Gość: PW
IP: *.polskieradio.pl
12.07.11, 10:25
No właśnie.
Zabawa doprowadza mieszkańców do wyprowadzki... miejsce robi się martwe... i już się przyjezdni nie chcą tam bawić. Znajdują inne miejsca, gdzie światła w oknach się palą i nie dostaje się w łeb od bandyty zza węgła. I tak permanentnie zatruwają innym życie.
To samo stanie się w Warszawie. Najpierw wyludnicie Starówkę, potem starą Pragę potem inne części Śródmieścia i kiedyś te imprezy dotrą do dzielnic - sypialni... Sami na stare lata zatoniecie we własnym g..., które za młodu wywołaliście.
A ja to chromolę i wyprowadzam się na wieś. Tam zabawa nie dotrze.