tamta okolica jest żywa i po odbudowaniu pawilonów liczba różnych ciekawych knajpek się potroiła.
      • pavle Re: Budka z kawą na Wilsona? "To namiastka życia 11.03.11, 19:19
        > To jest ogóle problem wiejskiego myślenia, w g które go w centrum miasta
        > powinny być biurowce, banki ewentualnie centra handlowe.

        Zapomniałeś o najważniejszym. PARKINGI!
        • Gość: Kagan Re: Budka z kawą na Wilsona? "To namiastka życia IP: *.dsl.telepac.pt 11.03.11, 20:19
          Parkingi? W centrum milionowej metropolii? Parkingi to sa dobre dla podmiejskich centrow handlowych... W centrum wielkich miast uzywamy transportu publicznego!
          • wutang4eva Re: Budka z kawą na Wilsona? "To namiastka życia 11.03.11, 22:18
            Wlasnie dzieki takiemu podejsciu handel i uslugi wynosza sie z centrum. Nawet sama gazeta o tym niedawno pisala, jak to po zmniejszeniu sie liczby miejsc do parkowania kupcy wynosza sie z pl. Grzybowskiego. Jak 10-20 lat temu bylo wiecej miejsc do parkowania i nie bylo tych idiotycznych slupkow to sklepow, pubow czy punktow uslugowych bylo znacznie wiecej.
            • Gość: spruce Re: Budka z kawą na Wilsona? "To namiastka życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 23:02
              Jakoś nie zauważyłem miejsc do parkowania na całej Oxford Street.
              • wutang4eva Re: Budka z kawą na Wilsona? "To namiastka życia 12.03.11, 09:45
                Nie wiem jak jest na oxford street bo tam nigdy nie bylem. Strzelam jednak, ze da sie tam dojechac metrem z wiekszosci Londynu. A fakty sa takie jak przedstawilem. 10-20 lat temu bylo o wiele wiecej sklepow czy punktow uslugowych, jak nie bylo zakazow i slupkow.
            • Gość: tim Re: Budka z kawą na Wilsona? "To namiastka życia IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.11, 23:07
              Nie wynosi sie handel a zmienia sie profil uslug. Nonsensem jest utrzymywac zaglebie srubkowe przy swiezo wyremontowanym placu w srodku srodmiescia gdzie ludzie przychodza pospacerowac i posiedziec. Koszerna jak zwykle sypie glupimy tekstami jak z rekawa a pozniej cwoki to cytuja jak wyrocznie.

              Zwlaszcza pubow bylo wiecej jak mozna bylo parkowac, bo typowy Polak podjezdza samochodem na piwo. Osiagasz szyty debilizmu czlowieku he he he
              • wutang4eva Re: Budka z kawą na Wilsona? "To namiastka życia 12.03.11, 09:48
                Widocznie ma to jakis wplyw imbecylu, bo jakos 10-20 lat temu tych miejsc bylo wiecej. Nie wszyscy musza pic koniecznie alkohol, zeby sie spotkac ze znajomymi w pubie czy resteuracji . Tylko takim zapijaczonym burakom jak Ty sie to w glowie nie miesci. Gazeta jaka jest taka jest, wiadomo, ze najczesciej myli sie z prawda, jednak zanik sklepow i punktow uslugowych jest faktem niezaprzeczalnym. Ludzie jada tam gdzie mozna normalnie zaparkowac, czyli glownie do centrum handlowych.
                • Gość: tim Re: Budka z kawą na Wilsona? "To namiastka życia IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.11, 11:23
                  Po pierwsze nie wiem gdzie ty 10-20 lat temu widziales 'tych miejsc' wiecej. Moze masz na mysli menelnie nad wisla,stadion czy bazar pod pekinem. Gdzie mozna bylo sie zabawic na twoim poziomie. Poza tym normalnych lokali uslugowych przybywa wraz z nowymi inwestycjami i nie stoja puste.

                  > Gazeta jaka jest taka jest, wiadomo, ze najczesciej myli sie z
                  > prawda, jednak zanik sklepow i punktow uslugowych jest faktem niezaprzeczalnym.

                  Wlasnie udowodniles ze jestes debilem. Juz ci napisalem ze wcale nie zanikaja punkty tylko zmienia sie ich profil. Zanikanie a zmiana to co innego, jak widac zbyt ciezkie dla ciebie do zrozumienia. Wypociny byly stronnicze i napisane przez idiote. W kilkudziesieciu poprzednich artykulach narzekano na lamach tej gazety ze warszawski place sa martwe bo nie ma sie czego napic czy zjesc. Jak sie cos zmienilo to pismak wysmarowal dramatyczna relacje z PRZENOSIN srubek z Grzybowskiego do innej dzielnicy. Widac ze podpasowalo ci twierdzenie z miejscami i lyknales ta spuscizne bez zajakniecia.

                  > Ludzie jada tam gdzie mozna normalnie zaparkowac, czyli glownie do centrum han
                  > dlowych.
                  Ludzie, jacy ludzie wszyscy? Dziwne w takim razie kto przesiaduje w tych lokalach na miescie gdzie nie mozna parkowac.
                  Wlasciwie skoro twierdzisz ze ludzie jezdza glownie do CH to sam sobie przeczysz. Jak jezdza tam to nie jezdza tu i wlasnie dlatego te sklepy sa zamykane a nie ze wzgledu na dwa miejsca mniej. Po co maja jechac na grzybowki skoro srubki kupia taniej w giga mega markiecie wraz z kaszanka i pampersami. Mysl czlowieku bo przyczepilse sie do jednej tezy i z klapkami na oczach siejesz glupote.
                  • wutang4eva Re: Budka z kawą na Wilsona? "To namiastka życia 12.03.11, 11:47
                    Chociazby na Jana Pawla czy Marszalkowskiej. Kiedys bylo wiele roznych sklepow i punktow uslugowych, teraz glownie wiezowce oraz banki. I wlasnie tego nie potrafisz pojac imbecylu , ze nie zmieniaja swojego profilu tylko wprowadzaja sie tam banki. A przeczysz Ty sam sobie ziodiocialy pomiocie piszac ze ludzie odwiedzaja miejsca, gdzie nie mozna zaparkowac z czego mozna wnioskowac,ze dobrze sie wiedzie ich wlascicielom a w nastepnym zdaniu przyznajesz, ze jednak sklepy sa zamykane ze wzgledu na centra handlowe. A widocznie chetnych na te srubki bylo sporo, skoro te sklepy utrzymywaly sie jakos latami.
                    • Gość: tim Re: Budka z kawą na Wilsona? "To namiastka życia IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.11, 16:06
                      > Chociazby na Jana Pawla czy Marszalkowskiej. Kiedys bylo wiele roznych sklepow
                      > i punktow uslugowych, teraz glownie wiezowce oraz banki. I wlasnie tego nie pot
                      > rafisz pojac imbecylu , ze nie zmieniaja swojego profilu tylko wprowadzaja sie
                      > tam banki.

                      Nie wiem gdzie bywasz ale na pewno nie w centrum, pewnie tylko w galerii handlowej przesiadujesz tluku. Bezposrednio przy jp2 wiezowcow w przeciagu 10-20 lat powstalo 6 (Rondo 1, Ilmet i FIN Tower, PZU, westin i babka tower) a ulica ma ponad 4 km. Wszytkie maja uslugi w parterach, reszta nizszych budynkow tez takowe posiada. Pawilony parterowe niedawno zastapiono dwukondygnacyjnymi. Tak wiec znikanie uslug to twoje lganie. Paradoksalnie najwiekszy syf robia tak wygodne wg ciebie zlote tarasy majac slepe sciany od ulicy.
                      Oczywiscie ze zmienia sie profil, najemcy sa rozni w tym i banki. Tylko ze banki wprowadzaja sie wszedzie, tam gdzie mozna parkowac i gdzie nie mozna, nawet do towoich ukochanych CH. Nie jest to kwestia usuniecia paru miejsc parkingowych.

                      > A przeczysz Ty sam sobie ziodiocialy pomiocie piszac ze ludzie odwie
                      > dzaja miejsca, gdzie nie mozna zaparkowac z czego mozna wnioskowac,ze dobrze si
                      > e wiedzie ich wlascicielom a w nastepnym zdaniu przyznajesz, ze jednak sklepy s
                      > a zamykane ze wzgledu na centra handlowe. A widocznie chetnych na te srubki byl
                      > o sporo, skoro te sklepy utrzymywaly sie jakos latami.

