Dodaj do ulubionych

Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "sprawd...

IP: *.opera-mini.net 07.09.11, 07:45
Jadąc metrem widziałem jak między stacjami nagle otworzyły się drzwi na szrokość 20-30cm...może to i mało , ale dziecko by wpadło..
Obserwuj wątek
    • Gość: freeman Ciekawe... IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.11, 07:50
      Podejrzewam że pasażerowie jednak wsiadali po sygnale ale to oczywiście wyjdzie. sam mam na co dzień sytuacje że daję sygnał-dzwonek że drzwi się zamykają ale pasażerowie mają to gdzieś. Nie ma dnia że ktoś nie zaostanie przycięty najczęściej z własnej winy bo wkładają ręce i nogi w drzwi aby się otworzyły nie dając mi szans aby je ponownie otworzyć. A potem jeszcze przychodzą z pretensjami. Ręce opadają. W solarisie nie mam możliwości zatrzymać jak w ikarusie zamykających się drzwi. Ale kogo to obchodzi.
      • loczek62 Re: Ciekawe... 07.09.11, 07:54
        Gość portalu: freeman napisał(a):

        > Podejrzewam że pasażerowie jednak wsiadali po sygnale ale to oczywiście wyjdzi
        > e. sam mam na co dzień sytuacje że daję sygnał-dzwonek że drzwi się zamykają al
        > e pasażerowie mają to gdzieś. Nie ma dnia że ktoś nie zaostanie przycięty najcz
        > ęściej z własnej winy bo wkładają ręce i nogi w drzwi aby się otworzyły nie daj
        > ąc mi szans aby je ponownie otworzyć. A potem jeszcze przychodzą z pretensjami.
        > Ręce opadają. W solarisie nie mam możliwości zatrzymać jak w ikarusie zamykają
        > cych się drzwi. Ale kogo to obchodzi

        Święta prawda....
        • Gość: m Re: Ciekawe... IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.11, 09:37
          Sygnał nie służy do poganiania bydła, tylko daje się go jak już wszyscy wsiądą. ZWŁASZCZA osoby na wózkach inwalidzkich i matki z dziećmi. W krakowskich tramwajach często dają sygnał jak ludzie jeszcze nie wysiadają.. Mają nie wysiadać tylko jechać dalej, czy co??
          • unhappy Re: Ciekawe... 07.09.11, 09:40
            Gość portalu: m napisał(a):

            > Sygnał nie służy do poganiania bydła, tylko daje się go jak już wszyscy wsiądą.
            > ZWŁASZCZA osoby na wózkach inwalidzkich i matki z dziećmi. W krakowskich tramw
            > ajach często dają sygnał jak ludzie jeszcze nie wysiadają.. Mają nie wysiadać t
            > ylko jechać dalej, czy co??

            Takie zachowanie kierowcy kwalifikuje go na badania psychiatryczne. Swoją drogą, dużą część kierowców bym na nie wysłał w celu wyeliminowania ludzi podatnych na road rage.
          • aqwertz Re: Ciekawe... 07.09.11, 09:57
            > Sygnał nie służy do poganiania bydła...

            Bydło powinno wiedzieć, żeby nie opóźniać pociągu, bo na wjazd na stację czeka już kolejny skład a w nim następne kilkaset zagonionych cielaków.
            • w357 Bydło ? 07.09.11, 18:09
              aqwertz napisał:
              > > Sygnał nie służy do poganiania bydła...
              >
              > Bydło powinno wiedzieć, żeby nie opóźniać pociągu, bo na wjazd na stację czeka
              > już kolejny skład a w nim następne kilkaset zagonionych cielaków.

              Bydła żadnym sygnałem nie popędzisz !!!
              Na BYDŁO potrzebny jest Dobry BAT !!!


              Przykład z zakorkowanej ulicy >>>
              .... Zatrzymałem autobus na przystanku ...... kto chciał wysiąść-wysiadł, kto chciał wsiąść-wsiadł.
              Zamnąłem drzwi używając (regulaminowo) "zimnego guzika" i ruszyłem......
              Z uwagi na to, że ulica była "zakorkowana" , to przejechałem jedynie 15-20 metrów i znów zatrzymałem !
              W tym momencie jakaś (nie wiem jak nazwać taką idiotkę) dobiega do autobusu i na siłę usiłuje otworzyć drzwi !!!
              Z uwagi na to, że wciąż stałem w tym samym miejscu, to "zdążyła" domaszerować do przednich drzwi i zaczyna na*****ać w przednie drzwi pięścią !!!

              "Ulitowałem się" nad IDIOTKĄ i otworzyłem drzwi (chociaż wg. Regulaminu Przewozów zrobić tego nie powinienem)......
              No i zaczęło się >>>>>>> IDIOTKA do mnie z RYJEM (jak przekupka co sprzedawała PYZY i FLAKI GORĄCE) .....
              Ja też mam donośny głos i odpowiedziałem GŁOŚNO, że ....

              Ktoś z Pasażerów siedzących zaraz za przednimi drzwiami też głośno "potwierdził" , że już po "ODJEŹDZIE" i "przekupka" się zamknęła.
              .......

              ------------------

              Takich przypadków jest mnóstwo .
              Niestety, ale wiele osób w Polsce zachowuje się jak BYDŁO !!!
              Czy to jest taka ciekawostka narodowa ???
              Nie wiem.
              • unhappy Re: Bydło ? 07.09.11, 18:47
                > Niestety, ale wiele osób w Polsce zachowuje się jak BYDŁO !!!

                I hodowcy hemoroidów zza fajery nie są tu wyjątkiem :D
      • olias Re: Ciekawe... 07.09.11, 08:26
        drobna uwaga - to Ty jesteś dla pasażerów. To co Cię uczyli w firmie że pasażerowie są dla Ciebie jest nieprawdą.
        • Gość: tak Re: Ciekawe... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.11, 08:35
          ...i ma ich przewozic z miejsca na miejsce, a nie czekac na wszystkich dobiegajacych. W takim ukladzie spóznialscy maja gdzies pasazerow, dbajac wylacznie o swoj interes!
          • Gość: tak Re: Ciekawe... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.11, 08:42
            Poza tym metro nie jezdzi co 15 minut. A to że matka, babka i czy inna tatka nie sznuje siebie i swoich bliskich to druga i chyba wazniejsza sprawa. Po co biec? Bezpieczniej-zdrowiej jest zwolnic i zaczekac na nastepny pociag. Ludzie nauczcie sie tego raz na zawsze.
        • Gość: freeman Re: Ciekawe... IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.11, 08:57
          Nie wiem o czym mówisz. Zastanawiałeś się kiedyś jak kierowca kontroluje wsiadanie i wysiadanie pasażerów? Kierowca ma dwa lusterka. Zewnętrznym widzę ok 1m od pojazdu, jak ktoś leci prostopadle do wejscia po wejściu wszystkich widocznych pasażerów...raczej go nie zobaczę i zacznę zamykać (przycinka pewna). Wewnętrznym widzę pierwsze i drugie drzwi (o ile nie ma tłoku) , a jak ktoś się obudzi że musi wysiadać (ostatnio jest taka moda że pasażerowie nie ruszą się z miejsca i zaczną łaskawie iść do wyjścia dopiero jak bus stoi i ma otwarte drzwi) lub osoba starsza powooooli przemieszcza się do drzwi to...przycinka pewna. I nie ma tu do rzeczy nic z kultury osbistej ....raczej ograniczenia techniczne i bezmyślność pasażerów.
          • Gość: oderwany od pługa Re: Ciekawe... IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.11, 09:44
            >Zastanawiałeś się kiedyś jak kierowca kontroluje wsiadanie i wysiadanie pasażerów? Kierowca ma dwa lusterka

            możesz pisać i pisać a tak będziesz chamem który nie umie jeździć, hamować i na dodatek oderwanym od pługa. Czy któraś z mamusiek wie że istnieje przycisk z wózkiem ale każda ma pretensje żeś nie opuścił autobusu. To hrabiostwo i jaśniepaństwo za 3,60. ale jak wpada kontrola biletów to wszyscy do ciebie po bilety- wtedy to jesteś pan kierowca.
            • Gość: freeman Re: Ciekawe... IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.11, 10:56
              tfój nick wyjaśnia wszystko...
        • mroczny.tramwajarz Re: Ciekawe... 07.09.11, 10:38
          Owszem, dla pasażerów. Tych, którzy karnie przyszli na przystanek na czas, tych, którzy siedzą w środku i spieszą się do pracy, tych, którzy czekają na następnym przystanku i mają prawo oczekiwać, że rozkład odbędzie się o czasie.
      • janinaelz Re: Ciekawe... 07.09.11, 09:04
        Gość portalu: freeman napisał(a):

        > Podejrzewam że pasażerowie jednak wsiadali po sygnale ale to oczywiście wyjdzi
        > e. sam mam na co dzień sytuacje że daję sygnał-dzwonek że drzwi się zamykają al
        > e pasażerowie mają to gdzieś. Nie ma dnia że ktoś nie zaostanie przycięty najcz
        > ęściej z własnej winy bo wkładają ręce i nogi w drzwi aby się otworzyły nie daj
        > ąc mi szans aby je ponownie otworzyć. A potem jeszcze przychodzą z pretensjami.
        > Ręce opadają. W solarisie nie mam możliwości zatrzymać jak w ikarusie zamykają
        > cych się drzwi. Ale kogo to obchodzi.

        To przy wejsciach/wyjsciach z wagonu nie ma czujnikow ktore nawet po sygnale nie pozwola na zamkniecie drzwi jezeli jeszcze ktos wchodzi?
        A co z osobami slaboslyszacymi i nieslyszacymi??
        • stasi1 Re: Ciekawe... 07.09.11, 09:11
          Jakby były te czujniki to część pojazdów w ogóle by nie odjechała. W godzinach szczytu drzwi pojazdów rzeczywiście zamykają się na styk. A co do tego niby wypadku to pewnie kobieta wchodziła po sygnale. To się zdarza.Sam tak robie jeśli są drzwi otwarte
          • unhappy Re: Ciekawe... 07.09.11, 09:54
            stasi1 napisał:

            > Jakby były te czujniki to część pojazdów w ogóle by nie odjechała. W godzinach
            > szczytu drzwi pojazdów rzeczywiście zamykają się na styk. A co do tego niby wyp
            > adku to pewnie kobieta wchodziła po sygnale. To się zdarza.Sam tak robie jeśli
            > są drzwi otwarte

            W tym wypadku wchodziła przed sygnałem pewnie a sygnał został uruchomiony po tym jak zaczęła już wchodzić.
            • aqwertz Re: Ciekawe... 07.09.11, 10:14
              Powiedzmy sobie prawdę. Babie nie chciało się zaczekać 3 minut na następny skład.
              Takim to zawsze się śpieszy i są zaryzykować nawet życie swojego dziecka byle tylko wepchać swoją du.pę do odjeżdżającego pociągu.

              Ludzie myślą, że drzwi w metrze działają tak jak w windzie - włożysz palec a one już się otwierają. Żałosne.
              • Gość: A Re: Ciekawe... IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.11, 10:30
                Masz rację, powiedzmy sobie prawdę, że bredzisz. Piszesz kolejny komentarz, w którym wmawiasz, że kobieta narażała życie własnego dziecka. Trzeba mieć niezłą sieczkę w głowie, by wyciągać armatę o "zagrożeniu życia" do kobiety która chciała wejść (nie było sygnału odjazdu) do pociągu. Zapewne powinna siedzieć w domu. Przeszkadzają ci kobiety podróżujące z dziećmi?
                • Gość: freeman Re: Ciekawe... IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.11, 11:02
                  Ale po co się pultacie? Jeśli był sygnał przed wejściem pasażera do wagonu błąd po stronie babki jeśli odwrotnie to winny jest maszynista i tyle. Po co bezsensownie wypisywać...
              • unhappy Re: Ciekawe... 07.09.11, 10:48
                aqwertz napisał:

                > Powiedzmy sobie prawdę. Babie nie chciało się zaczekać 3 minut na następny skła
                > d.
                > Takim to zawsze się śpieszy i są zaryzykować nawet życie swojego dziecka byle t
                > ylko wepchać swoją du.pę do odjeżdżającego pociągu.

                Ale skąd pomysł, że właśnie taka jest prawda? To jest najwyżej twoja prawda, połączona z publikowaniem postów o tak skrajnej wymowie, że nawet ludziom nie chce się już toczyć do nich piany :D

                > Ludzie myślą, że drzwi w metrze działają tak jak w windzie - włożysz palec a on
                > e już się otwierają. Żałosne.

                Wkładanie palca w drzwi metra? Piłeś? Nie pisz :D
        • Gość: freeman Re: Ciekawe... IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.11, 10:59
          Czujniki....nie rozśmieszaj mnie. Juz chyba wszystkie są zablokowane inaczej autobus nigdy w godzinach szczytu nie ruszył by z przystanku.
      • sidian Re: Ciekawe... 07.09.11, 09:25
        W skrocie: Ludzie na peronie to ludzie, ktorzy maja prawo wsiasc do pociagu. Nie bronie ludzi wbiegajacych na peron w ostatniej sekundzie, ale w dupie mam sygnal, ze drzwi sie zamykaja, jesli stalem i czekalem na metro, a teraz stoje i wpuszczam przed soba kobiety. Kiedys spotkala mnie podobna sytuacja, jak ta opisana w artykule. Wsiadala panna z wozkiem i drzwi zamknely sie jej na rekach. Z calego wyfiokowanego wagonu tylko ja i jakis punk rzucilismy sie ja ratowac i rozsunelismy drzwi.
        • Gość: freeman Re: Ciekawe... IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.11, 11:06
          Jeśli Ty masz w dupie sygnał że drzwi sie zamykaja to i sygnał ma cię w dupie i się zamyka...proste. Po to on jest, a że ktoś ma coś gdzieś...jego sprawa i jego kłopot...ma taki ktoś ciężej w życiu i się napłacze.... że tak mu wszyscy nogi podstawiają
    • loczek62 Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "spra 07.09.11, 07:53
      Raczej "wypadło"...
    • r_mol Matka z wózkiem a za nią pięciolatek z rowerem 07.09.11, 07:56
      A babci z fortepianem to jeszcze ze sobą nie wiozła?
      • Gość: windi7 Re: Matka z wózkiem a za nią pięciolatek z rowere IP: *.com.pl 07.09.11, 08:03
        tendencyjna wypowiedz, opis stanowi "pięcioletni synek i ja z rowerem"
      • Gość: shazadi Re: Matka z wózkiem a za nią pięciolatek z rowere IP: *.mi.gov.pl 07.09.11, 08:11
        Dziwią mnie wypowiedzi na forum... co ma do tego babcia z fortepianem?
        Jeśli Pan zgłaszający sprawę twierdzi, że nie było sygnału - to na jakiej podstawie osoby niebędące świadkami twierdzą, że był?
        Matka z wózkiem i drugim dzieckiem raczej może się trochę gramolić (bo niełatwo wsiąść z wózkiem) - i nawet jeśli sygnał był w czasie wsiadania, to nie jest powód, żeby ich przytrzaskiwać.
        Papier wszystko zniesie. Klawiatura i monitor tym bardziej - ale myślcie trochę, zanim się wypowiecie.
        Wiem, że kierowcy ZTM nie maja lekko, jednak wina nieraz jest po ich stronie.
      • Gość: Reksio Re: Matka z wózkiem a za nią pięciolatek z rowere IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.11, 08:22
        Jaki jesteś mądry... szkoda, że nie łysy. A może?
      • Gość: Iwona Re: Matka z wózkiem a za nią pięciolatek z rowere IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.11, 08:25
        Haha, no właśnie. Do tego typowe zachowanie dla matki-Polski,że jak już sobie młodsze zrobiła, to na starsze nie uważa. Przecież jak można 5-latka za sobą zostawić w metrze, zamiast mieć go na oku!
        • unhappy Re: Matka z wózkiem a za nią pięciolatek z rowere 07.09.11, 08:32
          Gość portalu: Iwona napisał(a):

          > Haha, no właśnie. Do tego typowe zachowanie dla matki-Polski,że jak już sobie m
          > łodsze zrobiła, to na starsze nie uważa. Przecież jak można 5-latka za sobą zos
          > tawić w metrze, zamiast mieć go na oku!

          Coś przegapiłem? Gazeta ogłosiła konkurs na najdurniejszy post miesiąca?
      • olias Re: Matka z wózkiem a za nią pięciolatek z rowere 07.09.11, 08:28
        to dopisz jeszcze po co jest metro.
        bo na razie to ... bredzisz
      • Gość: kero Re: Matka z wózkiem a za nią pięciolatek z rowere IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.09.11, 08:28
        A Pan / Pani czytać ze zrozumieniem nie potrafi? Za matką z wózkiem wsiadał synek i autor artykułu z rowerem.
      • Gość: ann Re: Matka z wózkiem a za nią pięciolatek z rowere IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.11, 09:08
        po pierwsze nawet jeśliby wiozła to jej sprawa. po drugie- polecam powrót do podstawówki, gdzie uczą czytania ze zrozumieniem... "W piątek, 2 września 2011, ok. 13.40, na stacji Politechnika, młoda matka wsiadała do wagonu metra przez pierwsze drzwi tuż przy maszyniście (miejscu specjalnie oznaczonym dla wózków z dziećmi), pchając wózek z dwuletnią córeczką, a za nią wsiadał jej pięcioletni synek i JA z rowerem".

        nie widzę tam nic o pięciolatku na rowerze...
      • Gość: gość Re: Matka z wózkiem a za nią pięciolatek z rowere IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.11, 09:17
        r_mol - dla mnie jesteś chamem i zwyrodnialcem
        • Gość: uuuuuuu Re: Matka z wózkiem a za nią pięciolatek z rowere IP: *.dynamic.chello.pl 08.09.11, 05:10
          Drogi gościu r_mol to zwyrodnialec, który strzelałby do zwierząt, a równocześnie zakazywał zgwałconym kobietom aborcji. Są 2 wyjścia - albo to zwykły perfidny troll, albo pisze z
          Tworek...
      • Gość: gość Re: Matka z wózkiem a za nią pięciolatek z rowere IP: *.ghnet.pl 07.09.11, 09:19
        Czytać nie umiesz, bałwanie?
      • Gość: cel Re: Matka z wózkiem a za nią pięciolatek z rowere IP: *.ups.com 07.09.11, 10:08
        r_mol czytaj ze zrozumieniem "jej pięcioletni synek i ja z rowerem" to nie to samo co "jej piecioletni synek z rowerem"
    • olias Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "sprawd... 07.09.11, 08:25
      "Sprawdzamy to - uspokaja Metro Warszawskie."
      Po TAKIM uspokajającym komunikacie pasażerowie metra są w panice.
      Czy naprawdę w tym zabawnym kraiku do kontaktu z ludźmi czy prasą konieczne jest wybieranie idiotów?
      • Gość: spox Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "spra IP: 31.64.21.* 07.09.11, 08:34
        bredzisz wlasnie o to chodzi ze dla kierowcy autobusu czy dla maszynisty jestes calkowicie zbedny, nie pasuje nie korzystaj ze srodkow transportu, ja bede bardzo zadowolony jadac na pusto, trzeba byc porabanym zeby sadzic ze kontakt z chamskim motlochem to jakas przyjemnosc, a mama z wozkiem korzystajac z komunikacji zbiorowej powinna sie dostosowac i po sygnale nie wsiadac, a jesli nie jest w stanie wsiasc do pociagu w czasie podobnym jak inni pasazerowie, to zamiast opozniac pociag powinna skorzystac z taxowki
        • Gość: antyspox Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "spra IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.11, 10:06
          Gość portalu: spox napisał(a):

          a mama z wozkiem korzystajac z komunikac
          > ji zbiorowej powinna sie dostosowac i po sygnale nie wsiadac,
          skąd wiesz że wsiadała po sygnale?

          a jesli nie jest
          > w stanie wsiasc do pociagu w czasie podobnym jak inni pasazerowie, to zamiast o
          > pozniac pociag powinna skorzystac z taxowki
          ile razy kozaku próbowałeś wejść do pociągu z wózkiem z dzieckiem? Trzeba było pomóc kobiecie.
          Ale nie przejmuj sie, kiedyś będziesz starszą osobą i też pewnie jakiś młody szczyl ci powie, że jak nie potrafisz sprawnie wejść do pociągu to masz korzystać z drogiej taksówki.
        • intransigent Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "spra 07.09.11, 10:07
          Gość portalu: spox napisał(a):

          > bredzisz wlasnie o to chodzi ze dla kierowcy autobusu czy dla maszynisty jestes
          > calkowicie zbedny, nie pasuje nie korzystaj ze srodkow transportu, ja bede bar
          > dzo zadowolony jadac na pusto, trzeba byc porabanym zeby sadzic ze kontakt z ch
          > amskim motlochem to jakas przyjemnosc, a mama z wozkiem korzystajac z komunikac
          > ji zbiorowej powinna sie dostosowac i po sygnale nie wsiadac, a jesli nie jest
          > w stanie wsiasc do pociagu w czasie podobnym jak inni pasazerowie, to zamiast o
          > pozniac pociag powinna skorzystac z taxowki


          To prowokacja? Bo aż trudno uwierzyć, że ktoś mógł zatrudnić takiego prostaka jako kierowcę/maszynistę.
        • Gość: anex Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "spra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.11, 10:23
          jestes zdecydowanie pomylony , ot co
        • Gość: Kaskader Jesteś debilem IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.11, 10:49
          Albo w życiu nie jechałeś metrem, bo mieszkasz na zadupiu i ten rodzaj komunikacji znasz z telewizji i filmów, albo brak ci totalnie empatii. Spróbuj, bucu, będąc osobą o kulach, na wózku, z wózkiem, dzieckiem na ręku albo co więcej, dwójką dzieci, wsiąść do warszawskiego metra. Powodzenia! Bo motłoch (czyt. bezmyślny, rozpędzony tłum) nie patrzy, że przy wsiadaniu należałoby ustąpić osobom słabszym, motłoch się pcha drzwiami (jakby mógł - to i oknami), bo mu się spieszy, a ci mniej energiczni nie dają rady. W godzinach szczytowych taka matka z dzieckiem musiałaby i 3 składy puścić, bo żeby bezpiecznie wsiąść, potrzebuje nietarasowanej drogi bez tłumu idiotów, którzy się po chamsku wpychają, bo "muszą" być pierwsi, żeby usadzić dupska albo stanąć bliżej drzwi. Ani w tramwaju, ani w autobusie nie widuje się tylu kretynów i psychopatów, co w warszawskim metrze, gdzie po prostu działają zwierzęce instynkty.
      • misself Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "spra 07.09.11, 09:41
        olias napisał:

        > "Sprawdzamy to - uspokaja Metro Warszawskie."
        > Po TAKIM uspokajającym komunikacie pasażerowie metra są w panice.
        > Czy naprawdę w tym zabawnym kraiku do kontaktu z ludźmi czy prasą konieczne jes
        > t wybieranie idiotów?

        Ja w ogóle nie rozumiem tego tekstu.
        Co sprawdzą? Czy kobieta naprawdę została przycięta drzwiami, czy to była zbiorowa halucynacja? Czy maszynista dokonał tego bezprawnie, a może zgodnie z regułami?

        Zdarzył się drobny wypadek, nikomu nic się nie stało, więc raczej sprawy nie ma.
        Chyba że ta pani chce kwiaty z przeprosinami dostać od Metra Warszawskiego... Ale gdyby chciała, to chyba sama by się upomniała o to, prawda?
        • aqwertz Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "spra 07.09.11, 10:22
          Monitoring wszystko pokaże.

          Jeśli się okaże że wszyscy już wsiedli a ona ostatnia w biegu wepchnęła wózek w zatrzaskujące się drzwi, to zwykłe przeprosiny dla maszynisty nie wystarczą!

          I niech to będzie przestrogą dla wszystkich bezmózgich i śpieszących się mamusiek.
    • Gość: Tirinti I znowu plebs nażeka na biedakom IP: *.acn.waw.pl 07.09.11, 08:34
      Jak im nie pasuje usługa sponsorowana przez miasto niech zamiast sięrozmnażać pójdą do pracy i kupią sobie samochód.

      Tak sięskłąda, że wczoraj kozystałem z biedakomu i taka dzieciata wózkata przejechała mi wózkiem po nodze. Nie to, żeby coś mi sięstało ale pokazuje to bezczelność dzieciatych co uważają że im sięwszystko należy.
      Czas zrobić z tym pożądek, bo pracy nie ma dla obecnej populacji a przez rozmnażanie przyrasta liczba bezrobotnych w przyszłości.
      • Gość: heheh Re: I znowu plebs nażeka na biedakom IP: 193.111.166.* 07.09.11, 09:00
        A Ty zamiast pisac na forum, najpierw pocwicz zasady ortografii. To tak a propos Twojego dawania rad.
      • Gość: Szachraja Re: I znowu plebs nażeka na biedakom IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.11, 09:09
        > Czas zrobić z tym pożądek, bo pracy nie ma dla obecnej populacji a przez rozmnażanie przyrasta liczba bezrobotnych w przyszłości.

        FYI, przyrost naturalny spada, więc bez obaw, będziesz mógł pracować do samej śmierci. Czasu na naukę ortografii już Ci zapewne nie starczy i umrzesz półanalfabetą.
    • Gość: Rower Zapewne to Pan z rowerem zagrodzil wjazd wózkiem IP: *.128.33.188.static.crowley.pl 07.09.11, 08:53
      A teraz próbuje się wybielić ;)
    • Gość: etam Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "sprawd... IP: 193.111.166.* 07.09.11, 08:58
      "Jestem stalym mieszkancem Kalifornii" - to trzeba bylo dodac, bo jakby pan byl stalym mieszkancem Pcimia Dolnego, to by nie mialo takiej wagi. A tu USA, to od razu urzedasow i prase rzuci na kolana...
      Co do takich sytuacji, to zdarzaja sie dosyc czesto. Maszynista jest po to, zeby sluzyc ludziom - wozic ich, ale u nas sie o tym zapomina. To maszynista jest panem metra i wszyscy maja sie mu klaniac. Kiedys wsiadalam z mama do metra (ja pierwsza, ona za mna), to koles zamknal jej drzwi doslownie przed nosem przycinajac kwiaty, ktore przed soba niosla! Po czym na sekunde otworzyl, ale tylko po to, zeby sobie te uciete kwiatki wyjela, a nie wsiadla. I pojechal.
      Zawsze zadziwia mnie, jak za granica (szczegolnie w Skandynawii) kierowcy autobusow czekaja, az pasazer dobiegnie, mimo ze jest daleko od autobusu. Nie ma chamskiego zamykania drzwi przed nosem. Oni wiedza, ze ich praca jest dowiezienie pasazera z miejsca na miejsce, a nie zostawianie go na przystanku, bo "ja tak chce". I mimo to autobusy sa zawsze o czasie. A u nas jestesmy skazani na "widzimisie" kierowcy i permanentne opoznienia.
      • elokwenciak Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "spra 07.09.11, 09:07
        Taki kraj już mamy. Wszysyc są sobie wilkiem. Tylko to wszystko działa tak. Ludzie się skarżą, że nie są punktualni no to jeżdżą jak szaloni, no pewnie jakiś mózg wymyślił, że tracą premie jak nie będą się trzymać rozkładu. Wiesz, myślę, że każdy powinien po takich zdarzeniach napisać do metra i nie chodzi o jakieś zwolnienie cżłowieka, ale zwrócenie uwagi na problem. Przy czym nikomu się nie chce albo najlepiej napisać do prasy, bo pan z usa. Polska to porąbany kraj. Mnie jak się coś niepodoba to zapisuje nr boczny i piszę, może i odpiszą, żeby człowieka zlać, ale zawsze coś tam im do głowy wpadnie.
        Pozdrawiam i życzę wszystkim więcej życzliwosci i wyrozumiałości.
        • misself Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "spra 07.09.11, 09:46
          elokwenciak napisał:

          > Taki kraj już mamy. Wszysyc są sobie wilkiem. Tylko to wszystko działa tak. Lud
          > zie się skarżą, że nie są punktualni no to jeżdżą jak szaloni, no pewnie jakiś
          > mózg wymyślił, że tracą premie jak nie będą się trzymać rozkładu.

          W Krakowie niestety tak jest.
          Na Górnym Śląsku kierowcy jeżdżą jak szaleni, są niemili, chamscy, nigdy nie czekają, a do tego parę razy widziałam takiego z lekkim upośledzeniem umysłowym (bardzo współczuję, oczywiście takie osoby też powinny mieć pracę, ale może niekoniecznie za kierownicą i z kontaktem z ludźmi). Premii nie tracą za spóźnienia (i tak są permanentnie spóźnieni), ale chyba wychodzą z założenia, że skoro zarabiają tak mało (Polakowi zawsze za mało), to po co się starać?
        • Gość: etam Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "spra IP: 193.111.166.* 07.09.11, 10:24
          Do metra akurat nie pisalam, ale do ZTM w sprawie autobusow zdarzalo mi sie. I zawsze zero reakcji. Takze po kilku takich sytuacjach dalam sobie spokoj z tym pisaniem... :(
      • misself Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "spra 07.09.11, 09:43
        Gość portalu: etam napisał(a):

        > Kiedys wsiadalam z mama do metra (ja pierwsza, ona za mna)

        Oczywiście wiesz, że starszych się przepuszcza przodem?
        Tym bardziej jeśli to Twoja mama.

        > Zawsze zadziwia mnie, jak za granica (szczegolnie w Skandynawii) kierowcy autob
        > usow czekaja, az pasazer dobiegnie, mimo ze jest daleko od autobusu.

        W Krakowie też zazwyczaj czekają, chyba że autobus/tramwaj jest spóźniony.

        > A u nas jestesmy skazani na "widzi
        > misie" kierowcy i permanentne opoznienia.

        Zwłaszcza metro ciągle się spóźnia.
        • Gość: etam Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "spra IP: 193.111.166.* 07.09.11, 10:20
          Misself, jak nie masz argumentow, tylko chcesz sie wyzyc, to idz na silownie i sobie pocwicz. A nie nauczaj, kogo sie przepuszcza, a kogo nie.
          Aaa piszesz, ze w Krakowie autobusy sie nie spozniaja...
          • misself Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "spra 07.09.11, 10:47
            Gość portalu: etam napisał(a):

            > Misself, jak nie masz argumentow, tylko chcesz sie wyzyc, to idz na silownie i
            > sobie pocwicz. A nie nauczaj, kogo sie przepuszcza, a kogo nie.

            Jak nie masz argumentów, to nie sięgaj do ad personam, bo to nieskuteczne.
            I nie zalecaj kobiecie siłowni ;-)
            Starszą kobietę się przepuszcza przodem wsiadając do autobusu, metra, tramwaju - właśnie po to, żeby ewentualnie zamykające się drzwi przytrzasnęły tego młodszego, zwinniejszego osobnika.

            > Aaa piszesz, ze w Krakowie autobusy sie nie spozniaja...

            Nie pisałam, że się nie spóźniają, tylko że jak są spóźnione, to nie czekają na dobiegających do przystanku.
    • Gość: kaka Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "sprawd... IP: *.home.aster.pl 07.09.11, 09:20
      dokładnie mnie to samo spotkało w zeszłym roku.było tłumaczenie,że był sygnał,ale ja głuchy nie jestem.nic nie jesteśmy w stanie im udowodnić-to jest państwo w państwie.
    • Gość: warszawiak Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "sprawd... IP: *.devs.futuro.pl 07.09.11, 09:39
      Niestety kultura kierowców środków komunikacji miejskiej w Warszawie pozostawia wiele do życzenia. Zresztą jak i kultura kierowców ogólnie. Sam miałem bardzo podobne zdarzenie z tą różnicą, że przede mną wsiadała ciężarna z pokaźnym brzuchem. W momencie przekraczania progu drzwi metra nieomal przytrzasnęły jej brzuch. Moja rekakcja u maszynisty spotkała się z chamskimi wyzwiskami pod moim adresem i odmowy kontynuowania dalszej podróży o ile nie wysiąde z pociągu.
      Kilka dni temu natomiast na przejściu na ulicy Grzybowskiej, przy placu Grzybowskim kierowca autobusu prawie przejechał staruszka na pasach. Zatrzymał się w ostatniej chwili, jakieś 1,5 metra na pasach i jeszcze miał zadowoloną minę, że wystraszył biednego emeryta, który był już w połowie pasów. Może ZTM z pieniędzy z podwyżek zainwestowałaby w specjalny psychologiczny program rekrutacyjny, który by eliminował chamów i buraków?
      • brombergtv Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "spra 07.09.11, 09:54
        Lądują sie z wózkiem do metra pełnego ludzi i myślą ze są nie świętymi krowami!!! - niech troche uważa jedna z drugą!!
      • Gość: Matador Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: IP: *.entel.pl 07.09.11, 09:55
        Matka z wózkiem może mówić o szczęściu.

        Widziałem na własne oczy, że w podobnych sytuacjach zdenerwowani maszyniści używają przeraźliwie głośnego sygnału dźwiękowego, następnie wychodzą z kabiny z zamiarem niemal bicia i opier..lają przytrzaśniętych pasażerów słownie.

        Po zatrąbieniu przerażająco głośną syreną dziecko w wózku by się przestraszyło i rozpłakało.
        • aqwertz Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: 07.09.11, 10:06
          Prawidłowa reakcja maszynisty.

          Tej babce z wózkiem należał się niezły opier... za stwarzanie zagrożenia dla życia dziecka i opóźnienie odjazdu metra. Niektórym zawsze się śpieszy i są gotowi zatrzymać pociąg z 400 osobami byle tylko wsiąść.
          • Gość: A Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.11, 10:16
            masz coś z głową? wejście do metra to zagrożenie życia dziecka? I jakie opóźnienie? Jest coś w regulaminie, że kobiety z dziećmi nie mogą korzystać z metra?
            • aqwertz Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: 07.09.11, 10:31
              Zazwyczaj kobieta z wózkiem wchodzi pierwsza.
              Tutaj było odwrotnie. Ciekawe dlaczego?
              Wszyscy już wsiedli a ona w biegu prosto z windy, po sygnale wepchała wózek w drzwi, myśląc że te otworzą się automatycznie.
              Korzystam z metra i często widzę takie obrazki. Ludzie wkładają ręce lub nogi w zamykające się drzwi myśląc że te działają na fotokomórkę. A tu zaskoczenie. Przycięcie takimi drzwiami zawsze jest bolesne.
              • Gość: Bajbus Chamstwo, ślepy i głuchy motłoch IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.11, 11:03
                Ciekawe, że nikt nie widzi problemu, że kobieta z dwójką dzieci wsiadała na samym końcu. Dlaczego? Bo motłoch wpakował się jak bydło do obory, byle tylko znaleźć odpowiednią miejscówkę, co tam matka z dziećmi, staruszkowie, kaleki? Bydło z klapkami na oczach pędzi ku swojemu, a reszta się nie liczy. Chamstwo, nieuwaga, popychanie, rozpychanie. Jak wchodzę w taki tłum, to kopię gnoi po kostkach albo wsadzami im palce między żebra, skoro tak się pchają, niech trochę pocierpą niewygody. Nigdy nie wyskoczyłbym przed staruszka, kalekę, kobietę w ciąży, dziecko albo matkę z wózkiem, bo wychowano mnie, że słabszym się pomaga, a nie pisze na forum, że nadają się do eksterminacji, powinni jeździć taksówkami, chodzić piechotą, kupić sobie auta albo w ogóle nie wychodzić z domu. Odmawianie kobiecie z wózkiem prawa do jazdy w godzinach szczytu, bo "blokuje miejsce dla pozostałych pasażerów" jest szczytem zezwierzęcenia i społecznej znieczulicy. Ale nie dziwi mnie to już nawet, bo Warszawa to miasto ludności napływowej, która u siebie na wioskach i w zadupnych miasteczkach zachowuje się kulturalnie, bo sąsiedzi widzą, a w miejscu obcym traci wszelkie hamulce. Takie chamy rządzą w komunikacji i wypowiadają się na forach wypychając ludzi słabych i bez pszenno-buraczanego tupetu na margines życia miasta. Swołocz bez empatii i odruchów ludzkich.
                • Gość: spox Re: Chamstwo, ślepy i głuchy motłoch IP: 31.64.27.* 07.09.11, 11:15
                  bredzisz w godzinach szczytu ludzie jezdza do pracy, zeby zarabiac na zycie, niestety wydajnosc komunikacji miejskiej jet jaka jest i ilosc miejsca jest ograniczona, zapraszam do londynu bo to nie tylko warszawa, a staruszek po rzodkiewke czy pietruszke moze pojechac poza godzinami szczytu to samo samica z mlodymi, typowe myslenie ze jestem slabszy to mi sie nalezy i niech ludzie spozniaja sie pracy niech inne pociagi czy autobusy lapia opoznienia bo jakas glupia samica musi koniecznie wbiec i zlapac akurat ten wlasnie pociag, zasada jest prosta pasazer dobiegajacy to pasazer nastepnego pojazdu, czy to pociagu, autobusu czy tramaju
                  • Gość: A Re: Chamstwo, ślepy i głuchy motłoch IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.11, 11:42
                    samica buraku też cię urodziła. I to był błąd jak widać.
                    Ty myślisz, że kobiety małych dzieci nie pracują? Nie przyszło ci do tego ptasiego móżdżka, że być może odebrała jedne dziecko z przedszkola, drugie z żłobka i zmęczona jedzie do domu? Że dzieci marudzą, bo pić, bo siku, bo też chcą być w domu? Może wystrzelisz wszystkich bo ci przeszkadzają w spokojnej jeździe?
                    I gdzie masz buraku napisane w artykule, że kobieta wpadła do pociągu prosto z windy? A może czekała już przed przyjazdem, tylko takie buraki jak ty, wepchały jej się przed nos?
                    • Gość: spox Re: Chamstwo, ślepy i głuchy motłoch IP: 31.64.6.* 07.09.11, 12:26
                      z tym wystrzelaniem to nie taki glupi pomysl i czesto chodzi mi po glowie, skoro wszyscy wsiedli i tylko ona jedna zostala przycieta to raczej chyba jej wina i jej blad, rozumiem motorniczy wciska przycisk i kilkanascie osob zostaje przycietych, ale w takiej sytuacj? pomysl logicznie, i po raz kolejny safety first skoro samica z mlodym w wozku nie jest w stanie bezpiecznie wsiasc do wagonu metra to powinien towarzyszyc jej jakis opiekun, ewentualnie powinna zostac przeszkolona jak korzystac bezpiecznie ze srodkow komunikacji zbiorowej
                      • unhappy Re: Chamstwo, ślepy i głuchy motłoch 07.09.11, 13:23
                        Gość portalu: spox napisał(a):

                        > z tym wystrzelaniem to nie taki glupi pomysl i czesto chodzi mi po glowie, skor
                        > o wszyscy wsiedli i tylko ona jedna zostala przycieta to raczej chyba jej wina
                        > i jej blad, rozumiem motorniczy wciska przycisk i kilkanascie osob zostaje przy
                        > cietych, ale w takiej sytuacj?

                        Może w twoim świecie ludzie ćwiczą w metrze wsiadanie synchroniczne co, zważywszy na okoliczność, że samica, która cię zrodziła (nie bez udziału samca, którego nazywasz swoim tatą) mogła swoje młode utrzymywać w oderwaniu od rzeczywistości jest dla mnie zrozumiałe. Ale tutaj problem jest inny. Czy rzeczona mama (u nas, w świecie realnym nie nazywamy kobiet samicami - chyba, że ktoś ma z kobietami problemy) weszła do wagonu PRZED czy PO sygnale. Na razie dysponujemy informacjami, że PRZED.
                  • margolka-and-more Re: Chamstwo, ślepy i głuchy motłoch 09.09.11, 16:12
                    CIESZĘ SIĘ, że nie jestem z Wa-wy... W moim maleńkim mieście nikt mnie nie nienawidził i nie obrzucał inwektywami za to, że mam dzieci. Mało tego - w moim prowincjonalnym mieście zdarza się, że matka z dwójką dzieci GDZIEŚ SIĘ SPIESZY. Ba, bywa nawet, że się spieszy do pracy - a po drodze odstawić gdzieś dzieci. A może do lekarza. A może maluch głodny, śpiący. I NIGDY nie zdarzyło mi się, żeby mną ktoś tu za dzieci pogardzał. I NIGDY nikt nie odmówił mi pomocy.
                    Nie chciałabym mieszkać w Warszawie, o której tu czytam. Wolę mój Pcim Dolny, do którego metro nie dojeżdża. Ale nie trafiają się za to tu ludzie z wyższego stopnia ewolucji - homo chamus.
                • 12jimmyedgar Re: Chamstwo, ślepy i głuchy motłoch 08.09.11, 01:59
                  zgadzam się w 99%, nie zgadzam się tylko z tym zezwierzęceniem, żadne zwierzęta nie zachowują się z premedytacją tak podle wobec siebie jak ludzie, a polacy to chyba najbardziej zyebany i ziejący nienawiścią naród, brr aż się źle robi jak się czyta niektóre komentarze






                  Gość portalu: Bajbus napisał(a):

                  > Ciekawe, że nikt nie widzi problemu, że kobieta z dwójką dzieci wsiadała na sam
                  > ym końcu. Dlaczego? Bo motłoch wpakował się jak bydło do obory, byle tylko znal
                  > eźć odpowiednią miejscówkę, co tam matka z dziećmi, staruszkowie, kaleki? Bydło
                  > z klapkami na oczach pędzi ku swojemu, a reszta się nie liczy. Chamstwo, nieuw
                  > aga, popychanie, rozpychanie. Jak wchodzę w taki tłum, to kopię gnoi po kostkac
                  > h albo wsadzami im palce między żebra, skoro tak się pchają, niech trochę pocie
                  > rpą niewygody. Nigdy nie wyskoczyłbym przed staruszka, kalekę, kobietę w ciąży,
                  > dziecko albo matkę z wózkiem, bo wychowano mnie, że słabszym się pomaga, a nie
                  > pisze na forum, że nadają się do eksterminacji, powinni jeździć taksówkami, ch
                  > odzić piechotą, kupić sobie auta albo w ogóle nie wychodzić z domu. Odmawianie
                  > kobiecie z wózkiem prawa do jazdy w godzinach szczytu, bo "blokuje miejsce dla
                  > pozostałych pasażerów" jest szczytem zezwierzęcenia i społecznej znieczulicy. A
                  > le nie dziwi mnie to już nawet, bo Warszawa to miasto ludności napływowej, któr
                  > a u siebie na wioskach i w zadupnych miasteczkach zachowuje się kulturalnie, bo
                  > sąsiedzi widzą, a w miejscu obcym traci wszelkie hamulce. Takie chamy rządzą w
                  > komunikacji i wypowiadają się na forach wypychając ludzi słabych i bez pszenno
                  > -buraczanego tupetu na margines życia miasta. Swołocz bez empatii i odruchów lu
                  > dzkich.
      • ford.prefect Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "spra 07.09.11, 11:10
        > Sam miałem bardzo
        > podobne zdarzenie z tą różnicą, że przede mną wsiadała ciężarna z pokaźnym brzu
        > chem. W momencie przekraczania progu drzwi metra nieomal przytrzasnęły jej brzu
        > ch.

        Panie, to jeszcze nic. Sam miałem podobne zdarzenie z tą różnicą, że przede mną wsiadała starsza babcia o lasce. W momencie przekraczania progu drzwi metra motorniczy cham odciął jej drzwiami rękę z laską. Ale to jeszcze nic, gdy babcia chciała podnieść rękę z podłogi (widać oglądała Szeregowca Ryana), to ten cham uciął jej drugą rękę, potem głowę, a na koniec po chamsku odjechał...
    • mecenas_misiura Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "sprawd... 07.09.11, 10:20
      S Z O K ! ! ! ! ! !! ! ! ! ! ! !! 1 1 1 JEDENJEDEN

      Na BBC już o tym trąbią od rana, a Prezydent Obama przerwał ważną wizytę zagraniczną i zajmie się sprawą osobiście.
    • blackdok Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "sprawd... 07.09.11, 10:27
      A może odwróćmy sytuację zapytajmy czy pani wsiadająca z wózkiem nie wsiadała już po sygnale zamykania drzwi, jak podobnie człowiek opisujący sytuacje, który teraz chce uspokoić swoje sumienie. Ostatnio dość sporo podróżowałem metrem paryskim- jest sygnał zamykania potem po kilku sekundach drwi zamykają się, ci co zdążyli są w środku ci co nie zdążyli zostają na peronie. I nie ma wpychania się na chama do wagonu.
    • Gość: Katamaran Warszawskie metro jest cholernie niebezpieczne IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.11, 10:39
      Będąc w zaawansowanej ciąży i wsiadając oczywiście na końcu, bo bydło na stacji pcha się nie zważając na tych słabszych (czyt. ja wtedy z brzuchem, staruszki, dzieci, niepełnosprawni) zostałam przycięta drzwiami, zawsze myślałam, że są jakieś czujniki i pociąg nie może w takiej sytuacji ruszyć, ale tu było dziwnie - pociąg lekko ruszył, ja niemal narobiłam ze strachu w gacie, ale zaraz się zatrzymał i wsiadłam, a ciśnienie skoczyło mi chyba do maksimum wytrzymałości organizmu. Stacje metra przerażają mnie. Po pierwsze - tłum, który nie zważa na nic, można być popchniętym, a nawet zepchniętym na tory, jeśli człowiek wykaże się zbytnią beztroską. Po drugie - podłoże, na którym się stąpa, wydaje mi się śliskie, za każdym razem boję się, że się poślizgnę i przewrócę. Po trzecie, pusta przestrzeń pomiędzy peronem a pociągiem to ryzyko uwięzienia, jeśli nóżka przy wsiadaniu albo wysiadaniu się omsknie, szczególnie niebezpieczne to w przypadku niedowidzących staruszków, niepełnosprawnych i dzieci. Takie "ruskie" wykonanie, nieprzyjazne pasażerom, którzy sami potęgują dodatkowo stan zagrożenia, rozpychając się na wszystkie strony, przepychając po schodach ruchomych i robiąc ogólny burdel wewnątrz wagonów. Dziwne, że nikt tu do tej pory nie wyraził współczucia dla tej kobiety z wózkiem, potrzeba ofiar, zmiażdżonych zwłok matki i dziecka, żeby kogoś to ruszyło? Chyba nawet to nie pomoże, bo jak niewidomy wpadł kilka lat temu pod wagon metra, to niektórzy pisali, że kaleki powinny siedzieć w domu, a nie się szlajać. Ten świat schodzi na psy.
      • Gość: tak Warsz. metro jest coraz bardziej niebezp IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.11, 11:06
        Zobaczycie, (oby nie!) jak jesienią i zimą ludzie w butach na plastikowych podeszwach czy panie w szpilkach zaczną ślizgac się na stalowych gózkach, zamontowanych z myslą o os. niepełnosprawnych. Niektorych barier nie warto przekraczac. Lobby dobre dla nielicznych skonczy sie dramatem innych.
    • hotkeczer Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "sprawd... 07.09.11, 10:56
      Prosta zagadka i trening wzroku na poczatek tygodnia. Wpisz w Google - "Znajdz kota na zdjeciu talent"
    • jamesonwhiskey Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "spra 07.09.11, 10:56
      panie ameryka piszacy do gazety

      wielokrotnie widzialem przycinanie dobiegajacych w metrze w nYC wiec prosze nie pisac
      ze w stanach to by sie nei zdazylo
      • Gość: spox Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "spra IP: 31.64.27.* 07.09.11, 11:18
        recepta na wszystkie te problemy jest bardzo prosta jesli ktos nie czuje sie bezpiecznie w metrze jest uposledzony, stary, niemobilny z mlodymi w wozku, niech z niego nie korzysta, panie amerykance safety first
        • Gość: A Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "spra IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.11, 11:46
          Gość portalu: spox napisał(a):

          > recepta na wszystkie te problemy jest bardzo prosta jesli ktos nie czuje sie b
          > ezpiecznie w metrze jest uposledzony, stary, niemobilny z mlodymi w wozku, niec
          > h z niego nie korzysta, panie amerykance safety first

          o tak, komunikacja miejska tylko dla pięknych, młodych i zdrowych
    • Gość: Gość Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "sprawd... IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.11, 11:15
      No cóż, obserwując zachowanie się pewnej części pasażerów w środkach komunikacji miejskiej dochodzę do wniosku, że jednak winna była ta kobieta...
      jakby nie można było zaczekać na następny skład... nie, musi (on czy ona) wsiąść teraz - i już.
      • Gość: A Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "spra IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.11, 11:51
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > No cóż, obserwując zachowanie się pewnej części pasażerów w środkach komunikacj
        > i miejskiej dochodzę do wniosku, że jednak winna była ta kobieta...
        > jakby nie można było zaczekać na następny skład... nie, musi (on czy ona) wsiąś
        > ć teraz - i już.
        kiedyś pokazali w telewizji nagranie z monitoringu. Wsiadanie na przystanku do autobusu. Kobieta z wózkiem została na przystanku bo NIKT nie chciał jej pomóc wnieść wózek do autobusu.
        Teraz buraki autorytatywnie piszą na forum, że winna jest kobieta, bo ośmieliła się wyjść na ulicę i chciała jechać metrem. Więc jest winna. Gdyby czekała na następny skład, to sytuacja by się powtórzyła, bo - co łatwo zauwazyć po komentarzach - buraki znowu wepchały by sie jej przed nosem.
        • Gość: spox Re: Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "spra IP: 31.64.6.* 07.09.11, 12:19
          a dlaczego ktos mial jej pomagac,? skoro dorosla osoba rusza w trase z wozkiem to powinna wiedziec ze jesli nie bedzie mogla go wniesc to raczej nie wsiadzie, ale po twoim opisie mozna wnioskowac ze ta kobieta byla uposledzona umyslowa skoro liczyla ze kazdy sie rzuci wnosic jej wozek, i nie powinna wychodzic na ulice bez jakiegos opiekuna
    • misiu-1 Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "sprawd... 07.09.11, 11:17
      Trzeba ogłosić przetarg sponsorowany na montaż guzków na drzwiach i przeznaczyć na to jakieś 20 milionów w przyszłorocznym budżecie miasta. Bufetowa ma praktykę.
    • three-gun-max Niech rura siedzi w domu 07.09.11, 13:16
      Dziecko z wózkiem, za nią jeszcze drugie na rowerku tylko psa brakuje. Albo niech się nauczy tak skomplikowanej czynności jak wsiadanie do metra albo niech poprosi o opiekuna w pomocy społecznej.
      • unhappy Re: Niech rura siedzi w domu 07.09.11, 13:18
        three-gun-max napisał:

        > Dziecko z wózkiem, za nią jeszcze drugie na rowerku tylko psa brakuje. Albo nie
        > ch się nauczy tak skomplikowanej czynności jak wsiadanie do metra albo niech po
        > prosi o opiekuna w pomocy społecznej.

        Spóźniłeś się :D
    • Gość: L Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "sprawd... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.11, 20:01
      Może niech najpierw ludzie nauczą się kultury, a dopiero później oskarżają kobietę o to, że nie potrafi wsiąść do metra(!). Już widzę, jak wszyscy pomagali wnieść wózek albo przepuszczali w drzwiach. Szczególnie mężczyźni w Warszawie są tak wspaniale wychowani i zawsze służą pomocą...
    • Gość: M. G. Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "sprawd... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.11, 15:48
      Stoję codziennie po 1 minucie na Politechnice a wymieniający się maszyniści gadają sobie w najlepsze, zator się robi, czas leci a pasażerów to poganiają syrenami zamiast jednym z dwóch sygnałów specjalnych. To jest kpina cena biletów wzrosła a jakość pozostała bez zmian.
    • Gość: Gość Drzwi przycięły matkę z wózkiem. Metro: "sprawd... IP: 195.245.213.* 09.09.11, 10:21
      Absolutnie nie zgadzam się z odpowiedzią Metra Warszawkiego gdzie napisali, że "Z naszych obserwacji wynika, że zdarzenia podczas wsiadania lub wysiadania pasażerów, podobne do opisanych, są incydentalne, ale każde z nich podlega analizie". A może warto zapytać pasażerów jakie mają obserwacje podróżując metrem ? Jako pasażer często widze bardzo podobne sytuacje, problem jednak pojawia sie, ponieważ pasażerowie zazwyczaj nie zgałaszaja takich sytuacji- przyczyna ? Brak czasu, pośpiech. ALE CZY NA KAMERACH NIE WIDAĆ SYTUACJI GDZIE DRZWI ZA SZYBKO SIE ZAMKNĘŁY ALBO OTWORZYŁY I NAGLE Z IMPETEM SIĘ ZAMKNEŁY NA WYSIADAJĄCYCH PASAŻERACH ? - zaznaczam nie ma tu mowy o wsiadaniu i wysiadaniu po sygnale !!!! czy to nie są wystarczające sytuacje do zwiekszenia kontroli nad całym tym systemem zamykania i owierania drzwi? CZY NAPRAWDE W TYM KRAJU ŻEBY COŚ POLEPSZYĆ TRZEBA ZROBIC AFERĘ ALBO MUSI DOJŚĆ DO GROŹNEGO WYPADKU? poza tym o jakiej analizie mowa ? Gdyby nie zaangażowanie świadka, sprawy wogóle by nie było !!!!! Popieram szybka interwencję świadka zdarzenia !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka