sharn1 Co z tego skoro poziom absolwentów spada? 25.01.12, 14:46 Kiedys w ciemno mogłem zatrudniać takiego człowieka, dzisiaj musze z nimi przeprowadzać normalną rekrutację, bo ich przygotowanie do pracy jest zerowe. Nie sadze żeby to była wina tego pokolenia, raczej nieprzystosowania programu nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzegorz Re: Co z tego skoro poziom absolwentów spada? IP: *.play-internet.pl 25.01.12, 15:41 sharn1 napisał: > Kiedys w ciemno mogłem zatrudniać takiego człowieka, dzisiaj musze z nimi prze > prowadzać normalną rekrutację, bo ich przygotowanie do pracy jest zerowe. > Nie sadze żeby to była wina tego pokolenia, raczej nieprzystosowania programu n > auki. Potwierdzam. Rekrutowałem kilka razy osoby na różne stanowiska w moich zespołach i muszę powiedzieć że poziom studenta/absolwenta SGH dzisiaj to nie to samo co jeszcze kilka lat temu. Moja teoria jest taka, że zawiniło przyjmowanie na studia na podstawie wyników matur. A jak się zdaje matury wszyscy chyba wiemy.... takie egzamin z lekkim przymrużeniem oka. Kiedyś na SGH na studia dzienne były dramatycznie trudne egzaminy wstępne z 4 przedmiotów (historia/geografia, matematyka na poziomie starej matury w klasie z rozszerzoną matematyką i 2 języki obce). Taka ostra selekcja dawała efekty - SGH wygrywało z innymi uczelniami już na starcie, bo dostawało najlepszych absolwentów liceów. Dzisiaj stwierdzam że SGH nie obniżył poziomu, to poziom ludzi którzy się na nią dostają jest znacząco niższy. A jak wiadomo jaki by poziom uczelni nie był, to efekty zależą w dużym stopniu od "materiału ludzkiego". absolwent SGH 2002 Odpowiedz Link Zgłoś
tres1 Re: Co z tego skoro poziom absolwentów spada? 25.01.12, 15:58 potwierdzam, że niestety poziom spada dramatycznie. Zapewne w dużym stopniu winne są nowe, beznadziejne matury i brak egzaminów wstępnych. Jednocześnie nie zmniejszają się wcale aspiracje studentów, a wręcz przeciwnie - kiedyś wiedzieli, że aby coś osiągnąć trzeba na to sobie zapracować, dziś im się wydaje, że wystarczy po prostu być, odsiedzieć swoje, wziąć dyplom - i już na ciebie czekają rzesze pracodawców z wysoką pensją Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emi Re: Co z tego skoro poziom absolwentów spada? IP: *.subscribers.sferia.net 13.03.13, 17:56 I dlatego szkoła się reklamuje ;) Z badań wynika, że w 2020 roku będzie więcej miejsc na studiach (nie jestem pewna, czy chodzi o dzienne), niż studentów ;) Rozwiązania są dwa: 1. Należy zmniejszyc limit miejsc na dziennym i oczywiście płatnych zaocznych. 2. Każdy maturzysta będzie studentem ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yyy Taa jasne... IP: 193.111.166.* 25.01.12, 14:55 Jestem absolwentem SGH i zarabiam 2,5tys na reke. Jako asystentka. Mimo, ze podczas studiow pracowalam w obszarze, ktory studiowalam, zeby potem nikt mi nie zarzucil, ze nie mam zadnego doswiadczenia... Na prace, jako specjalista, obecnie nie mam szans. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pietr Absolwenci SGH: nawet 8 tys. na rękę tuż po stu... IP: 212.244.51.* 25.01.12, 15:36 skończyłem SGH 5 lata temu i uważam że to fantastyczna szkoła. nie dlatego że wykłady są takie czy inne - dlatego że jest w niej specyficzny klimat. ze szkoły wychodzisz jako osoba bardzo zaradna i potrafiąca poruszać się w biznesie, tak poprostu. bardzo polecam młodziakom - świetna szkoła. ah i te imprezy w sabinkach. nie przesadzajcie z tym wyścigiem szczurów, ja w żadnym nie uczestniczyłem a zarabiam 10-40tys miesięcznie we własnej firmie. fakt że miałem dużo szczęścia, ale wśród znajomych wszyscy sobie radzą dobrze lub bardzo dobrze. dodałbym jeszcze jedną specyficzną rzecz na SGHu - tam wyjazd do usa czy innych krajów w wakacje aby pracować to norma. byłem bardzo zaskoczony gdy w środowisku katowickim wszyscy przeżyli szok że ktoś leci TAK DALEEEEEKO żeby pracować... ten klimat działa, wszyscy to wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzegorz okeim absolwenta - o absolwentach ;) IP: *.play-internet.pl 25.01.12, 15:53 Wypowiem się jako absolwent SGH sprzed lat, który sporo lat już w korporacjach przepracował. Wg mnie kwoty podane w artykule są nieco przesadzone, choć nie dramatycznie. Moje zupełnie luźne próby oszacowania losów absolwentów poniżej ;) Powiedział bym tak: niewielki odsetek absolwentów może liczyć na pracę w "dużym" doradztwe strategicznym i będą zarabiać te przysłowiowe 8k netto. Jeżeli rocznik liczy 1000 osób, to obstawiał bym że będzie to nie więcej niż 0,5% absolwentów. Dużo więcej dostanie pracę w wielkiej czwórce, ale tu już takiego szału nie - ale też jak na absolwenta nie jest źle - pensja na start w granicach 5k BRUTTO. Biorąc pod uwagę profil uczelni to będzie pewnie jakieś 10-20% absolwentów. Kolejna duża grupa dostanie pracę w korporacjach różnej maści - FMCG, bankach, telekomunikacji, ubezpieczeniach... pensje zróżnicowane, w zależności od firmy, działu, stanowiska. Obstawiam pomiędzy 3 - 5k BRUTTO. Pewnie to jakieś 30-40% absolwentów. Osobna grupa do zakładający własne firmy. Trudno mi oszacować ich "pensje", co do ilości to obstawiam że pewnie to koło 5-10% absolwentów. No i wreszcie reszta, której się z różnych powodów nie powiodło. Albo po prostu byli za słabi, albo za mało przebojowi, albo "przespali" studia zajmując się studiowaniem i imprezowaniem, a pewnie i w niektórych przypadkach mieli najzwyczajniej w świecie pecha. I ci narzekają na forum ;) absolwent SGH 2002, później w 3 korporacjach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: okeim absolwenta - o absolwentach ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.12, 16:05 No i wreszcie reszta, której się z różnych powodów nie powiodło. a administracja państwowa? wyjazd? fimy krzaki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzegorz Re: okeim absolwenta - o absolwentach ;) IP: *.play-internet.pl 25.01.12, 16:21 > a administracja państwowa? osobiście kojarzę 2 takie osoby (zaledwie). 1 osoba pracującą jako urzędnik państwowy w ministerstwie, zarabia kiepsko, druga doszła wysoko w polityce, ale już wróciła do biznesu. > wyjazd? rzeczywiście trochę osób wyjechało, głównie do UK, ale oczywiście nie na "zmywak" tyko albo do konsultingów, albo do banków inwestycyjnych. Po wybuchu kryzysu zaczęły się powroty, nie wiem jak to wygląda z dzisiejszymi absolwentami ale większość osób z moich czasów studenckich wróciła i po doświadczeniach w dużych firmach w Londynie trafiła na całkiem ciekawe stanowiska. > fimy krzaki? rozwiń temat? absolwent SGH 2002 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: okeim absolwenta - o absolwentach ;) IP: *.195-146-139.telecom.sk 25.01.12, 16:09 Od razu widać analityczny umysł - konkretnie i rzeczowo. Zaprezentowane przez Ciebie dane są zdecydowanie bardziej racjonalne niż te z badania. absolwent sgh 2011 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiseman Re: okeim absolwenta - o absolwentach ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.12, 10:57 Twoje oszacowania zgadzają się z moimi obserwacjami i myślę, że są jak najbardziej bliskie rzeczywistości a nie temu "taniemu lansowi" z tej ankiety. Papier dużo zniesie ... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balrog Absolwenci SGH: nawet 8 tys. na rękę tuż po stu... IP: *.play-internet.pl 25.01.12, 16:02 "Jedna trzecia badanych ma już własne mieszkanie, ponad 40 proc. wynajmuje. Świadczy to o ich dojrzałości, ale też o dobrej kondycji materialnej - ocenia dr Minkiewicz." Pani doktor raczy żartować? W ciągu pół roku od skończenia studiów? Większość z tych posiadających mieszkania po prostu je dostała od rodziców. Znam dużą liczbę takich osób. Żaden bank nie da świeżo upieczonemu absolwentowi kredytu mieszkaniowego, a wątpię, żeby każdy z nich mógł zaraz po studiach (nawet jeżeli pracował od 4 roku) wyłożyć kilkaset tysięcy z kieszeni i kupić sobie mieszkanie. Błyskotliwa wypowiedź pani doktor poraża...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Absolwenci SGH: nawet 8 tys. na rękę tuż po s IP: *.home.aster.pl 25.01.12, 19:48 Nie masz racji. Oczywiście wiele z tych osób dostało mieszkania od rodziców, ale też ogromna większość tych, którzy są 0,5 roku po studiach pracuje już od 2-3 lat i mają historię kredytową oraz oszczędności na wkład własny. Dlaczego nie mieliby dostać kredytu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ToJa Skąd się biorą komentujący?! IP: *.netia.pl 25.01.12, 16:08 Siedzę sobie wygodnie w pracy i czytam komentarze pod tekstem i ręce mi opadają :) 2/3 zbulwersowanych osób, wypowiadających się w temacie pewnie nie zna nikogo z SGH, ale "na pewno wie najlepiej". Tak jak wszyscy jesteśmy specami od wypadków lotniczych, skoków narciarskich i Formuły 1. Cudowne jest też to, że znaczek SGH przyczepiają sobie nie tylko studenci dzienni, ale też zaoczni, weekendowi i podyplomowi. Może i skończyli tę samą uczelnię, ale z PRAWDZIWYMI studiami dziennymi ma to niewiele wspólnego... Przykład? Na egzaminie pisanym wspólnie dzienni muszą rozwiązać 5/5 zadań, a zaoczni 4/5 w tym samym czasie... A jeżeli chodzi o kwoty, to nie uważam, żeby były przesadzone. Kończąc SGH zarabiałam 4 kPLN brutto, rok po studiach 5,5 kPLN, a po dwóch latach 9 kPLN, wszędzie pracując 40h tygodniowo. Oczywiście mam znajomych w McKinsey, czy BCG zarabiających po 2 latach -naście lud -dziesiąt tys PLN, a są i tacy, którzy zarabiają 3-4 kPLN. Ale ze średnią z artykułu się zgodzę. pozdrawia absolwent DZIENNYCH studiów SGH, kierunki ZiM i FiB ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czesiu Re: Skąd się biorą komentujący?! IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.12, 16:58 A skąd się biorą takie trole forumowe jak Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ToJa Re: Skąd się biorą komentujący?! IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.12, 19:22 Gratuluję poziomu i konkretnej odpowiedzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: Skąd się biorą komentujący?! IP: *.home.aster.pl 25.01.12, 19:54 ToJa olej tamtego. Zgadzam sie w 100%. Na studiach i tuz po obronie zarabiałem ok. 4200 brutto (tyle by bylo na umowie o prace, ale mialem zlecenie wtedy - wychodzilo ok. 3000 netto). Jakies torche ponad pol roku po studiach ok. 5500 brutto juz z umowa o prace, teraz (troche ponad rok po studiach) ok. 6500 brutto. Odpowiedz Link Zgłoś
korpo_racja1 Re: Skąd się biorą komentujący?! 25.01.12, 18:04 Czy twój pracodawca wie, że w godzinach pracy siedzisz na necie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ToJa Re: Skąd się biorą komentujący?! IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.12, 19:21 @korpo_racja1 - jest coś takiego jak przerwa ;) Gorąco polecam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzegorz i jeszcze o samej uczelni okiem absolwenta IP: *.play-internet.pl 25.01.12, 16:21 Odnośnie samego SGH i studiowania... nie wiem dokładnie jak to teraz wygląda, ale kiedyś było tak: - bardzo wysoki poziom intelektualny studentów od samego początku, również bardzo wysokie ambicje - bardzo różny poziom wykładowców, od genialnych po słabych - ścieżka studiów zależna całkowicie od studenta, dzięki wyborowi przedmiotów i wykładowców, można było iść drogą ambitną albo łatwą... - od samego początku większość osób działała w organizacjach studenckich, kołach naukowych itp. - faktycznie od 4 - 5 roku co najmniej praktyki wakacyjne, a niektórzy już regularnie pracowali, nawet w trakcie roku akademickiego, kombinując jak pogodzić pracę ze studiami - wyścig szczurów - nie zauważyłem, chyba że ktoś ma na myśli wyścig ze samym sobą (w sensie dokładanie sobie obowiązków itd.), bo z innymi osobami nie SGH stwarzała duże możliwości, ale skorzystanie z nich wymagało odpowiedzialności i myślenia perspektywicznego na kilka lat do przodu. Jedni z tych możliwości skorzystali lepiej, inni gorzej, i tak też różnie potem skończyli w sensie zawodowym... ale większość skończyła dobrze ;) absolwent SGH 2002 Odpowiedz Link Zgłoś
vel_hornet Re: i jeszcze o samej uczelni okiem absolwenta 25.01.12, 17:03 Trudno nie zgodzić się z taką opinią. Odpowiedz Link Zgłoś
tres1 Re: i jeszcze o samej uczelni okiem absolwenta 25.01.12, 18:02 Ambicje - bardzo wysokie, poziom intelektualny niestety już nie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzegorz Re: i jeszcze o samej uczelni okiem absolwenta IP: *.home.aster.pl 25.01.12, 18:53 tres1 napisała: > Ambicje - bardzo wysokie, poziom intelektualny niestety już nie Jak już pisałem - nie wiem jak jest dzisiaj. Kiedyś poziom intelektualny był wyśrubowany. Odpowiedz Link Zgłoś
tres1 Re: i jeszcze o samej uczelni okiem absolwenta 25.01.12, 19:01 tak się składa, że coś o tym wiem - że był wyższy - to i owszem, ale żeby wyśrubowany...... to duży eufemizm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: i jeszcze o samej uczelni okiem absolwenta IP: *.home.aster.pl 25.01.12, 19:57 Pamiętajcie, ze jest niz demograficzny - to musi prowadzic do obnizenia poziomu jesli przyjmuje sie ciagle tyle samo osob. Odsetek wybitnych intelektualnie jest mniej wiecej staly w spoleczenstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzegorz Re: i jeszcze o samej uczelni okiem absolwenta IP: *.home.aster.pl 25.01.12, 20:34 Gość portalu: Maciek napisał(a): > Pamiętajcie, ze jest niz demograficzny - to musi prowadzic do obnizenia poziomu > jesli przyjmuje sie ciagle tyle samo osob. Odsetek wybitnych intelektualnie je > st mniej wiecej staly w spoleczenstwie. Nie przesadzajmy z mówieniem o jednostkach wybitnych ;) mówiłem tylko o tym, że na tle znanych mi wówczas studentów z różnych uczelni, ci z SGH bardzo odstawali "w górę" pod względem możliwości intelektualnych. A było to jak wspomniałem ja i jeszcze kilka osób - dzięki bardzo trudnym, ciężkim i wszechstronnym egzaminom wstępnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: i jeszcze o samej uczelni okiem absolwenta IP: *.home.aster.pl 25.01.12, 23:30 Nie chodziło mi o to, że na SGH wszyscy wybitni :) Bardziej o to, że w społeczeństwie występuje względnie stały odsetek wybitnych, bardzi dobrych, dobrych, przeciętnych itd. Jeśli więc w obecnie wchodzących na studia rocznikach nominalnie jest znacznie mniej młodzieży, to także nominalnie jest mniej wybitnych, bardzo dobrych itd. A przyjmuje się podobną ilość osób, więc w sposób naturalny obniża się poziom intelektualny tych ludzi. Nie zgadzam się ponadto, że wtedy byli lepsi, bo mieliście egzaminy wstępne, a teraz jest matura, to poziom jest niższy. Być może nawet jest prawdą, że Wy mieliście trudniejszy test, niemniej wtedy dostawali się najlepsi i dziś też najlepiej zdają maturę najlepsi. A więc dostają się na SGH ciągle najlepsi z całej populacji. Sposób rekrutacji nic nie zmienia. Ponadto, należy odkłamać poziom nowej matury. Ja akurat jestem pierwszym rocznikiem nowej matury i na SGH rekrutowalismy się w oparciu o nią (obowiązkowo 2 języki, geografia lub historia, matematyka), ale także mieliśmy obowiązkowy egzamin już na SGH z tzw. Przedsiębiorczości (podstawy ekonomii). A sama nowa matura nie ma nic wspólnego ze starą, którą Wy znacie. Nowa jest obiektywna, nie ma na niej ściągania (to są poważne procedury, nikt na ściąganie nie może nawet pozwolić, bo na każdej sali cały czas obecna jest kontrola z zewnątrz), poza tym jest dokładnie taka sama w całej Polsce, a więc jest porównywalna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubuś Absolwenci SGH: nawet 8 tys. na rękę tuż po stu... IP: *.home.aster.pl 25.01.12, 16:51 Do obecnych studentów, którzy to czytają. Nie nastawiajcie się, ze będzie tak różowo jak w artykule napisane. Z moich znajomych po tej uczelni ( grupa reprezentatywna, co praktyki robiła i się w środowisku akademickim udzielała) zdecydowana większość 70-80% w pierwszej pracy zarabiało 4000 + - 15%. Jedynie noliferzy co poszli do management consultingu, gdzie entry level dla praktykanta to 10k zarabiają więcej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sgh tuż po studiach to po 5 latach praktyki często IP: 80.50.141.* 25.01.12, 17:39 ależ duża część z nich pracuje już od 2roku studiów, część tych 20-latków siedzi w radach nadzorczych firm swoich rodziców, no i część pracuje w bankach za granicą (jako mięso ale zawsze to inne zarobki w PLN)... no i rachunkowość i finanse... co to za życie? :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzegorz Re: tuż po studiach to po 5 latach praktyki częst IP: *.home.aster.pl 25.01.12, 20:38 jakich "radach nadzorczych rodziców", o czym my tu mówimy... na roku jest 1000-1200 osób, co w skali 5 lat studiów daje 5-6 tys. studentów. Takich którzy mają rodziców z wielkimi firmami (nie mówię o small businessie, bo tu ani rady nadzorczej , ani kokosów nie ma) jest ilu, 1%? Nie twórzmy nierealnych legend!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szej Broniłem tam mgr dziennie równo siedem lat temu. IP: 81.15.171.* 25.01.12, 17:49 To dobra uczelnia, bo nauczyła mnie języków i samodzielności (bo nie ma grup studenckich i do wszystkiego dochodzisz sam). Pracuję na stanowiskach kierowniczych od 4 lat i zarabiam tyle, że unikam rozmów o zarobkach ze starymi znajomymi, żeby ich nie denerwować. Unikam też rozmów o posiadanych samochodach i miejscach urlopowych z tego samego powodu. Praca średnio-ciężka 9 godzin dziennie. Wcześniej studiowałem przez rok na innej uczelni, gdzie były grupy studenckie. Ten twór jest niesamowity jeśli chodzi o zabawę (mega hadkor) i beznadziejny jeśli chodzi o wpływ na poziom nauki (te pożyczane notatki, to wysyłanie jednej dziewczyny na wykład, żeby notowała gdy reszta pije w knajpie, te przekładane kolokwia i łapówki za zaliczenie ćwiczeń dla całej grupy). Tamci ludzie pomimo walorów towarzyskich są daleko w tyle pod względem zawodowym. Co składało się na sukces SGH 7 lat temu: - przejebane egzaminy wstępne - work and travel w USA (jeździło chyba z 70% studiów dziennych) - presja na języki obce - ambicja studentów Co było słabe: - nudne wykłady, - program nauczania nieprzydatny w 90% w codziennej pracy (nawet przedmioty kierunkowe) - niektórzy wku...ający studenci (głównie z Warszawy) - atmosfera snobowania (te okulary w grubych oprawkach, laptopy na schodach i wykładach (7 lat temu to było coś!), garnitury noszone bez okazji) - ludzie z AISEC'u (chyba tak się pisze) - brzydkie dziewczyny Nie byłem w żadnym kole naukowym, nie chodziłem na case'y, na wykładach raczej rzadko, przez jakieś 2 lata (głównie 3 i 4 rok) nie trzeźwiałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubuś Re: Broniłem tam mgr dziennie równo siedem lat te IP: *.home.aster.pl 25.01.12, 19:40 A co było złego z ludziach z AIESECu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: him Re: Broniłem tam mgr dziennie równo siedem lat te IP: *.home.aster.pl 25.01.12, 21:24 Gość portalu: kubuś napisał(a): > A co było złego z ludziach z AIESECu ? Organizacja ma nienajlepszy PR wśród innych studentów, mimo że dużo dla nich robi (tak tak, dla wszystkich studentów, nie tylko dla swoich członków), bo po pierwsze jest trochę hermetyczna, po drugie - co tu dużo mówić - działa tu zwykła ludzka zawiść wobec bodaj najaktywniejszej i organizującej najwięcej dużych wydarzeń i projektów organizacji na SGH (często krytykanci to ci, którzy w AIESEC próbowali, ale z jakiegoś powodu im nie wyszło) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prowokator Re: Broniłem tam mgr dziennie równo siedem lat te IP: *.icpnet.pl 25.01.12, 21:30 Najwięcej ciekawych rzeczy organizuje SKN Konsultingu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzegorz Re: Broniłem tam mgr dziennie równo siedem lat te IP: *.play-internet.pl 26.01.12, 13:52 Dla wszystkich czy dla tych którzy się interesują konsultingiem? ;) Nie wiem jak to wygląda dzisiaj, ale kiedy ja studiowałem (>10 lat temu) to pod względem organizowanych eventów i akcji na SGH samodzielnym liderem był AIESEC, potem dłuuuuugo długo nic, potem Samorząd i NZS, dalej dłuuuugo nic i potem cała reszta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szej Wow, bardzo rozwojowa organizacja. IP: 81.15.171.* 26.01.12, 10:43 Malowanie plakatów, rozdawanie ulotek i wspólne nasiadówki z pryszczatymi dzięciołami i egzaltowanymi dziewicami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiser than you Re: Broniłem tam mgr dziennie równo siedem lat te IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.12, 22:09 szej napisał(a): > Co było słabe: > - nudne wykłady, > - program nauczania nieprzydatny w 90% w codziennej pracy (nawet przedmioty kie > runkowe) > - niektórzy wku...ający studenci (głównie z Warszawy) > Nie byłem w żadnym kole naukowym, nie chodziłem na case'y, na wykładach raczej > rzadko, przez jakieś 2 lata (głównie 3 i 4 rok) nie trzeźwiałem. To wstyd, że takie osoby opuszczają mury tej uczelni. Chyba pochodzisz z jakiegoś prowincjonalnego marginesu społecznego!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szej Re: Broniłem tam mgr dziennie równo siedem lat te IP: 81.15.171.* 26.01.12, 12:56 Masz kurna racje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: johal bla bla bla IP: *.aster.pl 25.01.12, 17:56 A ja swoja edukacje skonczyłem na poziomie liceum - mature mam :). Dzis nie zaluje, ze nie podjalem dalszej edukacji. W wieku 24 lat postawilem na wlasny biznes. Mam dwa sklepy i miesiecznie zarabiam 7-9 tys na reke (wszystko zalezy od obrotu). Nie potrzebne mi byly zadne polskie pseudo szkółki pt SGH, UW, UJ ITP w rankingach na 1500 miejscu, gdzie wiekszosc profesorow to geriatria z wiedza sprzed co najmniej dekady. I nie musze tyrac po nascie godzin w house bause kuper super delloite srojte exlusive, w atmosferze patologicznych relacji, ciagle sfrustrowanych ludzi. Mam sporo wolnego czasu dla siebie i bliskich mi osob. Live your life be free :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: bla bla bla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.12, 23:22 O rany, każdy robi to co lubi. W mojej firmie nie ma patologicznych relacji, a znam wiele małych firm, gdzie są wielce patologiczne. Generalizacja jest okropna. Odpowiedz Link Zgłoś
nieprawomyslny Absolwenci SGH: nawet 8 tys. na rękę tuż po stu... 25.01.12, 18:00 Jako absolwent dodam, że ta uczelnia sprała się w II połowie lat 90. Kadra profesorska obstawiała po kilka uczelni (część szalała w Nowym Sączu), do tego biznesy, często nie mieli czasu na konsultacje ten 1 raz w tygodniu. W ogóle pojawiali się tylko pewnie po to, żeby "mieć" profesurę na SGH. Wielu z nich to ludzie dawnej epoki, po '89 szybko przesiedli się z hymnów na cześć gospodarki planowej, ew. handlu zagranicznego (w PRL to był hit) na papiery wartościowe, giełdy terminowe i wszelkie dobrodziejstwa kapitalistycznej gospodarki, jakby siedzieli w tym od lat. Ot taka grubaśna kreska. W '95 przyjęto, zdaje się, po raz ostatni skromne 800 kandydatów dziennych, potem było już grubo >1000, co tam się obecnie wyprawia, tego nie wiem. Pozdrawiam "ludzi sukcesu" z ósemką na rękę:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stan Re: Absolwenci SGH: nawet 8 tys. na rękę tuż po s IP: *.home.aster.pl 25.01.12, 18:56 Odnośnie kadry profesorskiej to rzeczywiście sporo było tam dinozaurów z innej epoki. Na przykład profesor który kiedyś doradzał Gierkowi, w latach 90-tych mówiło się że doradza Lepperowi... a jakie komunistyczne herezje opowiadał na wykładach ze gospodarczych stosunków międzynarodowych to się w głowie nie mieści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emi Re: Absolwenci SGH: nawet 8 tys. na rękę tuż po s IP: *.subscribers.sferia.net 13.03.13, 17:28 Niestety II połowa lat 90, to powstawanie lub początki istnienia prywatnych uczelni ... Byłam ostatnio na rozmowie kwalifikacyjnej na jednej z lepszych ... prywatnych uczeni w Warszawie i podczas rozmowy kwalifikacyjnej usłyszałam, że uczelnie niepubliczne, to przedsiębiorcy nastawieni na zysk ... ;) Od czegoś trzeba zacząć, SGH też zaczynała od prywatnych kursów..., mimo to moim zdaniem studenci SGH są o poziom wyżej w dalszej ... "karierze", niż studenci innych szkół, o tym samym profilu ... Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buahahahaa Absolwenci SGH: nawet 8 tys. na rękę tuż po stu... IP: *.c194.msk.pl 25.01.12, 20:20 HURRRAAA HURRRAAA NIECH ŻYJE "POLSKA Aaaaaaaaaa........." żarty narty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eh Absolwenci SGH: nawet 8 tys. na rękę tuż po stu... IP: *.centertel.pl 25.01.12, 20:46 50 % ankietowanych a nie absolwentów!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol_zoom_zoom Absolwenci SGH: nawet 8 tys. na rękę tuż po stu... IP: *.AirBears.Berkeley.EDU 25.01.12, 21:01 SGH to dobra uczelnia, ale glownie dlatego, ze maja studentow, ktorym zalezy na zdobyciu dobrej pracy bardziej niz innym, a przy tym sa tez zdolniejsi. Problem w tym, ze w Europie nikt o tej szkole nie slyszal, wiec pole dzialania absolwentow jest ograniczone do PL. W Europie maja niewielkie szanse przeciw absolwentom z lepszych uczelni z Niemiec, Francji, czy Anglii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Absolwenci SGH: nawet 8 tys. na rękę tuż po stu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.12, 23:05 Heh, ankieta jest rzeczywiście prezentowana bardzo pod publiczkę. Nawet chyba sama ją wypełniałam, szkoła wysyłała maile do WSZYSTKICH studentów z prośbą o wypełnienie, była na serwisie karierowym szkoły. Rzeczywiście z zarobkami netto troche przesadzili, ale sytuacja wygląda tak, że w pierwszej pracy na etat większość moich znajomych dostaje 3000-5500 tys brutto. Więcej zarabiają w Management Consulting albo za granicą. Co do poziomu szkoły to zdecydowanie spada. A dlaczego? Z własnego doświadczenia widzę, że szkoła przyjmuje coraz więcej studentów, pewnie z powodu problemów finansowych. Zwłaszcza na studia magisterskie (na licencjacie na moim roku było ok. 900 osób, na magisterkę przyjeli ok. 1200) - nagle pojawiło się wiele nowych twarzy - WZ UW, WNE, Koźmin, SGGW. Niektórzy z nich sobie robili po 2 kierunki - UW i SGH (twierdzili że będą mieć 2 dobre dyplomy i pracodawca się zachwyci, de facto uczyli się tego samego 2 razy jakby raz nie wystarczyło :) Porównując tych studentów i SGHowców od początku, widać ogromną różnicę w wiedzy, podejściu do studiów i doświadczeniu. Ale później wszyscy mówią, że skończyli SGH :) Trwa sesja. Jestem na 5 roku. Większość przedmiotów zaliczyłam na 4 roku, cały 4 pracowałam, od początku 5go już na etacie w big4. Wcześniej staże i działalność studencka, praktyki za granicą. Ogromna większość znajomych też już pracuje. Moje koleżanki po WZ, SGGW właśnie szukają pierwszej pracy i pomysłu na życie :) Nie ma żadnego wyścigu szczurów, są jednostki dziwne i zarozumiałe, ale to jakiś ułamek. Ludzie są ambitni i biorą sprawy w swoje ręce, wiedząc o tym, że siedzenie całe dnie na wykładach nie zagwarantuje im dobrych zarobków. Są na tyle zorganizowani, że mogą pogodzić pracę i studia dzienne bez szwanku (bez poprawek i drugich terminów) Studentka, 5 rok SGH Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ha ha Re: Absolwenci SGH: nawet 8 tys. na rękę tuż po s IP: *.dynamic.chello.pl 11.06.12, 18:09 nie zesraj się z tej swojej zajebistości :) ze tez ci sie chcialo takiego dlugiego posta pisać wielka studentko SGH... :> i to big4... w ktorym jakos pracuja ludzie i po kozminie, i po WZ UW, SGGW, lecz niee dla wszystkich jest to jakoś szczytem marzeniem i wiekszosc sie szybko stamtad ulatnia ;) milego siedzenia na bezplatnych nadgodzinach ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haha Re: Absolwenci SGH: nawet 8 tys. na rękę tuż po s IP: *.dynamic.chello.pl 11.06.12, 18:13 w ogóle smieszna jestes mowiac, ze nie ma wyscigu szczurów, a takim postem i porownywaniem sie z ludzmi i dzieleniem ich na "po sgh" i po "wz, kozminie itd" sama sobie przeczysz :) i jeszcze bezczelnie piszesz ze zdarzaja sie zarozumiale jednostki... szkoda ze nie widzisz tego u siebie ;) ale coz, taki typ, widac juz niereformowalny. pozno trafilam na tego posta i pewnie i tka go nie przeczytasz, zreszta i tak pewnie do konca bedziesz przekonana o swojej wspanialosci :> Odpowiedz Link Zgłoś
pumpernik SGH dawniej SGPiS. 25.01.12, 23:13 Tak, dla przypomnienia SGH to dawne SGPiS. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: badere A jakie sa tak naprawde oczekiwania placowe? IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.12, 23:26 polecam raport na tej stronie. studenci uczelni ekonomicznych moga zas wypelnic ankiete do najnowszej edycji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jq Absolwenci SGH: nawet 8 tys. na rękę tuż po stu... IP: 192.193.132.* 26.01.12, 06:04 Jestem absolwentem SGH, pracuje w zawodzie i rzeczywiscie po kilku latach ciezkiej pracy udalo mi sie zrobic kariere i zarabiac kilka srednich krajowych. Co ma do tego SGH... mysle ze niewiele. Jako uczelnia panstwowa z dobra renoma rekrutuje najlepszych ludzi, egzaminy wstepne sa na tyle wysrubowane ze ludzie bez talentu sie nie dostaja. Majac taka 'smietanke' nie sztuka po 5-10 lat zrobic badania i odkryc ze wiekszosc z nich osiagnela sukces. Podobnie jest z absolwentami MBA, wiekszosc na stanowiskach kierowniczych, zarabiajacy 2 razy wiecej niz przed programem, ale jak sie rekrutuje ludzi zdolnych z potencjalem to takie statystyki wcale nie dziwia. Ci ludzie osiagneliby taki sam sukces gdyby skonczyli inna uczenie czy kurs. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PO_tworek GazetaWyborcza: nawet 50 000 zł na rękę. IP: 89.174.58.* 26.01.12, 06:04 A średnia pensja jaka jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wnikliwy Absolwenci SGH: nawet 8 tys. na rękę tuż po stu... IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.12, 22:21 "Jedna trzecia badanych ma już własne mieszkanie" Jak to k...wa jest mozliwe przy zarobkach polowy badanych do 4.5 tys Cos mi tu pachnie....kreatywna matematyka.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wnikliwy Absolwenci SGH: nawet 8 tys. na rękę tuż po stu... IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.12, 22:28 "Jedna trzecia badanych ma już własne mieszkanie" Jak to k...wa jest mozliwe, jezeli polowa badanej grupy zarabia do 4,5 tys ? Cos mi tu pachnie SGH-oską kreatywna matematyka..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxc Re: Absolwenci SGH: nawet 8 tys. na rękę tuż po s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.12, 06:55 To była anonimowa ankieta w internecie. A teraz zastanówcie się, że większość osób która wzięła w niej udział to akurat ci którym się "udało", zaburzając przez to statystykę. Zresztą ja każdego rodzaju statystyki mam w d... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: najmądrzejszy Re: Absolwenci SGH: nawet 8 tys. na rękę tuż po s IP: *.centertel.pl 28.01.12, 15:26 Ten artykuł, czy raczej reklama uczelni, na pewno niczego odkrywczego nie przekazuje. Oczywiście, są pewnie i tacy co zarabiają te 8 'tysi', ale to raczej wyjątek od reguły. Zdecydowana większość zaczyna od średniej krajowej (warunki warszawskie). Poza tym, 'sgh' najlepsze lata ma za sobą. To wciąż dobra szkoła jak na warunki polskie, jednak do topowych uczelni ekon. jak np. LSE nigdy nie dorówna. W rankingach krajowych nie jest już najlepszą uczelnią ekonomiczną. Jak ktoś planuje robić poważną karierę to niech szuka szczęścia za granicą, bo sgh na pewno w tym za bardzo nie pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emi Re: Absolwenci SGH: nawet 8 tys. na rękę tuż po s IP: *.subscribers.sferia.net 13.03.13, 17:18 Zapisałam się na studia podyplomowe na SGH, których ostatecznie nie podjęłam. Nie będąc studentem tej uczelni dostałam na e-mail wiadomość o możliwości wypełnienia ankiety (ankieta nie dotyczyła w/w debaty - była wykonywana później). Nie ukrywam rozmarzyłam się przy tej ankiecie ;)) Od siebie: 1. Uważam, że uczelnia dużo daje (renoma, znajomość języków, ambitni studenci, sposób postrzegania przez pracodawców) - reszta zależy od szczęścia w życiu i co jest nam pisane ;) Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adiunkt Absolwenci SGH: nawet 8 tys. na rękę tuż po stu... IP: *.home.aster.pl 28.01.12, 15:56 Dobre sobie :PPP SGH pod rządami Budnikowskiego to bankrut. Nie ma pieniędzy na nic: ani na badania ani na pracowników. 80% kadry ma dziwne czasowe umowy. Dobra szkołą to była kiedyś, gdy Budnikowski był tylko zwykłym wykładowcą. PS - nie jestem i nie byłem zwolennikiem Rockiego, ale takiego bałaganu, który nastał wraz z nowym rektorem jeszcze tu nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andi bzdura IP: *.kuke.com.pl 19.11.12, 14:06 5 lat po studiach dziennych na SGH zarobki moich znajomych kształtują się na poziomie: 3500 brutto - 1 osoba 4500 brutto - 1 osoba 5500 brutto - 1 osoba 6000 brutto - 2 osoby 7000 brutto - 1 osoba 9200 brutto - 1 osoba Odpowiedz Link Zgłoś