                      Scierwojadzie kretynski to ty napisales ze ludzie lubia najbardziej jezdzic do CH a ograniczenie miejsc parkingowych likwiduje calkowicie handel w centrum wiec sie zapytalem kto siedzi w tych wszystkich lokalach gastronomicznych przy ktorych nie ma miejsc parkingowych. Na to nie potrafiles odpowiedziec.

                      • wutang4eva Re: Budka z kawą na Wilsona? "To namiastka życia 12.03.11, 18:42
                        To skoro jest tyle tych lokali gastronomicznych i punktow uslugowych to czemu ciagle narzekanie, ze w centrum same banki i brak miejsc , do ktorych mogliby przyjsc ludzie?? Ja nie narzekam, mi to nie przeszkadza, bo rzeczywiscie wole jechac do centrum handlowego, bo jest tam gdzie zaparkowac. Nie napisalem ze ludzie lubia jezdzic do CH tylko, ze wola to robic takze z tego wymienionego powodu. A gdyby nie te tarasy, to faktycznie jeszcze mniej ludzi by do tego centrum jezdzilo. I nie usunieto kilka miejsc, lecz kilkaset.
          • Gość: BAVARIAN Tee Re: Budka z kawą na Wilsona? "To namiastka życia IP: *.pool.mediaWays.net 12.03.11, 04:06
            Ty Kagan, chcesz robic na forach za wszystkowiedzacego, ale tak naprawde, to twoja wiedza jest dobra zum klug scheißen.
            "fersztejen" ? Nudziarzu...
      • Gość: A Re: Budka z kawą na Wilsona? "To namiastka życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 09:08
        Chyba Ci rozum odjęło. Jak można krytykować usunięcie takiego burdelu (dosłownie) z centrum miasta?
    • sselrats Dla ozywienia miasta nalezy przywrocic 11.03.11, 17:32
      handel z lozek polowych zeby pomiescic osoby chcace uprawiac dzialalnosc gospodarcza.
    • Gość: Polak Polaka z budki wyciagniesz, ale budke z Polaka nie IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.11, 17:49
      ...
    • sselrats Z biedy mozna wyrosnac ale nie z dziadostwa 11.03.11, 18:10
      taka jest prawda
    • marek-ms A niby skąd 11.03.11, 18:18
      ten kapitał miał się wziąć?

      I co by tu miało być? Socjalizm? Komunizm? boni.mizm? Hmm?
      • Gość: Kagan Re: A niby skąd IP: *.dsl.telepac.pt 11.03.11, 20:20
        Z jego akumulacji. Nie znasz, jak widac, tego terminu...
    • Gość: rz Budka z kawą na Wilsona? "To namiastka życia mi... IP: 95.146.105.* 11.03.11, 18:23
      Teza poprawna, ale forma pozostawia wrażenie pustki nie tylko przestrzennej, ale również koncepcyjnej. Jak już pozwalać na budy, to wyznaczyć jakiś standard. Jak już proteza i radość to niech przynajmniej będzie figlarny żarcik przestrzenny; kolorowy, smakowity i przemyślany. Bo era stadionowych straganów już minęła i raczej nie wróci. Aż się prosi o fajny konkursik dla sudentów; niech zaprojektują budo-kawiarnie; miasto niech wykona, a handlowcy niech wynajmą.
    • sierrapapa Brzydka ta budka - a artykuł... 11.03.11, 21:17
      ...chyba służy jakiejś, niespecjanie dla mnie czytelnej tezie.

      Generalnie w Warszawie jest średnio, bo wiadomo: wojna, socjalizm siermiężny (cały kwartał ulic w miejscu obecnego PKiN), potem szczęki, łóżka polowe, i.t.d.

      Ale akurat na placu Wilsona wszystkie partery w ciągach kamienic to małe sklepy, kawiarnie lub restauracje... Od dawna jest Blikle (w lecie ogródek, pozdrawiam uroczą panią kelnerkę, od lat tę samą (sic!). Od niedawna niemal zawsze gwarny i praktycznie całodobowy Amrit Kebab, obok - o ile wiem, wśród sporów ze wspólnotą mieszkaniową powstaje kawiarnia. Zaraz dalej przy Krasińskiego miła pizzeria po remoncie.
      Zapart się wprawdzie zwinął, ale są też trzy restauracje zaraz dalej przy placu Inwalidów w tym jedna od kilkunastu tygodni.
      A baterie bardziej dosłowne można naładować u uroczego i kompetentnego pana ze sklepu z akcesoriami elektrycznymi.

      Tak - że idei tej budki nie rozumiem, chyba, że chodzi o "bistro" (ros. "szybko") czyli kawę w przelocie dla pasażerów przesiadających się na placu.

      Trochę szkoda, że podczas budowy metra nie powstał parking podziemny (był w planie) i można było zagospodarować znakomicie rozległe trawniki na środku placu. Tu zabrakło wyobraźni urbanistycznej w szerokiej skali i pieniędzy. Mogło powstać cudo - ale ogólnie jest gdzie wypić dobrą kawę czy porozmawiać. Plac Wilsona to przykład mocno dyskusyjny do obrony słusznej tezy autora.

      pozdrawiam
      sierra
    • Gość: xyz? Budka z kawą na Wilsona? "To namiastka życia mi... IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.11, 21:32
      Tysięczny raz gadanie o Pl. Wilsona i bankach, które tam się ulokowały. Niech ta spółdzielnia sprzeda te lokale i niech szczęśliwy nabywca zrobi tam restaurację, kawiarnię, czy co tam zechce. Wszyscy tam pewnie będą walili drzwiami i oknami. Szczerym złotem płacić będą i datki zostawiać na rozwój interesu. Wkrótce dzielnica wyremontuje Cytadelę i utworzy się oczekiwane centrum. Gdyby kawiarnia na placu mogła przynosić ogromne zyski, to już by tam była. Spółdzielnia ma szansę sprawdzić jakie kokosy tam można zrobić na kawie. Blikle nie był oblegany. Przecież to doskonała kawiarnia. Dlaczego tam nie waliły tłumy?
      • Gość: tim Re: Budka z kawą na Wilsona? "To namiastka życia IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.11, 23:17
        >Gdyby kawiarnia na placu mogła przynosić ogromne zyski, to już by tam była.

        To jest wlasnie najzabawniejsze w swoim tragizmie. Po wieloletnich jekach wreszcie otwarto kawiarnie kolo kebaba i zaraz po tym miasto dofinansowuje ta tandetna bude z tania szybka kawa naprzeciwko. Tworzac ogromna konkurencje dla tej wymeczonej kawiarni. Tylko patrzec jak zaraz zamkna lokal bo nie bedzie wyrabiac sie z oplatami a pan buda dzieki glupocie ratusza stworzy sobie imperium bud w calym miescie ktore tak dzielnie zwalczal ostatnio, wyzucajac ze srodmiescia wieloletnich handlarzy ze wzgledow estetycznych. Debilizm urzedasow w pelnej krasie a moze cwaniactwo(jakis kuzyn kuzyna ciotki wujka pani urzedniczki) he he he
    • Gość: Warszawiak Zaraz,zaraz, przeciez nie tak dawno temu za sprawa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.03.11, 22:22
      Gazety powstal na pl. Wilsona kebab bar. Teraz mamy smierdzaca kebabownie zamiast banku, wszyscy mieszkancy sa za to wdzieczni :)
    • Gość: azet Żoliborz ma najgorszą władzę !!! IP: 178.73.48.* 12.03.11, 08:26
      Burmistrz i władze Żoliborza wszystko co robią, robią PRZECIW społeczności dzielnicy. Parking pod pl. Wilsona jest ale go NIE MA... Bazarek przy ul Toeplitza - bezcenny, ulubiony, potrzebny (innych nie ma) jest systematycznie LIKWIDOWANY działaniami bałwanów dzielnicowych, którzy ul.Toeplitza praktycznie zamknęli dla samochodów, a przez to my przestaliśmy kupować na tym bazarku bo nie ma gdzie stanąć. Na dodatek Straz Miejska jest napuszczana na kierowców i poluje jak wstretne pająki! To są afery, a nie jakaś tandetna budka. I tym powinni zająć się redaktorzy zamiast chodzić "na pasku" marnej władzy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka