dziadkabrat Kto chce się pozbyć miejskiego inżyniera ruchu? 08.10.11, 16:33 "Nawet jeśli zbyt ochoczo usuwał spod sygnalizatorów zielone strzałki, żeby je teraz przywracać, nawet jeśli z opóźnieniem reaguje na korki, które powodują zatwierdzane przez niego projekty, nie wolno w tak perfidnym stylu szczuć na urzędnika." A co wolno? Nawet jeśli dupowato wykonuję swoją pracę, to nie wolno tak na mnie szczuć? Powiedz to mojemu szefowi. Powiedz to swojemu szefowi ! Pan Galas to chyba jedna sitwa z panem Rutą. Ja też jeżdzę samochodem, ale i tramwajem. Może to trochę nie na temat, panowie kierowcy, ale ja w pierwszym rzędzie, bym na zbity pysk wywalił, pana Leszka Rutę, "szefa" ZTM. Głównie za zmiany w komunikacji miejskiej, moim zdaniem (i nie tylko moim) robione z jednego powodu. Wykazać się kreatywnością, zmienić "coś" (nieważne czy z sensem, ważne by zmienić), wziąć za to premię, i trwać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Litościwa Re: Kto chce się pozbyć miejskiego inżyniera ruch IP: *.adsl.inetia.pl 08.10.11, 18:08 "Inżynier" ma również sukcesy! Przed niedawnym czasem dość głośno było o bardzo niebezpiecznym skrzyżowaniu ul. Mrówczej z ul Zwoleńską w Międzylesiu (zginęły tam dwie osoby w wypadku na skrzyżowaniu zasłoniętym przez ogrodzenie posesji, znajdującym się w obrysie skrzyżowania). Jest postęp: na środku tego skrzyżowania położono okrągłe wygarbienie (o średnicy +/- 2,o m), a przed skrzyżowaniem umieszczono znaki "ruch okrężny" (czyli rondo). To "rondo" nie ma jeszcze nazwy. Przed utrwaleniem "tradycji" nazywania zwyczajowego (niektórzy nazywaje je: "pępek"), proponuję nazwać te imieniem: "inż ruchu Janusza Galasa". W końcu: "coś się chłopu należy". zwoleNsk Odpowiedz Link Zgłoś
gwisniew Re: Kto chce się pozbyć miejskiego inżyniera ruch 08.10.11, 22:39 "Wykazywanie się" jest w modzie wśród urzędników (ale nie tylko). Po takim "wykazaniu" łatwiej o uzasadnienie do premii. Czytałem jakiś czas temu informację przedstawioną przez jakąś firmę konsultingową dot. usprawnienia komunikacji gdzieś w aglomeracji śląskiej. Ponoć znaczące efekty usprawnienia komunikacji udało się osiągnąć mierząc stoperem czasu przejazdów między skrzyżowaniami i odpowiednie ustawienie świateł. Niestety u nas w Warszawie Galas musi wydać miliony (naszych pieniędzy) na system zarządzania ruchem, żeby osiągnąć jakieś efekty. Trzeba przyznać, że ruch na Wisłostradzie jest płynniejszy od czasu wdrożenia systemu, ale to jest efekt raczej zmniejszenia liczby możliwych skrętów z Wisłostrady niż efekt działania systemu. Odpowiedz Link Zgłoś
askazbielan Re: Kto chce się pozbyć miejskiego inżyniera ruch 08.10.11, 19:14 a parking pod Centrum Nauki Kopernik? Nieczynny z powodu nieprawidłowej organizacji ruchu na wyjeździe z parkingu. Ktoś tę nieprawidłową organizację jednak zaakceptował! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ssong Re: Kto chce się pozbyć miejskiego inżyniera ruch IP: *.warszawa.vectranet.pl 08.10.11, 22:18 Ossowski, podaj jakiekolwiek przykłady SUKCESÓW INŻ. GALASA. No dalej wylizuchu! Wysil swój serwilistyczny łeb i podaj jakikolwiek konkret własnej, nie narzuconej z góry, twórczej działalności Pana Galasa. Inż. Galas był jedynym inżynierem ruchu w Polsce który z ministerialnego rozporządzenia wyczytał nakaz likwidacji zielonych strzałek. Nikt inny w Polsce ich nie demontował - tylko ten jeden jedyny bałwan i nieudacznik. Nie słyszałem też, aby inż. Galas wyraził jakąkolwiek wątpliwość w zakresie wprowadzenia w całym mieście poronionej prędkości 50 km/h, co niegdyś przegłosowała Rada Warszawy. Karnie wprowadzał idiotyczne przepisy, które obecnie sam odkręca (notabene podobnie jak zielone strzałki). Jest to człowiek absolutnie nie nadający się do funkcji jaką sprawuje. Jego kwalifikacje są zerowe - za co się nie weźmie, jest gorzej niż przed jego ingerencją! Są na to setki konkretnych przykładów!!!!!!! Odwołanie Galasa to racja stanu dla Warszawy. A jak rzekomo nie ma inżynierów ruchu, to proszę rozpisać międzynarodowy konkurs na to stanowisko i nająć jakiegoś Niemca albo Hiszpana. W obu krajach jakoś nie spotkałem się z "galasologią" na drodze i np. nigdy nie kazali mi -poza przypadkiem robót drogowych- jechać 50 km/h na trójpasmówce, co dla ociężałego umysłowo Galasa jest normą. Galas na drzewo! Przywróćmy normalność w ruchu drogowym! Odpowiedz Link Zgłoś
marac Galas i Osowski, Osowski i Galas 09.10.11, 01:14 > Kto chce się pozbyć miejskiego inżyniera ruchu? Wszyscy, panie Osowski. Wszyscy normalni.Mam nadzieję, że wreszcie uda się dobrać do pupy pana pupilkowi. Tak, proszę Państwa - pupilkowi. Do tej pory Osowski udawał obiektywnego dziennikarza, piszącego o warszawskiej komunikacji. Tym artykułem wreszcie odsłonił się jako poplecznik największego szkodnika ostatniego 20-lecia. Powtarzam to na tym forum od dawna, bo od dawna można to było wyczytać między wierszami z artykułów Osowskiego. 1. Galas nie popełnia żadnych błędów. Jego zabiegi mające na celu Totalny Paraliż Miasta są CELOWE. Innym wytłumaczeniem byłoby to, że jest skończonym idiotą, a o to go nie podejrzewam. 2. Osowski popiera starania Galasa o jak największe zakorkowanie miasta, bo w jego pustej głowie busspottera roi się, że po przekroczeniu pewnego stężenia korków wszyscy kierowcy przesiądą się na rowery i do jego ukochanego zbiorkomu (zbiorkom przestaje być ukochany tylko wtedy, gdy jaśnie pan Osowski musi wrócić w niedzielę wieczorem ze swojej działeczki na Mazurach - o, wtedy pojawiają się zjadliwe artykuły o skandalicznym ustawieniu świateł w Markach itp., wtedy jakoś nie ma jego stałej śpiewki, że jakby wszyscy wracali pociągiem lub PKS-em, to korków by nie było). 3. Oprócz akcji "wywalić Galasa" proponuję drugą akcję "wywalić Osowskiego" - tym razem skierowaną do kierownictwa GW. Trzeba im uświadomić, że ten osobnik robi dla nich totalnie krecią robotę, promując i popierając działania Galasa. Kto nie wierzy, że Osowski współdziała z Galasem i robi sobie permanentne jaja z gnijących w galasowych korkach Warszawiaków, niech sobie poczyta o niesławnej akcji Stołka "Absurdy drogowe", zwanej inaczej "projekt zatwierdził Inżynier Ruchu" (warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,7361781,Absurdy_drogowe_Warszawy___mamy_pierwsze_odpowiedzi.html). Osowski nie jest zresztą jedynym, który kibicuje Galasowi. Takich osobników o ograniczonym kontakcie z rzeczywistością jest więcej, że wspomnę tylko o dwóch niesławnych stowarzyszeniach, których idiotyczne pomysły są usilnie promowane w Stołku - "Zielone Mazowsze" i "Siskom". Wspomnę tylko o dwóch ich pomysłach, żeby pokazać skalę surrealizmu, radośnie prezentowaną przez nich na łamach Stołka: zwężenie Świętokrzyskiej do jednego pasa i likwidacja miejsc parkingowych przy okazji budowy metra oraz zwężenie Marszałkowskiej i zamiana podziemnego przejścia dla pieszych na rondzie Dmowskiego na naziemne. Jeżeli nie uda się szybko rozbić tego towarzystwa wzajemnej adoracji, to za 10 lat jedynym działającym środkiem komunikacji w Warszawie pozostanie helikopter TVN-u. Rozbić poprzez wywiezienie na taczkach odpowiedzialnych za korkowanie miasta urzędników oraz popierających to korkowanie "dziennikarzy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cazares Kto chce się pozbyć miejskiego inżyniera ruchu? IP: 178.73.49.* 09.10.11, 10:25 Pisanie na zamówienie, głoszenie tez przeczących oczywistym faktom i zdrowemu rozsądkowi, dyletanckie gardłowanie, że "co prawda mleko zdrożało, ale przynajmniej staniały lokomotywy" - te wszystkie rzeczy mają od dziś nową nazwę: osowszczyzna. Szanowny panie redaktorze, to, co pan pisze o Galasie, to już nawet nie jest śmieszne. To już nawet nie wygląda jak konsekwencje wspólnego picia wódki z tym gościem. To jest po prostu... właśnie osowszczyzna. Rozumiem, że czasem dziennikarz musi się podlizać władzy, ale żeby bronić właśnie insz. Galasa?!? ("insz." to bynajmniej nie inżynier, tylko insztalator). Przykro to pisać, ale pobił pan wszelkie rekordy, jeśli chodzi o serwilizm względem rządzącej w mieście ekipy. Należałoby chyba ustanowić na tę okoliczność specjalną nagrodę, np. Złoty Bufet. Byłby pan pierwszym laureatem. Szkoda, miałem pana za rozsądniejszego. Odpowiedz Link Zgłoś