Dodaj do ulubionych

Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A War...

IP: *.polskieradio.pl 12.07.11, 10:25
No właśnie.
Zabawa doprowadza mieszkańców do wyprowadzki... miejsce robi się martwe... i już się przyjezdni nie chcą tam bawić. Znajdują inne miejsca, gdzie światła w oknach się palą i nie dostaje się w łeb od bandyty zza węgła. I tak permanentnie zatruwają innym życie.
To samo stanie się w Warszawie. Najpierw wyludnicie Starówkę, potem starą Pragę potem inne części Śródmieścia i kiedyś te imprezy dotrą do dzielnic - sypialni... Sami na stare lata zatoniecie we własnym g..., które za młodu wywołaliście.
A ja to chromolę i wyprowadzam się na wieś. Tam zabawa nie dotrze.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gówniarz z Pragi Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A War... IP: *.ip.netia.com.pl 12.07.11, 10:26
      A w warszawie nie ma miesiąca aby nie zmienili trasy autobusowej i tramwajowej. Aby woda w czasie deszczu zalewała tunele na dworcach...
    • Gość: qcq3tc3qw Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A War... IP: *.cdma.centertel.pl 12.07.11, 10:29
      A Warszawa jest normalna i Anglicy nie muszą dostarczać jej pomocy w postaci humanitarnych rzygowin, ale widać ciągnące jak do g lobby restałóratoruf i napływowych waścićli i menydrzeruf klubuf działa na gw, do której już zatem za tę akcję PR na rzecz zchamienia więcej nie zajrzę. Papa, gazeciany hitcie gemiusie peelu. Puszczam na to dobroczynnego pawia. Bleee.
      • Gość: wawiak Kraków to teraz ściek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 22:59
        Dzięki promowaniu swojego imprezowego profilu Kraków ma teraz w Polsce i w Europie opinię imprezowego ścieku, gdzie zjeżdża się hołota z całej Europy na picie i panienki. W Wielkiej Brytanii Kraków ma tak zepsutą renomę przez angielskich red neck'ów, że odradza się wyjazdy turystyczne. W efekcie do Krakowa przyjeżdża biedna ale spragniona niewyszukanych rozrywek klientela z Manchesteru a nie upper-middle class. Ilekroć jestem w Krakowie to wpadam na napite, z trudem utrzymujące się na noga anglojęzyczne bandy, które robią wszystko na co przyjdzie im ochota. Nie oszukujmy się bycie Bangkokiem (ze względu na cel wyjazdów) jest dochodowe ale na dłuższą metę zabójcze dla miasta.

        Jest jeszcze kwestia dochodów z turystyki. Dla Warszawy pieniądze, które zarabia Kraków na turystyce nie są atrakcyjne, ponieważ my w przeciwieństwie do Krakowa mamy wielki biznes, na którym zarabiamy i który daje prace setkom tysięcy ludzi (również z Krakowa). To w Warszawie mają siedziby największe spółki, w tym banki, tutaj jest giełda i tutaj robi się największe transakcje. Wystarczy porównać dochody z PIT i CIT Krakowa z tymi, które otrzymuje Warszawa. Kraków nie ma możliwości zarobienia na wielkim biznesie - gospodarczo praktycznie nie ma znaczenia w Polsce - i dla niego turystyka jest być albo nie być funkcjonowania miasta... Zresztą z Warszawy nie zrobimy zagłębia turystycznego z jednej prostej przyczyny - nie mamy zabytków, które mogłyby być atrakcyjne dla turystów. Ale dla dziennikarzy ze Stołka to jest zbyt trudne i abstrakcyjne…
        • Gość: sebpl Dobrze powiedziane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.11, 14:08
          Dobrze powiedziane.

          --
          Chamowi patrz prosto w oczy, aż spuści wzrok
          • Gość: kuba Re: Dobrze powiedziane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.11, 16:00
            Warszawa ma dochody z CIT bo jest stolicą, dlatego tu lokują się centrale firm które zasadniczą działalność prowadzą gdzieś na prowincji, wszyscy pozostali muszą ciągle jeździć do warszawy żeby cokolwiek załatwić w zbiurokratyzowanym kraju
            • Gość: wawiak Re: Dobrze powiedziane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.11, 17:51
              Czyli potwierdzasz, to co napisałem. Oczywiste, że nasze profity wynikają ze stołeczności. I własnie dlatego nie musimy zarabiać na turystyce, bo zawsze to będzie nieznaczny ułamek naszych dochodów. Wystarczy zobaczyć, że w Warszawie hotele buduje się przede wszystkim dla biznesu a nie dla turystów. Różnica pomiędzy Warszawą a Krakowem jest dokładnie taka sama jak pomiędzy Singapurem a Bangkokiem.
        • Gość: Krakus 100% racji Wawiak IP: *.dynamic.chello.pl 28.07.11, 14:28
          niestety trzeźwa ocena
          tubylcy nie widzą tego gnoju
    • tirinti Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A War... 12.07.11, 10:41
      No to jak ktoślubi nocne zabawy niech sięprzeprowadzi do Krakowa i po problemie. tak samo jak ktoślubi jeździćrowerem niech się przeprowadzi do śmierdzącej kopenhagi, najgorszego miasta na świecie.
    • riccardo1 Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A War... 12.07.11, 10:44
      A czy nie można zacząć od przyciszenia muzyki i wygłuszenia lokalu? Muzyka jest za głośna, w wielu lokalach nie da się normalnie rozmawiać. Co owocuje coraz bardziej głuchym społeczeństwem, co skutkuje coraz głośniejszą muzyką. Przepraszam, muzą, bo z muzyką zwykle to nie ma wiele wspólnego.
      Myślę, że tu leży problem. Jak się trochę ograniczy - zupełnie zbędny - łomot, to i okoliczni mieszkańcy będą mieć mniej pretensji.
      Kwestia sikania gdzie popadnie? To po pierwsze kwestia kultury (ale to temat na oddzielną dyskusję), ale wystarczy przejść się po Warszawie. Są publiczne toalety? Otwarte w późnych godzinach wieczornych? Gdzie są, ja się pytam?
      • Gość: mandolino Re: Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A W IP: *.clienti.tiscali.it 12.07.11, 10:48
        w italii
      • Gość: Tirinti Re: Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A W IP: 80.50.126.* 12.07.11, 12:32
        sama prawda

        Coraz trudniej znaleśćlokal w którym można z kolegami cośzjeść, wypić i POROZMAWIAĆ, bo właściciele knajp zmuszajągości do słuchania żałosnej muzyki albo jakiśsportowych imprez.
        W takim Bierhale wieczorem nie da sięwysiedzieć przez głośną muzykę więc juztam nei chodzimy, a szkoda bo majądobre piwo... no ale widać właściciele wolą tracić niż zyskiwać.

        Pamietam jak głupi właścicielie biadolili, że po zakazie palenie ludzie przestaną chodzić do knajp. No i co? Chodzą. Dla mnie palenie było tylko trochęgorsze od głośnej muzyki. Czekam na zakaz puszczania muzyki w knajpach.
      • koham.mihnika.copyright lepsza cicha Warszawa od glosnego Krakowa 12.07.11, 13:38
        my nie musimy byc metropolia na sile, my jestesmy metropolia.
        Krakow to same kompleksy od utraty stolecznosci. Juz Sztaudynger slusznie zauwazyl-
        Najlepoiej czuja tu sie,
        centusie i docentusie.
        • grochowska333 Re: lepsza cicha Warszawa od glosnego Krakowa 12.07.11, 17:01
          Zgadzam się w 200%. Krakowski kompleks Warszawy jest tak żałosny, iż aż śmieszny. Za wszelką cenę starają się wykazać swoją wyższość nad Stolicą. Porównywanie życia nocnego, robienie jakiś prymitywnych akcji reklamowych na warszawskich autobusach w stylu "Zakochaj się w Krakowie":-) Jakoś nie widziałem nigdy takich samych reklam Karkowa w Poznaniu, Trójmieście czy Wrocławiu:-)
    • competent Warszawa tez bawi sie do rana i zarabia... 12.07.11, 10:45
      Malo wiecie co poniektorzy.Ja,jako bywalec wiem wiecej,bo wychodze po zmierzchu i wracam tuz przed switem.Odwiedzam dziennie z kilkanascie placowek bawienia zbiorowego i trucia czyms niejadalnym.Sprawdzam,jak niegdys pan Anatol, zawartosc alkoholu w podanych mi dziwnych drinkach.Tocze rozmowy przy barze i out-side z ciemnym ludem.Nie jest tak zle.Znam juz sto punktow tego typu na mapie Srodmiescia i Starowki,ktore pracuja do ostatniego klienta.Poznalem tez bylem wiekszosc wlascicieli tych obiektow.Zarabiaja,jak nigdy przedtem.Totez ostroznie z ocenami.Da sie zyc i ludziom tam wokol mieszkajacym i klientom tych placowek.Oby tylko isc na daleko idacy kompromis.Do zobaczenia na trasie...
      • Gość: Jpo Re: Warszawa tez bawi sie do rana i zarabia... IP: *.acn.waw.pl 12.07.11, 11:23
        Dokładnie, zazwyczaj wypowiadają się ci, co nigdzie nie chodzą. Warszawa nocą żyje i to jak.
        • krwe Re: Warszawa tez bawi sie do rana i zarabia... 12.07.11, 16:09
          dokładnie.
      • Gość: Warszawiak Re: Warszawa tez bawi sie do rana i zarabia... IP: *.adsl.inetia.pl 18.07.11, 03:05
        A gdzie ty synek mieszkasz? Bo po metryke chyba jeżdzisz do Grójca!
    • lukasz.1978 Po co ta seria artykułów? 12.07.11, 10:56
      Po co ta seria artykułów o ciszy nocnej? Czy ona ma za zadanie przekonac warszawiaków, że głośne umc-umc i darcie ryja w środku nocy jest OK?
      • Gość: zmowa No wlasnie, niechybnie ktos za tym stoi!!! IP: 77.233.245.* 12.07.11, 14:52
    • Gość: Roslina Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A War... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.11, 11:04
      A Warszawa spi, bo rano trzeba wstac do pracy i zapier..... na reszte kraju.
      • Gość: gościu Re: Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A W IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 12:33
        zapier***** na reszte kraju? A co inne miasta nie pracują, warszawioku?
        • Gość: Roslina Re: Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A W IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.11, 16:36
          Owszem, ale nie w takim stopniu co 100lica.
          W przeliczeniu na jednego mieszkańca Warszawa płaci aż 375 zł, Poznań 100 zł, a Wrocław 48 zł
    • Gość: z bemowa Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A War... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 11:10
      koszerna jak zwykle sieje poparcie dla chorych idei. Jak nie pedały to zachlane menele.
      Bawcie się dobrze do samego rana aż ogłuchniecie. Ja tam wolę grilla w ogrodzie wśród najbliższych
      • Gość: POstępowa Re: Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A W IP: *.dynamic.chello.pl 12.07.11, 11:26
        Dokładnie! Ja też wole grilla, co prawda nie mam ogrodu to sobie grilluje na balkonie
    • gosc9876 Żygać sie chce (a może rzydać) 12.07.11, 11:18
      ...jak gazetka, która miała być kulturalna, promuje chamstwo. Wam już tam w GW pogoń za kasą zżarła mózgi. A mówiła wasza święta księga, że pieniądz jest źródłem wszelkiego zła... Najlepiej zamienić wszystko w burdel, wtedy zarobki będą największe. Wszystkie drzwi otwarte na starym mieście, turyści wchodzą i rżną (jak w Berlinie po zdobyciu przez Armię Czerwoną). Byle tylko - inaczej niż tamci - zapłacili.
      • Gość: egon Re: Żygać sie chce (a może rzydać) IP: 157.166.216.* 12.07.11, 11:21
        chachacha dokładnie, do czego chce doprowadizć szechter ze swoimi chłoptasiami pysiami, ano żeby było tęczowo, różowo, i koniecznie głośno i na rowerech, co by se popedałować od baru do baru
        • w.s3 Re: Żygać sie chce (a może rzydać) 12.07.11, 11:28
          Gość portalu: egon napisał(a):

          > chachacha dokładnie, do czego chce doprowadizć szechter ze swoimi chłoptasiami
          > pysiami, ano żeby było tęczowo, różowo, i koniecznie głośno i na rowerech, co b
          > y se popedałować od baru do baru
          Chyba czas wyzwolić się z uj i pedało fobii bo to wprost żenujące.
          Takie światowe ludzie a jak sie czyta to żygać się chce.
          • Gość: egon Re: Żygać sie chce (a może rzydać) IP: 157.166.216.* 12.07.11, 11:42
            eeee tam zaraz fobia, tylko nie rozumiem po co przeginać w drugą stronę? przesada nigdy nikomu dobrze nie robiła, trzeba podchodzić racjonalnie do sprawy, ale to mało kto potrafi
          • koham.mihnika.copyright no to walnij koszernego teczowego pawia 12.07.11, 13:41

    • w.s3 Re: Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A W 12.07.11, 11:24
      To chromol i wyprowadzaj się szybko na wieś z której przybyłeś. Warszawa to martwe miasto. Praga, Budapeszt, tam autochtonów i turystów spotykasz na ulicach i w lokalach o 12 w nocy nie tylko w piątek i sobotę. W-wa to zaścianek spacyfikowany przez napływową (po 45r) ludność wiejską. Zrobili się miastowi ale z duszą wieśniaka.
      • dean08 Re: Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A W 12.07.11, 11:26
        Jak widać chętni do zabawy mogą się wyprowadzić - Kraków czeka!
      • Gość: sebpl Prostak z jedyną poradą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 15:37
        Jak to jest, że każdy osobnik, który podpowiada by wyprowadzić się z miasta myli chamstwo z kulturą życia w mieście?
        Czy osobnik taki to:
        a) przybysz ze wsi, któremu wydaje się, że jest w mieście anonimowy?
        b) osobnik którego oślepiły światła wielkiego miasta i łatwy dostęp do cywilizacji?
        c) osoba, która nie ma argumentów, ale KONIECZNIE musi wtrącić swój bełkot, a bo nuż ktoś nie zauważy, że on ma również dostęp do internetu?

        --
        Chamowi patrz prosto w oczy, aż spuści wzrok


        I komentarz Jarhead'a na temat prostaków:

        Włazisz mi do domu z butami umazanymi krowim gównem i krzyczysz "wypie...j"?
        Z ch...em na łby się pozamieniałeś baranie?

        Przyjechałeś do Śródmieścia warszawy w gości, to jak w gościnie się zachowuj wieśniaku! Nie pouczaj gospodarzy jak mają sobie dom umeblować! Naucz się tego złamasie kutany, zanim znów z wizytą do miasta przyjedziesz!

        --
        Chamowi patrz prosto w oczy, aż spuści wzrok
      • bene_gesserit Re: Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A W 12.07.11, 15:48
        Ty powaznie uwazasz, ze w Wawie nie ma sie gdzie bawic po 22? Od ilu miesiecy tu mieszkasz?
      • Gość: wawiak Re: Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A W IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 23:06
        A nie przychodzi Tobie do głowy, że Warszawa jest miastem o profilu biznesowym a nie turystycznym i u nas priorytetem jest biznes a nie wyszynk dla przyjezdnych? Powiem więcej - za majatek, który jest zgromadzony w Warszawie możnaby kilkukrotnie kupić Twoją prowincjonalną Pragę z Budapesztem i jeszcze wydać resztę. Porównaj choćby wielkość giełd i wartość robionych na niej obrotów w Warszawie, Pradzie i Budapeszcie... Sprawdź jeszcze jaki jest poziom życia w Wawie a jaki w obu pozostałych miastach. Będziesz zaskoczony...
    • Gość: Wars Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A War... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.11, 11:26
      ...a w Warszawie rządzi ekipa z prowincji i chcą mieć ciszę jak u siebie na wsi. Większość urzędasów to przyjezdni... NIESTETY.
    • Gość: qwerty no dobra, tyle, że .......... IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.11, 11:34
      no dobra, tyle, że kraków ma wawel ze słynną kryptą, więc mieszkańcy grodu pod wawelem muszą pić, bo inaczej nie da rady.
    • Gość: qwxqwxx taaaa pojedźcie do Nowego Jorku i tam zróbcie cisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 12:03
      ę nocną i walczciw o prawa mieszkańców. w latach 50tych byście latali za Billie Holliday, że za głośno śpiewa. zresztą nie wiem o co jest ta walka w Warszawie, o tych parę nędznych knajpek? jak przyjadą z Zachodu na Euro to pękną ze śmiechu na widok tych klubików.ciekawe, że w krajach o o wiele lepiej rozwiniętej kulturze obywatelskiej dozwalane jest o wiele bardziej burzliwe życie nocne? ale nasi 'obywatele' nawet to by najchętniej załatwili. to jakiś przerażający paradoks, że akurat w Polsce komuś przeszkadza, że ktoś się napije i będzie hałasował. bo gdyby to był bezdomny, alkoholik, ktoś w naprawdę trudnej sytuacji to ci szanowni mieszkańcy i obywatele mieliby to w dupie. najwyżej by spluneli, że im zaśmiecają ich zapyziałe podwórka.jak młodzież robi hałas i się bawi to należy ich udupić, ale w sprawie ludzi chorych nic by nie zrobili, najwyżej poszczuli ich psami i strażą. wartości obywatelskie wyciągają by zapewnić sobie to czego prawdziwy smętny Polak pragnie najbardziej - świętego spokoju - spokoju od ludzi, którzy cierpią, spokój od ludzi, którzy się bawią, spokój od ludzi którzy mówią, którzy chodzą, którzy patrzą, którzy głosują.ale zachlać już się można, bo to polskie, byle w zaciszu swojego domu.wszędzie podwójne standardy, postawiłbym spore pieniądze, że frekwencja wyborcza wśród wykształconej młodzieży siedzącej w tych klubach jest o wiele wyższa niż wśród tych właścicieli. znam ten typ ludzi, to ci którzy kiedyś by wymachiwali miotłą przy płocie na młode pary, że hałasują przy ICH płocie. jak ktoś taki to czyta niech wie jakim jest małym upierdliwym człowiekiem
      • Gość: krk-nh Re: taaaa pojedźcie do Nowego Jorku i tam zróbcie IP: 213.76.134.* 12.07.11, 12:21
        Jest dużo prawdy w tym co napisałeś. Pozdrawiam.
    • Gość: xmen Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A War... IP: *.dynamic.chello.pl 12.07.11, 12:31
      Nie czytajac calego artykulu zadam pytanie. Kto zarabia na tych imprezach? Miasto? Moze ci lokatorzy co spac nie moga? Pewnie tak, bo przeciez na pewno dzieki temu ze nie moga normalnie funkcjonowac po nieprzespanej nocy obnizane sa im czynsze, albo remontowane cale kamienice. Zaba owszem, nawet glosna, ale przede wszystkim uszanowanie praw mieszkancow. A dla tych ktorzy od paru tygodni promuja zlikwidowanie ciszy nocnej mam propozycje - wybudujcie sobie jakies imprezowe centrum pod Warszawa i wszyscy beda zadowoleni...
    • Gość: zenek Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A War... IP: *.cela.pl 12.07.11, 12:35
      Kraków to nie tylko Rynek 20min od niego sypialnia Krakowa ,kto chce mieć ciszę niech wyprowadza sie z centrum...
      • dean08 Re: Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A W 12.07.11, 13:06
        Jak ktoś chce mieć imprezy niech się wyprowadzi z Warszawy...
      • Gość: sebpl Prostak z jedyną poradą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 15:39
        Jak to jest, że każdy osobnik, który podpowiada by wyprowadzić się z miasta myli chamstwo z kulturą życia w mieście?
        Czy osobnik taki to:
        a) przybysz ze wsi, któremu wydaje się, że jest w mieście anonimowy?
        b) osobnik którego oślepiły światła wielkiego miasta i łatwy dostęp do cywilizacji?
        c) osoba, która nie ma argumentów, ale KONIECZNIE musi wtrącić swój bełkot, a bo nuż ktoś nie zauważy, że on ma również dostęp do internetu?

        --
        Chamowi patrz prosto w oczy, aż spuści wzrok


        I komentarz Jarhead'a na temat prostaków:

        Włazisz mi do domu z butami umazanymi krowim gównem i krzyczysz "wypie...j"?
        Z ch...em na łby się pozamieniałeś baranie?

        Przyjechałeś do Śródmieścia warszawy w gości, to jak w gościnie się zachowuj wieśniaku! Nie pouczaj gospodarzy jak mają sobie dom umeblować! Naucz się tego złamasie kutany, zanim znów z wizytą do miasta przyjedziesz!
        • dean08 Re: Prostak z jedyną poradą 12.07.11, 15:58
          Gość portalu: sebpl napisał(a):

          > Jak to jest, że każdy osobnik, który podpowiada by wyprowadzić się z miasta myl
          > i chamstwo z kulturą życia w mieście?
          > Czy osobnik taki to:
          > a) przybysz ze wsi, któremu wydaje się, że jest w mieście anonimowy?
          > b) osobnik którego oślepiły światła wielkiego miasta i łatwy dostęp do cywiliza
          > cji?
          > c) osoba, która nie ma argumentów, ale KONIECZNIE musi wtrącić swój bełkot, a b
          > o nuż ktoś nie zauważy, że on ma również dostęp do internetu?
          >
          [ ]
          Jestem wzruszony - umiesz "copy-paste" !!!
    • Gość: kogoś po***ło Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A War... IP: *.centertel.pl 12.07.11, 13:32
      redaktorzy zapomnieli, że są jeszcze tacy, którzy muszą zapewnić dzieciom spokojny sen. Ci co się teraz bawią niech pukną i pomyślą, że ktoś kiedyś będzie musiał pracować na ich emeryturę, i lepiej żeby nie był znerwicowny. dno, proszę państwa.
    • Gość: prettator Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A War... IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.11, 13:34

      Co to za kutas że ciągle jądrzy ten temat ciszy chyba mu dobrze płacą ci klubowicze przydała by sie jakaś interwencja w tej sprawie -oczywiście mafii to by sobiei trochę podreperowali kasę .A klubowicze niech spierd pod swoje obórki i komórki
    • Gość: lola Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A War... IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.11, 13:38
      Klubów, pubów, kawiarni i restauracji jest w tym mieście tysiące.

      Taaa, dziesiątki! Setki!
    • Gość: gość portalu Gazeta Wyborcza i Naczelny zatroskany o Warszawe. IP: *.dynamic.chello.pl 12.07.11, 13:49
      Samym mieszkańcom cisza nie przeszkadza. ;)
    • grochowska333 Stek bzdur 12.07.11, 14:09
      W Warszawie życie nocne toczy się w najlepsze. W każdy dzień tygodnia na Nowym Świecie, Chmielnej, Krakowskim Przedmieściu, Ząbkowskiej, 11 Listopada, na Starówce można spotkać SETKI ludzi krążących od knajpy do knajpy, z koncertu na koncert, których są w tym mieście dziesiątki. Mam znajomych zarówno z Polski, jak i z Berlina oraz Budapesztu, którym warszawskie życie nocne pasuje i bardzo się podoba! Mam wrażenie, iż te wszystkie artykuły o życiu nocnym w Warszawie piszą osoby, które po godzinie 22 siedzą w domu!
      • Gość: ,iiii Re: Stek bzdur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 20:08
        >W każdy dzień tygodnia na Nowym
        > Świecie, Chmielnej, Krakowskim Przedmieściu, Ząbkowskiej, 11 Listopada, na Star
        > ówce można spotkać SETKI ludzi krążących od knajpy do knajpy, z koncertu na kon
        > cert, których są w tym mieście dziesiątki.

        A gdzie Ty masz jakieś fajne knajpy na Krakowskim Przedmieściu.Na tej bardzo długiej ulicy jest raptem kilka fajnych miejsc. Podobnie na Nowym Świcie,który jest jedną wielką sieciówką. Dla mnie oprócz Pawilonów i Wspaniałego,Mety ewentualnie Powiększenia nie ma w tym rejonie nic ciekawego. Centrum miasta a wybór w porównaniu np.do Krakowa słaby.
        Stara Praga ok,o ile nie dostaniesz butelką po głowie,niestety sporo tam menelstwa i krążenie od knajpy do knajpy,o którym piszesz wcale nie nalezy do jakiś wielkich przyjemności.
    • Gość: cukro Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A War... IP: 80.50.231.* 12.07.11, 15:18
      te artykuły to pisze chyba ktoś kto jest w Warszawie od trzech miesięcy i się nudzi.

      Człowieku wyjdź w końcu, to miasto trzeba poznawać stopniowo. Jest masa ukrytych fajnych miejsc. A i knajpek robi się coraz więcej.
    • hydros Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A War... 12.07.11, 20:13
      Ja jeszcze przedwojenny warszawiak nie poznaję już obecnych mieszkańców stolicy. Wszystkim wszystko przeszkadza. W mojej spółdzielni mieszkaniowej zarząd zapytał mieszkańców czy wyrażają zgodę na zorganizowanie placu zabaw dla dzieci, większość odpowiedziała negatywnie. Widocznie wesoły szczebiot i krzyki dzieci im by przeszkadzały. Poczułem wtedy wielki wstyd, że jestem mieszkańcem stolicy.
      Na usprawiedliwienie można tylko dodać, że w Warszawie mieszka zbieranina ludzi z całej Polski: wszystkie rządy powojenne, wszystkie komitety Centralne, wszystkie służby specjalne, kilkanaście pokoleń posłów, funkcjonariusze zomo ,milicji i wojska, działacze kultury i sztuki, artyści. To z PRL. kiedy Warszawa była zamknięta i mieszkania otrzymywali tylko "zasłużeni" niewarszawiacy.Po 90 tym roku do Warszawy gremialnie sprowadzają się nowobogaccy.
      Niestety , ale rdzennych warszawiaków wymordowano prawie 200.000 w Powstaniu warszawskim, wszystkich pozostałych z lewobrzeżnej Warszawy Niemcy wywieźli na roboty do Rzeszy i do obozów koncentracyjnych. Wielu nie powróciło w ogóle. Większość obecnych warszawiaków nie ma korzeni warszawskich, nie wszycy się przyzwyczaili do życia miejskiego, szukają tu ciszy, spokoju i świeżego powietrza a tego w wielkim mieście nie ma i nigdy nie będzie.
      • Gość: Warszawiak Re: Kraków się bawi do rana i zarabia krocie. A W IP: *.adsl.inetia.pl 18.07.11, 03:14
        Spokój to jest na Powązkach, Bródnie i Wólce Węglowej. Ale chamstwo kiedyś do Sródmiescia nie pchało sie , a elegancki gośc po wyjściu z Adrii nie darł geby na całe miasto, ale wsiadał do fiakra lub taksówki. I wracał do siebie. A gnoje przyjezdzaja rzygaja i sikaja po bramach. Skonczy sie to powstaniem Młodziezowej straży Śródmiejskiej , która bedzie kuła facjaty burakom, az sie naucza kultury.
    • Gość: spm Czy gastronauci.pl są wymiernym źródłem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.11, 00:08
      Jeśli tak to:
      Kraków - 978 restauracji
      Warszawa - 2697 restauracji
    • competent Krakow tysiac.Warszawa trzy tysiace.3:1 dla nas 13.07.11, 11:52
      Z czym do ludu?Warszawskiego...
      • Gość: Doc. Re: Krakow tysiac.Warszawa trzy tysiace.3:1 dla n IP: 77.222.227.* 13.07.11, 14:19
        A ja myślę, że nie można tak tego przyrównywać. Warszawa jest nieporównywalnie większa od Krakowa, a to daje naturalnie więcej knajp całościowo. Jednakże należałoby rozpatrywać sprawę od strony miejsc np. Starego Miasta, czy Nowego Światu. Dla mnie, osoby która rzadko wychodzi, ilość kanjp wzdłóż Nowego Światu i jego odnóg, jest wystarczająca. Ostatni byłem zdumiony, kiedy około 24:00 dotarłem z kolegą na Nowy Świat i zobaczyłem jak tam tętni życie. Szczeże, to zrobiło to na mnie duże wrażenie. :)

        Pozdrawiam.
        • Gość: Warszawiak Re: Krakow tysiac.Warszawa trzy tysiace.3:1 dla n IP: *.adsl.inetia.pl 18.07.11, 03:07
          A ortografii synek to Cie w podstawówce nie uczyli ? Bo zawodówki to chyba juz nie udało Ci sie skończyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka