Dodaj do ulubionych

W co ubrac sie na rower?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 13:04
Mam pytanie do doświadczonych rowerzystów : jak ubrać się na rower?
W lecie to nie ma problemu - prawda? Jesienią i zimą zaczynają sie kłopoty.
Dawno kiedyś gdy nie było spodni- getrów widziałem gostka w krótkich
spodenkach i rajstopach na wyścigówce.Sam miałem ,,Huragana" i jak było
chłodniej ubierałem się jak tamten gostek- rajstopy(damskie)i spodenki.
Było troche śmiesznie ale fajnie.Tak się kiedyś jeździło.A jak sie ubrać
teraz?
Obserwuj wątek
    • Gość: Slawek.K Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 13:22
      No, akurat teraz wybór jest przeogromny. Począwszy od długich spodni
      kolarskich, ocieplonych i z "papmpesrsami", poprzez wszelkiego rodzaju kurtki,
      bezrękawniki czy polary, czapki (nawet specjalne pod kask rowerowy, na butach
      opracowanych specjalnie na chłodną pogodę kończąc.
      Oczywiście, powstaje pytanie, czy jest sens wydawania - było nie było - sporych
      pieniędzy na zaprojektowane specjalnie dla rowerzystów ciuchy.
      Ja zrobiłem inaczej: zakładam rowerowe spodenki o dł. 3/4, na wierzch bojówki.
      Góra to bawełniana koszulka i polar 300-ka, a w deszczu dodatkowo kurtka
      p.deszczowa. Bandana i kask na głowę.
      Warto pamiętać o odblaskowej kamizelce lub taśmach odblaskowych na ciuchy. Dla
      własnego bezpieczeństwa. No i oczywiście oświetlenie.
      • Gość: miszka_gruszkow Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 20:54
        na główke to tylko cylofan - znakomita izolacja termiczna! w majty napchac
        gazet albo słomy kto tam co ma, pepegi owinąc taśmo izolacyjno, dodatkowo
        zabezpieczyć paluchi woskiem :)
        hehehe
        ale zlew!!!
        • Gość: Slawek.K Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 23:06
          Hi-tech z Białorusi?
    • Gość: k100r Re: W co ubrac sie na rower? IP: 83.2.1.* 10.11.04, 09:22
      Wybor strojow na rower jest ogromny ale cena moze przyprawic o bol glowy (i
      portfela).
      Moja recepta na pogode taka jak dzisiaj to kurtka przeciwdeszczowa (od wiatru),
      bawelniany T-shirt i lekki polar. Do tego jeansy (tez niezle chronia od wiatru),
      polarowe rekawiczki, dwa Buffy na glowe (wystarczy ze widac oczy :)) ).
      Do tego awaryjne spodnie nieprzemakalne w plecaku jakby zaczelo niezle padac.

      Przydalyby sie jakies ocieplacze na buty, ale na razie jakos sobie radze przy
      pomocy dwoch par cieplych skarpet. Moze jak kiedys zainwestuje w SPD i
      odpowiednie buty, to wtedy pojawia sie i ocieplacze...

      • annuszka Re: W co ubrac sie na rower? 15.11.04, 10:10
        k100r napisal/a

        dwa buffy na glowe...-co to takiego?


        pozdr;)
        • Gość: k100r Re: W co ubrac sie na rower? IP: 83.2.1.* 15.11.04, 11:55
          Juz tlumacze :))

          Buff czyli krotko mowiac "komin". Mozna tego dostac dwie wersje (przynajmniej
          tyla udalo mi sie zobaczyc w Go-sporcie). Tansze (Original Buff )jest z
          polartecu, wersja drozsza (Polar Buff) jest z polartecu i cienkiej syntetycznej
          tkaniny. Recenzja tego hiszpanskiego wynalazku ukazal sie w Bikeboardzie jakis
          czas temu, niestety cena (dzisiejsza) jest malym bolem dla portfela. Ale te
          pieniadze wydaja mi sie dobrze zainwestowane...

          Z dwoch mozna sobie zrobic elegnancka kominiarke dzieki czemu w zimne dni nie
          jest zimno w twarz i nie wieje w uszy.

          Jak sie tego uzywa mozesz zobaczyc tutaj www.buff.es/
          • annuszka Re: W co ubrac sie na rower? 16.11.04, 08:58
            Gość portalu: k100r napisał(a):

            > Juz tlumacze :))
            >
            > Buff czyli krotko mowiac "komin". Mozna tego dostac dwie wersje (przynajmniej
            > tyla udalo mi sie zobaczyc w Go-sporcie). Tansze (Original Buff )jest z
            > polartecu, wersja drozsza (Polar Buff) jest z polartecu i cienkiej
            syntetycznej
            > tkaniny. Recenzja tego hiszpanskiego wynalazku ukazal sie w Bikeboardzie jakis
            > czas temu, niestety cena (dzisiejsza) jest malym bolem dla portfela. Ale te
            > pieniadze wydaja mi sie dobrze zainwestowane...
            >
            > Z dwoch mozna sobie zrobic elegnancka kominiarke dzieki czemu w zimne dni nie
            > jest zimno w twarz i nie wieje w uszy.
            >
            > Jak sie tego uzywa mozesz zobaczyc tutaj www.buff.es/



            Dzieki;)
            zastanawiam sie,czy przy odrobinie talentu dalabym rade uszyc sobie cos
            takiego;)

            pozdr;)
      • Gość: Roberto Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 18:47
        Gość portalu: k100r napisał(a):

        > Wybor strojow na rower jest ogromny ale cena moze przyprawic o bol glowy (i
        > portfela).

        Niekoniecznie.

        > Moja recepta na pogode taka jak dzisiaj to kurtka przeciwdeszczowa (od
        wiatru),

        Jesli to jest zwykly ortalion to plywasz w nim od potu juz po 15 minut.

        > bawelniany T-shirt

        Mozna go zalozyc tylko w lecie kiedy sie jezdzi rekreacyjnie czyli z sakwami. W
        przyapadku chodow to kompletna pomylka gdyz szybko nasiaka potem i dlugo schnie.

        > i lekki polar.

        Ok setka z windblokiem lub wdusetka bez.

        > Do tego jeansy (tez niezle chronia od wiatru)

        I co z tego? Zbyt ciasne opinaja za bardzo uda przez co pojawia sie bol, zbyt
        luzne wkrecaja sie w lancuch. Zatem dzinsy to kolosalny blad.

        > ,
        > polarowe rekawiczki,

        OK

        >..dwa Buffy na glowe (wystarczy ze widac oczy :)) ).

        Wystarczy tylko jedna cienka kominiarka.

        > Do tego awaryjne spodnie nieprzemakalne w plecaku jakby zaczelo niezle padac.

        OK

        >
        > Przydalyby sie jakies ocieplacze na buty, ale na razie jakos sobie radze przy
        > pomocy dwoch par cieplych skarpet. Moze jak kiedys zainwestuje w SPD i
        > odpowiednie buty, to wtedy pojawia sie i ocieplacze...

        Nic bardziej blednego. Jak ja do butow zakladam jedna grube skarpete to juz ma
        ciasno a dwie to juz ...nie, nie chce sobie wyobraz co to by bylo. Znacznie
        lepiej kupic drugi wieksze buty i zakladac tylko jedna ale skarpete polarowa.
        • Gość: k100r Re: W co ubrac sie na rower? IP: 83.2.1.* 16.11.04, 09:08
          > > Wybor strojow na rower jest ogromny ale cena moze przyprawic o bol glowy
          > (i
          > > portfela).
          >
          > Niekoniecznie.

          Wszystko zalezy od wielkosci portfela.

          >
          > > Moja recepta na pogode taka jak dzisiaj to kurtka przeciwdeszczowa (od
          > wiatru),
          >
          > Jesli to jest zwykly ortalion to plywasz w nim od potu juz po 15 minut.

          Nie to nie zwykly ortalion (kiedys probowalem w lecie i doszedlem do tego ze
          lepiej zmoknac niz przylepic sie do tego ubioru) tylko kurtka Mount&Wave podobno
          oddychajaca. Poza tym jak sie wolniej jedzie (po zmroku raczej nie pedze jak
          strus pedziwiatr) to poci sie czlowiek mniej.

          >
          > > bawelniany T-shirt
          >
          > Mozna go zalozyc tylko w lecie kiedy sie jezdzi rekreacyjnie czyli z sakwami. W
          >
          > przyapadku chodow to kompletna pomylka gdyz szybko nasiaka potem i dlugo schnie
          > .

          No nie wiem. Wydaje mi sie ze zrobilem blad kupujac specjana koszulke kolarska
          na chlody. Owszem opina cialo i pot wsiaka, ale schnie dlugo po praniu (a prac
          trzeba codziennie bo wydziela wonie wiadomo jakie). A Tshirtow mam tuzin.

          > > Do tego jeansy (tez niezle chronia od wiatru)
          >
          > I co z tego? Zbyt ciasne opinaja za bardzo uda przez co pojawia sie bol, zbyt
          > luzne wkrecaja sie w lancuch. Zatem dzinsy to kolosalny blad.

          Mnie jakos uda nie bola ale moze juz sie przyzwyczailem bo latem jezdze w
          obcietych jeansach. Co do tych luznych to masz racje - trzeba spinac przy
          kostce. Albo zamontowac rozwiazanie mniej sportowe, ale bardziej praktyczne
          jakie stosuje np. Truvativ w korbach FiveD. Dzieki temu spodnie przeciwdeszczowe
          sa bardziej bezpieczne. Ostatnio wpadlem na pomysl ze przy temperaturach w
          okolicach 0 - 5 stopni zamiast jeansow lepszym pomyslem sa spodnie
          przeciwdeszczowe z jakimis rajstopami za materialu oddychajaco-ocieplajacego pod
          spodem - niedawno widzialem cos takiego w markecie (damskie heh heh).

          > >..dwa Buffy na glowe (wystarczy ze widac oczy :)) ).
          >
          > Wystarczy tylko jedna cienka kominiarka.

          W zasadzie tak, ale mnie sie bardziej podobal Buff.

          > > Przydalyby sie jakies ocieplacze na buty, ale na razie jakos sobie radze
          > przy
          > > pomocy dwoch par cieplych skarpet. Moze jak kiedys zainwestuje w SPD i
          > > odpowiednie buty, to wtedy pojawia sie i ocieplacze...
          >
          > Nic bardziej blednego. Jak ja do butow zakladam jedna grube skarpete to juz ma
          > ciasno a dwie to juz ...nie, nie chce sobie wyobraz co to by bylo. Znacznie
          > lepiej kupic drugi wieksze buty i zakladac tylko jedna ale skarpete polarowa.

          Pod haslem cieple mialem na mysli grubsze skarpety a nie takie welniane - przy
          takich faktycznie lepiej nie myslec. Drugie wieksze buty to kolejne obciazenie
          dla portfela...

          Koniec koncow mysle ze trzeba dopasowac sprzet do stylu jazdy i portfela.
    • Gość: KA Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 19.11.04, 13:23
      No cóż próbowałem ciuszków sportowych różnego sortu i powiem szczerze wywalona
      w powietrze kasa. Na rower jeśli jeździsz dużo i w każdych warunkach pogodowych
      kupuj tylko i wyłącznie ciuchy specjalnie szyte dla rowerzystów z materiałów
      odprowadzających pot (oddychających czyli syntetyki które nie wchłaniają
      wilgoci i szybko schną) a wierzchnia odzież powinna posiadać membranę wodo i
      wiatro odporna oddychająca i jeśli jeździsz ostro to przynajmniej 10 000
      g/mm2/24h. Używanie zwykłych ortalionów spowoduje że i tak będziesz mokry tyle
      ze od potu a to bardziej niebezpieczne niż od deszczu. Pamiętaj szczególnie o
      ochronie zatok i ogólnie głowy Twarz a w szczególności nos (ja używam
      kominiarki przy dużych mrozach neoprenowej maski) Stopy te marzną szczególnie
      palce dochodzi dodatkowy czynnik chłodzenia wiatrem (ocieplacze na buty i
      polarowe skarpety) ramiona te sa z przodu i praktycznie niewiele pracują
      (dodatkowe rękawki) dłonie - rękawiczki z membrana no i tyłek oraz klejnoty
      gatki z polaru, dodatkowe ocieplenie kolan nie zaszkodzi a pozwoli ci w
      przyszłości jeździć rowerem w wieku nawet i 100 lat bo nie poznasz tego czym
      jest reumatyzm.
      KA
    • userid Na dziś. 19.11.04, 21:01
      Korzuch, uszatka, futrzane rękawice i takież buciory,
      na to wszystko narzucamy coś nieprzemakalnego,
      seta na rozgrzewkę i... w drogę! :)
    • Gość: gość Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.net-serwis.pl 20.11.04, 17:43
      Lekka, nieprzewiewna kurtka (ortalion), czapka na uszy wełna lub polar, spodnie
      dresowe plus obowiązkowo kalesony. Bielizna bawełniana, na plecy wełna albo
      polar. Kolana, nadgarstki, ręce, łokcie muszą być chronione od chłodu. Buty
      lekkie, podwójne skarpetki (np. jedwab i wełna). Taki zestaw wystarczy nawet do
      minus 15 stopni.
      • Gość: Roberto Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 22:26
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > Lekka, nieprzewiewna kurtka (ortalion) ... Bielizna bawełniana,... Taki
        zestaw wystarczy nawet do
        > minus 15 stopni.

        Ale tylko w jedna strone gdyz po 20 minutach plywasz i np po dojezdzie do pracy
        musisz sie przebierac (wersja optymistyczna) a jesli nie masz warunkow na
        przebranie to marzniesz. Niech nikt nawet nie probuje tak sie ubierac!
        • Gość: KA Re: W co ubrac sie na rower? IP: 217.153.16.* 22.11.04, 11:28
          Robert masz racje ale jeśli ktoś tak ubrany jedzie w max 16km/h to napewno się
          nie spoci, ale jeśli jedzie ponad 20 (góralem) to po kilku kilometrach bedzie
          mokry i szlag go trafi przy pierwszym postoju np. na światłach.
          Pozdrawiam KA
          • Gość: papacha drang nach breslau :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 17:58
            na forum gw regionalnym wrocław też jest dział rowerowy i podobna dysputa, boki
            zrywać :)
    • Gość: MOJO Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.aster.pl 25.11.04, 16:09
      A ja śmigam w dwustronnej bluzie narciarskiej (zajebista nie przepuszcza wiatru
      a jakoś oddycha) i zakupionych w szmateksie ortalionowych spodniach dresowych
      ze ściągaczami.
      Oczywiście ciepłe rękawiczki, czapka (narciarska) i buty takie do łażenia po
      górach.
      • Gość: AleG Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.12.04, 16:51
        Na Górę zakładam koszulkę lub dwie,dres ortalionowy i ortalionową kurtkę.
        Kurtka i dres na suwaki ( kontrola temp. ). Podczas jazdy staram się mieć
        trochę rozpięte, by było trochę chłodnawo. Dzięki temu się nie spocę za bardzo,
        a jak będzie mi zimno, to mam jeszcze parę centymetrów suwaka do zasunięcia w
        zapasie. Na dół zakładam spodnie dresowe, na to krótkie bojówki. Na głowę mam
        różową opaskę polarową ( zasłaniam czoło i uszy ) oraz kask ( polecam ).
        Rękawiczki polarowe ze stadionu za 15 zł ( dość grube ). Taki strój
        przynajmniej mnie gwarantuje 2 godziny radości z jazdy w temperaturach do - 10
        stopni. Tylko stopy mi marzną. Próbowałem wszystkiego, ale tu już chyba dobrze
        byłoby kupić sobie coś specjalnego. Z góry zastrzegam sobie, że nie jest to
        optymalny strój ( Nie odprowadza on potu i takie tam ), ale nie stać mnie.
        Zatrzymanie nawet na 5 min. mnie niszczy, ale robię po prostu rundkę tam i z
        powrotem, a w mieście nawet jak się złapie gumę, to jakoś da się ogrzać
        chociażby w przejściu podziemnym. Miałem taki przypadek - stopy mi już zamarzły
        i pan ochroniarz ( którego serdecznie pozdrawiam ) słuchający Radia Maryja
        ogrzał mi nogi swoją farelką. Jednak Rydzyk nie psuje zupełnie swoich słuchaczy
        • Gość: AleG Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.12.04, 17:01
          A i pytanie. Łzawią mi oczy i gluty z nosa zwisają zawsze jak jest zimno. Czy
          macie takie same objawy?
          p.s. nie choruję po powrocie z roweru
          • Gość: KA Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 02.12.04, 10:59
            Oczy łzawią co od zimna, zakładaj przynajmniej okulary, one osłonia oczy na
            tyle że powinny nie łzawić, przy mocno ujemnych temp. sprawdzają się gogle.
            Co do potopu z nosa, no cóż różnie to bywa cecha indywidualna.
            Też nie choruje, na stadionie na koronie jest stoisko na którym kupisz skarpety
            polarowe za około 10 zł para, pamiętaj by buty były przynajmniej rozmiar
            większe. Palce nóg są chyba najbardziej narażone poniewż chłodzi je wiatr i ped
            powietrza wytwarzany dodatkowo pedałowaniem a wpływ czynnika chłodzenia wiatrem
            jest ogromny.
        • Gość: Krytyk Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 20:17
          Gość portalu: AleG napisał(a):

          > ...dres ortalionowy i ortalionową kurtkę.

          i po 10 minutach ostrej jazdy jestes mokry. Nie, dziekuje za takie porady.


          > Na dół zakładam spodnie dresowe, na to krótkie bojówki.

          Czyli zero ocieplenia. Zdecydowanie nie polecam.

          > Na głowę mam
          > różową opaskę polarową ( zasłaniam czoło i uszy ) oraz kask ( polecam ).

          ... i czubek glowy marznie. Marzna takze wrazliwe zatoki. Ubior minimalistyczny
          ale w przypadku ochrony zdrowia minimalizm nie jest wskazany.

          > Rękawiczki polarowe ze stadionu za 15 zł ( dość grube ).

          W rekawiczkach polarowych bez membrany to ja jezdze w temperaturze okolo +10
          stopni. Ponizej wiatr wychladza tak, ze po 15 minutach mam zgrabiale rece.
          Przktycznie ponizej +5 polecam rekawiczki z windstoperem...kosztuja 100 zl ale
          sa warte tej ceny.


          • Gość: AleG Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.12.04, 12:54
            Krytyk. Nie stać mnie na rękawiczki za 100 zł, tymbardziej że te za 15 naprawdę
            mi starczają. Zastrzegłem, że człowiek się poci i nie można się nawet
            zatrzymać. Ja proponuję rozwiązanie, które mi odpowiada. Weź pod uwagę, że
            jeśli jest na forum ktoś o podobnych właściwościach cieplnych jak ja, to z
            pewnością może wypróbować i najwyżej napisać że mu nie pasuje. Dodam, że jestem
            z tych, co przez cały rok śpią pod kocem i nie używają swetrów kiedy mają już
            na sobie kurtkę. KWESTIA INDYWIDUALNA, więc jeśli twierdzisz, że bzdurzę, to
            się mylisz. Zimą jeżdżę dużo.
            • Gość: Krytyk Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 11:05
              A od ilu lat jezdzisz na rowerze? Ile zim zaliczyles?
              • Gość: AleG Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.12.04, 11:57
                Nie rozumiem po co chcesz się licytować? Na rowerze jeżdżę od kiedy byłem w
                stanie poruszać nogami. Takiego prawdziwego bakcyla połknąłem 10 lat temu. Zim
                na rowerze zaliczyłem 8. Co Ty chcesz udowodnić? Jeżdżę tyle, że problemem
                finansowym jest dla mnie częsta wymiana napędu itp. Ja nie będę się z Tobą
                licytował. Powiem tylko, że mam ochronę przed zimnem jak foka i to co
                napisałem, sam sprawdziłem i się do tego stosuję. Może trudno Ci zrozumieć, że
                są ludzie, którym nigdy nie jest zimno? Może też nie rozumiesz, że w Afryce
                mieszkają murzyni, a w Izraelu Żydzi?
          • Gość: Gocha Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 12:29
            Ja przy pięciu stopniach jeżdżę w zwykłych rękawiczkach z kiosku za 10zł i jest
            mi w nich za ciepło. Zaznaczam, że jestem dziewczyną i zmarźluchem. Niezła
            ciota musisz być! W ogóle po co się pytasz jak się ubrac na rower jak i tak
            wszystkich krytykujesz i wiesz lepiej??? Nie wszystkich stać na bardzo drogie
            ubrania dla rowerzystów i radzą sobie jak mogą. Forum jest po to żeby się
            dzielić doświadczeniami, a nie udowadniać, że wie się lepiej. Ciekawa jestem
            jaki masz roczny przebieg.
            • Gość: KA Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 06.12.04, 10:44
              No cóż widywałem już w zimie gości w krótkich spodenkach, mysle że też im było
              ciepło bo pewnie gdyby było inaczej to by tak nie jeździli ale myslę też za za
              20, 30 lat już nie będa jeździli rowerkiem a w najgorszym wypadku wózkiem
              inwalidzkim bo stawy odmówiąim im posłuszeństwa, bania będzie im pękać bo będą
              mieli chore zatoki, a uścisk dłoni na powitanie będzie bolesnym zwyczajem przy
              połamanych artretyzmem stawach dłoni. OSOBIŚCIE NIE NALEŻE DO ZMARŹLUCHÓW ALE
              STAWY I ZATOKI STARAM SIĘ CHRONIĆ, staram się ubierać tak by nie zapocić się
              tab by byle postój nie zamienił mnie w sopel lodu, a zdarzyło mi się już po
              dojechaniu na miejsce że przy zdejmowaniu kurtki wyleciały z rękawa kawałki
              lodu (zamarzniętego potu)
              Owszem nie każdego stać na rękawice za 100 lub więcej te za 100 nie przewiewaja
              ale przemakają itd, trzeba kombinować i za niewielkie pieniądze ubierać się
              odpowiednio trzeba tylko chcieć (np za niewielkie pieniądze kupić rękawice
              narciarskie idealne na temp mocno ujemne)
              KA

              KA
              • Gość: AleG Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.12.04, 15:12
                Nie popadajmy w skrajności. eeeeeeeeee tam, szkoda czasu
              • Gość: Roberto Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 19:24
                Ale w narciarskich rekawicach ciezko obslugiwac gripy, niestety.
              • Gość: Gocha Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 22:16
                Jak komuś jest ciepło to niech jeździ w krótkich spodenkach. Jego sprawa.
                Chodzi o to, że każdy radzi sobie jak potrafi i jest mu dobrze. Ale to, że przy
                10 stopniach na plusie gościu jeździ w polarowych rekawiczkach to nie jest
                normalne. Strasznie zniewieściali Ci "mężczyźni" niektórzy!
            • Gość: Krytyk Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 19:22
              Gość portalu: Gocha napisał(a):
              > Ciekawa jestem
              > jaki masz roczny przebieg.

              10 000 km z czego 7,5 tys przypada na miasto.
              • Gość: AleG Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.12.04, 20:04
                Podobało mi się, co powiedziała Gocha. Ciotom nie wierzę
              • Gość: Gocha Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 22:25
                Ciekawe... a Pan Kleks to mój wujek
                • Gość: Krytyk Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 20:37
                  Pytalas to ci odpowiedzialem wiec nie rozumiem twojej arogancji. A moze
                  myslisz, ze klamie? Po co mialbym to robic?
              • Gość: k100r Re: W co ubrac sie na rower? IP: 83.2.1.* 07.12.04, 13:36
                Gratujacje, calkiem fajny wynik - wychodzi tak ze 40 km dziennie.

                Gdybym nie odpuszczal na zime mialbym kolo pieciu, a tak tylko dwa i pol.
                Ale w tym roku pozno zaczalem sezon. W przyszlym roku sie poprawie - to takie
                noworoczne postanowienie...
                • Gość: AleG Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.12.04, 22:30
                  2500 to w wakacje robię z palcem w sosie. Sorry, ale nie powstrzymałem się
                  • Gość: Niedowiarek Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 23:45
                    Acha... że zacytuję klasyka "dupą po nieheblowanej desce".
                    • Gość: AleG Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.12.04, 09:15
                      Znowu skrajności?
                    • Gość: KA Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 08.12.04, 12:35
                      Gość portalu: Niedowiarek napisał(a):

                      > Acha... że zacytuję klasyka "dupą po nieheblowanej desce".

                      To raptem niecałe 40 km dziennie, wystarczy że co weekend zrobisz dalszą
                      wycieczkę np. 140 km i styknie wakacje to około 9 weekendów 9x(2x140)= 2520km.
                      a zostają jeszcze całe pozaweekendowe dni wakacji.
                      KA
                  • Gość: k100r Re: W co ubrac sie na rower? IP: 83.2.1.* 08.12.04, 12:45
                    Kazdy ma na takie wakacje na jakie go stac. Zapomnialem napisac ze ja te swoje
                    dwa i pol wykrecam do pracy, po miesci. Srednia frajda. Co dzien ta sama trasa.
                    Co dzien trzeba miec oczy dookola glowy zeby ktos mnie nie "zestrzelil"...
                    I samememu uwazac na zupelnie nieprzewidywalnych pieszych...

                    Wolalbym jakies gorki, las, cisze i swiezsze powietrze, ale coz, moze kiedys...

                    A palce lepiej trzymaj na klamkach ;)
                    • Gość: AleG Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.12.04, 15:15
                      A rozumiesz, że skoro 2,5 z palcem w sosie się wykręca, to dużo więcej można
                      machnąć z rękami na kierownicy? hehe
                      Śmiesznie jest. Jakie masz warunki w pracy? W większości "prac", że tak powiem,
                      nie da rady się umyć i przebrać
                      • Gość: k100r Re: W co ubrac sie na rower? IP: 83.2.1.* 08.12.04, 15:59
                        Jakie masz warunki w pracy? W większości "prac", że tak powiem,
                        >
                        > nie da rady się umyć i przebrać

                        Przypadkiem mam ten luksus ze jest gdzie sie przebrac (dyzurne ciuchy "pracowe"
                        bardzo sa przydatne jak po drodze zacznie padac :) ), i sprzetu tez na ulicy nie
                        trzymam (pewnie dluzej niz jeden dzien by nie postal :( ).

                        O myciu (prysznicu) jakos nie myslalem - w koncu po letniej przejazdzce
                        tramwajem spocic sie mozna podobnie jak na rowerze, a moze nawet bardziej...
                        • Gość: AleG Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.12.04, 17:54
                          można też zaśmiardnąć cudzym potem
                      • Gość: Krytyk Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 20:47
                        Nie trzeba miec super warunkow aby dojezdzac do pracy na rowerze. W koncu
                        wiekszosc holendrow wybiera wlasnie ten srodek transportu a jakos nie wierze
                        aby np w banku byl prysznic i potem pani w reczniku szla na sale do klienta.

                        Ja pracuje w typowym biurowcu i mi to w niczym nie przeszkadza aby codziennie
                        dojezdzac do pracy. Roweru takze nie stawiam na biurku tylko na zewnatrz w
                        stojaku.
                        • Gość: AleG Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.12.04, 09:15
                          Pewnie w pracy koledzy po cichu przezywają Cię "śmierdziel". Chyba, że robisz
                          sobie prysznic z Brutala
                          • Gość: k100r Re: W co ubrac sie na rower? IP: 83.2.1.* 09.12.04, 15:37
                            Niektorzy niestety maja po prostu pot o nieprzyjemnym zapachu i nic sie na to
                            nie poradzi. No chyba ze "Brutalem".

                            A gdyby im to zaczelo przeszkadzac nie poprzestaliby na przezywaniu po cichu...

                            Poza tym mianem "smierdzieli" musialbym nazwac spora czesc spoleczenstwa ktora z
                            uporem godnym lepszej sprawy truje sie nikotyna (a innych przy okazji). Przez
                            takich osobnikow musze sie trzymac po odpowiedniej stronie wiatru...
                            Do ciekawych aromatow mozna zaliczyc jeszcze kilka innych zapachow ktore
                            zupelnie nie maja nic a nic wspolnego z rowerem i poceniem sie. Ale o tym czym
                            potrafi "waniec" facet to juz dowcipy kraza.
                            • Gość: AleG Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.12.04, 22:35
                              W sumie nie można się z Tobą nie zgodzić. Sam wolę zapach świeżego potu od
                              smrodu z pyska papierośnika. Jemu z tego ryja może dawać nawet na kilka metrów.
                              A już najgorzej, jak do zatłoczonego autobusu wejdzie taki, co na progu Ikarusa
                              dopalał kiepa
                          • Gość: Roberto Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 20:56
                            Nie sadze.
                • Gość: Krytyk Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 20:40
                  Gość portalu: k100r napisał(a):

                  > Gratujacje, calkiem fajny wynik - wychodzi tak ze 40 km dziennie.

                  Dziennie przejezdzam conajmniej 30 km a czesto nawet 70 km. Jednak gdy
                  przychodzi czas letni i jade na wyprawe to dzienne dystanse wachaja sie od 70
                  km w terenie gorzystym do 200 km po plaskim i to z sakwami.

              • Gość: dzik_notecki prztyk w krytyka :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 10:49
                10 000? malizna, u nasz panocku to sie robi po 50 000-60 000 i to na jednem
                przełożeniu, jednem łańcuchu i w gumiakach, a na zime smarowanie samogonem :)
    • amelly Re: W co ubrac sie na rower? 29.12.04, 15:34
      Na początku ostrzejszego rowerowania jeździłam po prostu w trochę gorszych,
      znoszonych ciuchach - dżinsach, polarach i kurtkach. Gadanie o specjalnych
      ciuchach na rower traktowałam jako snobistyczną herezje. Aż dostałam kurtkę i
      polar znanej skądinąd firemki fox. No i uwierzcie mi - różnica jest ooogromna.
      Zupełnie inna swoboda ruchów (elastyczne wstawki) i przede wszystkim - ciepło,
      nic nie przewiewa.Tylko buty mi zostały nie rowerowe (espedów nie znoszę) -
      adidaski ruleeeeez:)
      A w tę zimę chyba naprawdę sporo się pojeździ:)
    • Gość: siostra Re: W co ubrac sie na rower? IP: *.chello.pl 29.12.04, 17:10
      1 Koniecznie zabezpiecz kolana . Ja na spodniach naszyłem 2 warstwy gęstego
      nieprzewiewnego ortalionu . Żałuję , że nie dodałem warstwy polaru .
      2 Moim patentem jest maska na twarz z neoprenu + polar ( Alpinus ) .
      Osłania dół twarzy a dodatkowo tworzy komorę przy ustach i powietrze którym
      oddycham jest o wiele cieplejsze . Dawniej po jeździe na mrozie długo kasła-
      łem . Teraz nie ma problemu . Drażnienie dróg oddechowych może skończyć się
      nawet astmą !!! To nie żarty .
      3 Generalnie zwracaj uwagę na stawy . Rękawiczki !!! Łokcie , kolana
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka