Dodaj do ulubionych

zapchane schody

IP: *.mcps.com 06.03.02, 09:56
Znacie ten obrazek, przyjezdza pociag metra na stacie Centrum pieciu pierwszym
osobom udaje sie wydostac schodami do góry, reszta musi cierpilwie czekac, az
podjada do góry.
Mieszkałem już w kilku miastach, gdzie funkcjonuje metro i wszedzie obowiazuje
zasada lewa wolna. Stoisz po prawej stronie schodów, lewą zostawiając wolną dla
osób którym się bardziej spieszy. Proste i logiczne ale nie w Warszawie.
Obserwuj wątek
    • Gość: jhbsk Re: zapchane schody IP: *.pgi.waw.pl 06.03.02, 09:58
      Zgadza się, też mnie to złości. Ale niestety myślenie nie jest u nas powszechną umiejętnością.
      • ann.k Re: zapchane schody 06.03.02, 10:01
        ani czytanie:)) bo temat ten juz wielokrotnie byl poruszany w metropolu i GW,
        ale jakos do nikogo to nie dotarlo;(((( mnie kiedys pewien babsztyl ochrzanil,
        kiedy schodzilam schodami ruchomymi po poludniowej stronie, ze schody nie sa do
        schodzenia i jak chce schodzic to zebym sobie poszla na druga strone;
        odpowiedzialam jej, ze jak chce stac, to niech korzysta z windy;
        • cubic Re: zapchane schody 06.03.02, 10:11
          Niestety taka ciemnota panuje wszędzie w Wawie i nic na to nie poradzimy. Np
          przy wysiadaniu z autobusu niektóre osoby nie dadzą Ci spokojnie wyjść tylko
          już pchają się z zastawiają wyjście. Krew mnie w takich sytuacjach zalewa. No
          ale cóż... walka z wiatrakami
          :)))))
          • Gość: Otto Re: zapchane schody IP: *.astercity.net / 10.132.129.* 06.03.02, 10:46
            W praskim metrze są napisy i obrazki przyponinające o tej zasadzie. U nas też
            by się przydały.
            • ann.k Re: zapchane schody 06.03.02, 10:49
              to ci dopiero bedzie jak nam umieszcza czeskie napisy w metrze:)))))
              • Gość: Sol Re: zapchane schody IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.02, 11:28
                jak juz nam umieszcza nam te napisy to i tak beda z bledami (jak ten o ustepowaniu miejsca) i
                okraszone okropnymi rysunkami. Zeby dotarlo chyba musieli by okleic plakatami wszystkie stacje od
                gory do dolu.......
                • palker Re: zapchane schody 06.03.02, 21:27
                  Gość portalu: Sol napisał(a):

                  > jak juz nam umieszcza nam te napisy to i tak beda z bledami (jak ten o ustepowa
                  > niu miejsca) i
                  > okraszone okropnymi rysunkami. Zeby dotarlo chyba musieli by okleic plakatami w
                  > szystkie stacje od
                  > gory do dolu.......

                  Jestem z pokolenia, które kochało Bułata Okudżawę, stąd podpowiedź rozwiązania
                  idealnego nie wydaje mi sie trudna.
                  Obok umieszczenia stosownych napisów, należy na stacjach i w wagonach metra
                  puszczać piękną piosenkę Bułata zatytułowaną Piesienka o moskowskom mietro. Może
                  być nawet w tłumaczeniu i wykonaniu Wojciecha Młynarskiego, które dobrze
                  przybliża urok oryginału:

                  "W moim metrze nikt tłoku sie nie lęka
                  Bo w nim wciąż ta sama dźwięczy piosenka.
                  Na ruchomych schodach napis ją śpiewa:
                  Stoimy z prawej, przechodzimy z lewej.
                  Porządek taki świat zawsze znał,
                  Gdy stoisz z prawej, będziesz stał.
                  A gdy w przód chcesz iść, pamietasz że,
                  Masz lewej strony trzymać się."

                  Najlepsze są stare, wypróbowane recepty a nie od dziś wiadomo, że muzyka łagodzi
                  obyczaje :-))
        • Gość: agatka_s Re: zapchane schody IP: 217.11.133.* 07.03.02, 15:34
          Cieszę się że jest jeszcze kilka osób, którym to też przeszkadza. Mnie drażni
          strasznie wiele takich rzeczy (np. to że ludzie chodzą jak tarany i jeżeli nie
          odskoczę w porę to nie ma szans). Pracowałam i w Londynie przez dłuzszy czas,
          a byłam we wszystkich centrach stolic Europy w momencie szczytu, tam ludzie też
          się spieszą, ale zasady obowiazują. Czasem w otaczającej nas rzeczywistości
          jednak mam wrażenie, że jestem z innej planety i tylko mnie chodzą po głowie
          takie "fanaberie". Naprawde się ciesze, że jest ktoś jeszcze kto myśli i czuje
          jak ja... (uups trochę ckliwie mi wyszło).
      • male_gonzo Re: zapchane schody 06.03.02, 22:04
        Gość portalu: jhbsk napisał(a):

        > Zgadza się, też mnie to złości. Ale niestety myślenie nie jest u nas powszechną
        > umiejętnością.

        A szczególnie myślenie o innych.
      • eela Re: zapchane schody 07.03.02, 13:10
        Sa kraje, gdzie za blokowanie lewej strony płaci się mandat
    • beata_ Re: zapchane schody 06.03.02, 21:37
      A mnie podobał się sposób francuski - kiedy (prowincjuszka) stałam na ruchomych
      schodach zbyt daleko od prawej strony usłyszałam wesołe "pibiiip" i już
      wiedziałam co i jak:-)))
      Cikawe czy u nas...eeech, szkoda marzyć
      • Gość: palker Re: zapchane schody IP: *.dialup.warszawa.pl 06.03.02, 21:58
        beata_ napisał(a):

        > A mnie podobał się sposób francuski - kiedy (prowincjuszka) stałam na ruchomych
        >
        > schodach zbyt daleko od prawej strony usłyszałam wesołe "pibiiip" i już
        > wiedziałam co i jak:-)))
        > Cikawe czy u nas...eeech, szkoda marzyć

        Czyżbyś subtelnie sugerowała miedzy wierszami, że najlepsze rezultaty w
        warszawskim metro można osiagnąć poprzez wyrabianie w podróżnych pożądanego
        odruchu Pawłowa :-))
        Obawiam się, że pojedyńczy biper kosztowałby z 5 tysięcy złotych a cały system
        tyle ile 5 zestawów metra + 1 stacja, zaś argumentem, dla jego zastosowania
        byłoby to, że jednak jest tańszy od kasownika za 6 tysięcy. Oczywiście mój osąd
        wynika z dotychczasowej radosnej twórczości włodarzy stołecznego ratusza. Tych
        ostatnich ogrodziłbym elektrycznym pastuchem i zaczął wyrabiać u nich odruch
        antyłapówkarski: każde wyciągniecie łapki poza ogrodzenie, w celu pobrania -
        należnej z racji sprawowanego urzędu - gratyfikacji, kwitowałbym impulsem o sile
        zdolnej powalić krowę na ziemię.
        • beata_ Re: zapchane schody 06.03.02, 22:01
          Gość portalu: palker napisał(a):

          > beata_ napisał(a):
          >
          > > A mnie podobał się sposób francuski - kiedy (prowincjuszka) stałam na ruch
          > omych
          > >
          > > schodach zbyt daleko od prawej strony usłyszałam wesołe "pibiiip" i już
          > > wiedziałam co i jak:-)))
          > > Cikawe czy u nas...eeech, szkoda marzyć
          >
          > Czyżbyś subtelnie sugerowała miedzy wierszami, że najlepsze rezultaty w
          > warszawskim metro można osiagnąć poprzez wyrabianie w podróżnych pożądanego
          > odruchu Pawłowa :-))
          > Obawiam się, że pojedyńczy biper kosztowałby z 5 tysięcy złotych a cały system
          > tyle ile 5 zestawów metra + 1 stacja, zaś argumentem, dla jego zastosowania
          > byłoby to, że jednak jest tańszy od kasownika za 6 tysięcy. Oczywiście mój osąd
          >
          > wynika z dotychczasowej radosnej twórczości włodarzy stołecznego ratusza. Tych
          > ostatnich ogrodziłbym elektrycznym pastuchem i zaczął wyrabiać u nich odruch
          > antyłapówkarski: każde wyciągniecie łapki poza ogrodzenie, w celu pobrania -
          > należnej z racji sprawowanego urzędu - gratyfikacji, kwitowałbym impulsem o sil
          > e
          > zdolnej powalić krowę na ziemię.

          Chyba nie dość jasno się wyraziłam:-))) To nie biper tak brzęczał, tylko biegnący
          lewą stroną Francuz, któremu stałam na drodze:-)))

          A pomysł antyłapówkarski znakomity!!!:-)
          • Gość: palker Re: zapchane schody IP: *.dialup.warszawa.pl 06.03.02, 22:04
            beata_ napisał(a):

            > Gość portalu: palker napisał(a):
            >
            > > beata_ napisał(a):
            > >
            > > > A mnie podobał się sposób francuski - kiedy (prowincjuszka) stałam na
            > ruch
            > > omych
            > > >
            > > > schodach zbyt daleko od prawej strony usłyszałam wesołe "pibiiip" i j
            > uż
            > > > wiedziałam co i jak:-)))
            > > > Cikawe czy u nas...eeech, szkoda marzyć
            > >
            > > Czyżbyś subtelnie sugerowała miedzy wierszami, że najlepsze rezultaty w
            > > warszawskim metro można osiagnąć poprzez wyrabianie w podróżnych pożądaneg
            > o
            > > odruchu Pawłowa :-))
            > > Obawiam się, że pojedyńczy biper kosztowałby z 5 tysięcy złotych a cały sy
            > stem
            > > tyle ile 5 zestawów metra + 1 stacja, zaś argumentem, dla jego zastosowani
            > a
            > > byłoby to, że jednak jest tańszy od kasownika za 6 tysięcy. Oczywiście mój
            > osąd
            > >
            > > wynika z dotychczasowej radosnej twórczości włodarzy stołecznego ratusza.
            > Tych
            > > ostatnich ogrodziłbym elektrycznym pastuchem i zaczął wyrabiać u nich odru
            > ch
            > > antyłapówkarski: każde wyciągniecie łapki poza ogrodzenie, w celu pobrania
            > -
            > > należnej z racji sprawowanego urzędu - gratyfikacji, kwitowałbym impulsem
            > o sil
            > > e
            > > zdolnej powalić krowę na ziemię.
            >
            > Chyba nie dość jasno się wyraziłam:-))) To nie biper tak brzęczał, tylko biegną
            > cy
            > lewą stroną Francuz, któremu stałam na drodze:-)))
            >
            > A pomysł antyłapówkarski znakomity!!!:-)

            Ci Francuzi, to jednak sknery! Wybrali najtańsze rozwiazanie, poczucie humoru:-))
            • beata_ Re: zapchane schody 06.03.02, 22:06
              Daj Boże wszystkim takowego!:-)
              • Gość: palker Re: zapchane schody IP: *.dialup.warszawa.pl 06.03.02, 22:29
                beata_ napisał(a):

                > Daj Boże wszystkim takowego!:-)

                To może razem odmówimy paciorek uniwersalny, śpiewając Modlitwę (Francois Villon)
                Okudżawy. Tym bardziej, że dobra jest ona na kłopoty w metrze, na dramatyczne
                problemy trapiące warszawskie forum i nie tylko (na szczęście) na nie:

                "Dopóki nam ziemia kręci się,
                dopóki jest tak czy siak,
                Panie ofiaruj kazdemu z nas
                czego mu w życiu brak:
                mędrca obdaruj głową,
                tchórzowi dać konia chciej,
                sypnij grosza szczęściarzom...
                i mnie w opiece swej miej.

                Dopóki ziemia obraca się,
                o Panie nasz na twój znak
                tym, którzy pragną władzy,
                niech władza ta pójdzie im w smak,
                daj szczodrobliwym odetchnąć,
                raz niech zapłacą mniej,
                daj Kainowi skruchę...
                i mnie w opiece swej miej.

                Ja wiem, że ty wszystko możesz,
                ja wierzę w Twą moc i gest,
                jak wierzy zabity żołnierz,
                że w siódmym niebie jest,
                jak zmysł każdy chłonie z wiarą
                Twój ledwie słyszalny głos,
                jak wszyscy wierzymy w ciebie
                nie wiedząć co niesie los.

                Panie zielonooki
                mój Boże jedyny, spraw
                dopóki ziemia toczy się,
                zdumiona obrotem spraw,
                dopóki czasu i prochu
                wciąż jeszcze wystarcza jej
                daj każdemu po trochu...
                i mnie w opiece swej miej."

                (tłum. Andrzej Mandalian)
                • beata_ Re: zapchane schody 06.03.02, 22:32
                  Odmówmy (odśpiewajmy) - może ktoś się do nas przyłączy...
                  • Gość: moris Re: zapchane schody IP: *.mcps.com 07.03.02, 12:58
                    Bez przesady nie trzeba Panu Bogu głowy zawracac schodami, mozna problem
                    rozwiązać bez ingerencji boskiej, kilka bilbordów w metrze, troche ulotek i
                    mozna nauczyć naród stać po prawej stronie.
                    • ann.k Re: zapchane schody 07.03.02, 15:03
                      plus pastuch elektryczny majacy sile razenia zdolna przegonic delikwenta na dol
                      schodow (niech jezdzi tak dlugo, az sie nauczy); inaczej sie nasz tepy polski
                      narod w zyciu nie nauczy myslenia, ani kultury; bo i niechby sobie stala
                      sierotka po zlej stronie, to na krotkie polskie "przepraszam" moglaby
                      zareagowac ustapieniem miejsca, zamiast opryskliwym komentarzem, ze schody nie
                      sluza do chodzenia
                      • Gość: okęciak Re: zapchane schody IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 16:55
                        wg mnie nie ma szans na nauczenie ludzi czegokolwiek.Nawet jak nauczy sie 99
                        osob to i tak zawsze znajdzie sie jedna krowa ktora zawsze bedzie blokowac
                        przejscie.To mniej wiecej to samo jak prawe pasy na jezdniach przeznaczone do
                        ruchu tylko dla taxi i autobusow.No i co z tego jak codziennie setki
                        spieszacych sie kierowcow tymi pasami jezdzi pomimo znakow i czasami policji
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka