Dodaj do ulubionych

Cisza nocna to przeżytek? Chcą się bawić do rana

    • bene_gesserit Niepojęta arogancja 25.06.11, 14:24
      Niepojęta arogancja tych dwoch kolesi, ktorzy maja pretensje do mieszkancow budynku, w ktorym otworzyli klub. Ze bezczelni emeryci chca w nocy spac, a nie sluchac potrojnych basow, przenikajacych przez mury kamienicy, skandal. Ze rozkrzyczany tlum, wlewajacy sie i wylewajacy z lokalu o trzeciej nad ranem kogos budzi, a przeciez chodzi o to, zeby Warszawa byla wesolym miastem dla wesolych ludzi.

      Chlopcy - o tym, czy lokal jest w odpowiednim miejscu mysli sie przed, a nie po jego wynajeciu i odnowieniu. Mozna sprawdzic akustyke, mozna pomyslec o wytlumieniu - tez przed rozpoczęciem dzialalnosci, a nie w trakcie.

      I pomyslec, jak czuja sie ludzie, ktorzy nagle nie moga spac i mieszkac spokojnie w swoich wlasnych mieszkaniach, w ktorych zyli od 30 lat. Oraz o tym, ze z powodu dzialajacego glosnego lokalu o ile udalo by im sie sprzedac mieszkanie, to za polowe ceny. Wtedy nie brzmielibyscie jak aroganckie głupki. Bardzo wam dobrze, ze wam zamykaja lokal.
      • 0ffka Re: Niepojęta arogancja 25.06.11, 16:17
        Dokładnie!
        :)
        • professional_scoffer Re: Niepojęta arogancja 25.06.11, 17:46
          Skończmy z tą głupio pojętą ideą "miasto musi żyć". Miasto żyje: funkcjonują kina, teatry, filharmonie, sale koncertowe, itd.

          To, że o północy nie widzę tłumu pijanych ludzi gibających się do łupanki potocznie zwanej muzyką to wcale nie znaczy, że miasto jest martwe.
          • 0ffka Re: Niepojęta arogancja 25.06.11, 18:12
            Dokładnie!
            Hasło jest promowane gawiedź napływową nie mającą pojęcia o wydarzeniach kulturalnych Warszawy.
            Poza tym trąci to kryptoreklamą knajp i tyle w temacie.
            Czyżby artykuły były sponsorowane przez "warszawIANskich restauratorów?
      • Gość: theorema Re: Niepojęta arogancja - otóż to! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.06.11, 01:48
        Ja to zycze takiemu jednemu z drugim menelowi, zeby jak mu drugi "z tulipana" glowke na porannym kacu rozbije i uda sie do przychodni na zszywanie, to zeby sie dowiedzial, ze nikt nie pracuje, bo nie mogl sie wyspac.
        Imprezowicze sa w mniejszosci - studenci, gimnazjalisci,ktorzy bawia sie za pieniadze rodzicow, albo menele, ktorzy bawia sie pod klubami. Dyrektorzy marketingu i inne japiszony bawia sie w bardziej cywilizowany sposob niz umc-umc w klubie w podziemiach mieszkalnej kamienicy.
        I po to, zeby tamci mieli sie za co bawic,po to, zeby im sie wygodniej zylo, jak juz swoje odespia i zwloka sie z wyra, inni pracuja - tak, ci nudziarze, co wstaja o 6, zeby zdazyc na 8 do pracy i klada sie o 22, zeby wydajniej pracowac. Tak, panie z apteki, ktore sprzedaja aspiryne na kaca tez. Wszyscy lubimy miec pretensje do wsieklych jak osa kasjerek, urzedniczek, kierowcow zatrzaskujacych zlosliwie drzwi przed nosem - moze to wlasnie im banda kretynow spragnionych dyskoteki i alkoholu w srodku nocy nie dala sie wyspac?
        Nalezaloby wyprowadzic kluby z centrum miast, na obrzezach zrobic bunkry pod ziemia z tysiacem klubow i calonocnym publicznym transportem i niech tam sie bawia chocby i tydzien non stop, ale tam, gdzie mieszkaja ludzie, ktorych w wiekszosci nie bawia dudniace megabasy ani w nocy ani w dzien, powinien byc zakaz calkowity. Powiem na swoim przykladzie - halas i szybkie bity powoduja we mnie taka agresje, ze moglabym nawet zabic w obronie swojego prawa do ciszy i spokoju. Nie dajmy sie oglupic bandzie cwiercglowkow, ktora ma od halasu zredukowany mozg i jedyny temat na jaki potrafi rozmawiac to kto i kiedy sie bardziej upil i ile dni leczyl kaca - oni nie wnosza nic do spoleczenstwa, sa jego rzeczywistym marginesem, nawet jesli ubranym w markowe ciuchy.
    • baalsaack Cisza nocna to przeżytek? Chcą się bawić do rana 25.06.11, 14:47
      Jak się będą bawić tak, że nikomu to nie będzie przeszkadzać, to i skarg nie będzie. Prosta sprawa.
    • myszykiszek "Mniejszość przegłosowuje większość" 25.06.11, 14:49
      "Mniejszość przegłosowuje większość, która chce rozrywki i muzyki. Na to nie ma zgody - mówi Zaborowski."

      Tylko szkoda że ta "większość" przychodzi sr... nie na swój dywanik, a potem się zwija do cichych domków. Jeśli liczyć mieszkańców tego rejonu, a nie napływowych srajków, to oni właśnie są większością, buraku.
    • Gość: zdziwiona Cisza nocna to przeżytek? Chcą się bawić do rana IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.11, 15:10
      Dziesiątki razy bawiłam się w Warszawie do rana. Nigdy się nie zdarzyło, żeby z tego powodu interweniowała policja, czy straż miejska. Widocznie bawię się w jakichś bardziej tolerancyjnych okolicach, a w dodatku nie mam zwyczaju wydawać z siebie ryków symulujących jelenia w okresie godowym. Co dziwniejsze, znam swoje możliwości w zakresie spożycia alkoholu, więc nie muszę obełtywać owej tolerancyjnej okolicy. Z toalety korzystam przed wyjściem z lokalu, więc ten problem też odpada.
      Można się bawić do rana, tylko trzeba to potrafić.
      • professional_scoffer Re: Cisza nocna to przeżytek? Chcą się bawić do r 25.06.11, 18:33
        A jak wygląda 'typowy' wieczór piątkowy/sobotni w warszawskich knajpach? Grupki tępwaych facetów w biąłych adidasach, o północy maksymalnie pijani drą japy i zaczepiają ludzi wokoło. Koło 2-3 rano jeszcze 'się zarzuci' po kebabie i można zbierać się na nocny.
    • Gość: MĄDRALA Cisza nocna to przeżytek? Chcą się bawić do rana IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.11, 15:17
      "a ja chcę się drzeć, a ja chcę jeździć bez tłumika i budzić wszystkich, a ja chcę smarować po ścianach, bo ja artysta - niech płacą inni".
      Ciekawe jak długo MY takie demokratyczne społeczeństwo będzie uważało, że każdy może robić co chce bez oglądania się na pozostałych...? JA JESTEM NAJWAŻNIEJSZY - i tak uważają wszyscy mądrale, niezależnie czy w polityce czy na podwórku....inni się nie liczą.
      Czyżby nie było niekolizyjnych pomysłów?
    • cul-de-sac Cisza nocna to przeżytek? Chcą się bawić do rana 25.06.11, 15:19
      Tzw. kultura do ktorej preteduja owi rozrywkowi muzycy, to rowniez kultura zachowania. Niezaleznie od zapisow w kodeksach. Zyj i daj zyc innym. Tak to jest, ze zdecydowana wiekszosc w ciagu dnia pracuje i w nocy powinna miec prawo do niezaklocanego odpoczynku. Osoby prowadzace nocny tryb zycia z wlasnego wyboru, to jednak mniejszosc.
    • Gość: radicaldreamer Cisza nocna to przeżytek? Chcą się bawić do rana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.11, 15:34
      "Chodzi nam o koniec dyktatu godz. 22 i "ciszy nocnej". W prawie nie istnieje taki przepis. Zwyczaj ciszy nocnej to komunistyczny przeżytek."

      Nie, w prawie nie ma nic o "ciszy nocnej". Jest za to artykuł 51 KW:
      Art. 51. Kodeksu wykroczeń
      § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
      § 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu, środka odurzającego lub innej podobnie działającej substancji lub środka, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
      § 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne.
      • Gość: Anonimka Re: Cisza nocna to przeżytek? Chcą się bawić do r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.11, 16:34
        Ło matko, żeby tak jeden z drugim imprezowicz czy inny motocyklista nie stawili się rano w pracy z powodu aresztu...
    • elektryczny.klecznik Wrocławianin współczuje 25.06.11, 15:50
      Współczuję warszawianom przewrażliwionych starszych pań. Trzymam kciuki, wierzę, że jakoś dacie sobie radę.
      • wojtek-gdansk Współczuję elektrycznemu.klecznikowi 25.06.11, 19:09
        elektryczny.klecznik napisał:
        > Współczuję warszawianom przewrażliwionych starszych pań. Trzymam kciuki, wierzę
        > , że jakoś dacie sobie radę.
        A jak już zostaniecie starszymi paniami, bo wszak kiedyś to nastąpi, to zobaczycie jak to miło słuchać wycia 24 godziny na dobę.
        Wiem, młodym łatwiej uwierzyć w ufo niż we własną starość, ale ona przylatuje bardziej realnie niż ufo.
      • bene_gesserit Re: Wrocławianin współczuje 25.06.11, 19:42
        elektryczny.klecznik napisał:

        > Współczuję warszawianom przewrażliwionych starszych pań. Trzymam kciuki, wierzę
        > , że jakoś dacie sobie radę.


        No jasne, wyslemy wszystkie emerytki z centrum do gazu i nareszcie bedziemy mogli sie bawic.
      • Gość: tomcat Wrocław to głównie chłopi spod Lwowa IP: *.aster.pl 26.06.11, 11:32
        W obyczajach też pozostali wieśniakami.
    • Gość: gg Cisza nocna to przeżytek? Chcą się bawić do rana IP: *.bisla.sk 25.06.11, 16:02
      To ja następnym razem zadzwonię po policję, jak mi ksiądz zacznie walić dzwonami po uszach. A na pasterkę czy rezurekcję, to już na pewno.
      • Gość: bop Re: Cisza nocna to przeżytek? Chcą się bawić do r IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.11, 09:33
        Weź Ty lepiej dziecko idź do Kościoła i nie bluźnij na forum!
    • Gość: zaintrygowana Piotr Zaborowski. Muzyk IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.11, 16:05
      Internet wspomina o dwóch - jeden to klawiszowiec z Końskich, drugi to wiolonczelista z Katowic. Który z nich chce budzić Warszawę?
      • balcerek_jozef Re: Piotr Zaborowski. Muzyk 25.06.11, 16:23
        no i jasne :)
        wieś chce robić burdel w Warszawie
    • Gość: plmbielu Zaborowski.... wracaj do ... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.06.11, 16:30
      siebie na wioske, na klepisko i tam rób dla swoich ziomali disco. I proponuje abyś sam sie obudził albo pobudził swój mózg do myślenia.
    • bezspokoju Cisza nocna to przeżytek? Chcą się bawić do rana 25.06.11, 16:46
      Tak, pozwólmy drzeć mordy pijanej hołocie bez ograniczeń, najlepiej od wieczora do rana, a my możemy wyspać się wtedy, gdy to bydło będzie spać i leczyć kaca ( ale wtedy ma być cicho i spokojnie )
      • Gość: osir Re: Cisza nocna to przeżytek? Chcą się bawić do r IP: 109.197.40.* 26.06.11, 12:19
        Nic dodac nic ująć. Bydło gdy leczy kaca żada wszechobecnej ciszy.
    • Gość: sun99 Proszę o ciszę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.11, 16:47
      W miejscach pracy mamy chałas, na ulicach chałas, na niebie chałas, w centrach chałas. W poszukiwaniu ciszy uciekamy do lasu, a tam quady i motory a zimą no nawet skutery śnieżne. Ta chałaśliwa zgraja współczesnego Świata, nie mająca szacunku dla nikogo i niczego, zachowująca się jakby tylko oni mieli prawo do życia, śmie siebie nazywać większością. Szanowna redakcjo nie tylko emeryci pragną ciszy, my młodzi też jej pragniemy. Kiedyś cisza była czymś naturalnym, teraz mówi się o rezerwatach ( enklawach) ciszy! Konieczności ich tworzenia. Chałas nas ludzi niszczy, wystarczy wyjść na ulicę by zorientować się jak wielu ludzi i to coraz młodszych rozmawia ze sobą nieomal krzycząc, 20 parolatkowie a głusi jak ich dziadkowie w wieku 60 lat.
    • dzaga41 Cisza nocna to przeżytek? Chcą się bawić do rana 25.06.11, 16:54
      Panie Zaborowski proszę podać swój adres.
      • bene_gesserit Re: Cisza nocna to przeżytek? Chcą się bawić do r 25.06.11, 19:44
        Nie - wystarczy, zeby w lokalu pod swoim mieszkankiem zrobił wyszalnię dla swoich mentalnych ziomali :)
        Moze zrozumie o co chodzi warszawiakom.
    • Gość: Benek Cisza nocna to przeżytek? Chcą się bawić do rana IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.11, 17:10
      Z hałasem w dzisiejszych czasach jest tak, jak trzydzieści lat temu z papierosami. Palono bez umiaru wszędzie - w lokalach, w miejscach pracy, na korytarzach uczelni. Niepalący musieli się truć. Dziś się to zmieniło, ale zamiast dymem, zaczęto nas prześladować hałasem - głośna muzyka w supermarketach, na basenach, hałaśliwe imprezy z darciem mordy pod oknami sąsiadów. W wielu restauracjach i kawiarniach człowiek nie słyszy własnych myśli, nie mówiąc już o rozmowie z przyjaciółmi, tak głośna jest tam muzyka. Bombardowanie bliźnich hałasem wbrew ich woli to zwykłe chamstwo, a nie żadna "wolność".
    • Gość: Napoleon Bonaparte Cisza nocna to przeżytek? Chcą się bawić do rana IP: *.home.aster.pl 25.06.11, 17:42
      "Mniejszość (mieszkańcy) przegłosowuje większość (czyli przyjezdni), która chce rozrywki i muzyki. Na to nie ma zgody - mówi Zaborowski" - bardzo odważne stwierdzenie. Można zatem ograniczyć prawa mieszkańców Centrum Warszawy, jednocześnie zachowując prawa mieszkańców innych części Stolicy i Kraju do ciszy nocnej? Może Zaborowski poda adres zamieszkania, to urządzimy jemu i jego sąsiadom 48 godzinny koncert młodych talentów?
      Problemem największym jest zachowanie powracających z imprez do swoich domów poza Centrum. Mają gdzieś prawa innych ludzi. "Ja się bawię i mam Was w d..pie". Nawet leniuchy ze Straży Miejskiej są nieobecni na ulicach nie wspominając Policjantów. Jeżeli ktoś (większość) uważa, że mieszkańcy powinni się wynieść - to odkupcie od nas mieszkania po cenie paryskiej lub londyńskiej - skoro za wzór stawiane są takie miasta. Bo ja za wzór stawiam Berno, Hagę i Oslo. Tam mordy nikt nie drze po nocach. A są to miasta ze wszech miar europejskie.
    • Gość: passionplace2 Re: Cisza nocna to przeżytek? Chcą się bawić do r IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.11, 17:44
      Dokładnie, o 6 rano gdy impreza się skończy albo pokosimy trawę, albo maszyny rolnicze, albo właśnie muzyka.

      ---
      śmieszne zdjęcia z warszawy
    • wojtek-gdansk A w Londynie kluby tylko do 23-ciej 25.06.11, 19:03
      W Londynie, który jest w rozrywce o mile świetlne przed Warszawką, kluby zamykają o dwudziestej trzeciej. Tam też nie ma zgody prawnej na hodowlę konopek w doniczkach na własny użytek.
      Ze strefami bez ciszy nocnej, jest tak jak z tą przysłowiową niewielką ilością na własny użytek,
      apetyt będzie nienasycony. Niech ci zabawowicze się wyprowadzą na Pustynię Błędowską, założą tam sobie polskie Las Vegas i niech się bawią do usrannej śmierci. My rano wstajemy do pracy aby dawać państwu podatki, także na leczenie zabawowiczów z uzależnień.
      • Gość: emigrant Re: A w Londynie kluby tylko do 23-ciej IP: *.197.31.96.threembb.co.uk 26.06.11, 09:37
        Nie do 23-ciej a do 2-giej w nocy.
        Pomylilo ci sie ze sprzedarza alkoholu, ktorego nie wolno sprzedawac po 23 do 10 rano.
        W klubach nocnych czynnych do 1 lub 2, mozna kupic alkohol ale tylko jako tak zwane dronki, nie kupisz calej butelki wodki. Choc to dla polaka dziwnie brzmi, no bo jak to nie kupi - biznes to biznes i sprzedaje sie wszystko... otoz nie, nie mozna i nikt w UK nie sprzeda w knajpie czy pub-ie alkoholu jesli widzi, ze delikwent ma juz dosc.
        Poza tym, w pub-ie zdecydownie nie sprzeda sie alkoholu malolatom, co w polskich "ogrodkach" jest najwiekszym biznesem:)) W Polsce najlepi klienci "ogrodkow" to nastolatki...
      • Gość: JJBallen Re: A w Londynie kluby tylko do 23-ciej IP: *.29.158.176.threembb.co.uk 26.06.11, 09:38
        jestesw burakiem,pracuje w klubach w Londynie jakies 15 lat,wiele z nich ma licencje 24 godz na dobe,a ty masz przed oczami swoja wysniona budke a piwem
        • Gość: Jarhead Za cały komentarz: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.11, 12:41
          Gość portalu: JJBallen napisał(a):

          > jestesw burakiem.

          Nie dość żeś prostak, to jeszcze się tym chwalisz. 15 lat w "londyńskich klubach",
          ROTFL Ale kariera - z pomywacza na zmywacza i tak 15 lat.

          Ale, ale... słyszałem że awansowałeś? Teraz będziesz wykidajłą przy furtce.
        • Gość: znawca bajek Chyba pracujesz w Londynie pod Pcimiem ... IP: *.centertel.pl 30.06.11, 09:57
          ... i na dodatek w jakiejś bimbrowni, stąd ten twój buraczany język.
    • Gość: MeeC Bo z ciszą nocną jest jak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.11, 19:23
      Bo z ciszą nocną jest jak z policją i prawem... najczęściej przeszkadza tym, który nie potrafią się zachowywać zgodnie z przyjętymi zasadami...

      Dlaczego akurat centrum ma być klubowym eldorado? Zróbmy osobne miiejsce gdzie będą same kluby i kawiarnie, wtedy nikomu cisza przeszkadzała nie będzie, a dodatkowo policja będzie mogła łatwiej zapanować na pijanymi ludkami...

      Ostatnio idąc z dziewczyną przez centrum Warszawy, (Nowym Światem do starówki ) była dość mocno, zaskoczona, że o godzinie 23 przed Bożym Ciałem ludzie już są w takim stanie... faktycznie idealna wizytówka miasta dla turystów:)

      Najpierw wychowajcie ludzi do klubów, a potem zacznijcie zdejmować zobostrzenia.
    • umfana Cisza nocna to przeżytek? Chcą się bawić do rana 25.06.11, 20:10
      Napływ chce wprowadzać reguły plebejskiej "kultury" do stolicy.
      Żałosne!
      • Gość: Plebejusz Re: Cisza nocna to przeżytek? Chcą się bawić do r IP: *.play-internet.pl 26.06.11, 11:03
        Żałosny to jesteś ty rzekomo rodowity warszawiaku. Kultura jest jedna- albo się ją ma, albo nie. Czsem wiecej jej posiada zwykły człowiek z "plebsu" niż osobnik " z miasta". A co więcej równiez edukacja nie gwarantuje, ze z chama nagle powstanie kulturalny człowiek. Tak więc uważaj, co mówisz i nie pogardzaj ludźmi.
        P.S. Nie zuważyłam specjalnie, aby w wielkich metropoliach świata wolność do zakłócania spokoju lnnym ludziom była miernikiem jakiejkolwiek kultury, obserwowałam ten fakt równiez w nowym Jorku, gdzie policja "zwijała" młodych ludzi z chodnika w czasie dnia, jesli doszła do wniosku, ze przeszkadazaja innym

        Pozdrawiam
    • Gość: kapitan iglo Anglicy jako wzor kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.11, 20:47
      Czytajac komentarze co i rusz, ze zdziwieniem natykam sie na Anglika, bedacego wzorem kultury, spokojnie popijajacego jedno dwa piwka i dystyngowanie wracajacego do domu. Ludzie! Anglicy to najwieksze prosiaki obok Niemcow typu ballarman, dra modry, szczaja gdzie popadnie i upijaja sie do nieprzytomnosci. Blagam nie wyciagajacie przykladow z odbytu, przy tych ludziach w Polsce jest Wersal
    • 0rn Golo_i_wesolo_czyli_Anglicy_w_Krakowie 25.06.11, 22:30
      tak bawią się turyści angielscy w Krakowie:
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/5,80295,6966922,Golo_i_wesolo_czyli_Anglicy_w_Krakowie.html
      • 0rn angielscy truści "korzystają z toalety w Krakowie 25.06.11, 22:32
        kolejna perełka :
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/5,80295,6966922,Golo_i_wesolo_czyli_Anglicy_w_Krakowie.html?i=6
      • 0rn Anglik wietrzy odbyt w Krakowie 25.06.11, 22:33
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/5,80295,6966922,Golo_i_wesolo_czyli_Anglicy_w_Krakowie.html?i=5
    • Gość: lokator Cisza nocna to przeżytek? Chcą się bawić do rana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.11, 22:40
      Warszawa nie ma centrum . Środek miasta , zdominowany sylwetką Pałacu Kultury ,
      to gigantyczna pustynia . Można tam wybudować wszystko , czego potrzebuje stolica
      by jej śródmieście przyciągało turystów i żądnych rozrywki ludzi . Jak dotąd , niezliczone
      projekty jakoś tego nie przewidują . Może więc pora się za to zabrać , zanim wyrosną tam
      strzeliste i bezduszne sylwetki kolejnych biurowych wieżowców .

      Mam pytanie : dlaczego przeróżne zespoły " grające " muszą koncertować pod oknami
      naszych mieszkań . Warszawa ma dość skwerów i parków , gdzie mogą hałasować
      do woli , nie zatruwając życia lokatorom . A jeżeli już grają , niech robią to akustycznie ,
      bez wykorzystania sprzętu nagłaśniającego . Jeśli nie potrafią korzystać z mocy
      gigantofonów w sposób rozsądny , trzeba im tego zakazać .
    • Gość: MartaW Hałas różni Polskę od cywilizowanej Europy IP: *.dynamic.mm.pl 25.06.11, 23:26
      W Irlandii puby mają wyciszone ściany. W Polsce byle jaki "burok" może urządzać dyskotekę i twierdzić, że ma do tego prawo.
      Dla Panów muzyków głośne imprezy do białego rana to właśnie praca, ale niech szanują ludzi, którzy rano muszą wstać do innej pracy. Nie każdy jest muzykiem, ktoś musi piec chleb.
      Szanujmy się.
      • Gość: Plebejusz Re: Hałas różni Polskę od cywilizowanej Europy IP: *.play-internet.pl 26.06.11, 11:11
        Popieram w 100% wypowiedź.
        Dodałbym jeszcze, że nawet od Ameryki, gdzie przestrzegane jest prawo do spokoju innych i nikt sobie nie urzadza wszędzie dyskotek, są na to wyznaczone miejsa. W naszym kraju nawet sąsiad zza sciany moze sobie urzadzic dyskoteke przez cala noc , a ty jak chcesz spac, bo rano do pracy, to nie masz szans.
    • Gość: Gonzo Na wsiach pełno dużych stodół i kurników. IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.11, 06:15
      Pod Warszawą też. Więc może cierpiący na bezsenność balowicze pojadą sobie w ustronne miejsce i tam będą katować sami siebie? Bo dlaczego mają katować normalnych, spokojnych ludzi, którzy rano muszą sami pójść do pracy i wysłać do szkół swoje dzieci? Chęć zarobienia kasy, którą pała garstka właścicieli klubów nocnych, to za mało żeby robić większości mieszkańców piekło na ziemi. Bezsenność można leczyć farmakologicznie i nie ma powodu, żeby w terapię behawioralną, czyli głośne orgie, musiały być angażowane osoby postronne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka