asperamanka
03.01.12, 06:44
Te "listy czytelników" to zawsze brzmią jak kiedyś takie "listy" do redakcji "Trybuny Ludu" z prośbą o interwencję redaktora w sprawie imperializmu NATO. Ci co je w redakcji wymyślają, niech pomyślą dwa razy.
Prawda jest brutalna:
1. Marszałkowska na opisywanym odcinku rzeczywiście wygląda fatalnie z tymi bankami. Podobnie jak Plac Wilsona, Grójecka, itp. Ale jest to wynik polityki władz miasta w zupełnie innym zakresie, niż czynsze. Po prostu i na Marszałkowskiej i na Grójeckiej, że trzymajmy się tego przykładu, władza ludowa wymyśliła sobie kiedyś piesze ciągi z usługami dla mieszkańców miejscowych, i odwiedzających. I wprowadziła "lud" do miast. A władza już "nieludowa" pozwoliła na zbudowanie w centrum molochów typu Złote Tarasy czy Arkadia. Więc nikt z innych dzielnic nie przyjedzie tam chodzić po ulicy i robić zakupów, jeśli ma to wszystko, i więcej, pod dachem zupełnie niedaleko. Biur tam dziś mało, a miejscowy "lud" dziś już nie ma pieniędzy. Więc jeśli się będzie nawet prowadzić tam politykę "wykurzania" banków, na których miejscowe wspólnoty zarabiają najlepiej, to tam nie powstanie "Dolce & Gabbana", tylko szmateks, Biedronka, i Kancelaria Usług Pogrzebowych "Elizjum".
2. Te banki i tak zaraz stamtąd znikną. Otwierano je na fali dążeń "bankowców" do posiadania placówek na "reprezentacyjnych" ulicach już wiele lat temu. Teraz tam nikt nie chodzi, i nie mają klientów, a dziś banki mocno tną koszty.
3. Marszałkowską dodatkowo położyło to, że władza w ramach oszczędności zrezygnowała ze stacji metra Plac Konstytucji. Gdyby tam był łatwy dojazd metrem, to możnaby próbować jeszcze robić porządną ulicę handlową. W sumie za komuny kiedy nie było centrów handlowych i jeździło się tramwajem podjeżdżając jeden przystanek, to tam się chodziło. Bo nie było wyboru
4. O Barze Prasowym sami pisaliście w "Gazecie", że nikt go nie wykurzył, tylko właścicielka poszła na emeryturę i oddała lokal miastu. Więc o co znów raban? Bo coś podejrzewam że ktoś już ma znajomego królika, który chce wziąć tanio ten lokal pod pretekstem żywienia, i zrobi kolejnego Szwejka, ewentualnie z "obiadami abonamentowymi" dla emerytów w godzinach 15-15.30, z przedwczorajszymi sznyclami i tatarem z psa który świeżo przyjechał konno pod siodłem z Mongolii. Już w formie tatara.